Zobacz pełną wersję : Hulajnoga dla 10 latki :)
Cześć.
Skoro inni pytają o rowery, ja zapytam o hulajnogę.
Zamierzamy kupić mojej 10 letniej siostrze nową hulajnogę, bo poprzednia już się trochę "wyeksploatowała".
Dlatego też chciałem się was poradzić, co wybrać?
Są różne wielkości kół - małe, duże, dmuchane, kauczukowe itp.
Czy do jazdy miejskiej lepsze będą koła małe (100 mm) czy duże (200 mm i większe)?
Czym kierować się w zakupie?
Będę wdzięczny za wszelkie rady, bo jest tego na rynku trochę, ceny od 50 zł do 1000 zł, a dla mnie to nie ma większej różnicy :razz:
Dodam, że chciałbym zmieścić się w 300 - 350 zł.
jacek.gold
13-05-2012, 10:45
weź siostrę i niech pokaże która się jej podoba
oboje unikniecie rozczarowania nietrafionego prezentu
:) jej by się podobała każda, byle by jeździła.
Problem tylko, jakie koła wybrać, bo co do całej reszty to nie widzę różnicy.
No i czy warto płacić za hulajnogę 300 zł, czy może wystarczy taka za 100?
jacek.gold
13-05-2012, 10:57
znajdź taką która się jej podoba za 150 a za rok jak ta się sfatyguje kup następną ;)
na pewno zyskasz w jej oczach
Rafał_Sz
13-05-2012, 11:11
Jak pożyczałem, żeby się przejechać, to zdecydowanie lepsze były większe i pompowane kółka. Szybciej i bardziej komfortowo. Tylko, że mniej poręczna jest taka konstrukcja. Ale z większej górki można się już spokojnie zabić. :)
Kup jej hulajnogę z napędem - będzie zachwycona:)
robin102
13-05-2012, 12:38
...., bo poprzednia już się trochę "wyeksploatowała".
No i starczy hulajnogi bo dojechać na niej można w szybszym tempie do przykurczu biodrowego skutkującego poważną skolizą u dziecka. Żadnych hulajnog dla dzieci. To zdanie nie moje, ale uczonych profesorów ortopedów. Dzieci dziś w ogromnej ilości mają pokrzywione kręgosłupy. Nie trzeba im już w tym pomagać praca jednej nogi najczęściej lewej w efekcie prawe biodro łapie przykurcz i leci sobie kręgosłup w literę S :(
Robin, co to za herezje? ;) A to już nie wolno odpychać się jedną, a po zmianie drugą nogą?
Dla mnie to podobna brednia jak ta, że od gry w tenisa dostaje się skrzywienia kręgosłupa.
Fakt, że jak dziecko zaczyna to odpycha się tylko jedną nogą, ale jak do pokonania jest większy dystans to dzieci same z siebie zmieniają nogę, bo ta odpychająca po prostu się bardziej męczy. Nie ma zatem co demonizować.
Co do samej hulajnogi to ja ostatnio kupiłem swojej córce (7 lat) hulajnogę Hudora Big Wheel na kółkach 14,4 cm za 219 zł (niemiecka). Wcześniej mieliśmy jakiegoś chińczyka za 50 zł na kółkach 10 cm. Powiem tak - niebo a ziemia i pod względem wykonania i komfortu jeżdżenia. Jeśli córka nie jest z tych co skoczą na hulajnodze po rampach to kupiłbym na kółkach 20 cm. Hudora robi naprawdę niezłe, choć w Intersporcie też widziałem jakąś niezgorszą - tylko różowych nie mieli :)
Robin, co to za herezje? ;) A to już nie wolno odpychać się jedną, a po zmianie drugą nogą?
Wolno się odpychać na przemian, podobnie jak można trzymać łyżkę raz w prawej i lewej ręce jedząc zupę.:wink:
Fakt, że jak dziecko zaczyna to odpycha się tylko jedną nogą, ale jak do pokonania jest większy dystans to dzieci same z siebie zmieniają nogę, bo ta odpychająca po prostu się bardziej męczy. Nie ma zatem co demonizować.
Co do samej hulajnogi to ja ostatnio kupiłem swojej córce (7 lat) hulajnogę Hudora Big Wheel na kółkach 14,4 cm za 219 zł (niemiecka). Wcześniej mieliśmy jakiegoś chińczyka za 50 zł na kółkach 10 cm. Powiem tak - niebo a ziemia i pod względem wykonania i komfortu jeżdżenia. Jeśli córka nie jest z tych co skoczą na hulajnodze po rampach to kupiłbym na kółkach 20 cm. Hudora robi naprawdę niezłe, choć w Intersporcie też widziałem jakąś niezgorszą - tylko różowych nie mieli :)
Dzięki, właśnie o takie opinie mi chodziło.
Sam właśnie myślę o tej firmie, tylko większy rozmiar (205 się chyba nazywają).
Siostra wcześniej miała właśnie takiego chińczyka więc po zmianie powinna być zadowolona.
Myślałem jeszcze o czymś z firmy SMJ, ale Hudora bardziej mi się spodobała.
Dzięki, właśnie o takie opinie mi chodziło.
Sam właśnie myślę o tej firmie, tylko większy rozmiar (205 się chyba nazywają).
Siostra wcześniej miała właśnie takiego chińczyka więc po zmianie powinna być zadowolona.
Myślałem jeszcze o czymś z firmy SMJ, ale Hudora bardziej mi się spodobała.
Jeśli ma być czasem przenoszona to Hudora błyskawicznie się składa, w chińczykach to można było nerwy stracić zanim się tą blokadę odbezpieczyło, u mnie linka trzymająca rączki na drugi dzień pękła i jeszcze jeden plastik wypadał non stop i nie było go za bardzo jak przykleić tylko taśmą klejącą.
Mój 6,5 synek śmiga na hulajnodze kupionej za ok 250 w decathlonie. Wykonana bardzo solidnie (obciążenie do 100kg), świetnie się składa i estetycznie wygląda, łatwa w przenoszeniu. Oxelo czy jakoś tak się nazywa.
RomanZWrocławia
14-05-2012, 13:36
Będąc starym koniem nadal pomykam na krótkie dystanse na hulajnodze. Dom - sklep - ścigacz oklejony w kwiatki i wio. Ludzie "paczą" ale co tam. Jest na tyle duża, ze jeśli spieszę się gdzieś z dzieckiem we dwójkę mieścimy się na desce. Kółka wyłącznie pompowane. Co do skolioz i przykurczów - moje dzieciństwo przedrowerowe to intensywne choć bezskuteczne likwidowanie czerwonej NRDowskiej hulajnogi na białych dymanych oponach. Problemów z kręgosłupem nabawiłem się będąc dorosłym uprawiając "sport" pod okiem niewykwalifikowanych trenerów
enforces
14-05-2013, 23:25
Dzięki, właśnie o takie opinie mi chodziło.
Sam właśnie myślę o tej firmie, tylko większy rozmiar (205 się chyba nazywają).
Siostra wcześniej miała właśnie takiego chińczyka więc po zmianie powinna być zadowolona.
Myślałem jeszcze o czymś z firmy SMJ, ale Hudora bardziej mi się spodobała.
im większe kółka tym wygodniej będzie się jeżdziło. Są też tzw. limuzyny z pompowanymi kółkami i hamulcami v-brake. Mnie osobiście podobają się takie http://hulajki.pl/462-yedoo-hulajnoga-yedoo-czarno-niebieska.html Kiedyś jak byłem młodszy miałem bardzo podobną. :)
moje dzieciństwo przedrowerowe to intensywne choć bezskuteczne likwidowanie czerwonej NRDowskiej hulajnogi na białych dymanych oponach. Problemów z kręgosłupem nabawiłem się będąc dorosłym uprawiając "sport" pod okiem niewykwalifikowanych trenerów
schorzenia prędzej od rowerków biegowych niż hulajnóg. Na hulajnodze jest postawa bardziej wyprostowana.
ja szkodnikowi swojemu kupiłem coś takiego -> http://www.youtube.com/watch?v=S6cCanxTFaM i działa :D
Koleżanka kupiła w decathlonie dla chrześniaka Town 3 za chyba 250 zł, dość fajnie wykonana, duże kółka. Kup najlepszą na jaką Cię stać i tyle.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.