PDA

Zobacz pełną wersję : Epidemia cenowa, czy co?



2pompony
19-03-2012, 23:12
Phase One obniża o 25% cenę C1 w wersji 6, a dodatkowo wydłuża działanie triali (źródło: dpreview (http://www.dpreview.com/news/2012/03/19/Phase-One-drops-prices-Capture-One-Pro-6-Express)). Najpierw Adobe obniżył cenę LR4, teraz Phase One obniża swoją wołarkę...

Dzieje się coś, czy po prostu jak jedni obniżyli, to teraz wszyscy obniżą i zapanuje ogólna szczęśliwość?

Marcin Jakubowski
19-03-2012, 23:29
Phase One obniża o 25% cenę C1 w wersji 6, a dodatkowo wydłuża działanie triali (źródło: dpreview (http://www.dpreview.com/news/2012/03/19/Phase-One-drops-prices-Capture-One-Pro-6-Express)). Najpierw Adobe obniżył cenę LR4, teraz Phase One obniża swoją wołarkę...

Dzieje się coś, czy po prostu jak jedni obniżyli, to teraz wszyscy obniżą i zapanuje ogólna szczęśliwość?

Najpierw Apple obniżyło cenę Aperture ;)

2pompony
19-03-2012, 23:42
Właśnie! Czy to w związku z Majami i 2012, czy też w końcu kapitaliści pokazali ludzką twarz? Czy może szykuje się jakaś taka rewolucja, że za chwilę nikomu się nawet nie zechce odpalać takiego LR, bo będzie to nowe rewolucyjne coś?

Czornyj
20-03-2012, 00:32
Jest kryzys, konkurencja, ceny lecą. Odwieczne prawo podaży i popytu.

2pompony
20-03-2012, 01:38
Mhm. Czyli jednak jest sprawiedliwość na tym świecie, kapitaliści myślą o mnie i tzw. 'dobro klienta' ma przed sobą świetlana przyszłosć.

No oby.

Władca Pixeli
20-03-2012, 04:42
Firmy zaczęły wydziwiać z cenami, licencjami i najprawdopodobniej sprzedaż zaczyna gwałtownie spadać i zaczynają się problemy.
Kiedyś Adobe nie miało żadnych restrykcji przy upgrade. Kilka lat temu wprowadzili opcję, że upgrade można robić tylko od kilku wersji do tyłu. Teraz chodziły pogłoski, że upgrade można będzie zrobić tylko z poprzedniej wersji czyli tak naprawdę firma zmusza do kupowania każdej wersji.
Dodatkowe wygłupy Adobe i innych firm gdzie RAW'y z nowych aparatów rozpoznawane są tylko przez najnowsze oprogramowania dodatkowo zmusza użytkowników do kupowania nowego oprogramowania przy kupnie nowych aparatów.

Od kilku miesięcy używam DPP Canona. Prosty darmowy program ma dokładnie to co potrzebuję. Nie wiedzę wiec potrzeby wydawania kilkuset dolarów na oprogramowanie firm trzecich.

KS
20-03-2012, 08:13
Jest jeszcze konkurencja w postaci darmowego oprogramowania. Jeśli ktoś nie potrzebuje Lightrooma/CaptureOne czy PSa, to ma np. RAWTherapee (a po aktualizacjach daje on naprawdę ładny obrazek i ma w cholerkę opcji, tyle, że jest ociężały) czy GIMPa (i nowy interface a'la PS) i kupę innego softu. Po prostu wiele rzeczy można już zrobić nie płacąc 'gigantom'.

prz3mo
20-03-2012, 08:28
Od kilku miesięcy używam DPP Canona. Prosty darmowy program ma dokładnie to co potrzebuję. Nie wiedzę wiec potrzeby wydawania kilkuset dolarów na oprogramowanie firm trzecich.

Rozumiem, że ten canonowski program czyta tylko pliki z puszek C, tak?

Pawel92
20-03-2012, 08:34
Rozumiem, że ten canonowski program czyta tylko pliki z puszek C, tak?

Tak. Jakby coś, to zawsze można zmienić puszkę :mrgreen:

Jakby na to nie spojrzeć, to rozpietości cenowe były i są dosyć duże. Dla zwykłego śmiertelnika (mam na myśli amatora, jak ja), praktycznie każdy ze znanych programów w zasadzie wystarczy, a poprawki dodawane do nowych wersji jakiś wielkich rewolucji ostatnio nie wprowadziły.

stachmuszel
20-03-2012, 09:19
Rozumiem, że ten canonowski program czyta tylko pliki z puszek C, tak?

JPG chyba wszystkie (tak mi się wydaje), RAW (CR2) tylko canonowe.

Czornyj
20-03-2012, 10:17
Dodatkowe wygłupy Adobe i innych firm gdzie RAW'y z nowych aparatów rozpoznawane są tylko przez najnowsze oprogramowania dodatkowo zmusza użytkowników do kupowania nowego oprogramowania przy kupnie nowych aparatów.

To akurat są wygłupy producentów aparatów cyfrowych, którzy wprowadzają nowy format RAW przy okazji wprowadzenia każdego nowego aparatu i odstawiają siupy w stylu szyfrowania balansu bieli przez Nikona.

Adobe akurat udostępnia bezpłatne narzędzie, które umożliwia użytkownikom starszych wersji konwerterów RAW na korzystanie z plików RAW najnowszych aparatów, a że nie dokonują w nieskończoność aktualizacji wcześniejszych wersji swoich aplikacji, to chyba nie powinno dziwić.

Adobe jak wszystkie korporacje jest pazerna i knuje jak wydusić kasę z użyszkodników, ale oskarżanie jej przy okazji o całe zło tego świata nie prowadzi do nikąd.

krokus66
21-03-2012, 14:30
Jest kryzys, konkurencja, ceny lecą. Odwieczne prawo podaży i popytu.

Dokładnie tak.

Kryzys trwa już dłuższy czas.
Inflacja rośnie, podwyżek płac ani widu ani słychu, odsetki bankowe nie pokrywają nawet stopy inflacji. Generalnie zmniejszają się przyjęcia nowych pracowników oraz są kolejne liczne zwolnienia. Wiele firm pracuje na przeczekanie. Jednym słowem: kryzys. W efekcie maleje siła nabywcza społeczeństwa.
W dobie kryzysu ludzie mniej kupują co powoduje spadek sprzedaży - ograniczenie produkcji oraz dalsze zwolnienia pracowników. Kryzys się pogłębia. Koło zamachowe gospodarki się kręci, ale w złym kierunku.

Co bystrzejsi i z refleksem producenci zaczynają ograniczać do minimum zyski i obniżać ceny. Zyskuje na tym tylko KLIENT. :lol:Dzięki temu zatrzymają dalszy spadek produkcji oraz ten niekończący się chocholi taniec. Inni producenci wobec takich działań konkurencji są zmuszeni do podobnych czynności. To się właśnie teraz dzieje. Należy oczekiwać, że koło zamachowe gospodarki zmieni bieg i zacznie się powoli kręcić we właściwym kierunku. Nastąpi powrót do normalności.

Nazywa się to: działanie niewidzialnej ręki rynku. Żaden ekonomista ani tym bardziej polityk nic mądrzejszego nie wymyslił.

Johanan
21-03-2012, 15:03
Jest kryzys, konkurencja, ceny lecą. Odwieczne prawo podaży i popytu.

Niekoniecznie to tylko to, jako że sytuacja jest niestabilna nie tylko gospodarczo, ale i politycznie.

Zresztą może to i przez tą nieszczęsna datę: 21.12.2012. :D

Hulaj dusza, póki w ciele. :)

Waldo11
21-03-2012, 22:27
Sugestie że spadek cen oprogramowania do foto jest wynikiem kryzysu są jednak mocno naciągane.

Raczej dokładnie odwrotnie: powszechność i dostępność cenowa "lepszych " aparatów fotograficznych z zapisem elektronicznym spowodowała w ostatnich dziesięciu latach zwielokrotnienie rynku dla takich aplikacji. Koszty rozwoju oprogramowania rozkładają się na większą liczbę licencji więc interes Adobe i innych kręci się lepiej niż niektórzy przypuszczają.

Photoshop kiedy powstawał skierowany był do garstki grafików. Do końca lat 90-tych liczba użytkowników z branży foto ograniczała się raczej tylko do profesjonalistów, reszcie dostęp ograniczała jakość skanowania materiałów.

Rewolucja cyfrowa była wybawieniem dla producentów aparatów (w pierwszej kolejności kompaktów, ale gdzieś od 2004r gwałtownie rosła też sprzedaż cyfrowych lustrzanek).

Wykopałem kiedyś z netu takie dane:
Produkcja lustrzanek analogowych w 2001: 3,5mln
(kto ma skany z tego roku z amatorskich skanerów i jakiej jakości?, jak się mają do dzisiejszych RAW?)
Produkcja cyfrowych aparatów z wymienna optyką:
2004: 2,5 mln
2006: 5,2 mln
2008: 9,8 mln
2010: 13 mln
2011: 15,7 mln
Cóś w tej branży kryzys słabo widoczny. Dla dociekliwych: straty na rynku amerykańskim z nawiązką odbija sprzedaż w Azjii.
Wniosek jest taki że na rynku jest w użytku c/a 80mln aparatów, których użytkownicy mają doskonały materiał wyjściowy do obróbki. Nawet jeżeli tylko 5-10% z nich zainteresowanych jest oprogramowaniem innym niż dedykowane przez producentów, to jest to rynek nieporównywalny do garstki grafików i fotografów używających Photoshopa przed rewolucją cyfrową.
A jeszcze można brać pod uwagę jakąś mała część tych którzy maja kompakty, a kompaktów sprzedawało się przez całe lata jakieś 10 x więcej niż lustrzanek. Nawet jeśli tylko 1% ich użytkowników zainteresowanych jest oprogramowaniem firm niezależnych - to nadal jest to wielki rynek.

Stąd Adobe wymyśliło PSE dla amatorów i Lightrooma dla tych bardziej profi.
I bez obawy: na pewno mają komu to sprzedawać, mimo konkurencji.
Przy tak dużej sprzedażny, a stałych kosztach rozwoju jasne jest że mogą sprzedawać to taniej, a i tak robią dobry interes. Pytanie było tylko kto pierwszy pęknie z ceną: pierwszy był Apple, a inni zareagowali, bo stać ich na to.
Zdążyli już bardzo dobrze zarobić na tym co sprzedali wcześniej , a teraz będą zarabiać "tylko" dobrze.

Ciekawym jest to czy stanieje też Photoshop (ale tu nie ma takiej konkurencji), czy może powstanie coś pośredniego między Photoshopem a PSE, z ciekawą ceną?
Na taki produkt też znalazłby się rynek.

Władca Pixeli
22-03-2012, 02:17
Adobe jak wszystkie korporacje jest pazerna i knuje jak wydusić kasę z użyszkodników, ale oskarżanie jej przy okazji o całe zło tego świata nie prowadzi do nikąd.
Podawałem na forum wiele przykładów otwierania starym oprogramowaniem RAW z nowych aparatów.
Oprogramowanie które czyta D300 bez najmniejszego problemu otwiera D300s. Trzeba tylko oszukać oprogramowanie tak aby zbiór z D300s był widziany jako zbiór z D300. Takich przykładów jest więcej.
Firmy dobrze o tym wiedziały a mimo zakładały blokady uniemożliwiające otwieranie zbiorów z nowszych aparatów, zmuszając do kupna nowszej wersji.
Dla firm jest ro robienie dobrego interesu. Dla mnie jest to zwykłe oszustwo.

krokus66
22-03-2012, 11:03
... ale gdzieś od 2004r gwałtownie rosła też sprzedaż cyfrowych lustrzanek).

Wykopałem kiedyś z netu takie dane:
Produkcja lustrzanek analogowych w 2001: 3,5mln
(kto ma skany z tego roku z amatorskich skanerów i jakiej jakości?, jak się mają do dzisiejszych RAW?)
Produkcja cyfrowych aparatów z wymienna optyką:
2004: 2,5 mln
2006: 5,2 mln
2008: 9,8 mln
2010: 13 mln
2011: 15,7 mln
Cóś w tej branży kryzys słabo widoczny. Dla dociekliwych: straty na rynku amerykańskim z nawiązką odbija sprzedaż w Azjii.
Wniosek jest taki że na rynku jest w użytku c/a 80mln aparatów, których użytkownicy mają doskonały materiał wyjściowy do obróbki. Nawet jeżeli tylko 5-10% z nich zainteresowanych jest oprogramowaniem innym niż dedykowane przez producentów, to jest to rynek nieporównywalny do garstki grafików i fotografów używających Photoshopa przed rewolucją cyfrową.
A jeszcze można brać pod uwagę jakąś mała część tych którzy maja kompakty, a kompaktów sprzedawało się przez całe lata jakieś 10 x więcej niż lustrzanek. Nawet jeśli tylko 1% ich użytkowników zainteresowanych jest oprogramowaniem firm niezależnych - to nadal jest to wielki rynek.


Liczby jak również Twoja argumentacja jest w znacznym stopniu przekonywująca.

ALF
22-03-2012, 11:17
Od wielu lat robię na Corelu. Zanim coś kupiłem, zainstalowałem sobie triala psuja i corela. Wyszło, że mogą pi razy oko to samo, a różnica w cenie była powalająca (do tego bezproblemowa polska wersja językowa). Wybrałem corela i nie żałuję. Ceny w granicach 170-380zł w zależności od wersji są dostępne dla każdej kieszeni. Żeby było weselej, dostępne są wersje edukacyjne (studenci, uczniowie, belfry), wersje na 3 kompy itp. Obecnie mam Paint Shop Pro Photo X2, wersję edu na 3 kompy za 175zł :D W tym roku chyba przesiądę się na X4.