Zobacz pełną wersję : Przespałem dekadę...
Dzień dobry! (poczciwe "Witam" stało się ostatnio dosyć kontrowersyjne)
Ponieważ od jakiegoś czasu korzystam z dobrodziejstw tego forum, wypada ładnie się przywitać :)
Nie wiem, czy będę mógł dać coś sensownego od siebie, bo przeglądając aktualne tematy czuję się jak dinozaur... Stąd zresztą tytuł wątku, bo ostatnie co pamiętam, to dylematy pokroju "NPH czy Superia?" i "gdzie wołać Velvię?".
Kilkanaście lat temu byłem dosyć aktywny na polu amatorskiej fotografii przyrodniczej, popełniłem też kilka wesel i innych imprez. Nie przerodziło się to jednak w źródło dochodu i powoli całkiem umarło, a mój poczciwy F100 od 10 lat leży w plecaku...
Próbowałem wskoczyć w nurt fotografii cyfrowej (mam D80), ale z różnych powodów skok się nie udał - wyglądało to bardziej jak zanurzenie palucha na próbę ;)
Jednak teraz, również dzięki temu forum, pasja powoli do mnie wraca. Czekam na wyklarowanie się oferty pełnoklatkowców i ruszam do amatorskiego boju. Tymczasem, jak na (ponownie) początkującego przystało, jeden z moich kadrów - obowiązkowy standardzik ze słoneczkiem w tle ;)
(F100 + pożyczone lustro + Velvia)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/sloneczko-1.jpg
źródło (http://www.demarca.pl/photo/sloneczko.jpg)
Pozdrawiam,
Marek
o, to fajnie, będzie nas więcej ...
A post powinieneś umieścić w innym dziale ...
...więcej fotoamatorów, czy dinozaurów? :)
Co do działu, to początkowo chciałem się tylko przywitać, stąd "tematy ogólne". Jednak rzutem na taśmę wrzuciłem jeszcze zdjęcie i to zaburzyło chyba przekaz ;)
ponieważ w naszych czasach należy już powoli odchodzić od anachronicznego podziału na profesjonalistów i amatorów, wobec czego użyłbym raczej bezpretensjonalnego określenia "fotografików" ...
Ciekawe stwierdzenie, z którym się jednak nie zgadzam. Jeśli można :)
Teraz jest łatwiej z technicznego punktu widzenia, to fakt. Ale sam sprzęt zdjęcia nie zrobi, dlatego podział amator/profi ma jak dla mnie dalej swój sens. Poza tym amator zajmuje się tym tylko dlatego, że to lubi, a nie żeby mieć co włożyć do garnka.
Natomiast co do końcówki "-ik", to jak dla mnie jest ona absolutnie NIE-bezpretensjonalna, chociaż język też ewoluuje i znaczenie mogło się przez te lata zmienić. Ja się w każdym razie nie poczuwam do bycia fotografIKIEM. Jeżeli zaleciało 10-letnią stęchlizną w poglądach, to przepraszam... ;)
Pozdrawiam
To ja tylko uzupełnię, że w czasach, skąd przybywasz różnice pomiędzy fotografikami-profesjonalistami, a zwykłymi ludźmi były kolosalne. W naszych czasach są już tylko "zauważalne" ...
A jutro ?
2pompony
29-04-2012, 13:26
@demarca - zanim wdasz się w dysputę, to - ponieważ jesteś tu nowy - po starej znajomości poradziłbym delikatnie prześledzić wątki, w których udziela się Uboot. A to w celu lekkiego choćby wyrobienai sobie zdania na temat interlokutora.
Nie żebym zniechęcał, broń boże! Po prostu Uboot ma status, by tak rzec delikatanie - nieco odmienny.
Krzysiek B
29-04-2012, 16:53
@demarca - zanim wdasz się w dysputę, to - ponieważ jesteś tu nowy - po starej znajomości poradziłbym delikatnie prześledzić wątki, w których udziela się Uboot. A to w celu lekkiego choćby wyrobienai sobie zdania na temat interlokutora.
Nie żebym zniechęcał, broń boże! Po prostu Uboot ma status, by tak rzec delikatanie - nieco odmienny.
Potwierdzam.
------------------------------------------
demarca TO forum jest kopalnią wiedzy.
Może niema tu nowości, informacji o mało popularnych (drogich) akcesoriach itp ale ten ogrom wiedzy jaki się tu znajduje śmiało wystarczy by pielęgnować i rozkręcać pasję.
Czytaj, rozwijaj się, pytaj, szukaj i ciesz się fotografią jak my wszyscy tutaj choć każdy na swój sposób ;)
Osobiście orłem w kwestii fotografii nie jestem, a na pewno nie jestem fotografikiem (sik) ale jeśli mógłbym w czymś ci pomóc wal śmiało na pw.
Pozdrawiam.
E tam, nie przesadzajcie Panowie, miło się rozmawia :)
@UBoot - rzeczywiście kiedyś między hobby a pro była wielka przepaść "techniczna". Teraz się to stopniowo wyrównuje (przynajmniej dla klatki 35mm). Jednak nie sam sprzęt czyni kogoś profesjonalistą, czego najlepszym przykładem jestem ja sam :)
Wybiegając daleko w przyszłość jestem w stanie wyobrazić sobie degradację pozycji fotografa, przy jednoczesnym wzroście znaczenia etatu fotoedytora. Wtedy czynnik "pro" ujawniałby się tylko przy selekcji/obróbce foto, a osoba wyzwalająca migawkę byłaby czymś w rodzaju mobilnego statywu ;)
@Krzysiek B - dzięki, co do wartości forum zdążyłem się już przekonać, korzystam chętnie :)
i z tą wizją: fotografika sprowadzonego do roli mobilnego statywu jak najbardziej bym się zgodził ...
marszull
29-04-2012, 22:21
E
Wybiegając daleko w przyszłość jestem w stanie wyobrazić sobie degradację pozycji fotografa, przy jednoczesnym wzroście znaczenia etatu fotoedytora.
mozna sobie wyobrazac, ale rzeczywistosc jest troche inna ;)
w coraz wiekszej ilosci tytulow prasowych fotoedytor to coraz bardziej nieznane zjawisko
Tam gdzie jest kilku fotografów w redakcji mają często dyżury edytorskie. Co do roli statywu, przypominają mi się słowa kżw Mamerta Stankiewicza o zmianach jakie wprowadziło radio w żegludze. Armator wisi na linii i wydaje polecenia kapitanowi, ale jak przyjdzie co do czego to okazuje się, że bez kapitana nie można sobie poradzić. Fotoedytor nie powie fotografowi jak ustawić światło, jaką ogniskową użyć. Jakoś operatorzy filmowi, którzy mają mniej do powiedzenia niż fotograf w czasie sesji dostają oskary za swoją pracę.
Dodam jeszcze kilka słów, żeby wszystko było jasne :)
Nie chcę iść w zaparte, ale pisząc o fotografie jako "statywie" miałem na myśli rysującą się już teraz powoli następującą sytuację. Po zrobieniu danej serii zdjęć, często z bracketingiem takim czy owakim, fotograf siada do komputera i zaczyna selekcjonować, kadrować, poprawiać, plamkować, rozjaśniać i kolorować. Powstaje zdjęcie.
Wiem, że podobnie można robić w tradycyjnej ciemni i mamy teraz jakby powrót do korzeni. Ale ja akurat wychowałem się na slajdach, gdzie finalny obraz powstawał w momencie naciśnięcia spustu migawki (o ile lab nie dodał później rys i zacieków). Pozostawała jedynie możliwość selekcji (drogiej, bo slajd + wołanie tanie nie były).
Do tego byłem świeżo po przeglądaniu prezentowanych tu fotografii, gdzie - szczególnie w dziale portret/glamour - praktycznie nie ma zdjęć bez cyfrowego retuszu. Dlatego właśnie rzuciła mi się na mózg taka właśnie wizja przyszłości ;)
Przyszłości, w której proces tworzenia zdjęcia zostaje przeniesiony prawie w całości do cyfrowej ciemni, a etap "zbierania materiału" zostaje zmarginalizowany.
A jak będzie rzeczywiście, zobaczymy pewnie za kilkanaście lat :)
to ja mam jeszcze ciekawszą wizję:
w związku z rozpowszechnieniem się fotoradarów wysokiej jakości, kamerek internetowych, kamer przemysłowych itp. zaczyna być możliwa wizja fotografowania krajobrazu bez pojawiania się w danym miejscu !!!
Można sobie wyobrazić, że ktoś wynajmuje jakiś fotoradar, który, gdy nie jedzie żadne auto, może fotografować lokalny krajobraz. Wysokiej jakości kamerki internetowe ustawione w ciekawych miejscach też można by wynajmować i fotografować nimi to, co jest w ich zasięgu.
Podobnie rzecz się ma z kamerkami zawieszonymi pod mini-helikopterami, które mogą przelecieć w określone miejsce i wykonać za nas fotografię.
I co teraz ?!
Kto będzie "fotografem" ?
Mówię wam - nadchodzi niesamowita rewolucja w fotografii (i w ogóle w mediach) i warto być częścią tych zmian, a nie ich ofiarą ...
2pompony
30-04-2012, 16:35
Dodam jeszcze kilka słów, żeby wszystko było jasne :)
Nie chcę iść w zaparte, ale pisząc o fotografie jako "statywie" miałem na myśli rysującą się już teraz powoli następującą sytuację. Po zrobieniu danej serii zdjęć, często z bracketingiem takim czy owakim, fotograf siada [...]
TO w takim razie lekko pomyliłeś definicje, bo fotoedytor - wbrew pozorom i nazwie - wcale nie edytuje zdjęć. :) Od tego jest operator DTP, na którego mówi się skrótowo grafik. Czasem, a nawet często też fotograf dostarcza zdjęcie już obrobione, a DTPowiec tylko dokonuje przystosowania: skalowanie, kadrowanie, obracanie, lustro, przeźroczystości, retusz i takie rzeczy.
TO w takim razie lekko pomyliłeś definicje, bo fotoedytor [...]
Racja.
Generalnie chodziło mi wtedy o "osobę, która dokonuje selekcji oraz niezbędnych poprawek w celu właściwego przedstawienia tematu". Grafik może być :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.