rwpb
12-03-2012, 16:18
Witam
Grip MB-D10 do D300 ma sporo zalet, ale też i wady. Chyba największą wadą (dla mnie) jest to, że przy mrozach akumulatorki marzną i skraca się ich żywotność. Pewnym rozwiązaniem byłoby trzymanie aku np. pod kurtką. Oczywiście potrzebny byłby jakiś kabel i dodatkowy pojemnik. Sam grip właściwie nie jest mi potrzebny, nie potrzebuję 8kl/s. Także na co dzień jeden aku mi wystarcza. Czasami jednak - szczególnie w zimie - lubię pochodzić nocą ze statywem. I wtedy aku nie wytrzymuje tyle, ile bym chciał. Myślę nad zakupem zasilacza sieciowego i małej modernizacji zasilania. Na ebayu podróbka EH-5A (9V 4,5A) kosztuje 80zł z darmową wysyłką.
Mój pomysł jest taki: kupić taki zasilacz, kabel z wtyczką do aparatu uciąć i dorobić złącze 2pin aby to można było połączyć ponownie. Będzie zachowana wtedy możliwość zasilania w domu z sieci 230V. Odłączany kabel można też było by wykorzystać do podłączenia aparatu do pakietu ogniw Li-Lion 18650 poprzez jakąś przetwornicę, czy stabilizator 9V. Myślę o pakiecie ogniw 3S2P (trzy podwójne ogniwa połączone szeregowo), czyli 12,6V. Przy pojemności pojedynczego ogniwa 2000mAh dało by to 12000mAh. Dla porównania: BL EL4a to ok. 2600mAh.
Pomysł z kupnem zasilacza powstał, bo sama wtyczka nie jest nigdzie osiągalna. Samo wykonanie pojemnika na ogniwa 18650 i przetwornicy na 9V i ponad 4,5A nie stanowi problemu. Ogniw 18650 też mam sporo, bo trochę bawię się diodami LED i latarkami. Koszt takiego przedsięwzięcia to ok. 100zł bez ogniw i pracy. Wadą oczywiście jest sam kabel na stałe podpięty do body.
Mam parę pytań, co do tego pomysłu:
Co w ogóle o tym sądzicie? Warto za to się zabrać?
Czy włączony i podłączony zasilacz powoduje odłączenie aku w body, czy trzeba baterię fizycznie wyjąć?
Czy przy niewłączonym zasilaczu ale wpiętej wtyczce aparat działa z baterii w body?
Body to D300.
Dzięki za wszystkie sugestie.
Grip MB-D10 do D300 ma sporo zalet, ale też i wady. Chyba największą wadą (dla mnie) jest to, że przy mrozach akumulatorki marzną i skraca się ich żywotność. Pewnym rozwiązaniem byłoby trzymanie aku np. pod kurtką. Oczywiście potrzebny byłby jakiś kabel i dodatkowy pojemnik. Sam grip właściwie nie jest mi potrzebny, nie potrzebuję 8kl/s. Także na co dzień jeden aku mi wystarcza. Czasami jednak - szczególnie w zimie - lubię pochodzić nocą ze statywem. I wtedy aku nie wytrzymuje tyle, ile bym chciał. Myślę nad zakupem zasilacza sieciowego i małej modernizacji zasilania. Na ebayu podróbka EH-5A (9V 4,5A) kosztuje 80zł z darmową wysyłką.
Mój pomysł jest taki: kupić taki zasilacz, kabel z wtyczką do aparatu uciąć i dorobić złącze 2pin aby to można było połączyć ponownie. Będzie zachowana wtedy możliwość zasilania w domu z sieci 230V. Odłączany kabel można też było by wykorzystać do podłączenia aparatu do pakietu ogniw Li-Lion 18650 poprzez jakąś przetwornicę, czy stabilizator 9V. Myślę o pakiecie ogniw 3S2P (trzy podwójne ogniwa połączone szeregowo), czyli 12,6V. Przy pojemności pojedynczego ogniwa 2000mAh dało by to 12000mAh. Dla porównania: BL EL4a to ok. 2600mAh.
Pomysł z kupnem zasilacza powstał, bo sama wtyczka nie jest nigdzie osiągalna. Samo wykonanie pojemnika na ogniwa 18650 i przetwornicy na 9V i ponad 4,5A nie stanowi problemu. Ogniw 18650 też mam sporo, bo trochę bawię się diodami LED i latarkami. Koszt takiego przedsięwzięcia to ok. 100zł bez ogniw i pracy. Wadą oczywiście jest sam kabel na stałe podpięty do body.
Mam parę pytań, co do tego pomysłu:
Co w ogóle o tym sądzicie? Warto za to się zabrać?
Czy włączony i podłączony zasilacz powoduje odłączenie aku w body, czy trzeba baterię fizycznie wyjąć?
Czy przy niewłączonym zasilaczu ale wpiętej wtyczce aparat działa z baterii w body?
Body to D300.
Dzięki za wszystkie sugestie.