PDA

Zobacz pełną wersję : Kompensacja ekspozycji w praktyce - wasze doświadczenia



PBK
23-05-2012, 10:13
Witam.

Chciałbym się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami i jednocześnie ciekaw jestem jak sprawa wygląda u was.

Fotografuję amatorsko i generalnie nie trzymam się żadnej konkretnej dziedziny fotografii, przeważają jednak portrety i fotografia wakacyjna.

W 95% przypadków fotografuję w trybie priorytetu przysłony i podpieram się kompensacją ekspozycji.

Pewnie ameryki tutaj nie odkryłem, ale zauważyłem, że dla każdego obiektywu którego używam muszę jakby z góry zastosować konkretną korektę, żeby otrzymać poprawnie naświetlone zdjęcie (standardowy kadr bez ekstremalnego kontrastu, pomiar matrycowy).

Mój aparat to D90. Żeby może rozjaśnić o co mi chodzi, podam przykłady:
- dla 35mm f1.8 pomiar aparatu jest prawidłowy, zazwyczaj nie trzeba stosować korekty,
- dla 85mm f1.8 korekta -0,7 EV to standard, bo przy ustawieniach zerowych zawsze wychodzą przepały, zdarza się korekta dochodząca nawet do -2EV
- dla 180mm f2.8 korekta -0,3 do -0,7EV, ale zdarza się też, że przy 0 ekspozycja jest poprawna
- dla kita 18-105 zazwyczaj nie trzeba stosować korekty.
(oczywiście bierzemy pod uwagę te same warunki oświetleniowe dla wszystkich powyższych pomiarów)

Macie podobne spostrzeżenia?

I jeszcze jedno pytanie - zakładam, że zawsze staramy się uzyskać poprawną ekspozycję już na poziomie puszki, ale czasami musimy iść na kompromis - co wtedy wybieracie - poprawne cienie i przepały czy poprawne jasne strefy i smoliste czernie (mówiąc krótko - wolicie rozjaśniać czy przyciemniać w post procesie)?

Zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. :)
Pozdrawiam

wasilewk
23-05-2012, 12:03
Różnie to jest, ale np. mój N24-70/2.8G na pełnej dziurze też prześwietla - trzeba korektę -0.7eV.


I jeszcze jedno pytanie - zakładam, że zawsze staramy się uzyskać poprawną ekspozycję już na poziomie puszki, ale czasami musimy iść na kompromis - co wtedy wybieracie - poprawne cienie i przepały czy poprawne jasne strefy i smoliste czernie (mówiąc krótko - wolicie rozjaśniać czy przyciemniać w post procesie)?



To zależy, ale jednak wybieram rozwiązanie, które pozwoli na odzyskanie szczegółów - jak jest coś przepalone, to tam nic już nie ma i szczegóły 'poszły w las'.

Pzdr.

bogdi64
23-05-2012, 14:39
- po pierwsze jaki pomiar światła ?
- po drugie "f" jest wielkością matematyczną, nie fizyczną, więc przy ustawieniu dokładnie tych samych parametrów mogą być różnice (najjaśniejszy jest 50/1,8)
- po trzecie, wszystko zależy od motywu i czułości, przy wysokiej czułości "odzyskiwanie" kończy się dużymi szumami, więc zasada, czym wyższa czułość tym dokładniejsze ustawienie naświetlania - "w punkt"
we wszystkich moich aparatach (różne systemy) mam ustawione nasycenie i kontrast na minus
niestety według moich zabaw różnymi aparatami matryce cmos, są z założenia bardziej kontrastowe od ccd, dlatego w ten sposób się "ratuję" gdy zachodzi właśnie potrzeba ratowania czegoś z cieni

kendo73
23-05-2012, 23:08
jestem amatorem także jeżeli coś pomieszam to proszę o wskazówkę

ale do rzeczy , miom zdaniem kompensacja ekspozycji działa tylko przy auto-iso , lub iso z ustawieniem do okreslonej wartości jeżeli tą wartość przekracza to nie dzieje się nic ,
przy auto-iso jak korekta na + to iso idzie w górę
przy auto-iso jak korekta na - to iso w dół

bogdi64
23-05-2012, 23:33
to teraz żeś namieszał astronomicznie - podstawy przez duże P się kłaniają
Korekcja ekspozycji to taki "wymysł szatana" z czasów analoga, chodzi o to aby "inteligencję" (nie mylić z lampą bo to troszkę inna zasada - choć zbliżona) aparatu oszukać, czyli jeśli on ci coś proponuje przy ustawieniach auto (w pełnym manualu nie zadziała) powiedzieć mu, że jest głupi bo ty chcesz inaczej i w zasadzie cała tajemnica to zmiana czasu naświetlania, ale przy tych nowoczesnych super aparatach masz możliwość zaprogramowania (tfu) działania auto iso, więc następuje ingerencja w oby dwa te parametry

PBK
24-05-2012, 10:59
Dzięki za odpowiedzi. :)

@ bogdi64 - pomiar matrycowy, co zresztą napisałem w pierwszym poście ;)

Co do tego czy to "wymysł szatana" to wszystko zależy. Ja na początku też byłem sceptycznie nastawiony do tej funkcji, ale z czasem kiedy ją zrozumiałem praktycznie zawsze z niej korzystam. Kontrolować ekspozycję można w prawie takim stopniu jak manualem, a odpada nam ustawianie pierwotnej ekspozycji, bo robi to za nas aparat (zakładam korzystanie z trybu priorytetu przysłony). Potem tylko szybki rzut oka na wyświetlacz i przy odrobinie wprawy już wiesz jaka korekta jest potrzebna (jeśli jakaś jest potrzebna).

Wiadomo, że to nie manual, ale np na wakacjach rzecz nie do przecenienia. :)

Pozdrawiam ;)

yozz84
24-05-2012, 12:11
To ja dołożę swoje pytanie bo mnie zastanowiła jedna rzecz...

Po części hipotetyczna sytuacja (wynikajaca z pewnej sytuacji i "co by było gdyby"): ciemniejsze pomieszczenie, parametry rzedu 2500 iso, czas 1/125, f2.8... + włączone auto iso (w menu ustawione pomiedzy 200 a 3200, czas nie mniejszy niz 1/60)... wychodzę z pomieszczenia na plac, ktos mnie zagaduje, zapominam zmienic wartosci iso... i pstrykam dalej... rozumiem ze auto iso nie zadziała w dół ponizej 2500 i wszystkie zdjęcia będe miał przepalone ?

Druga, drobniejsza sprawa/pytanie... auto iso nie działa w trybie M ? tylko np. A, S, P itd...

bogdi64
24-05-2012, 12:28
PANOWIE - czy wy nie macie instrukcji obsługi ?
PBK - nie porównywać korekcji do manualu - korekcja ekspozycji służy do poprawienia błędów pomiaru lub celowe zmiany w naświetlaniu automatyki
yozz84 - rozbrajasz mnie - jeśli masz ustawione iso 2500 to nie masz AUTO ISO, a co ma manual (czyli ręcznie ustawienia f i t) do auto iso i AWB - to są odrębne funkcje

hobbits
24-05-2012, 12:39
to teraz żeś namieszał astronomicznie - podstawy przez duże P się kłaniają
Korekcja ekspozycji to taki "wymysł szatana" z czasów analoga, chodzi o to aby "inteligencję" (nie mylić z lampą bo to troszkę inna zasada - choć zbliżona) aparatu oszukać, czyli jeśli on ci coś proponuje przy ustawieniach auto (w pełnym manualu nie zadziała) powiedzieć mu, że jest głupi bo ty chcesz inaczej i w zasadzie cała tajemnica to zmiana czasu naświetlania, ale przy tych nowoczesnych super aparatach masz możliwość zaprogramowania (tfu) działania auto iso, więc następuje ingerencja w oby dwa te parametry

W manualu korekta ekspozycji nie ma znaczenia, o ile nie używamy lampy błyskowej.

Przy użyciu lampy błyskowej korekta ekspozycji może mieć wpływ na siłę błysku.

yozz84
24-05-2012, 12:39
zatem nadaję się do saperów ;) a tak na poważnie... wspominałem iż sytuacja hipotetyczna... nie mam przy sobie teraz aparatu aby to sprawdzić dlatego pytam... rzadko "bawię sie" w auto iso wiec przy okazji wątku chce rozwiać swoje wątpliwości... jesli mozesz mi szerzej odpowiedziec na to pytanie a nie "patrzeć z góry" to byłbym wdzięczny ;)

wracajac do tematu: mając ustawione 2500 iso i auto iso na ON rozumiem ze jedno z nich w tym momencie działa a drugie nie tak ? nie ma tak ze oba są aktywne i dopiero w momecie "zapotrzebowania na wiekszą czułosc" aparat podbije sobie iso lub obnizy jesli odczytuje ze warunki na zewnątrz są za jasne?

a drugie pytajac prosciej... Auto Iso pracuje za równo w trybie M jak i w np. A ?

bogdi64
24-05-2012, 13:03
toć pisałem - auto iso nie ma nic wspólnego z pozostałymi funkcjami - możesz mieć manual (czyli recznie f i t) a w przypadku auto iso, czułość będzie ustawiana "automatycznie"
jeśli masz aktywną funkcję auto iso to czułość będize automatycznie, jeśli ustawisz sam jakąkolwiek czułość - to ją ustawiłeś, działasz w manualnym ustawieniu czułości

hobbits - korekta ekspozycji lampy nie jest związana z korekcją aparatu, więc nawet przy ustawieniach manualnych aparatu możesz zmieniać czas długości błysku
w aparacie przy ustawieniach manualnych (f i t) korekcja nie będzie działać, choć na wyświetlaczu aparatu może się pokazać drabinka przesunięcia jej i uwaga, będzie wprowadzała zmiany w światłomierzu
i proszę Was - zaglądajcie w instrukcję, tam jest to opisane

PBK
24-05-2012, 13:07
PBK - nie porównywać korekcji do manualu - korekcja ekspozycji służy do poprawienia błędów pomiaru lub celowe zmiany w naświetlaniu automatyki
Przecież nie porównuję, napisałem tylko że jest to duże ułatwienie przy dobieraniu parametrów ekspozycji.

A co do tego...

Kontrolować ekspozycję można w prawie takim stopniu jak manualem
...to w praktyce i tak kręcisz kółeczkiem... albo zmieniasz czas migawki w M, albo kompensujesz ekspozycję w A. Jedno i to samo - to właśnie miałem na myśli.

Pozdrawiam :)

bogdi64
24-05-2012, 13:15
Przecież nie porównuję, napisałem tylko że jest to duże ułatwienie przy dobieraniu parametrów ekspozycji.

A co do tego...

...to w praktyce i tak kręcisz kółeczkiem... albo zmieniasz czas migawki w M, albo kompensujesz ekspozycję w A. Jedno i to samo - to właśnie miałem na myśli.

Pozdrawiam :)

to nie jest to samo - ustawiając parametr w manualu, parametr pozostaje stały cały czas, korzystając z korekcji i automatyki, parametr jest zmienny przesunięty o zadaną korekcję, przy korzystaniu z pomiaru matrycowego ustawiając korekcję i drugi raz kadrując zdjęcie (nam się wydaje, że to ten sam kadr - pomijając statyw) następują małe przesunięcia kadru w stosunku do kadru "pomiarowego", więc i mogą być inaczej ustawione parametry naświetlania przez aparat w takiej sytuacji otrzymasz inne naświetlanie mimo wprowadzonej korekcji

PBK
24-05-2012, 13:23
Masz absolutną rację - dlatego użyłem słowa "prawie". :)
Manual to manual - tu nie ma dyskusji. W trudnych warunkach nie do zastąpienia, natomiast do fotografowania "na luzaku" zdecydowanie wolę automatykę aparatu, lekko "kopniętą" w jedną bądź drugą stronę - prościej i szybciej. :)
Pozdrawiam

hobbits
31-05-2012, 08:52
hobbits - korekta ekspozycji lampy nie jest związana z korekcją aparatu, więc nawet przy ustawieniach manualnych aparatu możesz zmieniać czas długości błysku
w aparacie przy ustawieniach manualnych (f i t) korekcja nie będzie działać, choć na wyświetlaczu aparatu może się pokazać drabinka przesunięcia jej i uwaga, będzie wprowadzała zmiany w światłomierzu
i proszę Was - zaglądajcie w instrukcję, tam jest to opisane

Pewnie o to samo nam chodzi, choć inaczej to opisaliśmy ;)

To jeszcze raz, na przykładzie. Aparat w trybie manualnym, zakładamy, ze iso bez zmian, lampa w trybie TTL i mamy 2 ustawienia:

czas 1/160, przysłona f/2.8, korekta ekspozycji na 0 EV, korekta flasha na 0 EV
czas 1/160, przysłona f/2.8, korekta ekspozycji na +1 EV, korekta flasha na 0 EV


Światła zastanego będzie oczywiście tyle samo w obydwu przypadkach (bo iso, czas i przysłona takie same), ale lampa zapracuje inaczej. Dlatego napisałem, że jeśli nie używamy lampy, to korekta ekspozycji w manualu nie ma znaczenia na naświetlenie (ale zgadzam się, że przesunie drabinkę). I jednocześnie ma ona wpływ na naświetlenie, gdy pracujemy z lampą w trybie TTL.

bogdi64
31-05-2012, 10:39
nie wiem dlaczego tak się dzieje - dziś zrobiłem mały test w TTL i TTL bl - - fakt masz rację, gdy w manualu (aparatu) zmienię korekcję, to są zmiany w naświetlaniu (ale działania lampy ?) mimo, że korekcję wprowadzam dla światła zastanego, czyli jest ingerencja w błysk - ??? -, dla ustawień lampy manual i aparatu manual coś takiego już nie występuje
ps: przesunięcie histogramu w opcji TL bl jest większe niż w samym TTL

hobbits
31-05-2012, 12:12
Mi się wydaje, że twórcy nikonowego TTL-a stwierdzili, że skoro lampa działa w TTL i w przedbłyskach aparat widzi, że główne światło pochodzi od lampy i użytkownik wybrał +1EV na kompensacji ekspozycji, to po prostu chciał jaśniej. Dlatego trzeba przywalić trochę mocniej lampą. Jak się nad tym zastanowić, to ma to oczywiście sens :) Co więcej - wtedy można sumować korektę ekspozycji z korektą flashą. Np. jeśli nie będzie światła zastanego, a jedynie oświetlenie z lampy, to w obydwu przypadkach:

korekta ekspozycji na 0 i korekat błysku lampy na 0
korekta ekspozycji na -1EV i korekat błysku lampy na +1EV

dostaniemy dokładnie ten sam efekt.

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale gdzieś czytałem, że w canonie jest inaczej - tam korekta ekspozycji NAPRAWDĘ nie wpływa na siłę błysku.

mOSAd
31-05-2012, 15:20
toć pisałem - auto iso nie ma nic wspólnego z pozostałymi funkcjami - możesz mieć manual (czyli recznie f i t) a w przypadku auto iso, czułość będzie ustawiana "automatycznie"
jeśli masz aktywną funkcję auto iso to czułość będize automatycznie, jeśli ustawisz sam jakąkolwiek czułość - to ją ustawiłeś, działasz w manualnym ustawieniu czułości

Jeżeli tylko nie włączysz lampy. Gdy włączysz lampę w TTL ogromne znaczenie ma (w korpusie takim jak D700), ustawienie bazowego ISO. Auto iso przestaje niemal mieć znaczenie i ustawiona wartość iso, używana jest wraz z lampą dopóki da się uzyskać właściwą ekspozycję. Czyli na jak ustawisz ISO 800, to na takiej czułości będą robione zdjęcia z błyskiem. Wówczas identycznie działają też korekty dla ekspozycji i dla lampy i zmieniają wyłącznie siłę błysku lampy. W niektórych korpusach auto iso dziala trochę inaczej, ale to bardziej temat o korektach. Przy zdjęciach z lampą w TTL, korekta w korpusie, czy lampie, robi to samo. Zmienia jedynie siłę błysku. Jest to trochę głupie momentami i inne niż w Canonie, ale tak to sobie twórcy wymyślili i od lat się tego trzymają.

bogdi64
31-05-2012, 15:56
ale właśnie chodzi o to, że iso ustawione ręcznie, f i t również, a mimo tego jest ingerencja w błysk lampy mimo, że do aparatu wpisuje się korekcję dla światła zastanego co w manualu teoretycznie nie powinno mieć znaczenia, jest ingerencja w błysk lampy, czyż by jakaś niedoróbka nikona, lub zamierzony cel ?
sony i olympus (sprawdzone) w opcji manual wyłącza możliwość korekcji dla światła zastanego

mOSAd
03-06-2012, 11:37
Nie ma w nikonie czegoś takiego jak korekta dla światła zastanego. Jest *korekta ekspozycji*. Oraz osobno korekta błysku. Ponieważ jedyna identyczna możliwość korekty ekspozycji w dowolnym trybie z lampą w TTL, to zmiana sily błysku (i ISO w pewnym zakresie), to tak to jest realizowane i jest tożsama z korektą błysku.
Można było zrobić tak, by w trybach A i S korekta ekspozycji modyfikowała odpowiednie parametry, a w M by zmieniała ISO. Jednak Nikon się na to nie zdecydował. Nie wiem dlaczego. Być może wówczas byłby inny problem. Mianowicie mamy możliwość wykonywania zdjęć z lampą lub bez. Można to podpiąć nawet pod przycisk funkcyjny i szybko uruchomić. Co więcej, jest to całkiem przydatna opcja, z której nieraz korzystałem. I teraz przy korekcie ekspozycji realizowanej w obecny sposób, mamy pełną dowolność. Po pierwsze modyfikacji ekspozycji dla sceny bez błysku. Po drugie dla sceny z błyskiem. W dowolnym momencie można wykonać zdjęcie z lampą lub bez, bez dodatkowych operacji. Przy podejściu do podziału na światło zastane i błyskowe to już nie jest możliwe.

PS. A skoro Sony i Olympus wyłacza tę korektę, to w czym problem, by jej nie używać? :)

Przykład: pomieszczenie, AUTO ISO włączone, ISO ustawione na 800. Korekta ekspozycji na plus ze względu na dużo cieni. Korekta błysku na minus ze względu na odbicie od białej sukni.
1. Z lampą: ISO 800, światło mieszane, doświetlone twarze, wypadkowa ekspozycja na zero, cienie zostały doświetlone lampą
2. Bez lampy: ISO 3200, światło zastane, wypadkowa ekspozycja podniesiona

emisiek
03-06-2012, 12:35
Potrzeba korekty ekspozycji wynika z „wady wszystkich światłomierzy”.
I oczywiście braku rozpiętości tonalnej samych matryc.
Generalnie zasada jest taka: Automat - jasne plany, sceny przyciemni. Ciemne rozjaśni. Każdy sprzęt tak robi.

bogdi64
03-06-2012, 18:14
mOSAd - zaskoczyło mnie to ze względu, że używam tylko manual (iso też), dlatego NIGDY nie zwracałem uwagi na korekcję w aparacie, w momencie podpinania lampy zawsze mam w lampie ustawione na -2 do -3 i w korekcję w aparacie nigdy nie zaglądałem, a tu takie "kwiatki", czyli teraz podpinając lampę muszę jednak zaglądać w ustawienia korekcji (pod warunkiem, że lampa jest ustawiona w opcji TTL, bo widzę, że manualnym ustawieniu lampy, na szczęście to nie działa) więc człek własnego aparatu uczy się cały czas, bo może mu sprawić niespodzianki, nie przypuszczałem, że korekcja (niby ta dla światła zastanego) działa również na zestaw z lampą niezależnie od korekcji osobnej dla lampy i tej w lampie, czyli ustawiając wszystkie korekcje na - mogę osiągnąć korektę na -11 :)

hobbits
03-06-2012, 23:21
bogdi64, wydaje mi się, że kluczem do "zrozumienia" tego "paradoksu" jest nie myślenie o korekcie światła zastanego, tylko o korekcie ekspozycji (i tak nikon to nazywa) - tak jak mOSAd to opisał :)

bogdi64
04-06-2012, 10:59
bogdi64, wydaje mi się, że kluczem do "zrozumienia" tego "paradoksu" jest nie myślenie o korekcie światła zastanego, tylko o korekcie ekspozycji (i tak nikon to nazywa) - tak jak mOSAd to opisał :)

tak - traktuję teraz to jako ciekawostkę, że używając 100% manualu to dla TTL lampy mogę
- wprowadzić korekcję dla błysku
- w lampie (pod warunkiem, że nie mam sb400)
- w opcji aparatu - korekcja błysku
- w opcji aparatu - korekcja naświetlania
czyli mam 3 możliwości :) - wiem "od przybytku głowa nie boli" - mnie trochę rozbolała :)
dlatego też podałem inne systemy, w momencie ustawienia u nich pełnego manualu (włącznie z iso) opcja wprowadzenia korekcji światła zanika, pozostawiając możliwość korekcji w lampie i korekcji błysku w aparacie
wiem, drążę temat (ale to jako podsumowanie), który zrozumiałem i tak jak napisałem - w tym momencie jest to dla mnie ciekawostka