PDA

Zobacz pełną wersję : T-Mobile drenuje kieszenie klientów pobierając nienależne pieniądze z ich kont.



Wojteksw
22-05-2012, 21:11
T-Mobile drenuje kieszenie klientów pobierając nienależne pieniądze z ich kont. Spotkała mnie przykra niespodzianka ze strony operatora T-Moblie, wyjaśnię w kilku słowach, ku przestrodze dla innych użytkowników. W dniu 17 kwietnia mój syn posiadający telefon na kartę w sieci T-Mobile, skuszony wieloma reklamami postanowił aktywować pakiet internetowy „ Internet w telefonie 350 MB”. Po dokonaniu aktywacji i pobraniu z konta karty sumy 12 zł, mógł korzystać z połączeń internetowych prze 1 miesiąc. W tym okresie jednak wykorzystał tylko 250 MB. Było by wszystko w porządku gdyby nie fakt, że T-Mobile oprócz pobrania za pakiet nalicza za Internet drugi raz i aby było śmieszniej nie po każdym korzystaniu lecz po pewnym czasie. W efekcie tych działań, karta został zablokowana i stan konta jest ujemny. T-Mobile nie raczyło powiadomić o zaistniałej sytuacji wysyłając SMS. Syn będąc w niedzielę poza domem nie miał kontaktu z nami. Po powrocie w niedzielę do domu o godz. 15 natychmiast ten fakt zgłosiliśmy do BOA, konsultant przyznał nam rację i powiedział że jest ewidentny błąd w systemie, sprawa będzie niezwłocznie naprawiona. Jakie był nasze zdziwienie, kiedy dostaliśmy za kilka minut wiadomość, że nasz sprawa jest rozpatrzona negatywnie. Małżonka natychmiast ponownie dzwoni do BOA i ponownie słyszy od konsultanta, że jest błąd w systemie, bardzo przeprasza, sprawa będzie niezwłocznie wyjaśniona. Efekt jest taki, że nadal karta jest zablokowana, brak jest możliwości wykonywania połączeń, saldo jeszcze bardziej jest na minusie. W rozmowie popołudniowej z konsultantem dalej słyszymy, że to wina systemu i on nic nie może zrobić bo od tego jest dział techniczny, a on nie ma takich uprawnień oraz nie może łączyć rozmów z działem technicznym. Ewidentny błąd systemu T-Mobile nie potrafi załatwić przez kilka dni. Dziwi mnie podejście T-Mobile do stałych wieloletnich klientów, z tą firmą jesteśmy nieprzerwanie od 1996 mając 4 telefony i chyba to był błąd. Za kilka miesięcy kończą nam się umowy okresowe i trzeba poważnie zastanowić się nad zmianą operatora.

tomek...
22-05-2012, 22:05
Z T-Mobile tak już jest...
Ja też spotkałem się z absurdalnym błędem systemowym. Zamówiłem przedłużenie umowy wraz z telefonem poprzez iboa i okazało się, że wystąpił błąd z przetwarzaniem zamówienia i do czasu rozwiązania problemu przez dział techniczny moja umowa jest w zawieszeniu. Przez równy miesiąc nie mogłem nic zrobić, ani podpisać nowej umowy, ani rozwiązać obecnej (mimo, że minęły już 2 lata), ani dokonać zmiany abonamentu. Zupełnie nic, bo "zlecenie jest przetwarzane". I tak przez miesiąc i ok. 15 rozmów telefonicznych z BOA. Poczułem się jak bohater powieści Kafki. Dopiero gdy wkurzyłem się totalnie i wysłałem pismo grożąc natychmiastowym rozwiązaniem wszystkich możliwych do rozwiązania umów w mojej firmie, nagle znalazł się ktoś, kto potrafił rozwiązać sprawę. Nie wiem, jak długo by to trwało, gdybym był użytkownikiem indywidualnym posiadającym jedną umowę.
Generalnie w T-mobile kuleje dział techniczny, a rozwiązywanie każdego problemu ciągnie się w nieskończoność. Chyba czas rozejrzeć się za nowym operatorem (po 15 latach z Erą).

Pozdrawiam
Tomek

RobertMiernik
22-05-2012, 22:15
Musicie być świadomi jednego:
Wszystkie BOA, HelpLine, Niebieskie linie i inne telefoniczne pomagajki, zostały stworzone w jednym celu:
żeby klient usłyszał 'właśnie przekierowuje pana problem do działu technicznego', 'dział techniczny już się tym zajmuje', etc.

Gość z drugiej strony jest bezpieczny bo nie widzi klienta, ma tylko głos w słuchawce.
Klient słyszy, że już ktoś się zajmuje jego problemem, na dodatek, to nie gość z drugiej strony tylko 'dział techniczny' więc nawet się 'nie może' denerwować na swojego rozmówcę, bo to przecież 'niezależne od niego' i zepsuł to ktoś inny.
Na dodatek, żeby coś załatwić trzeba zadzwonić ze dwa, trzy razy więc w międzyczasie zdążysz 'ochłonąć'.

Rozwiązanie jest jedno: chcesz coś załatwić idź porozmawiać z prawdziwym człowiekiem...

Greg77
22-05-2012, 23:13
Na dodatek, żeby coś załatwić trzeba zadzwonić ze dwa, trzy razy więc w międzyczasie zdążysz 'ochłonąć'.


Hehe.....no na mnie to dziala w druga strone i za ktoryms z kolei telefonem eksploduje.....no, ale wiele udalo mi sie tak zalatwic:D
Obecnie jestem w Irlandziej sieci "3G" i wszystko by bylo ok, ale helpline ktore jest bardzo pomocne jest niesamowicie trudne do zrozumienia, pracuja tam sami ludzie z dalekiego wschodu i nawet Irlandczycy ich nie rozumieja:D:D
Era nie od dzis kreci i wykozystuje naiwnosc uzytkownikow, trzeba byc czujnym co jest bardzo dolujace:(

Majek
22-05-2012, 23:22
Musicie być świadomi jednego:
Wszystkie BOA, HelpLine, Niebieskie linie i inne telefoniczne pomagajki, zostały stworzone w jednym celu:
żeby klient usłyszał 'właśnie przekierowuje pana problem do działu technicznego', 'dział techniczny już się tym zajmuje', etc.Musicie być też świadomi tego, że większość BOA są obsługiwane przez firmy typu Call Center...

Wojteksw
23-05-2012, 08:33
Rano małżonka dzwoniła na BOA T-Mobile i jak zwykle rozbrajający miły głos, proszę się nie denerwować, pieniądze będą zwrócone, to tylko system. A karta dalej zablokowana. Jestem ciekawy jak jest w Play, czy też tak jest. Za miesiąc ja muszę wybierać.

fafniak
23-05-2012, 09:08
Każda z tych firm będzie mieć was w ..... jak zaczniecie dzwonić z problemem. Są mili tylko przy pozyskiwaniu klienta.
O burdelu w orange mogę sporo napisać.
T-mobile zbłaźnił się nie umiejąc przesłać tabletu przez prawie miesiąc. Z kolei jeszcze jako era- zachował się jak normalna firma gdy operator włoski naliczył mi ponad 7h połączenia na pocztę głosową.
NA plusa wielu moich kolegów narzeka....
Ktoś niedawno pomstował na play- także ze względu na bałagan

jm
23-05-2012, 09:14
Jestem w erze/t-mobile ...od zawsze.
Na Erę (biznes) nie narzekałam nigdy.
Teraz jeden z numerów ma koniec umowy, warunki przedłużenia w T-mobile są gorsze niż rok temu, dużo gorsze.
Innych kłopotów, odpukać nie miałam, ale w przypadku T-mobile wydaje się, że lepsze już ...było:(

Słowo "system" to słowo klucz we wszelkich infoliniach...

fafniak
23-05-2012, 09:31
Też potwierdzę jedno - era się skończyła

jaś
23-05-2012, 09:45
Też jestem w erze "od zawsze" czyli kilkanaście lat, t-mobile zdaje się się nie wiedzieć że utrzymanie starego użytkownika jest tańsze niż pozyskanie nowego, a telefony zwykle przemieszczają się stadami i strata jednego okazuje się stratą kilku.

strebor
23-05-2012, 10:03
Ja w erze jestem od '98 w zeszłym roku powaliła mnie na kolana oferta przedłużenia umowy i przeniosłem jeden nr do play, przez rok użytkowania nie było niespodzianek a w erze kilka niemiłych zarówno na abo jak i prepaidzie (min debetowe saldo, jak kuźwa można zezwalać na debet na karcie, środki sie skonczyły to powinno być finito) więc przyszła pora na wyprowadzenie reszty numerów do czego przyczyniła się też "rewelacyjna" oferta przedłużeń umów. Coś im na dobre nie wyszło przejęcie przez niemca.

till
23-05-2012, 10:09
Niech ktoś mi wyjaśni jak można zrobić debet na pre-paidzie? Operator musi chyba stosować tu jakiś haczyk?

RobertMiernik
23-05-2012, 10:17
Niektóre usługi mają odroczoną płatność, da się.

strebor
23-05-2012, 10:21
Już Ci mówię w erze wszystko jest możliwe, mają na karcie sim takie coś jak simextra i tam min możesz sprawdzić stan konta ale są również usługi dodatkowe jakieś chyba horoskopy humor etc i moja córka czytała sobie dowcipy okazało się że pomimo że wyczerpała środki licznik bił nadal i zdaje się że dobiła do - 25 pln'ów jakie było moje zdziwienie jak jej doładowałem 20 pln a tu komunikat że brak wystarczających środków na koncie na połączenia. NA infolini pan miłym onem poinformował skąd debet i oswiadczył że usług sim extra nie można deaktywować tylko trzeba uważać jak się korzysta z telefonu. Pierwsze co zrobiłem udałem się do salonu aby zarejestrować prepaida, chyba wiadomo po co.

till
23-05-2012, 10:33
Ostatnio miałem prepaida jakieś 7 lat temu i może coś się faktycznie pozmieniało... Nie rozumiem tego, idea powinna być taka, jak ktoś napisał wyżej - kończy się kasa na koncie, koniec zabawy. No ale widocznie ktoś wymyślił jak można jeszcze ogolić klienta z prepaidem i okazało się, że działa.

RobertMiernik
23-05-2012, 10:55
Nie, zawsze tak było, ja też nie mam prepaida od lat, ale wtedy też można było zejść poniżej zera.

credka
23-05-2012, 11:17
Jestem ciekawy jak jest w Play, czy też tak jest. Za miesiąc ja muszę wybierać.
Play miewał na początku naszej umowy (2011) trochę problemów technicznych, kilka wpadek zaliczyli, ale też niesamowicie przyjemnie te problemy nadrobili... Świetny kontakt, szybkie odpowiedzi na zgłoszenia (reklamacja trochę dłużej, ale efekt cacy), wszystko ładnie wyjaśnione i naprawione. Pierwsze 2 miesiące to było ogarnianie ich systemu i prostowanie wpadek, teraz jest czysta przyjemność użytkowania. To tylko system jak wszędzie, pytanie jaką politykę stosuje firma, jak traktuje klientów, jak szkoli i wyczula swoich pracowników... Tu Play muszę pochwalić, przynajmniej na razie :)

Wojteksw
23-05-2012, 13:17
Niech ktoś mi wyjaśni jak można zrobić debet na pre-paidzie? Operator musi chyba stosować tu jakiś haczyk?

Myk polega na tym, że Internet nie jest rozliczany na bieżąco lecz z kilkudniowym opóźnieniem i tak było w przypadku syna. Miał on pakiet internetowy do dnia 17 maja, lecz rozliczenia były po 20 maja i skasowano mu wszystkie środki na karcie oraz powstał debet. Gdyby Internet był rozliczany na bieżąco to wówczas by zorientował się, że oprócz zapłacenia za pakiet są jednocześnie pobierane środki za korzystanie z Internetu. Firma T-Mobile pobiera jednocześnie dwa razy za tą samą usługę.
Mimo jasnej i klarownej sytuacji nie potrafią naprawić własnego błędu.

Wojteksw
25-05-2012, 08:16
Operator oddał pieniądze i odblokował kartę, żadnego wyjaśnienia, rekompensaty czy przeprosin. Niesmak pozostał, będzie zmiana operatora. Jeżeli T-Mobile tak opieszale działa, to będzie tracił a nie zarabiał.

shaolin
25-05-2012, 08:44
Jezeli ktos teraz bedzie podpisywal umowy na abonament telefoniczny w Pleju to radze uwaznie sie zapoznac z tym co Wam daja do podpisania i nie podpisywac nic dodatkowego oprocz tego po co przyszliscie (w stylu do abonamentu niby dostaniecie internet na 7 dni testowo, a tak naprawde dostaniecie go na okres trwania abonamentu telefonicznego i bedzie trzeba bulic) bo mozna sie bedzie naciac.

A ogolnie to w Pleju jest ultrabajzel ostatnio. Kiedys bylo fajnie (wielu znajomych ma abo/prepaidy w Pleju), teraz jest coraz gorzej niestety i to zarowno na linii Plej - klient, jak i na linii Plej - pracownik Pleja (tu jest zal.pl).

Author2008
25-05-2012, 08:47
Witam, to i ja się przyłącze do wątku. Od 7 lat pracuje w Plusie i broń Boże nie zamierzam go wychwalać pod niebiosa. Wiele dziwnych akcji już przeszedłem. Miałem prywatnie swój numer w Orange, Play i teraz w Plusie. Nigdy w Erze. Nigdy również nie miałem poważniejszych problemów z żadnym z operatorów, ale uwierzcie mi-cuda są w każdej sieci i jest to nieuniknione. Systemy są tylko systemami, ludzie tylko ludźmi. Przy obsłudze kilku milionów abonentów wpadki są nieuniknione. Niestety musimy się przyzwyczaić że Infolinia jest tylko po to by wysłuchać naszego żalu. Wszędzie mówi się o podnoszeniu standardów obsługi klienta. Gdybym opisał Wam czego od sprzedawcy się wymaga w obsłudze klienta to byście się za głowę złapali. Co z tego że ja zrobię super wrażenie jak zawali ktoś na górze albo system. Klient chce jak najszybszego rozwiązania problemu ale są "chore" procedury, które nie pozwolą na szybkie załatwienie tematu i później zaczyna się, że klient zmienia operatora. Jest dobrze gdy nic się nie dzieje ale jak pojawi się problem...kółko się zamyka. niestety jest to nieuniknione. Żyjemy w czasach sieciówek, schematów, systemów, procedur, biur obsługi klienta, standardów itd. itd. itd.
I ta migracja od operatora do operatora będzie trwać bo na taką obsługę jesteśmy skazani czy tego chcemy czy nie.

Sent from my Galaxy S2 Device

credka
25-05-2012, 08:51
Ooo, shaolin, to mamy zupełnie różne opinie :) Możesz 2 słowa więcej o tym oszustwie internetowym? Jak to niby na 7 dni, a jednak na cały abo? Chodzi może o szybką reakcję przed terminem, by zgłosić rezygnację (popularna metoda zatrzymania klienta, czyli stracenia go)?


Co z tego że ja zrobię super wrażenie jak zawali ktoś na górze albo system. Klient chce jak najszybszego rozwiązania problemu ale są "chore" procedury, które nie pozwolą na szybkie załatwienie tematu i później zaczyna się, że klient zmienia operatora.
Ano właśnie to, że robisz super wrażenie, to właśnie jest mega zadaniem pracownika, by łagodzić stan ducha klienta ;) Chyba nie zaprzeczysz, że lubisz być miło obsługiwany? Jeżeli jest dobry kontakt, jeśli sprzedawca nie olewa klienta, ale dba o niego od początku do końca, a nawet potem, to taki klient ma zdecydowanie inną cierpliwość, inne podejście i wyrozumiałość, a przede wszystkim inne opinie, które lecą szeroko w świat...
Twoim zadaniem, jako pracownika jest zadbać o doskonały kontakt (obsługę) klienta, robisz co możesz, reszta należy do techników, itp... W momencie, kiedy klient zgłasza swój problem i jest olewany przez coraz dłuższy czas, to jak może się czuć w takiej współpracy? Problemy techniczne zdarzają się wszędzie, klient to zrozumie, tylko trzeba umieć z nim rozmawiać.

shaolin
25-05-2012, 09:41
Ooo, shaolin, to mamy zupełnie różne opinie :) Możesz 2 słowa więcej o tym oszustwie internetowym? Jak to niby na 7 dni, a jednak na cały abo? Chodzi może o szybką reakcję przed terminem, by zgłosić rezygnację (popularna metoda zatrzymania klienta, czyli stracenia go)?


O to chodzi ;) nie mowia Ci, ze to normalna umowa, tylko ze nibytest na 7 dni, a jak sie skapniesz co jest grane to najczesciej jest za pozno na odwrot. A potem pewnie bedzie, ze trzeba bylo czytac co sie podpisywalo... ;)

Nie wiem czy to juz weszlo w zycie (bo taki jest plan, zeby wprowadzic to w calej PL) ale po prostu uwazajcie.

Wojteksw
25-05-2012, 19:23
Ciekawostką jest fakt, że każdorazowo dzwoniąc na BOA T-Mobile i pytając o drobne sprawy, natychmiast po zakończeniu rozmowy mieliśmy telefon z automatycznym testem oceny obsługi BOA. Jednak w całej sprawie wyjaśniania pobierania nienależnych pieniędzy, rozmów telefonicznych z BOA było kilka, nie było żadnego telefonu zwrotnego z prośbą o ocenę obsługi, widocznie wiedzieli jaką ocenę dostaną. Będę przyglądał się dokładnie umowie podczas zawierania nowej taryfy i raczej to będzie Play.

Korchez
26-05-2012, 08:23
W plaju mogą Cię traktować gorzej niż w TMobajlu. Ich główną zasadą jest z definicji odrzucanie wszystkich reklamacji. No i jak ktoś korzysta aktywnie z telefonu w różnych miejscach to już nie jest różowo. Problemy z połączeniami, brak internetu itp... Chyba że telefonu chcesz używać głównie w domu i masz tam zasieg.

Sapphiron
26-05-2012, 08:44
Chwała Bogu że korzystam z Plusa... Moi rodzice kiedyś byli w Erze teraz w t-mobajlu ale przesiedli się na plusa i są zadowoleni... Teraz cała rodzinka w plusie i jest spokój. Zero problemów, zero narzekania że drogo, zero takich przypadków jak tutaj. Moja Ewcia ma pakiet w simplusie i jak jej się kończy to dostaje smsa że "uwaga niedługo skończy się pakiet internetowy." lub podobne. Nigdy niespodzianki że coś nie ten teges...

kronos28
26-05-2012, 09:18
Też potwierdzę jedno - era się skończyła

jakieś 5 lat temu...


W plaju mogą Cię traktować gorzej niż w TMobajlu. Ich główną zasadą jest z definicji odrzucanie wszystkich reklamacji.

to raczej zasada większości dużych firm i korporacji... Dlatego nie należy dać się spławiać, bo właśnie na to liczą (oszczędności).


No i jak ktoś korzysta aktywnie z telefonu w różnych miejscach to już nie jest różowo. Problemy z połączeniami, brak internetu itp... Chyba że telefonu chcesz używać głównie w domu i masz tam zasieg.

aktywnie korzystam... w/w problemów brak... Oczywiście jak sobie odpale w środku lasu google maps czy net to jasne, że nie będzie to chodzić jak w centrum warszawy, bo w takich miejscach to EDGE i to raczej słabej jakości ale zadzwonić - zadzwonię (na roamingowych nadajnikach).

fafniak
26-05-2012, 09:35
Chwała Bogu że korzystam z Plusa... Moi rodzice kiedyś byli w Erze teraz w t-mobajlu ale przesiedli się na plusa i są zadowoleni... Teraz cała rodzinka w plusie i jest spokój. Zero problemów, zero narzekania że drogo, zero takich przypadków jak tutaj. Moja Ewcia ma pakiet w simplusie i jak jej się kończy to dostaje smsa że "uwaga niedługo skończy się pakiet internetowy." lub podobne. Nigdy niespodzianki że coś nie ten teges...

uhm....ileż razy słyszałem to samo co piszesz o erze tylko w kontekście plusa.
Wszyscy są siebie warci. Zależy im tylko na pozyskaniu nowego klienta - stary klient jest - jak odejdzie - trudno

Sapphiron
26-05-2012, 09:41
Czy ja wiem... Ja przechodząc z mixa (po ponad 6 latach korzystania) na abonament dostałem bardzo przyjemne bonusy z racji stażu :) i że nie dbają o starych klientów to raczej lekka przesada ;)

fafniak
26-05-2012, 10:03
zobaczymy jak ci się skończy ten pierwszy okres

Author2008
26-05-2012, 10:04
Sapphiron... w całym gąszczu krytycznych uwag miło słyszeć że jednak jest ktoś zadowolony z Plus a. Jak będzie ci się kończyć umowa to daj znać. Powiem ci co zrobić aby było lepiej :D

Sent from my Galaxy S2 Device

Erie
26-05-2012, 10:08
Dokładnie tak jak Fafniak napisał - wszyscy są siebie warci. W każdej sieci stary klient jest tylko dojną krową, liczą się nowe aktywacje/ umowy... bo od nich pracownicy mają bonus. Od starego użytkownika nic. Przy przedłużaniu umowy najczęściej dostaje się gorsze warunki niż gdyby podpisać nową umowę prosto z ulicy. Gdyby nie chęć zachowania numeru to wiele osób po zakończeniu umowy x rozwiązywałoby ją i podpisywało nową y, z lepszym zaparatem za mniejsze pieniądze, z lepszymi taryfami, z bonusami na start itd.

Ogólnie żadnych sentymentów - sieci są po to by łowić klientów i na nich zarabiać (ewentualnie ich doić). Przynajmniej tyle dobrze, że po wielu latach w końcu i w naszej kochanej Polsce wprowazili taryfy z nielimitowanymi rozmowami do pozostałych sieci za realne pieniądze. Ile jednak najpierw naciągnęli kasy za rozmowy to ich... pamiętam stawki po prawie 2 zł za minutę wewnątrz sieci i to za każdą rozpoczętą minutę.

ASAHI
26-05-2012, 10:23
Każda sieć ma pracowników. Jedni są ok, inni trochę jakby mniej. I jak się trafi na takiego olewusa to nawet prosta sprawa jest problemem. Ja jestem, a właściwie byłem, od początku w erze. I nie narzekałem mimo kilku drobnych problemów. Tylko że ja nigdy bym się nie skusił na abonament. Tylko karta. Co do naliczania opłat po wyczerpaniu kasy na koncie, to tez tak czasem mam, zwłaszcza jak chodzi o internet, ale i za połączenia też mi się kiedyś udało załapać na minus. Z tym że wszystko zostało wyjaśnione. Ja słyszę narzekania na każdą z sieci, nie ma operatora idealnego, a jak wiadomo trawa na innym pastwisku będzie zawsze bardziej zielona ;-)
Każdy powinien poszukać, spróbować innych sieci i wybrać to co mu najbardziej pasuje.