Ferr
28-02-2007, 17:44
Witam,
Chyba tradycją jest, że świeżo upieczeni posiadacze sprzętu zasypują forum pytaniami. Ja również postaram odwołać się do autorytetu Kolegów, nie będąc przy tym zbyt uciążliwy. Nie, pytania o "grzechotkę" nie będzie :-).
Mianowicie: zastanawiają mnie długie czasy, które mój nowy D50 'sugeruje' przy robieniu zdjęć [głównie w trybie P]. Dla przykładu, zdjęcia plenerowe przy zachmurzonym niebie [powiedzmy średnio, nie chmura gradowa ale i nie blue sky :-)] i ogniskowych rzędu 50mm i ISO 200 lub 400 "dostają" czasy 1/60, 1/50, a czasem dłuższe. Czy w takich przypadkach manewrowanie ustawieniami pozwala uzyskać krótszy czas, a konieczność stosowania takich ustawień jest czymś normalnym? Czy możliwa jest fabryczna wada światłomierza lub innego odpowiedzialnego za tę sytuację ustrojstwa?
Przyznam szczerze, że nie testowałem jeszcze aparatu przy świetle słonecznym, niemniej chciałbym wiedzieć na czym stoję..
Gwoli ścisłości: Nikon D50 + Nikkor AF 28-100
Z góry dziękuję za wszelką pomocną dłon.
Chyba tradycją jest, że świeżo upieczeni posiadacze sprzętu zasypują forum pytaniami. Ja również postaram odwołać się do autorytetu Kolegów, nie będąc przy tym zbyt uciążliwy. Nie, pytania o "grzechotkę" nie będzie :-).
Mianowicie: zastanawiają mnie długie czasy, które mój nowy D50 'sugeruje' przy robieniu zdjęć [głównie w trybie P]. Dla przykładu, zdjęcia plenerowe przy zachmurzonym niebie [powiedzmy średnio, nie chmura gradowa ale i nie blue sky :-)] i ogniskowych rzędu 50mm i ISO 200 lub 400 "dostają" czasy 1/60, 1/50, a czasem dłuższe. Czy w takich przypadkach manewrowanie ustawieniami pozwala uzyskać krótszy czas, a konieczność stosowania takich ustawień jest czymś normalnym? Czy możliwa jest fabryczna wada światłomierza lub innego odpowiedzialnego za tę sytuację ustrojstwa?
Przyznam szczerze, że nie testowałem jeszcze aparatu przy świetle słonecznym, niemniej chciałbym wiedzieć na czym stoję..
Gwoli ścisłości: Nikon D50 + Nikkor AF 28-100
Z góry dziękuję za wszelką pomocną dłon.