Zobacz pełną wersję : Brud w wizjerze - Nikon D60
zielonek430
08-05-2012, 10:51
Tak wiem, było mnóstwo takich tematów, ale nigdzie nie znalazłem konkretnej odpowiedz na nurtujące mnie pytanie.
Mam Nikona D60. Dzisiaj spostrzegłem w wizjerze 2 brudy - jakiś włosek i kropkę. Wszystko byłoby OK, gdyby siedziały gdzieś z boku, ale gdzie tam! Są tuż pod polem AF. I nawet nie tyle przeszkadzają w robieniu zdjęć, co po prostu wkurzają. Na 99% nie jest to brud na lustrze (seria 40 zdjęć i gruszka chyba załatwiłyby sprawę), matówka od dostępnej strony również potraktowana gruszką. Więc zgaduję, że albo jest wewnątrz wizjera, albo na matówce od drugiej strony (jak ściągnąłem obiektyw i spojrzałem do przodu mając na dole białe odbijające się światło (głupio to brzmi) to pola AF i ten włosek zrobiły się białe). Czy jest sposób na usunięcie tego czegoś bez rozkręcania aparatu/wizyty w serwisie (ta ostatnia niemożliwa, bo raczej nie mam w dolnośląskim serwisu gdzieś niedaleko).? Jeżeli tak, to jak?
Z góry dzięki za nie zjechanie mnie za kolejne głupie pytanie i odpowiedź :D
Jeśli to coś co widzisz w wizjerze przedostało się pod matówkę, lub gdzieś dalej to dmuchanie gruszką nie rozwiąże problemu. Należałoby wyciągnąć matówkę i wtedy ewentualnie czyścić.
Nie polecam samodzielnego czyszczenia matówki, dotykanie czymkolwiek przyniesie gorsze rezultaty, łatwiej jest wyczyścić matrycę niż matówkę.
Kiedyś miałem D40, było kilka pyłków na matówce, każda moja próba pozbycia się ich kończyła się tym, że ciągle przybywały nowe.
To nieuniknione że jakieś pyłki zawsze przedostaną się na matryce i matówkę, w moim miesięcznym D90 już mam 2 pyłki na matówce, choć w momencie zakupu była czysta, jak kupowałem D5000 nowy, już na starcie miał pyłki na matówce i matrycy. Oprócz dmuchania gruszką nie próbuj czyścić metodą dotykania, jeśli Ci to bardzo przeszkadza musisz oddać do serwisu.
Mój D5000 w tym tygodniu wraca z serwisu, mieli wyczyścić między innymi matówkę, zobaczę jaki będzie efekt czyszczenia przez serwis Nikona w Warszawie.
zielonek430
08-05-2012, 12:25
A jeszcze mam pytanie: czy np. wizjer od strony oka jest szczelny? Bo wygląda na to, że właśnie tamtędy to coś się dostało. I czy ewentualnie dmuchanie w wizjer może coś zdziałać? Ewentualnie dmuchając w szczelinę między matówką a wnętrzem korpusu (nie dotykając matówki), celując jakby do wizjera?
D60 nie jest w ogóle uszczelniany więc paprochy mogą dostawać się do środka z każdej strony, przez złącze USB także. Po prostu do takich paproszków trzeba się przyzwyczaić i nauczyć z nimi żyć.
mam to samo, paproch na matówce... w zeszłym roku jak na targach w Łodzi był serwis nikona i zgłosiłem ten problem, to gość powiedział mi że trzeba cały aparat rozkręcić żeby to wyczyścić, tak więc jeżeli nie jest to bardzo dręczący problem lepiej sobie odpuścić.
Fotowentura
09-05-2012, 16:12
błagam Cię, nic z tym nie rób. wiem co mówię.
ja mam od zeszłych wakacji jakąś wielką krechę w wizjerze, ale po wcześniejszych przejściach z matówką nawet nie myślę tego ruszać. Zostaw i zaufaj mi - przestaniesz to zauważać po jakiś czasie nawet jeśli jest w centrum kadru. Takie syfki nie mają ŻADNEGO wpływu na zdjęcia.
I na wyrost - jeśli oglądając lustro od środka (w sensie bezpośrednio przez otwarty bagnet, nie przez wizjer) uznasz, że jest jakby poplamione - jesteś w błędzie, nie ruszaj, nie czyść, podmuchaj sobie gruchą dla świętego spokoju i naucz się z tym zyć:)
Niemal każdy, kto unieszczęśliwiony przes syf w wizjerze, brud na matówce czy plamy na lustrze próbował przy tym grzebać powie Ci to samo:)
PS. a te "wcześniejsze przejścia z matówką", o kórych wspominam opisałem ongiś tutaj:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=111937&page=9, od postu nr 81 w kilku następnych są kolejne szczegóły przygody. Polecam lekturę:)
Niemal każdy, kto unieszczęśliwiony przes syf w wizjerze, brud na matówce czy plamy na lustrze próbował przy tym grzebać powie Ci to samo:)
)
Święte słowa! U mnie skończyło się to wymianą matówki (samodzielną)!.
O dziwo - oryginalna matówka od Nikona jest absurdalnie tania w porównaniu do tego co widzi się na allegro i po sklepach internetowych.
hostman22
09-05-2012, 18:13
A jeszcze mam pytanie: czy np. wizjer od strony oka jest szczelny? Bo wygląda na to, że właśnie tamtędy to coś się dostało. I czy ewentualnie dmuchanie w wizjer może coś zdziałać? Ewentualnie dmuchając w szczelinę między matówką a wnętrzem korpusu (nie dotykając matówki), celując jakby do wizjera?
nic nie da.
Na wszelkiej maści latający syf dobry jest odkurzacz :D - polecam. Tylko należy uważać na styki i mechanizm lustra oraz wybrać moc adekwatną do zabrudzań aby nie szukać lustra czy matówki w odkurzaczu ;)
zielonek430
09-05-2012, 18:41
Po tym co wyczytałem o odkurzaczu wolę nie ryzykować ;) (wszak rura idealnie pasuje do bagnetu :D idealnie by wyssać całą zawartość).
Widzę, że muszę się do tego wpieniacza przyzwyczaić. Cóż, dzięki za odpowiedź.
A tak sie nieśmiało zapytam - to na pewno nie na obiektywie? ;)
zielonek430
09-05-2012, 18:56
O obiektyw dbam jak o mało co ;) - grucha prawie przy byle włosku w użyciu (mimo, że wiem, że i tak tego nie widać przy zwykłej przysłonie), co jakiś czas szmatka. Poza tym zarówno na 18-55 jak i 55-300 widać ćwoka, ba, nawet bez obiektywu dziad jest widoczny (ale tylko w wizjerze).
Olej to jak inni radzą. Też mam w swoim aparacie paproch w wizjerze. Nie ma to żadnego wpływu na zdjęcie, więc zapomnij po prostu o tym a będzie lepiej. :) Ja od początku posiadania D60 mam gorące piksele i już nawet się nimi nie przejmuję, po prostu nie widzę i już.
Pewnie paprochy wlzły pod matówkę.
Oglądnij ten flimik (http://www.youtube.com/watch?v=3IjSPL584zg) - jeśli nie masz "dwóch lewych" i parkinsona to .... ja bym spróbował wyczyścić
zielonek430
09-05-2012, 21:00
Że tak to ujmę, nie mam dwóch lewych, ale znowuż na tyle odważny nie jestem. Nie mam kasy na nową puszkę, a na słanie obecnej do Warszawy po ewentualnym uszkodzeniu nie mam nerwów, ochoty i przede wszystkim - czasu... Spróbuję jakoś z tym żyć albo liczyć, że jakimś cudem coś się uda z nim z robić (lub sam ze sobą zrobi ;)).
pastwisko
09-05-2012, 23:08
A tak sie nieśmiało zapytam - to na pewno nie na obiektywie? ;)
Dobrze że nieśmiało pytasz ;)
Obiektyw ogniskuje (czyt. pokazuje ostro) to co jest przed nim w zakresie od jakichs 20-60 cm do nieskonczonosci - zalezy jaki obiektyw. Nie ma możliwosci zebyś ostro i wyraźnie zobaczył brud który jest na soczewkach.
Samo wyjecie matówki jest bardzo proste tylko trzeba delikantnie do tego podejsc wiec jak ktos ma hardcorowego koksa w rekach to musi bardzo uwazac zeby nie porysowac lub czegos nie urwac. Po wyjeciu dobrze odkurzyc wnetrze aparatu tak zeby przy wkladaniu matówki na swoje miejsce nie wlecialy paprochy pod matowke bo bedzie trzeba powtorzyc cala operacje...
Fotowentura
14-05-2012, 16:18
matko i córko, nie wyciągaj matówki. ja mam dreszcze na samą myśl... pamiętam zbyt żywo przypadki, kiedy jegomość wyjął - super, obejrzał - super, wyczyścił hiper-mega-extra wyczesaną mikrofibrą z importu czy tam patyczkami z limitowanej serii w cenie mercedesa, po czym włożył - tu też jeszcze super i spojrzał w wizjer - i tu prawie zemdlał, a szlag trafił matówkę razem z tą mikrofibrą, gruszką, patyczkami i całym układem nerwowym jegomościa, bo się okazało, że tak zapaskudzonej matówki w życiu nie widział. Nie wiesz kiedy, nie wiesz skąd, gołym okiem nic nie widać, a matówka nazbierała podczas całej operacji tyle syfu, że już nic - poza serwisem - tego nie uratuje.
odkurzacz odradzam, chyba, że ktoś ma pieniędzy jak lodu i nerwy ze stali...
Poprostu trzeba to robic w bardzo sterylnych warunkach w gumowych rekawiczkach i pod zadnym pozorem po wyczyszczniu matowki nie odkładac jej na bok tylko odrazu montowac do aparatu a to dlatego ze moze byc naelektryzowana i przyciagnie do siebie syfki ktorych nie widac golym okiem a beda widoczne przez wizjer po zamontowaniu.
Co do odkurzacza to trzeba go uzywac z głowa... Mialem kilka czarnych syfow a po calym zabiegu jest czysto jak w nowym egzemplazu wiec jak widac mozna zrobic to samemu ale jak ktos sie nie czuje na silach to faktycznie lepiej to olac albo oddac do serwisu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.