Zobacz pełną wersję : Chodzenie z aparatem po mieście
Kuba.Daf
24-02-2012, 20:49
Witajcie.
Osobiście, dość rzadko wychodzę samemu ze sprzętem foto na miasto, a jeżeli już się tak zdarzy, nie oddalam się zbytnio od miejsca zamieszkania. Jutro mam zamiar pospacerować troszeczkę po Poznaniu z aparatem i pofocić to i owo.
Więc tutaj moje pytanie. Czy ktoś z Was miał kiedyś jakiś nieprzyjemny incydent np. z Panami w dresie ?
Zachowujecie jakieś specjalne środki ostrożności ?
Troszeczkę się obawiam, ponieważ zawsze poruszając się z aparatem, miałem u boku kogoś dorosłego, lub po prostu jakiegoś kolegę.
Pozdrawiam, Kuba.Daf.
nonnatus
24-02-2012, 22:27
panowie w dresie są bardzo fotogeniczni.
panie jeszcze bardziej.
weź dobre trampki i sam się ubierz w dres, albo lepiej w dwa dresy.
daj na mszę i kaman robić foty życia.
pamiętaj, żeby biegnąc ustawić króki czas.
opanuj w domu trudną sztukę szybkiego wyjmowania karty z aparatu.
zrób rekonesans terenowy najpierw bez sprzętu.
aha i nie zapomnij zapiąć torby. statyw też się może przydać do samoobrony:)
powodzenia
Motorniczy
24-02-2012, 22:34
Nic nie zrobisz a jesli zaczniesz sie bronic to wymiar sprawiedliwosci powie Ci, ze jestes winny. Mozesz zaczac uciekac ale wiedz o tym, ze sa szybsi od Ciebie na tej planecie. Generalnie jestes winny bo chciales sie obronic i do tego poszkodowany a na dodatek prowokowales drogim sprzetem w miejscu publicznym ... no ale to nikogo nie interesuje ...
Art Erie
24-02-2012, 22:41
Trochę droga impreza http://wroclaw.olx.pl/skot-pojazd-militarny-iid-125192668
Kuba.Daf
24-02-2012, 22:49
opanuj w domu trudną sztukę szybkiego wyjmowania karty z aparatu.
Ciągle ćwiczę ;)
Dobra, a teraz tak na poważnie, jest aż tak źle ?
Art Erie
24-02-2012, 22:52
Postaw kilka piw chłopakom na dzielnicy, wyrobisz sobie kontakty, to nikt Cie nie ruszy.
EDIT
Upsss, coś mi się wydaje, że nie jesteś pełnoletni ;)
Prawda jest taka, że jak ktoś będzie chciał Cię skroić to i tak to zrobi...Jedyne wyjścia to:
A) Dobry dres i mocno zawiązane Adidasy.
B) Dla czystego sumienia możesz poprosić rodziców o gaz czy coś(nie jestem pewien czy nie letni może mieć takie zabawki)
C) Jesteś z Poznania, naucz się składu Lecha i w razie czego mów że im kibicujesz(na część Panów w dresach to zadziała):p
Pozdrawiam Aliant.
Kuba.Daf
24-02-2012, 22:58
Postaw kilka piw chłopakom na dzielnicy, wyrobisz sobie kontakty, to nikt Cie nie ruszy.
EDIT
Upsss, coś mi się wydaje, że nie jesteś pełnoletni ;)
Mi też się tak wydaje :D
Widzę, że moje pytanie wywołało dużo śmiechu, więc wnioskuję, że wychodząc z aparatem na miasto da się wrócić żywym :)
EDIT: Ibisz widocznie miał sporo szczęścia, bo nie miał biedak nawet statywu :D http://www.youtube.com/watch?v=k4ajQXOMGSQ
Demonizujecie, Poznań to nie fawele. Nie czaj się unikaj ciemnych bram i tyle.
Kuba.Daf
24-02-2012, 23:33
Demonizujecie, Poznań to nie fawele. Nie czaj się unikaj ciemnych bram i tyle.
Dziękuję, że chociaż Ty jeden podszedłeś do tematu w pełni poważnie ;)
krolewicz
25-02-2012, 00:00
rób zdjęcia, od tego jest aparat :)
krokus66
25-02-2012, 18:36
Ja w Poznaniu czuję się bezpiecznie. Czuję się w nim wręcz wyluzowany, może dlatego gdyż słyszałem, że tam są sami fajni ludzie.
Jeśli zechcą Ci ukraść to i rosły kolega nic nie pomoże - pierwszy zdrefi. W trudnych sytuacjach licz przede wszystkim na siebie. Tępą i bezmyślną siłę pokonuj refleksem i bystrością własnego intelektu.:!:
Bądź psychicznie przygotowany na najgorsze i nie daj się zaskoczyć. W kryzysowej sytuacji mów, że sprzęt jest z wypożyczalni, dałeś zastaw itd. Musisz mieć przygotowaną wcześniej wiarygodną legendę - wiesz co to znaczy? Rozpaczaj, że będziesz miał wielkie kłopoty ale Ciebie i tak muszą uniewinnić z podejrzenia kradzieży gdyż - Mimochodem ale wyraźnie wtrąć, że sprzęt ma czipy wmontowane, więc policja szybko go odnajdzie. Musisz być absolutnie przekonywujący - to jest klucz do sukcesu.
P.S.
Kolegom jest bardzo wesoło gdyż jak wnioskuję nigdy z drogim sprzętem na szyi nie byli w naprawdę trudnej sytuacji. Wtedy nikomu do śmiechu nie jest.
krzysiekn
25-02-2012, 19:49
no i dobry plecak to podstawa,z torbą gorzej się ucieka:-D.pozdrawiam
żółto-czarny
25-02-2012, 21:08
Samopoczucia nie poprawia fakt, że w naszym kraju ciężko załatwić ubezpieczenie na sprzęt amatorom :(
miron19j
25-02-2012, 21:55
Demonizujecie, Poznań to nie fawele. Nie czaj się unikaj ciemnych bram i tyle.
sporo chodzę po tzw. starej Pradze w Warszawie.. Nigdy jeszcze nie przytrafiło mi się nic nieprzyjemnego.
Moje rady:
1. unikaj miejsc ciemnych i wyizolowanych - brama, małe podwórko
2. nie afiszuj się sprzętem. Jeżeli możesz "postarz" go trochę. Jest o tym na forum. Zdejmij grip, aparat jest mniejszy, nie wzbudza takiego zainteresowania.
3. nie prowokuj. Jeżeli spotkasz "ekipę", nie patrz na nich, udawaj, że szukasz kadru. Dużo wcześniej przejdź na drugą stronę ulicy.
4. nie ignoruj. Na zaczepki odpowiadaj spokojnie, rzeczowo, bez wchodzenia w szczegóły. Jak ktoś wcześniej radził, miej sporą wiedzę na temat Lecha, czasem pomaga.
5. niestety jesteś nieletni. Czasem trzeba zaproponować wspólną "flaszkę" lub wino. Z agresorów robią się znajomi.
6. nie noś przy sobie cennych rzeczy. W razie ostateczności mniej stracisz. Ja mam starą, sponiewieraną Nokię
Motorniczy
27-02-2012, 08:25
sporo chodzę po tzw. starej Pradze w Warszawie.. Nigdy jeszcze nie przytrafiło mi się nic nieprzyjemnego.
Moje rady:
1. unikaj miejsc ciemnych i wyizolowanych - brama, małe podwórko
2. nie afiszuj się sprzętem. Jeżeli możesz "postarz" go trochę. Jest o tym na forum. Zdejmij grip, aparat jest mniejszy, nie wzbudza takiego zainteresowania.
3. nie prowokuj. Jeżeli spotkasz "ekipę", nie patrz na nich, udawaj, że szukasz kadru. Dużo wcześniej przejdź na drugą stronę ulicy.
4. nie ignoruj. Na zaczepki odpowiadaj spokojnie, rzeczowo, bez wchodzenia w szczegóły. Jak ktoś wcześniej radził, miej sporą wiedzę na temat Lecha, czasem pomaga.
5. niestety jesteś nieletni. Czasem trzeba zaproponować wspólną "flaszkę" lub wino. Z agresorów robią się znajomi.
6. nie noś przy sobie cennych rzeczy. W razie ostateczności mniej stracisz. Ja mam starą, sponiewieraną Nokię
Ladnie to opisales, zreszta ja tez chcialem w ten sposob doradzic " co i jak " ale stwierdzilem, ze przejde do czarnego scenariusza :)
Wątek założony przez Kol.- Kuba.Daf - stał się bardzo rozrywkowy. Prawdą jest, że w Poznaniu można prawie bezstresowo fotografować wszędzie. Oczywiście są "zakamarki" których nieletni i być może niskiego wzrostu fotografowie powinni unikać, lecz zależy to również od pory dnia a właściwie nocy. Mam nadzieję, że Kol. Kuba.Daf podzieli się wrażeniami ze swojego fotograficznego spaceru.
Kuba.Daf
27-02-2012, 17:23
Wątek założony przez Kol.- Kuba.Daf - stał się bardzo rozrywkowy. Prawdą jest, że w Poznaniu można prawie bezstresowo fotografować wszędzie. Oczywiście są "zakamarki" których nieletni i być może niskiego wzrostu fotografowie powinni unikać, lecz zależy to również od pory dnia a właściwie nocy. Mam nadzieję, że Kol. Kuba.Daf podzieli się wrażeniami ze swojego fotograficznego spaceru.
Podzieli się, podzieli ;)
Jak widzicie, wróciłem i nawet żyje :D Sprzęt również cały :P
Generalnie poruszałem się po całym Poznaniu. Od Rataj, poprzez Wildę, na Łazarz itd. Wracając zahaczyłem jeszcze o Maltę. Nie spotkało mnie nic złego, jechałem tramwajem, szedłem pieszo, moja dość sporo odstająca od pasa torba foto nie zwracała (chyba) niczyjej uwagi. Nie zachowywałem specjalnej ostrożności, aparat miałem prawie non stop na szyi, a na pasie torbę ze szkłami. Unikałem oczywiście podejrzanych, ciemnych zakamarków i tyle ;)
Teraz z pewnością, będę częściej wychodził focić miasto ;)
Dzięki wszystkim i pozdrawiam :)
EDIT : Temat do zamknięcia.
Motorniczy
27-02-2012, 19:07
No to swietnie i tak trzymac ! a teraz koniecznie musisz nam pokazac swoje zdjecia ;) . Pozdrawiam
Nie "Temat do zamknięcia" tylko CZEKAMY NA ZDJĘCIA.
Kuba.Daf
27-02-2012, 23:49
Na razie jedno, panoramiczne na (mam nadzieję) dobry początek ;)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2740287#post2740287
krokus66
02-03-2012, 09:46
Moje rady:
1. unikaj miejsc ciemnych i wyizolowanych - brama, małe podwórko
2. nie afiszuj się sprzętem. Jeżeli możesz "postarz" go trochę. Jest o tym na forum. Zdejmij grip, aparat jest mniejszy, nie wzbudza takiego zainteresowania.
3. nie prowokuj. Jeżeli spotkasz "ekipę", nie patrz na nich, udawaj, że szukasz kadru. Dużo wcześniej przejdź na drugą stronę ulicy.
4. nie ignoruj. Na zaczepki odpowiadaj spokojnie, rzeczowo, bez wchodzenia w szczegóły. Jak ktoś wcześniej radził, miej sporą wiedzę na temat Lecha, czasem pomaga.
5. niestety jesteś nieletni. Czasem trzeba zaproponować wspólną "flaszkę" lub wino. Z agresorów robią się znajomi.
6. nie noś przy sobie cennych rzeczy. W razie ostateczności mniej stracisz. Ja mam starą, sponiewieraną Nokię
Bardzo cenne rady.
1. Masz rację ale ja właśnie tam najwięcej chodzę. Bramy i podwórka mają swój niepowtarzalny klimat.
2. Absolutna racja. Sprzęt cały czas w torbie, ja go nigdy nie postarzałem.
3. Święte słowa, święte słowa. Koniecznie unikaj patrzenia w oczy - to prowokuje.
itd.
Robert_P
02-03-2012, 12:38
Do tego co miron19j napisał dodałbym tylko jedno , postaraj się zawsze mieć towarzystwo raźniej i mimo wszystko bezpieczniej.
I nie wpadajmy w panikę , nie jest tak źle zwłaszcza jak chodzimy uczęszczanymi traktami.
odrobina rozsądku wystarczy. A konkretnie tyle samo co idąc do osiedlowego sklepu czy na rower - ja tam bardziej bym żałował ewentualnie zębów niż aparatu ;) .
Niektórzy tu demonizują fotografowanie na ulicy i albo by robili ujęcia z samolotu, albo najchętniej poruszali się po mieście przebrani za żula z wózeczkiem śmieci. Dziesiątki razy w różnych miastach wychodziłem focić, a później się dowiadywałem że moje spacerki z aparatem przebiegały przez nienajlepsze dzielnice. Wiele sesji robiłem w Nowej Hucie, na Pradze, Oruni, Będzinie, Bytomiu i na jakichś ponurych blokowiskach, rozstawiając lampy i siedząc po kilka godzin w tym samym miejscu i... nic się nie działo - ani w nocy ani w dzień. Choć oczywiście zawsze jestem czujny no ale jak już ktoś pisał nie żyjemy w fawelach...choć myślę że i tam odrobina luzu i będzie dobrze - i myślę że się da spokojnie iść bez chlania wina z każdym napotkanym człowiekiem ;)
przem426
02-03-2012, 15:44
w sumie ciężko się nie zgodzić z tym że patrzenie prosto w oczy może sprowokować nieciekawą sytuację, ale w żadnym razie nie należy uciekać wzrokiem.
uważam ze ważniejsze jest nie okazać strachu, a dopiero potem nie prowokować. idziesz samotnie z aparatem i idzie na ciebie dwójka "kwiatu młodzieży z bramy" ? głowa podniesiona, nie zwalniasz kroku, nie okazujesz zawahania. trzeba być pewnym siebie.
Jeśli okażesz niepewność, czy strach - prowokujesz. uciekasz wzrokiem ? jesteś słaby.
oczywiście nie należy pewności siebie mylić z brawurą. jeśli z daleka widać grupę podchmielonych kiboli - zawczasu trzeba zmienić stronę ulicy - ale BEZ ZAWAHANIA !
bywam czasami w różnych miejscach Katowic po zmroku, z różną ilością sprzętu i nigdy jeszcze nie miałem problemów - pomimo kilku "mijanek" na centymetry z osobami których normalnie starałbym się unikać.
Ostatnio mój kolega rozmawiał ze znajomym chirurgiem szczękowym i temat zszedł na "krojenie" na ulicach.
I właśnie ten kolega zauważył że zmienia się styl działania tego typu osób.
Coraz częściej przebiega to w ten sposób, że z zaskoczenia dostaje się strzała, bez jakiś tam podchodów. Więc trzeba bardzo uważać.
Jest coś takiego jak wiktymologia. Część osób jest bardziej narażona na bycie ofiarą przestępstw, zależy to od zachowania, miejsca, ale też są czynniki, których nie zdefiniowano do końca. Przestępca wybierając ofiarę wybiera wg jakiegoś klucza. Nie ma jednego klucza, ale w większości przypadków wybierana jest osoba, która wydaje się, że nie poradzi sobie z agresją. Z drugiej strony może trafić się atak na osobę, która wydaje się osobą silną, ale takie ataki dotyczą grup napastników, gdy nie chodzi o rozbój, a o wywalczenie pozycji w grupie.
Trzeba się nauczyć wykrywać sytuacje niebezpieczne, niebezpieczne miejsca, oceniać napastnika. A samemu zachowywać się pewnie. Osoba, która rozgląda się niepewnie, zachowuje nieporadnie ma większe szanse na bycie zaatakowanym. Nie warto się więc skradać, podejrzliwie rozglądać, bo to przyciąga uwagę. Osoba idąca pewnym krokiem będzie uznana za trudniejszy cel. I trzeba wiedzieć kiedy się wycofać. A rady jak się zachowywać to można napisać podręcznik, najważniejszy jest rozsądek.
Motorniczy
06-03-2012, 12:03
Jest coś takiego jak wiktymologia. Część osób jest bardziej narażona na bycie ofiarą przestępstw, zależy to od zachowania, miejsca, ale też są czynniki, których nie zdefiniowano do końca. Przestępca wybierając ofiarę wybiera wg jakiegoś klucza. Nie ma jednego klucza, ale w większości przypadków wybierana jest osoba, która wydaje się, że nie poradzi sobie z agresją. Z drugiej strony może trafić się atak na osobę, która wydaje się osobą silną, ale takie ataki dotyczą grup napastników, gdy nie chodzi o rozbój, a o wywalczenie pozycji w grupie.
Trzeba się nauczyć wykrywać sytuacje niebezpieczne, niebezpieczne miejsca, oceniać napastnika. A samemu zachowywać się pewnie. Osoba, która rozgląda się niepewnie, zachowuje nieporadnie ma większe szanse na bycie zaatakowanym. Nie warto się więc skradać, podejrzliwie rozglądać, bo to przyciąga uwagę. Osoba idąca pewnym krokiem będzie uznana za trudniejszy cel. I trzeba wiedzieć kiedy się wycofać. A rady jak się zachowywać to można napisać podręcznik, najważniejszy jest rozsądek.
Brunon Holyst sie klania :)
Moja rada - weź rower. Wszędzie nim wjedziesz więc z parkowaniem nie będzie problemu. A jak zauważysz w oddali kilku dresów wsiadasz na dwukołowca i zwiewasz, oni żeby nie wiem jak biegali to Cie raczej nie złapią. Tylko odrazu jedź na jakąś główną ulicę gdzie jeżdżą auta, między ludźmi za szybko nie pojedziesz po rynkowej kostce i złapać Cie będzie dużo prościej.
Pewna ciekawostka:
Byłem podczas ostatnich mrozów na wschodniej Ukrainie w pewnej bardzo biednej wsi. Nie mogłem się powstrzymać i zacząłem podczas spaceru pstrykać zdjęcia. Utrwalałem bardzo biedne chaty i zniszczonych życiem ludzi. Moja sesja wywołała poruszenie we wsi. Ludzie wychodzili przed domy i pomimo mrozów chętnie pozowali.
Po pewnym czasie dotarła do nas delegacja z mocno zaniepokojoną sołtysową na czele. Okazało się, żo po wsi gruchnęła wieść, że przyjechała delegacja z województwa zrobić zdjęcia domostwom, bo będzie nowy podatek od anten na dachach ;-)
Sent from my iPad using Tapatalk
Miałem kiedyś sytuacje w Poznaniu, że grupka "ludzi" w bramie mnie zaczepiła "eeee Ty... Chodź na chwilkę, mam pytanie..." - po prostu w takich sytuacjach idę dalej! Nie mam zamiaru rozmawiać na żaden temat z ludźmi przy których czuje się zagrożony i mam podejrzenia o utratę sprzęty czy zębów.
A co do rad - jak koledzy napisali. Osobiście uważam, że na ulicy za dnia jest bezpiecznie. W komunikacji miejskiej lub innych zatłoczonych miejscach trzeba mieć torbę ze sprzętem w okolicach brzucha/klatki piersiowej (z przodu ciała tak aby mieć ją na widoku i trzymać na niej najlepiej dłoń) - kieszonkowcy...
w Krakowie spacery w godzinach 05-09 były niegdyś dla mnie prawie codziennością. Wczesna pora pełna jest ciekawych zdarzeń, a dresy wtedy są uśpione, dla mnie to idealny czas na łapanie sytuacji. Aparat (z obiektywem wart 2000zł) cały czas w ręce, pasek wokół nadgarstka, owinięty czarnym szalikiem, bardziej po to żeby nie peszył ludzi niż chronił przed wzrokiem złodzieja (w krakowie nie boję się spacerów z aparatem <2000zł). Aparat wisi i szalik go zasłania, jak tylko go lekko podnoszę to szalik go odsłania (: W katowicach focę analogiem za 400zł p;
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.