Zobacz pełną wersję : Prośba o opinie na temat obiektywu do D3100
Witam,
Jakiś czas temu kupiłem D3100 z kitem 18-55. Postanowiłem wymienić obiektyw i teraz mam problem co kupić. Wszyscy polecają 18-105 jako dobry ostry obiektyw o uniwersalnym zakresie. W zasadzie to już byłem na niego zdecydowany ale znalazłem sigme 50-200 F4-5,6 DC OS HSM i teraz mam dylemat ponieważ cena sigmy jest bardzo atrakcyjna a nie mogę nigdzie znaleźć testów ani opinii dot. tego szkiełka. Może ktoś z forumowiczów spotkał się z tą sigmą i może podzielić się wrażeniami
Pozdrawiam
http://www.optyczne.pl/index.html?producent=73&obiektyw=849&typ=0&moc=0
A co bedziesz fotografowal, chcesz obiektyw uniwersalny? Czy tele? 50-200 to nie jest uniwersalny obiektyw.
Polecam 18-105, bo to naprawde fajny uniwersalny obiektyw na wycieczki.
http://pixel-peeper.com/lenses/?lens=277
Dzięki za linki. Aparat wykorzystuje głównie do fotografowania rodziny plus jakieś widoczki, czasem jakiś filmik (np. wczasy). Myślę że spacer zoom byłby idealny ale zauważyłem że robiąc fotki prawie nie korzystam z zakresu poniżej 35 a właściwie większość zdjęć kręci się koło 50 bo ogranicza mnie mój kit ( co innego w domu). Gdy znalazłem sigme zacząłem się zastanawiać czy nie byłoby lepszym rozwiązaniem kupić takiego zooma (dobra cena ) a i tak w przyszłości planuje stałke 35mm. Niestety nie znalazłem żadnych opinii dot. tej sigmy i dlatego mój wpis na tym forum bo oczywiście mógłbym kupić nikkora 55-200 ale tu cena jest podobna do 18-105 więc wybrałbym ten drugi.
biniu109
22-04-2012, 13:01
Witam wszystkich zjadaczy tej marki :)
Podepnę się pod temat.
Pierwszy mój post ,więc proszę o wyrozumiałość.
Z pośród wielu ofert aparatów padło na nikona d3100! Czy to dobrze, czy źle nie wiem, ale wtedy zaważyło:
-dobra cena
-filmowanie full hd
-i przede wszystkim niewielki rozmiar!
Do zestawu po ,długich wertowaniach stron, wybrałem kita 18-105.
Całość kosztowała grubo ponad 2K ,jak wiadomo
Zestawem tym przez rok, zrobiłem ponad 3K zdjęć ,dochodząc do wniosku, ze obiektyw jest mega fajny
Jeśli chodzi o ogniskowa! Ale jeśli chodzi o światło to pozostawia wiele do życzenia!
Zaznaczam ze z fotografia mam tyle wspólnego co …nie będę zmyślał.
OK ,ale te kilka tyś zdjęć dały mi jakiś pogląd na to czym może być fotografia
Teraz wiem ,ze ten obiektyw ,pomimo tego ze jest niezły i w dodatku tani, to nie podziałam na nim za wiele.
Oglądają ceny obiektywów pasujących do tego body zacząłem się mocno irytować jeśli chodzi o ceny!
Nie odkryje ameryki, jeśli napisze ze to co oni proponują to ***** trochę za dużo! Z naciskiem na słowo TROCHĘ!
Czym oni to to tłumacza : jakieś niebotyczne ceny za szkło na soczewki…..itp. proszę…,to brzmi jak
by nagle kolesie od hodowli marchewki podnosili jej cenę bo,-jest coraz bardziej czerwona!
Swoją drogą, poczytał bym jakąś pracę doktorską na temat wzrostu cen sprzętu foto.
Pamiętam jak mój ojciec ,10-15 lat temu używał całkiem niezłego myślę sprzętu(praktica+ zestawy z byłego ZSRR.Robił mnóstwo zdjęć. Pamiętam jego noce spędzone w łazience przy czerwonym świetle , ale to była jego pasja!
Ok, z tego co pamiętam ,nie trzeba było mieć pieniędzy z handlu narkotykami albo z haraczy, żeby kupić sobie obiektyw(wy) jak to ma miejsce teraz. Jak zobaczyłem ile kosztuje stałka np. 35 1.4 do mojego zestawu, to zrozumiałem dlaczego wszyscy w tej firmie jeżdzą niemieckimi samochodami, chociaż to firma japońska. Sorry ale coś tu jest nie tak! Kilka tyś za obiektyw, to lekka przesada!
Kilkanaście lat temu mój ojciec kupował sprzęt foto i jakoś go to nie rujnowało, a nie zarabiał zbyt dużo , to ja tego nie kumam!
Czemu ludzie widząc drożejąc ceny paliw potrafią się (czasami)zmobilizować i zbojkotują to…prowadząc protest na stacjach paliw. To nie jest normalne ,żeby jeden obiektyw kosztował tyle co samochód ,który właśnie sprzedaję!!!.OK…każde hobby jest drogie, ale niech nikt mi nie mówi ,ze kawałek plastiku i kawałek szkła oraz elektroniki tyle co w zegarku z 16ma melodyjkami, kosztuje kilka tyś. PLN!!! W dodatku wyprodukowanego w Chinach lub na Taiwanie, przez malutkie rączki, za miskę ryżu…
Dobra, do rzeczy… Chciałem zapytać o kilka rzeczy ludzi, którzy już kiedyś przerabiali podobne rozterki i mają już doświadczenie, bo chciałbym uniknąć kosztownych błędów.
Może trochę o tym co chciałbym fotografować. W zasadzie aparat kupiłem zaraz po tym jak urodził mi się syn i to głównie on jest fotografowany. Czasem jeszcze widoczki na wycieczkach (standard). Mój kitowy obiektyw sprawdzał się w takich sytuacjach ale tylko wtedy, gdy była ładna, słoneczna pogoda. W domu porażka. Przeglądając zdjęcia, uwagę przykuwają mi te zrobione na ogniskowej powyżej 60mm. Zacząłem wertować strony z obiektywami i znalazłem nikkora 85 1.8g za około 2 tyś. W sumie to bardzo dużo kasy, ale jeszcze bym przebolał, wiedząc że, moja pociecha będzie miała co kiedyś oglądać.
Moje pytanie brzmi: Czy ten obiektyw będzie często wykorzystywany tzn. założę i nie będę ściągał? Wiem, że w domu nie powalczę. Czy jest sens kupować taki obiektyw przez amatora? Do tej pory rozważałem kupno 35mm 1.8g , bo jest niedrogi(w porównaniu z innymi), ale nie wiem czy się nada do portretów, czy tylko do fotografowania całej sylwetki wraz z otoczeniem? Znalazłem jeszcze na aukcjach obiektyw Jupiter 85 2 w całkiem dobrej cenie i chciałem was zapytać o kilka spraw, mianowicie jaki bym musiał kupić adapter, żeby takie cuda mi działały? Wiem że ostrości mi sam aparat nie wyłapie, ale chciałbym popróbować jakieś ustawienia. Czy amator poradzi sobie z takimi obiektywami, czy lepiej odpuścić i kupić nikkora 50mm 1.8g i na tym się uczyć?
Chyba to na razie tyle wielkie dzięki za pomoc.
kita zostawić i dokupić nikkora 55-300 i masz pokryty zakres od szerokiego do tele,no chyba że jesteś leniwy i nie chce
ci się zmieniać obiektywów to zostaje 18-105 :-o
biniu, wg mnie jesli chcesz robic zdjecia w domu to do wyboru masz dwie jasne stalki - 35 i 50 mm. Osobiscie wybralem 35 1.8g i jestem z niej bardzo zadowolony, na 18-105 przechodze tylko na dworze (i to tez nie zawsze). 85 mm na cropie to w domu zdecydowanie zbyt wiele.
Za duzo nie doloze od siebie ale popieram poprzednia wypowiedz.
biniu109
22-04-2012, 20:01
Generalnie 85mm chciałem używać tylko na dworzu. Natomiast nie wiem jak wygląda sprawa z manualem jeśli chodzi o obsługę tego Jupitera 9?
Generalnie 85mm chciałem używać tylko na dworzu. Natomiast nie wiem jak wygląda sprawa z manualem jeśli chodzi o obsługę tego Jupitera 9?
Wady:
-przelotka z soczewka (destrukcja obrazu), lub bez soczewki i brak ostrzenia na nieskończonośc
-brak światłomierza, czyli ręcznie na czuja ustawiasz czas naświetlania
-brak AF
-przysłona również ręcznie
-o automatyce lampy błyskowej też zapomnij
Zalety:
-fajna zabawa i niska cena a wynik może pozytywnie zaskoczyć.
Ogólnie obiektywy manualne, szczególnie z gwintem M42 to zabawa dla zapaleńców. W Nikonie masz dwa rodzaje adapterów na m42, te, które nie ostrzą na nieskończoność i te z soczewką, która powoduje degradację jakości. Można niektóre obiektywy przejustować, ale nie każdy. Dodatkowo manualny obiektyw w przypadku D3100 to tylko tryb M, nie możesz skorzystać ze światłomierza, naświetlasz na oko, a potem korygujesz to patrząc na ekranik. Manualne obiektywy mają sens z Nikonami D7000, D200, D300 i wyższymi (te aparaty oferują pomiar światła z obiektywami bez CPU). Z obiektywami na gwint m42 możesz zapomnieć o jakimś szybkim zdjęciu, wszystko trzeba ustawić ręcznie i dodatkowo mieć w głowie tabelkę czasów naświetlania.
biniu109
23-04-2012, 11:09
Ok. Dzięki wielkie.
Tak też myślałem, że to byłby zabawa z ustawianiem, w dodatku nie dla amatora, jakim jestem. Będę musiał rozważyć nikkora: 35,50 lub 85? Dwa pierwsze podobnie, w miarę niska cena, trzeci ponad dwa razy droższy i do końca nie wiem czy bardziej użyteczny. Może ktoś by napisał, który przyniósł by najwięcej frajdy i dobrych zdjęć. Pewnie wszystkie trzy na raz:)
FullMaverick
23-04-2012, 11:47
Jeśli chcesz kupić tylko jeden z trójki 35, 50, 85 to na pewno 50 - będzie najbardziej uniwersalny. Jeśli masz możliwość kupna dwóch obiektywów to 35 i 85. Oczywiście najlepiej mieć trzy powyższe.
Już Ci tłumaczę. Ceny obiektywów nikona biora się z samej nazwy firmy tak jak np. audi, nie no może bugatti. Prześledz tez trochę historii tejże firmy od 1917 roku nazywała się wtedy Nippon Kogaku Kogyo Kabushiki Kaisha i produkowała optykę (tylko) też i dla Canona. Może wtedy zrozumiesz ceny tego producenta. A co do wyboru obiektywu to pozostań przy kicie i za około 600zł kup lampę błyskową.
Jeśli chcesz kupić tylko jeden z trójki 35, 50, 85 to na pewno 50 - będzie najbardziej uniwersalny. Jeśli masz możliwość kupna dwóch obiektywów to 35 i 85. Oczywiście najlepiej mieć trzy powyższe.
Akurat 50mm w przypadku DX to jest takie ni pies, ni wydra. Znacznie lepszy wyborem jest 35mm. 50mm to już jest dość wąsko, w przeliczeniu daje taki sam kąt widzenia jak 75mm na pełnej klatce. Tylko 75 mm to bardzo nietypowa ogniskowa, już nie standard, a jeszcze nie klasyczna ogniskowa portretowa. 35mm to odpowiednik 52,5mm czyli w zasadzie standard, a 85mm to 127,5 czyli blisko 135 mm (drugiej obok 85 mm klasycznej ogniskowej portretowej). Więc jako jedyny 35mm, a dwa to 35 i 85.
biniu109
24-04-2012, 10:48
Nie twierdze, że firma Nikon to lipa! Akurat co do japońskich produktów mam jak najlepsze zdanie. Sam używam japońskiego samochodu, telewizora bo nie ma nic lepszego, ale japońskiego! A nie chińskiego, tajwańskiego, węgierskiego, tam gdzie robią sprzęt dla amatorów. W tym cała różnica. Niech zestawy dla zawodowców będą sobie kosztować kilka tyś. Ale nie w przypadku jak ktoś chce sobie popstrykać dla przyjemności.
Moim zdaniem, to niedobór konkurencji na rynku:)
... ale japońskiego! A nie chińskiego, tajwańskiego,.. ..tam gdzie robią sprzęt dla amatorów...
To nie kupuj żadnego z powyższych szkieł, a N18-105 sprzedaj jak najszybciej tak samo z lustrzanką -> zmień na takie z napisem Made in Japan ;)
EDIT:
Pamiętam jak mój ojciec ,10-15 lat temu używał całkiem niezłego myślę sprzętu(praktica+ zestawy z byłego ZSRR.Robił mnóstwo zdjęć. Pamiętam jego noce spędzone w łazience przy czerwonym świetle , ale to była jego pasja!
Ok, z tego co pamiętam ,nie trzeba było mieć pieniędzy z handlu narkotykami albo z haraczy, żeby kupić sobie obiektyw(wy) jak to ma miejsce teraz. Jak zobaczyłem ile kosztuje stałka np. 35 1.4 do mojego zestawu,
hmmm. Nie wiem czy wiesz, ale w latach 80tych Practica to był wypas. Sam aparat kosztował z 1-2 dobre pensje (nie średnie tylko dobre). Obiektywy (wcale te nie najdroższe, czyli NRD, ZSRR) tez około całej dobrej wypłaty lub więcej.
10-15 lat temu Practica/Zenit już nie były "w cenie"
Fotografia zawsze była drogim hobby
biniu109
25-04-2012, 17:47
Gdybym chciał sprzedać, to bym dał ogłoszenie w odpowiednim dziale.
18-105 zostawie na wycieczki do ciepłych krajów :). A właśnie, jadę na Fuertawenture za 3 tyg. a tam można bez vat-u kupić sprzęt, może trafie coś fajnego. Wybór padł na 35 i 85.
A sprzęt jest i tak za drogi… :)
Ogólnie obiektywy manualne, szczególnie z gwintem M42 to zabawa dla zapaleńców. ... Manualne obiektywy mają sens z Nikonami D7000, D200, D300 i wyższymi (te aparaty oferują pomiar światła z obiektywami bez CPU). Z
Nie podoba mi się umieszczenie w jednym zdaniu m42 i manual. Tu ZUPEŁNIE inne pojęcia. Owszem, starzy to rozumieją (choć jeden stary też się wygłupił utożsamiając manual=m42), ale nowym warto to jasno odróżniać.
Uważam, warto rozdzielać te pojęcia. Obiektyw manualny z normalnym bagnetem - ok dla kogoś świadomego (a nawet bardzo dobry w niektórych obszarach). Natomiast w kręgu nikonowskim m42 wg mnie hobby dla ślusarza, lub zarobek dla alegrowych cudotwórców.
obiektywami na gwint m42 możesz zapomnieć o jakimś szybkim zdjęciu, wszystko trzeba ustawić ręcznie
Dokładnie, z tym się zgadzam w pełni. Trzeba robić ręcznie coś, nawet to, co za tamtych czasów było robione automatycznie. Cofnięcie się do dinozaurów.
Witam
Czytając ten wątek zauważyłem że większość forumowiczów poleca jako alternatywę dla obiektywu 18-55, 18-105. Jestem świeży nikonowiec i nowy na forum ( jakiś czs temu sony zjadło moją Minoltę). Zacząłem czytać o zamiennikach dla 18-55 i dość ciekawe wyniki na testach ma 18-135 3,5-5,6. Co prawda oprócz aberracji, obwódka jest wyraźna. Biorąc pod uwagę ogniskową wydaje się być atrakcyjniejszy od 18-105. Być może jestem w błędzie, proszę o korektę.
18-135 miałem tylko przez chwilę, pożyczony i jakoś nie przypadł mi do gustu.
18-55 bardzo dobry kit za niewielkie pieniądze, pomijają jakość wykonania.
18-105 bardzo chwalony na forum, i owszem jeśli trafi się na dobry egzemplarz, ja mam
obecnie trzecią sztukę, pierwszy mydło we wszystkich rogach, drugi, prawa strona ostra do końca,
lewa 1/5 kadru w pionie mydło, trzeci taki sobie, nie robię już testów, bo od tego tylko głowa boli.
według mnie 18-55 vs 18-105, pierwszy celny, ostry w całym kadrze, drugi częściej pudłuje, nieostry na brzegach.
Miałem 18-135, 18-55vr i 18-105vr. Mogę ocenić wszystkie trzy szkła. Albo miałem szczęście, albo brak doświadczenia ale:
18-135 - dość ostry na środku, na brzegach już nie tak, spora winieta na obu końcach co czasem przeszkadzało ale czasem nadawało fajny klimat i dodatkowo świetny zakres ogniskowych.
18-55vr - świetna sztuka, obrazek dość ostry i na środku i na brzegach ale mały zakres ogniskowych, nie mniej jak ktoś ma to szkło, to naprawdę warto je trzymać. Dodatkową zaletą jest możliwość używania go z wbudowaną lampą, bo nie zasłania on pola świecenia. 18-135 pod tym względem był tragiczny i praktycznie trzeba było mieć zewnętrzną lampę aby robić zdjęcia w ciasnych pomieszczeniach.
18-105vr - mam do dziś i jest on naprawdę kompromisem pomiędzy jednym i drugim szkłem. Winietuje mniej niż 18-135 i jest praktycznie tak samo ostry jak 18-55vr (albo i ostrzejszy - od pełnej dziury) zaletą jest także rozsądny zakres ogniskowych. (myślę, że 18-70 byłby za krótki jak dla mnie) Dodatkowo ma dobrą stabilizację, która sie przydaje przy dłuższych ogniskowych czego nie było w 18-135.
Nie podoba mi się umieszczenie w jednym zdaniu m42 i manual. Tu ZUPEŁNIE inne pojęcia. Owszem, starzy to rozumieją (choć jeden stary też się wygłupił utożsamiając manual=m42), ale nowym warto to jasno odróżniać.
Uważam, warto rozdzielać te pojęcia. Obiektyw manualny z normalnym bagnetem - ok dla kogoś świadomego (a nawet bardzo dobry w niektórych obszarach). Natomiast w kręgu nikonowskim m42 wg mnie hobby dla ślusarza, lub zarobek dla alegrowych cudotwórców.
Napisałem: Ogólnie obiektywy manualne, szczególnie z gwintem M42 to zabawa dla zapaleńców.
Z tego zdania wynika, że obiektywy z m42 są podzbiorem obiektywów manualnych.
Napisałem: Ogólnie obiektywy manualne, szczególnie z gwintem M42 to zabawa dla zapaleńców.
Z tego zdania wynika, że obiektywy z m42 są podzbiorem obiektywów manualnych.
Tworzenie podzbioru jest tożsame z podanie większej ilości cech go opisujących. Wynikało by, że m42 to zabawa dla zapaleńców i zarazem ślusarzy. ;) pozdrawiam ...
Dziękuję za uwagi dotyczące 18-135, mam temat do przemyślenia.
Przy okazji dowiedziałem się że jestem ślusarzem, kilka dni temu założyłem Zaisowską 135 z gwintem M42 do D5100 i ...od tego momentu szukam jakiegoś szkiełka zamiast 18-55, choć nie twierdzę że jest to złe szkiełko. Oczywiście nie porównuję tych obiektywów, tylko zobaczyłem ile można wyciągnąć z matrycy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.