PDA

Zobacz pełną wersję : Prawo do podpisania zdjecia jego autorem???



krisoo
26-04-2012, 14:11
Witam serdecznie

Mam pytanie:

Wykonalem sesje dla rodziny, skasowalem pieniazki a w ofercie sesji ktorą rodzina kupila pisalo ze dostaja tyle i tyle zdjec czesc w wersji papierowej czesc w elektronicznej. Przekazujac zdjecia w wersji elektronicznej umieszczam male logo mojego studio w narozniku zdjecia jako wykonawcy zdjec. Niestety nie zamiescilem wczesniej w ofercie informacji o podpisie na zdjeciach i rodzic ma pretensje ze dostaje zdjecia z logo. Czy jako fotograf mam prawo do podpisywania swoich prac pomimo ze wczesniej nie poinformowalem o tym klienta ktory zaplacił za sesje?

Dziekuje bardzo za podpowiedz w tej sprawie.

pozdr

Krzysztof

R
26-04-2012, 14:23
a gdybys kupil wersje komercyjna photoshopa za kupe kasy, to chcialbys zeby na kazdym zapisanym zdjeciu dolaczal sie napis "have a nice day - adobe.com"

credka
26-04-2012, 15:09
Kriso, umów się z nimi, że zdjęcia z podpisem będą mogli umieszczać publicznie, a sobie będą oglądali nowo nagrane bez podpisu i po kłopocie. Z obu stron potrzeba dobrej woli ;)
Na przyszłość zadbaj o odpowiedni zapis w umowie.

sote
26-04-2012, 15:35
Skoro wziales za zdjecia kase to nie rob cyrkow tylko daj foty bez podpisow.
Gdyby to byla sesja za frajer to bym zrozumial, ze w ramach reklamy umieszczasz logo.

krisoo
26-04-2012, 16:24
dzieki bardzo wszystkim za obiektywne porady.

pozdrawiam

wer
26-04-2012, 20:22
Od strony prawnej - twórca ma prawo podpisać dzieło nazwiskiem lub pseudonimem. Jest to jedno z niezbywalnych praw osobistych.

Grzybu
26-04-2012, 20:32
Od strony prawnej - jak najbardziej, ale patrząc od strony zleceniodawcy, to trochę kicha...
Osobiście nie chciałbym mieć żadnego "photography" na moich pamiątkowych zdjęciach. Poza tym po co to w moim prywatnym albumie???
Jeśli ktoś kto ogląda te zdjęcia powie że mu się podobają to (będąc zadowolony z usługi) ja sam polecę fotografa. Chyba nie ma nic lepszego jak reklama pantoflowa w tego typu interesie.
Jeśli chodzi o publikacje takich zdjęć w internecie (np facebook) to zawsze można przygotować taką wersję zdjęć(dodatkową) dla klienta, lub zapisać stosowne info w umowie.

wer
26-04-2012, 21:09
A tutaj druga kwestia. U nas mało przestrzegana. Np jeśli ktoś robi zdjęcie legitymacyjne w zakładzie to ma prawo je wykorzystać tylko w legitymacji, wrzucenie go do Internetu nie jest prawnie możliwe. To autor dzieła wyznacza pola eksploatacji. Tak samo można by ścigać niunię, która dostała zdjęcie od fotografa, a potem samodzielnie wyplastikowałaby się w photoshopie. To jest znów naruszenie praw osobistych. W pierwszym przypadku wykorzystanie zdjęcia na innym polu eksploatacji, w drugim przerobienie dzieła bez zgody autora.

Grzybu
26-04-2012, 21:19
A tutaj druga kwestia. U nas mało przestrzegana. Np jeśli ktoś robi zdjęcie legitymacyjne w zakładzie to ma prawo je wykorzystać tylko w legitymacji, wrzucenie go do Internetu nie jest prawnie możliwe. To autor dzieła wyznacza pola eksploatacji. Tak samo można by ścigać niunię, która dostała zdjęcie od fotografa, a potem samodzielnie wyplastikowałaby się w photoshopie. To jest znów naruszenie praw osobistych. W pierwszym przypadku wykorzystanie zdjęcia na innym polu eksploatacji, w drugim przerobienie dzieła bez zgody autora.
Oczywiście, ale też trzeba na to spojrzeć inaczej.
Jeśli się nastroszymy i zrobimy dym, to klient przekaże innym potencjalnym klientom, że fotograf jest konfliktowy i że teraz ma przez niego problemy. Oczywiście potencjalni klienci będą fotografa unikać, więc kicha.
Z drugiej strony, jak ktoś wystawia nasze zdjęcia oszpecone w PS to też nam robi antyreklamę.
Jeśli jednak damy odpowiedni zapis w umowie, przygotujemy odpowiednie zdjęcia (teraz to nie zajmuje dużo czasu) i porozmawiamy z klientem to jestem przekonany że obie strony będą zadowolone. Wiadomo, że zawsze może zdarzyć się jakiś przygłup, ale wydaje mi się że elastyczność to jest to czego klient oczekuje.
Aha mówię tu raczej z pozycji zleceniodawcy a nie fotografa (bo z tej strony doświadczeń nie mam)

conik
26-04-2012, 22:03
hint... zrob sobie nalepki i nalepiaj z tylu odbitek;)

freefly
26-04-2012, 22:23
A tutaj druga kwestia. U nas mało przestrzegana. Np jeśli ktoś robi zdjęcie legitymacyjne w zakładzie to ma prawo je wykorzystać tylko w legitymacji, wrzucenie go do Internetu nie jest prawnie możliwe. To autor dzieła wyznacza pola eksploatacji. Tak samo można by ścigać niunię, która dostała zdjęcie od fotografa, a potem samodzielnie wyplastikowałaby się w photoshopie. To jest znów naruszenie praw osobistych. W pierwszym przypadku wykorzystanie zdjęcia na innym polu eksploatacji, w drugim przerobienie dzieła bez zgody autora.

Ale "kocopały" prawisz bracie. Spróbuj wykazać, że zdjęcie legitymacyjne jest przedmiotem prawa autorskiego, zgodnie z definicją "przedmiotu prawa autorskiego".

wer
26-04-2012, 22:43
Wykaż, że zdjęcie legitymacyjne nie jest przedmiotem prawa autorskiego. Najwyżej te robione w automacie. W przypadku zdjęcia robionego przez fotografa jest, to fotograf podejmuje decyzję o tym kiedy nacisnąć spust migawki. Pewne wątpliwości można mieć przy zdjęciach paszportowych, gdzie rozporządzenie ministra określa dokładnie jak ma być skomponowane zdjęcie. Poczytaj sobie książkę:

http://www.bookmaster.pl/fotograf,fotografia,prawo/orzewski,wojciech/ksiazka/430763.xhtml

freefly
26-04-2012, 22:56
Wykaż, że zdjęcie legitymacyjne nie jest przedmiotem prawa autorskiego. Najwyżej te robione w automacie. W przypadku zdjęcia robionego przez fotografa jest, to fotograf podejmuje decyzję o tym kiedy nacisnąć spust migawki. Pewne wątpliwości można mieć przy zdjęciach paszportowych, gdzie rozporządzenie ministra określa dokładnie jak ma być skomponowane zdjęcie. Poczytaj sobie książkę:

http://www.bookmaster.pl/fotograf,fotografia,prawo/orzewski,wojciech/ksiazka/430763.xhtml

Ja tylko wyrażam opinię jednego mojego wujaszka:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bohdan_Zdziennicki

wer
26-04-2012, 23:10
W jego polu zainteresowań nie ma prawa autorskiego, a to jest dość trudny dział. Ja wyrażam opinię praktyków zajmujących się prawem autorskim.

Rozdział 1.Przedmiot prawa autorskiego

Art. 1.
1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

Każdy fotograf inaczej ustawia oświetlenie w studio.
Każdy fotograf inaczej ustawia pozującego.
Każdy fotograf wybiera moment naciśnięcia migawki.
Fotograf dobiera wysokość aparatu na statywie.

Czy dwóch fotografów zrobi takie samo zdjęcie legitymacyjne jednej osobie? Nie, więc to jest przejaw indywidualizmu.

freefly
27-04-2012, 12:16
Wer, gwarantuję Ci, że 99,9% pozwów w takich przypadkach będzie oddalone przez sąd.

wer
27-04-2012, 23:09
A masz jakieś argumenty?

gniady
30-04-2012, 16:30
Każdy fotograf inaczej ustawia oświetlenie w studio.
Każdy fotograf inaczej ustawia pozującego.
Każdy fotograf wybiera moment naciśnięcia migawki.
Fotograf dobiera wysokość aparatu na statywie.

Czy dwóch fotografów zrobi takie samo zdjęcie legitymacyjne jednej osobie? Nie, więc to jest przejaw indywidualizmu.

Idąc takim ......... tokiem rozumowania to można przyjąć, ze część praw autorskich do wykonanych przez Ciebie zdjęć należy do firmy Nikon, bo od Nikona zależą niektóre rzeczy mające wpływ na zdjęcie:
- sposób zapisywania kolorów na matrycy
- stabilizacja obrazu
- bokeh
- rzeczywisty czas zadziałania migawki (nie wtedy kiedy podejmiesz decyzję o naciśnięciu)
- pewnie wiele innych

Mam nadzieję, że jako uczciwy człowiek (a nie mam powodu sądzić że nim nie jesteś), umieszczasz np taki zapis:
"copyright: wer and Nikon"

pozdrawiam

BorysR
30-04-2012, 23:42
Jakby mi fotograf po dostaniu 800 zl za sesyjke dal wydruki z logo do mojego albumu to na polecenia z mojej strony nie moglby liczyc.

Aeon88
07-05-2012, 21:52
No ale te 800zł to by były za miniaturki z logiem, a za duże bez loga musiałbyś dopłacić przecież hehe :D

A teraz całkiem serio, czemu nie oddasz im dwóch wersji? tzn małe 800pix long side z logiem - do wrzucania na internet, oraz pełny rozmiar bez loga w drugim folderze do oglądania/drukowania? Tłumaczysz wtedy spokojnie, że w domu róbta sobie ze zdjęciami co chceta, ale na neta wrzucajcie te z logiem, bo pełno jest plagiaciarzy którzy ściągają czyjeś zdjęcia i reklamują się potem że to są ich prace, a jak będzie logo to nie będą mogli :) Myślę że 90% osób Cię zrozumie i na fejsa wstawi te z logiem. Te 10% które Cie nie zrozumią odpuść, i nie kłuć się z nimi, nie opłaca się wchodzić w złe relacje z klientami, nawet jeśli nie mają racji, chyba, że tracisz wtedy na tym finansowo.

PS. Pełno jest praw które powinni klienci przestrzegać jeśli są przez fotografa wymagane i są zawarte w umowie, np właśnie prawo do podpisu autora pod każdym zdjęciem jakie klient umieszcza w sieci, albo zakaz przerabiania zdjęć bez zgody autora, albo zakaz udostępniania ich podmiotom gospodarczym (np kamerzystom, orkiestrom przedewszystkim). Ale z drugiej strony, społeczeństwo polskie jest przyzwyczajone że przez lata ze zdjęciami które dostało się od fotografa robiło się co się chciało, i jakikolwiek wymóg prawny odnośnie używania tych zdjęć napotyka twardy grymas niezrozumienia na twarzy klienta. Ile razy już tak było że po sesji podwórkowej zrobionej jakiejś dziuni ta sobie robi bladą sepię ala picasa albo kołowe rozmycie tła + blask ala picasa i umieszcza taki badziew w sieci, gdzie wszystkie bliższe koleżanki wiedziały kto jej zdjęcia zrobił, a widząc te "przeróbki" prawdopodobnie tylko się zniechęcają... Ale nie mam poprostu siły na to żeby za każdą taką dziunią ganiać i uczyć ją co to prawo autorskie. To samo jest z młodymi niestety.

Są jakieś pary które coś tam kumaja i pytają się jeśli coś chcą zrobić (np dać zdjęcia kamerzyście) ale to jest ułamek wszystkich. I choć prawo jest jasne, i np. w stanach takie rzeczy jak tu się u nas dzieją są nie do pomyślenia, to tu w Polsce jeszcze długo nie będzie poleceń jeśli tylko fotograf umieści w umowie jakiś nie teges warunek.