PDA

Zobacz pełną wersję : Program ochrony kupujących - Allegro problem



Bonthyc
20-04-2012, 12:58
Czy ktoś z Was miał kiedyś do czynienia z problemami z wyegzekwowaniem kwoty z programu ochrony kupujących w allegro? Moja sprawa wygląda tak: zostałem oszukany przez sprzedawcę skrenegat, następnie założyłem spór transakcyjny i po jego zakończeniu odezwał się do mnie pracownik allegro, że wysłał sprzedawcy wiadomość i kazał mi odpowiedzieć jeśli w ciągu 5 dni sprawa nie zostanie rozwiązana. Sprzedający nie odpisał na żaden mój wcześniejszy mail mimo, że na allegro się logował w tym czasie i wiadomości czytał. Po 5 dniach co mnie nie zdziwiło nie odezwał się dalej i zgodnie z instrukcjami odezwałem się do allegro. Moje zdziwienie było bardzo duże gdyż pracownik allegro powiedział, że wysłał kolejną wiadomość sprzedającemu i żebym ponownie się spróbował z nim skontaktować a jeśli sprawa nie zostanie rozwiązana w ciągu 5 dni to ponownie napisać do niego w tej sprawie.

Aktualnie sprawa wygląda tak, że allegro również NIE ODPOWIADA na moje maile, sprzedawca cały czas ma aktywne konto i może dalej oszukiwać innych z pełnym błogosławieństwem serwisu allegro. Sprawa wygląda dla mnie tak, że o ile to Ty płacisz allegro to wszystko ładnie i pięknie ale jeśli chcesz skorzystać z czegoś co jak deklarują w regulaminie w pełni Ci przysługuje to kłody rzucają pod nogi i sypią sól po oczach. Nie chodzi mi tutaj już o stracone pieniądze, kiedy je odzyskam z chęcią przekażę je na caritas.

Denerwuje mnie natomiast takie cwaniakowanie zarówno ze strony sprzedawcy jak i teraz brak kontaktu ze strony allegro. O ile sprawa ze sprzedawcą jest dla mnie o tyle jasna, że złożę na policji zawiadomienie o popełnieniu oszustwa (wyłudzenia?) to nie bardzo wiem co mam zrobić z allegro. W jaki sposób mam dojść swojego prawa ewentualnie jakie ultimatum mam im postawić w mailu aby zajęli się sprawą?

fil91
20-04-2012, 13:08
Witam
Niepotrzebnie piszesz do allegro, musisz udać się na Policję(jeżeli nie zostanie wszczęte postępowanie , nie otrzymasz odszkodowania) - w ciągu 30 dni "powinno" zostać wszczęte postępowanie.
Numer postępowania wpisujesz do formularza( http://allegro.pl/BPP/submit.php/first ) i wysyłasz do allegro...czekasz na decyzję:)

Bonthyc
20-04-2012, 13:23
fil91 dzięki za odpowiedź. Czytałem wcześniej o potrzebie zgłoszenia popełnienia przestępstwa na policji ale wydawało mi się, że pierwszym punktem jest założenie sporu transakcyjnego i liczyłem na trochę lepszą i bardziej profesjonalną pomoc ze strony allegro, jak widać przeliczyłem się :)

freefly
20-04-2012, 14:07
fil91 dzięki za odpowiedź. Czytałem wcześniej o potrzebie zgłoszenia popełnienia przestępstwa na policji ale wydawało mi się, że pierwszym punktem jest założenie sporu transakcyjnego i liczyłem na trochę lepszą i bardziej profesjonalną pomoc ze strony allegro, jak widać przeliczyłem się :)

To znaczy jaką profesjonalną pomoc? Kilku kolesi w koszulkach Allegro z "bejsbolami" w rękach z wizytą u nieuczciwego sprzedawcy? ;-)

miron19j
20-04-2012, 14:21
To znaczy jaką profesjonalną pomoc? Kilku kolesi w koszulkach Allegro z "bejsbolami" w rękach z wizytą u nieuczciwego sprzedawcy? ;-)

chociażby podpowiedzą, jakie kroki przedsięwziąć wobec nieuczciwego sprzedawcy. O policji itd.
Albo zwyczajnie będą odpowiadać na maile. :-)

freefly
20-04-2012, 14:48
chociażby podpowiedzą, jakie kroki przedsięwziąć wobec nieuczciwego sprzedawcy. O policji itd.
Albo zwyczajnie będą odpowiadać na maile. :-)

Po co Allegro umieszcza takie informacje:
http://allegro.pl/country_pages/1/0/education/pok/index.php?page=1

Autor wątku chyba nie zapoznał się z tym.

2pompony
20-04-2012, 15:59
To tylko świadczy o kulturze pracy. Na eBayu miałem nieszczęście dwa razy wszcząć procedury - i zarówno wszyscy pracownicy PayPala, jak i wszyscy z eBaya do których się zwracalem odpowiadali szybko, rzeczowo, dając mi wszelkei dostępne informacje i rady, jak najlepiej rzecz załatwić.

Nikt nei ośmielił się zadać bezczelnego pytania, po co w takim razie wieszają różne informacje na stronach, tylko każdy mówił co zrobić, dawał link i jeszcze radził, jak zacząć, prowadzić i skończyć sprawę, jeśli się pytało.

Ale - jak widzę - to kompletnie inna kultura pracy, niestety...