Zobacz pełną wersję : Fotografia niemowląt - porady
studiofocus
23-03-2012, 14:44
Przeglądałem dzisiaj trochę stron związanych z fotografią, portfolio itp. i natknąłem się w pewnym momencie na fotografię niemowląt. Przeanalizowałem jak wygląda sytuacja w moim mieście z fotografami zajmującymi się taką a nie inną fotografią i wygląda to blado ;) Pomyślałem sobie czemu by nie spróbować ;) Może na forum są osoby zajmujące się baby fotami i mogłyby mi udzielić kilku porad, wskazówek na początek? Pewien jestem jednego, nie ma strzelania lampami i sabiną na wprost dziecka, gdyż oczy takiego brzdąca mogłyby tego nie znieść najlepiej więc światło odbite wydaje się być najlepszym rozwiązaniem.
Dzieciak maksymalnie 20-25 dzień od urodzenia. Potem nie chce się ładnie układać.
Aparat z szybkim AF. I celnym.
Obiektyw 50 1,4G AFS przy DX ma około 75-80mm. Foto całości.
Plus do Macro może 60 2,8G AFS. Foto paluszki, rączki, nóżki, zbliżenie oczka.
Lampy naj mniej dwie w CSL plus dwa statywy pod nie plus dwa sofboxy do nich.
Trzecia lampa często potrzebna na aparacie. Nie widzę możliwości przepinania.
I do tego wszystkiego: koszyczki, wiaderka, jakieś stylowe miski do których można tego dzieciaka włożyć.
Do tego różnego rodzaju kocyki, jasne, ciemne, pod dziewczynkę inne, pod chłopca inne.
Do tego coś na tło z trzy cztery różne motywy.
Do tego kawałek gumolitu imitującego podłogę drewnianą. Jeden jasny drugi ciemny.
Do tego bardzo dużo różnego rodzaju czapeczek, ile się da kupić. Są komplety w USA do kupienia na ebay.
Jak już to wszystko skompletujesz to możesz zacząć się reklamować.
To chyba wszystko.
A, był bym zapomniał, a jakie masz podejście do dzieci? Masz swoje? Jakieś doświadczenia z niemowlakami?
Bo bez tego to lepiej za to się nie bierz. Niemowlak się rozpłacze i Cię wyrzucą.
Bo do tych zdjęć Ty dzieciaka przebierasz i wszystko inscenizujesz.
A taka sesyjka maksymalnie 1,5-2 godziny. Więc trzeba się uwijać.
Powodzenia.
studiofocus
24-03-2012, 17:50
Bardzo rzeczowy post a już traciłem nadzieję, że się nie doczekam :)
Co do mojego doświadczenia z niemowlakami - swoich nie posiadam więc jest zerowe.
Ale chyba istnieje możliwość poproszenia rodzica o pomoc przy przebieraniu itp. ? Nie widzę w tym nic złego ;)
Czy canon 5d mark ii lub 600d sprawdzi się w takiej fotografii? I jakie szkiełka w pod ten system ?
( posiadacz canona na forum nikona - zaraz go zlinczują, ale jakoś tu wydaje mi się pomoc bardziej rzeczowa dlatego u was założyłem ten temat ).
Mógłbyś polecić jakieś konkretne lampy CSL na mniej zasobną kieszeń ?
Softbox jakiś konkretny wymiar? Dysponuję 70x10 - sprawdzi się?
studiofocus
24-03-2012, 19:35
Już nie mogę wyedytować posta więc piszę jeden pod drugim.
Czy lampy Quantuum r+300 oraz r+600 mogą zastąpić mi lampy z CSL'em?
Co do obiektywów pod EOS-a to to samo tylko z Canona. Jasne, szybkie i macro.
Pomoc rodziców w/g mnie nie wchodzi w grę.
Ja robie zdjęcia, ja to kreuję, ja mam pomysł na to.
Ja za to pieniążki biorę.
Jeszcze dochodzi mały problem, że to ich dziecko, więc podchodzą do dziecka za bardzo emocjonalnie.
Chcą zdjęcia noworodka, to je robisz. Rodzice w większości przypadków przeszkadzają.
Lampy w CSL przenośne, dlatego że wtedy nie ma problemu z kablami, podłączeniem itp. Często jest to problem.
Ustawiasz statywy, lampy wpinasz, na uchwyty softboxy, takie rozkładane 60x60 wystarczą.
Potem tylko kreujesz samo zdjęcie. Tło, koszyczek, kocyk, czapeczka, fotka. Zmiana czapeczki, kocyka, fotka, itd.
Dziecko się szybko męczy, maksymalnie 1,5 do 2 godzin.
W tym czasie robię 10-15 zdjęć, już gotowych.
Uwaga!!! Zapomniałem, musisz mieć farelkę. W pokojach jest tak około 20-22 stopni.
Jak dzieciaka rozbierzesz to mu "marmurek" na skórze wyskoczy. Trzeba dogrzewać.
studiofocus
25-03-2012, 01:13
Widzę, że jesteś doświadczony w tym, więc może mógłbyś jeszcze zaprezentować efekty swojej pracy z przykładowym setupem światła?
studiofocus
26-03-2012, 05:55
Szkoda bo chyba nie widać.
Widać, widać.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=204326
Przy noworodkach błyskanie lampami nie jest dobre dla oczu.
marszull
27-03-2012, 15:01
Przy noworodkach błyskanie lampami nie jest dobre dla oczu.
a skad ta informacja?
Pomoc rodziców w/g mnie nie wchodzi w grę.
Ja robie zdjęcia, ja to kreuję, ja mam pomysł na to.
(...)
Jeszcze dochodzi mały problem, że to ich dziecko, więc podchodzą do dziecka za bardzo emocjonalnie.
A czy jak robisz sesję noworodkowi, to rodzice mogą w ogóle być obecni czy wywalasz ich z tego pomieszczenia? :D
Błyskanie nie jest dobre dla oczu noworodka? A skąd ta informacja?
Lampy dają tyle światła, aby była poprawna ekspozycja. Nie więcej, nie mniej.
Jak światło przechodzi przez softbox to jest jeszcze złagodzone. Jak w parasolkę, to jest odbite.
Więc to nie jest walenie lampą po oczach. Chyba że ktoś takie ma doświadczenia.
Niemowlak po za tym przez jakieś dwa tygodnie widzi nie wyraźnie.
Nie widzę, aby miało to jakiś wpływ na niemowlaka, w postaci wybuchu płaczu, strachu itp.
Wszystko zależy od podejścia.
Jak ktoś ma swoje dzieci i robił coś przy nich, kąpał, przewijał to nie powinien mieć problemu z czyimś dzieckiem. Nie widzę różnicy.
A czemu zaraz wywalać z tego pomieszczenia? Zaraz sarkazm.
Są obecni przy tym, bo jak zmieniam wystrój to dzieciaka biorą na ręce.
Ale jak by nie było, to ich dziecko i podchodzą do tego emocjonalnie.
Informacja od lekarzy, jestem na etapie posiadania małych dzieci.
Odbite, rozproszone, softbox itd jeszcze jest ok.
Oczywiście trudno jest zrobić krzywdę i nie podejrzewam, że będziecie walić lampą na wprost.
Tak czy siak jakiekolwiek błyski mają wpływ na niewykształcone oczy noworodków.
Maluchy nie lubią błysków i czują z tego powodu dyskomfort, mogą stać się nerwowe.
Miejcie to na względzie i będzie dobrze.
2pompony
28-03-2012, 00:59
A to nei jest tak, że jak się wsadzi dziecko na chwilę do lodówki, albo wystawi na balkon zimą - to ono się potem wolniej rusza i można stosować dłuższe czasy naświetlania? Ludzie mówią też, że wtedy nei ucieka tak szybko z kadru.
A to nei jest tak, że jak się wsadzi dziecko na chwilę do lodówki, albo wystawi na balkon zimą - to ono się potem wolniej rusza i można stosować dłuższe czasy naświetlania? Ludzie mówią też, że wtedy nei ucieka tak szybko z kadru.
to była skrywana tajemnica branży, a ty musiałeś ją zdradzić?
;-)
Nie powinieneś pisać takich rzeczy jeszcze jakiś idiota pomyśli, ze to prawda.
Błyskanie nie jest dobre dla oczu noworodka? A skąd ta informacja?
Lampy dają tyle światła, aby była poprawna ekspozycja. Nie więcej, nie mniej.
Błysk lampy trwa np. 1/1000 sek i przez ten czas musi oświetlić scenę, którą przy danej przysłonie i ISO trzeba naświetlać np. przez 1/100 sek. Więc w trakcie trwania błysku (przykładowo przez tą 1/1000 sek) jego "moc" jest o wiele większa niż światła zastanego, prawda?
Jak światło przechodzi przez softbox to jest jeszcze złagodzone. Jak w parasolkę, to jest odbite.
Więc to nie jest walenie lampą po oczach. Chyba że ktoś takie ma doświadczenia.
Niemowlak po za tym przez jakieś dwa tygodnie widzi nie wyraźnie.
Nie widzę, aby miało to jakiś wpływ na niemowlaka, w postaci wybuchu płaczu, strachu itp.
Mnie to nie przekonuje. Nawet jeśli błysk nie ma złego wpływu na wzrok dziecka, to na pewno nie jest przyjemnie dostać lampą bezpośrednio w oczy. Jeśli ktoś nie dowierza, proponuję test: ustawić lampą przynajmniej na +1EV i błysnąć sobie prosto w oczy. Pewnie 99,999% osób nie straci wzorku z tego powodu, ale raczej nikt nie uzna tego za przyjemne. Używając softboxa lub parasolki ten efekt się częściowo niweluje - ale czy do końca?
A czemu zaraz wywalać z tego pomieszczenia? Zaraz sarkazm.
Są obecni przy tym, bo jak zmieniam wystrój to dzieciaka biorą na ręce.
Ale jak by nie było, to ich dziecko i podchodzą do tego emocjonalnie.
Wiesz, dlatego, że napisałeś
Pomoc rodziców w/g mnie nie wchodzi w grę.
Ja robie zdjęcia, ja to kreuję, ja mam pomysł na to.
Ja sam jestem rodzicem. I gdybym usłyszał, że fotograf ma takie podejście to bym się bał, żeby mojemu dziecku robił zdjęcia. Może to jest dowód na to, że "podchodzę emocjonalnie"... Ale często jest tak, że niepokój rodziców pociąga za sobą niepokój dziecka.
studiofocus
28-03-2012, 11:57
A to nei jest tak, że jak się wsadzi dziecko na chwilę do lodówki, albo wystawi na balkon zimą - to ono się potem wolniej rusza i można stosować dłuższe czasy naświetlania? Ludzie mówią też, że wtedy nei ucieka tak szybko z kadru.
Nie komentuje :D Jak ktoś wyżej wspomniał skrywana tajemnica branży ujrzała światło dzienne i wyszła na jaw.
Ale często jest tak, że niepokój rodziców pociąga za sobą niepokój dziecka.
O czymś takim również słyszałem, jednak ile w tym prawdy niestety nie wiem.
Mam już za sobą pierwszą sesję tego typu, rodzic w postaci mamusi pomagał mi w przebieraniu dziecka itp.
Ja niestety nie wiedziałbym jak się za to zabrać a nie chciałbym upuścić dziecka i nie daj Boże zrobić mu jakąś krzywdę.
Nasz klient nasz Pan jak to mówią, mama będąc na sesji dokładała swoje pomysły i ogólnie przebiegło to w fajnej atmosferze bez epizodów "jak obchodzić się z jajkiem", które na pewno wystąpiłyby gdybym był tam sam.
marszull
28-03-2012, 13:45
Informacja od lekarzy, jestem na etapie posiadania małych dzieci.
Odbite, rozproszone, softbox itd jeszcze jest ok.
Oczywiście trudno jest zrobić krzywdę i nie podejrzewam, że będziecie walić lampą na wprost.
Tak czy siak jakiekolwiek błyski mają wpływ na niewykształcone oczy noworodków.
Maluchy nie lubią błysków i czują z tego powodu dyskomfort, mogą stać się nerwowe.
Miejcie to na względzie i będzie dobrze.
To proponuje zmienic lekarzy
Mam troche wspolnego z fotografia medyczna i to co mowisz to po prostu legenda powtarzana z ust do ust
a nie zadne fakty.
Oczywiscie ciagle blyskanie moze byc przyczyna zdenerwowania
ale to nie zalezy od wieku dziecka.
Wiec jak ze wszystkim trzeba z umiarem, a jesli po kazdym blysku dziecko bedzie plakac
to pomyslec nad sesja bez swaitla blyskowego.
Matey3000
28-03-2012, 14:39
Ja slyszalem, ze jesli co najmniej 1 rodzic jest wampirem to na swiatlo dzienne /jasniejsze od flash'a/ tez dziecka nie mozna wystawiac. :-)
Bez przesady, ile tych zdjec chcecie robic 100? 200? ze stroboskopem i pewnie 10 cm od twarzy co?
Pewnie i tak polowa z zamknietymi oczkami. Nawet jak kilka setup'ow to 2-3 blyski i przerwa ne przebieranie itp., a nastepna sesja na pierwsze urodziny.
Chciałem tylko zwrócić uwagę na ten aspekt.
Dziecko to nie martwa natura by ją zapamiętale doświetlać w poszukiwaniu idealnej ekspozycji.
Co do legendy są dostępne różne opracowania mniej i bardziej radykalne.
Maluch/noworodek ma określony cykl je/beka/robi kupę/śpi i tak w cyklu 3-4 godzinnym.
Aby zrobić dobrą sesję musicie wiedzieć na którym etapie się znajduje ;).
Ten krótki czas musicie wykorzystać na sesję i aby tego nie spie... warto cokolwiek o dzieciach wiedzieć.
Z tego powodu obawiam się, że niedoświadczony fotograf pod presją czasu będzie błyskał jak szalony.
Efekt może być taki, że rozdrażnicie malca, sesja nie wyjdzie, kasy nie będzie, a krewki tata spuści Wam manto.
Nie mam nic przeciwko foto noworotków, ale wszystko z głową. Jasne stałki dają zadowalające efekty :)
aikidudi
28-03-2012, 20:02
Nie mam jakiegoś wielkiego doświadczenia w fotografii dziecięcej niemniej coś tam pstryknąłem i jakoś nie pokrywa mi się stwierdzenie o drażnieniu dziecka lampami. Po drugie przebieranie dziecka samemu to jak dla mnie ostracyzm.
Po to sa rodzice by to robili, będa pomagać i będą się czuć częścią tych zdjęć. Osobiście to nie dalbym komuś dziecka do przewijania no chyba, ze komus wykwalifikowanemu :)
Nie no fotograf to nie mamka, może jeszcze karmić powinien.
http://www.radoslav.pl/lampa-blyskowa-a-wzrok-dzieci
Myślę, że całkiem sensownie...
je/beka/robi kupę/śpi
to ja inne dziecko mialem
artuss811
29-03-2012, 21:20
To proponuje zmienic lekarzy
Mam troche wspolnego z fotografia medyczna i to co mowisz to po prostu legenda powtarzana z ust do ust
a nie zadne fakty.
Oczywiscie ciagle blyskanie moze byc przyczyna zdenerwowania
ale to nie zalezy od wieku dziecka.
Wiec jak ze wszystkim trzeba z umiarem, a jesli po kazdym blysku dziecko bedzie plakac
to pomyslec nad sesja bez swaitla blyskowego.
Można, czy nie można, eksperymenty rób na swoich dzieciach a nie namawiaj na to innych. Przy dzieciach zwłaszcza noworodkach jakakolwiek zmiana otoczenia (błysk bez znaczenia czy prosty czy odbity, pstryk lampy) może powodować stres, strach, płacz. A żaden rodzic nie chce by jego dziecko doświadczało takie emocje. moim zdaniem jasny obiektyw światło dzienne też nie za ostre przy noworodkach i będzie bardzo dobrze.
marszull
29-03-2012, 22:03
Można, czy nie można, eksperymenty rób na swoich dzieciach a nie namawiaj na to innych. Przy dzieciach zwłaszcza noworodkach jakakolwiek zmiana otoczenia (błysk bez znaczenia czy prosty czy odbity, pstryk lampy) może powodować stres, strach, płacz. A żaden rodzic nie chce by jego dziecko doświadczało takie emocje. moim zdaniem jasny obiektyw światło dzienne też nie za ostre przy noworodkach i będzie bardzo dobrze.
Ale ja nikogo nie namawiam do eksperymetow, tylko prostuje bzdury, powtarzane jako fakty. Zreszta jak przeczytasz dokladnei caly watek to nie tylko ja.
A jak ktos postapi to juz zalezy od niego.
artuss811
29-03-2012, 22:54
Ale ja nikogo nie namawiam do eksperymetow, tylko prostuje bzdury, powtarzane jako fakty. Zreszta jak przeczytasz dokladnei caly watek to nie tylko ja.
A jak ktos postapi to juz zalezy od niego.
dobrze rozumiem może się trochę uniosłem, ale czytam i czytam i nic tylko gadka jak błysnąć czy blenda czy parasolka moim zdaniem wcale moj syn ma 5 lat i jak zrobię kila fotek z lampa to mowi ze juz staczy a co dopiero takie maleństwo kilku czy kilkunasto dniowe. Nie dość ze obcy facet się kreci obok niego to jeszcze miga "dużym okiem"
marszull
30-03-2012, 01:18
dobrze rozumiem może się trochę uniosłem, ale czytam i czytam i nic tylko gadka jak błysnąć czy blenda czy parasolka moim zdaniem wcale moj syn ma 5 lat i jak zrobię kila fotek z lampa to mowi ze juz staczy a co dopiero takie maleństwo kilku czy kilkunasto dniowe. Nie dość ze obcy facet się kreci obok niego to jeszcze miga "dużym okiem"
Po prostu nie korzystasz z takiej uslugi, ale inni moga blyskac (stad moje zaznaczenie w cytacie ;) )
Ja znam sporo dzieci ktorym zupelnie blysk nie przeszkadza, ale rozumiem ze innym moze przeszkadzac, tylko zupelnie nie ma to nic wspolnego ze "zlym" oddzialywaniem na oczy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.