Jackylhyde
29-02-2012, 15:38
Jak w tytule. Znalezisko u matki-radziecka lampka. Z przycisku pilota działała. Pomny tego by ustrojstwa nie podłaczać do aparatu podłączyłem ją przez wyjscie pc z trigmastera (odbiornik wyzwalacza radiowego). Działało. Na gorącej stopce odbiornika dostawiłem jeszcze wyżej wspomnianego nissina. Odpaliło wszystko raz. Potem nissin sie zawiesił. Wisi tak do tej pory. Elektronika zniszona ale nie całkiem. Po odpaleniu (domyślnym ittl), nie podłączona do niczego odpala sie z przycisku pilotującego, zmienić mozna moc. Po przejsciu na manual-zawiesza sie, nie działa nic, nawet wyłączanie. Podobnie kiedy podłączyć ją do aparatu w trybie ittl.
Co ciekawe odbiornik trigmaster wciaz działa bez zarzutu (pewnie wszystko szło przekaźnikiem oddzielone od jego eletroniki).
Darujac sobie "masz nauczkę", "nie podłacza się starych lamp do niczego" :p powiedzcie mi-do odratowania? Albo inaczej-opłacalnego odratowania (lampa droga nie jest, poza tym mam inne)
Pozdrawiam serdecznie.
Co ciekawe odbiornik trigmaster wciaz działa bez zarzutu (pewnie wszystko szło przekaźnikiem oddzielone od jego eletroniki).
Darujac sobie "masz nauczkę", "nie podłacza się starych lamp do niczego" :p powiedzcie mi-do odratowania? Albo inaczej-opłacalnego odratowania (lampa droga nie jest, poza tym mam inne)
Pozdrawiam serdecznie.