PDA

Zobacz pełną wersję : D5100 Problem z czystością matrycy



mateo1kr
08-05-2012, 18:09
Witam



Od 4 dni jestem właścicielem nowego Nikona d5100. Wziąłem się za sprawdzanie czystości matrycy. Ustawiłem przysłonę na f22 iso 100 i zrobiłem zdjęcie nieba no i mam takie jakby 2 mniejsze plamki i 2 większe rysy. Proszę o poradę co to może być na tych zdjęciach. I czy to normalne aby nowy aparat posiadał już na starcie tak brudną matrycę.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/706/dsc0048gx.jpg/)

alprospero
08-05-2012, 18:19
Zrobiłeś tą puszką dopiero 48 zdjęć (wyczytałem z exifa) i już testowo fotografujesz chmurki na f22?
Proponuję byś zaczął wykorzystywać aparat do robienia zdjęć a nie testów:) Ja swojej matrycy nie czyściłem od roku przy przebiegu blisko 30K klapnięć i nie widzę powodów abym musiał to zrobić.
No... może jakbym zaczął fotografować niebo na f22...

mateo1kr
08-05-2012, 18:30
Rozumiem że przy dłuższym użytkowaniu sprzętu i wymianie obiektywów może dojść do zabrudzenia matrycy. Ale nie przy sprzęcie prosto z fabryki z jeszcze nie podbitą gwarancją.

mateo1kr
08-05-2012, 18:33
W związku z czym chciałem zapytać czy ktoś miał podobny problem z nowym sprzętem?

Piotr35
08-05-2012, 18:44
A dlaczego upierasz się, że nie mogłeś "sam" ubrudzić matrycy? Wystarczy, że zakładałeś chociaż raz obiektyw. Jakieś pyłki wleciały do komory lustra i przy robieniu zdjęcia, ruchu lustra, powędrowały na matycę.
Rób normalne zdjęcia, a nie śmieszne testy.

PS. A robiłeś już testy na BF/FF? xD

LordRamzes
08-05-2012, 19:23
Kup gruszkę foto tylko foto nie z apteki z talkiem i naładuj aku i dmuchnij ( włącz wcześniej podnoszenie lustra instrukcja) ten włos powinien spaść plamki no cóż tu chyba na mokro trzeba ale nie przejmuj się bo jak Ty takimi pierdołami już się przejmujesz to ty się wykończysz , f22 kiedy Ty to użyjesz tak szczerze ja używałem d80 przez 3 lata wcześniej jak zobaczyłem syfa serwis po ok 3 miesiącach a potem dałem spokój wogóle nie czyściłem i się nie martwiłem gdzie było widać stempelek i po sprawie , dam Ci dobrą radę lustrzanki mają to do siebie ,że syfy łapią nawet przy 1 "podłączaniu" szkła mogło nalecieć , nie rób testów na "czystość" matrycy, ff/BF tylko rób zdjęcia

mateo1kr
08-05-2012, 20:09
Sprzęt jest Nowy ale to już moja druga puszka. Poprzednia miała 3 brzydko świecące piksele na zdjęciach w centrum kadru od Iso 800. Gdyby nie były w centrum i widoczne od Iso 800 pewnie bym jej nie wymieniał. No ale wymieniłem i teraz nie mam już tego problemu na zdjęciach. I pewnie kiedyś może wyskoczą jakieś świecące piksele na zdjęciach po pewnym przebiegu aparatu ,ale wtedy już mnie to nie będzie obchodziło bo aparat wtedy nie będzie Nowy.

mateo1kr
08-05-2012, 20:16
W obu przypadkach aparaty były fabrycznie nowe a Opanda wskazywała przy pierwszym zdjęciu Total Number Of Shutter Releases For Camera 1

zgera
08-05-2012, 20:29
W związku z czym chciałem zapytać czy ktoś miał podobny problem z nowym sprzętem?

Miałem podobnie, nowy D5000, kilka pyłków widocznych powyżej f/22, pyłki na matówce.
Obecnie nowy D90 podobnie 2 pyłki na matrycy, idealnie czysta matówka, po dwóch tygodniach użytkowania dwa pyłki na matówce.
To normalne że matówka i matryca w czasie użytkowania będzie zbierać pyłki, nawet jeśli nie będziesz zmieniał obiektywu, zarówno korpus jak i obiektyw nie są szczelne.
Lustro podczas pracy powoduje ruch powietrza w komorze, a tam nie jest sterylnie, coś poleci na matrycę albo na matówkę.
Jeśli niczego nie widać na normalnych zdjęciach, to rób zdjęcia zamiast testów, jak się bardziej zabrudzi i będzie widać na zdjęciach, to czyścić.
Pobierz TO (https://picasaweb.google.com/102651880399276157459/ZdjeciaNikon#5740233620582117602) zdjęcie i zobacz jak wygląda matryca po czyszczeniu w serwisie.

mateo1kr
08-05-2012, 20:43
Dzięki za wypowiedź i zapraszam innych aby zaczęli się wypowiadać w temacie. Przecież tylko rozmawiamy. W dodatku rozmawiamy o jakości i kontroli jakości naszego sprzętu :)

zgera
08-05-2012, 20:57
Masz rację, mnie to też wkurza, trzykrotnie wymieniałem N18-105, każdy miał jakiś feler, ten ostatni poprawny optycznie, ale z pyłkami za przednią soczewką, obiektyw kupowałem nowy.
N35 f/1.8 tydzień po zakupie wylądował w serwisie, wewnątrz jakiś podłużny śmieć.
Ręce i nogi opadają, coś jest nie tak z kontrolą jakości, pytałem w serwisie o czyszczenie matrycy w nowym aparacie,
chodziło mi o to czy robią to bezpłatnie, tylko w pierwszym tygodniu użytkowania, później trzeba płacić.

mateo1kr
08-05-2012, 21:14
Coś nie tak z tą kontrolą jakości , najwyraźniej chodzi o to żeby sprzęt z reguły był problemowy dla użytkownika i aby wydawał cały czas na jego serwisowanie. Właśnie prawda jest taka że później wszystko spada jak zwykle na nasze ręce. I to my się musimy martwić o nasz sprzęt.

tomek67
09-05-2012, 08:43
Tak jak ktoś już tu pisał lustrzanki nie są szczelne.
Podobnie do obiektywu zawsze coś może wpaść.
W przypadku aparatu takie pyłki miałem dwa razy widoczne na zwykłych zdjęciach z D40 (F5.6) i bez problemu je wydmuchałem.
Staram się zmieniać obiektywy we w miarę czystych miejscach i trzymam je skierowane w dół podczas tej operacji i zakładam filtry UV.
Moim zdaniem nic więcej nie da się zrobić i trzeba po prostu wyluzować.