Zobacz pełną wersję : [Awaria-PILNE] Naprawa plików NEF
Witam
Stało się. Pierwszy raz padła mi karta pamięci. :twisted:
I chyba przepadły zdjęcia na których bardzo mi zależy (ślub przyjaciela). Próba odzyskiwania danych z karty zakończyła się powstaniem plików NAF, np. DSC[4388.NAF (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/rozne/DSC%5B4388.NAF) (można pobrać). Patrząc na nazwę plików to znaki cofnęły się o 4. Z E -> A czy z _ -> ]. Było by miło gdyby zamiana skończyła się na nazwach plików. Niestety zawartość plików się zmieniła i nie ma możliwości otwarcia tych plików w programach graficznych.
Czy ktoś z was ma koncepcję jak można jeszcze ugryźć ten problem? Sporo programów do odzyskiwania danych nie działa ponieważ karta w systemie jest jako niesformatowana :(
RATUNKU.... :(
jedyne wyjście - dać do firm odzyskujących dane.
Zasada podstawowa - karty po stwierdzeniu uszkodzenia nawet nie wkładać do komputera, gdyż czasem sam jej odczyt może spowodować problem. Ewentualnie należy ustawić przełącznik na karcie na "LOCK" ...
Włóczykij
22-04-2012, 08:18
iCare Data Recovery odzyskuje dane nawet z niesformatowanych kart. Niestety okres pobierania darmowej wersji już minął.
http://www.komputerswiat.pl/nowosci/programy/2012/08/program-do-odzyskiwania-danych---tylko-dzis-za-darmo.aspx
2pompony
22-04-2012, 12:21
Po pierwsze, bez paniki. Nie rób gwałtownych ruchów, żeby nie pogorszyć sprawy. Zostaw ta kartę w spokoju na razie.
Po pierwsze łyknij trochę wiedzy. Ja wiem, ze łatwo się mówi, ale jak miałem awarię dysku z danymi, też byłem spanikowany. TO nie pomaga. Idź na forum elektrody (elektroda.pl i na górze kliknij forum) i zanim zaczniesz coś robić z kartą, poczytaj trochę. Ja, nei będąc komputerowym guru poczytałem, ściągnąłem zalecane programy (na ogól darmowe, część sharewareowych) i samodzielne odzyskałem CAŁY DYSK!
Jeśli bardzo zależy Ci na danych - najpierw zrób i zapisz sobie obraz tej karty, sektor po sektorze. Umożliwia to program DMDE - mówia tam o nim często przy okazji awarii dysków. Mając tak obraz zapisany,masz pełną kopię karty i dopiero wtedy możesz sobie próbować różnych programów do odzyskania.
Niewykluczone, że wszystko odzyskasz juz pierwszym, drugim programem - ale potraktuj ten zapisany obrazjako swoistą kopię, gdyby odzyskujący soft coś tam jednak namieszał.
Jeśli nie masz, mogę posłać Ci program dostarczany razem z kartami SanDiska do odzyskiwania danych. parę razy ratowalem nim karty kumpli, choć program wyczynowy raczej nie jest.
Wojteksw
22-04-2012, 14:00
Marcin, wykonaj tel. Ty nie odbierasz.
RomanZWrocławia
22-04-2012, 14:37
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=189771
poszło PW
Witam
Dzięki wszystkim za pomoc. Oczywiście coś tam znam się na komputerach i jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem na początku to obraz karty. Jedynie GetDataBack for FAT znajduje cokolwiek na karcie. Chociażby ten NAF z pierwszego postu. Programy od Sandiska czy BadCopy Pro nic nie znajdują. Coś tam na pewno jest, bo to znalazł GetDataBack jakoś tam by się zgadzało (wielkości plików, daty, ilość). Podejrzewam, że za uszkodzenie karty odpowiada czytnik. Ale sprawdzałem go potem na innych kartach i czyta poprawnie. W kościele aparat widział fotki. I boję się, że czytnik na tyle uszkodził kartę, że te dane już są dziwnie namieszane. Porównywałem pliki NEF i NAF ze sobą edytorem hex i nie widzę żadnych podobieństw. W poniedziałek zaniosę kartę specjalistom ale boję się, że oni wiele więcej nie wyciągnął z niej niż ja :(
iCare Data Recovery odzyskuje dane nawet z niesformatowanych kart. Niestety okres pobierania darmowej wersji już minął.
Ten program nie widzi tego dysku
Ktoś z was już powtarzał sesję w kościele? :idea:
co do ostatniego zdania: a czemu nie ? Uważam, że jest to dopuszczalne, bo pamiątka ze ślubu żyje długo i kiedyś będą ją oglądały dzieci. Więc nie mają co oglądać ...
W dodatku, szczerze mówiąc, zainscenizowana scena ślubu wyjdzie lepiej, bo będzie czas na pozowanie itp.
A ogólne fotografie na pewno robiło wiele osób, więc nie będzie tak, że zabraknie zupełnie dokumentacji ze ślubu ...
To jest fatalna sytuacja.
Rozumiem, że kablem z aparatu też nie idzie?
Optymistyczna nadzieja, że może styk karty jest brudny, tłusty lub coś takiego.
Zawsze mam stracha przy wyjmowaniu karty i wkładaniu do czytnika. Część czytników ma jakieś fatalne twarde druty rysujące powierzchnię.
Powtórka sesji w kościele?
Ksiądz będzie wkładał jeszcze raz obrączki?
No chyba nie. Zawsze się tego bałem. Współczuję.
są aparaty mające dwa gniazda na karty i być może da się równolegle zapisywać dane. Może to jest na przyszłość rozwiązanie ?
Ew. moduł wifi i natychmiastowy export do databanku ?
RomanZWrocławia
22-04-2012, 21:01
Jeśli programy do odzysku nie widzą karty JA bym ją sformatował. I wtedy powtórnie spróbował odzyskiwać dane Jakkolwiek źle i dziwnie to brzmi w kontekście wszystkich porad, z którymi zresztą się zgadzam ... żeby nie wykonywać żadnych operacji z kartą, z której chcesz odzyskać pliki. Co mam powiedzieć: w moim przypadku zdawało to egzamin. Oczywiście nie mówię o dokonywaniu operacji zapisu na skanowanej karcie. Jak nic nie pomoże zawsze możesz tego spróbować.
Ktoś z was już powtarzał sesję w kościele?
w kościele nie, ale w USC ze dwa razy. Nigdy co śmieszniejsze ze swojej winy: młodzi budzili się ze snu, że przecież nie było fotografa na ślubie zaraz po wyjściu z sali...
Kolega powtarzał nagranie przysięgi małżeńskiej w kościele, bo akurat w tym momencie nagrania taśma (nowa) koszmarnie zaczęła dropić.
Ok, razem z kolegą wertujemy plik NEF i jak ten kolega słusznie zauważył, to są pliki NEF, ale są pocięte w złych miejscach. Nagłówek NEFa pojawia się gdzieś w okolicach 10 000 wiersza. I niestety znaki są pomieszane. Nagłówki NEF zaczynają się od znaków (ASCII) MM, odzyskany o MI. Odkryć prawidłowy schemat może być ciężko (które M poprawne, które zamienione???). Pytanie czy to można jeszcze uratować na poziomie odzyskiwania danych. Bo podejrzewam, że program do odzyskiwania pociął pliki w złym miejscu...
Ktoś zna firmę, która specjalizuje się w takich rzeczach i nie są to amatorzy?
Jeśli programy do odzysku nie widzą karty JA bym ją sformatował. I wtedy powtórnie spróbował odzyskiwać dane
Odtworzę obraz z karty na innej karcie i tak spróbuję....
są aparaty mające dwa gniazda na karty i być może da się równolegle zapisywać dane. Może to jest na przyszłość rozwiązanie ?
Ew. moduł wifi i natychmiastowy export do databanku ?
D300s ma taką funkcję. Robisz zdjęcie i na jednej karcie masz jpg a na drugiej RAW.
Fajna sprawa, można ryzyko utraty danych trochę zminimalizować. Polecam również zgrywanie zdjęć poprzez kabel aby kartę nie wyjmować, wkładać, cudować...
Jestem na dobrej drodze. Czytnik, który najpewniej uszkodził kartę wcześniej nie wydawał mi się zły. Sprawdzałem na innych kartach i czytał pliki poprawnie. A z braku innego czytnika obraz zrobiłem na starym. Koledze udało się odczytać tych plików zaszyte miniaturki JPG z Rawów. A mnie tknęło, że stary czytnik może wprowadzać błędy przy transmisji. Na razie nowy (pożyczony) czytnik dobrze rokuje... nie chcę tylko zapeszać.
RomanZWrocławia
22-04-2012, 23:30
napisz jak się zakończyło. Będzie kolejna porcja wiedzy o postępowaniu w takich przypadkach
Pierwsza zasada. Zawsze zmień czytnik. Nawet jeśli wydaje ci się, że jest dobry (kluczem w tym wypadku to "wydaje ci się")...
Władca Pixeli
23-04-2012, 00:01
Ktoś zna firmę, która specjalizuje się w takich rzeczach i nie są to amatorzy?.
http://www.krollontrack.pl/
robin102
23-04-2012, 15:25
Pierwsza zasada. Zawsze zmień czytnik...
- druga, a powinna być jako pierwsza: nigdy nie wsadzajmy karty do podłączonego czytnika.
Najpierw pewnym ruchem wkładamy kartę do niepodłączonego czytnika, a potem kabelkiem czy wtykiem podłączamy czytnik do USB
unikamy w ten sposób elektrycznych stanów nieustalonych mogących się pojawić na styku pin czytnika-styk wewnętrzny karty i po prostu mogących uszkodzić kartę.
- trzecia zasada: nie zapisujmy materiałów z dużych uroczystości na 1-2 karty.
Ja dla przykładu 20-25 GB plików ze zlecenia zapisuję na 4-5 kart i wtedy są szanse na przetrwanie. Już mnie to uratowało, jak z jednej karciochy pół wesela wcięło.
ps
A w kolegi przypadku, cóż najlepszemu się może zdarzyć :( współczuje stresu. Zostaje iść do księdza wyłuszczyć katastrofę i poprosić o możliwość zagrania scenki przysięgi raz jeszcze. Jak ksiądz człowiek to pójdzie na to.
Dzięki wszystkim za pomoc. Dane już w pełni udało się odzyskać. Jak pisałem, pomogła wymiana czytnika, bo choć działał z innymi kartami to problem był po jego stronie. Ale stresa miałem :(
Robin na 102 napisał jak warto się zabezpieczać. Ja zmieniam karty po każdej części imprezy. A wniosek z mojej przygody jest taki, że takie części imprezy warto rozbić jeszcze na dwie karty.
RomanZWrocławia
24-04-2012, 09:17
mpwt napisz proszę jaki to dokładnie model czytnika.
Co do podpowiedzi robina102 - potwierdzam, stosuję i innym polecam. Jeśli miałem kłopoty z kartami, to właśnie przy wsadzaniu CF-ek do podłączonego już do USB czytnika. Efektem była nieczytelna sieczka plików i katalogów na karcie. Inna sprawa, ze zawsze niemal w 100% udawało się dane odzyskać. Uszkodzone bywały 2, 3 pliki
2pompony
24-04-2012, 14:40
NO dobrze, a ja mam czytnik w laptopie, to co mam zrobić? Wyłączać komputer przy wkładaniu, czy tylko zamykać klapę i czekać, aż zaśnie? Poważnie nei wiem i chyba mnie właśnie wystraszyliście.
nie przesadzajmy z tym wkładaniem. I nie rozumiem, czy nie możecie podłączyć aparatu bezpośrednio przez USB i "Nikon Transfer" ? Przecież to najlepsze i najbardziej profesjonalne rozwiązanie ...
2pompony
24-04-2012, 15:35
Dla mnie podłączanie samego aparatu to najgorsze i najmniej wygodne rozwiązanie. Z żadnym Nikon Transfer nawet nie chcę mieć nic do czynienia. Aparaty po to mają wymienne pamięci, żeby je wymieniać, gdyby było inaczej, miałyby niewyjmowalne pamięci wewnętrzne - i niektóre tak rzeczywiście mają. O tym, co jest profesjonalne a co nie, nawet się nei wypowiadam.
A zatem - pytanie do kolegów: jak to jest z czytnikiem wmontowanym w laptopa? On jest stale 'pod napięciem' i warto zamykać klapę przed włożeniem/wyjęciem kart? Czy może używać dla pewności czytnika zewnętrznego i podłączać go już z włożoną kartą przez USB? Czy może to jest dmuchanie na zimne? Oczywiście wszystko można wyłączyć i robić na sucho, ale idzie o to, jak się nie dać zwariować, a postępować na tyle rozsądnie, na ile sie da?
Potraficie wystraszyć człowieka.
nonnatus
25-04-2012, 23:25
czytnik zewnętrzny - 30-40 zeta.
transfer z aparatu? - chyba żartujesz. za długo to trwa.
ja kopiuję zdjęcia na mały notebook - który zabieram ze sobą na zlecenie - zaraz po zapełnieniu karty.
dodatkowo chwilę potem kopiuję je na dysk zewnętrzny.
mam więc 2-3 kopie i choć może ucieknie mi kilka kadrów na zabawie, ale nie mam stresa, że nie będę miał czego obrabiać.
mam więc 2-3 kopie
Przez jakiś czas to właśnie nie masz żadnej kopii...
mpwt napisz proszę jaki to dokładnie model czytnika.
Hmmm... jakiś półniskomarkowy, Modecom czy coś w tym stylu. Już jest daleko od mojego domu.
2pompony
26-04-2012, 12:06
Ktoś tu mówił, żeby nigdy nie wsuwać karty do podłączonego czytnika, tylko na odwrót - najpierw wsunąć kartę odo czytnika 'bez prądu', a dopiero potem czytnik do gniazda. Ponowię zatem pytanie - co z czytnikiem wbudowanym w laptopa? TO przykład złego zastosowania, bo cały czas działa? Unikać i kupić zewnętrzny? Poważnei pytam...
donkiszot
26-04-2012, 12:50
Nie odpowiem, ale mogę się dołączyć do obaw. Miewałem takie sytuacje, że wyciąganie karty z czytnika wbudowanego powodowało zwis wszystkiego. (Karta SD, a czytnik bez sprężynki -- teraz staram się wyciągać kartę zdecydowanym ruchem). Ale z tym USB to nie takie proste chyba. Jeśli nie pomyliłem czegoś to na forum Garmina są opisane przypadki, że się nawigacja spaliła gdyż była podłączona pod USB podczas wyłączania komputera. Mogłem coś namieszać, bo dawno to czytałem, ale takie plotki mi w głowie zostały.
Gdzie jest złoty środek rozsądku to niestety nie wiem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.