PDA

Zobacz pełną wersję : Terroryzm internetowy?!



qualin
23-05-2012, 10:39
Czyzby nastaly niepewne czasy w polskim internecie ?
To juz lekkie przegiecie, zeby kupowac abonamenty za brak atakow na nasze strony internetowe.
Jeszcze troche to do naszych drzwi beda pukac zlodzieje i proponowac abonament, za nieukradzienie naszego auta itp.

http://niebezpiecznik.pl/post/szantaz-polskich-hostingow-placcie-albo-bedzie-ddos/

grudzinsky
23-05-2012, 11:03
no ladnie, a dopiero co sobie hosting wykupilem...trzeba bylo jednak zostac za zagramanica ;)

costi
23-05-2012, 11:10
Jeszcze troche to do naszych drzwi beda pukac zlodzieje i proponowac abonament, za nieukradzienie naszego auta itp.
Jeszcze trochę? Płacenie za "ochronę" to przecież stary jak świat sposób na wymuszenie, tylko dotychczas była to usługa dla firm, a nie klientów indywidualnych ;)

RobertMiernik
23-05-2012, 11:11
Obstawiam, że to podpucha.

Swoją drogą zgadzam się z wpisami pod artykułem, po wykryciu DDOSa IP powinno być blokowane, na powiedzmy trzy godziny czy tam pięć, nawet duży botnet szybko by się stawał nieużyteczny, niestety do takiej ilości filtrów firma musiała by mieć potężne firewalle ale chyba lepiej to niż permanentny DDOS.
Wadą może być spoofing ale przed tym też można się zabezpieczać.

Takie smutne czasy nastały, że bardziej może zaboleć firmę tygodniowy brak dostępu do strony www niż do banku...

fafniak
23-05-2012, 11:23
Wczytaliście się w ten komunikat? To oświadczenie? Zwróćcie uwagę na język ;)

Kurtz
23-05-2012, 11:33
A: Nic nowego
B: przed DDoS nie ma zadnej obrony. Nawet najwieksze firewalle nie pomoga, bo podczas trwania ataku usluga jest wylaczona praktycznie dla wszystkich, czyli cel jest osiagniety. A botnetow nie mozna przeciez banowac na stale.

RobertMiernik
23-05-2012, 11:40
Jest wyłączona jeśli atak trwa, jeśli wytniesz adres(y) DDOSujący(e) to DDOS się nie powodzi.
Nie można na stałe, bo może wśród zombi jest nasz użytkownik, ale czasowo jak najbardziej...

P.S. fafniak - Język dzisiejszej młodzieży - niestety...

nem
23-05-2012, 12:26
jeśli wytniesz adres(y) DDOSujący(e) to DDOS się nie powodzi.

Niestety w przypadku bardzo dużego botnetu może dość do paradoksalnej sytuacji, kiedy wytniesz sobie większość internetu :)

Dager
23-05-2012, 13:06
Swoją drogą (jeżeli to prawda) to trochę przerażające, że człowiek posługujący się językiem (już nie mówię, że polskim...) z taką fantazją, może szantażować całkiem poważne firmy. Jakoś trudno mi w to uwierzyć.

amirez
23-05-2012, 14:49
Znaczy się chłopcy koniecznie chcą swoją dalszą działalność z pierdla prowadzić, panie prokuratorze?!
Tekst pełen błędów, stylistyka na poziomie piątoklasisty szkoły podstawowej. Najzwyklejszy szantaż, godzien zgłoszenia do odpowiednich instytucji.
---------

nem
23-05-2012, 20:28
Gdyby dzieciak faktycznie dysponował taką siłą, to najpierw by zaanonsował wszędzie w koło, że o godzinie X pada NetArt, a potem szantażował. Tu po prostu jakiś nieopierzony gimbus podłączył się pod DDoS i chce wyłudzić trochę kasy. Nie ma o czym mówić :)

Kurtz
23-05-2012, 23:22
Niestety w przypadku bardzo dużego botnetu może dość do paradoksalnej sytuacji, kiedy wytniesz sobie większość internetu
Dokaldnie. Przy odpowiednio duzym botnecie tak czy inaczej, albo agresywnie banujesz adresy IP co oznacza wycinanie wiekszosci aktywnych klientow, albo pozwalasz aby ilosc requestow przeciazala Twoj server. Tak czy inaczej, usluga jest efektywnie odcieta, czyli DDoS sie powiodl.

RobertMiernik
23-05-2012, 23:48
Odcięta dla DDOSujących więc kij im w oko...

Nigdy nie hostowałem nic dla więcej niż 5000 użytkowników, więc w sumie nie mogę tego doświadczeniem kolosalnym nazwać, ale w mikro skali się sprawdza...
(a raczej jest jedynym skutecznym sposobem)