Zobacz pełną wersję : zakup na raty bez przychodow
hellbike
04-05-2012, 09:51
Czy istnieja sklepy w ktorych mozna wziasc cos na raty bez dostarczania informacji o zarobkach itp?
sokolnik
04-05-2012, 10:00
PROVIDENT :) aaaale to nie sklep zapomniałem :)
sklep nie daje kredytu, sklep daje towar za który płaci bank a ty spłacasz "zaciągnięty kredyt" za towar dla banku.
BANK TO NIE ORGANIZACJA CHARYTATYWNA.
nikt bez dostarczania informacji o dochodach nie da ci kredytu. proste.
Mój "dealer" może dać ci coś na krechę. ;-)
Rafał_Sz
04-05-2012, 10:10
W RTV Euro AGD można było nie tak dawno zrobić zakupy "na dowód" do kwoty 5000 zł pod warunkiem niebycia na listach nierzetelnych dłużników.
sokolnik
04-05-2012, 10:14
jest taka lista ?
myślałem że to się nazywa BIK ;]
Jest jeszcze KRD - Krajowy Rejestr Dłużników.
jest takich mozliwości sporo - wystarczy napisac oświadczenie ze się zarabia tyle a tyle :) natomiast to tylko dla zakupów za relatywnie małe kwoty i w nie wszystkich bankach i co za tym idzie sklepach. Google twoim przyjacielem.
sokolnik
04-05-2012, 10:46
jest takich mozliwości sporo - wystarczy napisac oświadczenie ze się zarabia tyle a tyle :) natomiast to tylko dla zakupów za relatywnie małe kwoty i w nie wszystkich bankach i co za tym idzie sklepach. Google twoim przyjacielem.
a to że się napiszę że sie zarabia tyle a tyle to i tak potem sprawdzają. dzwonią do firmy czy faktycznie tam pracujesz.
zresztą jakie to są małe kwoty ? 200 zł 500 zł ??? raty brać na takie kwoty ?
jak pracowałem w MediaMarkt to bardzo dużo ludzi nie dostawało rat, wnioski były odrzucane. nie mieli zdolności i gadanie że wystarczy wpisać ile się zarabia "tyle i tyle" to jakieś nieporozumienie :)
hellbike
04-05-2012, 11:03
wyglada na to, ze kredyt odnawialny w mbanku nie wymaga info o zarobkach.
ciekaw jestem do jakiej firmy się dodzwonisz po 17.00; 19.00, 20.00 albo w sobotę czy w niedzielę. A w takie dni i o takich godzinach tez się robi zakupy i co ciekawe też ratalne. Ja kiedys brałem coś na raty za 180 czy 190zł i nie widze w tym nic złego. brałem tez rzeczy za kilka tyś i bez rat. wszystko zalezy jaka masz cenę i opcję :)
Wiadomo się jak się wpisze ze jest się prezesem zarządu w budce z warzywami i zarobki na poziomie 50 000zł to od razu temat podejrzany. Ale normalne, zgodne z prawda oświadczenie o zarobkach i problemu nie ma. Przynajmniej nie było nieodległy czas temu - nie wiem jak jest w chwili obecnej.
a to że się napiszę że sie zarabia tyle a tyle to i tak potem sprawdzają. dzwonią do firmy czy faktycznie tam pracujesz.
zresztą jakie to są małe kwoty ? 200 zł 500 zł ??? raty brać na takie kwoty ?
jak pracowałem w MediaMarkt to bardzo dużo ludzi nie dostawało rat, wnioski były odrzucane. nie mieli zdolności i gadanie że wystarczy wpisać ile się zarabia "tyle i tyle" to jakieś nieporozumienie :)
W RTV Euro wystarczyło oświadczenie słowne, że się pracuje i gdzie. Podobno mogą to sprawdzać, ale w moim przypadku tego nie zrobili. Poza tym sprawdzenie i tak jest po decyzji kredytowej, bo na tą się czeka/ło chyba z 5 - 10min. Poza tym wypełniałem papiery o takiej porze, że i tak do firmy by się nie dodzwonili, bo nikt tam już nie pracował. Bez zaświadczeń można było kupić coś do 5 000 zł. Tak było parę lat temu, jak jest teraz to niestety nie wiem. Można pewnie sprawdzić w sklepie albo przez internet.
Zadziwiające, że nikt się nawet nie zająknął na temat ewentualnych konsekwencji złożenia fałszywego oświadczenia. O moralnej stronie takiego procederu, nie wspominając.
a jakiez to fałszywe oświadczenia ? :) Po prostu ktoś może nie wiedziec ile zarabia dokłądnie, więc podaje pi razy oko :) Ja mam np tak durnowato że normalnie mam kwote x. W skali kilku miesięcy 1.3x, w skali roku 1.7x. Więc tak naprawde nie wiem ile zarabiam w chwili gdy składam wniosek o kredyt i podaje to co mi się wydaje - w granicach rozsadku rzecz jasna.
Ale oczywiście to moje osobiste dywagacje. Kazdy ma inna sytuacje i inne morale :)
Zadziwiające, że nikt się nawet nie zająknął na temat ewentualnych konsekwencji złożenia fałszywego oświadczenia. O moralnej stronie takiego procederu, nie wspominając.
Nie do końca masz rację o tym fałszywym oświadczeniu - co ma powiedzieć gość na własnym garnuszku, który zarabia np. w jedym miesiącu 10 000 zł, a w drugim na ZUS, telefon i inne opłaty? Ano np. bierze średnią z roku i podaje, a że bankom to nie zawsze pasuje to inna sprawa.
W przypadku etatu masz sytuację klarowną - dajesz pasek i spokój, wiadomo (powiedzmy, nie wnikam w szczegóły), że w następnych miesiącach będziesz miał tyle samo lub trochę więcej, ale nie mniej. Przy własnej działalności tak fajnie nie jest. Ja przykładowo w takich sytuacjach podaję kwotę będącą sumą stałych zleceń, które wiem że będę miał. Można jednakże zrobić tak jak pisałem w poprzednim akapicie - uśrednić roczne zarobki na miesięczne. Szczególnie że w przypadku zawodów, gdzie jest sezonowość nie ma innej opcji. Ważne tylko, aby nie przeszacować swoich możliwości.
Zadziwiające, że nikt się nawet nie zająknął na temat ewentualnych konsekwencji złożenia fałszywego oświadczenia. O moralnej stronie takiego procederu, nie wspominając.
Masz rację, ale czasem są takie "zarobki" które ciężko udokumentować, albo które bank nie rozpatruje.
Np dostajesz stypendium powiedzmy 1500 zł/mc na rok. W sumie nie mała kwota, niekiedy więcej niż niektórzy zarabiają, ale że stypendium to nie przychód, nie da się tego "udowodnić". Wyciąg z konta to nie potwierdzenie (przynajmniej nie we wszystkich bankach).
Przede wszystkim zdrowy rozsądek, bo po co robić sobie dodatkowe kłopoty?
Tytuł wątku jest jednoznaczny "zakup na raty bez przychodow".
W tym kontekście, wszelkie rady typu, "...wystarczy napisac oświadczenie że się zarabia tyle a tyle..." są mocno wątpliwe.
a jakiez to fałszywe oświadczenia ? :) Po prostu ktoś może nie wiedziec ile zarabia dokłądnie, więc podaje pi razy oko :) Ja mam np tak durnowato że normalnie mam kwote x. W skali kilku miesięcy 1.3x, w skali roku 1.7x. Więc tak naprawde nie wiem ile zarabiam w chwili gdy składam wniosek o kredyt i podaje to co mi się wydaje - w granicach rozsadku rzecz jasna.
Weź, nie rozmieszaj mnie. Nie wiesz ile pieniędzy otrzymałeś od początku roku. A jakbyś miał składać co kwartał zeznanie podatkowe, to też napisałbyś , że nie wiesz ile zarabiasz?
Ostatnio forum to staje coraz głupsze i głupsze i głupsze.....................
Masz rację, ale czasem są takie "zarobki" które ciężko udokumentować, albo które bank nie rozpatruje.
Np dostajesz stypendium powiedzmy 1500 zł/mc na rok. W sumie nie mała kwota, niekiedy więcej niż niektórzy zarabiają, ale że stypendium to nie przychód, nie da się tego "udowodnić". Wyciąg z konta to nie potwierdzenie (przynajmniej nie we wszystkich bankach).
Przede wszystkim zdrowy rozsądek, bo po co robić sobie dodatkowe kłopoty?
Jak ktoś dostaje stypendium, to powien dostawać informację o wysokości wypłaconego stypendium w postaci PIT-8C, A ponadto stypendium jest przychodem, które to uwzględnia się w zeznaniu rocznym. Jedne co, to mozna być zwolnionym z opodatkowania tego stypendium pod warunkiem, że złoży się oświadczenie PIT-C2 o nieuzyskiwaniu innych dochodów.
@freefly: nie wiem. Bo moje wynagrodzenie to dośc skomplikowana sprawa - trzynastki, dodatki, premie od zysków, podwyżki, podziały kasy z socjalnego, podziały kasy od dyrektora oddziału, dodatki, bonusy na świeta i rózne cuda. I te kwoty wpadają w częściowo dośc przewidywalnie (13, zyski, podwyżki i socjal) a pozostałe dośc nieprzewidywalnie. Wiem orientacyjnie wiem ile zarabiam, ale nie jestem w stanie tego podac z dokładnościa do kilkunastu/kilkudziesięciu zł.
Więc mozesz sobie darowac takie teksty bo nie kazdy ma prace za którą dostaje miesiąc w miesiąc dokłądnie tyle samo i może sobie to dość prosto wyliczyć.
Więc mozesz sobie darowac takie teksty bo nie kazdy ma prace za którą dostaje miesiąc w miesiąc dokłądnie tyle samo i może sobie to dość prosto wyliczyć.
No proszę Cię. W styczniu dostałeś np. 4 tyś., w lutym 6,w marcu 2,5, w kwietniu 8 tyś i masz problem policzeniem ile zarobiłeś?
az tak dobrze nie mam jeszcze :P
z liczeniem nie mam problemu. Napisałem ze nie jestem w stanie podac dokładnie ze zarabiam np 3650zł czy 2330zł bo tego nie wiem. Podaje pi razy oko mniej więcej jaka to kwota i tyle. Poza tym - pamietasz ile zarobiłeś w lutym czy styczniu? Bo ja nie i raczej nie zaprzątam sobie takimi rzeczami głowy :) I tak tez napisałem w tym watku.
az tak dobrze nie mam jeszcze :P
z liczeniem nie mam problemu. Napisałem ze nie jestem w stanie podac dokładnie ze zarabiam np 3650zł czy 2330zł bo tego nie wiem. Podaje pi razy oko mniej więcej jaka to kwota i tyle. Poza tym - pamietasz ile zarobiłeś w lutym czy styczniu? Bo ja nie i raczej nie zaprzątam sobie takimi rzeczami głowy :) I tak tez napisałem w tym watku.
Jak zwykle odwracanie kota ogonem, byle by wybrnąć.;)
Jak ktoś dostaje stypendium, to powien dostawać informację o wysokości wypłaconego stypendium w postaci PIT-8C, A ponadto stypendium jest przychodem, które to uwzględnia się w zeznaniu rocznym. Jedne co, to mozna być zwolnionym z opodatkowania tego stypendium pod warunkiem, że złoży się oświadczenie PIT-C2 o nieuzyskiwaniu innych dochodów.
Ale to chyba jeszcze zależy od rodzaju stypendium. Z tego co wiem np stypendium doktoranckie nie podlega opodatkowaniu.
W RTV Euro AGD można było nie tak dawno zrobić zakupy "na dowód" do kwoty 5000 zł pod warunkiem niebycia na listach nierzetelnych dłużników.
Tiaaa ale wymagali ubezpieczenia kredytu. Co dla towaru za 1400 zl, dawalo jakies dodatkowe 500 zl, ktore bank z Ciebie sciagal. Aha no i byly to oczywiscie raty 0% :)
Podziekowalem serdecznie i poszedlem w cholere :)
Tiaaa ale wymagali ubezpieczenia kredytu. Co dla towaru za 1400 zl, dawalo jakies dodatkowe 500 zl, ktore bank z Ciebie sciagal. Aha no i byly to oczywiscie raty 0% :)
Podziekowalem serdecznie i poszedlem w cholere :)
Wtedy kiedy ja kupowałem ubezpieczenie nie było obowiązkowe.
EDIT
Z resztą ja nie mam zamiaru tutaj nikogo bronić. Ja pamiętam, że kiedy ja korzystałem z tych rat 0% to poświadczenia (te papierowe nie "słowne") pracy dotyczyły tylko umowy o pracę, działalności gospodarczej rent/emerytur. Jeśli ktoś robił zlecenia czy dzieła, tak jak ja wtedy, nie mógł dostać rat. Wtedy też takie raty "bez zaświadczeń" (czyli tylko poświadczenie słowne) było więc jedynym sposobem na kredyt. Teraz być może można poświadczać PITem czy też innym sposobem... nie wiem, bo już z tego nie korzystam.
krzychu2508
04-05-2012, 16:26
Tiaaa ale wymagali ubezpieczenia kredytu. Co dla towaru za 1400 zl, dawalo jakies dodatkowe 500 zl, ktore bank z Ciebie sciagal. Aha no i byly to oczywiscie raty 0% :)
Podziekowalem serdecznie i poszedlem w cholere :)
Witam
Ostatnio też poszukiwałem rat w tym sklepie i odpowiedziano mi to samo.
Postanowiłem zapytac sie na live chacie pracownika w centrali rtv euro agd o tą sprawę.
Zapytałem czy mam obowiązek wykupienia ubezpieczenie kredytu. Miła Pani odpisała mi po chwili, że nie mam takiego obowiązku. A jeśli nie chcą mi dać kredytu bez tego ubezpieczenia mam poprosić kierownika sklepu bądź zadzwonić na infolinię- oni tą spawę załatwią.
Raty 0% prawdziwe są w sklepie media markt. Już nie raz kupowałem tam produkty i wszystko odbyło się jak należy.
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
Witam
Ostatnio też poszukiwałem rat w tym sklepie i odpowiedziano mi to samo.
Postanowiłem zapytac sie na live chacie pracownika w centrali rtv euro agd o tą sprawę.
Zapytałem czy mam obowiązek wykupienia ubezpieczenie kredytu. Miła Pani odpisała mi po chwili, że nie mam takiego obowiązku. A jeśli nie chcą mi dać kredytu bez tego ubezpieczenia mam poprosić kierownika sklepu bądź zadzwonić na infolinię- oni tą spawę załatwią.
chodzi o to by sklep zarobił na sprzedaży ubezpieczenia i czasem "delikatnie" rozminą się z prawdą, aby nakłonić klienta do zakupu tegóż
Raty 0% prawdziwe są w sklepie media markt. Już nie raz kupowałem tam produkty i wszystko odbyło się jak należy.
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
w media markt raty też nie są do końca prawdziwe 0% - kupując na raty 0% dostajesz kartę kredytową banku BPH (a przynajmniej ja dostałem), która kosztuje rocznie parę złotych (chyba 30 czy coś - nie pamiętam)
krzychu2508
04-05-2012, 17:42
Przy podpisywaniu umowy można zrezygnować z tej karty. Może to przez to, że u mnie jest Santander bank.
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
Przy podpisywaniu umowy można zrezygnować z tej karty. Może to przez to, że u mnie jest Santander bank.
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
nie wiem, ale ta karta była jednak potrzebna - bo przy zakupie w MM otrzymywał klient kartę z limitem xxx z czego y (kwota zakupu) była już wykorzystana i potem się co miesiąc spłacało y/30
kronos28
04-05-2012, 19:58
wyglada na to, ze kredyt odnawialny w mbanku nie wymaga info o zarobkach.
powiedzmy, że nie wymaga ale dla stałych klientów ze sporą historią konta. Nowy klient nie ma tak różowo.
Stały klient z historią regularnych wpływów, do tego dobrą historią kredytową dostanie kredyt w mbanku dosłownie w 5 minut.
Klient nowy poczeka parę dni na weryfikację wniosku (BiK, KRD, zaświadczenia) i dopiero wtedy dostanie kredyt lub też i nie :)
Rafał_Sz
04-05-2012, 20:37
Poza tym - pamietasz ile zarobiłeś w lutym czy styczniu?
Ja zawsze za malo. ;):)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.