Zobacz pełną wersję : Patent 17/4 Tilt/Shift
Czyżby Tilt dla DX?
http://nikonrumors.com/2012/04/27/nikon-patents-for-17mm-f4-tilt-and-shift-10mm-f4-16-30mm-f4-5-5-6-and-28mm-f1-4-lenses.aspx/
pastwisko
29-04-2012, 20:06
Czemu dla DX, przecież w Canonie jest pełnoklatkowy TSE 17mm
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.everestauction.com.au/product_images/a/482/canon_tse_17mm-thumb-450x317__67128_zoom.jpg)
Może być i dla FX. Ale w końcu i na DX byłoby co założyć.
pastwisko
29-04-2012, 20:17
jakoś nie czuje shifta na DX, ale to pewnie 4x5" tak mam :mrgreen:
pastwisko
29-04-2012, 21:00
a jesli o tilt chodzi no to na DX przy 17/4 to raczej bedzie tycitilcik ;)
W koncu! Nie zeby 24 byl jakis turbowaski na FX, ale sporo osob robiacych architekture plakalo, ze Canon ma 17mm, a my nie... no i prosze - moze my tez za chwile bedziemy mieli :D
pastwisko
30-04-2012, 11:50
są i tacy którym 10mm jest wąskie
W przypadku tilta na DX, to zostaje chyba ostrzenie tylko w trybie LV, w wizjerze niemal nie widać jak rozkłada się GO.
Przy tej ogniskowej, raczej będzie się korzystać z shifta. GO jest na tyle duże, że tilt będzie mało widoczny.
pastwisko
30-04-2012, 12:47
No jeszcze zalezy do czego chce się ten tilt wykorzystac - czy do spłycenia, czy do pogłębienia ostrosci.
Na DX prędzej 10mm. Patrząc na kąty widzenia 17mm i 10mm mają bardzo podobne.
pastwisko
30-04-2012, 13:23
no tak, ale zwykłe 10mm, a 10mm z zapasem na sziftowanie to już inna bajka.
Przy tej ogniskowej, raczej będzie się korzystać z shifta. GO jest na tyle duże, że tilt będzie mało widoczny.
Mimo wszystko da się spłycić głębię ostrości na tyle, żeby uzyskać ostry tylko wycinek kadru. Pewnie trudne tylko będzie uzyskanie małej GO w płaszczyźnie prostopadłej do owego wycinka. Namotałem pewnie, ale w przypadku ogniskowej 80 mm i f/2.8 przy typowym portrecie, robionym powiedzmy z półtora metra, da się separować obiekt za pomocą GO. Tilt dokłada możliwość jeszcze bardziej kreatywnej zabawy.
No jeszcze zalezy do czego chce się ten tilt wykorzystac - czy do spłycenia, czy do pogłębienia ostrosci.
Tak, głównym założeniem tilta tak naprawdą jest zwiększanie GO. Choć przy 17 mm i f/4, to GO już bez wychylania będzie spora, zatem raczej ludzie będą zmniejszali niż zwiększali GO.
no tak, ale zwykłe 10mm, a 10mm z zapasem na sziftowanie to już inna bajka.
Mam starego PC Nikkora 28 mm, przy pełnym shifcie daję kąty porównywalne ze szkłem 21 mm. Takie 17 mm, jeżeli zachowa te 11 mm shifta powinno dać efektywne kąty w okolicach 10-12 mm.
Tilta używa się głównie w fotografii produktowej, właśnie żeby zwiększyć GO. Ale wtedy stosuje się dłuższe ogniskowe, bo perspektywa jest zupełnie inna. Za to shifta używa się głównie wtedy gdy nie możemy odejść, a nie chcemy pochylać aparatu. I do tego będzie głównie używany ten obiektyw. Na FX będzie aż za szeroko, poza tym pracując na brzeku pola obrazowego na pewno spadnie jakość. A dla DX to bardzo fajna ogniskowa. Pozwoli zrobić lepsze kadry niż pochylone 10 mm.
Tak, ale 17 mm, to raczej nie produkty, a architektura. Na DX pewnie nie będzie ograniczeń i cały zakres shifta będzie zapewniał dobra jakość. Natomiast do FX, bym nie kupił, strasznie szeroko będzie, wąska specjalizacja albo wielkie budynki, albo w miejscach gdzie jest ciasno. Te nowe 24 mm T/S chętnie bym przytulił, ale przy tym jak często wykorzystuje PC 28 mm, to szkoda mi kasy na taką inwestycję.
pastwisko
30-04-2012, 14:45
Mam starego PC Nikkora 28 mm, przy pełnym shifcie daję kąty porównywalne ze szkłem 21 mm. Takie 17 mm, jeżeli zachowa te 11 mm shifta powinno dać efektywne kąty w okolicach 10-12 mm.
Ale to jest 28/21 pod pełną klatkę. A tu by trzeba zrobić 10mm kryjące pełną klatkę mniej więcej i to ze skorygowaną elegancko beczką - bo po co komu beczkujący szhift. Natomiast z tego co wiem to najrozsądniejsze szkła konczą się na 14mm i są bardzo drogie. Wiec robienie takiego szkla nawet jak sie da jest nieopłacalne. Tym bardziej ze skierowane do uzytkowników DX którzy raczej preferują tansze obiektywy.
T/S pod DX raczej nie powstanie. Przy nastawach zerowych kryłoby pełną klatkę i to pewnie bez efektów specjalnych jak w 35/1.8.
Ta 17/4, jeżeli kiedykolwiek się pojawi, da pod DX kąty jak 25 mm na pełnej klatce, co już jest ogniskową dosyć użyteczną do architektury. Dodatkowo odpadną problemy z winietą i utratą jakości na brzegu kadru.
pastwisko
30-04-2012, 15:00
Ja robiłem na 90 na 4x5 czyli jakieś 25mm na mały obrazek i to jest całkiem fajna ogniskowa do zwyklych i średnio wysokich budynków. Ale już przy wyższych robi sie za mało - wieżowce, biurowce etc. zalezy oczywiscie ile jest miejsca tu np. miałem kupę wolnego miejsca i dało radę (http://www.flickr.com/photos/gornowicz/5877703352/in/set-72157625552427751), ale w miescie tak raczej się nie da - wiec nieporównywalnie niższy budynek (http://www.flickr.com/photos/gornowicz/5644321086/in/set-72157625552427751) zajął tyle samo miejsca po odejsciu na maksymalną odległość. Więc jesli ktoś się zajmuje tym na poważnie to 17mm jak najbardziej. Nadmiar zdjecia zawsze mozna przyciac, dorobić juz nie bardzo.
marcin_G
14-05-2012, 10:45
TOP, w lustrzankach DX shiftowanie ma mało sensu, bo komora lustra jest bardzo ciasna i nie pozwoli na pełne wykorzystanie przesuwu o - powiedzmy - 10~11mm
Obstawiam, że prototyp dotyczy szkła pełnoklatkowego, takiego wypaśnego jak 14-24
TOP, w lustrzankach DX shiftowanie ma mało sensu, bo komora lustra jest bardzo ciasna i nie pozwoli na pełne wykorzystanie przesuwu o - powiedzmy - 10~11mm
Jeżeli możliwości przesuwu rzeczywiście zależą głownie od rozmiaru komory lustra, to wtedy w starszych cyfrowych lustrzankach byłoby lepiej. W D50 lustro jest normalnej wielkości, jak na przykład w F801 czy F100. W D90 czy D300 już jest malutkie, dostosowane w pełni do DX.
pastwisko
14-05-2012, 11:12
Poprawcie mnie jeśli się myle, ale przy mniejszej matrycy nie trzeba przecież tyle podnoscić co w FF.
A co ma do tego komora lustra? To jakiś mit. Bagnet jest taki sam, odległość od matrycy również. Mniejsze lustro przecież się chowa podczas zdjęcia, cała matryca jest widoczna przez światło bagnetu pod dowolnym kątem. Obiektyw przesuwa się przez bagnetem, więc to go nie dotyczy. Wręcz na DX da się lepiej wykorzystać shift. Po pierwsze przesunięcie o 10mm da proporcjonalnie większą zmianę (w stosunku do wielkości klatki), poza tym pracujemy na mniejszym polu obrazowym i uzyskamy lepszą jakość.
pastwisko
14-05-2012, 12:39
No ma o tyle ze się wtryni miedzy obiektyw, a matrycę i zawinietuje. Obiektyw się przesuwa i nie jest na wprost matrycy - rzutuje obraz z góry. Wiec jesli komora jest za mała to jej krawedz bedzie przesłaniać czesc obrazu.
Nie mam teraz aparatu przy sobie, ale komora chyba nie jest tak mała, żeby winietować przy przesunięciu o 10mm?
W takim samym stopniu dotyczy to FX, bo odległość od brzegu matrycy do ścianki komory jest raczej podobna.
Zupełnie co innego byłoby, gdyby soczewki przesuwały się wewnątrz bagnetu. Wtedy byłby konflikt mechaniczny (jak mają w canonie, ale akurat w drugą stronę)
marcin_G
14-05-2012, 23:15
To załóż szifta do korpusu DX, otwórz tylną ściankę i popatrz :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.