Zobacz pełną wersję : Do slubow zarobkowo D700 +szkla poradzcie prosze
Witam
Zaczynam fotografowac sluby narazie jako drugi fotograf.
Mam d7k , n35mm 1.8 , n15-105 3.5-5.6 , n70-300 4.0-5.6
Mam do zainwestowania okolo 25tys na ta chwile i zamierzam kupic:
d700 + n24-70 2.8 , n70-200 2.8
Czy to dobry wybor ? CHcialbym zasiegnac opini osob ktore byc moze dlugo juz fotografuja sluby i wiedza co najlepiej sie przydaje . WIem ze to tez sprawa indywidualna kazdej osoby ale mniej wiecej chcialbym wiedziec.
Moze w tej cenie polecacie cos innego ?
Z gory dziekuje za pomoc.
zestaw spoko - może tylko zamienić 70-200 na 85/1.4 i lampy jeśli nie masz
oj przepraszam zapomnialem dodac .. mam sb910 i sb600
militarius
03-05-2012, 20:21
Może dodatkowo jeszcze 14-24/2.8?
szymek2327
03-05-2012, 20:31
Moim zdaniem D700 14-24, 24-70, 70-200 wszystko na 2.8. Do tego 50 1.4 i masz komplet. ew 2xD700, 14-24, 70-200 + 50 1.4
14-24 2.8 mam w planach na przyszlosc
narazie mam ograniczony budzet wiec bedzie musialo poczekac :)
Hamarama
03-05-2012, 20:58
70-200 najmniej przydatne szkło MZ. Duże, ciężkie, zwraca uwagę. Jedyne zastosowanie ma u mnie w plenerze, chociaż coraz częściej zabieram 85tkę. Wolałbym zdecydowanie bardzie kupić 14-24 + 85.
Bambello
03-05-2012, 22:47
2x d700
35/1.8, lub niedługo 28/1.8
Sigma 85/1.4
Nikkor 14-24
żeby nie było ;)
http://krzysztofkawczynski.pl/
http://blog.krzysztofkawczynski.pl/
Pozdrawiam
misiekk76
04-05-2012, 01:22
A nie lepiej, jeśli masz być jako drugi fotograf, iść na wesele z tym co masz, popstrykać i samemu się przekonać, czego Ci brakuje? Czy jasnych stałek, czy uniwersalnych zoomów? Wtedy będzie Ci łatwiej sensownie zagospodarować kasę, dodatkowo będziesz miał gwarancję, że kupisz szkła, z których będziesz korzystał a nie targał ze sobą jako balast...
IMHO
D700 , 24 1,4 , 17-35 2,8 , 50 1,4 i 85 1,4 lub 70-200 2,8
jako back up wystarczy Ci w zupelnosci D7000 , prawdopodobnie nigdy go nie uzyjesz
Nie pojmuję dlaczego kilka osób poleca 14-24. Uzywacie ich, czy myslcie, że byście uzywali gdybyście mieli? To róznica. Ma się skłonność do uzywania 14 mm, a wtedy ludziom robi sie krzywdę ;)
Jak kto chce 2.8 to niech kupi 17-35, ja bym preferował 16-35/4 VR. Ogniskowe na zakładkę (17-35 i 24-70) to bardzo dobrze, bo nie trzeba często przepinać szkieł.
Moim zdaniem zestaw D700 + 24-70 + 70-200 to strasznie nuuuudny zestaw...
Ja np dąże do tego:
- 2xD700 - bo co dwie puszki to nie jedna
- N14-24 - nie ma lepszego UWA pod nikona, przy takiej szerokości f/2.8 wystarczy w większości sytuacji, 24mm w tym szkle jest lepsze niż 24mm w 24-70. (na początek idzie go zastąpić samyangiem 14/2.8, choć to przepaść jest... Ale samyang nie jest zły jak funduszów brak)
- N28 1.8 - jasne szerokie szkło do jasnych szerokich kadrów w ciemnych kościółkach i salach weselnych (24 1.4 nie dlatego że wolę mieć 4mm mniej a 4000zł wiecej w kieszeni, tym bardziej ze to szkło jest podobno niewiele szybsze od mulastej 50 1.4G, zawsze w przyszłości można zresztą wymienić N28 na N24 jak już coś zarobisz)
- N35 1.8 (1.8DX tylko do czasu dozbierania do 1.4G) - uniwersalna jasna stałka do potańcówy, można zrobić tym i szeroko jak się lekko odejdzie i wąsko jak się podejdzie, genialna ogniskowa na FX, zamiast przekładać N28 z N50 można założyć to i wygodnie robić super klaty.
- N50 1.4D - jasny szybki mini-portret do ciasnych pomieszczeń gdzie dłuższe szkła będą za długie,
- N85 1.8D lub 1.4D - standard portretowy na FX, super szkiełko zarówno na ślub, zabawe, jak i plener, szczególnie plener. Osobiście uwielbiam połączenie długiej ogniskowej z dużą przysłoną. To szkło jest następne na mojej liście zakupów.
- N70-200 VR1 - szkła przedstawiać nie muszę, na plenery czy na ciasny portret w kościele jak znalazł,
- N135/2.8 (później 2.0) - szkło makro ze skalą 1:1 do detali, panny młode (i ogólnie kobiety) uwielbiają detale, będą szczęśliwe jak uwiecznisz ich piękne paznoty które robiły 3 godziny :P
- jakiś standard zoom 2.8, np wyselekcjonowany tamron 28-75 jako zapas od wszystkiego, zwali ci sie N28 to masz 28mm w tamronie, zwali ci się 85 to masz 70 w tamronie, chyba że masz już 70-200 nikkora to wiadomo, zwali ci się 35 lub 50, masz te ogniskowe w tamronie.. w każdym razie, co ci się nie zwali to nie będziesz miał dziury w ogniskowych i nie będziesz musiał robić np albo tylko wąskich albo tylko szerokich fot. Tylko pamiętaj, to jest zapas, a nie obiektyw do robienia zdjęć. Uczy lenistwa, trzeba się go wzbraniać :)
I mając 25k w kieszeni, kupiłbym: NOWY D700 za 7500, N14-24 używkę (dobre szkło, nie popsuje się) za 4000, nowy N28 1.8 za 3000 (bo będzie z tobą zawsze, lepiej wziąśc nowy, zresztą nie ma używek :P), używany N35 1.8 za 800 (bo i tak go wymienisz na 1.4G), N50 1.4 używkę za 700 (bo to szkło też się nie psuje, kup w super stanie, będzie jak nowy a taniej), używkę 85 1.4 za 3000 (to samo co 50), używkę 135/2.8 za 2000 (bo kiedyś wymienisz na 2.0) i zostaje Ci 4000 na drugie body, ja bym dołożył jeszcze tysiaczka i za 5000 kupił używany D700 z małym przebiegiem (da się). Czyli genialny zestaw jak dla mnie za 26k.
Ale to kwestia gustu, inny ci powie że 3 zoomy wystarczą. Także co kto lubi.
Bambello
04-05-2012, 10:32
Nie pojmuję dlaczego kilka osób poleca 14-24. Uzywacie ich, czy myslcie, że byście uzywali gdybyście mieli? To róznica. Ma się skłonność do uzywania 14 mm, a wtedy ludziom robi sie krzywdę ;)
Jak kto chce 2.8 to niech kupi 17-35, ja bym preferował 16-35/4 VR. Ogniskowe na zakładkę (17-35 i 24-70) to bardzo dobrze, bo nie trzeba często przepinać szkieł.
Jacku nie miałem nigdy 17-35 ( ogniskowa lepsza niż 14-24, ale czy Af tak samo dobry? )
Warto zauważyć, że na 17mm też się ludziom krzywdę robi ;)
14-24 traktuje w dniu ślubu jako dodatek, podobnie na plenerze.
Natomiast jak warunki są beznadziejne, to to jest jedyne szkło ( w mojej torbie), które ostrzy bez problemu w warunkach 1/40 iso 4000.
Faktem jest, że 14-24 należy traktować jako dodatek, a nie podstawowy obiektyw.
Pozdrawiam.
- N135/2.8 (później 2.0) - szkło makro ze skalą 1:1 do detali
Co to za szkło?? Omineła mnie jakaś premiera?
Sorry, miało być 105/2.8 :)
Faktem jest, że 14-24 należy traktować jako dodatek, a nie podstawowy obiektyw.
W takim razie po co polecać to szkło, jeżeli to ma być tylko dodatek? Wszystko zależy od stylu fotografa i jakich ogniskowych używa. Widziałem ludzi, którzy bardzo często używali UWA i takich co nie zdejmowali 70-200. Co do samego szerokiego kąta to każdy mówi inaczej. Jedni, że nie wyobrażają sobie pracy bez 14-24 inni tak samo mówią o 17-35. Ja zdecydowanie wolę tego drugiego bo lepszy zakres ogniskowych i jest bardziej użyteczny przy repo. Wspomniałeś o AF. Powiedz mi, gdzie 17-35 kuleje w pojedynku z 14-24? Miałem obydwa te szkła i każde było masakrycznie dobre jeżeli o to chodzi. Jedynym mankamentem jest pełna dziura na 17mm gdzie 14-24 daje piękny, ostry obrazek.
Każdy (kto zamierza fotografować śluby) przecież wie jaką ma technikę fotografowania i czego potrzebuje.
Osobiście mając 25kpln i sprzęt który ma pytający kupiłbym:
D800 + N24-70 lub poczekał na testy T24-70
N105 micro - podpięty do D7000
+ Sigmę 85/1.4 lub nawet N85/1.8 z dodatkową lampą błyskową
Potem oczywiście dokupić dalej co potrzebne.
Dla mnie kąty poniżej 24 na FF to strasznie dziwne na śluby :/ a jak jeszcze fotograf na ślubie (nie weselu) używa N24/1.4 na pełnej dziurze to porażka.
W umiejętny sposób wykorzystanie ogniskowych poniżej 24mm może dać przepiękne rezultaty. Niestety z tego co widzę, większości wychodzą same krzywe mordy.
Bambello
04-05-2012, 12:47
W takim razie po co polecać to szkło, jeżeli to ma być tylko dodatek? Wszystko zależy od stylu fotografa i jakich ogniskowych używa. Widziałem ludzi, którzy bardzo często używali UWA i takich co nie zdejmowali 70-200. Co do samego szerokiego kąta to każdy mówi inaczej. Jedni, że nie wyobrażają sobie pracy bez 14-24 inni tak samo mówią o 17-35. Ja zdecydowanie wolę tego drugiego bo lepszy zakres ogniskowych i jest bardziej użyteczny przy repo. Wspomniałeś o AF. Powiedz mi, gdzie 17-35 kuleje w pojedynku z 14-24? Miałem obydwa te szkła i każde było masakrycznie dobre jeżeli o to chodzi. Jedynym mankamentem jest pełna dziura na 17mm gdzie 14-24 daje piękny, ostry obrazek.
Czy dostrzegłeś znak zapytania w moim poście?
Przecież napisałem, że nie miałem tego szkła, a polecam to co sam sprawdziłem.
Miałem 24-70 i 70-200 obydwa poszły na allegro.
Uważam, że jasne stałki mają w ślubach znaczną przewagę.
17-35mm jak dla mnie również byłby tylko dodatkiem.
Pozdrawiam.
tymancjo
04-05-2012, 13:21
Ja używam do ślubnych tak jak w stopce, ale powiem, że 90% reportażu zamyka się w szkłach 17-35 i 85.
Generalnie taki zestaw absolutnie polecam.
17-35 nie ma imho żadnych problemów z celnościa i szybkością, tak samo zreszta jak mój 85.
Dla mnie uzupełnieniem takiego minimalistycznego zestawu (d700,17-35,85) były by jeszcze ze 4 szt lamp i jest cacy.
Tomek
blackmetal_x
04-05-2012, 20:50
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/sesja_plener_2528pp_m1311619717_a40_pBC2-1.jpg
źródło (http://www.koteras-sluby.pl/wp-content/uploads/2011/07/sesja_plener_25%28pp_m1311619717_a40_pBC%29.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/sesja_plener_8628pp_m1311619717_a40_pBC2-1.jpg
źródło (http://www.koteras-sluby.pl/wp-content/uploads/2011/07/sesja_plener_86%28pp_m1311619717_a40_pBC%29.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/MG_767728pp_m1311619717_a40_pBC29-1.jpg
źródło (http://www.koteras-sluby.pl/wp-content/uploads/2011/11/MG_7677%28pp_m1311619717_a40_pBC%29.jpg)
jak dla mnie szerokie szkło do reportażu i do pleneru potrzebne. Co do D7k - strasznie szumi powyżej 1600:/ masakra, porównywałem z d700. Dlatego zalecam d700, uzbrojenie się w coś do utrzymania lampy (sanki puszczają). Potem szklarnia. Ja używam tokiny 28-70 do rodzinnych ok, ale już brakuje szerokości (czasami na brzegach robi i krzywdę ludziom, i nieostrość) Dlatego myślę jeszcze o stałce 24mm typowo pod grupowe. Używam osobiście 50 1.4 D co daje genialne rezultaty na sali i w tańcu i przy stołach. 70-200 - nie rozumiem wyboru tutaj. Jest to szkło za wąskie do kościoła (zamieniłbym na stałkę 105, 135 deo pleneru), na weselu też się nie przyda. W zapasie można zatem dokupić 80-200.
edit - nie jest to reklama, tylko znajomego zdjęcia, ja jeszcze nie posiadam w szklarni szkła szerokiego, posiłkuję się Canonem do pleneru.
Zapytam przewrotnie: czemu nie N24-70 2.8 zakres ogniskowych idealny.
Ja się czasem łapię, że 35 jestem w stanie zrobić cały ślub. Mi ta ogniskowa najbardziej pasuje.
Co do pytania kolegi: Na pewno warto mieć dwie puszki, aby w razie awarii mieć na czym pracować.
Przydają się też jeżeli planujesz korzystać ze stałek, np w zestawie D700+35 i D700+85
Ci którzy lubią pracę na jedną puszkę wygodniej będzie na zoomie, a to czy lubisz szerzej 14-24, 17-35 lub 24-70 to zależy od Twojego sposobu na pracę i jakie lubisz ogniskowe.
widzisz tylko pokazałeś coś że nie ma sensu.
my tu o 14-24 a ty wstawiasz foty z fisza. no nie tędy to idzie.
każdy pro który ma zarabiać na zdjęciach wie czego mu trzeba, jak nie wie to znaczy że jeszcze nie zrobił tyle zdjęć żeby się brać za branie za to pieniędzy. takie moje zdanie
content: na dx dla mnie idealne ogniskowe to 14-24 i 24-70, na dwa body cały sensowny zakres jest. na fx odpowiednio 17-35 35-105(chyba ;) )
robin102
04-05-2012, 21:16
Moim zdaniem zestaw D700 + 24-70 + 70-200 to strasznie nuuuudny zestaw...
Ja np dąże do tego:
- 2xD700 - bo co dwie puszki to nie jedna
.................
A ja na ten przykład po mieniu-posiadaniu-wydawaniu się- czytaniu- łudzeniu się-próbowaniu wielu szkieł dążę do ascezy w temacie obiektywów bo nie obiektywy zdjęcia robią. Nie zrobię takie zdjęcia to zrobię inne. W tamtym roku cały sezon prze-fotografowałem dwoma szkłami na dwóch korpusach czyli 24mm oraz 50mm, okazjonalnie używając portretówki 85mm. Straszne rzeczy tu piszecie, że normalnie trzeba tyle tego mieć. A przecież większość to dla pieniędzy robi to gdzie tu rachunek ekonomiczny ? Dziś wiem, że 24+50mm wystarczy do wszystkiego, a ja stary jestem i mało gramotnie się ruszam. Wy młodzi więc jeszcze to łatwiejsze. O dziwo nawet zarzuciłem używanie ulubionego szkła 35mm no może kilka kadrów nim na 1000 robię.
Nie dajmy się zwariować, nie taki kadr to się zrobi inny równie fajny. Generalnie polecam jak najmniej szkieł, jak najmniej ich kupowania i sprzedawania, a jak najwięcej ich uczenia się.
generalnie Robin ma racje w 100 procentach , to tylko robota nie ma sie co napinac , kupic minimum i cieszyc sie fotografia i zyciem :)
Generalnie to mam jeszcze wiekszy metlik w glowie niz przed wstawieniem tego tematu :P
Aczkolwiek bardzo dziekuje wszystkim za swoje opinie .
Pomoglo mi to zroumiec ze nie ma jednej dobrej odpowiedzi na moje pytanie ..i ze wszystko zalezy tak naprawde od indywidualnych upodoban.
Miejmy nadzieje ze uda mi sie trafnie ocenic co tak naprawde jest mi potrzebne chociaz nie wiem czy na ta chwille dam rade odpowiedziec sobie na takie pytanie.
Jeszcze raz bardzo dziekuje i pozdrawiam!
Michal
Jak nie wiesz co kupić, kup wszystko! Czyli w tym przypadku zoomy. W szczególności 24-70 jest nieoceniony, gdyż zawiera w sobie przynajmniej trzy często używane ogniskowe. Jednak 2.8 to często dość ciemno, zatem do niego warto dokupić coś jasnego. Na przykład 50/1.4D. I po pierwszym ślubie będziesz wiedział czego ci jeszcze brakuje. Może jeszcze dokupiłbym 180/2.8 do plenerów. Łatwo odsprzedać dowolne z tych szkieł. Gdybyś wiedział, że będziesz focił na stałkach, to dwa identyczne korpusy są bardzo ciekawym i bezpiecznym rozwiązaniem.
jeśli na stałkach to najlepiej mieć dwie D700, nieoceniona wygoda. lub pas z case'ami. Na początek radzę jednak wszystkim zoomy, chociaż do momentu oswojenia się ze specyfiką pracy. Sam jednak zastanawiam się nad powrotem do 24-70 i tym raczej obskoczyłbym cały ślub. Do sesji fajnie mieć coś dłuższego, ja w C mam swoją ulubioną 135:).
LordRamzes
05-05-2012, 07:07
. Generalnie polecam jak najmniej szkieł, jak najmniej ich kupowania i sprzedawania, a jak najwięcej ich uczenia się.
Złota myśl podpisuje się pod nią :) , jednak wolę zoomy niż ciągłe myślenie czy w danej chwili mi nie braknie szerokości itd osobiście d700+14-24 +70-200 ( lub 85 bo jak dla mnie szkło tego pokroju i tak stosujemy w plenerze więc miejsce jest aby się odsunąć
teraz czemu
12-24 idealny do ciasnych wnętrz zdjęć grupowych, w kościele do planu ogólnego i szerokich kadrów , "pociągów" i innych zabaw weselnych (oczywiście trzeba uważać jak Jacek dodał aby nie zrobić krzywdy człowiekowi ale da się )
70-200 idealny w plener , fajna plastyka ,nieraz zdarzyło mi się fotografować np z 2 końca stawu gdzie 85 byłaby za krótka więc dłuższa ogniskowa się przydaje , może to i szczegół ale zauważyłem ,że gdy tego samego dnia robi się plener zmęczenie daję się odczuć i stabilizacja ratuje życie :)
Mz zestaw 14-24 24-70 + 50/1.4 85/1.4 + 2xSB800/900 + 2xD700 - jest szeroko, szybko, jasno i wagowo do zniesienia. Do tego plecaczek Lowepro Mini Trekker, szekli reporterstrap dual i gotowe.
Ja mój ostatni ślub opindoliłem zestawem 24-70 i 85/1.4 - było lekko, szybko i przyjemnie :D
blackmetal_x
05-05-2012, 16:48
widzisz tylko pokazałeś coś że nie ma sensu.
my tu o 14-24 a ty wstawiasz foty z fisza. no nie tędy to idzie.
każdy pro który ma zarabiać na zdjęciach wie czego mu trzeba, jak nie wie to znaczy że jeszcze nie zrobił tyle zdjęć żeby się brać za branie za to pieniędzy. takie moje zdanie
content: na dx dla mnie idealne ogniskowe to 14-24 i 24-70, na dwa body cały sensowny zakres jest. na fx odpowiednio 17-35 35-105(chyba ;) )
Ostatnie masz z 14mm. Fiszaj dla efektu wiec na 1000 kilka kadrów nim tylko. 14, lub fiszaj gdy ksiądz idzie do tabernakulum, para młoda, tło - cały kościół i już jeden piękny kadr. 14 bardzo się przydaje na bardzo ciasne sale, do zdjęć grupowych. 24-70 nierzadko na dwa zdjęcia bym musiał dzielić, a kto chce potem to łączyć:/
14mm jest również wygodne na weselu, gdzie naprawdę blisko gości trzeba podejść i można piękne kadry z zabawy zrobić.
70-200 jak wszyscy polecają bym nie brał, tylko stałkę o długiej ogniskowej, właśnie typowo pod plener. 105-135mm. W Canonie 85 1.2 robi dobrze:) Ja na 85 1.8 w fotojokerze spotkałem backfocus i to porządny:/
Kwotowo:
25k
Body, grip, aku - 7500
14-24 - 4000
24-70 - 5000
50 1.4D - 1000
7500 masz na wybór dobrych stałek, ja długa ogniskową korzystam np w kościele o ile jest duży kościół. Równiez akcesoria typu kabel ttl, brecket (czasami dupę uratował)
Zestaw cały do zmieszczenia w plecaku lowepro 350 (bardzo zadowolony jestem) z dwiema lampami ładowarkami, laptopem i netbookiem mieszczę.
[...] Nie zrobię takie zdjęcia to zrobię inne. W tamtym roku cały sezon prze-fotografowałem dwoma szkłami na dwóch korpusach czyli 24mm oraz 50mm, okazjonalnie używając portretówki 85mm. [...] Generalnie polecam jak najmniej szkieł, jak najmniej ich kupowania i sprzedawania, a jak najwięcej ich uczenia się.
Ja mam trochę inne zdanie. Efekt Twojego podejścia do tematu w moich oczach wygląda nasępująco:
Ja mój ostatni ślub opindoliłem zestawem [...]
Jasne że się da zrobić materiał zestawem 24+50, sam mam te szkła i ich używam. Ale nie zdajesz sobie sprawy nawet jak mnie boli że jeszcze w torbie nie ma 85/1.8 lub 1.4 czy 70-200. Nie przyjmuję też do wiadomości tekstów typu "nie mam ochoty/czasu się zastanawiać czy tu ze stałką braknie mi miejsca/szerokości czy nie" - jeśli jesteś obyty ze swoim sprzętem to wchodząc do kościoła dokładnie wiesz odrazu jakie stałki założysz na swoje dwa body, i zmieniasz je tylko jeśli chcesz walnąć jakiegoś fisza np. pod koniec mszy. Jeśli tego nie wiesz, to tak jak już tu ktoś pisał, za mało jeszcze tych wesel zrobiłeś.
Nie twierdzę że N24-70 to złe szkło, ba, to bardzo dobre szkło. Ale brnięcie w prosty szybki zestaw 3 zoomow 14-200 to droga do nikąd, niedługo taki fotograf będzie jak mój dalszy sąsiad (pozdrawiam sąsiada), który zatrzymał się na D70s i kitach, PSa nie widział na oczy a płytki oddaje w kopercie, no bo po kija wydawać kasę na nowości i urozmaicać pracę, skoro to jest nieekonomiczne i z punktu widzenia biznesu się nie opłaca? Wkońcu i tak ktoś przyjdzie i za moją robotę zapłaci, nawet jak będę miał zdjęcia z kościoła z czarnym tłem, bo takie z kita i lampy potrafią wyjść jak jest ciemno, a fotograf zdjęcia robi na odwal... Ja wiem że tu średnio się ma porównanie zestawu kitów do zestawu 14-200, ale puenta jest jedna - wygoda ponad wszystko, jak nie strzelę takiego zdjęcia to strzelę inne.
Ale ok, każdy ma swój styl, jedni wolą zoomy, inni stałki, każdy sobie rzepkę skrobie. Ważne żeby roboty nie robić na odwal, bo źle się to skończy.
70-200 vr moim zdaniem w plenerze jest niezastąpiony.200mm przy 2.8 to jest to,bliskie kadry z ładnymi proporcjami twarzy i ogólnie plenerowo robię 70-200 i nie tęsknię za 85mm bo w nim już mam.14-24 genialne szkło nikona ale nie wiem jak można robić grupowe na 14mm na fx.Nie zdarzyło się żebym jakiejś grupy nie objął 24mm.Ludzie na 14mm poza centrum kadru będą wyglądać jak stwory z kosmosu.
...Jeśli tego nie wiesz, to tak jak już tu ktoś pisał, za mało jeszcze tych wesel zrobiłeś.
Przechodziłem wiele etapów fascynacji i inspiracji. Troszkę wesel też przeleciałem. Kiedyś jeździłem całe noce suwakami żeby odnaleźć złoty przepis na "pastele" trzcionkowokalinowe. Latałem z workiem sprzętu i zestawem jasnych stałek, waliłem 4000 zdjęć ,żeby potem miesiąc je przebierać. Miałem okres fascynacji papierową GO. Teraz skupiam się na wieloplanowości, nie odcinam wszystkiego małą głębią ostrości. Obecnie podobają mi się zdjęcia które coś pokazują, a nie są tylko "komiksem", fotoszopową kolorowanką ,która ma wywołać chwilowe podniecenie. Nikkor 24-70 jest odpowiednim szkłem do tego co teraz chce uzyskiwać. Był okres, że leżał w szafie bo stałki wiodły prym. Teraz jest odwrotnie. Wolę sobie zapiąć 24-70, swobodnie się przemieszczać, skupić się na tym co się dzieje do okoła niż motać się z pasem biodrowym i przepinaniem słoików.
siedemczwartych
05-05-2012, 18:41
Przechodziłem wiele etapów fascynacji i inspiracji. Troszkę wesel też przeleciałem. Kiedyś jeździłem całe noce suwakami żeby odnaleźć złoty przepis na "pastele" trzcionkowokalinowe. Latałem z workiem sprzętu i zestawem jasnych stałek, waliłem 4000 zdjęć ,żeby potem miesiąc je przebierać. Miałem okres fascynacji papierową GO. Teraz skupiam się na wieloplanowości, nie odcinam wszystkiego małą głębią ostrości. Obecnie podobają mi się zdjęcia które coś pokazują, a nie są tylko "komiksem", fotoszopową kolorowanką ,która ma wywołać chwilowe podniecenie. Nikkor 24-70 jest odpowiednim szkłem do tego co teraz chce uzyskiwać. Był okres, że leżał w szafie bo stałki wiodły prym. Teraz jest odwrotnie. Wolę sobie zapiąć 24-70, swobodnie się przemieszczać, skupić się na tym co się dzieje do okoła niż motać się z pasem biodrowym i przepinaniem słoików.
macie racje... i Ty i przedmówcy.
Zapominacie tylko o jednym... o kliencie i trendach, które wcale nie muszą się nam podobać.
Teraz zdjęcie bez przeróbki to bubel i możemy się buntować, ale jeśli nasz kalendarz nie wypełni się zleceniami, to i tak wszystko o kant doopy.
Człowiek z wiekiem się zmienia, inaczej patrzy na świat i przekłada się to na fotografię. Jednym się podoba to, a innym tamto. Jak ktoś jest dobry w tym co robi to będzie miał kalendarz pełny tak czy siak. Tylko potem po paru latach młodzi usiądą na kanapie i będą oglądać zdjęcia kieliszków z papierową GO, butów, kwiatów które na drugi dzień poszły do kosza, zobaczą nos swojego kota w makro.Zabraknie natomiast zdjęć dziadka, babci co już są po drugiej stronie. Nie będzie zdjęć rodziny która rozjechała się po kuli ziemskiej. Za to będą efekciarskie zdjęcia z fisza, fajowy plener z gankiem na głowie. Zależy co komu się podoba. Mi się to podobało, ale już mi się nie podoba i tyle. Pozdro.
Dlatego pisałem, że każdy woli co innego. Nie mówię że należy robić cały reportaż na f/1.4, bo broń boże nie powinno się robić reportażu z samych portretów. Ale tak samo uważam, że nie powinno się robić reportażu wyłącznie wieloplanowego. Obydwie drogi są nudne i aż za jednostajne (wg mnie). Poprostu przewijając zdjęcia i widząc portret, kolejny portret, no i kolejny portret, to oglądanie się nudzi. To samo jeśli robimy całe reportaże wyłącznie na 2.8+ mając wylącznie boskie zoomy 14-200. Rozumiem wywar dlaczego pijesz do papierowej GO, bo już nieraz słyszałem od klientów że mieli kogoś znajomego poleconego albo ktoś już im np cywilny robił, ale go nie wzięli bo nie było takiego zdjęcia wśród wszystkich zrobionych, żeby oboje na tym zdjęciu byli ostrzy. Albo była ostra młoda, a młody robił za bokeh, albo odwrotnie. I wcale się młodym nie dziwię że gościa nie brali, bo nie mają tak naprawdę co w ramkę wstawić z cywilnego, chyba że się przekleją z 2 różnych zdjęć. Za to dziwię się ludziom którzy skreślają długie szkła, bo niby za ciasne.. Przecież nie zawsze nie ma miejsca, ba, przeważnie jest miejsce, i można odejść. A co daje długie szkło? Po mojemu, "efekt dużej małej GO". Np jak masz taką 50tkę i robisz zdjęcie przytulonej parze, to jak ostrość ustawisz na młodego oczy, to twarz młodej będzie nieostra, bo nie zmieści się w GO. Za to w szkle o dłuższej ogniskowej, staniesz dalej, zrobisz ten sam kadr, ale zarówno młoda jak i młody będą ostrzy, a zaraz za nimi pojawi się piękny bokeh, wcale nie gorszy niż z krótszego jasnego szkła, bo nawet i lepszy. I to jest właśnie ta większa mała GO, bo jest większa, młodzi oboje się mieszczą, ale dalej jest mała, bo wszystko parę metrów za nimi jest pięknie rozmyte. To jest główny powód dla którego ja np chcę 85 1.8 i 70-200.
Tak czy siak, każdy robi zdjęcia po swojemu, nie ma co się przekłucać czy namawiać do własnych poglądów, bo każdy ma prawo mieć inne. I dlatego też nigdy nie przekonam się do zestawu samych zoomów, bo to wbrew pozorom cholernie ograniczający zestaw. (Wg mnie.)
Tak czy siak, każdy robi zdjęcia po swojemu, nie ma co się przekłucać czy namawiać do własnych poglądów, bo każdy ma prawo mieć inne. I dlatego też nigdy nie przekonam się do zestawu samych zoomów, bo to wbrew pozorom cholernie ograniczający zestaw. (Wg mnie.)
Nigdy nie mów nigdy. Ja wam mówię, że w obecnym sezonie trendy będzie tiltshift - będzie go aż do porzygu - zobaczycie :D
No nie wiem nie wiem :) ja mam odwrotnie niż Ty czy inni, najpierw miałem okres z zoomami, bo kiedyś tylko na zoomach pracowałem Stalki choć były to leżały w torbie, nie trawiłem ich za pozorny brak uniwersalności i pozorne bardzo niewygodne użytkowanie, bo ciągle mi było za ciasno albo za szeroko... Pozorne, bo odkąd się zawziąłem, dałem im szansę, i nauczyłem się z nich korzystać, to nie wyobrażam sobie pracy wyłącznie na zoomie, mimo że było to - nie ukrywam - cholernie wygodne. Teraz to zoom jest dodatkiem do stalki, nie odwrotnie, i tak już raczej zostanie :)
Ale brnięcie w prosty szybki zestaw 3 zoomow 14-200 to droga do nikąd, niedługo taki fotograf będzie jak mój dalszy sąsiad (pozdrawiam sąsiada), który zatrzymał się na D70s i kitach, PSa nie widział na oczy a płytki oddaje w kopercie, no bo po kija wydawać kasę na nowości i urozmaicać pracę, skoro to jest nieekonomiczne i z punktu widzenia biznesu się nie opłaca? Wkońcu i tak ktoś przyjdzie i za moją robotę zapłaci, nawet jak będę miał zdjęcia z kościoła z czarnym tłem, bo takie z kita i lampy potrafią wyjść jak jest ciemno, a fotograf zdjęcia robi na odwal... Ja wiem że tu średnio się ma porównanie zestawu kitów do zestawu 14-200, ale puenta jest jedna - wygoda ponad wszystko, jak nie strzelę takiego zdjęcia to strzelę inne..
Ale brutalnie opisana prawda - szacun....:)
Człowiek z wiekiem się zmienia, inaczej patrzy na świat i przekłada się to na fotografię. Jednym się podoba to, a innym tamto. Jak ktoś jest dobry w tym co robi to będzie miał kalendarz pełny tak czy siak. Tylko potem po paru latach młodzi usiądą na kanapie i będą oglądać zdjęcia kieliszków z papierową GO, butów, kwiatów które na drugi dzień poszły do kosza, zobaczą nos swojego kota w makro.Zabraknie natomiast zdjęć dziadka, babci co już są po drugiej stronie. Nie będzie zdjęć rodziny która rozjechała się po kuli ziemskiej. Za to będą efekciarskie zdjęcia z fisza, fajowy plener z gankiem na głowie. Zależy co komu się podoba. Mi się to podobało, ale już mi się nie podoba i tyle. Pozdro.
Z tym też nie sposób się nie zgodzić...
Jak powiedział dziadek Arystoteles - we wszystkim potrzebny jest "złoty środek"
Wielkie Pozdro dla Was Obu :)
Nigdy nie mów nigdy. Ja wam mówię, że w obecnym sezonie trendy będzie tiltshift - będzie go aż do porzygu - zobaczycie :D
Ja z kolei coraz częściej widzę LensBaby.
krolewicz
05-05-2012, 23:59
święta prawda, cieszę się, że nie tylko ja to widzę, że spora część zdjęć ślubnych to f/1.4 + pare pluginów
zrobić wieloplanowe zdjęcie jest o wiele trudniej :)
watek lekko zdryfowal , ale swietnie sie go czyta , Ja podpisuje sie pod tym co napisal Wywar .
byl czas kiedy obserwowalem wszystkie watki ze slubniakami , podniecalem sie repoglamurami , reportazami , papierowymi glebiami etc ... dzis wole obejrzec zdjecia z innych kategorii , to sa tylko slubniaki , trzeba to zrobic solidnie , tym co sie ma , naturalnie i nie dorabiac do tego zadnej artystycznej teorii bo poza moze kilkoma fotografiami Ja artyzmu w tym nie widze , a zdjecia robie dla klienta a nie dla siebie , howgh
To sie nazywa wypalenie zawodowe. Bo jak nazwac sytuacje kiedy w innych dziedzinach się dąży do perfekcji i zachwyca się tym nad czym inni ludzie siedzieli dniami i nocami oglądając ich zdjęcia, a w swoją pracę z młodymi się sprowadza do odwalania fuchy i brania za to kasy...
Sami to zresztą piszecie, że dawniej się dążyło do perfekcji, siedziało się godzinami przy suwakach itp, a teraz piszecie ze sie nie opyla tak robić.. Mysle ze dlatego tak jest bo pod wpływem nawału pracy człowiek się wypala, hobby i pasja przeradza sie w monotonną robotę którą trzeba odwalić, więcej starać się nie chce, i tak to potem wygląda.
Ps. Jak bym miał takie podejście, a przedstawiłbym je klientowi, to chyba musiałbym target zmienić i cennik, bo nikt po tekście "nie zrobię tego zdjęcia to zrobię inne" albo innym, który tu padł, nie wziąłby mnie na swój ślub.
To sie nazywa wypalenie zawodowe. Bo jak nazwac sytuacje kiedy w innych dziedzinach się dąży do perfekcji i zachwyca się tym nad czym inni ludzie siedzieli dniami i nocami oglądając ich zdjęcia, a w swoją pracę z młodymi się sprowadza do odwalania fuchy i brania za to kasy...
Sami to zresztą piszecie, że dawniej się dążyło do perfekcji, siedziało się godzinami przy suwakach itp, a teraz piszecie ze sie nie opyla tak robić.. Mysle ze dlatego tak jest bo pod wpływem nawału pracy człowiek się wypala, hobby i pasja przeradza sie w monotonną robotę którą trzeba odwalić, więcej starać się nie chce, i tak to potem wygląda.
Ps. Jak bym miał takie podejście, a przedstawiłbym je klientowi, to chyba musiałbym target zmienić i cennik, bo nikt po tekście "nie zrobię tego zdjęcia to zrobię inne" albo innym, który tu padł, nie wziąłby mnie na swój ślub.Nie nadinterpretowuj tego co inni piszą. Trzeba trzymać poziom. Będąc wypalonym można być dostatecznie dobrym by zdjęcia były fajne.
Ile lat robisz te sluby?
Aeon88 kiedyś godzinami się siedziało w garażu przyciemniając szyby w maluchu żeby potem równo przykleić na całą tylną szybę napis "Pioneer". Kiedyś to było fajne i modne jak zegarki montana i buty robinsony - każdy chciał takie. Tak samo z kręceniem suwaczkami. :D
Ja to jestem pryszcz jeśli chodzi o staż pracy w porównaniu z kolegami, może dlatego mi się jeszcze "chce", ale mam nadzieję że mi się nie odwidzi ani nie znudzi to kręcenie suwakami... Swoje zdanie co do pytania autora wątku już wyraziłem i obiektywy wypisałem, myślę że z mojej strony pora skończyć offtop i dać wypowiedzieć się innym na temat tego, co by kupili za niemałą sumkę 25k pln. :)
Witam
Zaczynam fotografowac sluby narazie jako drugi fotograf.
Mam d7k , n35mm 1.8 , n15-105 3.5-5.6 , n70-300 4.0-5.6
Mam do zainwestowania okolo 25tys na ta chwile i zamierzam kupic:
Z gory dziekuje za pomoc.
Sprzedać wszystko poza 35mm, kupić 2xd700 + 14-24 lub 24-70( zależy co kto lubi ) + 85/1,8/1,4 lub/i 50/1,8/1,4 i spokojnie powinno jeszcze zostać. Zestaw pozwalający zrobić każdy ślub i plener.
Jak zostanie to dodatkowo ze 2 lampy YN + wyzwalacze na salę( na kontry ) bo na światło główne kolega ma lampki nikona + jakaś mocną lampę w plener fomei 600 mini lub quantuum + modyfikatory.
...Dziś wiem, że 24+50mm wystarczy do wszystkiego... Generalnie polecam jak najmniej szkieł, jak najmniej ich kupowania i sprzedawania, a jak najwięcej ich uczenia się.
ja tylko amator jestem, ale po przerzuceniu juz paru puszek i nastu szkieł podpisuję się pod tym co napisał powyżej kolega, to co mam w stopce jest naprawde wystarczające, oczywiście pisze o sobie i do zrobienia całego repo ślubnego jak najbardziej
od rodzinnych i wycieczkowych fot tym bardziej, myślę tylko o jaśniejszych wersjach tak f1,4 tych szkieł dla wiekszego efektu pod względem technicznym, staram się robić coraz mniej zdjęć, a coraz lepszych technicznie
a szkła z zakresu 16-35 i 70-200 tylko to jeszcze bardziej urozmaicą, ale czy będzie lepszej jakości? na ten moment wiem, że 24+50+85 to dla mnie najlepszy zestaw
mkoczkodaj
07-05-2012, 10:44
ja korzystam z 2xd700 24/2,8D, 35/1,8G i 85/1,8G. większość robię zestawem 35 i 85. 24 wykorzystuję w naprawdę ciasnych pomieszczeniach. zmienię 85 na 1,4. czekam na chociaż 24/2G, może być 24/1,8G :)
kubamisiura
09-05-2012, 09:07
Zgadzam sie co do stałek. Swietne zdjecia z d700 wychodza, zoomy sie chowaja choc tez sa dobre.
Zastanawiam sie jeszcze czy warto inwestować w 50 i 85 f 1.4 tylko kupic 50 i 85 w f1.8 przy mocy jaka daje d700 mysle ze na slubniaki wystarczy. Co o tym sądzicie ?
mkoczkodaj
09-05-2012, 10:49
Zgadzam sie co do stałek. Swietne zdjecia z d700 wychodza, zoomy sie chowaja choc tez sa dobre.
Zastanawiam sie jeszcze czy warto inwestować w 50 i 85 f 1.4 tylko kupic 50 i 85 w f1.8 przy mocy jaka daje d700 mysle ze na slubniaki wystarczy. Co o tym sądzicie ?
miałem 2 razy 50. pierwszy raz jak zaczynałem fotografować i przegrała z plastikowym zoomem.
tym razem, był to mój ulubiony obiektyw do reportażu. 3 lata służył dzielnie, wykorzystywany w mniej niż średnią częstotliwością, ale przegrał z 35. 35 mm mi najbardziej odpowiada. najlepsza ogniskowa do reportażu z tytułu.
kubamisiura
09-05-2012, 11:05
miałem 2 razy 50. pierwszy raz jak zaczynałem fotografować i przegrała z plastikowym zoomem.
tym razem, był to mój ulubiony obiektyw do reportażu. 3 lata służył dzielnie, wykorzystywany w mniej niż średnią częstotliwością, ale przegrał z 35. 35 mm mi najbardziej odpowiada. najlepsza ogniskowa do reportażu z tytułu.
Mowisz os stałce 35mm f1.8 ?
Na pełną klatkę możesz kupić N35/2.0D, nie będzie winiety chyba, że Ci nie przeszkadza. Dla mnie to też najlepsza ogniskowa, nie jest mega szeroko jak na 24mm gdzie nie idzie bliskiej foty zrobić bez siedzenia komuś na nosie a nie jest tak ciasna jak 50tka, która w mniejszych salach/domach/kościołach trochę by ograniczała kadr. 35mm to świetna ogniskowa na FX. Ale 50tkę i tak bym kupił, bo 85 w wielu miejscach jest za ciasne na portret.
kubamisiura
09-05-2012, 12:45
Ok rozumiem nie mowcie mi o ogniskowych bo znam ten temat. Interesuje mnie swiatło. Czy warto isc w f 1.4 czy f 1.8 wystarczy?
jeśli tylko finasowo mozesz sobie pozwolić to oczywiście, myśle że większość podchodzi: co zyskam vs ile musze dopłacić do f1,4
imo w przypadku 50 tylko 1,4, a 85 niekoniecznie, f1,8 mi wystarcza, choć czasem to f1,4 przy 85 bym chciał mieć
Niby tak, ale podobno 85 1.4D to calkiem inne optycznie szkło niż wersja 1.8D, dające o wiele lepszy obrazek, ale to podobno, musisz poczytać.
Nie musi czytać. Różnice są miedzy tymi szkłami całkiem spore. Cena też 3x inna. Nie bez powodu.
Co nie wyklucza tego, że na początek dla portrecisty wersja 1.8 jest całkiem OK.
Niby tak, ale podobno 85 1.4D to calkiem inne optycznie szkło niż wersja 1.8D, dające o wiele lepszy obrazek, ale to podobno, musisz poczytać.
W przypadku wersji D to była faktycznie przepaść, ale nowe 1.8G jest o wiele bliżej jeśli chodzi o jakość obrazka do wersji 1.4.
Nie musi czytać. Różnice są miedzy tymi szkłami całkiem spore. Cena też 3x inna. Nie bez powodu.
Co nie wyklucza tego, że na początek dla portrecisty wersja 1.8 jest całkiem OK.
A czy także całkiem spora różnica w obrazowaniu według Ciebie jest między 1,4D a 1,4G ?
Bo różnica w kasie spora
A czy także całkiem spora różnica w obrazowaniu według Ciebie jest między 1,4D a 1,4G ?
Bo różnica w kasie spora
1.4D miał problemy z ostrością poza centrum na pełnej klatce.
A czy także całkiem spora różnica w obrazowaniu według Ciebie jest między 1,4D a 1,4G ?
Bo różnica w kasie sporaW obrazowaniu niewielka. Ciut lepsza ostrość na brzegach kadru, ciut lepszy kontrast i praca pod światło. AF-S chętniej przeastrza malutkie zmiany odległości. To najistotniejsza cecha - dla mnie
1.4D miał problemy z ostrością poza centrum na pełnej klatce.No "lekko" przesadziłeś. Ja bym chciał by kilka innych moich szkieł miało takie problemy z boku kadru jak 85/1.4D
Wiem, że wątek nie odpowiedni, ale jak już jesteśmy przy tym to może mógłbyś powiedzieć Jacku oraz wszyscy którzy mają doświadczenie jak ma się Nikon 85 1.4 G do Canona 85 1.2 L II oraz do Sigmy 85 1,4 ex ?
Wiadomo C najdroższy a Sigma najtańsza z tego zestawienia, ale jak z porównaniem ogólnie pojętego obrazka?
Czy eLka naprawdę tak wymiata wszystko jak niektórzy piszą ?
No "lekko" przesadziłeś. Ja bym chciał by kilka innych moich szkieł miało takie problemy z boku kadru jak 85/1.4D
Na photozone.de były oba obiektywy 1.4D i 1.4G
http://www.photozone.de/nikon_ff/538-nikkorafd8514ff?start=1
http://www.photozone.de/nikon_ff/606-nikkorafs8514ff?start=1
Zresztą to nie jedyne miejsce gdzie się o tym pisało i pokazywało przykłady.
Jakość naroży w 85-kach interesuje chyba jedynie osoby testujące sprzęt, a nie robiące zdjęcia na serio. Akurat w tym przypadku rogi nie mają dla większości fotografów żadnego znaczenia. Jeżeli ktoś miałby się tak czepiać, to nie wykonałby żadnym sprzętem ani jednego sensownego zdjęcia. Nie ma obiektywów bez wad. Jednak nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że moja 85-ka może mieć problemy z nieostrymi brzegami. To jakieś potężne przekłamanie chyba - no chyba, że ktoś fotografuje *płaską* ścianę i obserwuje cegiełki w powiększeniu 100%. Ja jakoś nie uznaję takiej działalności za fotografię i zwykle przed obiektywem mam trójwymiarowe obiekty. I ostre w dowolnym miejscu kadru. Mogę nawet pewnie wydobyć na to jakieś dowody, ale nie wiem, czy mi się chce.
PS. Tak, 85/1.2 L daje niepowtarzalny rodzaj obrazka. Co wcale nie oznacza, że jest on ostry.
Kolega pytał o różnice między tymi obiektywami.
Podałem je plus uzasadnienie z photozone gdy wyrażono odnośnie ich wątpliwość.
To, ze większość zdjęć z takich obiektywów jest robionych z obiektem w centrum wcale niż znaczy,
że każdy musi/chce tak robić.
Odnoszę wrażenie, że trafiłem na czuły punkt miłośników tego z pewnością dobrego obiektywu jakim był 1.4D.
W przypadku wersji D to była faktycznie przepaść, ale nowe 1.8G jest o wiele bliżej jeśli chodzi o jakość obrazka do wersji 1.4.
Chyba pomijając ogromne aberracje... Poważnie myślałem nad tym szkłem bo kosztuje mniej więcej tyle co nowe 1.8D, ale po fioletowych samplach mi się odechciało, chyba, że to jedynie pojedyńcze sztuki tak mają...
Kolega pytał o różnice między tymi obiektywami.
Podałem je plus uzasadnienie z photozone gdy wyrażono odnośnie ich wątpliwość.
To, ze większość zdjęć z takich obiektywów jest robionych z obiektem w centrum wcale niż znaczy,
że każdy musi/chce tak robić.
Odnoszę wrażenie, że trafiłem na czuły punkt miłośników tego z pewnością dobrego obiektywu jakim był 1.4D.
Właśnie jest odwrotnie niż myślisz. Większość zdjęć jest robiona z obiektem POZA centrum, gdyż są to obiektywy portretowe przede wszystkim. A w portrecie twarz, a dokładniej oczy, niemal *nigdy* nie są w centrum. Mniej więcej wypadają w 1/3 wysokości. I to dlatego ci, którzy focą tymi obiektywami na co dzień i nie widzą *żadnych* powodów do narzekań na nieostrość obrzeży, są nagle oburzeni. A nie dlatego, że robią te mydlane zdjęcia i po cichu udają, że temat nie istnieje. Być może tak jest, ale dopóki ktoś o tym nie wspomniał, to nikt nie wiedział. :) To tak, jakbyś miał ulubioną bluzę, czy kurtkę i nosiłbyś ją w kółko. A po jakimś roku, czy dwóch byś się dowiedział, że z tyłu ma dziwnie wyglądający jeden szef i jakąś metkę, którą jedna osoba przyuważyła i się nią zadziwiła. No dobra - ok, spoko, ale czy to ci przeszkodzi by rezygnować z ulubionego przedmiotu? Skoro się sprawdza? Tylko dlatego, że nowszy model tej metki tam nie ma i teściowa się już jej nie przyczepi?
Ale rzeczywiście sprawdzę tę nieostrość naroży. Może rzeczywiście to kiepski obiektyw?
Nigdy nie mów nigdy. Ja wam mówię, że w obecnym sezonie trendy będzie tiltshift - będzie go aż do porzygu - zobaczycie :D
U mnie juz po trendy, miałem pol zeszłego sezonu, fajna zabawa, później coraz więcej obciążał plecak więc sprzedałem;)
mkoczkodaj
10-05-2012, 08:52
Mowisz os stałce 35mm f1.8 ?
tak
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.