Zobacz pełną wersję : Netbook czy tablet?
Witam!
Potrzebuje komputera, którego głównym zastosowaniem ma być użytkowanie mobilne.
Smartfona wykluczam, bo to jest za małe.
Wykorzystanie do przeglądania sieci, poczty, pisania, może obejrzenia filmu, jakby netu brakło.
Absolutnie nie będę na tym sprzęcie: obrabiał zdjęć, grał, czy intensywnie wykorzystywał. W domu będzie leżał, potrzebuję do podróży, jak znajdę wi-fi spota, to się podłączam i korzystam.
Ma być jak najmniejsze: ekran max ~10", waga: najlepiej poniżej 1 kg. Czas działania nie jest aż tak bardzo istotny, byleby nie trzeba było ładować co przysłowiową godzinę. Nie ma większego znaczenia pojemność dysku, choć z chęcią bym widział w takim sprzęcie dysk SSD.
Nie wykluczam, że postawię na nim jakiegoś linuxa, bo to wygodne i wystarczy do moich potrzeb.
Budżet w okolicach tauzena, może być z lekką górką.
Czy na tablecie da się wygodnie pisać?
Da się coś w ogóle kupić czy tylko w Erze?
Za pomoc w doradzaniu dziękuję z góry.
rychu_cmg
23-03-2012, 14:38
Jak chcesz dużo pisać to lepiej odpuścić sobie tablet. Fizycznej klawiatury nic nie zastąpi.
Tablet + klawiatura, jezeli zamierzasz czasem usiasc i na spokojnie cos napisac, ale nie chcesz tracic mozliwosci zabrania malej zabawki w torbie. Rozwiazanie dosc ciekawe, ale zazwyczaj drozsze. Pisanie na samym tablecie nie jest moim zdaniem szczytem wygody, ale to musiz sprobowac sam - pomacac.
W cenie ~1k ciezko cos polecic jezeli chodzi o dobre tablety.
Jezeli ma to byc zabawka, to nie warto wydawac wiecej, ale z doswiadczenia wiem ze po pewnym czasie chcialoby sie troche wiecej :P
Na wiekszosci tabletow nie da sie latwo zainstalwoac linuxa ( slowo kluczowe - latwo, bo przeciez wiemy ze na wszystkim sie da :P )
Jak chcesz dużo pisać to lepiej odpuścić sobie tablet. Fizycznej klawiatury nic nie zastąpi.
Bzdura, na IPadzie piszę się równie dobrze jak na fizycznej klawiaturze. W iPadzie przeszkadza mi tylko brak gniazd sd czy usb, dlatego pomyśl o czymś na androidzie.
O Linuxie napisałem ze względu na możliwość pozbycia się antyvira. Takie minikomputerki nie mają z reguły jakiejś wypasionej wydajności i instalowanie programu, który stale działa w tle także tej wydajności nie podnosi.
Android jak rozumiem oprogramowania AV nie wymaga?
Rzeczy z japkiem odpadają, ze względu na cenę i filozofię przenoszenia danych.
O pisaniu wspomniałem, bo to ma być komputer w pełni interaktywny, a nie tylko do odbioru. :) Mam swoje przyzwyczajenia i z reguły nawet na klawiaturze laptopowej mi się źle pisze. Książki na tym jednak nie będę pisał, zatem jakoś dam radę. Będę musiał się zapoznać z przenośną klawiaturą, choć tak do końca nie jestem przekonany do tego rozwiązania, ale nie twierdzę, że kategorycznie nie.
Jak chcesz dużo pisać to lepiej odpuścić sobie tablet. Fizycznej klawiatury nic nie zastąpi.
No właśnie, pytanie jak dużo chcesz pisać. Tabletu do napisania pracy magisterskiej nie polecam:-), ale do pisania poczty, notatek, etc. jak najbardziej, kwestia przyzwyczajenia (zapraszam na test, masz blisko). Tablet do zastosowań mobilnych (z dodatkowym 3G) nadaje się doskonale, na plus może przemawiać żywotność baterii.
Wg mnie do przeglądania sieci, poczty, filmu, muzyki, gierek, generalnie w podróży, tablet jest doskonały.
Przede wszystkim - pomacaj. Mi pisanie na samym tablecie zupelnie nie podeszlo, szczegolnie ze uzywam sporo znakow specjalnych, np przez SSH, ale znam sporo osob ktore sa bardzo zadowolone, szczegolnie majac swype. Pisanie z polskimi znakami diaktrycznymi jest wolniejsze i mniej wygodne niz na normalnej klawiaturze ( przynajmniej w moim mniemaniu ).
Wszystko co staje sie bardzo popularne potrzebuje oprogramowania AV. Powszechnosc urzadzen z androidem czyni je targetem dla przestepstw informatycznych, np zwiazanych z bankowoscia internetowa.
( Uwazalbym z logowaniem sie do konta bankowych czy do innych wrazliwych uslug z urzadzen przenosnych ) W tej chwili nie ma az tylu znanych zagrozen na androida co na windows.
Jak napisałem, to ma być rozwiązanie podróżne. Siedzę na terminalu, to grzebię w sieci czy oglądam jakiś film. Pojechałem do znajomych, to mam swojego kompa, z którego mogę sprawdzić pocztę, forum czy ulubione strony. Nie muszę pożyczać. Konta bankowego z niego raczej nie będę obsługiwał, z reguły i tak tokenu nie zabieram na wyjazdy.
Tablet ma ogromną zaletę w postaci rozmiarów i wagi, minusem jest cena, ale spoko, mogę wydać więcej, skoro trzeba. Muszę się w wolnej chwili przespacerować po marketach z elektroniką i obczaić temat.
Jak bedziesz ogladal, popatrz na praktyczne zastosowania takiego urzadzenia. Niektorzy lubia ekrany 16:9, dla mnie przy czytaniu to tragedia. W marketach z elektronika moze byc roznie ze sprzetem ktory jest.
Jezeli mialbym polecac tablet, to pewnie bylby to Lenovo ThonkPad Tablet, ale jest to propozycja sporo przekracajaca budzet i zapewne oferujaca duzo rzeczy ktore beda zbedne.
RobertMiernik
23-03-2012, 17:19
Od kiedy zaopatrzyłem się w soniaka S nie wyobrażam sobie życia bez niego, wprawdzie pisanie z diakrytykami jest upierdliwe, to przy odrobinie wprawy spokojnie można sobie poradzić i z tym, do tego bateria na cały dzień majstrowania przez 3g w internecie to coś, czego żaden netbok Ci nie da.
Polecam dobrze przemyśleć sprawę, sprzęt za tysiaka, który po miesiącu wyląduje w szufladzie to średnie rozwiązanie ;)
Michał Jędrak
23-03-2012, 19:30
Nawet nie myśl o kupnie netbooka. To taki półśrodek: masz połowę ergonomii laptopa, połowę prędkości laptopa, połowę żywotności baterii tabletu, połowę łatwości obsługi tabletu i brak aplikacji. Kup sobie iPada2 i nie będziesz narzekał. Obecnie ja zabieram laptopa z domu raz czy dwa razy do roku: na wakacje, w razie jak upuszczę iPada albo będę musiał podłączyć czytnik kart (bo np coś się będzie z kartą działo z czym sobie aparat nie poradzi).
Zapomnij o netbookach.
Sony S ładnie wygląda na papierze, będę musiał wybrać się do salonu Sony i zmacać to ustrojstwo.
iPad odpada w jakiejkolwiek wersji. Pisałem dlaczego, choć z tego co widzę argument ceny odpada, bo tablet to dwa razy większy budżet, a produkty japka są w podobnej cenie jak reszta.
Co do lądowania w szufladzie, to akurat będzie tak, że produkt za dwa kafle wyląduje w szufladzie. Na początku pewnie się pobawię, ale zasadniczo i docelowo, to ma być sprzęt w podróż i w domu ma spoczywać i tak w szufladzie. Ja nawet lubię odpocząć od komputera, ale czasem trzeba trzymać rękę na pulsie, tak jak teraz przy dogadywaniu spraw związanych z AO albumem.
No dobrze zatem niechaj będzie tablet, to już zawsze jakieś zawężenie wyboru. ;)
bialogardzianin
24-03-2012, 09:28
Może moja wypowiedź nie wniesie wiele, ale napiszę. Przejedź się do MM lub innego elektrosklepu i weź do ręki tablet 7 i 10 cali. Nieważne na początku jakiej firmy, byleby potrzymać rozmiar. Też zastanawiam się nad tabletem (nie dla siebie, ale dostęp bym do niego miał) i bardziej skupiłem się na rozmiarze i ekranie, niż na gniazdach (chyba wszystkie mają SD lub mSD). Miałem w ręku drogiego, ale cienkiego i lekkiego Samsunga 10.1 oraz tańszego, ale grubszego i cięższego Lenovo- główny dylemat to rozmiar ekranu i waga. Koledzy w innym wątku polecają też tablety na matrycy IPS (tani, o b. dobrych parametrach, ale importowany z Chin 7-calowy Ainol Aurora), która poprawia komfort użytkowania. Widziałem wyświetloną klawiaturkę w 10-calowym i 7-calowym, jest znaczna różnica w obszarze pracy, sam musisz sobie odpowiedzieć na jaki kompromis musisz pójść (wielkość/cena/komfort). Jak już określisz czego pragniesz, poszukaj dobrego źródła zakupu, ale najpierw poczytaj o tabletach na benchmark.pl, tablet.pl oraz na forach.
skrzynka97
24-03-2012, 09:55
Jeżeli pisanie nie jest priorytetem to polecam tablet. Mam laptopa i szukałem czegoś mobilnego. Kupiłem netbook asus. Lekki ale kiepski plastik. Grzał się mocno. Sprzedałem i kupiłem tablet acer a500. Mam microSd, usb, gps, polską klawiaturę. Nie grzeje się. Można obsługiwać na stojąco na ulicy. Jest świetny do prezentacji zdjęć. Świetnie obsługuje się mapy. Polecam ten model, warto wydać te parę której więcej.
PS. do usb można podłączyć dysk, mysz, klawiaturę. Nie działają modemy na usb.
mateo912
24-03-2012, 10:29
Sony S ładnie wygląda na papierze, będę musiał wybrać się do salonu Sony i zmacać to ustrojstwo.
iPad odpada w jakiejkolwiek wersji. Pisałem dlaczego, choć z tego co widzę argument ceny odpada, bo tablet to dwa razy większy budżet, a produkty japka są w podobnej cenie jak reszta.
Co do lądowania w szufladzie, to akurat będzie tak, że produkt za dwa kafle wyląduje w szufladzie. Na początku pewnie się pobawię, ale zasadniczo i docelowo, to ma być sprzęt w podróż i w domu ma spoczywać i tak w szufladzie. Ja nawet lubię odpocząć od komputera, ale czasem trzeba trzymać rękę na pulsie, tak jak teraz przy dogadywaniu spraw związanych z AO albumem.
No dobrze zatem niechaj będzie tablet, to już zawsze jakieś zawężenie wyboru. ;)
Tomku nie odrzucałbym tak ipada na Twoim miejscu :)
Sam przed kupnem byłem "na nie" co do produktów apple ale teraz się przyzwyczaiłem i jest naprawdę ok.
Chcesz to się ustawimy kiedyś na mieście to sobie pomacasz, popytasz i zdecydujesz ;)
Ipady 2 mogą teraz zlecieć nieźle w dół, bo weszła 3jka w tej samej cenie co dotychczasowy model, więc siłą rzeczy jak komuś na allegro został to musi zrobić zjazd cenowy... A w razie czego to pewnie 1ka będzie niewiele ponad tysiaka kosztować (raczej używka).
przem426
24-03-2012, 13:58
z punktu widzenia użytkownika netbooka i tabletu
krótko i zwięźle - za i przeciw:
samsung galaxy tab 10.1 za:
- leciutki i poręczny
- świetny wyświetlacz 10.1 1280x800 - świetne kąty widzenia
- długo pracuje na baterii (~10 godzin non stop)
- wifi, gsm, bluetooth - do wyboru do koloru
- świetna wydajność w 3d (gry)
- mała ladowarka (usb)
samsung galaxy tab 10.1 przeciw:
- cena przekracza twój budżet dwukrotnie (a to dopiero bez akcesoriów)
- jedyne dostępne złacza to złącze dokujące i mini jack. karte SD / urządzenie USB podłączasz przez przelotkę za 100 pln. w tym momencie tab przestaje być wygodny.
- pamięć masowa tylko 16/32 gb. kraty SD na podpięte na stałe odpadają.
- android - dla mnie porażka nie system. przynajmniej flash działa (ipady nie obsługują), filmy nie wszystkie. zalezy od kodeka. TEŻ potrzebujesz antywirusa - polecam darmowego avasta.
- klawiatura ekranowa. wspomniałeś że chcesz pisać na tym. zapomnij o klawiaturze ekranowej. to się nadaje do wklepania url do przeglądarki podczas sesji na kiblu, a nie do pisania. możesz kupić dedykowane etui samsunga z klawiaturą na bt (~300 pln), albo dodatkową klawiaturę bt osobno na popularnym serwisie aukcyjnym (koszt ~100 pln). i w tym momencie twój przenośny zestaw przestał być przenośny.
- (rozważałem jeszcze asusa transformer prime'a - do momentu kiedy dowiedziałem się że ten tablet nie ma modemu gsm.... wow, kto to wymyślił...)
netbook samsung n120 za:
- praca na baterii do 8 godzin. jak dla mnie porównywalne z tabletem.
- windows xp. w sensie - normalny os a nie dotyko-cudaczne-androido-coś.
- fizyczna klawiatura - w tym konkretnym modelu prawie pełnowymiarowa, bo n120 ma wymiar netbooka 12''
- wydajność do normalnej pracy/internetu - super. nic nie tnie, działa przeglądarka, flashe, office, prezentacje, filmy z tego oglądam na tv, a wszystko to z avastem działającym w tle.
- dysk. 160 gb. niech sie tablety schowają.
- czytnik kart SD.
- cena. mieści się w budżecie. nie potrzebujesz do niego akcesoriów.
netbook samsung N120 przeciw:
- wyświetlacz. 10.1'' ale tylko 1024x600. niektóre aplikacje dziwnie wyglądają, mogą nie mieścić się na ekranie.
- wydajność 3d. ssie. nie pograsz w nic poza saperem.
- duża ładowarka.
- nie ma wbudowanego modemu (nie było to standardem jak go kupowałem, używam modemu na usb, teraz to już norma brałbym taki z wbudowanym modemem)
w tej konkurencji dla mnie nie ma wygranych. dlatego dom opuszczam zawsze z dwoma urządzeniami i tabletem i netbookiem. nawet tego posta piszę z netbooka, tablet leży obok.
czego używam częściej ?? netbooka.
Co do lądowania w szufladzie, to akurat będzie tak, że produkt za dwa kafle wyląduje w szufladzie.
Wydaje mi sie ze zmienisz podejscie, jak zaczniesz uzywac tabletu. Nawet ja docenilem tablet ( a 90% czasu nosze ze soba x220t ) i zaluje, ze posiadam taki a nie inny ( eee pad transformer 101 - 16:9 ekran, android...). Czesto zdaza mi sie nosic obydwa urzadzenia, bo jednak latwiej wyciagnac transformera w tramwaju zeby przeczytac sobie gazete / newsy / ksiazke niz laptopa. Czasem nawet w domu jest wygodniej - sterowanie VLC odpalonym na PC z poziomu tabletu, czytanie/ogladanie w lozku czy w innym miejscu gdzie laptopa niekoniecznie chce brac ( :P ). Brakuje mi jednoczesnie tego co mialem okazje pomacac w lenovo thinkpad tablet - zupelnie inna ergonomia obslugi i wprowadzania danych. Ekran 16:10...
Jezeli masz od kogo pozyczyc tablet, na tydzien, zeby sobie przetestowac, zobaczyc do czego w rzeczywistosci Ci sie przyda, to byloby to chyba najlepsze rozwiazanie. W sklepie oczywiscie mozna zobaczyc wiele, ale pewnych rzeczy, jak ergonomia na dluzsza mete, ciezko ocenic.
Android - dla mnie zuo. Gogle wie o nas prawie wszystko, jak masz tablet z androidem to wszystko. Automatyczny upload zdjec, dziesiatki opcji laczacych z google+, etc. Ale z 2 strony, wyboru wielkeigo nie ma - moze lepiej poczekac na zabawki z win 8?
iPad - o ile nie cierpie wszystkiego spod znaku zgnilego jablka, to uwazam ze jest to sensowne rozwiazanie, szczegolnie dla osoby ktora nie chce sie bawic z systemem, choc moze nie do konca warte swej ceny ( jednak za jabluszko placimy )
A nie lepiej połączyć wygodę w pisaniu na laptopie z mobilnością tabletu i poszukać Asusa Transformera ze stacją dokującą?
Ekran 16:9 w transformerze to zuo. Ja rozumiem ze filmy, ale na tablecie ejdnak glownie sie czyta...
Stacje dokujace sa dostepne do wiekszosci dobrych tabletow.
Koledzy, nie demonizujcie :)
samsung galaxy tab 10.1 przeciw:
- android - dla mnie porażka nie system. przynajmniej flash działa (ipady nie obsługują), filmy nie wszystkie. zalezy od kodeka. TEŻ potrzebujesz antywirusa - polecam darmowego avasta.
Nie wiem, do czego potrzebny jest antywirus na Androidzie, skoro na systemy te praktycznie nie ma tradycyjnych wirusów. Jest problem malware'u w Markecie, którego antywirus raczej nie rozwiąże, prędzej zdrowy rozsądek.
Ekran 16:9 w transformerze to zuo. Ja rozumiem ze filmy, ale na tablecie ejdnak glownie sie czyta...
Oj tam, oj tam. Czytam na Tabie 8.9, oczywiście PDF wyświetla się bez rewelacji, ale EPUB czyta się bardzo wygodnie.
Ja również bym tak definitywnie nie przekreślał srajpada. Oczywiście urządzenie ma jakieś tam wady (bo co ich nie ma), ale ze wszystkich tabletów, które miałem w ręku, iPada używało mi się najprzyjemniej. Sam nie mam, ale szykuję się do zakupu, czekam na dogodny moment... Mam za to iPhone'a, a iPad to taki większy iPhone w gruncie rzeczy. Jeżeli jedynie sposób przenoszenia danych Cię do tego sprzętu zniechęca (bo sam zauważyłeś, że cena nie jest jakaś kosmiczna w porównaniu do innych przyzwoitych tabletów) już, to wiedz, że iTunes nie jest jedynym sposobem. Są aplikacje, które umożliwiają wsadzanie i wyjmowanie plików z/do urządzenia przez kabel/BT/WiFi nawet z poziomu przeglądarki internetowej. Jedynie nie da się w ten sposób muzyki wrzucić do biblioteki, ani z niej wyciągnąć, co tez ma swoje wady i zalety. Nie możesz np. kumplowi dać tak po prostu mp3ki, ale za to w moim przypadku korzystanie z iTunes sprawiło, że pierwszy raz od bardzo dawna mam porządek w muzyce i filmach. Kupuję płytę, pierwsze co robię, to wkładam ją do napędu. Automatycznie uruchamia się iTunes, jedno kliknięcie, wszystko mi się zrzuca do mp3, pobierają tytuły, okładka, umieszcza się elegancko w bibliotece, w odpowiednim katalogu. Drugie kliknięcie i mam to w telefonie/tablecie. Nie taki iTunes straszny, jak go malują.
Są aplikacje (darmowe) które przekształcają japko w pendrive'a - że możesz przenosić rzeczy na nim jak na dysku normalnym. Nie da się tego co prawda chyba jakoś przeglądać z poziomu tabletu, ale można spokojnie coś tam magazynować. Po podpięciu do kompa widzisz go jako normalny dysk wymienny. Mam na iphonie takie coś, więc nie sądzę żeby na ipada nie było.
A wrzucać można w dowolny sposób w sumie - za poprzednikiem. iTunsa można spokojnie ominąć - choć po przyzwyczajeniu to okazuje się, że to nie jest wcale taki zły program.
Michał Jędrak
25-03-2012, 01:48
No właśnie wszyscy, którzy nie maja iPada popełniają ten sam błąd (ja też go popełniałem). Mianowicie wydaje się, że tablet to przenoszenie danych, to kopiowanie plików, to foldery i karty SD. Takie pecetowe myślenie i jakże mylne.
Tablet to natychmiastowy dostęp do informacji typowych i nietypowych. Tablet ma być stabilny i niezawodny po to, żebyśmy nie stracili kontaktu ze swoimi danymi (poczta, notatki itd.) właśnie wtedy, gdy jesteśmy poza domem i ich potrzebujemy.
Właśnie to co sam krytykowałem kiedyś na każdym kroku w produktach Appla (czyli hermetyczność, kontrola nad każdym aspektem przesyłu danych, brak możliwości 'kombinowania' przy sofcie i sprzęcie) okazało się największą zaletą iPada. Sprzęt jest dopracowany w każdym milimetrze, mega stabilny i mega wydajny. Działa ZAWSZE i się go nie restartuje. Właśnie dlatego Apple się niby we wszystko wtrąca, aby mieć pewność, że dana funkcja działa w 100%.
No ale największą zaletę zostawiam na koniec: APLIKACJE
Gdy tylko jakaś firma wchodzi na rynek, to wypuszcza aplikację na iPada a potem mijają miesiące i pojawia się na Androida. Chcesz prenumerować jakieś czasopismo, to większość jest na iPada, chcesz jakiś najnowszy program to wychodzi on najpierw na iPada lub tylko na iPada itd... Jest tych aplikacji już chyba ponad pół miliona i wszystko testowane przez Apple, bez wirusów i stabilne (choć zdarzają się jakieś wpadki). Użytkownik nie może ot tak sobie sklecić programiku i go wrzucić do sieci, jeśli wcześniej Apple go nie przetestuje. Dla nastolatka to wada, ale jak ktoś szuka poważnych zastosowań, to jest to mega ważne.
Jednak dopóki nie pobawisz się dłużej niż pół godziny to nie złapiesz klimatu. Ilekroć ja pokazuję iPada to początkowo jest takie lekkie 'zlanie tematu' ale potem trzeba wycierać ślinę z ekranu bo ludzie siedzą nad sprzętem z opadniętą szczęką.
Co do pisania na tablecie, to proponuję przynajmniej przymierzyć się do pisania na iPadzie w jakimkolwiek salonie. Będzie porównanie zanim nabędziesz coś innego. Jeżeli mniej więcej kojarzysz moje teksty, a jak nie - można zajrzeć do historii, to zauważysz, że wcale mało nie piszę na forum. A od miesięcy już korzystam głównie z iPada do tego celu. Wątki obróbkowe oczywiście wklepuję z Maka. Ale to właśnie klawiatura na ekranie iPada 10 cali jest tym, co pozwoliło mi praktycznie wyeliminować z codziennego użytku stacjonarny komputer. Oczywiście aktualny tekst również powstaje w ten sposób. W łóżeczku, po ciemku, po cichutku bo klawiatura ekranowa nie wydaje odgłosu przecież. Tablet się praktycznie nie grzeje, nie zaszkodzi mu rozlany napój, wiele razy swój traktowałem jak książkę czy zeszyt, rzucając po prostu na łóżko. Lubię sobie pooglądać coś w wannie, czy nie przerywając rozmowy gg lub innej czynności udać się z nim do toalety, kuchni, czy gdzie potrzebuję. Ważne, że w odróżnieniu od netbooka nie potrzebuje płaskiej powierzchni tak bardzo. Jest to jednak jednocześnie minus, gdyż ciężko go bez dodatkowych akcesoriów, ustawić pod kątem w dowolnym miejscu. Tablet z dobrze zrealizowaną klawiaturą, nie jest wcale zły we wprowadzaniu tekstów. Nawet z polskimi znakami. Gorzej z różnymi fikuśnymi symbolami.
Minusy tabletu to przede wszystkim pewna zmiana przywyczajeń, że nie wszystko działa tak jak na laptopie. Pewne ograniczenia co do korzystania z urządzeń zewnętrznych oraz wielowątkowość bez myszki i okien, co oznacza brak drag & drop i paru innych rzeczy ułatwiających pracę w systemach okienkowych. Nie wiem jak w androidzie, ale na iOS nie bardzo istnieje coś takiego jak współpraca pomiędzy programami. Każdy jest zamknięty w swojej przestrzeni danych i pamięci. Zatem komunikacja bywa... średnia. W tym wypadku właściciele iPada zdani są bardziej na Apple, co ta firma udostępni sama z siebie. Na szczęście sporo rzeczy jest w systemie od razu, a część bardziej zaawansowanych, ale też wygodnych, można dokupić. Plusem jest separacja aplikacji i praktycznie bezproblemowa praca całego systemu i ubijanie wątków kiedy tylko chcemy. Często świetne ekrany stosowane w tabletach bardzo uprzyjemniają pracę zarówno ze zdjęciami, filmami, jak i czytanie PDFów na przykład lub po prostu surfowanie po sieci.
Netbook ma jedną zaletę - da się na nim postawić normalny okienkowy system, do którego już jesteśmy przyzwyczajeni, mamy wykupione aplikacje itd. Chociaż nie zawsze jest tak pięknie. Wydajność nie ta, komfort pracy średni, możliwości konfiguracji ograniczone. Zaleta ogromna to normalna praca z systemem plików i komunikacją ze światem zewnętrznym oraz obsługa niezliczonej ilości formatów. Wada to często nędzne ekrany, wykonanie, materiały. Plus to elastyczna obsługa sieci i różnych dziwnych protokołów transmisji danych.
Ja polecam tablet bez klawiatury zewnętrznej. Jeżeli w ogóle rozważasz użycie klawiatury zewnętrznej tablet traci sens, bo robią nam się z tego dwa urządzenia.
Jest tylko mały problem cenowy chyba, bo możliwe, że sensowny tablet się w budżecie po prostu nie zmieści.
No dobra, rozpisałem się... Ale tak miło się pisze na tej klawiaturce iPadowej... ;)
PS. Chwilę dosłownie trzymałem w łapkach Samsunga Galaxy któregoś i o ile do sieci może być nawet lepszy, ze względu na flash, o tyle do pisania chyba był dużo gorszy. Warto więc wyważyć różne za i przeciw w konkretnych produktach nawet. Część tabletów chyba ma wbudowaną podstawkę, więc jeden minus odpada. Inne oferują jeszcze coś itd.
PPS. Warto dowiedzieć się, czy i jakie aplikacje do komunikacji z innymi są dostępne na tablecie. Na przykład długo nie było sensownego klienta GG na iPada. Jeżeli ktoś korzysta z komunikatorów, poczty, wideokonferencji - lepiej wiedzieć co i jak. Na przykład domyślna poczta na iPadzie nie ma funkcji antyspamowej. Nie ma także wielu innych rozwiązań będących standardem na okienkach. Dodatkowo pojawia się pytanie co z synchronizacją różnych treści z komunikatorów, poczty. Mało się o tym mówi, a potem są przykre niespodzianki.
Aha, jeszcze jedna fajna cecha odróżniająca trochę tablet od netbooka. Łatwiej go zabrać, to wiadomo, ale bywa to szalenie przydatne w dość częstej sytuacji, kiedy potrzebujemy spojrzeć na mapę, mieć przy sobie rozkład jazdy, zdjęcia, notatki, mejle. Wszystko da się na netbooku, ale tablet jest cieńszy, więc lepiej się tu sprawdza. Również czytanie w środkach komunikacji jest wygodniejsze, gdyż netbook kompletnie do tego się nie nadaje. Wbrew pozorom dugość pracy na baterii jest baaaaardzo istotna. Nawet w domu. Kable są wkurzające i kropka. Przekonasz się gdy już coś zakupisz.
Aha, świetny do kuchni! Podczas gotowania można obejrzeć coś, siedzieć na komunikatorze i odpisywać brudnymi paluchami. Znika bezwzględne wymaganie dbałości o czyste środowisko pracy. Jakaś tania folia na ekran - zniszczy się, to się zmieni i tyle.
RobertMiernik
25-03-2012, 03:23
Dodam tylko, że w Andku można kopiować, wycinać, przenosić między aplikacjami co tylko chcesz, owszem ciut trudniejsze niż w przypadku złapania myszorem, ale bez większego problemu się da.
Dodatkowo klawiatury możesz sobie zmieniać na setki opcji, więc zawsze możesz znaleźć coś dla siebie. Wydaje mi się, że nic lepszego nie znajdziesz i szczerze polecam.
Dodam tylko, że w Andku można kopiować, wycinać, przenosić między aplikacjami co tylko chcesz, owszem ciut trudniejsze niż w przypadku złapania myszorem, ale bez większego problemu się da.
Tak, tak. Oczywiście schowek także funkcjonuje na iOS. Natomiast nie zrobimy operacji przeciągnięcia pliku, czy dokumentu, tak by go otworzyć wybranym programem. Nie ma też możliwości ustawienia kursora myszy nad jakimś obiektem i odczytania linijki pomocy, czy dodatkowych informacji. Bo myszy brak (no chyba że ktoś dokupi). Nie obejrzymy okienek trzech programów jednocześnie itd. Większość z tych rzeczy jest zrealizowana w inny sposób, ale właśnie tutaj przerzucono ciężar na aplikacje i to więcej od nich zależy niż od samego systemu, który stara się być niemal niewidoczny.
PS. Aha, nie wiem na ile multi-touch jest standardem, ale to świetnie funkcjonuje w bardzo wielu sytuacjach. Między innymi pomaga sprawnie pisać na klawiaturze ekranowej chyba.
Panowie, chyba nie do końca się rozumiemy. Nie potrzebuję rozwiązania, które będę miał przez 90% czasu przy sobie. To będzie te kilka % czasu, kiedy ruszam na drugi koniec Europy, a wiem, że czekanie na przesiadkę na terminalu potrafi zabić.
Pewnie sobie myślicie, że każdy tak mówi, a potem nie może wypuścić z rąk. Na początku pewnie tak będzie, ale potem i tak szuflada do czasu aż będzie potrzebny, czyli dwa, trzy razy w roku.
Raczej nie rozważam tabletu z zewnętrzną klawiaturą. Po co mi tablet, który z zewnętrzną klawiaturą będzie w zasadzie netbookiem.
No nic dziękuję pięknie za porady, jak się uporam z niedoczasem to się przejdę po sklepach i zobaczę co i jak.
Kumpel ma tablet i kompletnie nie używa chyba. Zabiegany zalatany, mniej w domu, a i tak gra online na stacjonarnym, więc po co? Ja natomiast spędzając więcej czasu w chałupie, widzę zalety przenośnego komputerka i rzeczywiście jest wygodniejszy, by na nim coś zrobić, a nie sięgać nawet po laptopa. Do przeglądania sieci jest o wiele fajniejszy, a jak inaczej czytać nikoniarze.pl? ;)
Tylko ponowię kwestię ceny. Może okazać się, że nic w rozsądnej cenie nie znajdziesz, skoro to ma być tylko urządzenie użyte kilka razy w roku. Wówczas można się przemęczyć z czymś mniej finezyjnym - z jakimś netbookiem. Przynajmniej kasa nie pójdzie na dodatkowe aplikacje i akcesoria. I używać łatwiej od święta. Jeżeli jednak lubisz też czytać książki, to warto sensowny tablet kupić bez dwoch zdań.
Jeżeli jednak lubisz też czytać książki, to warto sensowny tablet kupić bez dwoch zdań.
Nie zgodze sie. Jak lubisz czytac ksiazki i lubisz swoje oczy, to ebook reader. :P Swiecace ekrany tabletow po prostu predzej czy pozniej mecza oczy.
Nie zgodze sie tez ze dock czy nawet zewnetrzna klawiatura to kiepski pomysl - nie wazy to duzo, latwo wrzucic do torby ( w przypadku wiekszego bagazu prawie sie tego nie zauwazy ), a zwieksza komfort i szybkosc pisania. Np w pociagu, czy siedzac wieczorem w hotelu wygodniej jest wyciagnac sobie docka i napisac cos normalnie. Moze to kwestia tej klawiatury ktorej teraz uzywam na Androidzie, ale wklepywanie znakow specjalnych w roznych kombinacjach po prostu meczy.
Jezeli ma to byc sprzet na prawde uzyty raz na rok, to nie kupuj nic tylko znajdz znajomego ktory Ci pozyczy. Strata kasy i potencjalu urzadzenia, jezeli ma lezec w szufladzie. Ciagle, mimo Twoich zapewnien, uwazam ze jak bys zaczal uzywac tableta, to jednak znalazlyby sie zastosowania poza-szufladowe. Szczegolnie jezeli dokupisz pewne aplikacje, ulatwiajace prace, psianie na okreslonych forach, etc.
Oj tam, oj tam. Czytam na Tabie 8.9, oczywiście PDF wyświetla się bez rewelacji, ale EPUB czyta się bardzo wygodnie.
Ale 8.9 to nie ten rozmiar co 10.1. Dla mnie transformer bez docka jest przy dlugi, przez to niewygodny w trzymaniu ( inaczej rozlozony ciezar, jakies dziwne proporcje ). Po tym jak mialem okazje porownac z lenovo thinkpad tablet, uwazam ze to calkiem spora roznica.
Ja nie widzę problemu w wydaniu kasy na coś co będzie miało bardzo wąskie specjalistyczne zadanie. Na GPSa Garmina 60 CSx, też wydałem kupę kasy, choć i tak udało się za połowę ceny kupić w USA. Używam go kilkanaście, może kilkadziesiąt razy w roku, większość czasu spędza w szufladzie, przecież nie będę jeździł do pracy z GPSem. ;)
Co do książek, to i tak najprawdopodobniej kupię Kindle, szwagier wymienia na nowszy model, to ja pewnie łyknę od niego ten starszy. Niestety nie mogę czytać z ekranu z podświetlaniem. Tablet do czytania książek odpada. Zresztą w podróży i tak preferuję audiobooki.
Mam kilku znajomych z japkami muszę ich zmolestować, żeby pokazali. ;)
mateo912
25-03-2012, 12:12
Ja nie widzę problemu w wydaniu kasy na coś co będzie miało bardzo wąskie specjalistyczne zadanie. Na GPSa Garmina 60 CSx, też wydałem kupę kasy, choć i tak udało się za połowę ceny kupić w USA. Używam go kilkanaście, może kilkadziesiąt razy w roku, większość czasu spędza w szufladzie, przecież nie będę jeździł do pracy z GPSem. ;)
Co do książek, to i tak najprawdopodobniej kupię Kindle, szwagier wymienia na nowszy model, to ja pewnie łyknę od niego ten starszy. Niestety nie mogę czytać z ekranu z podświetlaniem. Tablet do czytania książek odpada. Zresztą w podróży i tak preferuję audiobooki.
Mam kilku znajomych z japkami muszę ich zmolestować, żeby pokazali. ;)
Pisałem CI już wcześniej że nie ma problemu ;) trzeba się kiedyś po prostu zgadać i sobie pomacasz ;)
Dzięki Mateusz, się uśmiechnę, jak kumpel z roboty nie wypali. Z nim nie muszę się ustawiać. ;)
mateo912
25-03-2012, 12:18
Dzięki Mateusz, się uśmiechnę, jak kumpel z roboty nie wypali. Z nim nie muszę się ustawiać. ;)
Zawsze jeszcze Ci drugi Tomek zostaje ;)
A właśnie jak się mają tanie tablety w stosunku do tych z górnej półki? Jakies Asusy, Acery czy inna chińszczyzna. Jeżeli to ma zainstalowany normalny system (np. Android), to chyba funkcjonalnie nie powinno być wysokiej różnicy. Różnica pewnie będzie w jakości wykonania, parametrach, ale funcjonalnie powinno to być to samo co taki Samsung z Androidem. Czy jednak funkcjonalność jest uzależniona od platformy sprzętowej?
mateo912
25-03-2012, 12:31
A właśnie jak się mają tanie tablety w stosunku do tych z górnej półki? Jakies Asusy, Acery czy inna chińszczyzna. Jeżeli to ma zainstalowany normalny system (np. Android), to chyba funkcjonalnie nie powinno być wysokiej różnicy. Różnica pewnie będzie w jakości wykonania, parametrach, ale funcjonalnie powinno to być to samo co taki Samsung z Androidem. Czy jednak funkcjonalność jest uzależniona od platformy sprzętowej?
Różnica będzie taka jak vista na kompie ~2 letnim a 5-6 letnim. działać będzie działać ale "kultura pracy" będzie zupełnie inna ;)
no i oczywiście jakość wykonania, ekran itp.
Czy jednak funkcjonalność jest uzależniona od platformy sprzętowej?
Jest. W jakim stopniu, moznaby napisac dluugi referat, a ja sie specjalista nie czuje. Wazne rzeczy to np filmy w duzej rozdzielczosci, dzialanie pewnych kodekow. Inna obsluga urzadzen I/O, inne mozliwosci podlaczenia zewnetrznych zrodel danych. Wiekszosc podstawowych funkcji, bedzie jednak dzialac podobnie. Jak jednak napisal wyzej mateo912, "kultura pracy" czesto jest nie do porownania.
Pod wpływem tego wątku zacząłem się dzisiaj rozglądać za iPadem2 po Allegro, tak więc podepnę się pod wątek. :-) I tak się zastanawiam. Brać z 3G, czy nie? Tablet będzie raczej w domu używany, czasem w podróży, w samochodzie, żeby dziecku bajkę/film puścić, na jakichś wyjazdach wakacyjnych, weekendowych (generalnie poza domem kilka razy w roku). W domu i w pracy mam WiFi. Pytanie. Czy jeżeli mam w urządzeniu modem 3G, to mogę tam wsadzić po prostu kartę pre-paidową, jakiegoś Playa i korzystać z internetu? W iPhonie mam duży pakiet internetowy w abo i tak średnio widzę sens utrzymywać drugi abonament, nawet jeżeli byłby to sam internet dla iPada tylko po to, żeby tego używać sporadycznie. Jak już, to większy sens widzę w kupieniu pre-paida i doładowaniu go np. przed wyjazdem. Tylko jeżeli takich pre-paidów nie można używać, to kupowanie urządzenia z modemem mija się z celem. Poza tym, mając internet w telefonie, to jeżeli już musiałbym skorzystać netu w iPadzie poza domem/pracą, to zawsze mogę go udostępnić z telefonu (telefon i tak zawsze mam ze sobą). Tak sobie myślę... Pytam Was, jak to u Was praktyce wygląda. Na chwilę obecną skłaniam się ku wersji bez 3G. Ale wolałbym uniknąć plucia sobie w brodę za pół roku, na zasadzie "K****wa, a mogłem wziąć z 3G". Bo generalnie jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że mając tablet, korzystanie z sieci w telefonie spadnie, częściej będę sięgał po większy ekran. Chociaż net w telefonie i tak będę musiał zostawić i to na całkiem wysokim pułapie. To jest jednak wygodne nie musieć się przejmować wykorzystaniem dostępnego transferu. Tablet nie zawsze będę miał ze sobą - to będzie urządzenie raczej do korzystania w domu, mimo wszystko, gdzie mam ten net przez WiFi.
Udostepnienie netu z telefonu do tabletu brzmi chyba najsensowniej, szczegolnie jezeli masz spory pakiet na telefonie. Problemem moze byc zuzycie baterii w telefonie.
Pod wpływem tego wątku zacząłem się dzisiaj rozglądać za iPadem2 po Allegro, tak więc podepnę się pod wątek. :-) I tak się zastanawiam. Brać z 3G, czy nie? Tablet będzie raczej w domu używany, czasem w podróży, w samochodzie, żeby dziecku bajkę/film puścić, na jakichś wyjazdach wakacyjnych, weekendowych (generalnie poza domem kilka razy w roku). W domu i w pracy mam WiFi. Pytanie. Czy jeżeli mam w urządzeniu modem 3G, to mogę tam wsadzić po prostu kartę pre-paidową, jakiegoś Playa i korzystać z internetu? W iPhonie mam duży pakiet internetowy w abo i tak średnio widzę sens utrzymywać drugi abonament, nawet jeżeli byłby to sam internet dla iPada tylko po to, żeby tego używać sporadycznie. Jak już, to większy sens widzę w kupieniu pre-paida i doładowaniu go np. przed wyjazdem. Tylko jeżeli takich pre-paidów nie można używać, to kupowanie urządzenia z modemem mija się z celem. Poza tym, mając internet w telefonie, to jeżeli już musiałbym skorzystać netu w iPadzie poza domem/pracą, to zawsze mogę go udostępnić z telefonu (telefon i tak zawsze mam ze sobą). Tak sobie myślę... Pytam Was, jak to u Was praktyce wygląda. Na chwilę obecną skłaniam się ku wersji bez 3G. Ale wolałbym uniknąć plucia sobie w brodę za pół roku, na zasadzie "K****wa, a mogłem wziąć z 3G". Bo generalnie jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że mając tablet, korzystanie z sieci w telefonie spadnie, częściej będę sięgał po większy ekran. Chociaż net w telefonie i tak będę musiał zostawić i to na całkiem wysokim pułapie. To jest jednak wygodne nie musieć się przejmować wykorzystaniem dostępnego transferu. Tablet nie zawsze będę miał ze sobą - to będzie urządzenie raczej do korzystania w domu, mimo wszystko, gdzie mam ten net przez WiFi.
Tam niżej - akapit "Jakiego ipada kupić" :
http://www.kominek.tv/2011/09/dlaczego-warto-kupic-ipad-2/
w ogóle fajnie się go czyta ;)
A ja mam takie pytanko, czy tablet nada się do zgrywania zdjęć z kart na zleceniu ? i czy nie będzie problemów z ipad-em przy zgrywaniu ich z tabletu na PC ?
Wybaczcie ale nie znam się za bardzo na tym a zastanawiam się nad takim wykorzystaniem tabletu ;)
Do zgrywania zdjęć to lepiej kupić używanego netbooka za 400-500zł...
Co to znaczy zgrywaniem zdjec na tablet? Jezeli chodzi o pamiec wewnetrzna tabletu, to jak dla mnie w wiekszosci przypadkow jest zbyt mala ( 64GB jeszce sie broni, az do momentu kiedy ktos nie zacznie robic slubow d800 bez kompresji rawow )
Zgranie zdjec na tablet - ok. Zgranie spowrotem na komputer - zalezy od tabletu. Sa aplikacje udostepniajace taka opcje na niektore tablety ( jak wspomniany app na ipadła ).
Zgrywanie zdjec karta - tablet - dysk przenosny, zazwyczaj jest mozliwe, aczkolwiek nie mozna oczekiwac super hiper predkosci. Mozliwosc przegladania zdjec na tablecie w trakcie zgrywania jest jednak zaleta.
RobertMiernik
25-03-2012, 14:27
Na Sonym działa bez problemu, kabelkiem USB czytnik kart CF, potem przeglądanie, kopiowanie, przenoszenie na PC, co tylko chcesz, no i całkiem fajny ekran 9''
Na transformerze tf 101 niebardzo. :P
przem426
25-03-2012, 16:12
[...] Pytanie. Czy jeżeli mam w urządzeniu modem 3G, to mogę tam wsadzić po prostu kartę pre-paidową, jakiegoś Playa i korzystać z internetu?[...]
można.
bierz z modemem gsm. przed wyjazdem kupujesz starter internetowy w dowolnej sieci, ładujesz 50 zł i masz praktycznie nieograniczony internet.
Ponieważ mam wersję bez 3G, to napiszę kiedy mi brakuje: Na działce. I w samochodzie jadąc jako pasażer. W pociągu też mógłby nie być głupi, ale jeżeli sobie wcześniej przygotować lekturę, czy filmy to jest ok. Na mieście raczej zbędny.
Dlatego tak się zastanawiam nad 3G. Jak już będę bardzo potrzebował dostępu do sieci w terenie, mam w zanadrzu telefon z możliwością dzielenia łącza. A to będą naprawdę sporadyczne sytuacje.
Taka ciekawostka. Tam, gdzie zazwyczaj jeździmy na wakacje, sensowny sygnał HSDPA jest dosłownie w jednym miejscu gdzieś w rogu domu. Dotychczas kładłem tam telefon, podłączałem ładowarkę, udostępniałem łącze i z laptopa mogłem swobodnie korzystać w całym prawie domku. A tak, to musiałbym siedzieć skitrany w kącie.
Pytanie. Czy jeżeli mam w urządzeniu modem 3G, to mogę tam wsadzić po prostu kartę pre-paidową, jakiegoś Playa i korzystać z internetu? W iPhonie mam duży pakiet internetowy w abo i tak średnio widzę sens utrzymywać drugi abonament, nawet jeżeli byłby to sam internet dla iPada tylko po to, żeby tego używać sporadycznie. Jak już, to większy sens widzę w kupieniu pre-paida i doładowaniu go np. przed wyjazdem. Tylko jeżeli takich pre-paidów nie można używać, to kupowanie urządzenia z modemem mija się z celem. Poza tym, mając internet w telefonie, to jeżeli już musiałbym skorzystać netu w iPadzie poza domem/pracą, to zawsze mogę go udostępnić z telefonu (telefon i tak zawsze mam ze sobą). Tak sobie myślę... Pytam Was, jak to u Was praktyce wygląda.
Rozważ jeszcze opcję darmowego netu z Aero2 (http://aero2.pl/bdi.html). Jako, że jest darmowy (no, 20 zł kaucji za kartę), to jest dosyć wolny i ma ograniczony zasięg (mapy na stronie), ale jednak jest. Zapakowałem do tabletu kartę, potestowałem - da się ściągać maile, przeglądać forum, nawet youtube bez przerw uciągnie. Ale tak naprawdę potem okazało się, że tablet i tak ciągle jest w zasięgu jakiegoś wifi ;)
sokrates
26-03-2012, 19:38
Dodam tylko, że w Andku można kopiować, wycinać, przenosić między aplikacjami co tylko chcesz, owszem ciut trudniejsze niż w przypadku złapania myszorem, ale bez większego problemu się da.
Dodatkowo klawiatury możesz sobie zmieniać na setki opcji, więc zawsze możesz znaleźć coś dla siebie. Wydaje mi się, że nic lepszego nie znajdziesz i szczerze polecam.
to ja dodam coś od siebie. Używam tablet 7" Ainol Novo7 Advanced z androidem 4 ICS - ma ekran pojemnościowy, dość średnio się na tym pisze (ale o milion % lepiej niż na dowolnym smartfonie), ale można podłączyć myszkę USB i klawiaturę.
Moja zwykła bezprzewodowa myszka logitecha śmiga aż miło, i wtedy naprawdę wygodnie używa się tabletu, zaznacza, kopiuje/wycina tekst itp itd.
Jednak dla lepszego komfortu polecam kupić coś z większą rozdzielczością i/lub większym ekranem - np. 8"
Jezeli mialbym polecac tablet, to pewnie bylby to Lenovo ThonkPad Tablet, ale jest to propozycja sporo przekracajaca budzet i zapewne oferujaca duzo rzeczy ktore beda zbedne.
Można prosić o parę zdań opinii o tych "zbędnych" rzeczach w TP Tablet?
http://www.ibood.com/pl/pl/
Np pen input - dla przedstawionego tutaj zastosowania bedzie calkowicie zbedne. Dla mnie super sprawa do notatek, mimo ze nie sprawuje sie wybitnie.
TP tablet mialem okazje pomacac tylko kilka razy, ale od poczatku ma sie wrazenie ze to raczej troche "powazniejsze" urzadzenie do pracy. Spory zestaw aplikacji wrzucony przez lenovo ( przynajmniej w tym co ma znajomy - przywiezionym z USA ), spora ilosc portow. Jest ciezki i ma sredni czas pracy na baterii, to z wad. :)
Właśnie testuję pisanie z iPada. Faktycznie pisze się nieźle, no moze trochę spowalnia pisanie, stosowanie polskich znaków, ale w sumie nie jest źle. Jedynie spacja jest nieco za wysoko żebym w nią odruchowo trafiał kciukami. Podejrzewam jednak, że to kwestia przyzwyczajenia. Poza tym obsługa bardzo intuicyjna, ale to chyba zaleta wszystkich japkowych systemów.
Netbook odpada bo te komputery to z zasady badziewia na procesorze zwykle nieogarniającym nawet WinXP i Firefoxem z 5 otwartymi zakładkami. Pakowanie się w taki sprzęt to moim zdaniem strata kasy bo komfort używania jest raczej marny.
Tablety są spoko. Mam na codzień iPada i mimo, że nie znoszę Apple i tej ich chorej filozofii zamkniętego systemu, braku normalnego usb czy cytnika (trzeba kupić kostke lol) to da się jednak z nim żyć a czytanie, przeglądanie internetu i pisanie wychodzi na nim naprawdę dobrze. Komputera jednak nigdy nie zastąpi.
Właśnie testuję pisanie z iPada. Faktycznie pisze się nieźle, no moze trochę spowalnia pisanie, stosowanie polskich znaków, ale w sumie nie jest źle.
Niech Pan, trzymając palec na klawiszu, lekko poruszy do góry. Polski znak diakrytyczny pojawi się od razu.
To już wiem, ale przyzwyczajony jestem do naciskania ALT i klawisza literowego. Sposób wklepywania pliterek w iPadzie wymaga zmiany przyzwyczajenia, a to jak wiadomo wymaga z kolei czasu.
Natomiast to co jest złe, to edycja już wpisanego tekstu, próba trafienia kursorem w dane miejsce zabiera tyle czasu, że łatwiej jest cały wyraz od nowa napisać, niż wymienić jedną tylko literę.
Z tym akurat nic nie zrobisz i edycja tekstu w Apple jest daleko za tym co oferowała Nokia w edytowaniu notatek jeszcze przed Symbianem. Tutaj nie da się jakoś intuicyjnie operować tym kursorem. trzeba wymazywać całe wyrazy jak się zrobi literówkę.
mateo912
27-03-2012, 11:09
To już wiem, ale przyzwyczajony jestem do naciskania ALT i klawisza literowego. Sposób wklepywania pliterek w iPadzie wymaga zmiany przyzwyczajenia, a to jak wiadomo wymaga z kolei czasu.
Natomiast to co jest złe, to edycja już wpisanego tekstu, próba trafienia kursorem w dane miejsce zabiera tyle czasu, że łatwiej jest cały wyraz od nowa napisać, niż wymienić jedną tylko literę.
Tomku jak chcesz jedna literę w wyraźnie zmienić to przytrzymujesz palec na ekranie i przesuwasz:)
Co do polskich znaków to słownik często sam poprawia.
Marcin Jakubowski
27-03-2012, 11:22
Tomku jak chcesz jedna literę w wyraźnie zmienić to przytrzymujesz palec na ekranie i przesuwasz:)
Co do polskich znaków to słownik często sam poprawia.
Potwierdzam,
Podmiana pojedynczych literek opisaną powyżej metodą jest prosta, latwo się jej nauczyć. Wystarczy przytrzymać palec na ekranie i jak pojawi się lupka to mozna zobaczyć niebieski kursor. Następnie , nawet w przypadku długich wyrazów, wystarczy nie odrywajac opuszka palca "masować" ekran aby ustawić kursor tam gdzie się chce. Natomiast auokorekta jest tak wkur..., że ją całkowicie wyłaczyłem.
Co do polskich znaków to słownik często sam poprawia.
Ja wyłączam wszystkie automaty poprawiające w trakcie pisania na etapie wstępnej konfiguracji. Może być z bykami, ale przynajmniej jest to co chciałem napisać. ;)
Natomiast tego, co zaprojektował, żeby w opcjach litery "z" ziet było pierwsze, to bym zabił. Ile tego ziet używa się w trakcie pisania.
Marcin Jakubowski
27-03-2012, 11:33
Ja wyłączam wszystkie automaty poprawiające w trakcie pisania na etapie wstępnej konfiguracji. Może być z bykami, ale przynajmniej jest to co chciałem napisać. ;)
Natomiast tego, co zaprojektował, żeby w opcjach litery "z" ziet było pierwsze, to bym zabił. Ile tego ziet używa się w trakcie pisania.
A to nie masz tak, że jak przytrzymasz "z" to po lewej masz ź a po prawej ż? Jedna i druga litera jest pierwsza;)
Poza tym gdy chcesz napisać polską literkę to nie przytrzymuj palca na klawiszu tylko przesuń go po nim od dołu do góry. W kazdym przypadku otrzymasz polską literkę. Tylko w przypadku gdy chcesz napisać "ź musisz przytrzymac "z" i wybrać tą literę z rozwijanego menu bo domyślne "przesuwanie" po klawiszu przypisane jest dla "ż"
Niech Pan, trzymając palec na klawiszu, lekko poruszy do góry. Polski znak diakrytyczny pojawi się od razu.W jajfonie też to działa? Albo coś źle robię albo nie działa...
Ja jestem z ipada bardzo zadowolony, odkąd go kupiłem laptopa nie miałem w rękach. Jest to mega wygodne, kiedy wstaniesz rano, pochylisz się w stronę szafki nocnej, weźmiesz ipada do ręki, wciśniesz 1 przycisk i sprzęt jest w ułamek sekundy gotowy do działania. Bez kabli, bez ciężaru, wszystko działa płynnie, szybko, bez problemów. Mój egzemplarz na 12h traci 1% baterii gdy jest wygaszony górnym przyciskiem, więc ładuję go raz na parę dni, ostatnio nawet przestawiłem się na wyłączanie go bo jak by nie patrzeć to jest komputer, wygaszony też działa, a szkoda żeby się zużywał jak go nie używam, dzięki temu że wyłącza i włącza się w kilka sekund to żaden problem żeby sobie odpoczywał kiedy może.
Polecam jasność ustawić poniżej połowy i włączyc mu automat. Jak będzie ciemno w pokoju to jeszcze bardziej się ściemni, a jak wyczuje ostre słońce to jasnośc pójdzie na maxa i wszystko widzisz. Pełen komfort i oszczędność zarazem. Jak bys non stop pracował na 100% jasności to żre baterię, ale wystarczy trochę go przygasić i czas pracy znacznie się wydłuża. Zresztą, jest tak jasny że praca nie w słońcu na 100% jasności staje się uciążliwa - bolą oczy bo ekran za mocno świeci. Przygaszony działa sporo więcej niż deklarowane 10h, a jak go będziesz używał do netu, gg, skypa, czasem jakiś film czy słuchanie muzy to gniazdka będzie potrzebował raz na parę dni, chyba że siedzisz na sprzęcie non stop, w co wątpie.
Mega wygodne jest w aucie podłączenie czegoś takiego z takim małym jajeczkiem, które się wkłada do zapalniczki, i które przez bluetooth odbiera z ipada dźwięk, i radiowo puszcza to na Twoim radiu samochodowym, poprostu genialne rozwiązanie w podróży - zakładasz to dziecku na zagłówek odpowiednim uchwytem (można kupić za grosze) a dźwięk leci na dobre głośniki w aucie. Oglądałem tak teledyski 1080p full hd i ZERO OPÓŹNIEŃ, dźwięk idzie błyskawicznie, więc nie rozjeżdża się z obrazem.
Jesteś na forum fotograficznym więc robisz zdjęcia. To jak wyświetla ipad fotki jest genialne, ta matryca choć to nie cud świata to w porównaniu ze zwykłymi TNkami a tym bardziej z 10calowymi matrycami netbooków wymiata. obraz jest genialny, ostry, nie przesycony i nie za bardzo kontrastowy, ale też nie blady. Kupiłem go żeby nie tachać laptopa do klienta jak jadę oddać zdjęcia, sprawdza się poprostu wyśmienicie. A i klient zadowolony jak może potrzymać jabłuszko :)
Ceny ipada 2 spadły na 1600-1700zł (wifi bez 3g) więc weź tysiaka wpłać na 1 wpłatę, reszte rozłóż na raty, nie będziesz żałował. Jeśli chodzi o pisanie to rzeczywiście nie jest za wygodne, choć pisze się bardzo szybko. Zawsze możesz kupić takie etui które ma klawiaturę podpinaną do ipada i piszesz na tym tak samo jak na netbooku, i szybko i wygodnie.
PS. Zawsze możesz się pokusić o ipada 3, 2100zł wersja wifi bez 3g. Ale on już jest tyci cięższy, a matryca ma żółty zafarb który jest dość dobrze widoczny, szczególnie jak przyłożyłem ipada 2 do 3 z tym samym zdjęciem - na ipad 2 miał dobry WB, na 3 był lekko żółty. Grzeje się też trochę, ale w granicach normy. Za to rozdzielczość większa i wydajność kosmiczna, podobno jest wydajniejszy od PS3 czy XBOXa 360.
Tak czy siak, nic lepszego do mobilnego użytku nie widzę, wczoraj sprzedałem laptopa bo był mi zbędny ;)
Marcin Jakubowski
27-03-2012, 12:38
Niestety "patent" z polskimi znakami dziala tylko na ipadzie.
OK, pisanie pliterek opanowałem, patent z przesuwaniem palcem i lupką też jest fajny. Mam teraz poziom odniesienia, obadam jeszcze Galaxy Taba i Sony S, a potem zakupy. ;)
Marcin Jakubowski
27-03-2012, 12:51
OK, pisanie pliterek opanowałem, patent z przesuwaniem palcem i lupką też jest fajny. Mam teraz poziom odniesienia, obadam jeszcze Galaxy Taba i Sony S, a potem zakupy. ;)
Jeżeli chodzio klawę to jest jeszcze jeden przydatny myk (szczególnie jak nie masz gdzie odłożyć pada a musisz cos napisać): połóż dwa palce na klawiaturze, przytrzymaj je na ekranie i rozsuń palce... Możesz pisac kciukami. Podobny efekt daje złapanie dolnego prawego klawisza i przesunięcie go w górę. Dodatkowo taką klawiaturę przy pomocy tego klawisza możesz przesówac góra-dół co czasami sie przydaje.
Tego przesuwania paluchem można się spokojnie nauczyć i bardzo szybko wpisywać polskie literki. Jedynie edycja tekstu jest upierdliwa, więc lepiej od razu poprawiać, ale i skasowanie całego wyrazu i napisanie go od nowa, nie jest czymś tagicznym wcale. Kursor łatwo ustawić na końcu wyrazu, gdyż taką "dokładność" sobie Apple wymyśliło. Brak Delete, jest tylko Backspace. Ale daje się to wszystko ogarnąć i jak piszę - wklepałem już na nim tyle tekstu, że wystarczyłoby na krótką nowelkę. No i jak napisałeś, zerknij co oferuje konkurencja. Ja prawdopodobnie *dzisiaj* już bym nie kupił iPada, ale coś bardziej otwartego na świat zewnętrzny. Jednak ja pragnąłem takiego urządzenia już dawno i używam od premiery, więc to trochę coś innego. Swoją drogą przy ewentualnej zmianie, ja również bym musiał zrobić dokładnie to samo. Przejść się po sklepach i sprawdzić jak tekst się wklepuje na innych tabletach. Za dużo piszę by to potem przeklinać i gdyby inne urządzenia nie dorastały do poziomu iPada, wówczas bym kupił ponownie sprzęt od Apple.
PS. Jeszcze taki mały głos w dyskusji tablet kontra netbook. Tablet bardzo fajnie potrafi współpracować z komputem stacjonarnym. Da się go używać jako touchpad, na przykład będąc w łóżku i oglądając film na kompie. Są również aplikacje przekształcające go w pilot zdalnego sterowania. W szczególności do multimedialnych odtwarzaczy. W moim przypadku system "kina domowego" stanowi mini mac, połączony z projektorem. A nawigacja to właśnie iPad, chyba że inne urządzenie sobie dokupię kiedyś. Można to zrobić na komórce w sumie, ale też trzeba mieć do tego odpowiednią. :)
Jedyne czego, to nie widzę czytania na tym książek. Nawet w normalnym oświetleniu biurowym ekran daje po oczach. Nie chce myśleć co by się działo w gorszym oświetleniu. Po trzech stronach chyba by mi wypłynęły oczy i byłoby po zawodach.
Jedyne czego, to nie widzę czytania na tym książek. Nawet w normalnym oświetleniu biurowym ekran daje po oczach. Nie chce myśleć co by się działo w gorszym oświetleniu. Po trzech stronach chyba by mi wypłynęły oczy i byłoby po zawodach.
Do czytania wg mnie do jedynie kindle lub coś jego pokroju. Mam i używam, nie wyobrażam sobie czytania książek na świecącym ekranie - co innego kilka stron na www, jakiś krótki tekst. Ale książke przez 1-2h czytać na lcd to masakra.
PS. Zawsze możesz się pokusić o ipada 3, 2100zł wersja wifi bez 3g. Ale on już jest tyci cięższy, a matryca ma żółty zafarb który jest dość dobrze widoczny, szczególnie jak przyłożyłem ipada 2 do 3 z tym samym zdjęciem - na ipad 2 miał dobry WB, na 3 był lekko żółty.
Kurde, to dziwne - wczoraj byłem w jakimś ispocie czy jak tam się to zwie - porównywałem 2 i 3 na swoich zdjęciach na blogu no i różnica była, faktycznie. Tyle, że dokładnie na odwrót... na 2jce były dziwne zafarby, 3jka wyglądała tak jak u mnie na NECu. O co kaman?
Kwestia przyzwyczajenia również. Wczoraj dończyłem jedną z "powieści" Łukianienki podróżując autobusami przez dwie godziny. Przede wszystkim uciążliwy bywa błyszczący ekran. Ale po pewnym czasie już ręce automatycznie wyszukują właściwego kąta, ciało też lekko ruszamy i odbicia się niweluje w zadowalającym stopniu.
Mnie trochę coś innego momentami drażni, ale to raczej kwestia aplikacji i będę rozważał zmianę - jest ich dużo na szczęście. Chodzi o rozmiar czcionek i ich krawędzie. Oraz powiększanie. Do dłuższego czytania czcionka nie może być po prostu skalowana, bo nie wygląda to najlepiej.
mateo912
27-03-2012, 13:48
Jedyne czego, to nie widzę czytania na tym książek. Nawet w normalnym oświetleniu biurowym ekran daje po oczach. Nie chce myśleć co by się działo w gorszym oświetleniu. Po trzech stronach chyba by mi wypłynęły oczy i byłoby po zawodach.
W takim wypadku polecam zmniejszenie podświetlenia ekrau, o wiele przyjemniej się czyta.
Lub w większość programów do PDF (bo w tym chyba będziesz czytał) ma tzw. tryb nocny z mały kontrastem.
Kwestia przyzwyczajenia również. Wczoraj dończyłem jedną z "powieści" Łukianienki podróżując autobusami przez dwie godziny. Przede wszystkim uciążliwy bywa błyszczący ekran. Ale po pewnym czasie już ręce automatycznie wyszukują właściwego kąta, ciało też lekko ruszamy i odbicia się niweluje w zadowalającym stopniu.
Mnie trochę coś innego momentami drażni, ale to raczej kwestia aplikacji i będę rozważał zmianę - jest ich dużo na szczęście. Chodzi o rozmiar czcionek i ich krawędzie. Oraz powiększanie. Do dłuższego czytania czcionka nie może być po prostu skalowana, bo nie wygląda to najlepiej.
Co do "lustra" to polecam folie glasser matową na ekran.
Odblasków brak o wiele lepiej "prowadzi" się palcem po ekranie + ochrona ekranu.
Tomku, zerknij jeszcze na sprzęt o nazwie Nokia Booklet 3G. Jest dość ślamazarne w działaniu w porównaniu z laptopem, ale bez problemu da się na tym pracować czy obejrzeć film, bateria trzyma około 9 godzin, ma WiFi, 3G, GPS, USB, HDMI, tryb samolotowy, solidną, aluminiową obudowę i można to ustrojstwo kupić za mniej niż 1000zł (używane). Do tego chłodzenie pasywne - jedyne, co wydaje jakikolwiek odgłos to twardy dysk.
Mam i polecam.
Dzięki Mikołaj. Trochę ciężkie tylko to jest, a do tego jeszcze dochodzi waga zasilacza. Nie mniej jednak obejrzę.
Wracając do tematu, kupiłem sony s. Wersję bez modemu 3g i z 16 GB pamięci. Nie jest może tak szybki jak iPad, ale mam jakąś wewnętrzną niechęć do zamkniętych systemów. Pisanie może nie jest tak rewelacyjne jak na japku, ale nie jest źle.
Dziękuję wszytskim za porady.
Ja również dziękuję za ten wątek, bo mnie zmobilizował do ruszenia dupska i też kupiłem dzisiaj tablet. Tylko jabola dla odmiany. :-)
Kurde, to dziwne - wczoraj byłem w jakimś ispocie czy jak tam się to zwie - porównywałem 2 i 3 na swoich zdjęciach na blogu no i różnica była, faktycznie. Tyle, że dokładnie na odwrót... na 2jce były dziwne zafarby, 3jka wyglądała tak jak u mnie na NECu. O co kaman?
Nie wiem czemu tak u Ciebie to wyglądało. Mój ipad2 ma taki WB jak powinien mieć, poszedłem do salonu Tio i tam mi powiedzieli że żółty zafarb w ipad 3 to powszechna rzecz, i z opinii innych kupujących wychodzi że nieodosobniona.
Mam iPad2 wifi+3G 64GB polecam. Przed zakupem zastanawiałem się czy do czegoś innego niż tylko pokazywaczka portfolio się przyda. Po pól roku użytkowania nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
Jak klienci reagują na prezentacje zdjęć na ipadzie? Też chcę m.in w tym celu kupić... ;)
mateo912
07-04-2012, 22:50
Mam iPad2 wifi+3G 64GB polecam. Przed zakupem zastanawiałem się czy do czegoś innego niż tylko pokazywaczka portfolio się przyda. Po pól roku użytkowania nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
Jak klienci reagują na prezentacje zdjęć na ipadzie? Też chcę m.in w tym celu kupić... ;)
Też głównie do tego kupiłem (dodatkowo filmy w podróży) i gdy pokazuje swoje PF w taki sposób to ludzie bardzo entuzjastycznie podchodzą do tego :)
No i na + jest fakt że w ten sposób mamy cały czas aktualne swoje PF bez dodatkowych kosztów ;)
Dajesz Klientowi do łapki urządzenie aby sam sobie palcem poprzewijał fotki w portfolio. Klient jest pod takim wrażeniem, że od razu podpisujesz kontrakt ;) a tak na poważnie to masz ze sobą cały czas pełne swoje portfolio w jednym urządzeniu + do tego niezbędne dokumenty + poczta + kalendarz + zadania + RSS i wiele innych... :)
wczoraj miałem w łapie nowego iPada. Retina powala jakością. to dopiero zrobi wrażenie na Kliencie ;)
Sporo moich znajomych zakupiło tablety ale po pierwszych zachwytach zostały zapomniane i lezą gdzieś w kącie. Tylko jeden znajomy student się nie poddaje, przynosi na zajęcia iPada ze stojakiem i klawiaturą:) można i tak.
Ja, odkąd kipiłem tablet, stacjonarnego komputera w domu praktycznie nie włączam.
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104662,11594981,GoClever_Tab_A73___5_rzeczy_ktor e_powinniscie_wiedziec.html
Ja, odkąd kipiłem tablet, stacjonarnego komputera w domu praktycznie nie włączam.
No i właśnie. Każdy szuka czegoś innego, ja odkąd mam dobrego smartphona rzadko korzystam z netbooka. Ale stacjonarnego to żaden bajer nie zastąpi...
Witam,
Stoję przed wyborem tabletu, który miałby być głównie wykorzystywany jako album zdjęciowy, czyli tzw. 'pokazywaczka' zdjęć. Który z modeli będzie się do tego najlepiej nadawał ??? (~10 cali)
Pozdrawiam.
mateo912
24-04-2012, 21:09
Witam,
Stoję przed wyborem tabletu, który miałby być głównie wykorzystywany jako album zdjęciowy, czyli tzw. 'pokazywaczka' zdjęć. Który z modeli będzie się do tego najlepiej nadawał ??? (~10 cali)
Pozdrawiam.
tylko i wyłącznie Ipad.
Wersja dowolna. niby asus transformer też ma ips ale chyba średnio skalibrowanego bo porównywałem wydruk/ipad/asus i 2 pierwsze były bardzo podobne (wręcz identyczne) a asus odstawał.
tylko i wyłącznie Ipad.
Wersja dowolna. niby asus transformer też ma ips ale chyba średnio skalibrowanego bo porównywałem wydruk/ipad/asus i 2 pierwsze były bardzo podobne (wręcz identyczne) a asus odstawał.
Bzdura!
Zanim się zlecą iTalibowie, to napisze tylko, żebyś umieścił gdzieś testowe zdjęcia w sieci przeszedł się po sklepach i obejrzał je na różnych tabletach.
Matryca IPS ma znaczenie przy obróbce zdjęć. Przy oglądaniu, zwłaszcza na tablecie, nie ma zbyt dużego.
Jeżeli ktoś wspomina o tablecie w charakterze pokazywarki folio, to wspominanie o wydrukach jest pozbawione logiki.
Mam iPada, coś tam widziałem na Samsungu Galaxy Tab bodajże - wyświetlacz też daje radę. Więc na pewno nie tylko iPad, choć to bardzo przyzwoita ramka do zdjęć. :D
Może i przyzwoita tylko nieprzyzwoicie droga ;)
Produkty Apple można prosto podsumować: warte swojej ceny.
mateo912
29-04-2012, 11:53
Może i przyzwoita tylko nieprzyzwoicie droga ;)
Produkty Apple można prosto podsumować: warte swojej ceny.
Co by o apple nie mówić to trzeba pamiętać że apple jako jedyny(albo chociaż jako jeden z niewielu) nowe produktu wprowadza z taka sama cena jak poprzednik: iPad 1,2,hd miały dokładnie taka sama cenę sugerowana. dostajemy więcej za tyle samo ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.