Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : jakość skanów - tragedia...



sokrates
28-02-2007, 09:57
Odebrałem wczoraj zeskanowany negatyw i załamałem ręce. W sumie to już nie pierwszy raz coś takiego odebrałem, ale teraz zastanawiam się w czym tkwi problem? Jednocześnie odebrałem zdjęcia 10x15 z tego negatywu i jest wszystko OK. a na skanie jakies takie kropki, nie wiem jak to nazwać? szum chyba nie bo negatyw ISO100 naświetlany nominalnie. Poza tym nie widać tego na odbitce. Co mogli zrobić nie tak, oraz jakie ew. uwagi do laboranta przy następnym skanie?

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img247.imageshack.us/img247/9043/croprk3.jpg)

pebees
28-02-2007, 10:34
To jest zmniejszone, wycinek, czy co? Pokaż gdzieś całość oryginalną, jak wyszło z labu.

sokrates
28-02-2007, 10:43
przepraszam za brak precyzji w opisie zdjęcia - to jest wycinek tego co wyszło z labu. czyli nie zmniejszany, crop 100% czy jak to tam zwał :-)
całe zdjęcie ma 1544x1024 i waży 1,02 MB pochodzi z negatywu Fuji Superia 100 - nie przeterminowany, ważny do końca 2008 r.

jchyra
28-02-2007, 10:46
to jest normalna jakość
do minilabu wystarczy, aby zrobić super odbitkę
to są masowe maszyny i szybkość skanowania ma decydujące znaczenie
i jest tak podkręcona, aby utrzymać się na granicy dobrej jakości
potem jak z takiego pliku robisz odbitkę soft i maszyna robią Ci super jakość bo to jest plik do laba, ale jak chcesz pokazać w necie czy dać do druku to albo
- ostro pracujesz nad strukturą obrazu
- albo skanujesz jeszcze raz na czymś co skanuje dokładniej ale wolniej :-)

pebees
28-02-2007, 10:56
Jeśli tak jest, jak napisałeś, to jchyra ma rację. Tylko coś mała rozdzielczość, u mnie w labie frontier robi 1800x1200, a w kodaku robią coś w granicach 2400x1600.

sokrates
28-02-2007, 10:57
no właśnie mi chodzi o skany do oglądania na monitorze. Odbitki robię w 99% z negatywu. Poza tym coś nie chce mi się wierzyć ze z takiego pliku wyjdzie mi super odbita - chociażby taka jak z negatywu.

jchyra
28-02-2007, 11:53
wyjdzie, wyjdzie :-)
tu nawet laborant nie za wiele może sknocić
plik jest rozpozny jako "swój" i nawet guziki korekty są nieaktywne, także masz kolejne odbitki identyczne z pierwszymi
no chyba, że aktywuje się guziczki i zaczyna mieszać, to masz inną kolorystykę
ale po co mieszać skoro już raz było korygowane i poprawiane
tak jest przynajmniej w Fuji Frontier

pebees
28-02-2007, 12:14
ostrowski_marci nie martw się, nie mam pod ręką, ale bym Ci jpg podstawowe pokazał z frontiera, na którym czasem coś mi robią, to byś umarł ze śmiechu, jeśli chodzi o jakość. 1800x1200, 700 kilobajtów plik, niezła kompresja, co? :) A odbitki do 15x21 są całkiem przyjemne :)

sokrates
28-02-2007, 14:43
no tak, ale jak pisałem wyżej mi nie chodzi o robienie odbitek bo od tego mam negatyw, ja chcę ogladać to na monitorze ew. wysłać fotki mailem, a taka jakość jest dla mnie nie do przyjęcia.

pebees
28-02-2007, 14:46
To niech Ci dadzą to jako jakiś nieskompresowany format, zobacz wtedy (bmp nawet).

ekonet
28-02-2007, 14:54
Gdybyś zobaczył, jaką maskę (coś w rodzaju rastra) nakłada na zdjęcie paszportowe facet w laboratorium zaprzyjaźnionym, to byś się przeraził. Do oglądania na monitorze to się nie nadaje kompletnie. Odbitka jest wzorowa.

anwas
28-02-2007, 18:26
przepraszam za brak precyzji w opisie zdjęcia - to jest wycinek tego co wyszło z labu. czyli nie zmniejszany, crop 100% czy jak to tam zwał :-)
całe zdjęcie ma 1544x1024 i waży 1,02 MB pochodzi z negatywu Fuji Superia 100 - nie przeterminowany, ważny do końca 2008 r.


E tam zobacz jaki masz kolory,plastykę...Jakie piękne ziarenko.Zdjęcie aż się prosi by go ogladać....I to wszystko dostajesz bez żadnego szopowania i pierdzenia w jakieś maski i inne duperele.Za to cenię bardzo skany z negatywów,nawet w takiej jakości jak tu/co mi się szalenie podoba/Z cyfry tego nie dostaniesz,albo będziesz siedział przed kompem...tylko po co?????Nawet bokeh cudowny... i to z tej Sigmy ze stopki???Zatem nie widzę sensu płacenia za 70-200VR...Wystarczy klisza za 5 zł...

ulv
28-02-2007, 20:10
Ja wskanowałem na Frontierze jeden film, bo chciałem zrobić sobie cyfrowe archiwum swoich negatywów... i co... ano kupiłem ze skaner do slajdów. Teraz pracowicie skanuję w 1920 dpi (tyle daje fizycznie ten skaner)... jeszcze parę lat i skończę, ale na jakość nie narzekam ;-)

Pozrawiam
Ulv

flyski
28-02-2007, 21:10
Ja wskanowałem na Frontierze jeden film, bo chciałem zrobić sobie cyfrowe archiwum swoich negatywów... i co... ano kupiłem ze skaner do slajdów. Teraz pracowicie skanuję w 1920 dpi (tyle daje fizycznie ten skaner)... jeszcze parę lat i skończę, ale na jakość nie narzekam ;-)

Pozrawiam
Ulv
ja trochę ot ale ile kosztuje taki skaner?

flyski
28-02-2007, 21:15
pebees
Czy to prawda ze Frontier nie robi TIFF tylko JPG lub BMP?
W czym w takim razie lepiej zamówić skany negatywów do ewentualnej dalszej obróbki i jaka jest największa rozdzielczość ?

pebees
28-02-2007, 22:34
flyski nie wiem, możliwe. Na gretagu bez problemu dało się tiffa zapisać, ale z tego co pamiętam to i tak ośmiobitowego chyba. Może w fuji, ze względu na 8 bitów przy naświetlaniu, skanują też tylko ośmiobitowo i zapisują do jpg lub bmp? Aż dopytam w 'swoim' labie, może mi pokażą jakiś manual :)
W każdym razie, w tym labie powiedziano mi, że robią też jakieś skany za kilkadziesiąt złotych, wysokiej jakości, a dlatego to tyle kosztuje, że maszynkę na prawie godzinę blokuje. Może wtedy pisze tiffa 16 bitów? :D


Aha - tu znalazłem przykładowe jakieś skany z frontierów.. chyba można lepiej, niż widać u Marcina.. a może to obróbka?
Linki: http://www.photosig.com/go/photos/browse?id=19392 , http://www.photosig.com/go/photos/browse?id=19333

slaw74
28-02-2007, 22:39
Panowie!

Jesli chcecie miec dobre skany z negatywow to nie skanujcie na maszynach/printerach!!!!!

Tak jak wspomnial JCHYRA to jest normalny skan z cyfrowego labu!!!! Dodam tylko ze o ile zaniesiesz cos takiego do tego samego labu lub na taka sama maszyne to moze i odbitki beda OK.
Gorzej bedzie jak zaniesiesz takie skany do innego labu co maja inna maszyne badz nawet inna technologie naswietlania papieru!!! Bedzie q-pa!

Natomiast wiele labow ma dodatkowo skanery stacjonarne! Sony, Nikon, Minolta, Canon - wszystkie te firmy produkuja wysokiej jakosci skanery do negatywow i slajdow!
Tam skanowanie filmu trwa godzinami, jednak efekt jaki otrzymujemy jest idealny!!!!
Proponuje by wymagajacy uzytkownik porozmawial z laborantem, czesto jest wybor na czym ma byc skanowany nasz negatyw! A w ostatecznosci mozna kupic sobie cos na allegro....
Najtansze skanery sa juz od 500zl a za nikonka trzeba dac kolo 2000zl.

Swego czasu sam pracowalem na NIKON COOLSCAN 4000. Caly film potrafil sie skanowac ze 2 godziny ale skany byly naprawde dobre!
A w maszynie dla porownania taki skan trwa minute, co wystarcza jedynie do zrobienia odbitek (moim zdaniem dobrych jedynie 10x15)

flyski
28-02-2007, 22:42
W każdym razie, w tym labie powiedziano mi, że robią też jakieś skany za kilkadziesiąt złotych, wysokiej jakości, a dlatego to tyle kosztuje, że maszynkę na prawie godzinę blokuje. Może wtedy pisze tiffa 16 bitów? :D

No właśnie takie mam podejrzenia że do lepszej jakości to po prostu dłużej trwa, bo gość z labu (właściciel)którego próbowałem wypytać o max możliwości jakościowe, to tak krącił że lab jest super i wogóle ale wprost na pytanie mi nie odpowiedział :) dzięki za info

jchyra
28-02-2007, 23:01
pebees
Czy to prawda ze Frontier nie robi TIFF tylko JPG lub BMP?

wszystkie cyfrowe (nie te z karetkami) robią TIFF, ale skan taki trwa tak długo, że w tym samym czasie lab obleci, bez przesady, 30 "normalnych" zleceń
czyli....
jakbyś pytał w labie, to dla spokoju powiedzą: nie robi :-)

flyski
01-03-2007, 01:29
wszystkie cyfrowe (nie te z karetkami) robią TIFF, ale skan taki trwa tak długo, że w tym samym czasie lab obleci, bez przesady, 30 "normalnych" zleceń
czyli....
jakbyś pytał w labie, to dla spokoju powiedzą: nie robi :-)

No tak coś czułem, dzieki, zobaczę jak wyjdą w BMP

slaw74
01-03-2007, 08:59
No chyba ze maja jak juz pisalem dwa skanery.
Taki w printerze i zewnetrzny podpiety pod kompa!

Swego czasu wiele punktow empiku bylo wyposazone wlasnie w dodatkowe Nikony Coolscany. Trzeba podpytac obsluge.

Zreszta widze ze kolega Jarek zajmuje sie skanami zawodowo, wie wiec najlepiej co to dobry skan.
Pozdrawiam!

sokrates
01-03-2007, 09:12
E tam zobacz jaki masz kolory,plastykę...Jakie piękne ziarenko.Zdjęcie aż się prosi by go ogladać....I to wszystko dostajesz bez żadnego szopowania i pierdzenia w jakieś maski i inne duperele.Za to cenię bardzo skany z negatywów,nawet w takiej jakości jak tu/co mi się szalenie podoba/Z cyfry tego nie dostaniesz,albo będziesz siedział przed kompem...tylko po co?????Nawet bokeh cudowny... i to z tej Sigmy ze stopki???Zatem nie widzę sensu płacenia za 70-200VR...Wystarczy klisza za 5 zł...

kolory, plastyka.... wiem to dobrze i dlatego mam zamiar popełniać dalej zdjęcia na negatywach :-)
a zdjęcię owszem z tej sigmy ze stopki. Może mam udany egzemplarz, ale oglądając odbitki na papierze i porównując do nikkora 35-70 oraz 50 1,8 to ja nie widzę różnicy. serio. Jednym słowem to szkło dało mi więcej niż się spodziewałem i oczekiwałem od niego. a chciałem tylko zwiększyć zakres N35-70 ;-)

salmo45
09-03-2007, 19:14
I mnie spotkało coś podobnego. A sprawa ma się tak, skan jest 100% powieżchni kadru i włączona jest opcja usuwania kurzu i rys, oraz wyostrzanie, co przy ostrym zdjęciu często robi takie numery. Czasami włączają "usuń morę" ( jakby zawsze występowała, sic). proponuję osobno skanować i być przy tym, a odbitki robić osobno.

mp_
12-03-2007, 00:30
ja mam podobny problemy zawsze ze skanami z labu - zawsze pozostawiaja wiele do życzenia ale poprostu jedne zakłady robią to lepiej inne gozej - wszytko natomiast traktowane jest po łebkach w "podstawowej wersji" skanowania. niestety jak chcesz mieć świetna jakość skanowania to kup własny skaner za kilka tysięcy zł i stań się w tej dziedzinie fachowcem (co nie jest proste) albo najlepiej udaj się do Jakuba Jewuły w Krakowie i popros o skan z będbna - skanowałem tam raz maloobrazkową velvie do rozmiaru b1 300dpi i skan wyszedł bajecznie!!! i zadna cyfra nie moze się z tym równać (idealny obraz + 22 megapixele) ale taka przyjemnośc kosztowała mnie ponad 70zł za klatkę :/ także czym prędzej chcę przenieść się na cyfrę bo "per saldo" jakość wychodzi znacznie lepsza jeśli mówimy tu o robieniu fotek w sposób który nie wymaga WYJĄTKOWO grubego portfela bo to co oferują laby (nie mówię tu o profilabie który tez sobie liczy jak za zboze) pozostawia wiele do zyczenia jeśli porównać to z plikiem z np d70.

lucki
12-03-2007, 01:07
Panowie!

Jesli chcecie miec dobre skany z negatywow to nie skanujcie na maszynach/printerach!!!!!

Tak jak wspomnial JCHYRA to jest normalny skan z cyfrowego labu!!!! Dodam tylko ze o ile zaniesiesz cos takiego do tego samego labu lub na taka sama maszyne to moze i odbitki beda OK.
Gorzej bedzie jak zaniesiesz takie skany do innego labu co maja inna maszyne badz nawet inna technologie naswietlania papieru!!! Bedzie q-pa!

Natomiast wiele labow ma dodatkowo skanery stacjonarne! Sony, Nikon, Minolta, Canon - wszystkie te firmy produkuja wysokiej jakosci skanery do negatywow i slajdow!
Tam skanowanie filmu trwa godzinami, jednak efekt jaki otrzymujemy jest idealny!!!!
Proponuje by wymagajacy uzytkownik porozmawial z laborantem, czesto jest wybor na czym ma byc skanowany nasz negatyw! A w ostatecznosci mozna kupic sobie cos na allegro....
Najtansze skanery sa juz od 500zl a za nikonka trzeba dac kolo 2000zl.

Swego czasu sam pracowalem na NIKON COOLSCAN 4000. Caly film potrafil sie skanowac ze 2 godziny ale skany byly naprawde dobre!
A w maszynie dla porownania taki skan trwa minute, co wystarcza jedynie do zrobienia odbitek (moim zdaniem dobrych jedynie 10x15)

U nas w labie mamy skaner canona. Był dołączony fabrycznie do labu KISa. Do odbitek 10x15 skanujemy w rozdzielczości 1500 x 1000, do powiększeń wysoka rozdzielczość 3000 x 2000. W wysokiej rozdzielczości negatyw 36 klatkowy skanuje ok. 3 minut. Zapisany w tiffie zajmuje 500 mb. Negatywy wychodzą rewelacyjnie, slajdy trochę gorzej, może to kwestia gęstości optycznej. Te 3 lata temu jak był nowy to serwisant mówił, że nowy kosztuje 30.000 zł. Więc te plusteki za 1000 zł i nikony za 3000 zł może i skanują w tej rozdzielczości, ale trwa to znacznie dłużej, więc stąd różnica w cenie.
A na tym zdjęciu to wydaje mi się, że to po prostu kompresja z jpga, następnym razem niech ci zapiszą w tiffie jeśli jest taka możliwość.