Zobacz pełną wersję : nakładka na obiektyw
Witam, zdaję sobie sprawę iż pytania mnie nurtujące były (przeglądałam posty) jednak trochę się pogubiłam. Niedawno zaczęłam moją przygodę z fotografią uczęszczając do szkoły fotograficznej. Posiadam obiektyw 18-105 i na pytanie o makro nauczyciel doradził zwykłą nakładke. Bo niby taki sam efekt. Jednak czytając różne posty i opinie nakładka psuje ostrość i nie nadaje sie do tego obiektywu. Chciałabym zapytać o radę użytkowników którzy mieli bądź mają z tym kontakt. Nie chciałabym ostatecznie wydać pieniędzy niepotrzebnie w błoto.
Mam jeszcze jedno pytanie. Jaką przysłonę polecacie do bliższych obiektów (ok 40 cm? bo chyba na taką najbliższą odległość mozna nim zrobić zdjecie) aby obiekt był w całości ostry. Np slimak wraz ze skorupą.
Przepraszam za kłopot.
D_Z_I_A_D_E_K
24-04-2012, 15:28
co to jest zwykła nakładka? zapytaj nauczyciela.
RobertMiernik
24-04-2012, 15:37
Strzelam, że soczewka makro.
Nie jest to najlepsze rozwiązanie, na pewno najtańsze, ale zdecydowanie pogorszy się jakość zdjęć.
Jeśli tylko możesz i chcesz wydać więcej to warto kupić 'dedykowany' obiektyw makro (dedykowany w ciapach, bo oczywiście można go używać do czegoś innego nie tylko do zdjęć makro, bardzo fajnie Ci się sprawdzi choćby przy portretach).
Proponuję np Nikkora 60mm bardzo fajne szkło, nowe kosztuje koło dwóch tysiorów, ale ma zdecydowanie większy potencjał niż soczewka...
Co do przysłony, zdjęcia makro niestety wymagają dość dużych przysłon (często 9-16, a nawet więcej), często niezbędne jest używanie statywu.
dziękuję za poradę :)
lecz na taki obiektyw niestety mnie nie stać. myślałam jeszcze o kupnie 18-55. bliskość fotografowanego obiektu powinna byc nieco bliższa, prawda?
RobertMiernik
24-04-2012, 16:01
aszajaa błagam czytaj co piszesz ;)
Czy bliższa bliskość obiektu to wielkość na zdjęciu? Bo jeśli tak to raczej na 18-105 dostaniesz większe powiększenie, jeśli nie chcesz kupować obiektywu makro to odpuść sobie raczej też soczewki, sam 18-105 powinien wystarczyć do osiągnięcia całkiem przyzwoitych rezultatów.
Powodzenia
D_Z_I_A_D_E_K
24-04-2012, 16:21
jeżeli do "nakładek" można zaliczyć Raynox'a DCR-250 to polecam.
nie, nie chodziło mi o wielkość fotografowanego obiektu tylko o jak najblizsze przystawienie obiektywu do niego.
Pierścienie pośrednie lub dedykowany obiektyw makro. Ja postawiłem na Nikkora 85mm makro i jestem bardzo, bardzo zadowolony.
Soczewki też odradzam. Skalę odwzorowani oczywiście uzyskasz taką jak np przy pierścieniach czy obiektywie makro, ale jakość już nie. W centrum kadru jeszcze ujdzie, ale na brzegach masakra (im większa - w sensie przybliżenia soczewka tym gorzej).
2pompony
24-04-2012, 17:22
Najprościej mówiąc gradacja jest taka (od najdroższych i najlepszych rozwiązań w dół i jakości i ceny):
1. najlepsza jakość - drogie, dedykowane obiektywy makro
2. też dobrze, ale mniej wygodnie - obiektyw (zwykły w sensie, że nie jakiś specjalny) plus pierścienie pośrednie montowane pomiędzy obiektyw a body
3. spejcjalnie zaprojektowane do tego celu soczewki, np. Raynox
4. zwykła soczewka skupiająca (tzw. szkło powiększające) w oprawce do filtra, nakręcane na obiektyw jak filtr. Najmniej finezyjna jakość, ale najtańsze wyjście, cały czas pozwalające zrobić całkiem dobre zdjęcia makro w sprzyjających warunkach.
5. zwykła lupa kupiona za 5 złotych trzymana w imadle przed obiektywem, lub postawiona na scenie. Czasem pozwala osiągnąć ciekawe efekty, choć nadaje się tylko dorywczo.
Pytanie, czy jest sens kupowanie czegoś droższego, skoro jeszcze nie wiesz, czy Cię to zainteresuje. Jak stwierdzisz ze tak - prędzej czy później i tak kupisz odpowiedni obiektyw, ale może najpierw trzeba by spróbować, czy to w ogóle jest Twój kosmos? Makro i w ogóle te skale to nie jest bułka z masłem i część ludzi z tego w ogóle rezygnuje...
Pamiętaj tylko, że jeśli chcesz się bawić w makro to przed zakupem dobrego (!) statywu nie uciekniesz.
Nemo5576
24-04-2012, 18:30
Zależy co chce fotografować. Średnio sobie wyobrażam bieganie za motylami ze statywem :) Na początek optimum to jakiś Raynox, jeśli makro wciągnie to jakiś obiektyw makro.
A ja się trochę z tych rad wyłamię... najtańsze macro osiągnie się zwykłym aparatem kompaktowym, natomiast po poznaniu podstawowych pojęć fotograficznych i nauczeniu się obsługi aparatu można pomyśleć o zainwestowaniu w sprzęt do macro. Sprzęt do macro może spokojnie kosztować około 7tyś lub więcej (obiektyw+lampy+statyw), więc może lepiej właśnie posłuchać nauczyciela i kupić soczewki macro za 60zł, w razie znudzenia się tematem straty nie będą zbyt duże.
2pompony
24-04-2012, 18:50
Problem w tym, że autor pytania ma - jak sam przyznał - obiektyw 18-105, z czego wnosimy, że ma również body do tego. Zatem proponowaniu mu kupna kompaktu nie jest ani najprostszym, a już na pewno nie najtańszym wyjściem.
Nemo5576
24-04-2012, 19:22
Kupić używanego DCR-250. Makro się znudzi/nie spodoba się sprzeda bez wielkiej straty.
Jeszcze jest jedna możliwość, pierścień odwrotnego mocowania i jakiś obiektyw m42.
D_Z_I_A_D_E_K
24-04-2012, 20:09
...soczewki, np. Raynox
jest to konwerter składający się z 2-grup/3-elementów (każdy powlekany) więc raczej trudno tu mówić o soczewce.
2pompony
24-04-2012, 22:19
Mam nawet takiego na półce, ale nie rozkręcałem. Postanowiłem dla prostoty przekazu nie tłumaczyć szczegółów - tym bardziej, że wygląda jak gruba soczewa w oprawce - ale jeśli lubisz,to opisz wszystko łącznie z konstrukcją optyczną.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.