Zobacz pełną wersję : ISO i krotkie czasy
ostatnio zaczalem robic zdjecia podczas meczow koszykowki i mam maly problem. Na hali jest strasznie ciemno. Robie 50/1.8, przyslona 2.5 na stale, dodatkowo potrzebuje czasu w granicach 1/320 lub 1/400s
I mam problem z ISO. Co jest lepsze, strzelac foty na ISO 800 i przy wywolywaniu pchnac nawet o + 2EV, czy robic zdjecia na ISO 1600 i dokladac 1EV. W ktorym wypadku strace mniej detali lub bede mial mniejsze ziarno?
body to d70s
a ze sie tak spytam, nie wystarczyloby iso 1600 i f1.8?
Co jest lepsze, strzelac foty na ISO 800 i przy wywolywaniu pchnac nawet o + 2EV, czy robic zdjecia na ISO 1600 i dokladac 1EV. W ktorym wypadku strace mniej detali lub bede mial mniejsze ziarno?
body to d70s
Słoniu, liczymy na to, że za 2 tygonie przedstawisz na pełne, udokumentowane review co jest lepsze :-D
a ze sie tak spytam, nie wystarczyloby iso 1600 i f1.8?
przy 1.8 ciezko trafic z ostroscia, juz sam obiektyw sie gubi, nie mowiac o mnie...
dodatkowo problem z tym, ze jednak 50 na 1.8 do najostrzejszych nie nalezy...
na szybko zrobilem porownanie...
Zdjecia to cropy 100% gdzies ze srodka kadru, nic nie grzebane, nawet nie ostrzone
1/80s, f 3,2, 50mm
1. ISO 800 -2EV (co daje ISO 3200)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img67.imageshack.us/img67/2088/dsc000201zs0.jpg)
2. ISO 1600 -1EV (co daje ISO 3200)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img235.imageshack.us/img235/740/dsc000301kr8.jpg)
jak dla mnie nie ma roznicy poza ciut ciemniejszym pierwszym zdjeciem. Niestety nie wiem czym to moze byc spowodowane.
Moze wie ktos co pozniej robic z takimz zdjeciem z pchanym ISO, zeby wygladalo w miare przyzwoicie, bo kolory tragedia, ni to blade, ni to jakie. Kontrast tez do podciagniecia... Same problemy, a zdjecia trzeba robic
Zakładam, że robisz NEF-y. Czym je otwierasz? Jeśli w NC to proponuję spróbować Color Moire Reduction z palety Noise Reduction. Nieźle redukuje kolorową papkę nie robiąc spustoszenia w ostrości. Potem zapis jako TIFF i któryś z programów do odszumiania. Osobiście używam Noise Ninja z bardzo przyzwoitymi rezultatami.
naturalnie, ze NEF-y
wywoluje w RawShooterze. Jakis czas temu robilem testy i wyszlo mi, ze wlasnie TIFF-y z RawShootera sa mniej zaszumione niz z Capture NX. Oczywiscie bez zadnych zmian w opcjach odszumiania.
Nie znam ani RawShootera, ani Capture NX, więc nic tu nie podpowiem. Jeśli natomiast chciałbyś spróbować wg mojego konceptu, to zarówno NC, jak i NoiseNinja są dostępne jako trial w sieci. Skoro TIFF-y z RawShootera wychodziły Ci mniej zaszumione niż z NX-a, znaczyłoby, ze ten pierwszy ma domyślnie aktywny jakiś filtr odszumiający. Pytanie tylko, czy ten mniej zaszumiony TIFF nie jest aby mocno rozmiękczony.
dorwalem dzis triala Capture One i spodobal mi sie ten program. Piersze, co rzucilo sie w oczy, to jakby lepsze oddanie barw, lepsze nasycenie i jakby dokladniejsze dobranie WB (pobieralem z bialej koszulki jednego gracza)
poki bede kombinowal wlasnie z Capture One i tak jak piszesz z NoiseNinja. Chociaz uzywam tez Corel Paint Shop Pro X i tam jest dobra opcja odszumiania zdjec. Ale chce przesiasc sie na PS, bo cos ten corel nie dla mnie...
moze glupie pytanie, ale zadam je
w ktorym momencie obrobki foty odszumiac zdjecie?
robie tak: raw>tiif>kadrowanie>poziomy, krzywe>odszumiam>zmniejszam rozmiar (bo foty ida tylko na strone)>zapisuje JPEG
czy w dobrym miejscu odszumiam zdjecia?
ja odszumiam na samym poczatku (zaraz po kadrowaniu) wychodze z zalozenia ze po co mam wzmacniac szumy i pozniej sie ich pozbywac jak mozna to zrobic na poczatku ;-)
hmmm... może i masz rację :)
Zawsze wychodziłem z założenia, że podczas obróbki każda z moich operacji i tak doda nieco szumu więc dlatego właśnie odszumiam na końcu. Ale sam sobie to wymyśliłem :) Spróbuję Twojej metody.
znaczy wiesz... ja ta "metode" tez sobie sam wymyslilem wiec za skutki uboczne nie odpowiadam ;-)
to i ja sprobuje odszumiac na poczatku :-D
Slon > w twoim przypadku nie wiem czy jest sens w ogóle odszumiać, skoro na końcu i tak je zmniejszasz. Generalnie przy zmniejszaniu szumy i tak znikają (oczywiście jeśli zmniejszasz co najmniej 4x, czyli dłuższy bok 3000 -> 1500 lub mniej, i tylko jeśli stosujesz zmniejszanie z przepróbkowaniem).
Zink, sprawa wyglada nastepujaca. Owszem, zmniejszam zdjecia, rozmiary max to wys. 750 a szeroksoc 800, ale wczesniej troche kadruje foty, a czesc nawet sporo. Probowalem bez odszumiana, ale jednak nie. Za to zaczalem troche mniej odszumiac i efekty sa jeszcze zadowalajace. Da sie patrzec na te zdjecia :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.