PDA

Zobacz pełną wersję : delaboratory



Jacek z Nikonem też
27-03-2012, 16:45
Delaboratory jest w pełni darmową (GPL) aplikacją do obróbki kolorystycznej
zdjęć działającą pod Linuksem, Windows i (prawie) na Macu.

Główną inspiracją były prace Dana Margulisa, tak więc osoby znające jego
techniki obróbki będą zapewne w stanie najszybciej docenić funkcjonalność
programu. Podstawowymi założeniami jest pełne wsparcie dla różnych przestrzeni
koloru (RGB, LAB, CMYK i nie tylko), 32-bitowa głębia kanałów oraz
implementacja wszystkich efektów przez warstwy dopasowania.

Delaboratory nie umożliwia dokonywania żadnych lokalnych modyfikacji (w tym
celu istnieje przycisk "send to GIMP"), nie wspiera profili kolorystycznych (z
założenia wynikiem ma być sRGB), nie wie nic o drukowaniu (przestrzeń CMYK to
tylko forma reprezentacji koloru) i nie aspiruje do konkurowania z żadnymi
komercynymi czy profesjonalnymi aplikacjami. Nie mają też większego sensu
porównania z darmowymi edytorami RAW takimi jak rawtherapee, darktable czy
photivo, gdyż są to aplikacje o zupełnie odmiennych założeniach i jest to
raczej ich uzupełnienie. Jeśli ktoś chce coś porównywać to można np.
funkcjonalność krzywych w GIMPie (8-bitów, tylko RGB) do funkcjonalności
krzywych w delaboratory (32-bity, różne przestrzenie i w pełni niedestrukcyjna
edycja).

Pierwszy raz piszę o delaboratory na polskim forum. Wynika to z tego, że
aktualna wersja beta umie już otworzyć pliki RAW, a chciałbym wydać
stabilne 0.7 w okolicach Wielkanocy i byłbym bardzo wdzięczny za informacje czy
są jakieś problemy z jakimiś specyficznymi RAWami lub ze stabilnością programu.

Najnowsza wersja ze wsparciem dla RAW ma numer 0.6.9.1. Na stronie
projektu znajdują się źródła, instalator dla Windows 32-bit / 64-bit oraz
archiwum dla Maca. Pakiety dla Ubuntu dostępne są w repozytorium dhora. Binarki
dla innych dystrybucji są w róznych miejscach w sieci, ale raczej w stabilnej
wersji 0.6.

http://code.google.com/p/delaboratory/

Z góry dzięki jeśli ktoś znajdzie czas by się pobawić i zgłosić ewentualne problemy.

chaos
27-03-2012, 18:05
wiemy, wiemy ;) kto robi paczki dla suse ?

2pompony
27-03-2012, 18:35
Mam Win 7 w konfiguracji mało ekskluzywnej, powiedziałbym raczej, że przeciętnie. Otwarłem parę RAWów z D80, intensywnie kręciłem wszystkim czym mogłem i przez godzinkę z okładem nie stało się nic, co wyglądałoby na zwis, zawis, awarię, zacięcie, itp. TO się chwali. W ogóle podoba mi się, że ktoś coś robi i są tego jakieś pozytywne efekty. Zachęcam do rozwijania.

Mam takie uwagi: program wcale nie jest tak intuicyjny, jak pewnie sądzisz. Na przykład nei od początku jasne jest, co to jest projekt (na szczęście dalej w menu jest to wymienione: image + stack). Po drugie, niektóre edycje nei są dla mnei jasne od początku (np. d/b, gdzie się trzeba chwilę zastanowić co który slider w ogóle znaczy), ale pewnei jak wszystkiego nowego - trzeba się będzie tego nauczyć, jak ktoś będzie chciał korzystać. Po któreś tam, bywają też sytuacje zaskakujące: np. w trybie CMYK slider brightness działa odwrotnei, niż dla RGB - w prawo daje ciemniej, w lewo jaśniej.

Ale to wszystko jest do przeskoczenia. No i UI, który na razie daleki jest od przyjemnego, ale to rzecz kosmetyki i porządnego projektu layoutu. Ogólnie nei spodziewałem się po pierwszym podejrzeniu, że drzemie tam tyle możliwości.

A teraz parę uwag (lub pytań) z wątpliwościami.

Po pierwsze i przede wszystkim odnoszę wrażenie, ze jest to program bardziej do akademickiej manipulacji obrazem, niż do praktycznych zastosowań. Stąd np. wielość przestrzeni, która właściwie niczemu nei służy, jak tylko temu, żeby ładnie wyglądało w wykazie cech. CHyba, że zakładasz, że mamy na dysku masę plików w różnych przestrzeniach i chcemy je sobie poobrabiać - wtedy może tak, wtedy tyle trybów ma jakiś sens...

Bawiąc się programem zadałem sobie pytanei, po co miałbym zmieniać przestrzeń kolorów. Po co miałbym zamieniać ProPhoto na inne przestrzenie w trakcie obróbki (zawężając, skoro ProPhoto jest najszerszy)? OK, mogę programem zCMYKować obrazek, obcinając zielone, oranże i fiolety - ale po co? Wiem, że istnieje szkoła, która mówi, że żeby obrobić dobrze obrazek, najpierw trzeba go zamienić na tryb LAB (czy inne) - co kompletnie mnie nie przekonuje. Weź takiego LRa, który robi prawie za przemysłowy standard: cała obróbka w Develop jedzie na ProPhoto, jako najszerszym zakresie - i dopiero na końcu przy eksporcie można sobie wybrać przestrzeń i ilość bitów do jakich eksportujemy.

Pisałeś, żeby nie porównywać Twojego softu z innymi wołarkami - OK, ale tego pomysłu z tą ilością różnych przestrzeni nei bardzo rozumiem, co to mi daje. DObra, nie porównuję z innymi wołarkami, ale idea, żeby obróbka szła w najszerszym ProPhoto i dopiero na końcu można było wybrać przestrzeń jest dla mnie zrozumiała.

Oczywiście zawsze można powiedzieć na przykład, że zmiana tonacji nieba jest łatwiejsza w HSL niż w RGB - ale to nei jest (dla mnei!) argument, żeby na tą przestrzeń od razu przechodzić. Bawienie się krzywymi Hue w trybie HSL jest zabawne, przyznaję - ale do obróbki się mało konkretnie przydaje. No chyba, że program ma pomagać niezdecydowanym artystom, pardą Artystom, w wyborze drogi: mniej lub więcej psychodelicznie, obojętne co to oznacza.

Zamiast krzywych w różnych przestrzeniach wolałbym mieć narzędzie podobne do Hue&Sat z PSa - wybieram pipetą kolor ze zdjęcia, a następnie ten kolor globalnei modyfikuję (jego jasność, Hue, nasycenie). O tak, zamiast całym zdjęciem przechodzić na HSL wolałbym o niebo takie coś - bo to byłoby o wiele bardziej pragmatyczne.

Słowem, można spokojnie przyznać co najmniej kilka plusów (pamiętając, że to wczesna wersja, ze UI jeszcze trzeba i upiększyć i dopracować, że tu i tam zdarzają się małe cuda) - ale jeden minus ja przyznaję za nie do końca przemyślane 2 rzeczy: brzydko mówiąc target (tj. dla kogo właściwie jest ten program i po co) i po drugie za implementację wielu może i ciekawych, ale niepraktycznych rzeczy, kosztem braku poszukiwania ergonomicznych i potrzebnych rozwiązań.

Jacek z Nikonem też
27-03-2012, 19:01
Dzięki za merytoryczne uwagi, spróbuję wyjaśnić trochę.


Mam Win 7 w konfiguracji mało ekskluzywnej, powiedziałbym raczej, że przeciętnie. Otwarłem parę RAWów z D80, intensywnie kręciłem wszystkim czym mogłem i przez godzinkę z okładem nie stało się nic, co wyglądałoby na zwis, zawis, awarię, zacięcie, itp.

No to jestem Ci ogromnie wdzięczny, bo tego typu test jest bardzo pożądany. W poprzedniej wersji pojawiły się wątki i wtedy było dużo problemów ze stabilnością, cieszę się, że chyba zostały już pokonane.


Mam takie uwagi: program wcale nie jest tak intuicyjny, jak pewnie sądzisz.

Zdaję sobie sprawę, że w ogóle nie jest intuicyjny, interfejs jest skrajnie odmienny od innych programów, do tego funkcjonalność jest inna.


Po drugie, niektóre edycje nei są dla mnei jasne od początku (np. d/b, gdzie się trzeba chwilę zastanowić co który slider w ogóle znaczy),

Brak helpu, brak tutoriali na stronie. Nie mam czasu na stworzenie tego. Dostawałem już maile z propozycją dotacji "na rozwój". Po co mi dotacje, niech ktoś poświęci czas na stworzenie dokumentacji czy testy - to jest naprawdę coś warte. Być może przy 0.7 uda mi się zrobić taki film jak przy 0.5 ale nie obiecuję.


bywają też sytuacje zaskakujące: np. w trybie CMYK slider brightness działa odwrotnei, niż dla RGB - w prawo daje ciemniej, w lewo jaśniej.

To wynika ze specyfiiki tej przestrzeni barw, oczywiście można dopisać do programu warunek "jeśli jesteśmy w CMYK to odwróć suwak jasności".


Ogólnie nei spodziewałem się po pierwszym podejrzeniu, że drzemie tam tyle możliwości.

Możliwości są bardzo duże, ale trzeba wiedzieć co się robi - to największy problem i przy zmianie interfejsu po 0.7 trochę postaram się pomóc dając większy wybór "efektów".


Po pierwsze i przede wszystkim odnoszę wrażenie, ze jest to program bardziej do akademickiej manipulacji obrazem,

Tak, nazwa też z tego wynika. Jest to coś do eksperymentów.
Aczkolwiek obrabiam tym zdjęcia. Dużo zdjęć.


Stąd np. wielość przestrzeni, która właściwie niczemu nei służy, jak tylko temu, żeby ładnie wyglądało w wykazie cech. CHyba, że zakładasz, że mamy na dysku masę plików w różnych przestrzeniach i chcemy je sobie poobrabiać - wtedy może tak, wtedy tyle trybów ma jakiś sens...

Podstawowym założeniem delaboratory jest umożliwienie pracy w wielu przestrzeniach barw. Polecam książkę Photoshop Korekcja i Separacja Dana Margulisa, jest to dla mnie biblia, Dan Margulis opisuje tam pracę w RGB, LAB i CMYK. Ja po prostu stwierdziłem, że nie ma powodu by się ograniczać do tych 3 przestrzeni.


Bawiąc się programem zadałem sobie pytanei, po co miałbym zmieniać przestrzeń kolorów. Po co miałbym zamieniać ProPhoto na inne przestrzenie w trakcie obróbki (zawężając, skoro ProPhoto jest najszerszy)?

Bo to nie o to chodzi (BTW LAB jest szerszy od ProPhoto).

W przestrzeni LAB jeden kanał opisuje jasność, dwa pozostałe kolor. W przestrzeni RGB/ProPhoto żaden kanał nie opisuje jasności, tak naprawdę żaden też nie opisuje barwy. W przestrzeni CMYK mamy 4 kanały co daje więcej możliwości niż przy 3 kanałach.


Weź takiego LRa, który robi prawie za przemysłowy standard: cała obróbka w Develop jedzie na ProPhoto, jako najszerszym zakresie - i dopiero na końcu przy eksporcie można sobie wybrać przestrzeń i ilość bitów do jakich eksportujemy.

Nie znam LR, znam od środka oprogramowanie takie jak Gimp czy RawTherapee i to, że nigdzie na ekranie nie widzisz napisu LAB nie znaczy, że w środku nie są dokonywane operacje w tej przestrzeni.


Bawienie się krzywymi Hue w trybie HSL jest zabawne, przyznaję - ale do obróbki się mało konkretnie przydaje.

Manipulując krzywą nasycenia jesteś w stanie zmienić nasycenie na zdjęciu w sposób, jaki jest niemożliwy przy korzystaniu z krzywych RGB. Oczywiście powiesz, że zamiast krzywych RGB można kliknąć "suwak nasycenia" w Twoim ulubionym programie - ale on wtedy właśnie używa HSV lub LCH, po prostu się tym nie chwali. Różnica jest taka, że krzywa daje więcej możliwości niż suwak.


Zamiast krzywych w różnych przestrzeniach wolałbym mieć narzędzie podobne do Hue&Sat z PSa - wybieram pipetą kolor ze zdjęcia, a następnie ten kolor globalnei modyfikuję (jego jasność, Hue, nasycenie). O tak, zamiast całym zdjęciem przechodzić na HSL wolałbym o niebo takie coś - bo to byłoby o wiele bardziej pragmatyczne.

Sprawdź equalizer w HSV/HSL/LCH.

2pompony
27-03-2012, 21:25
Dzięki za odpowiedź. Teraz ja postaram się skomentować... :)

Sprawdzałem equalizer, ale jak wszystkie pozostałe tego typu narzędzia daje mi możliwość regulowania zdefiniowanych kolorów. Upraszczając na potrzeby przykładu: mam w palecie narzędzia 3 kolory, powiedzmy R, G, B (wiadomo, o co chodzi), a potrzebuję edytować kolor domku, który jest różowy. Albo niebo, które nie jest równo B, tylko coś koło cyjanu, ale też nie dokładnie... Oczywiście da się, kręcąc wieloma suwakami raz po raz, ale to niewygodne. Dlatego o wiele bardziej wolałbym coś takiego: biorę pipetkę i reguluję dokładnei ten kolor, który kliknę na obrazku. Jeśli się raz czegoś takiego użyje, już nic ze zdefiniowanymi kolorami tak nei smakuje.

Co do Dana Margulisa - gdzieś tak z 15-17 lat temu, na wysokości Photoshopa w wersji 3 lub 4 (nei pamiętam już dokładnie, licznik lat mi bije) czytałem jego podręcznik, ale poza podstawami (krzywe CMYK, UCR/GCR i te rzeczy) był dla mnie wtedy straszliwym przerostem formy nad treścią. Proponował mi kurs wysoce zaawansowanego zegarmistrzostwa, a ja chciałem wiedzieć, która godzina i co zrobić, żeby zmienić czas.

A ponieważ siedzę w CMYKu od mniej więcej dwudziestu kilku lat dalej uważam, ze samo przejście z RGB na CMYK bywa rujnujące dla obrazka (w zależności od krzywej cmykowania i sposobu generacji czerni), dlatego takie skakanie po przestrzeniach nei znajduje mojego uznania. Ale co kto lubi.

Reasumując: uznaję, że są o wiele wygodniejsze narzędzia do wywoływania, i nawet nei dlatego, że mają finalny UI, ładne guziczki i te rzeczy... Mają po prostu mechanizmy, ktore szybko, łatwo, dość intuicyjnie i z wielką mocą pozwalają edytować obrazek - cały czas w domienie powiedzmy klasycznej obróbki. Wchodzi w to cała fotografia figuratywna oraz wszelkie fotomontaże typu doklejenie wąsów czy wymazanie Trockiego... Myślę, że wiadomo, o czym mówię.

Uznaję natomiast - i może to jest głównym celem tego programu - że nadaje się do tego, aby wziąć obrazek i udać się w nieznane mając kompletnie wolny wybór i żadnych ograniczeń formalnych. Radioaktywne zielenie? No problem. Niewyparzone czerwienie na trawie i beże na niebie? Proszę bardzo. Negatyw w kanale A, a potem solaryzacja kontrastów w HLS - nigdy tak szybko i prosto.

Dlatego prawdę mówiąc na razie program bardziej mi wygląda trochę jak ogromny zbiór udziwniajacych procedur, zmierzających do możliwie szybkiego odejścia od pierwowzoru - niż na program do obróbki dla fotografów, ale chyba o to właśnie Ci chodziło. Pocieszę Cię, że znam grupę ludzi, którzy jak sądzę pokochają coś takiego: uczniowie liceów plastycznych, a może i studenci ASPów. Zakochają się, jak szybko zrobią intrygujące coś ze zdjęcia podłogi.




No i na koniec - coś co zademonstruje różne podejście Twoje, jako autora i moje, jako usera: ten slider jasności. Wiem czym się różni model addytywny i substratywny przestrzeni kolorów, więc teraz już wiem z czego wynika różnica w działaniu - ale kompletnie bym się tego nei spodziewał! :) Wziąłem to po prostu za bug! Jako user po prostu chcę jasno, szybko i bezboleśnie dać jaśniej - zamiast zastanawiać się, czy jestem w takiej czy innej przestrzeni i czemu raz slider działa tak, a raz inaczej.

Taaa... no to się nagadałem. Nie jest to, i mam wrażenie nei będzie (nawet gdyby wypiękniał) mój podstawowy program jako fotografa, ale będę śledzić, co się z tego wykluje. Trzymam kciuki!

Jacek z Nikonem też
27-03-2012, 21:31
Sprawdzałem equalizer, ale jak wszystkie pozostałe tego typu narzędzia daje mi możliwość regulowania zdefiniowanych kolorów. Upraszczając na potrzeby przykładu: mam w palecie narzędzia 3 kolory, powiedzmy R, G, B (wiadomo, o co chodzi), a potrzebuję edytować kolor domku, który jest różowy. Albo niebo, które nie jest równo B, tylko coś koło cyjanu, ale też nie dokładnie... Oczywiście da się, kręcąc wieloma suwakami raz po raz, ale to niewygodne. Dlatego o wiele bardziej wolałbym coś takiego: biorę pipetkę i reguluję dokładnei ten kolor, który kliknę na obrazku. Jeśli się raz czegoś takiego użyje, już nic ze zdefiniowanymi kolorami tak nei smakuje.

W menu jest już dostępne coś, co niby generuje paletę. Docelowo ma być zarządzanie kolorami w sposób, jaki opisałeś. Wybierasz sobie kolor czy to z obrazka czy to z zestawu palet i na nim operujesz. Ale to przyszłość.



No i na koniec - coś co zademonstruje różne podejście Twoje, jako autora i moje, jako usera: ten slider jasności. Wiem czym się różni model addytywny i substratywny przestrzeni kolorów, więc teraz już wiem z czego wynika różnica w działaniu - ale kompletnie bym się tego nei spodziewał! :) Wziąłem to po prostu za bug! Jako user po prostu chcę jasno, szybko i bezboleśnie dać jaśniej - zamiast zastanawiać się, czy jestem w takiej czy innej przestrzeni i czemu raz slider działa tak, a raz inaczej.

Ale to co piszesz jest sensowne i zrozumiałe i tego typu właśnie uwagi są mi potrzebne. Nie zmienia to w istotny sposób funkcjonalności, nie wymaga skomplikowanego kodu, a zmienia odbiór końcowego użytkownika.

2pompony
27-03-2012, 21:34
Acha, to cieszy mnie, że się dołożyłem do ogólnego sukcesu. :)

Grabasimo
29-03-2012, 02:08
Witam autora programu. Umnie test delaboratory nie przeszedl za pomyslnie. Rzecz w tym iz chcialem otworzyc plik raw z nikona d90 i nie laduje zdjecia (system ubuntu 11.10 32 bity z unity).
Otwarem rawa w ufraw i zapisalem jako tiff i twoj program juz go ruszyl. Widze ze twoj programik ma duze mozliwosci edycji barw.

Jacek z Nikonem też
29-03-2012, 10:15
Witam autora programu. Umnie test delaboratory nie przeszedl za pomyslnie. Rzecz w tym iz chcialem otworzyc plik raw z nikona d90 i nie laduje zdjecia (system ubuntu 11.10 32 bity z unity).
Otwarem rawa w ufraw i zapisalem jako tiff i twoj program juz go ruszyl. Widze ze twoj programik ma duze mozliwosci edycji barw.

Sprawdź czy masz w systemie polecenie "dcraw". Jeśli nie, oznacza to, że pakiet dla Ubuntu nie ma zaznaczonej zależności od dcraw i trzeba to zgłosić autorowi pakietu (dhor).

Grabasimo
30-03-2012, 22:43
oki juz ruszylo. aktualizacja sama sie zrobila.

Jacek z Nikonem też
09-04-2012, 00:45
wersja 0.7 została wydana, dziękuję za uwagi, problem z jasnością w CMYK został naprawiony :)

chaos
10-04-2012, 18:42
fajnie, jak to zainstalować na suse ?

Jacek z Nikonem też
11-04-2012, 05:04
fajnie, jak to zainstalować na suse ?

Nie napisałeś nigdy na czym polega problem, więc jak mam pomóc? Z tego co widziałem pakiety dla Ubuntu już powstały. Ta strona natomiast sugeruje że są też dla SUSE:

https://build.opensuse.org/package/revisions?package=delaboratory&project=graphics

chaos
11-04-2012, 21:14
jak zadawałem pytanie nie było jeszcze paczki, a ze źródeł nie poszła mi instalacja, chcesz wiedzieć co nie poszło ?

teraz widzę już jest aktualizacja

Jacek z Nikonem też
12-04-2012, 12:20
jak zadawałem pytanie nie było jeszcze paczki, a ze źródeł nie poszła mi instalacja, chcesz wiedzieć co nie poszło ?

teraz widzę już jest aktualizacja

nie wiem jak się robi paczki dla suse ale zazwyczaj przy tworzeniu pakietów jest skrypt który pokazuje jak kompilować i ewentualnie jakie patche nałożyć, jeśli są potrzebne jakieś zmiany w kodzie to warto to zgłosić

Jacek z Nikonem też
21-05-2012, 11:57
Wczoraj wydaliśmy wersję rozwojową 0.7.1. Jeśli ktoś ma czas i ochotę przyjrzeć się co nowego - zapraszam. Dostępne są binarki dla Windows i Maca.
http://code.google.com/p/delaboratory/