Zobacz pełną wersję : Ryanair i opłaty za bagaż - czy ich juz kompletnie powalliło?
Właśnie patrzyłem sobie na ceny biletów do Łodzi i sa nawet nawet. Jednak po kliknięciu na bagaż sie załamałem. Bilet w obie strony dla 2 osób (Londyn - Łódź) 85 funtów. Opłata za JEDEN bagaż do 15kg - 50 funtów !!!! Dwa bagaże to stówka czyli 500 zł. Przecież to jakieś jaja są normalnie......
Kiedys był wątek u nas i polecano jakiś konkretnych ludzi (z innego forum) odnośnie kupna tańszych biletów - może ktos przypomnieć ? Skoro Ryanair sobie życzy za bagaż więcej niz za bilet to może trzeba sam bilet taniej kupić....
Jakos musza zarabiac...
Poza tym malo normalnych linii lotniczych? Lepiej wiecej zaplacic i miec spokoj...
Jak tak dalej pojdzie w RyanAir to wywala wszystkie siedzenia, zrobia porecze jak w tramwajach i wsadza dwa razy tyle ludzi... to nic, ze trzeba bedzie leciec na stojaco ;)
PS. U nas stock wspominal, ze moze zalatwic bilet bez oplat manipulacyjnych... tylko tyle pamietam :cry:
Już od jakiegoś czasu Ryanair przestał być tanią linią lotniczą. Limit wagowy bagażu oraz jego cena to jakiś dowcip. To już lepiej paczką wysłać 20kg do PL. Dolicz jeszcze opłatę za płatność kartą...
Jak tak dalej pojdzie w RyanAir to wywala wszystkie siedzenia, zrobia porecze jak w tramwajach i wsadza dwa razy tyle ludzi... to nic, ze trzeba bedzie leciec na stojaco
Taki pomysł właściciel "Rajanka" już*miał, ale coś*mu nie wyszło. Planował też opłatę za skorzystanie z toalety podczas lotu...
30 kg bagazu 100 funtów,lepiej wyslac kurierem kilka dni wczesniej za 50 dyszek max.
Byl watek o przesylkach z wyspy do PL a ceny chyba mniejsze niz podalem.
Niestety garniaka ani kiecki zonki na 4 dni w pudlo nie wsadze bo obie rzeczy beda wygladaly lekko mowiac zupelnie tak sobie :)
Wlasnie sprawdzilem te ceny na trasie Liverpool - Goleniow i pokazuje mi 40GBP za 15kg (15 za wylot, 25 za powrot) i 60GBP za 20kg (odpowiednio 25 i 35). Od czego zalezy cena za bagaz? Od lotniska z ktorego sie wylatuje?
Strus, a którą linią sprawdzałeś i kiedy lecisz(rozumiem, że z Londynu)? Szukając biletów z wyprzedzeniem, spokojnie można znaleźć bilet w dwie strony dla jednej osoby za 25GBP, a jak ma się szczęście to i za 15GBP(już nie wspominając o promocjach, kiedy bilety można dostać za kilka zł). Obecnie opłata w Ryanair za bagaż rejestrowany 15kg to 15£(zależy to od linii oraz terminu lotu - podczas szczytu sezonu nawet dwukrotnie drożej).
Chyba mówisz o forum "fly4free", dzięki pomocy osób tam działających możesz uniknąć opłaty administracyjnej za płatność, za lot i za osobę.
A propos pomysłów szefa Ryanaira, to nie rozumiem jakiegokolwiek oburzenia. Jeśli Ci to nie pasuje, lecisz linią która Ci odpowiada i płacisz więcej, ktoś woli lecieć w gorszych warunkach, ale taniej, niech leci.
Tak Ryanair już ma. Na loty z bagażem trzeba kupować bilety wcześniej i innych linii. Do Ryanaira mam specjalnie kupiony plecak - bagaż podręczny. Wysoki na 50 cm Vaude, dałem 340 zł, ale już się dawno zwrócił.
Latałem Ryanair po 29 zł do Norwegii w obie strony, albo za niecałe 600 zł kupiłem 4 bilety: Kraków-Paryż-Teneryfa-Barcelona-Katowice. Taka specyficzna linia. Taniej będzie kupićgarniaka i sukienkę w Polscce, albo przynajmniej wygodnie.
planuje lot ryanair'em do bydzi we wrzesniu (wesele siostry) i ze wzgledu na koszty bagarzu wysylam wszystko paczka. Nie sadze, ze paczka bedzie gorzej traktowana przez kuriera niz bagaz przez obsluge lotniska...
Ryan od dawna robi sobie jaja co do dodatkowych oplat, dolicz jeszcze po 5 funtow za kazdy bilet ... 2 osoby, 2 strony = 20funtow. Ale najlepsza jest oplata za odprawe on-line :) Ciekawe za co biora?
A wlasnie, jakby cos sie stalo z lotem z ich winy, mozesz dochodzic swoich pieniedzy ALE tylko za bilet a nie za oplaty dodatkowe. Oczywiscie minus koszty maniupulacyjne. Aby bylo smieszniej, wszystkie reklamacje mozesz wyslac tylko listem papierowym (najlepiej poleconym) a odpowidaja tylko mailem i czesto nie na temat.
Ryan to temat rzeka a Mr O'Leary juz nie raz dal popis w TV, powtarzajac jak katarynka "my jestesmy najtansi" oraz "jak Ci sie nie podoba to nie musisz z nami leciec".
Co do paczek polece SmartParcel z UK, zabieraja z domu, bez problemowa dostawa w 3 dni, mozna placic PayPalem.
PS. U nas stock wspominal, ze moze zalatwic bilet bez oplat manipulacyjnych... tylko tyle pamietam :cry:
No tak - ale to nie oznacza ze mam cudne możliwości i się uda uniknąć opłaty za bagaż. Jedynie jak mogę pomóc to w samej kwestii kupna biletu - bo mam kartę którą mogę płacić bez opłat za wystawienie biletu :)
W rajanie to normalne ze bilety za grosze a na wszystkim innym zdzierają na maxa. Chyba nawet drukowanie karty pokładowej na lotnisku to ze 20 funciaków jest :)
@Strus - lepiej poszukaj sobie normalnej linii i miej z głowy problemy z bagażem i innymi opłatami - szczególnie ze cena jaką podałeś za rajana rewelacyjna nie jest.
Sprawdź sobie też wizzair - latają z Luton ale dla klubowiczów cena to +/- 40Ł. Ewentualnie z przesiadkami easy jet+wizz
niestety ale juz nie te czasy, ze mozemy sobie wybrac. Pisze tutaj o ludziach mieszkajacych na mniejszych wyspach (Irlandia, Irlandia Polnocna). Tutaj sa praktycznie tylko dwie linie do wyboru. Ryanar oraz Aerlingus. Jak sie nie myle Jest chyba Easy Jet latajacy do Krakowa ale dawno tego nie sprawdzalem.
Kiedys bylo wiecej polaczen oraz wiecej przewoznikow. W moim przypadku wchodzi w rachube jeszcze to, ze pojawily sie dwa szkraby i opcja z przesiadka np. w Londynie calkowicie odpada.
Strus, a którą linią sprawdzałeś i kiedy lecisz(rozumiem, że z Londynu)? Szukając biletów z wyprzedzeniem, spokojnie można znaleźć bilet w dwie strony dla jednej osoby za 25GBP, a jak ma się szczęście to i za 15GBP(już nie wspominając o promocjach, kiedy bilety można dostać za kilka zł). Obecnie opłata w Ryanair za bagaż rejestrowany 15kg to 15£(zależy to od linii oraz terminu lotu - podczas szczytu sezonu nawet dwukrotnie drożej).
Czy Ty w ogóle przeczytałeś mój post ? Nazwa linii jest nawet w wątku, cena danego biletu też. Cena za bagaż też. Więc jak na przykład możesz napisać że cena za bagaż to 15 funtów skoro jak wół jest 50 ??
Taniej będzie kupićgarniaka i sukienkę w Polscce, albo przynajmniej wygodnie.
Ani taniej ani wygodniej. I czasu też nie mamy żeby latać w PL po sklepach i szukać ciuchów :(
@Strus - lepiej poszukaj sobie normalnej linii i miej z głowy problemy z bagażem i innymi opłatami - szczególnie ze cena jaką podałeś za rajana rewelacyjna nie jest.
Sprawdź sobie też wizzair - latają z Luton ale dla klubowiczów cena to +/- 40Ł. Ewentualnie z przesiadkami easy jet+wizz
Niestety wcale nie jest taniej a zdecydowanie więcej kłopotów. wizz na przykład kosztuje 5 funtów drożej na dany termin a dodatkowo droga z domu na Luton jest 3 razy dłuższa i 2 razy droższa niż z domu na Stansted (skąd lata Ryan)
jacgyver
03-05-2012, 15:56
pamiętajcie korzystając z Ryanar żeby wydrukować sobie bilet bo inaczej skasują na chec-in 40 (czy 20)EUR!
Panowie, żeby jasnoc byla. Ja Ryanem (niestety) latam od 7 lat wiec oczywistosci znam. Po prostu kwota 50 funciakow za 1 15sto kilogramowy bagaz powalili mnie na kolana. Normalna granda to jest i okradanie ludzi. Mój pech polega na tym ze ile razy bym nie patrzyl na inne linie to liczac ceny biletow, ceny dojazdow na lotniska i czas stracony na te dojazdy to i tak zawsze najbardzij kalkuluje sie ten cholerny Irlandczyk :( :( :(
Panowie, a da sie jakos przewizc sam garniak w jakiejs zmyslej torbie garniakowej jako podreczny ?
RobertMiernik
03-05-2012, 16:34
Dac sie da ale jak go upchniesz w schowku to rownie dobrze na poczcie moglbys go poleconym nadac, na jedno wyjdzie...
Wybaczcie brak diakrytykow pisane z komorki....
coach_lodz
03-05-2012, 16:47
zakładasz garniak na siebie... ;)
chyba ze polozy go pod swoj fotel...
zakładasz garniak na siebie... ;)
tez wyjscie :)
Dokladnie, garniak na siebie, w podreczny spakowac dodatkowe koszule.
coach_lodz
03-05-2012, 18:17
Dokladnie, garniak na siebie, w podreczny spakowac dodatkowe koszule.
no chyba że w Ryan'ie elegancko ubrani pasażerowie dopłacają za biznesklase... choć z drugiej strony klient w krawacie jest mniej awanturujący się ;)
Nikonozaur
03-05-2012, 19:17
Zostaw gajer na miejscu, za zaoszczędzona kasę kup sobie drugi w PL i go tu zostaw.
Gajer musze kupic w UK i zabrac do Polanda. Innej opcji nie ma. Takze pewnie bede musial przelknac te nieszczesne 50 funtow.
Nikonozaur
03-05-2012, 20:18
Z czystej ciekawości zapytam, czy to tak naprawdę dużo te 50£ dla ludzi pracujących i żyjących w lewostronnej rzeczywistości?
2pompony
03-05-2012, 20:22
Zależy za co. Jak dla mnie 50 funtów to mało, jak sobie chcę kupić samochód, ale jak bank mi nalicza opłatę 2 złote za coś, co dawniej miałem za darmo - to mnie szlag trafia i serce boli!
lepiej mieć 50 funciaków jak nie miec. Nie dziwie się że Struś szuka oszczędności. Też zawsze szukam :) Organizacja weselicha wystarczająco doi portfel więc nie ma powodu by się dawać bezkarnie dymać rajanerowi :)
Patrzac na fak ze inne linie maja kilkadziesiat funtow nizsze oplaty albo nie maja ich w ogole to owszem. 50 funtow za 1 walizke to cholernie duzo.
Poza tym ta oplata nie obowiazuje tylko tych lewostronnych. Prawostronnych też. A chyba nie bedziesz poddawal pod watpliwosc faktu iż 250zl za 1 bagaz to malo, prawda ?
Stock, weselich to mialam pare lat temu :) teraz kolej na mlodszego. Takze prawie trafiles :)
grudzinsky
03-05-2012, 20:24
znam ludzi, ktorzy te £50 potrafia wydac w pubie podczasj jednej wizyty ;)
ale patrzac na to z drugiej strony to czytajac o "tanich liniach lotniczych" chcialo by sie poleciec tanio...a tu taka siurpryza.
kiedys latalem easyjet'em z Glasgow do Berlina za £50 w dwie strony, teraz mozna o tym tylko pomazyc ;)
Patrzac na fak ze inne linie maja kilkadziesiat funtow nizsze oplaty albo nie maja ich w ogole to owszem. 50 funtow za 1 walizke to cholernie duzo.
Poza tym ta oplata nie obowiazuje tylko tych lewostronnych. Prawostronnych też. A chyba nie bedziesz poddawal pod watpliwosc faktu iż 250zl za 1 bagaz to malo, prawda ?
Stock, weselich to mialam pare lat temu :) teraz kolej na mlodszego. Takze prawie trafiles :)
a widzisz - to nie wiedziałem. Przelatuję przez wątki jak tornado i gdzies mi się zapamiętało ze coś o weselichu wspomniałeś. Co oczywiście nie zmienia faktu że opłata bagażowa duża :)
Nikonozaur
03-05-2012, 20:30
Ja pytam w odniesieniu do zarobków. Np. u nas pięć dych niewiele znaczy, bo niewiele można za nie kupić. Jednak jak się przyrówna do średniej płacy oscylującej w okolicach 1100-1300 na rękę, na dodatek zjedzonej przez stałe koszty utrzymania to wychodzi sporo, a nawet dużo.
Nikonozaur
03-05-2012, 20:33
A chyba nie bedziesz poddawal pod watpliwosc faktu iż 250zl za 1 bagaz to malo, prawda ?
Dla przeciętnego Polaka 250zł to nie to samo, co 50 funtów dla przeciętnego Wyspiarza.
grudzinsky
03-05-2012, 20:39
Dla przeciętnego Polaka 250zł to nie to samo, co 50 funtów dla przeciętnego Wyspiarza.
przecietny wyspiarz zarabia £850 miesiecznie, ponad przecietny zarabia w okolicach £1000...inni sie nie licza ;) wiec dla takiego przecietnego wyspiarza wydanie £50 na sam bagaz to jednak kupa kasy...
jackrabbit
03-05-2012, 20:40
A to jest jakis obowiazek latania ryanem? Jak ktos chce to niech sobie lata lotem czy innym BA, fakt ze oplata za platnosc karta to zdzierstwo ale z tym bagazem to przesadzasz mocno. Ja latam z podrecznym bo nie mam cierpliwosci do stania w kolejkach
Nikonozaur
03-05-2012, 20:50
przecietny wyspiarz zarabia £850 miesiecznie, ponad przecietny zarabia w okolicach £1000...inni sie nie licza ;) wiec dla takiego przecietnego wyspiarza wydanie £50 na sam bagaz to jednak kupa kasy...
Z podanych przez Ciebie kwot wynika, że przeciętny Brytyjczyk zarabia w okolicach ustawowego minimum (coś koło 6,15/h).
A to jest jakis obowiazek latania ryanem? Jak ktos chce to niech sobie lata lotem czy innym BA, fakt ze oplata za platnosc karta to zdzierstwo ale z tym bagazem to przesadzasz mocno. Ja latam z podrecznym bo nie mam cierpliwosci do stania w kolejkach
Ja przesadzam z bagazem czy Ryan ? Obowiazku nie ale ja nie patrze na same linie tylko jak wspomnialem wczesniej na czas dostepu do lotniska i oplaty za transport na lotniska. A wybor mam maly bo do Lodzi lata tylko Ryan i wizzair. Gdzie indziej nie polece bo to generuje dodatkowe stracone godziny i pieniadze. A w Lodzi mam z lotniska 20 minut do domu.
A przecietny zarabiacz ma okolo 1200 na reke z tego co sie orientuje. A srednia angielska to cos kolo 25 000 rocznie.
kowalmen
03-05-2012, 21:37
inaczej stawki przedstawiaja sie w Londku a inaczej w innych miastach...
krzysztof2297
03-05-2012, 21:41
przecietny wyspiarz zarabia £850 miesiecznie, ponad przecietny zarabia w okolicach £1000...inni sie nie licza ;) wiec dla takiego przecietnego wyspiarza wydanie £50 na sam bagaz to jednak kupa kasy...
Tyle , to chyba zarabia przecietny Chinczyk , zatrudniony ma lewo ... Po za tym do kazdego takiego niskiego zarobku dolicz dofinansowania , co w efekcie daje sumy , ktore powoduja ze niejeden wykazuje niskie dochody aby je otrzymac ... W UK jest calkiem inny system , wiec nie mozna napisac ze ktos zarabia 1000 miesiecznie i koniec . Typowym przykladem sa darmowe ksiazki i osprzet dla dzieci w wieku szkolnym ...
Co wcale nie znaczy ze mam sie cieszyc z oplat narzuconych przez sepa rajana ;)
przecietny wyspiarz zarabia £850 miesiecznie, ponad przecietny zarabia w okolicach £1000...inni sie nie licza ;) wiec dla takiego przecietnego wyspiarza wydanie £50 na sam bagaz to jednak kupa kasy...
To mialo byc smieszne?
W 2011 srednie zarobki na wyspie byly: £26.200 butto, co po odliczeniu podaktu i tutejszego ZUSu daje £1681 co miesiac na konto.
50 funtow to nie malo ani nie duzo. Za tyle mozna isc we dwie osoby do knajpy na obiad z bultelka wina i na napiwek zostanie, to wiecej niz polowa Kindla, to mniej wiecej 35l benzyny, to ok. 7-8 ksiazek w ksiegarnii, to 31 bochenkow chleba (z wloskiej piekarni), to wiecej niz polowa nowego Nikkora AF-D 50/1.8 ... mam dalej wyliczac?
Ryan kosi na wszyskim, bilet za funta ale oplat bedzie 59funtow.
Rafał_Sz
03-05-2012, 22:19
Kurdę, różnica jeszcze jest spora, ale biorąc pod uwagę koszty mieszkania itp. to już takiego szału nie ma. Jak ktoś solo w Pl wyciąga 3 tysie i ma mieszkanie, to mu się emigracja zarobkowa nie opłaca. Sorry za OT.
grudzinsky
03-05-2012, 22:55
gALL to nie mialo byc smieszne to jest prawdziwe z zycia wziete!
prawie 8 lat przezylem w Szkocji gdzie w 2004 roku zarabialem jako kucharz wiecej niz w 2012. moja zona wyspecializowana jest w maszynach CNC i jak by nie patrzec i nie szukac to ciezko jej bylo znalezc prace za £1681 miesiecznie, ja juz nie wspominam o sobie, bo jako kucharz Chef de partie nie dostane wiecej jak £7.50...tak wiem sa przypadki, ze ludzie dobrze zarabiaja, znajmomy ma ponad £2500 miesiecznie na reke...
jednak nie o to chodzi. chodzi o fakt rzniecia ludzi za jakies dziwne rzeczy przez przewoznikow...pisalem wczesniej, ze za £50 to ja lecialem z Glasgow do Berlina (powrotny) z bagazem 20kg i to bylo normalne. latalem chyba ze 3-4 razy w roku, nawet na weekend zeby ze znajomymi flaszke w Poznaniu zrobic. w tej chwili jak pomysle, ze cala podroz bedzie mnie kosztowac tyle co dwa wczesniejsze wypady to rece opadaja...ale z tym sie nie da nic zrobic.
wlasnie przed chwila sprawdzalem brytyjskiego przewoznika www.flybe.com i tam tez juz trzeba zaplacic za bagaz :/ zenada, a on do tanich przewoznikow nie nalezy...
Dla mnie najdziwniejsza oplata jest oplata za odprawe on-line, to juz jest jakies kuriozum. Moj komputer, moj prad, moja drukarka, moj papier, moj czas a oni jeszcze za kosza.
grudzinsky
03-05-2012, 23:10
dlugo by pisac o irlandzkim przewozniku, ale ktoregos pieknego razu przegieli i zbojkotowalem ich uslugi :mrgreen:
Nikonozaur
03-05-2012, 23:22
To mialo byc smieszne?
W 2011 srednie zarobki na wyspie byly: £26.200 butto, co po odliczeniu podaktu i tutejszego ZUSu daje £1681 co miesiac na konto.
50 funtow to nie malo ani nie duzo. Za tyle mozna isc we dwie osoby do knajpy na obiad z bultelka wina i na napiwek zostanie, to wiecej niz polowa Kindla, to mniej wiecej 35l benzyny, to ok. 7-8 ksiazek w ksiegarnii, to 31 bochenkow chleba (z wloskiej piekarni), to wiecej niz polowa nowego Nikkora AF-D 50/1.8 ... mam dalej wyliczac?
Ryan kosi na wszyskim, bilet za funta ale oplat bedzie 59funtow.
Właśnie o takie zestawienie mi chodziło. Wychodzi na to, że owe 50 funciaków nie jest kwotą wartą alarmu, aczkolwiek znaczącą. Z punktu widzenia przeciętnie zarabiającego Brytyjczyka oczywiście.
To jest znaczca kwota z puktu widzenia podroznika ktory widz ze inne linie nie kasuja tyle. Niestety Ryan doszedl do wniosku ze my swoja a jak sie klientom nie podoba to moga isc do innego przewoznika
Amadeusz
04-05-2012, 00:45
Co za bezsensowny wątek. Zmień linie lotnicze jak Ci nie pasuje.
Co za bezsensowny komentarz. Nie wchodz i nie czytaj jak Ci cos przeszkadza
nazir_altamar
04-05-2012, 01:53
Opłata za JEDEN bagaż do 15kg - 50 funtów !!!! Dwa bagaże to stówka czyli 500 zł. Przecież to jakieś jaja są normalnie......
Nie wiem jak komputery w Londynie ale te w Edim pokazuja £15 za bagaz do 15kg i £25 za bagaz do 20kg :P
No to sie chyba zaraz na serio wścieknę. To jak to jest ? To juz sobie ustalaja cenę w zależnosci od tego skad sie leci ? Ja patrzyłem na loty po 30stym czerwca. Może data jakas kulawa..... :)
nazir_altamar
04-05-2012, 02:47
Upss, komputery w Edim na loty w lipcu rownież pokazują £50 za 15 kg bagażu ;( jak dobrze ze mam easyjet ;)
nazir_altamar
04-05-2012, 02:54
Właśnie sprawdziłem i chore ceny na bagaz bedą podniesione w okresie wakacyjnym, jak nie muszę to nimi nie latam niestety czasami to jedyne połączenie.
Z ciekawosci dla porownania sprawdzilem jak to wyglada w AUS u tanich przewoznikow.
Przelot Melbourne do Sydney w dwie strony (~2000km), w lipcu kosztuje $88 (w tym laptop plus 10kg bagazu) do tego oplata za bagaz:
15kg - $16.50, 20kg - $18, 25kg - $30, 30kg - $35, 35kg - $40, 40kg - $45.
Czyli przelot w dwie strony to $106 za osobe z 20kg bagazu co przy obecnym kursie daje 67.15 funta. Tez bym sie zdenerwowal jakby mi kazali zaplacic 50 funtow za bagaz!
Stock, weselich to mialam pare lat temu :) teraz kolej na mlodszego. Takze prawie trafiles :)
Na Twoim miejscu olalbym Rajana, wzial se normalny bilet w normalnej linii z normalnymi restrykcjami dotyczacymi bagazu i mial spokoj. Zwlaszcza, ze nie lecisz z okazji bez okazji ;) Czasem lepiej wiecej zaplacic i mniej nerwow stracic niz na odwrot ;)
I zeby bylo jasne - ja tez uwazam, ze 50GBP za bagaz to rozboj w bialy dzien (gdyby to byla cena za dodatkowy bagaz to ok, ale nie za pierwsza szt)... End of story :D
PS. W Kitaju nie ma jakichs ultrapromocji na przeloty w stylu Shanghai-Pekin za 2rmb ;) ale przynajmniej nie ma problemu z bagazami bo lecisz normalnymi liniami wiec zawsze jest min. 20kg rejestrowanego i 7kg (a czasem i 15 tylko nie mowcie nikomu :D) podrecznego.
Leciałem Ryanem raz - odniosłem wrażenie że jakość samolotu, obsługi itp sporo gorsza niż w Wizz'ie. Rozwaliło mnie kiedy w drodze powrotnej, już po odprawie a przed wejściem do samolotu przywitała nas pani z wagą i sprawdzała czy podręczny nie zbyt ciężki. Mieliśmy na dwie osoby w sumie 20 kg, tyle że ja miałem 12 a żona 8 - na nic tłumaczenia, musieliśmy się przepakować. Podziękowałem tej linii za współpracę.
Amadeusz
04-05-2012, 09:25
Co za bezsensowny komentarz. Nie wchodz i nie czytaj jak Ci cos przeszkadza
Jeśli tworzysz taki pretensjonalny wątek to powinieneś mieć minimum pojęcia o czym chcesz napisać. Gdyby szefowie firm lotniczych myśleli tak jak Ty to do tej pory jeździłbyś na wyspę autobusem ale dzięki Ryanowi możesz doświadczać tanich i szybkich połączeń.
Podam Ci przykład z najbliższego podwórka jakim jest sprzęt fotograficzny. Wyobraź sobie sklep foto, w którym są tylko skompletowane zestawy (korpus+obiektyw+karta+filtr itp) i zmuszony jesteś wydać okrągłą sumkę bez głupiego dopytywania ile to poszczególne elementy kosztują. A teraz pomyśl o sklepie gdzie sam o tym decydujesz. Ba, są jeszcze inne sklepy gdzie o tym będziesz decydował.
Ten przykład dotyczy każdej dziedziny jaką sobie wymyślisz. Liczy się cena końcowa jaką możesz zapłacić a nie to ile kosztuje jakiś jej pojedynczy element.
Domyślam się, że chciałbyś mniej zapłacić za całość ale Twoje utyskiwanie wobec powyższego to nonsens. Kiedyś pewnie mógłbyś wpisać w księgę zażaleń swoje cierpienie. Teraz można to samo pisać na forum.
Leciałem Ryanem raz - odniosłem wrażenie że jakość samolotu, obsługi itp sporo gorsza niż w Wizz'ie. Rozwaliło mnie kiedy w drodze powrotnej, już po odprawie a przed wejściem do samolotu przywitała nas pani z wagą i sprawdzała czy podręczny nie zbyt ciężki. Mieliśmy na dwie osoby w sumie 20 kg, tyle że ja miałem 12 a żona 8 - na nic tłumaczenia, musieliśmy się przepakować. Podziękowałem tej linii za współpracę.
A ile zapłaciłeś za bilet i ile kosztował taki bilet u konkurencji? Zazwyczaj najwięcej piany jest u tych co lecą za przysłowiową złotówkę :)
Nikonozaur
04-05-2012, 10:06
[...] Kiedyś pewnie mógłbyś wpisać w księgę zażaleń swoje cierpienie. [...]
To mi się podoba. :) Kiedyś, jeszcze za socjalizmu, w pewnej knajpie w małym miasteczku kumpel wpisał w "Książkę skarg i wniosków" cyt: Ostrość noży jest wprost proporcjonalna do inteligencji kelnera. Obiadu już nie zjedliśmy...
Strusiu, chciałbym Cię poinformować, że moja była żona leciała onegdaj samolotem na linii Oslo-Goleniów za 4 (cztery) PLN. Nie chcę Ciebie namawiać do przeliczenia strat wynikających z wieloletniego płacenia kwot większych niż podana. Bo przecież nawet 8 PLN to aż 100% więcej, rozbój w biały dzień jak nic! ;)
Było taniej, jest drożej. Nikomu to się nie podoba, ale ludzie dalej będą latać ryanem, bo jednak mimo wszystko lepiej się przemęczyć 2h w samolocie niż 30 w autobusie. Mówienie, że można wybrać inną linię też się nie do końca sprawdza bo często wyboru nie ma i ryan jest jedyną opcją.
Rafał_Sz
04-05-2012, 17:28
A co na to Wizz?
Znajomy od paru lat lata z wysp i obywa się bez bagażu, tylko podręczny
Oczywiście w domu wszystko co potrzebne czyli ciuchy, kosmetyki itp pełen zestaw
A propos ile kosztuje nadanie bagażu na busa ?
Wysyłane z mojego GOCLEVER TAB A73 za pomocą Tapatalk 2
Boryszuk
04-05-2012, 19:04
Struś, Ty pracujesz na wyspach więc musisz mieć mnóstwo sałaty. Musisz. I jeśli boli Cię, że musisz płacić 3 razy tyle za to samo co rok temu to jesteś centuś i się wstydź.
Amadeusz
04-05-2012, 19:52
No wizz chyba w ogóle nie ma dodatkowych opłat za bagaż. Nie jestem pewien
Nie skomentuje bo tak kretyńskiego toku myślenia dawno nie widziałem. Wybacz
Można cytować Twoje mądrości i chichotać na przemian. Nie brnij w te nonsensy, uderz się w pierś i poproś o zamknięcie wątku bo wstyd.
Nikonozaur
04-05-2012, 20:16
Nie skomentuje bo tak kretyńskiego toku myślenia dawno nie widziałem. Wybacz [...]
Najpewniej cytując mnie myślałeś o sobie. A jeżeli o mnie to wypraszam sobie.
Uderz w stol a nozyce sie odezwa.
Jak macie jakies ale to nie czytajcie ii nie zabierajcie glosu. Banalnie, nieprawdaz ?
velaskez
04-05-2012, 21:22
Ciekawi mnie, że jak zabierałem 15kg bagażu z Polski do Barcelony Rajanem to policzyli mnie 142zł. A to nijak jest 50 funtów ;) Ciekawe od czego to zależy, bo niby linia jedna.
Leć Wizzem http://www.esky.pl/promocje/bilety-lotnicze/Polska/Lodz/Lodz-Lublinek-LCJ/z/Wielka-Brytania/Londyn/Londyn-Luton-LTN/05-2012
Struś, Ty pracujesz na wyspach więc musisz mieć mnóstwo sałaty. Musisz. I jeśli boli Cię, że musisz płacić 3 razy tyle za to samo co rok temu to jesteś centuś i się wstydź.
No własnie widzę że po prostu muszę być krezus i nie mam prawa sobie publicznie narzekać. Zaraz schowam głowę w piasek.
Jakbym był w PL i zarabiał PLNy to pewnie był mógł coś tam bąknąć. Ale żeby dewizowiec ?? Dzięki że mi oczy otworzyłeś.
Velaskez - ktos wcześniej pisał że wygląda na to że Ryan prawie 100% podwyżkę cen bagaży zafundował podróżującym na okres wakacyjny
Masz prawo narzekać, tylko na co ? Napisałeś klika postów temu że i tak wychodzi najtaniej więc ? Ja latam tą linią (wole od wizzair - nie muszę ich specjalnej karty, członkostwa w klubie itp) świadomy ograniczeń - jutro lecę do Budapesztu, a w czerwcu na Maltę i Cypr - nie stać by mnie było na to "normalnymi" liniami. Każdy ma wybór: od PKS-u po AIR QUATAR ...
Nie dasz rady spakowac sie w bagaz podreczny ?
Uderz w stol a nozyce sie odezwa.
Jak macie jakies ale to nie czytajcie ii nie zabierajcie glosu. Banalnie, nieprawdaz ?
Nooo, ale co? Nie można pokrytykować Twojego narzekania, na takich samych zasadach, jak Ty krytykujesz linie lotniczą?;)
Jak w Polandii drozeje benzyna czy cukier czy jajca to jakoś nikt nie wypomina nikomu że narzeka..... A na forum tez takie wątki były. Także wiecie..... ;)
grudzinsky
05-05-2012, 00:08
Jak w Polandii drozeje benzyna czy cukier czy jajca to jakoś nikt nie wypomina nikomu że narzeka..... A na forum tez takie wątki były. Także wiecie..... ;)
:mrgreen:
2pompony
05-05-2012, 00:18
No ale tak bogiem a prawdą, to żale Strusia doskonale rozumiem. Też by mnie to wkurzyło.
Nie rozumiem za to tych, co mówią - nei podoba się, idź gdzie indziej. Jakby byli na procencie w danej korporacji. Gdzie w końcu konsument może wylać żal, przy okazji uświadamiając innym co ich czeka, jak się udadzą pod dany adres? Czy takie społecznościowe fora nie są dobrym miejscem na powiedzeni: uważajcie, bo jest nowy sposób zdarcia z was kasy! Czy lepsze jest mówienie - e, nic się nie dzieje, i stulenie uszu po sobie?
Można te żale przyjąć w dobrej wierze, a można powiedzieć zupełnie jak myśli pan kierownik z rayana: nie podoba się, to spłyń gdzie indziej ćwoku. Nie rozumiem takiego zachowania.
marszull
05-05-2012, 01:14
narzekac oczywiscie mozna, ale jak ktos tu wczesniej zauwazyl tanie linie taki maja model biznesowy
bardzo tani bilet plus koszenie na innych oplatach,
ale i tak wychodzi taniej?
czyli po prostu trzeba to przyjac i tyle
2pompony
05-05-2012, 01:19
czyli po prostu trzeba to przyjac i tyle
Owszem, ale nie w ciszy, trzymając ruki pa szwam i mordę w kuble. Oczywiście, że takim gadaniem teraz niczego się nei osiągnie, ale kto wie, jeśli do rayana przyklei się taka łatka - czy nie zacznie zmieniać polityki, jak zniechęci większą liczbę podróżnych i poczuje przeciąg w kieszeni.
Owszem, ale nie w ciszy, trzymając ruki pa szwam i mordę w kuble. Oczywiście, że takim gadaniem teraz niczego się nei osiągnie, ale kto wie, jeśli do rayana przyklei się taka łatka - czy nie zacznie zmieniać polityki, jak zniechęci większą liczbę podróżnych i poczuje przeciąg w kieszeni.
Oczywiście, że zmieni politykę. Wynajmie polskie furmanki do przewozu tobołków polskich pasażerów, by obniżyć koszty.;-)
marszull
05-05-2012, 02:02
Owszem, ale nie w ciszy, trzymając ruki pa szwam i mordę w kuble. Oczywiście, że takim gadaniem teraz niczego się nei osiągnie, ale kto wie, jeśli do rayana przyklei się taka łatka - czy nie zacznie zmieniać polityki, jak zniechęci większą liczbę podróżnych i poczuje przeciąg w kieszeni.
Nie zmieni bo jak wczesniej napisalem i tak jest tanio w porownaniu z innymi i ludzie beda nadal latac tymi liniami
ze wzgledu na cene, a to ze sie na nia sklada: bilet za "pare" zlotych i oplata za bagaz za "kilkadziesiat" to nie ma zadnego znaczenia
2pompony
05-05-2012, 02:28
Już całkiem niezła grupa zbankrutowanych interesów (w USA, zwłaszcza ubezpieczeniowcy, choć nie tylko) się przekonała, że samo kryterium ceny nie jest takie oczywiste. Słowem, że lepiej dać cenę 50 plus jakas jedna dodatkowa opłata akceptowalna dla klienta, a nie dawać ceny 5 plus jedno, plus drugie, plus trzecie niespodziewane, plus czwarte, plus wydruk, plus odprawa, plus za podpis panny w okienku. Plus za płatność kartą.
To jest czysta socjotechnika. Ludzie po prostu lepiej znoszą model pierwszy, niż drugi.
Weź kolegę Strusia. Gdyby mu podali droższy bilet plus jedną dobrze umotywowaną opłatę, łyknąłby jak złoto. Paliwo drożeje, wszyscy rozumieją. Ale dali mu tani bilet, teraz nie wyrabiają, więc mu dowalają co chwilę: a to wydruk, a to odprawa, to, śmo, owo, za wieszaczek, za torebusię... To zrozumiałę, że rodzi się bunt. Albo to zmienią, albo skończą jak dwie dziesiątki innych tanich przewoźników, na czele z tą tanią linią LOTu, która wylądowała na śmietniku historii (już nawet jej nazwy nie pamiętam). A też była tania.
Już całkiem niezła grupa zbankrutowanych interesów (w USA, zwłaszcza ubezpieczeniowcy, choć nie tylko) się przekonała, że samo kryterium ceny nie jest takie oczywiste. Słowem, że lepiej dać cenę 50 plus jakas jedna dodatkowa opłata akceptowalna dla klienta, a nie dawać ceny 5 plus jedno, plus drugie, plus trzecie niespodziewane, plus czwarte, plus wydruk, plus odprawa, plus za podpis panny w okienku. Plus za płatność kartą.
A dlaczego cenę 50 plus, jeśli jest wiele osób, które latają na krótkich dystansach z przysłowiową szczoteczką do zębów (sam się do nich zaliczam). Koszt przelotu, to nic innego jak koszt przetransportowania załadowanych na pokład kilogramów. Niech płacą Ci co mają potrzebę zabierania ze sobą "całego dobytku".
2pompony
05-05-2012, 02:47
Nic nei pojąłeś. Nie chodzi o to kto z czym lata i co wozi, tylko jak się podaje cenę klientowi.
Socjotechnika + plus zrozumienie co można, a co już będzie przegięciem w umyśle płatnika.
Nic nei pojąłeś. Nie chodzi o to kto z czym lata i co wozi, tylko jak się podaje cenę klientowi.
Socjotechnika + plus zrozumienie co można, a co już będzie przegięciem w umyśle płatnika.
Socjotechnika? Chyba wyimaginowana. W przelot pasażera zaangażowanych jest przecież kilka instytucji i każda pobiera swoją działkę od pasażera niezależnie, co u w zasadzie wyeliminuje lub ogranicza do minimum rozliczenia pomiędzy przewoźnikiem a portem lotniczym.
Drukują Ci kartę pokładową na lotnisku, to opłatę pobiera lotnisko, prowizję za płatność kartą pobiera sobie operator kart, za bilet płacisz przewoźnikowi, itp.
Ależ macie czytelny sygnał ze strony firmy: nie chcemy klientów z dużymi bagażami. No, ale jeżeli jakiś bardzo chce jednak z nami lecieć, to jakoś go przygarniemy za dodatkową opłatą. Ale dzięki temu modelowi w ogóle ta firma funkcjonuje, a wielu klientów mogących tanio podróżować bez bagażu, jest zadowolonych. Nie rozumiem, co tu jest dziwnego. A to, że raz jest tanio, a raz drogo, to inna kwestia. Jest to związane między innymi z kwestiami promocji, walki z konkurencją, czy zmiennymi kosztami. Można sobie wyobrazić linię lotniczą oferującą bardzo niskie stawki, poniżej kosztów własnych. Ale jak firma ma pieniądze, to przez kilka lat wykosi inne. A następnie stawki podniesie. W okresie świątecznym, wakacyjnym, czy gdzie tylko się da, by odrobić poniesione straty. Taki model biznesowy. Można się z nim nie zgadzać, jednak trudno coś poradzić.
Podobny model funkcjonuje w grach komputerowych. Jest część płatna na zasadzie abonamentu. A część na zasadzie dokupowania sobie czy to złota, przedmiotów, ułatwień w rozgrywce. W tym drugim modelu można grać niemal lub cakiem za darmo. Jednak ci bardziej bogaci, bardziej wymagający, niecierpliwi, wygodniccy, płacą za rzeszę darmozjadów. Czy to jest sprawiedliwe? Skoro model działa, to być może. Dzięki niemu wiele osób zetknie się w ogóle z daną grą, czy w przypadku tanich linii lotniczych, z wygodną podróżą. A nie każdego stać na abonament, czy uśredniony z całości koszt przelotów.
Jak Nikon woła za nadajnik wi-fi czy dysk do archiwizacji danych, cenę odpowiedającą kilku przelotom, to ja szukam zamiennika, a nie psioczę na firmę. Najwyżej na mnie nie zarobią - to przecież ich strata, a nie moja.
Nie wiem co ma na celu takie wylewanie żalów, że dana firma działa tak, a nie inaczej. Albo się przejadą na takim podejściu, albo nie. Najwyżej zbankrutują. Będzie lepiej wówczas? Nie sądzę.
No ale jak drożeje benzyna to wielkiego wyboru nie masz, nawet jak przesiądziesz się na rower - cena ma wpływ na inne produkty... Bez sensu wątek.
andrzej_laskowski
05-05-2012, 09:08
To ja tylko chciałem dodać swoje trzy grosze. Mam ten fart że mi bilety zawsze sponsoruje firma. Oszczędzają na mnie jak mogą, i nic dziwnego bo czasem robię miesięcznie i 100tys km., ale raz im sie nie udało i byli zmuszeni w lutym tego roku zafundowac mi pierwszą klasę w AirFrance z W-wy do Adelaidy. Tam nawet stewardessy pachną inaczej . Raz w życiu nie miałem ochoty wysiadać z samolotu. Wszystkim polecam. I tylko ta cena 27400zł. Za to drinków wszelakiej maści do oporu.
Socjotechnika? Chyba wyimaginowana. W przelot pasażera zaangażowanych jest przecież kilka instytucji i każda pobiera swoją działkę od pasażera niezależnie, co u w zasadzie wyeliminuje lub ogranicza do minimum rozliczenia pomiędzy przewoźnikiem a portem lotniczym.
Drukują Ci kartę pokładową na lotnisku, to opłatę pobiera lotnisko, prowizję za płatność kartą pobiera sobie operator kart, za bilet płacisz przewoźnikowi, itp.
Tere fere. Widac nie wiesz jak dziala ten biznes. Oplata lotniskowa ma w sobie od razu cala obsluge samolotu przez sluzby naziemne i jest uzalezniona od lotniska (np. Wroclaw liczy sobie wiecej niz Londyn Stansted). Paniusia siedzaca na lotnisku i drukujaca karte pokladowana jest pracownikiem linii lotniczej, chyba ze jest to np. lotnisko barak w Kerry w IE. Pytam dlaczego do jasnej ciasnej, jak robie odprawe on-line to musze tez zaplacic? Zadna paniusia mnie nie obsluguje. A wlasnie, Ryan juz nie ma panius siedzacych za kontuarem (np. na Stansted) bo na lotnisku musisz i tak podejsc do maszyny, ktora bezdusznie wypluje karte pokladowa. Wiec argument opaty za usmiech obslugi juz odpada.
Oplaty za karte przez Vise/Master Card/AE sa pobierane od calej transakcji, a nie od jej skladowych elementow. A kochany Ryan liczy sobie za kazdy bilecik od kazdej osoby, w kazda strone x 5 funciakow. To tak jakbys w markiecie musial zaplacic za kazdy produkt oddzielnie + oplata za karte + 3000% oplaty administracyjnej sprzedawcy od oplaty za karte.
Problem jest jeden, w Ryanie nie wiesz ile faktycznie zaplacisz az do ekranu z platoscia. A obecnie jest jeszcze jedna ciekawa oplata dodatkowa, fundusz na rzecz odwolanych lotow. W skrocie skladasz sie na zwrot kosztow jakby odwolali twoj lot z przyczyn sil wyzszych np. z powodu wybuchu wulkanu.
Do tego oplata paliwowa, a paliwo juz mamy i w cenie biletu. Oplata ekologiczna, bo latanie jest kara za zle uczynki ...
Twoj tok rozumowania mnie zaskakuje, jak kupujesz samochod to interesujesz sie ilu podwykonawcow robilo do niego czesci? Jako klienta, interesuje Cie ile masz do zaplacenia w kasie w salonie.
Czy robiac zdjecia slubne/komercyjne dodajesz absurdalne podatki od ścierajacych sie butow oraz dodatkowa zrzutke na CO2 ktore produkuje Twoj samochod? Nie sadze.
Chesz model sprawnie dzialajacej taniej linii lotniczej ... prosze bardzo Norwegian, za bilet do Szokholmu, kupiony 3 dni przed odlotem z waliza, z obsluga na lotnisku przez przyslowiowa paniusie, z jakims filmem podczas lotu firma zaplacila 50 funtow (cena z sierpnia 2011). Za bilet powrotny w BA, ktory mial opoznienie 3h, 90 funtow. Sumarycznie wyszlo to taniej niz mialbym leciec w tym czasie Ryanem do Wroclawia z walizka.
Da sie tanio i po ludzku. A Mr Ryan lata tam gdzie inni nie lataja, wiec czasem nie mamy wyboru.
grudzinsky
05-05-2012, 10:02
KLM - ktos kojarzy? do tanich przewoznikow go zaliczyc nie mozna, bo jest jak LOT, Air France czy British Airways, ale kilka miesiecy temu szukalismy z zona polaczenia zeby tata z Amsterdamu mogl sie dostac do nas do Szkocji. Lot z Amsterdamu do Aberdeen i powrotny wyszedl wraz z bagazem 20kg £210 przy czym rezerwacji dokonywalismy na 5 dni przed wylotem...
Tam nawet stewardessy pachną inaczej.
Myją się? :mrgreen:
KLM - ktos kojarzy? do tanich przewoznikow go zaliczyc nie mozna, bo jest jak LOT, Air France czy British Airways, ale kilka miesiecy temu szukalismy z zona polaczenia zeby tata z Amsterdamu mogl sie dostac do nas do Szkocji. Lot z Amsterdamu do Aberdeen i powrotny wyszedl wraz z bagazem 20kg £210 przy czym rezerwacji dokonywalismy na 5 dni przed wylotem...
Tak, ale sedno tkwi właśnie w podkreślonym przeze mnie fragmencie. Ktoś za to musi zapłacić. Jeżeli firma jest droga i do tego koszty są ukryte, czyli tak naprawdę nie masz wyboru i kupujesz cały pakiet, wówczas śpisz spokojnie, bo nie wiesz ile kosztuje transport bagażu oraz tego, że dokładasz 30% ceny do rejsowych tanich biletów. Zatem posiadanie wersji "de lux" pozwala finansować te tanie rejsy. Jeżeli masz linię tanią, to pojawiają się absurdalne na pierwszy rzut oka koszty, ale nie są wyssane z palce, tylko uzasadnione popytem na daną usługę. Natomiast masz wybór, czy z nich skorzystać, czy lecieć z kimś innym.
Oczywiście nie zawsze *wygodnie* można polecieć z innym przewoźnikiem. No, ale właśnie na tym polega konkurencja i opłacalność. Skoro nie można, to zapłacisz te 50 funtów za bagaż i tyle. Gdyby była lepsza opcja, wówczas firma zmniejszyłaby tę opłatę do odpowiedniego poziomu. Na przykład na innych lotniskach może być już inaczej, gdyż tam istnieje lepsza konkurencja. Opłata za korzystanie z rejestracji on-line to także kwestia kalkulacji. Ktoś sobie wyliczył, że i tak prawie nikt się osobiście nie pojawi na tygodnie przed odprawą, więc tu można zarobić. Tak, są to niby ukryte koszty i widoczne dopiero po podsumowaniu wszystkiego. Nadal jednak można zrezygnować z niemal dowolnej części tych kosztów i wybrać inny sposób transportu bagażu, czy komunikacji i płatności. A, że mniej wygodnie?
A jak będziesz ktoś będzie chciał się dostać z jednego miejsca w dżungli, do innego na szalonej wysokości, to także będzie płakał, że jedyny gotowy podjąć się tego pilot zdziera kasę nieproporcjonalną do ceny paliwa? Jasne, że tak. Można się też targować wówczas. Ale sytuacji to wiele nie zmieni. Skoro wielcy nie chcieli się pchać do danej dziury, to widocznie był ku temu powód.
Amadeusz
05-05-2012, 21:32
Śmieszne są wypowiedzi ludzi mających zero pojęcia o biznesie lotniczym w szczególności. A autor wątku jest ignorantem do potęgi - żenada. Będzie jęczał jak mu źle a będzie latał RYR na 100%.
grudzinsky
05-05-2012, 22:07
Śmieszne są wypowiedzi ludzi mających zero pojęcia o biznesie lotniczym w szczególności. A autor wątku jest ignorantem do potęgi - żenada. Będzie jęczał jak mu źle a będzie latał RYR na 100%.
to kazdy obywatel powinien wiedziec na czym to wszystko polega? z czym to sie je?
zycia by ci zabraklo jak bys tak wszystko chcial wiedziec i na wszystkim sie znac, choc nie ukrywam ze znam paru takich, ktorzy na "wszystkim" doskonale sie znaja...znam znam.
mnie osobiscie i szczerze to chromoli, jak dziala ten caly biznes lotniczy, ja jako przecietny zjadacz chleba jak mam na ulotce napisane TANIE LINIE LOTNICZE to oczekuje, ze beda tanie, a nie tak samo drogie lub drozsze od krajowych przewoznikow (LOT, KLM, LUFTHANSA, BA czy QUANTAS)
co mi po tym, ze kupie bilet za 1zl jak mi dopierdziela reszte oplat i calosc bedzie mnie kosztowac 1000zl i beda mnie traktowac jak bydlo przy wpuszczaniu do samolotu...tanio to znaczy ma byc tanio
Tak, ale sedno tkwi właśnie w podkreślonym przeze mnie fragmencie. Ktoś za to musi zapłacić. Jeżeli firma jest droga i do tego koszty są ukryte, czyli tak naprawdę nie masz wyboru i kupujesz cały pakiet, wówczas śpisz spokojnie, bo nie wiesz ile kosztuje transport bagażu oraz tego, że dokładasz 30% ceny do rejsowych tanich biletów. Zatem posiadanie wersji "de lux" pozwala finansować te tanie rejsy. Jeżeli masz linię tanią, to pojawiają się absurdalne na pierwszy rzut oka koszty, ale nie są wyssane z palce, tylko uzasadnione popytem na daną usługę. Natomiast masz wybór, czy z nich skorzystać, czy lecieć z kimś innym.
Oczywiście nie zawsze *wygodnie* można polecieć z innym przewoźnikiem. No, ale właśnie na tym polega konkurencja i opłacalność. Skoro nie można, to zapłacisz te 50 funtów za bagaż i tyle. Gdyby była lepsza opcja, wówczas firma zmniejszyłaby tę opłatę do odpowiedniego poziomu. Na przykład na innych lotniskach może być już inaczej, gdyż tam istnieje lepsza konkurencja. Opłata za korzystanie z rejestracji on-line to także kwestia kalkulacji. Ktoś sobie wyliczył, że i tak prawie nikt się osobiście nie pojawi na tygodnie przed odprawą, więc tu można zarobić. Tak, są to niby ukryte koszty i widoczne dopiero po podsumowaniu wszystkiego. Nadal jednak można zrezygnować z niemal dowolnej części tych kosztów i wybrać inny sposób transportu bagażu, czy komunikacji i płatności. A, że mniej wygodnie?
A jak będziesz ktoś będzie chciał się dostać z jednego miejsca w dżungli, do innego na szalonej wysokości, to także będzie płakał, że jedyny gotowy podjąć się tego pilot zdziera kasę nieproporcjonalną do ceny paliwa? Jasne, że tak. Można się też targować wówczas. Ale sytuacji to wiele nie zmieni. Skoro wielcy nie chcieli się pchać do danej dziury, to widocznie był ku temu powód.
Wszystko świetnie, ale co mnie to jako klienta obchodzi? Ja chcę wiedzieć w momencie przeglądania oferty ile zapłacę za lot, a nie mam bilet za 10 zł, a dopiero potem dochodzi +10+15+2+5+7+Nzł obowiązkowych opłat. Niech mi napisza od razu 100zł + opłata za bagaż Xzł i z bani - oszczędzę czas i prąd na pałowanie się z wyszukiwarkami lotów czy stronami przewoźników (a strona Ryana wygląda i działą jak oblane zaliczenie). A skoro prawo im nakazuje podawać wszystkie cząstki, to niech pod cena będzie odnośnik "opłata zawiera".
Analogia z samochodem, którą ktoś wcześniej podał, jest bardzo dobra - ja kupuję auto za X plus opcjonalny pakiet wyposażenia za Y, a nie idę do salonu, mam podaną cenę za karoserię, a przy płaceniu dostaję długą listę pt. karoseria+silnik+hamulce+koła+szyby+światła+rę czny+skrzynia biegów+fotele+dodatkowa opłata za popielniczkę.
Jak kupuje usługę czy produkt, to nie musze się na tym znać - znać ma się ten, co to sprzedaje, i przedstawić mi ofertę w sposób zrozumiały i przystępny.
Pisane było wcześniej o socjotechnice i ubezpieczeniach, co się na takim liczeniu przejechały. Wcale sie nie dziwię, bo mnie coś trafia jak mam się wgryzać w tabelki, analizować z lupą cenniki i niczym saper wyszukiwać min i pułapek, na których mogą mnie wydymać.
Władca Pixeli
05-05-2012, 23:08
Moje zdanie jest takie, że firmy powinny podawać końcową cenę a jak nie to powinny płacić ogromne kary i zwracać dodatkowe opłaty bo jest to zwykłe oszustwo.
Przykład z działki foto.
Ktoś zamawia zdjęcia ze ślubu. Fotograf podaje cenę 2000 zł. Obie strony się zgadzają.
Przy odbiorze zdjęć fotograf dodaje dodatkowe koszty. Ze użycie kary w aparacie to dodatkowe 500 zł, przekroczenie limitu zdjęć i użycie dodatkowej karty 200 zł, transfer zdjęć z aparatu do komputera 500 zł, użycie PhotoShopa dodatkowe 500. Zrobienie kopii zapasowej na przyszłość to dodatkowe 500 zł itd.
Ciekawe jaka by była wtedy reakcja odbierających zdjęcia.
Takich przykładów można mnożyć tysiące w każdych dziedzinach życia.
A tak troszkę zmienię temat: zna ktoś jakąs wyszukiwarke połączeń, uwzględniającą tanich przewożników?
Nikonozaur
05-05-2012, 23:44
Wszedłem sobie na stronkę tego całego Ryan-a i upatrzyłem lot na foty do Irlandii. Przewoźnik zareklamował się początkowo ceną 73 PLN. Przy konfiguracji biletu doszły pewne koszta, ale w żaden sposób nie można powiedzieć, że o czymś nie jestem na bieżąco informowany. Zaskoczeniem może być dla niektórych cena finalna - do kasy mam zanieść prawie 308 PLN. Nie szukałem najtańszego rozwiązania, klepnąłem co było (http://img9.imageshack.us/img9/4223/ryanairfe.jpg).
I teraz pytanie do znawców tematu: czy jeżeli przyjadę na lotnisko bez grosza przy duszy otrzymam swój już wykupiony bilet i polecę, czy odejdę z kwitkiem?
Jak chcesz otrzymac bilet na lotnisku to musisz zaplacic za jego wydrukowanie, chyba, ze wydrukujesz sobie go sam z kompa w domu, np. podczas odprawy online.
Rafał_Sz
06-05-2012, 00:32
I teraz pytanie do znawców tematu: czy jeżeli przyjadę na lotnisko bez grosza przy duszy otrzymam swój już wykupiony bilet i polecę, czy odejdę z kwitkiem?
Zależy, jaki sposób odprawy wybrałeś. Jeśli przez internet, to musisz sobie wydrukować kartę pokładową/bilet (w obie strony). Jeśli odprawa ma być na lotnisku, to tam dostaniesz to co wyżej. Jeśli wybrałeś odprawę przez internet, ale jej nie wykonałeś, na lotnisku poniesiesz dość spore koszty (w Wizz coś koło 80 zł) za wydrukowanie 2 kartek. Ja zawsze odprawiałem się przez net i nigdy nie było problemów.
2pompony
06-05-2012, 02:37
A tak troszkę zmienię temat: zna ktoś jakąs wyszukiwarke połączeń, uwzględniającą tanich przewożników?
Stara, ale jara: skyscanner.pl
Analogia z samochodem, którą ktoś wcześniej podał, jest bardzo dobra - ja kupuję auto za X plus opcjonalny pakiet wyposażenia za Y, a nie idę do salonu, mam podaną cenę za karoserię, a przy płaceniu dostaję długą listę pt. karoseria+silnik+hamulce+koła+szyby+światła+rę czny+skrzynia biegów+fotele+dodatkowa opłata za popielniczkę.
A widzisz, to bardzo dobra analogia, ale współgrająca idealnie z modelem tanich linii lotniczych. Dlatego, że możesz kupić auto w wersji podstawowej, ale możesz też zakupić je z dodatkami. I teraz zaczyna się lista dodatków: a to automatyczna skrzynia, a to gaz, a to alufelgi, a to szyberdach, a to klima, a to lakier metalic itd. itp. Zatem przy płaceniu w praktyce musisz się zdecydować na bardzo wiele niuansów, o wiele więcej niż przy kupnie biletu. Jasne, że np. cena podgrzewanych siedzeń może się wydać kosmiczna i można z oburzeniem pisać wątek na forum, ale można pójść do konkurencji. Plusem jest to samo co przy lataniu - możliwość zaoszczędzenia pieniędzy kosztem... innych. I kosztem komfortu (bo np. nie weźmiemy tyle bagażu ile byśmy chcieli).
A to, że bilet jest tani, a inne opłaty drogie - wystarczy o tym pamiętać, by brać pod uwagę całkowity koszt i już tyle nerwów z głowy. Czy to jest fair? Trudno powiedzieć. Z punktu widzenia wyszukiwarki najtańszych rejsów, to średnio, bo pewnie nie jest w niej uwzględniony bagaż i te wszystkie opłaty dodatkowe. Natomiast wystarczyłoby wyszukiwarki udoskonalić i wówczas nikt nie byłby niemile zaskoczony podczas któregoś tam etapu rezerwacji biletu.
Władca Pixeli
06-05-2012, 05:35
A widzisz, to bardzo dobra analogia, ale współgrająca idealnie z modelem tanich linii lotniczych. Dlatego, że możesz kupić auto w wersji podstawowej, ale możesz też zakupić je z dodatkami. I teraz zaczyna się lista dodatków: a to automatyczna skrzynia, a to gaz, a to alufelgi, a to szyberdach, a to klima, a to lakier metalic itd. itp. Zatem przy płaceniu w praktyce musisz się zdecydować na bardzo wiele niuansów, o wiele więcej niż przy kupnie biletu. Jasne, że np. cena podgrzewanych siedzeń może się wydać kosmiczna i można z oburzeniem pisać wątek na forum, ale można pójść do konkurencji.
Różnica polega na tym, że przy kupnie samochodu będziemy mieli cenę końcową i możemy grzecznie podziękować i wyjść bez żadnych kosztów.
Inna sytuacja jest kiedy mamy wykupione wczasy z rodziną, zapłacone bilety a na lotnisku co chwilę ktoś naciąga nas na dodatkowe koszty.
Jeszcze tylko brakuje, że już w samolocie tuż przed startem piloci dawali ogłoszenie, że oni nie są opłaceni z biletów i musimy zrobić zrzutkę na nich bo inaczej nie polecą :mrgreen:
Chciałbym zobaczyć minę właściciela Ryanair kupującego w sklepie bułki na co pani w kasie mówi, że płaci kilka złotych za towar a ponieważ nie składał zamówienie przez internet to dodatkowo dolicza kilkadziesiąt złotych za wydrukowanie rachunku + dodatkowa opłata za używanie w sklepie koszyka i jeszcze opłata za parking. :mrgreen:
Tere fere. Widac nie wiesz jak dziala ten biznes.
Właśnie dzięki rozbiciu ceny biletu, na poszczególne składowe możesz latać taniej.
Gdyby była od razu jedna cena za bilet (bez rozbicia), to ogólny koszt nie wyniósłby np 300 pln, a np. 1000, bo taki Ryanainer naliczyłby swoje marże do wszelkich opłat wchodzących w cenę biletu.
Jak remontujesz mieszkanie, to taniej wyniesie Cię remont, jeśli wezwiesz murarza, elektryka, parkieciarza i każdemu zapłacisz oddzielnie po 1000 PLN za wykonaną usługę, niż za pośrednictwem firmy "Remonty", która wynajmie tych samych fachowców jako podwykonawców zapłaci im po tysiaku, a naliczy 300% marży plus VAT i cena za remont wyniesie Cię ponad 10 tysięcy złotych.
grudzinsky
06-05-2012, 10:07
Wszedłem sobie na stronkę tego całego Ryan-a i upatrzyłem lot na foty do Irlandii. Przewoźnik zareklamował się początkowo ceną 73 PLN. Przy konfiguracji biletu doszły pewne koszta, ale w żaden sposób nie można powiedzieć, że o czymś nie jestem na bieżąco informowany. Zaskoczeniem może być dla niektórych cena finalna - do kasy mam zanieść prawie 308 PLN. Nie szukałem najtańszego rozwiązania, klepnąłem co było (http://img9.imageshack.us/img9/4223/ryanairfe.jpg).
I teraz pytanie do znawców tematu: czy jeżeli przyjadę na lotnisko bez grosza przy duszy otrzymam swój już wykupiony bilet i polecę, czy odejdę z kwitkiem?
jak chcesz leciec to musisz miec wydrukowalna karte pokladowa na wlasnej drukarce i wlasnym papierze uzywajac do tego pradu za ktory placisz ;) jezeli tego nie bedziesz mial to oczywiscie wydrukuja na latnisku (koszt w Edynburgu na lotnisku to ok £40=200zl)
Widzisz ze Szczecina nic innego do IE nie lata i musisz leciec "Panem Rajanem" ;) nie masz innego wyjscia...
ostatnimi czasy zauwazylem pewna prawidlowosc...otoz mieszkancy UK placa znacznie wiecej za podroz do PL niz mieszkancy IE, a skad to wiem? wlasnie sie z UK do IE przeprowadzilem i odsylallem mame do domu. Lot z Edynburga kosztowal £75 (tylk bagaz podreczny) lot z Dublina 45 Euro i tyle samo z Cork ;)
Nikonozaur
06-05-2012, 10:53
jak chcesz leciec to musisz miec wydrukowalna karte pokladowa na wlasnej drukarce i wlasnym papierze uzywajac do tego pradu za ktory placisz ;) jezeli tego nie bedziesz mial to oczywiscie wydrukuja na latnisku (koszt w Edynburgu na lotnisku to ok £40=200zl) [...]
Jeśli drukujesz na lotnisku to płacisz KARĘ, można to bez problemu wyczytać w ichnim regulaminie. Nie jest to żaden koszt ukryty lub finansowa pułapka zastawiona na bogu ducha winnych emigrantów z Polski, a tego "problemu" dotyczy ten wątek. Koszt wydruku we własnym zakresie, zgodzimy się chyba, że jest pomijalny...
Przykład z kupowaniem samochodu jest tak samo dobry jak kupowanie biletu na samolot przez internet - od początku do końca ma się kontrolę nad sumą finalną. Trzeba jedynie poświęcić chwilę na zapoznanie się z wymogami przewoźnika / sprzedawcy.
A że cena jest wysoka? Cóż, tani nie oznacza, że darmowy i dla wszystkich.
Właśnie dzięki rozbiciu ceny biletu, na poszczególne składowe możesz latać taniej.
Gdyby była od razu jedna cena za bilet (bez rozbicia), to ogólny koszt nie wyniósłby np 300 pln, a np. 1000, bo taki Ryanainer naliczyłby swoje marże do wszelkich opłat wchodzących w cenę biletu.
no teraz pojechałeś
złożę to na karb ciężkiego długiego weekendu ...
sugerujesz, że RYR nie zarabia na opłacie za odprawę online? czy może nie zarabia na opłacie od płatności kartą? daj spokój - to jest świetnie przemyślana strategia na złupienie do granic wytrzymałości a nie charytatywna działalność. wyjątkowym chamstwem jest eliminacja innych przewoźników na trasach, które chce RYR obsługiwać.
Ale o co żale? Wszystko jest jasne, Ryanair jest najtańszą linią dla "biedaków", czyli latających z bagażem podręcznym studentów, mało zarabiających, globtroterów. Jak się chce luksusu, więcej miejsca na nogi, darmową kanapkę i napoje to inne linie są od tego. Trafiają się promocje innych linii, jednak po całości to szans nie mają z Ryanair. Nawet jeśli to był lot za 150 zł do Tbilisi :)
Stara, ale jara: skyscanner.pl
Dobra wyszukiwarka, ale zauwazylem ze wyszukiwane polaczenia moga byc rozne w zaleznosci od tego w jakim jezyku sie szuka. Problemem tez jest to, ze najtansze wyszukane polaczenia niestety czasami takie nie sa bo moga do nich dojsc ww oplaty. Ja skyscannera zwykle uzywam jedynie do sprawdzenia jakie linie lotnicze lataja pomiedzy interesujacymi mnie regionami.
velaskez
06-05-2012, 11:05
To ja tylko chciałem dodać swoje trzy grosze. Mam ten fart że mi bilety zawsze sponsoruje firma. Oszczędzają na mnie jak mogą, i nic dziwnego bo czasem robię miesięcznie i 100tys km., ale raz im sie nie udało i byli zmuszeni w lutym tego roku zafundowac mi pierwszą klasę w AirFrance z W-wy do Adelaidy. Tam nawet stewardessy pachną inaczej . Raz w życiu nie miałem ochoty wysiadać z samolotu. Wszystkim polecam. I tylko ta cena 27400zł. Za to drinków wszelakiej maści do oporu.
Zbierasz punkty do hona? :D
A widzisz, to bardzo dobra analogia, ale współgrająca idealnie z modelem tanich linii lotniczych. Dlatego, że możesz kupić auto w wersji podstawowej, ale możesz też zakupić je z dodatkami. I teraz zaczyna się lista dodatków: a to automatyczna skrzynia, a to gaz, a to alufelgi, a to szyberdach, a to klima, a to lakier metalic itd. itp. Zatem przy płaceniu w praktyce musisz się zdecydować na bardzo wiele niuansów, o wiele więcej niż przy kupnie biletu. Jasne, że np. cena podgrzewanych siedzeń może się wydać kosmiczna i można z oburzeniem pisać wątek na forum, ale można pójść do konkurencji. Plusem jest to samo co przy lataniu - możliwość zaoszczędzenia pieniędzy kosztem... innych. I kosztem komfortu (bo np. nie weźmiemy tyle bagażu ile byśmy chcieli).
A to, że bilet jest tani, a inne opłaty drogie - wystarczy o tym pamiętać, by brać pod uwagę całkowity koszt i już tyle nerwów z głowy. Czy to jest fair? Trudno powiedzieć. Z punktu widzenia wyszukiwarki najtańszych rejsów, to średnio, bo pewnie nie jest w niej uwzględniony bagaż i te wszystkie opłaty dodatkowe. Natomiast wystarczyłoby wyszukiwarki udoskonalić i wówczas nikt nie byłby niemile zaskoczony podczas któregoś tam etapu rezerwacji biletu.
No nie do końca, bo te wszystkie śmieszne dodatkowe opłatki są obowiązkowe - za obsługę, za odprawę, za płatnośc itd. Nie możesz kupić biletu bez nich. A opłata za bagaż jest odpowiednikiem kupna pakietu wyposażenia, który faktycznie jest opcjonalny.
Amadeusz
07-05-2012, 10:37
ja jako przecietny zjadacz chleba jak mam na ulotce napisane TANIE LINIE LOTNICZE to oczekuje, ze beda tanie, a nie tak samo drogie lub drozsze od krajowych przewoznikow (LOT, KLM, LUFTHANSA, BA czy QUANTAS)
Sorry ale po tym co napisałeś to zdecydowanie nie jesteś przeciętnym zjadaczem chleba :)
Moje zdanie jest takie, że firmy powinny podawać końcową cenę a jak nie to powinny płacić ogromne kary i zwracać dodatkowe opłaty bo jest to zwykłe oszustwo.
Chcesz lecieć tanio to poświęć 5 min na zapoznanie się z warunkami firmy, której usługi kupujesz. Jeśli tego nie ogarniasz to skorzystaj z pomocy kogoś kto się zna.
Wszedłem sobie na stronkę tego całego Ryan-a i upatrzyłem lot na foty do Irlandii. Przewoźnik zareklamował się początkowo ceną 73 PLN. Przy konfiguracji biletu doszły pewne koszta, ale w żaden sposób nie można powiedzieć, że o czymś nie jestem na bieżąco informowany.
Otóż to.
Inna sytuacja jest kiedy mamy wykupione wczasy z rodziną, zapłacone bilety a na lotnisku co chwilę ktoś naciąga nas na dodatkowe koszty.
Nic nie musisz płacić na lotnisku, nie wprowadzaj w błąd.
Właśnie dzięki rozbiciu ceny biletu, na poszczególne składowe możesz latać taniej.
Dokładnie.
jak chcesz leciec to musisz miec wydrukowalna karte pokladowa na wlasnej drukarce i wlasnym papierze uzywajac do tego pradu za ktory placisz
Napisz ile kosztuje kartka papieru + 5 sek. prądu.
sugerujesz, że RYR nie zarabia na opłacie za odprawę online? czy może nie zarabia na opłacie od płatności kartą? daj spokój - to jest świetnie przemyślana strategia na złupienie do granic wytrzymałości a nie charytatywna działalność. wyjątkowym chamstwem jest eliminacja innych przewoźników na trasach, które chce RYR obsługiwać.
Nonsens. Znajdź tańsze połączenia i pochwal się tu nimi. Przy okazji poczytaj jak RYR wykańcza konkurencję i później opisz to tutaj.
No nie do końca, bo te wszystkie śmieszne dodatkowe opłatki są obowiązkowe - za obsługę, za odprawę, za płatnośc itd. Nie możesz kupić biletu bez nich. A opłata za bagaż jest odpowiednikiem kupna pakietu wyposażenia, który faktycznie jest opcjonalny.
Zgadza się. I Ty możesz się na to zgodzić lub nie. Ale nie można tego nazwać skandalem jak skandalista, który założył ten wątek.
Skandalem jest wołanie za bagaż 50 funtów przy cenie biletu funtów 15...
Zgadza się. I Ty możesz się na to zgodzić lub nie. Ale nie można tego nazwać skandalem jak skandalista, który założył ten wątek.
Znaczy filozofia imć Ryana, tzw. "bas" - "bierz albo spier..."
marszull
07-05-2012, 11:31
Skandalem jest wołanie za bagaż 50 funtów przy cenie biletu funtów 15...
ale ten bilet kosztuje 15 dlatego, ze bagaz kosztuje 50
ale ten bilet kosztuje 15 dlatego, ze bagaz kosztuje 50
a widzisz ...
jeśli tak to jest to dumping - więc jest niezgodny z prawem ...
Amadeusz
07-05-2012, 12:48
ale ten bilet kosztuje 15 dlatego, ze bagaz kosztuje 50
I tu jest cały paradoks. Malkontent woli zapłacić więcej nie wiedząc o tym niż zapłacić mniej mając tego świadomość.
grudzinsky
07-05-2012, 13:42
Napisz ile kosztuje kartka papieru + 5 sek. prądu.
wedlug Rayanair'a £6 lub 6 Euro, a pozniej i tak musisz na lotnisku isc do nie milej pani, ktora i tak zadaje cie te same pytania, na ktore odpowiadales dokonujac odprawy on-line.
na cale szczescie do Polski nie wybieram sie w przeciagu najblizszych 5 lat, wiec te linie lotnicze mnie nie interesuja...a jestem na nich skazany, nie mam wyboru i jesli bede musial kiedys leciez to polece...
marszull
07-05-2012, 14:09
a widzisz ...
jeśli tak to jest to dumping - więc jest niezgodny z prawem ...
To nie jest dumping, bo nikt nie zmusza do podrozowania z bagazem
nie masz bagazu to nie placisz 50
weź się ogarnij - sam piszesz, że bagaż opłaca przelot osoby/osób a potem piszesz, że to nie dumping ...
wybacz - ta firma (mimo, że sam nią latam ) to jest genialny przykład na duży może więcej vel lecimy po bandzie i mamy wszystko w pompie - nieuzasadnione opłaty za płatności kartą, nieuzasadnione opłaty za pozwolenie ci na odprawienie się samemu, niedozwolone subsydiowanie lotów przez samorządy i rządy, nieprzestrzeganie prawa krajowego ... można by wymieniać i wymieniać. tego typu firmy są tylko dowodem, że szeroko zakrojone obostrzenia unijne trafiają tylko w maluczkich a machina nie potrafi nic zrobić śmiejącym się z prawa gigantom.
marszull
07-05-2012, 14:45
weź się ogarnij - sam piszesz, że bagaż opłaca przelot osoby/osób a potem piszesz, że to nie dumping ...
wybacz - ta firma (mimo, że sam nią latam ) to jest genialny przykład na duży może więcej vel lecimy po bandzie i mamy wszystko w pompie - nieuzasadnione opłaty za płatności kartą, nieuzasadnione opłaty za pozwolenie ci na odprawienie się samemu, niedozwolone subsydiowanie lotów przez samorządy i rządy, nieprzestrzeganie prawa krajowego ... można by wymieniać i wymieniać. tego typu firmy są tylko dowodem, że szeroko zakrojone obostrzenia unijne trafiają tylko w maluczkich a machina nie potrafi nic zrobić śmiejącym się z prawa gigantom.
sam sie ogarnij
napisalem ze bilet kosztuje 15 dlatego ze bagaz kosztuje 50
to nie znaczy ze bagaz "placi" za bilet, bo jak lecisz bez bagazu to bilet nadal kosztuje 15
chodzilo ze to jest po prostu taki model biznesowy, gdzie wszystko kosztuje (z jednych rzeczy pasazer moze zrezygnowac, z innych nie) i jak widac taki model sie sprawdza, bo vczesto mimo wszystkich oplat taki bilet jest tanszy niz w normalnych liniach
roznica jest taka ze tam jest xxx zlotych a tutaj jest x+x+x+x+x=zz ale i tak xx>zz
a w tanich liniach chodzi glownie o cene
dla mnie EOT
nie rozumiesz określenia dumping !
jeśli jedna usługa opłaca drugą bądź usługa jest opłacana przez przedsiębiorcę to jest właśnie dumping. nie ma tu nic do rzeczy, że możesz polecieć taniej latając bez bagażu. znaczenie ma fakt, że koszt przetransportowania ciebie jest wyższy niż owe 15 pln/funtów. co do niższych cen - użyj słowa czasami zamiast często i wyjdzie git. tak jak pisałem sam latam ruiną ale raczej frajdy z tego nie mam. latam bo realnie nie mam wyboru i tyle. a wyboru nie mam bo ruinair wyciął wszystko co lata na trasach zbliżonych do tej jaka mnie interesuje. natomiast mój kumpel latający w drugą stronę robi to często BA lub lufą i zazwyczaj płaci porównywalnie jak na RYR. dlaczego ja nie latam lufą - odpowiedź jest banalna - żeby nie musiał po mnie wyjeżdżać na lotnisko dalej niż wyjeżdża na RYR.
Amadeusz
07-05-2012, 15:11
wedlug Rayanair'a £6 lub 6 Euro...
Ja się nie pytam co jest napisane u RYRa tylko napisz własnymi słowami ile kosztuje prąd + kartka papieru skoro to takie finansowe obciążenie. Wszyscy się wtedy dowiemy o tej demonicznej kwocie.
nie rozumiesz określenia dumping !
Zgłoś to szybko do stosownych urzędów żeby RYR już nigdy więcej nie wykorzystywał pasażerów. Ta linia lata od bodaj 25 lat. Gdybyś miał rację to już dawno by nie latała.
tak - ma 27 lat ale w sensie w jakim znamy RYR obecnie ma około 10 :)
RYR przepycha się od przynajmniej 5 lat z komisją europejską o różne swoje zagrywki :)
2pompony
07-05-2012, 15:37
To się nazywa kazuityka prawna. Stosują dumping, co widać gołym okiem - i trwają, bo to ukrywają księgowo. Nie oni jedni, ani nie ostatni niestety.
Zasada jest tak prosta, że wręcz banalna: być we wszystkich wyszukiwarkach na peiwrwszych miejscach cenowo (bilet za 2 złote), ale jednocześnie zedrzeć z klienta jak najwięcej, więc mu doliczają 10 dodatkowych płatnych usług.
Mam nadzieję, że prawo to niedługo ukróci (trwają jakieś prace, co w przypadku telefoniarzy i ich zagrywek już w Europie dało rezultaty), a jak nei prawo, to w końcu przeleje się czara goryczy klientów i efekt będzie podobny - albo zmienią model działania, albo osuną się w jakąś niszowość totalną i będą obsługiwać wyłącznie dwie trasy na jakichś wsiach.
BA - niech nikt nie mówi, ze ich model biznesowy nie ewoluował!
RYR obecnie a RYR w roku 2006-2007 to 2 zupełnie różne modele. tamten tył spartański ale nie cwaniacki a ten jest zwyczajnie nieuczciwy.
Ryanair korzysta z setek milionów dotacji płaconych rocznie przez porty lotnicze, przy poklasku lokalnych władz w całej UE. Cały modeł biznesowy polega na tym, że porty lotnicze subsydiują przewoźnika, dzięki czemu może sobie pozwolić na tanie jak barszcz bilety i dzięki tym dotacjom nie musi martwic się o płynność finansową, a porty lotnicze trzepią kasę na pasażerach (opłaty lotniskowe, opłaty za odprawę bagażu, słynny wydruk karty pokładowej i mnóstwo innych). Pasażerowie tanich linii to żyła złota dla portów lotniczych, czym więcej się przewija tym lepiej. Inaczej nie dotowaliby takiego Ryanaira i podobnych. W ubiegłym roku w całej UE lotniska dopłaciły do samego Ryanaira ponad 600 mln Euro.
Tani przewoznicy generalnie traktuja swoich klientow (pasazerow) jak bydlo. Dla nich liczy sie tylko kasa i nic wiecej. Czesto zdarzaa sie przypadki, ze w check in'ie zapomna obywatelowi spoza unii (glownie wizowcy) pacnac pieczatke na karcie pokladowej. Taki obcokrajowiec idzie sobie przez kontrole bezpieczenstwa, gdzie teraz wystarczy pokazac tylko ow karte pokladowa, nie trzeba machac dokumentem tozsamosci wiec osoba sprawdzajaca papiery moze nei zauwazyc, ze dana osoba potrzebuje miec ta pieczatke. Nastepnie taki osobnik idzie na boarding, ustawia sie w kolejce do wyjscia na samolot i co ? i nagle sie dowiaduje, ze nie moze leciec bo nie ma pieczatki i odsylaja go do check in'u, czlek leci spowrotem, a tam nie ma juz nikogo bo przeciez stanowiska odprawy zamyka sie 40 minut przez odlotem, dokladnie wtedy kiedy zaczyna sie robic boarding, bo przeciez to wielki problem sprawdzic wize takiego kogos i walnac mu ta pieczatke przy wjsciu. Albo ktos leci na osatnia chwile, zdarza sie czesto bo korki na miescie itp. Ludz wbiega juz do gate'u a am Pani z obslugi mowi, ze nie leci bo sie spoznil, niewazne ze stoi jeszcze autobus i drzwi sienei zdarzyly w nim zamknac. Dla nich tacy ludzie to czysty zysk bo musza kupic drugi raz bilet.
Nikonozaur
07-05-2012, 17:21
Niech ktoś zamknie ten wątek bo zaczyna się już taka gdybanina, że aż oczy bolą od czytania.
Nikt nie zmusza do czytania, zyjemy w wolnym kraju :)
DonMaliniacco
07-05-2012, 21:11
Nie chce mi się z Wami gadać :) ... Rafał, Ty zawsze z jakimś tematem wyjdziesz, ze poźniej nie wiadomo co, gdzie, jak :) Od 3 dni rozprawiają o 50 funtach i garniturze :) Masakra :) Weź się napij, bo widać na kacu Ci nie idzie życie ;)
No wlasnie. Rozprawiaja. Ja juz nawet nie czytam :)
Tez przestalem sledzic ten watek, bo jak zwykle najglosniej krzycza Ci co nie maja stycznosci z Ryanem, nigdy z nim nie latali i nie sa na niego skazani.
Psychotrop
08-05-2012, 15:43
No wlasnie. Rozprawiaja. Ja juz nawet nie czytam :)
skoro Struś jako "wątkotwórca" już nie czyta, to wątek zamykam ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.