PDA

Zobacz pełną wersję : Nikkor AF Micro 60 mm f/2.8D - test obiektywu



shakin
15-04-2012, 10:35
W teście na optyczne.pl jest takie oto stwierdzenie:

Warto też tutaj dodać, że obiektyw komunikuje się z korpusem przekazując mu informację o zmieniającym się świetle przy zmianie odległości do fotografowanego obiektu. I tak w okolicach minimalnej odległości fotografowania, wynoszącej w tym przypadku 0.219 metra, maksymalny otwór względny wynosi f/5.0. Podawanego w parametrach otworu f/2.8 możemy używać za to tylko w zakresie od 1.8 metra do nieskończoności.

Nie znęcajcie się nade mną, ale czy ktoś mógłby mi łopatologicznie wyjaśnić tę kwestię? Chodzi mi konkretnie o odległość 1,8m.

Z góry dziękuję!

rainer
15-04-2012, 12:28
1.8 metra jest odległością minimalną dla, której możemy użyć przysłony f/2.8, oczywiście tylko w przypadku ogniskowej 60mm, ja np. w swoim Tamronie 90mm, przysłony f/2.8 mogę używać dopiero od 3 metrów. W obiektywach makro niestety przy skali odwzorowania 1:1 przysłoną maksymalną jest f/5.6... ( w teście jest chyba mała pomyłka z tym f/5.0 ). Takie ograniczenia wynikają zapewne z praw fizyki, więc niech najlepiej wypowie się jakiś forumowy fizyk optyk. :D

JacekCz
15-04-2012, 12:29
Każda sytuacja makro ma związany z tym spadek jasności, wynikający z matematyki. łatwiej to zrozumieć z obiektywami klasycznymi, gdzie cały zespół optyczny jedzie razem. Z obiektywami np Interbnal Focusing, gdzie kilka elementów optycznych gania, jest to nieco trudniejsze do analizy.

Z jakiś obliczeń im wychodzi, że tu od 1.8m zmiana przysłony jest tak mała, że jej w zasadzie nie ma. Nic nagłego na 1.8 sie nie dzieje, zmiana następuje płynnie, po prostu od jakąś liczbę graniczną trzeba podać.


ALE poniewaz pomiar jest przez obiektyw i tak nie rodzi to problemów (oprócz tego ze nieco światłą brakuje)


1więc niech najlepiej wypowie się jakiś forumowy fizyk optyk. :D
Czy musimy na forum pruć rzeczy, które sa w każdej książce?

shakin
15-04-2012, 15:17
Dziękuję Panowie za odpowiedzi.

Rozumiem, że tym szkłem nie zrobię zdjęcia z 30-40 cm z f/2.8. Jaka zatem będzie GO jeśli będę robił zdjęcia z takiej odległości na f/5.6?

JacekCz
15-04-2012, 15:22
Rozumiem, że tym szkłem nie zrobię zdjęcia z 30-40 cm z f/2.8. Jaka zatem będzie GO jeśli będę robił zdjęcia z takiej odległości na f/5.6?

ŻADNYM szkłem 2.8 nie zrobisz zdjęcia z bliska z prawdziwą 2.8
Tyle że jednym będziesz w błogiej nieświadomości, a drugi cię o tym poinformuje.

Chyba na tych odległościach ma się inny problem co do głębi ostrości?

shakin
15-04-2012, 15:27
Nigdy nie robiłem zdjęć makro a chyba czas zacząć. No i próbuję tutaj rozwiać swoje wątpliwości nim kupię obiektyw, Chyba rozsądnie z mojej strony?
Przymierzam się do szkła, jak w temacie.

JacekCz
15-04-2012, 15:32
Nigdy nie robiłem zdjęć makro a chyba czas zacząć. No i próbuję tutaj rozwiać swoje wątpliwości nim kupię obiektyw, Chyba rozsądnie z mojej strony?
Przymierzam się do szkła, jak w temacie.

Nie mam go więc nie powiem. Na specjalizowanych szkłąch makro trudno się zawieść, wszystkie są dobre.

a) sprawdź czy ma sam w sobie 1:1 czy 1:2. Czy jest w filozofii że do 1:1 wymaga np. soczewki.
b) jest dość krótki, na zbliżeniach może wypadać blisko soczewki (koledzy od żywych robalów mówią że to może być problem).
Ale nie mam więc tylko wrzucam myśli.

rainer
15-04-2012, 17:21
Jaka zatem będzie GO jeśli będę robił zdjęcia z takiej odległości na f/5.6?

W większości przypadków za mała:), więc bez obaw w makro najczęściej używa się przysłon od około f/8 wzwyż.



Nie mam go więc nie powiem. Na specjalizowanych szkłąch makro trudno się zawieść, wszystkie są dobre.

a) sprawdź czy ma sam w sobie 1:1 czy 1:2. Czy jest w filozofii że do 1:1 wymaga np. soczewki.
b) jest dość krótki, na zbliżeniach może wypadać blisko soczewki (koledzy od żywych robalów mówią że to może być problem).
Ale nie mam więc tylko wrzucam myśli.

Nikkor 60mm jak najbardziej daje skalę odwzorowania 1:1.
Jeżeli chodzi o ogniskową 60mm to w pełni popieram, ww obiektyw dobry będzie do statycznego makro, oczywiście nie piszę, że się nie da zrobic zdjęcia robalowi, bo się da, ale przez to że trzeba blisko podejść jest to mocno utrudnione, bo robale po prostu będą uciekać.;)

Jeżeli chodzi o wybór obiektywu, ja mam Tamrona 90mm i jestem zadowolony, ale na tą chwilę jakbym miał wybierać jeszcze raz to wziąłbym Sigmę 150/2.8( bez OS;))
Najlepiej przeszukaj forum bo tematów o obiektywach makro było bardzo dużo. ;)


PS. Tak na przyszłość, żebyś się nie zniechęcał jak kupisz szkło i pójdziesz na "polowanie"... zdjęcia makro najlepiej robić o wschodzi słońca. :)

markB
16-04-2012, 02:24
Dziękuję Panowie za odpowiedzi.

Rozumiem, że tym szkłem nie zrobię zdjęcia z 30-40 cm z f/2.8. Jaka zatem będzie GO jeśli będę robił zdjęcia z takiej odległości na f/5.6?

Tutaj jest możliwość obliczenia DOF: http://www.cambridgeincolour.com/tutorials/macro-lenses.htm

Wybór szkła do makro podyktowany powinien być obiektem, który zamierzasz focić. Jak kolega rainer wspomniał wyżej, 60 mm będzie za krótkie do robali. 60-tka to raczej studyjny obiektyw, dobry do reprodukcji. Do pracy w terenie uniwersalnym szkłem jest coś w okolicy 100 mm; najbardziej przydatne na robale są szkła w zakresie 150-300 mm.

kkokosz
16-04-2012, 07:35
Od podobnego pytania (dlaczego nie ma f/2.8 przy najmniejszej odległości ostrzenia) zacząłem chyba swoją bytność na tym forum :D Wtedy fotografowałem Sigmą 70/2.8 (notabene bardzo porządne szkło - mój egzemplarz był bardzo ostry) i ona akurat "oszukiwała", tzn. body w aparacie wyświetlało przysłonę f/2.8, podczas gdy tak naprawdę było między f/4 a f/5 ;) Dopiero Nikkor 105/2.8 pokazał mi f/3.5-f/4 i stąd zrodziło się pytanie. Przy okazji rzeczywiście "wydało się", że zdjęcia makro i tak robi się przy dużo bardziej przymkniętej przysłonie, więc żal za "straconym" f/2.8 szybko minął ;)

Zgodzę się też z przedmówcami, że długa ogniskowa pomaga w polowaniu na co bardziej nerwowe owady w terenie (przymierzałem się do Sigmy 150/2.8, ale na razie brak funduszy niestety). 105mm wystarcza w większości wypadków, 70mm bywało za mało (trzeba było się mocno zbliżyć do owada). Ale nic za darmo - większa ogniskowa to też wymagane krótsze czasy, co przy równie dużej przysłonie (f/8, f/16 czasem) bywa trudne (albo niemożliwe) do utrzymania z ręki, więc pomyśl też o statywie :)

shakin
20-04-2012, 21:39
Dziękuję wszystkim za cenne rady i uwagi.