PDA

Zobacz pełną wersję : Z Picasy do LR - importowanie zdjęć



zawierta
14-04-2012, 19:59
Hej,

Jakiś czas temu sprawiłem sobie LR4, ale coś mi migracja z Picasy nie idzie. Stanęło na tym, że nie wiem jak ugryźć temat zgrywania zdjęć z aparatu.
Dotychczas miałem metodę taką: z karty przenosiłem do nowego folderu typu: d:\foto\2012-01-01-Nowy_Rok, a Picasa sama sobie importowała (wszystko z d:\foto). Jak potrzebowałem zdjęć, to od biedy mogłem iść dowolnym managerem plików i na dysku poszukać tego co mi potrzeba.

W LR tak się nie da - to wiem. Mogę dalej rzeźbić tak jak rzeźbiłem, i potem synchronizować i doimportowywać nowe zdjęcia. Mogę ustawić automatyczny import, ale wówczas stracę "wygodę" nazwanych folderów.

A może jest na to jakiś lepszy sposób? Jak Wy to robicie?

R.

sote
14-04-2012, 20:55
do LR mozesz importowac prosto z karty albo z folderu tak jak to robiles w picasie, wolna wola :)

2pompony
14-04-2012, 21:07
Każdy trzyma zdjęcia w folderach nazwanych jak lubi: datami, geograficznie, okazyjnie... Np. Hiszpania > a w nim 3 podfoldery: Barcelona, Madryt, Wenecja. Tak, wiem, to żarcik.

Nikt nie każe tego zmieniać - bo do LRa można zaimportować zdjęcia razem ze strukturą folderów. Widzę, że na dysku D masz folder [foto], a dopiero w nim podfoldery typu: Impreza Noworoczna, wakacje 2010, Grecja 2011

I teraz - spokojnie importujesz do LRa folder [foto], a w LRze w panelu Library po lewej stronie będziesz miał odwzorowaną całą strukturę folderów, tak zagłębioną, jak na dysku. Pamiętasz mój żarcik z Wenecją? Wyobraź sobie, że masz taką ścieżkę i strukturę folderów:

Hiszpania > Wenecja > kanały> wszelakie sprzęty pływające > gondole

Jak zaimportujesz coś takiego, będziesz miał do wyboru, zeby sobie w LRze wyświetlić zawartość kazdego folderu z osobna. Albo wszystko co w folderze Hiszpania (czyli Barcelona, Madryt i reszta), albo tylko to co w Wenecji (która może mieć liczne podfoldery), albo tylko to co w kanałach - i tak dalej, az do najmniejszego podfolderu.

Możliwości są wręcz kosmiczne. Czemu twierdzisz, że się nei da - nei rozumiem.