PDA

Zobacz pełną wersję : Co zrobić w takiej sytuacji - opcja zamiany szerokiego zooma/dokupienia stałki



zielonek430
10-04-2012, 13:48
Witam

Obecnie mam taki sprzęt:
Nikon D60
Nikkor 18-55 VR
Nikkor 55-300 VR
Nikon SB-700
do tego jakieś tam bajery mniej ważne. Szału ni ma, ale coś planuję zmienić. Myślałem, żeby może wymienić kita na coś innego o podobnym zakresie (N16-85? Używany N17-55? Tamron 17-50?), lub też zostawić kita i dokupić stałkę lub dwie (35 na pewno i do tego może 50 lub 85). Wymiana puszki na razie nie wchodzi w grę. Głównie cykam portrety (często na szeroko pojmowanych "spotkaniach rodzinnych", co mało ma wspólnego z profesjonalną fotografią, ale cóż) i krajobrazy, czasem nieco zdjęć architektury. Co będzie najlepszym rozwiązaniem? Dodam też, że raczej 3,5 tysiąca to jest ostateczność i będę musiał długo szparować pieniądze by kupić sprzęt za tę kwotę - czy warto?

nonnatus
10-04-2012, 13:57
pamiętaj, że D60 to puszka Dx, czyli ma mniejszą matrycę niż pełna klatka, więc mnożnik w nikonach jest x1,5.
to znaczy, że Twoja 18 to tak naprawdę 27 odnosząc to do pełnej klatki.
potrzebujesz więc coś szerszego - zwłaszcza do krajobrazów.

50/1.8 to w Twoim przypadku 75 i to jest świetne szkło portretowe. koszt około 350-600 zło.
różnica między tymi tanimi szkłami kitowymi, a lepszymi - jest w rodzaju szkieł wykorzystanych w obiektywie,
ich odwzorowaniu barw, plastyce, egronomii, więc poczytaj i pomyśl co naprawdę potrzebujesz.
przejrzyj swoje prace i zobacz na jakich ogniskowych najcześciej pracujesz. to da Ci jakiś wstępny ogląd czego potrzebujesz.
przypomnij sobie ile razy cierpiałeś z powodu zbyt ciasnego szkła, a może nie zdażyło Ci się to wcale.

warto poświęcić na to trochę czasu, bo to naprawdę ważne jakimi szkłami robimy zdjęcia.
i pamiętaj, że decydując się na stałki zoom masz w nogach, a to zmienia filozofię pracy.
3,5 tyś. wystarczy na tę 50tkę ze światłem 1.8 i jakieś szerokokątne szkło - sigma 10-20 - choć to dość wymagające i trudne szkło.

zielonek430
10-04-2012, 14:09
Oczywiście, jednak na razie nie stać mnie na dokupienie szerszego zooma w stylu N12-24 czy Sigmę 10-20 (a jednak tego szparowania wolałbym uniknąć, bezpiecznie mogę założyć na ~1500 zł - wiem, niewiele, ale cóż, kryzys) czy jakiego rybiego oka. Na razie muszę się zadowolić tym co mam lub, jak wspomniałem, zamienić na ciut szerszego 16-85 lub 17-55 (choć to chyba żadna różnica). Chciałem dokupić jakąś stałkę, bo mi brakuje jasności, oba obiektywy, które mam obecnie są raczej ciemne i nie mają jakiejś szczególnej głębi ostrości (chyba, ze przy ogniskowej 150-300). W takim wypadku wydaje mi się rozsądniejszym pozostawienie 18-55 (lub ciułanie na 17-55, bo Tamron ponoć często jest mało skory do współpracy a znowuż 16-85 to ta sama ciemnica, ale w lepszym opakowaniu) i zakup 35+50 stałki, czy może jest jakieś lepsze rozwiązanie?

nonnatus
10-04-2012, 14:52
w świetle dziennym po co Ci jaśniejsze:)
we wnętrzach - 50/1.8 z uwagi na plastykę. masz lampę. doświetlisz.

nie bardzo rozumiem czego chcesz.
jesli masz 3,5 tys. to na nikkora 12-24 przy odrobinie szczęścia wystarczy na używkę.
pytanie tylko, ile zdjęć robisz na takich ogniskowych.
kup 50, popracuj. zobaczysz czego Ci potrzeba jeszcze. wtedy dokupisz nowe szkiełko.
nie ma się co spieszyć.

ps.
sigma 10-20 kosztuje od 1500-2000.
nikkor 50/1.8 - 350-600.
zostanie jeszcze na piwko:)

zielonek430
10-04-2012, 15:12
Zapomniałem napisać o fotografii turystycznej (ot dwa w jednym - mam z góry "narzucony" obowiązek robienia zdjęć podczas wycieczek, może uda się ten szkopuł oddać bratu), dlatego czasem brakuje mi tego światła. Choć może już ten problem wyeliminowałem, bo lampę dopiero niedawno zakupiłem ;).

Chodzi mi generalnie o to, czy warto wymieniać kita, czy lepiej zostawić i skupić się na czymś, co nie tyle go zastąpi co uzupełni jego wady, dlatego myślałem nad jakąś stałką. A w związku z tym zastanawiam się, czy lepiej dokupić 35 (czyli 50 z hakiem dla FX, która zdecydowanie gorzej nada się do portretów, choć to mogę wynagrodzić 55-300 na większych ogniskowych, czasem naprawdę fajna głębia wychodzi przy dobrych warunkach. Za to w terenie czy właśnie podczas "rodzinnych wypadów" na architekturę czy wnętrza nada się może nieco bardziej?), czy może kosztem tych zalet skupić się na 50 (nie wiem, czytałem, że ponoć na DX to wychodzi dość wąsko, co nie umniejsza jego zalet.

Co do szerszego kąta, to na razie nie odczuwałem jakoś szczególnie problemów z tym (może mało jeszcze widziałem), ale na pewno rozważę coś szerszego, choć może nie teraz.

turbo
10-04-2012, 16:33
Kolego obecnie masz uniwersalne obiektywy. A jak coś jest do wszystkiego... :) Startowałem od 18-70. Potem ze względu na sport i krajobrazy zamieniłem go na Tokinę 12-24/4. Ze zmiany byłem zadowolony. Dłuższe ogniskowe uzupełniałem najpierw o 50 a potem 85mm. Właśnie do portretu. Tobie mogę zaproponować to samo. 12-24 i 50 lub 85mm. Wady? A pewnie! Te szkła nie są uniwersalne, tak jak twoje 18-55 i 55-300. Ale skoro wiesz co chcesz to kupujesz szkła dedykowane. Jakość obrazka zawsze będzie lepsza. Jeśli uniwersalne, to 17-55/2.8 to bardzo dobre szkło pod DX. Musisz wiedziec jakie ogniskowe potrzebujesz. Ponadto czy zadowoli Cie stałka czy koniecznie zoom.

Cena używanego 18-55 jest chyba taka że nie opłaca się go odsprzedawać. Można zostawić.

Michaelius
11-04-2012, 16:40
Na szerokość to Samyang 8mm by ci ładnie uzupełnił zestaw w sensownej cenie.

karolt
12-04-2012, 23:40
Głównie cykam portrety

Kup 35/1.8 albo dowolnie wybraną 50mm (osobiście najbardziej lubię 50/1.4G). I już i tak będziesz mieć aż za dużo tych szkieł...

Badyl81
13-04-2012, 13:09
A może powiedz czego Ci brakuje w tym co masz? Bo w sumie to nie wiem nawet co Ciebie ogranicza. Szukasz jasności? Czy może ogniskowej innej?

zielonek430
27-05-2012, 13:17
Trochę odgrzebię temat, bo się też trochę zastanowiłem nad całym tym sprzętem po wyprawie.

Otóż doszedłem do wniosku, że jednak nieco brakuje światła i GO w tym 18-55 VR, co planowałbym uzupełnić 35/1.8 (skoro nie opłaca się sprzedawać 18-55 (a już szczególnie mojego, w którym po ostatnim wyjeździe wymieniałem bagnet i urwałem uziemienie, do tego jedna śrubka za nic nie chce się przykręcić) to wydaje mi się, że wymiana go na T17-50 VC albo na inny "uniwersalny" nie ma sensu). Doszedłem też do wniosku, że jednak trochę brakuje mi szerokiego kąta, i tu mam właśnie największy dylemat: czy lepiej kupić Sigmę 10-20 starszą z gorszym światłem (4.0-5.6?) czy tę nową ze stałym 3.5, czy też może zbierać na systemowe 10-24? Tokina 11-16 odpada, bo z tego, co wiem, działa na śrubokręcie, a D60 to kastrat, wymiany puszki nie planuję. Do portretu myślę zostawię na razie 55-300, a potem pomyślę albo nad 50 z silnikiem, albo nową 85.

paul.g.85
27-05-2012, 14:08
Zakup/wymiana na tamrona 17-50 ma sens jeśli brakuje Ci jasnego szkła, które notabene przydaje się w bardzo wielu sytuacjach. Na pewno też jakość zdjęć będziesz miał lepszą niż w kicie.
Ciężko coś doradzić...
Musisz ściśle określić priorytety i zauważyć czego Ci brakuje... Czy szerokiego kąta? Czy jaśniejszego szkła? Czy uniwersalniejszego? Czy może szkła do portretów?
Z tak ograniczonym budżetem musisz też rozważyć czy to mają być szkła nowe czy używane.

LordRamzes
27-05-2012, 15:51
Napiszę CI tak chcesz się zająć poważnie portretem ??? kup 85 f1,8G i nic poniżej
a do szerokiego starą sigmę 10-20 ta nowa jest gorsza optycznie mimo lepszego światła i masz rewelacja zestaw

10-20 i 85 tamronów unikaj niestety wytrzymałe nie są mój po ok 2 lat jak pamiętam się rozleciał i 1/3 lewego kadru była nie ostra a ile zachodu aby kupić dobrą sztukę ja jeździłem po całym mieście i dopiero 9 był dobry tak ,że wyrzucić kasę i być nie zadowolonym ;/ , pamiętaj kupuj powoli a z sensem jak chcesz ogniskowe 17-50 to zbieraj na używanego nikkora 17-55 ok 3k i zostanie Ci na długo

zielonek430
27-05-2012, 16:19
Zakup/wymiana na tamrona 17-50 ma sens jeśli brakuje Ci jasnego szkła, które notabene przydaje się w bardzo wielu sytuacjach. Na pewno też jakość zdjęć będziesz miał lepszą niż w kicie.
Ciężko coś doradzić...
Musisz ściśle określić priorytety i zauważyć czego Ci brakuje... Czy szerokiego kąta? Czy jaśniejszego szkła? Czy uniwersalniejszego? Czy może szkła do portretów?
Z tak ograniczonym budżetem musisz też rozważyć czy to mają być szkła nowe czy używane.

To może zacznę od nowa, bo niektóre z tamtych informacji są nieważne.

Sprzęt bez zmian: 18-55VR, 55-300VR, SB-700, do tego jest jeden polar 52mm (Marumi Super DHG, ale to chyba mniej ważne). Na początku pisałem o zmianie kita, ale doszedłem do wniosku, że to bez sensu. Sprzedam go za mniej niż 100 zł (wymieniany bagnet z powodu ułamania, brak jednej śrubki (mało ważnej) w bagnecie, urwane uziemienie, ale stan optyczny idealny), poza tym poza światłem niczego mi w nim nie brakuje, jest dość ostry (choć pewnie pojęcia ostrości z tymi obiektywami nie znam ;)). Ale właśnie poza światłem - jeżeli bym kupił Tamrona 17-50VC to kit wraz z nowym polarem powędrowałby do szafy, a do Tamrona musiałbym dokupić drogie filtry (choć z drugiej strony 2.8 w przedziale 17-50 kusi). Dlatego właśnie myślę o zakupie poważanej za najbardziej uniwersalną stałki 35/1.8G. Będąc ostatnio we Włoszech trochę brakowało mi szerszego kąta, ale nie tak bardzo jak światła. Poza tym mało głębi ostrości. O szerszym kącie myślałem nieco w dalszej perspektywie, jak podbuduję budżet, tak samo z dłuższą stałką.

Zdjęcia jakie robię, to tzw. wycieczkowe (trochę krajobrazu, trochę architektury trochę typowo reportażowych, 18-55 ma niezły zakres do tego, przynajmniej tak mi się wydaje), do tego nieco portretów czy zdjęć dzieci. Czasem zdarza mi się nieco przyrody i sportu (ale to możemy pominąć, bo do tego mam 55-300 i całkiem fajnie mi się z nim pracuje).

Obecnie do dyspozycji mam 1900 zł, ale nie chcę wszystkiego kupować za jednym zamachem, bo np. pod koniec roku mogę mieć większe pole do manewru.

I teraz co do pytania: uniwersalności mi nie brakuje (nie przeszkadza mi zmiana obiektywów, gdyby tak było, polowałbym na 18-200 VR/T18-270 kiedy kupowałem 55-300 :)), Szerokiego kąta trochę mi brakuje, ale nie boli mnie to tak bardzo jak ciemnica czy niespecjalna GO. Do portretów na razie biorę 55-300 na trzysetce, bo wtedy najmniejsza GO, nie jest to szczególnie wygodne, wiem też, ze jakość w porównania do typowego portretu jest pewnie beznadziejna, ale na razie daje radę. No i ostatnie, wolałbym nowy obiektyw, bo "wypadki chodzą po ludziach", poza tym gwarancja, szczególnie w przypadku niesystemowych szkieł z problemami z kalibracją, robi swoje. Chyba, że jest zaufana używka z pewnymi parametrami i bezkonkurencyjną w porównaniu do nówki ceną.

zielonek430
28-05-2012, 14:13
Czy nikt nie wie?

Jeszcze jedno pytanie: czy jeżeli bym się zdecydował na Nikkora 35/1.8G to można w nim "ryzykować" zakup w internecie? Czy może w nim wystąpić coś w stylu mydlenia, BF/FF czy innego niedociągnięcia? Pytam, bo ta przysłona doskonale obnaży wszystkie niedoskonałości.

TOP67
28-05-2012, 14:27
Kupując w internecie ryzykujesz tylko koszty przesyłki. Zawsze możesz odesłać szkło w terminie 10 dni, bez podawania przyczyn. To świetne szkło i warto je mieć. W założonym budżecie kupisz też 50/1.8G, które jest bliższe klasycznej portretówce (a przez to mniej uniwersalne). Ale 85/1.8G jest droższe niż te dwa szkła. Jako UWA zdecydowanie starsza sigma 10-20.

Badyl81
28-05-2012, 15:08
W zasadzie wszystkie szkła, które posiadam kupiłem używane. Możesz kupić szkło na forumowej giełdzie od kogoś z Twojego miasta i sobie przetestować przed zakupem. Jak brakuje szerokości to tak jak TOP67 napisał - S10-20. Mam i bardzo lubię. Do zabawy z GO może być N35/1.8, ale to zależy co chcesz tym fotografować. Mi się najczęściej przydaje do robienia zdjęć mojej małej pociechy w domu przy słabym świetle. Jak chcesz klasyczny portret z małą GO to nowy N85/1.8 i będziesz zadowolony.