Zobacz pełną wersję : Syfy na matrycy
DonMaliniacco
28-02-2007, 12:20
Na moje nieszczescie pojawily sie juz po 2 miesiacach focenia. Za rada forumowiczow probowalem pozbyc sie tego grucha, ale nie dalo rady. Jak siedzialy, tak siedza. Nie spalem przez to dzisiaj w nocy :) Udezac do Nikona do Wawki, czy tez jeszcze cos innego uskutecznic? Czy czyszcza to w ramach gwarancji?
więc tak- gwarancja tego nie obejmuje- zrobią Ci to odpłatnie. o czyszceniu matrycy było dużo postów więc radzę po prostu poszukać
kartel_73
01-03-2007, 09:33
za darmola czyszczą matryce w terminie do dwóch tygodni od zakupu nowego aparatu..
za darmola czyszczą matryce w terminie do dwóch tygodni od zakupu nowego aparatu..
... czyli wtedy gdy jeszcze jest czysta :D
... czyli wtedy gdy jeszcze jest czysta :D
niekoniecznie... :D
DonMaliniacco
02-03-2007, 01:14
No wlasnie... szlag mnie zaraz trafi....
Wiesz ostatnio czytałem trochę o " green clean " jest super taki mały odkurzacz i dodatkowo szpachtułki na większe zabrudzenia..... :-D pozdrowionka .... aaaaaa jeszcze jedno bardzo mało przyjazna cena około 250 złoty za zestaw :cry:
a tutaj nawet film instruktaż http://www.fotopolis.pl/index.php?n=5310
grissley
12-03-2007, 17:00
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=104441
apropos odkurzacza to moj znajomy stosuje metode zasysania paszczowego... i podobno efekty sa super :)
a na pewno masz na matrycy?
ja kiedys na poczatku dmuchalem, dmuchalem i .... ciagle widzialem w wizjerze aparatu;)
dla niewtajemniczonych powiem, jesli widzisz we wizjerze to paproch jest na lustrze
jesli na zdjeciu widac paproch to na matrycy (smieszne ale prawdziwe)
czasem trzeba kilka razy dmuchac grucha (duza grucha - mala nie daje rady), nie zawsze idzie za 1 czy 5 razem
DonMaliniacco
13-03-2007, 15:15
a na pewno masz na matrycy?
ja kiedys na poczatku dmuchalem, dmuchalem i .... ciagle widzialem w wizjerze aparatu;)
dla niewtajemniczonych powiem, jesli widzisz we wizjerze to paproch jest na lustrze
jesli na zdjeciu widac paproch to na matrycy (smieszne ale prawdziwe)
czasem trzeba kilka razy dmuchac grucha (duza grucha - mala nie daje rady), nie zawsze idzie za 1 czy 5 razem
Na poczatku myslalem, ze to moze cos z obiektywem, ale nie. Syfy pojawiaja sie juz przy f/5.6 i nasilaja sie do f/22. Na najwiekszej f/2.8 nie ma po nich sladu.
a na pewno masz na matrycy?
ja kiedys na poczatku dmuchalem, dmuchalem i .... ciagle widzialem w wizjerze aparatu;)
dla niewtajemniczonych powiem, jesli widzisz we wizjerze to paproch jest na lustrze
jesli na zdjeciu widac paproch to na matrycy (smieszne ale prawdziwe)
czasem trzeba kilka razy dmuchac grucha (duza grucha - mala nie daje rady), nie zawsze idzie za 1 czy 5 razem
Witam!
na matowce, na lustrze nie zobaczysz w wizjerze,
pozdrawiam DR
za darmola czyszczą matryce w terminie do dwóch tygodni od zakupu nowego aparatu..
A jak sprawdzają te dwa tygodnie ? Data na gwarancji, czy jest gdzies zapisana data pierwszego zdjęcia ?
Kacper_84
24-03-2007, 20:19
apropos odkurzacza to moj znajomy stosuje metode zasysania paszczowego... i podobno efekty sa super :)
a jak sie zakrztusisz i zdazysz kaslznac zanim odwrocisz sie od aparatu...:> no niki jest zdolny ale paskiem na szyje sie nie zasloni przed Twoją flegmą :D
Dzisiaj spedzilem prawie pol dnia na czyszczeniu matrycy, Wpierw uzylem patentu o nazwie SpeckGrabber (http://www.kinetronics.com) (http://www.kinetronics.com%29), potem Dust-Aid (http://www.dust-aid.com) (http://www.dust-aid.com%29). Wkurzylem bo jeden i drugi, pomimo ze powinny byc sterylnie czysto zapakowane, pozostawily na filtrze slady. Musialem uzyc isopropanolu. Poniewaz pozostawia jednak troche smog po sobie trzeba po nim przecierac na sucho. Najlepsze efekty dalo jednak chuchanie na filtr i przetarcie dobrej jakosci sciereczka, na np. patyczku po lodach, oczywiscie zakonczonym na plasko. I jeszcze jedno, bez gruchy oczywiscie sie nie obejdzie. W miedzy czasie zdazylem sobie napluc niechcacy na filtr, itd. :-). Wszystkim tym, ktorzy boja sie dotknac filtr na matrycy, chcialbym powiedziec, ze nie taka ona straszna, nie psuje sie od dotkniecia i wytrzymuje bardzo wiele. Jednak samo doprowadzanie do czystosci jest upierdliwe. Po kazdym przeczyszczeniu matrycy wykonywalem zdjecie kontrolne czystej planszy przy przyslonie f22. Po kilku razach udalo mi sie ja doczyscic, wreszcie.
Piszac o swych dzisiejszych doswiadczeniach, chcialbym przestrzec przed beztroskim uzywaniem patentow, o ktorych wspomnialem na poczatku. W moim przypadku, zaszkodzily bardziej niz wskazywaloby ich przeznaczenie. Oczywiscie wczesniej z nich nie korzystalem, a przed pierwszym uzyciem nie dotykalem koncowek palcami ani niczym innym.
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.