Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : uszkodziłem sobie lampę Nissin di622II



Jackylhyde
29-02-2012, 15:38
Jak w tytule. Znalezisko u matki-radziecka lampka. Z przycisku pilota działała. Pomny tego by ustrojstwa nie podłaczać do aparatu podłączyłem ją przez wyjscie pc z trigmastera (odbiornik wyzwalacza radiowego). Działało. Na gorącej stopce odbiornika dostawiłem jeszcze wyżej wspomnianego nissina. Odpaliło wszystko raz. Potem nissin sie zawiesił. Wisi tak do tej pory. Elektronika zniszona ale nie całkiem. Po odpaleniu (domyślnym ittl), nie podłączona do niczego odpala sie z przycisku pilotującego, zmienić mozna moc. Po przejsciu na manual-zawiesza sie, nie działa nic, nawet wyłączanie. Podobnie kiedy podłączyć ją do aparatu w trybie ittl.
Co ciekawe odbiornik trigmaster wciaz działa bez zarzutu (pewnie wszystko szło przekaźnikiem oddzielone od jego eletroniki).
Darujac sobie "masz nauczkę", "nie podłacza się starych lamp do niczego" :p powiedzcie mi-do odratowania? Albo inaczej-opłacalnego odratowania (lampa droga nie jest, poza tym mam inne)
Pozdrawiam serdecznie.

jatoja2
29-02-2012, 19:15
spróbuj zanieść do jakiejś złotej rączki, bez wglądu to jak wróżenie z fusów ;)

Lukdz
29-02-2012, 20:25
Naprawa może być trudna - jak lampa nie błyska to wiadomo, że palnik albo kondensator, a jak wiemy co to wymiana zajmuje 5 min. Natomiast jak wysokie napięcie, które pojawiło się w miejscu kompletnie nieprzewidzianym i częściowo uszkodziło elektronikę to jest problem, bo wiele rzeczy mogło paść (od zwarcia na zwykłym oporniku do jakiegoś mikroprocesora), poszukiwania zajmują dużo czasu, a czas to pieniądz.

PS. Spróbować zawsze warto-może naprawa zajmie tylko 5 min, bo będzie widać nadpalanie np. na oporniku.

Jackylhyde
29-02-2012, 21:00
w takim razie apel do rzeszowian :) polecicie mi jakś zakład z kumatym mistrzem elektroniki? :)