Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Aparat w podróży czyli co i jak nosicie.



ravv
03-05-2012, 20:01
Temat może i banalny ale ciekawią mnie wasze rozwiązania. Wielu z nas podróżuje z aparatami, jak przemieszczamy się np. samochodem i pokonujemy krótkie trasy to najczęściej torba czy plecak.

Ale powiedzmy idziemy w góry, Plecak z rzeczami na plecach a aparat trochę waży, często bierzemy dwa obiektywy, czasem dwie baterie albo battery pack ... no i tu moje pytanie, jakie macie na to metody: cały czas na szyi (co nie jest zbyt przyjemne) czy w plecaku i bawimy się w chowanie i wyciąganie za każdym razem jak jest coś fajnego i chcemy zrobić zdjęcie. Czy może macie jakieś inne rozwiązania?

arturmsi
03-05-2012, 20:33
Mała lustrzanka z uniwersalnym zoomem 18-105 vr /18-200 vr, żadnego przekładania szkieł podczas chodzenia po górach/zwiedzania (pomijając jakieś ciemniejsze wnętrza np. muzeów). Bateria zazwyczaj starcza na sporą część dnia, chyba że ktoś pstryka bez opamiętania i wyczerpuje 600 fot w np 2h. Druga bateria w plecaku/kieszeni i tyle. Aparat ciągle przewieszony na szyi lub ramieniu :)

ravv
03-05-2012, 20:36
ja ostatnio próbowałem z D90. 18-105 VR (w plecaku 70-300 na wszelki wypadek) na szyi i ramieniu ale kiepsko, lata to to wszedzie i wogole jakos niewygodnie;

Tomasz_FK
03-05-2012, 21:21
ja ostatnio próbowałem z D90. 18-105 VR (w plecaku 70-300 na wszelki wypadek) na szyi i ramieniu ale kiepsko, lata to to wszedzie i wogole jakos niewygodnie;

Ja aparat przewieszam po skosie. Może być z tyłu, może być z przodu, gdy ubranie mam grubsze i mniejszy obiektyw, siła tarcia może go nawet utrzymać z przodu tuż pod obojczykiem. Do zdjęcia wyciągam tylko lewą rękę z pętli. Nawet dekielka nie zakładam, tylko osłonę przeciwsłoneczną i nie wyłączam aparatu. Oczywiście cały czas o nim pamiętam i pasek mam nie firmowy tylko szerszy.
Sprawdza się i z torbą na ramieniu i z plecakiem.
Z początku może być dziwnie, ale polecam potrenować, przyzwyczaić się i samemu zobaczyć.

soja
03-05-2012, 21:27
wyjazdy letnie, mało bagażu bo ograniczenia wagowe + żąglowanie obiektywami nie uśmiecha mi się = puszka + 18-200VRII, puszka na szyi nawet po kilka godzin dziennie, da radę wytrzymać ;)
jak w plener to plecak lowerpro vertex 100 AW i zapakowane to co będzie przydatne. Nie dotyczy chodzenia po górach, tu tylko 10-24 i 18-200
rower to lekki plecak i puszka + 70-300, zdarza się również zabrać 2-3 słoiki i wtedy Lowerpro vertex - ale to już ponad 5kg

tak to wyglada u mnie :)

sheva
03-05-2012, 21:32
Różnie, na proste pstrykanie bez dodatkowych obiektywów to na szyi albo okręcam pasek wokół ręki, jak potrzebuje mieć pod ręką inny sprzęt (obiektyw, kartę, bo baterii jeszcze nie zdarzyło mi się zajechać w jeden dzień) a na plecach mam plecak z ciuchami czy czymś zakładam pas na zabawki, Ale generalnie jeśli mogę używam niedużej prostej torby jest mi z nią najwygodniej i wchodzą inne nie fotograficzne graciki :)

ravv
03-05-2012, 21:36
... i pasek mam nie firmowy tylko szerszy. no właśnie ten pasek, strasznie się wżyna w kark ...

Musze spróbować po skosie, bo powieszony na szyi za bardzo lata na boki, i ciąży strasznie ...

RobertMiernik
04-05-2012, 00:29
Mam w plecaku na obu ramionach na wysokości obojczyka takie plastikowe półkola, w sumie nie wiem do czego są, może do paska poprzecznego ale chyba do kupienia osobno bo 'w zestawie' nie było.
W każdym razie, odpinam 'szyjną' część paska od aparatu i same te krótkie kawałeczki przeciągam przez oba te półkola i zapinam pasek. Aparat wisi sobie na splocie słonecznym, równomiernie rozłożone obciążenie pozwala nosić nawet 70-200, ograniczeniem są pionowe kadry ale spacerowo rzadko ich potrzebuje.

Erie
04-05-2012, 00:38
Mam w plecaku na obu ramionach na wysokości obojczyka takie plastikowe półkola, w sumie nie wiem do czego są, może do paska poprzecznego ale chyba do kupienia osobno bo 'w zestawie' nie było.
W każdym razie, odpinam 'szyjną' część paska od aparatu i same te krótkie kawałeczki przeciągam przez oba te półkola i zapinam pasek. Aparat wisi sobie na splocie słonecznym, równomiernie rozłożone obciążenie pozwala nosić nawet 70-200, ograniczeniem są pionowe kadry ale spacerowo rzadko ich potrzebuje.

te półkola są do zawieszania aparatu na paskach dokładnie w celu zrównoważenia ciężaru aparatu poprzez ciężar plecaka - w przypadku pasków z karabińczykami po prostu odpina się część zwykle wiszącą na karku i przypina się karabińczyki do tych półkoli - w sumie najwygodniejsza forma noszenia sprzetu na wycieczkach - nie męczy się kark, bo obciążenie jest wzdłuż kręgosłupa, aparat jest dostępny od razu do zdjęć (wystarczy podnieść do wysokości oczu) - praktycznie każdy producent ma w swojej ofercie takie paski, dla przykładu kata:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.ebrasny.cz/gallery/full/im4922efaa9a10e.jpg)

2pompony
04-05-2012, 01:20
A ja nie lubię nosić aparatu na wierzchu. Mam dwie torby (sling) Tamraca: Velocity 7x i 9x. Obie da się nosić trochę jak plecak, a można jak torbę na jedno ramię, przy czym można normalnie (prawe ramię - prawa strona), a można po przekątnej (prawe ramię, torba po lewej). jest to tak cwanie zrobione, że da się wymieniać strony i ramiona. To ważne, jak człowiek się zmęczy na lewym ramieniu, przerzuca na prawe i odwrotnie.

Dla mnie to strasznie wygodny wynalazek i na podróż i do łażenia z aparatem. Co ważne, nawet jeśli torba jest otwarta, sprzęty nie wylatują (chyba, że sie stanie na głowie). :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tamrac.com/5767-Mdl_Comp_m.jpg)

Kiedyś mnie coś nosiło i sprawdzalem slingi kilku innych firm, ale żaden z nich nie był wymienny stronami. Albo się dało nosić na jednym ramieniu, albo tylko po jednej przekątnej... W rezlutacie kupiłem wtedy większego Tamraca i jestem super zadowolony.

agraba
04-05-2012, 07:46
Witam,
Ja mam na krótsze wypady taką torbę co to jest na ramię i ma pasek. Dzięki temu nie obija się w marszu. Na dłuższe wypady plecak foto dwukomorowy. Można tam wsadzić na przykład kurtkę.

krzysztofz24
04-05-2012, 09:00
Ogolnie jak latwy terenowo plener I wiem ze bede raczej focil tyko pare godzin tk biore tylko duza torbe foto.
D90 plus 16-85, F801 plus Sigma 24-70 I niezapiety Tamron 70-300, no I *******y typu filtry...

Co innego w gorach, jak wiem ze wyjde o 8 rano I wroce wieczorem.
Plecak gorski, I standardowe rzeczy jakie sie w nim znajduja. W srodku kabura typu colt z analogiem.
A przewieszona przez ramie kabira colt z D90.
Jeden ruch suwaczkiem I mam D90 gotowa do strzalu w reku.
Jak szedlem na Granaty to tylko na odcinku miedzy nimi mialem oba aparaty schowane w kaburach w plecaku.
A tak to caly czas jeden (analog lub cyfra, jak tam mi sie akurat chcialo;-)) wisial w kaburze gotowy do szybkiego uzycia.

Ogolnie jestem zwolennikiem kabury typu colt na ramienii, co daje szybki dostep I jednoczesnie zapewnia ochrone sprzetu.
Aha, Tamii 70-300 w swojej oddzielnej kaburce w plecaku.

Jesli masz tylko jedno body, to bedzie jeszcze prosciej:-).
Nprmalny plecam na wycieczke, do niego pakujesz to co soe bierze zwykle na wycieczke.
Aparat z zapietym najczesciej uzywanym oboektywem do kabury na ramie- masz szybki dostep I ochrone.
Obiektyw lub oboektywy w swoiicu kaburach w plecaku lub mozesz ke przypiac przy pasku.

RobertMiernik
04-05-2012, 11:27
Erie
Ja wiem, że to pewnie do tego służy, wiem że kata i plecaki treckingowe takie mają i nawet nie na aparat a na torbę z przodu 'naklatową', tyle że mój plecak to taka 'teczka szkolna' z reala za 40 zł i nie wierzę, żeby można było do niego kupić dodatkowe akcesoria jakiekolwiek ;)

W każdym razie 'dokładnie' jak na zdjęciu noszę, różnica tylko w zapięciu jest bo spinam przewleczony pasek 'na krótko' bez dedykowanych uchwytów, chociaż w sumie to nie głupie jest, może sobie dorobię takie...

Erie
04-05-2012, 11:53
Erie
Ja wiem, że to pewnie do tego służy, wiem że kata i plecaki treckingowe takie mają i nawet nie na aparat a na torbę z przodu 'naklatową', tyle że mój plecak to taka 'teczka szkolna' z reala za 40 zł i nie wierzę, żeby można było do niego kupić dodatkowe akcesoria jakiekolwiek ;)

W każdym razie 'dokładnie' jak na zdjęciu noszę, różnica tylko w zapięciu jest bo spinam przewleczony pasek 'na krótko' bez dedykowanych uchwytów, chociaż w sumie to nie głupie jest, może sobie dorobię takie...

wbrew pozorom te plecaki z reala też mają uchwyty na akcesoria, niekoniecznie pod pasek Katy, czy innego Tamraca, ale choćby do przypięcia kluczy czy pokrowca z telefonem - dla producenta to koszt pewnie paru groszy, aby to dodać

RobertMiernik
04-05-2012, 12:43
Przypuszczam, że to 'licencjonowana' kopia plecaka jakiegoś większego producenta, w każdym razie rozwiązanie super się sprawdza i nawet w najprostszej postaci polecam, bo super odciąża kark.

ravv
04-05-2012, 13:48
Dzięki za tyle odpowiedzi. Przypięcie aparatu do plecaka to ciekawy sposób, obawiam sie jednak że wchodzeniu po górach może on się troszkę obijać, poza tym każdy postój i sciąganie plecaka to problem. Ciekawie zapowiada się ta kabura którą przedstawił użytkownik 2pompony.

W którymś NG traveler był opisany taki holder do aparatów przyczepiany do nogi, nie mogę teraz znaleźć jego nazwy ale może ktoś się spotkał z takim rozwiązaniem?

RobertMiernik
04-05-2012, 14:03
Na pewno mniej się będzie obijał zawieszony na klacie niż przypięty do nogi. Co do odpinania na postoju, cóż wszystko zależy od tego jak często robisz postoje, przy normalnym trybie postój na jedną, dwie godziny nie powoduje problemu, aparat odpina się 5 sekund, zapina z 15...

Kabura to super sprawa, ale nie pasuje do wszystkich obiektywów i lustrzanek a do tego ją też trzeba gdzieś powiesić ;>

2pompony
04-05-2012, 14:26
Ciekawie zapowiada się ta kabura którą przedstawił użytkownik 2pompony.

W którymś NG traveler był opisany taki holder do aparatów przyczepiany do nogi, nie mogę teraz znaleźć jego nazwy ale może ktoś się spotkał z takim rozwiązaniem?

A propos Tamraców Velocity, to dodam tylko, że są dwie wersje: starsza bez x w nazwie i nowsza, z x (np. Velocity 7 i Velocity 7x). Różnica na pozór jest mała, ale bardzo istotna dla ergonomii. W nowszej wersji - tej z x - klapa otwiera się 'od siebie', co pozwala na swobodne szperanie, bo klapa zwisa po zewnętrznej stronie i się nie zamyka sama z siebie. W starszej wersji (bez x) klapa otwiera się do siebie, tzn. zawias klapy mamy bliżej ciała. Dodatkowo ta starsza wersja klapę ma większą i dłuższą. Skutkuje to tym, że otwarta klapa się zawsze zamyka i albo trzeba ją trzymać drugą ręką jak się coś wkłada/wyjmuje, albo jakoś wpychać do tyłu i wywijać prawie na drugą stronę. Niewygodne, zwłaszcza że w klapie jest dodatkowa kieszeń, w której sie trzyma różne gadżety, co tą klapę pogrubia (i przy okazji tworzy dodatkową ochronę od góry).

Mówię o tym, bo jeszcze gdzieniegdzie można tą starszą wersję velocity dostać.

Jeśli chodzi o te holdery pasowo-udowe - przymierzyłem to raz w sklepie. Wiecie jak jest, jak się czymkolwiek człowiek zainteresuje, to go sprzedawca rekin nie chce już z rąk wypuścić bez zakupu. Przymierzyłem chyba ze cztery rodzaje i pomimo wysiłków sprzedawcy żeby mi się spodobało - uciekłem ze wstrętem, tak bardzo wydawało mi się to niewygodne. To jest pomysł dla człowieka, który stoi w miejscu, w ogóle nie drgnie nogą i tylko zmienia puszki z jednej na drugą.

karolt
04-05-2012, 15:40
Ja używam przede wszystkim torby biodrowej, a po za tym nigdy w życiu pasek na szyję, tylko reporterstrap. No i, targanie w góry czegoś większego niż Nikon FG/FM3a + 35/2 (na przykład) uważam za głupi pomysł, o ile nie jest to konkretne zlecenie za kasę (też konkretną) z konkretnymi założeniami sprzętowymi i zapewnioną logistyką.
Prywatnie mój zestaw maksimum to właśnie FG + 35/2 oraz F4 (ze zdjętym gripem oczywiście) + 85/1.8 (lub 135/2, jeśli naprawdę muszę mieć coś dłuższego).
Jeśli cyfrowo, to oczywiście jak najmniejsza lustrzanka albo nawet kompakt, z jak najlżejszym szkłem.
Znajomemu alpiniście (Gerlach na rozgrzewkę przed Alpami/Himalajami) poleciłem parę lat temu D40 + 18-55, do dzisiaj go używa. I robi fantastyczne zdjęcia. Myślał o dokupieniu czegoś tam, ale zawsze kończyło się tak samo: "A kto to będzie za mnie nosił?".

kurp
04-05-2012, 19:55
Witam. Koledzy powiedzieli już praktycznie wszystko, ale ja jeszcze noszę zawsze w kieszeni porządną ,czystą torbę foliową "reklamówkę". Przy nagłych opadach deszczu, śniegu, tumanach kurzu - można błyskawicznie włożyć sprzęt i przeczekać krótką nawałnicę.

ravv
04-05-2012, 20:14
KURP, nie ukrywam że poruszyłeś temat który miał być następny :) bo wiemy już gdzie schować ale co gdy zdjęcie wykonujemy w deszczu, sniegu, itp .... polecają by zaklejać większość otworów np. taśmą izolacyjną, a co wy robicie?

RobertMiernik
04-05-2012, 21:12
a co wy robicie?

Ignoruje...
Dopóki go nie włożę do wody uważam, że powinien działać...

ravv
04-05-2012, 21:41
Moje D90 nie jest odporne na wodę podobnie jak obiektywy (tak gdzieś napisał producent)

Kuba.Daf
04-05-2012, 21:43
Tak jak kolega 2 posty wyżej, generalnie się nie przejmuję wodą, na deszczu martwię się bardziej o siebie niż o aparat, niema co popadać w paranoje.
Dopóki podczas fotografowania w "śmingus dyngus" nie zostałem oblany wodą z wiadra, uważałem na aparat, wycierałem go, suszyłem itp, lecz po tym incydencie, przestałem się przejmować. :)

soja
04-05-2012, 21:55
Witam. Koledzy powiedzieli już praktycznie wszystko, ale ja jeszcze noszę zawsze w kieszeni porządną ,czystą torbę foliową "reklamówkę". Przy nagłych opadach deszczu, śniegu, tumanach kurzu - można błyskawicznie włożyć sprzęt i przeczekać krótką nawałnicę.

:) mówi doświadczenie
z życia wzięte, warto o tym pamiętać

tkopec
05-05-2012, 21:33
a ja polece cos takiego http://www.facebook.com/photo.php?fbid=379107295440480&set=a.161329493884929.36298.148544038496808&type=1&theater

rjb
06-05-2012, 00:11
Kilka fotek bardzo doswiadczonego wszędołaza. Torba Lowepro toploader.
http://tramentepui2012.files.wordpress.com/2012/02/ma_20120215-_282604_d.jpg
http://tramentepui2012.files.wordpress.com/2012/01/ma_00244410_d_sample.jpg
http://tramentepui2012.files.wordpress.com/2012/01/ma_00244749_d_sample.jpg

Z mojego doswiadczenia to aparat na szyji z dobrym paskiem. Ararat przycisniety do ciała paskiem piersiowym "kolejnym". Mam dwa paski, jeden spina szelki plecaka, drugi przyciska pasek aparatu do ciała. Na pasie biodrowym zamocowane futerały na dwa obiektywy i karty. Tak chodziłem w szkockich Highlandach wczesnà wiosna z duzym plecakiem turystycznym.

micz87
06-05-2012, 11:28
Mam D90 + 4 słoiki i osprzęt co w sumie daje plecak o wadze 7kg. Znalazłem nieco inne wyjście - przechodzę na bezlusterkowca z systemu Micro 4/3 ;-) Jeszcze trochę testów porobię porównawczych zanim sprzedam Nikona więc podrzucę tu gdzieś na forum do poczytania.

124miko
06-05-2012, 11:38
Mam D90 + 4 słoiki i osprzęt co w sumie daje plecak o wadze 7kg. Znalazłem nieco inne wyjście - przechodzę na bezlusterkowca z systemu Micro 4/3 ;-) Jeszcze trochę testów porobię porównawczych zanim sprzedam Nikona więc podrzucę tu gdzieś na forum do poczytania.

Ja zmieniłem na NEX 5N. Teraz będę sprzedawał system Nikona.

costi
06-05-2012, 12:51
Moje D90 nie jest odporne na wodę podobnie jak obiektywy (tak gdzieś napisał producent)
Dwa lata temu podczas styczniowego pleneru w Zakopcu weszliśmy towarzystwem do schroniska pełnego ludzi (czyli ciepło i duszno, na zewnątrz ok. -10). Z aparatów po chwili dosłownie się lało, wszystkie spokojnie przeżyły ta operację bez wyłączania, a były to m.in D50 i D80.

Co do noszenia, to ja nosze na niefirmowym pasku przerzucony przez ramię - nie telepie się, do zdjęć wystarczy chwycić i pociągnąć, nie czuć ciężaru. Jako torby używam Lowepro Inverse 200 AW (jak mam więcej gratów), Crumpler Jimmy Bo 700 (gratów mniej), ew. po prostu wsadzam aparat w pokrowiec neoprenowy i wrzucam do zwykłej torby typu messenger.
Swoją drogą, Inverse 200 jest na tyle pojemny, że często nie biorę nic innego jeśli idę w "cywilizowane" rejony, w torbie mieści mi się wszystko, co trzeba.

kurp
06-05-2012, 13:21
Witam. Moim wakacyjnym zestawem sprzętowym jest często Nikon D50 + Nikkor 50/1,8D. Nic więcej nie zabieram i MUSZĘ wyrobić się tym co posiadam.

ravv
06-05-2012, 13:58
Jakieś polecane paski poza oryginalnym?

124miko
06-05-2012, 16:46
Jakieś polecane paski poza oryginalnym?

Neoprenowy Matin. Super.

micz87
07-05-2012, 07:32
Neoprenowy Matin. Super.

Popieram, mam, używam, nie zdejmuję :-)

igg
07-05-2012, 09:11
Jakieś polecane paski poza oryginalnym?

akurat oryginalne nie są ani polecane, ani wygodne

najlepszy będzie miękki, szeroki i bez logo

TOP67
07-05-2012, 09:46
Testowałem różne rozwiązania. Plecak (z bocznym wejściem, torby, kabury, pas biodrowy). Ostatecznie zdecydowałem się na torbę Lowepro Photo Runner 100. Wchodzi tam D7000+16-85VR, 70-300VR i SB-700. Czasami doczepiam boczny pokrowiec z 11-18 (albo wrzucam do plecaka). Zwykle noszę ją przełożoną przez ramię na ukos. Jak zbyt ciąży, to zapinam pas biodrowy. Jest on bardzo szeroki, ale zajmuje mało miejsca. Wcześniej miałem Inverse 200, w której pas biodrowy zajmował połowę objętości torby.
Zastanawiałem się też nad ThinkTank serii speed, ale cena powala.

pil74
07-05-2012, 11:29
Wcześniej używałem plecak/sliga Kata 3N1-20. Wygodny i całkiem pojemny o ile mamy w planach wycieczkę czysto fotograficzną i zabieramy nieco więcej sprzętu. Natomiast w wyjazdach wakacyjnych, czysto turystycznych był zbędny i niezbyt poręczny. Teraz głównie służy wyłącznie do transportu sprzętu. Zamiast niego używam zwykłej kabury kata DH-423. Mieści się do niej D300s+N17-55 i to się bardzo często mi sprawdza podczas wyjazdów urlopowych. Samą kaburę często chowam do zwykłego plecaka jak nie ma potrzeby robić zdjęć.
Ostatnio kupiłem torbę lowepro Event Messenger 100. W sam raz żeby wpakować do niej puchę z obiektywem + dodatkowy obiektyw lub lampę.
Do puchy przywiązany zwykły pasek neoprenowy Matin. Nie wyobrażam sobie używać tego firmowego badziewia.
Ostatnio w głowie świta mi pomysł, żeby podobnie jak już tu wcześniej zostało napisane, przejść na jakiegoś bezlusterkowca. Aparat u mnie to jednak towarzysz podróży, a targanie wielkiego kloca jest nieraz kłopotliwe, bo wielkie i nieporęczne. Może za jakiś czas zamienię Nikona na np Nexa. :)

2pompony
07-05-2012, 12:42
JA też nei wyobrażam sobie używania tego firmowego paska (który faktycznie jest badziewny) do noszenia sprzętu podczas marszu czy zwiedzania. Ale ten właśnie badziewny pasek mam zawsze w torbie.

Po co? Kolega, który utopił na 3 minuty D7000 będzie wiedział... Jak nagle wypadnie mi jakaś okazja typu woda, przepaść, wieża, kolejka linowa, łódka, balkon na 10 piętrze czy coś - wtedy nie zastanawiając się ubieram ten badziewny pasek nie do noszenia, tylko jako ubezpieczenie. Robię to po tym, jak będąc w Wenecji, stojąc sobie w vaporetto jak u siebie, pierwszego dnia wycieczki, jakaś gruba baba tak mnie znienacka i z tyłu trąciła w łokieć, że ledwo złapałem aparat który już był prawie poza burtą.

Od tej pory wiem, po co zawsze noszę ten badziew, nawet jak przez 85% czasu jest mi niepotrzebny.

TOP67
07-05-2012, 12:48
Ale wystarczy zmienić pasek na neoprenowy. Ja mam taki odpinany, który można przerobić na malutką pętelkę. W sam raz do noszenia w ręku. A jak potrzebuję nosić na szyi, to zapinam całość.

2pompony
07-05-2012, 13:42
Ale wystarczy zmienić pasek na neoprenowy. Ja mam taki odpinany, który można przerobić na malutką pętelkę. W sam raz do noszenia w ręku. A jak potrzebuję nosić na szyi, to zapinam całość.

No tylko trzeba go stale nosić. A ja go zabieram tylko niekiedy - jest gruby i szeroki, co jest jego zaletą, ale dlatego po złożeniu zajmuje sporo miejsca, więc nie mam go na stale przy sobie.

TOP67
07-05-2012, 13:49
Przecież napisałeś, że masz go zawsze w torbie. Ja na co dzień mam króciutki pasek szerokości 8mm (długość 15-20cm), który w razie potrzeby przedłużam o wygodną część neoprenową. Zajmuje to 5s.

2pompony
07-05-2012, 14:15
E, nieporozumienie. :) Zawsze mam tego firmowego cieniasa, jako ubezpieczenie upadku. Grubasa neoprenowego do noszenia na szyi zabieram tylko czasami.

ravv
01-06-2012, 22:38
Panowie, a coś takiego:
http://fotografwpodrozy.pl/sprzet-dla-fotografa/pasek-do-noszenia-aparatu-inaczej/

Staff
04-06-2012, 22:38
Kilka fotek bardzo doswiadczonego wszędołaza. Torba Lowepro toploader.
http://tramentepui2012.files.wordpress.com/2012/02/ma_20120215-_282604_d.jpg
http://tramentepui2012.files.wordpress.com/2012/01/ma_00244410_d_sample.jpg
http://tramentepui2012.files.wordpress.com/2012/01/ma_00244749_d_sample.jpg


Ja właśnie z taką torbą na szelkach sobie pomykam. Czy to po mniejszych lub większych górkach, czy to po np. plaży, gdy mam swoją Małą w nosidle turystycznym na grzbiecie :) Dla mnie bomba. Ściągam jedynie na bardzo wąskich szlakach. Na stromych zejściach luzuję jedną z szelek, aby torba wisiała niesymetrycznie i nie zasłaniała widoku pod nogami...


Panowie, a coś takiego:
http://fotografwpodrozy.pl/sprzet-dla-fotografa/pasek-do-noszenia-aparatu-inaczej/

Pewnie się sprawdzi w warunkach takich jak na zdjęciach :-P Białe wdzianko w zestawie, czy dostępne opcjonalnie ;)

Wybacz, nie mogłem się powstrzymać..
Oczywiście na body pasek Matin

draco1234
05-06-2012, 12:36
Osobiście używam plecaka SlingShot100 LowePro, nie ma wad torby i plecaka, sama wygoda i szybkość dostępu do sprzętu, w wypadku dłuższych wędrówek całość wędruje do dużego plecaka https://picasaweb.google.com/103220115173057395377/MojZywio#5424048059155762578, wtedy aparat przewieszony po skosie.

lewAp7
07-06-2012, 21:31
Na szyi, ale ręce przekładasz tak aby pasek mieć pod pachami (aparat na brzuchu). Ja tak noszę torbę z D40+18-55+55-200+akcesoria. Aparat wyciągam kiedy potrzebuję, pstryk, chowam i dalej w drogę. W rzeczywistości pasek nie dotyka nawet szyi, tylko opiera się bardziej z tyłu - na paskach od plecaka turystycznego. Naprawdę wygodnie i, po odpowiednim dopasowaniu długości paska, nie ma problemów ze zdejmowaniem.

A sam pasek to faktycznie - neoprenowy jest o niebo wygodniejszy od tego firmowego.

Emhyrion
08-06-2012, 14:14
Żadne z testowanych przeze mnie rozwiązań nie było idealne... :(

Zacząłem od aparatu z obiektywem 18-200. Jedno body, jedno szkło, jedna kabura. Nie mieściło się nic więcej poza zapasową kartą pamięci i baterią, a jak się wyjęło aparat to pusta kabura dyndała smutno, w dodatku była bardzo podatna na wiatr.
Później przyszedł Lowepro Sling AW200. Nooo, w sumie wygodnie, ale tak nie do końca. Z torby wygodnie wyjmowało się aparat, w miarę wygodnie wyjmowało się obiektyw na zmianę, na górze była kieszeń na portfel, klucze, nawet kanapka się mieściła albo Snickers. Ale już książka na drogę czy nawet gazeta to tak średnio, nie wspominając o tym, że ciężko się zmieniało szkła "w biegu" - istniało ryzyko, że wysypie się zawartość plecaka.
Z Lowepro miałem jeszcze jeden problem - suwak. Plastikowy zepsuł sie po dwóch latach, w zakładzie wstawiłem nowy, ale niesmak pozostał. A jako, że mieściły mi się dwa zapasowe szkła i nic ponadto a zestaw się powiększał - kupiłem slinga Benro. Niby chińszczyzna, ale o niebo lepiej wykonana niż Lowepro. Trochę większa, z dodatkową kieszenią z przodu - miałem i miejsce na jeszcze jedno lub dwa mniejsze szkła i na książkę/gazetę/miesięcznik. Wady? Jedna, ale za to zazsadnicza - dostęp do aparatu był z przodu, ale już dostęp do obiektywów z tyłu. Innymi słowy zmiana szkła wymagała ekwilibrystyki, lub spokoju i zdjęcia plecaka. No i średnio się tam mieści aparat z zapiętym 70-200, wchodzi, ale nie ma obok niega za dużo miejsca...
Lowepro leży w piwnicy, nawet nie wiem gdzie. Z łażenia po mieście z Benro Quicken 200 też zrezygnowałem, bo zmiana obiektywu to porażka, a na mieście często zależało mi bardzo na szybkiej zmianie. Kupiłem torbę Naneu 115 Sahara. Bajka. Wielka, pojemna, sama z siebie całkiem lekka, ma torbę w torbie na sam sprzęt bez dodatków. Na upartego mieszczę tam D7000 z zapiętym 70-200, do tego SB900, S17-70, S105, S10-20, TK2x, pierścienie pośrednie, zapas akumulatorów, gruszkę, filtry, pilot zdalnego wyzwalania wraz z transponderem, płyn do czyszczenia optyki, latareczkę, kartę prasową, a w dużej kieszeni na laptopa wchodzi magazyn fotograficzny albo niezła kniga. Nie ma miejsca na kanapki, za to jest kieszonka na butelkę wody. Jest możliwość podpięcia statywu, choć patent nie podoba mi się, można ją nasuwać na rączkę walizki na kółkach. Taka torba prawiewszystkomająca. Wady? Rozmiar... Za każdym razem jak wychodzę z domu żona mnie pyta, czy już się spakowałem, czy też może jeszcze wrócę wieczorem do domu :) No i ciężko z nią (z torbą, nie z żoną) :) wyjść z zatłoczonego metra. Torba świetnie się sprawdza "na mieście", zmiana obiektywu zajmuje moment, nic nie wylatuje z torby, jest świetnie. Mobilność jednak kuleje, bieganie z tym to porażka. Koniec końców dojrzałem do tego, żeby:

Na wycieczki mam Benro. Krajobrazy mają to do siebie, że zwykle nie uciekają, więc mam chwilę czasu na zmianę szkła.
Na miasto mam torbę, którą się gorzej nosi, ale która jest bardziej ergonomiczna w przypadku żonglowania szkłami

Na "reporterkę" zaś właśnie zakupiłem zestaw wykonany przez łódzkiego "Reportera" - pas biodrowy, kilka sakw na obiektywy, lampę i inne pierdoły, do tego pas naramienny, pas neoprenowy na szyję (zamiennie z naramiennym). Z całym majdanem wyglądam jak jakiś ********* Marines w Afganistanie, ale to już jest zestaw hardcorowy - zmiana szkła w locie, wszystko dostępne w ułamku sekundy, a do tego aparat wiszący pod ręką nie blokuje ruchów, mam wolne obie ręce, po iluś godzinach pracy nie mam odciśniętego paska na karku. Na upartego można z tym iść też pewnie na wycieczkę do lasu czy "polowanie na żubrołosia" do Puszczy Kampinoskiej, choć muszę to jeszcze przemyśleć - nie mam niczego na aparat, no i same sakwy wydają mi się cienko zabezpieczone przed deszczem, a jak znam życie - zarówno w puszczy jak i w górach czasem coś spadnie. Zwykle wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy...