Zobacz pełną wersję : Naprawa połamanej karty SD - da się?
Mam banalny, ale wkurzający problem. Dzisiaj po powrocie ze zdjęć zauważyłem, że w prawie nowej (2 miesiące) karcie SD Pretec pokruszył się plastik przy stykach. Karta działa, jednak styki są odsłonięte, boje się ze się pozaginają, albo co gorsza uszkodzą aparat. Co ciekawe, mam kilka starych kart wsadzanych we wszystkie możliwe sloty w rożnych urządzeniach i wszystkie są całe, a ka karta się rozleciała a w aparacie była włożona może 15 razy. Pewnie sprzedawca nie będzie chciał uznać gwarancji, bo uszkodzenie mechaniczne itp
No i pytanie, czy da się to jakoś naprawić, bo karta ma 32GB, dla mnie szybka, właśnie zamówiłem do niej dedykowany czytnik - trochę szkoda mi jej wyrzucać. Czy można gdzieś dokupić plastik, ewentualnie podmienić z innej karty czy raczej wyrzucić do kosza, bo nie ma takiej możliwości. Ma ktoś z Was jakieś doświadczenia w takiej rozbiórce / naprawie?
darkmajin
19-02-2012, 10:39
mnie też się 32gb rozleciała, próbowałem ją przekładać do innej, ale nic z tego większość jest klejona do tego były innej firmy...zakleiłem taśmą nie wyjmuje z aparatu...
Te obudowy są różnie robione w zależności od karty spróbuj kupić 1gb(tej samej firmy) rozbebeszyć i dopiero po udanym rozłożeniu wpasować 32gb inaczej możesz zostać z chipem w ręku :)
wasilewk
19-02-2012, 11:13
Ja bym zakleił żywicą epoksydową - tylko przełącznik musi działać - i nie przejmowałbym się.
Pzdr.
Valdek_Tychy
19-02-2012, 11:54
Pokaż tą kartę i wtedy ewent.można ocenić czy się da.
Wyłącznik w moich działał jak w kasetach magnetofonowych więc wystarczało zakleić taśmą jak się zgubił.
szczupak
19-02-2012, 12:38
A ja mimo wszystko próbowałbym reklamować, jeśli nie bezpośrednio u producenta (miał ktoś do czynienia z ich serwisem?), to w sklepie z tytułu niezgodności towaru z umową.
Robiłeś coś nietypowego z tą kartą? Bo to nie jest normalne, że karta łamie się od wkładania i wyciągania z aparatu/czytnika itp. - wszak do tego jest stworzona.
Dodatkowo zawsze możesz liczyć na to, że sprzedawca przekroczy 14-dniowy termin na odpowiedź i będzie po prostu musiał uznać Twoje roszczenie :).
Mam nadzieję, że wybaczycie ten mały OT.
Spróbuję jednak zareklamować
Z karty odpadły malutkie kawałeczki plastiku (przy stykach), ale w zasadzie cała ta przednia część jest popękana i trzeszczy pod byle dotknięciem. Porównując do innych kart (w moim przypadku kingstona) zauważyłem, że styki w karcie pretec jakby minimalnie chowają się za plastikiem obudowy i być może styki czytnika albo aparatu zahaczają o ten plastik przy wyciąganiu (lub wciskaniu karty). W kingstonach z kolei styki są na równo, a nawet mikroskopijnie ponad obrzeże z plastiku.
Tak czy tak zacznę bardziej uważać na te kartę, ewentualnie spróbuję delikatnie "pacnąć żywicą" jak reklamacja nic nie da.
Michał Jędrak
19-02-2012, 14:53
Co kropelka sklei sklei, żadna siła nie rozklei.
Tyle mogę powiedzieć. :-)
Można reklamować, ale raczej odrzucą argumentując uszkodzeniem mechanicznym i tyle ;/
Biedrona
20-02-2012, 12:22
Ja też miałem kiedyś podobny problem z kartą SanDisk Ultra (więc nie z topowej serii) kupioną w MM. Reklamację uznali bez żadnego kręcenia nosem (może to kwestia dystrybutora i polityki gwarancyjnej?) - w każdym razie warto próbować.
Byli nawet na tyle mili że oddali mi pełną kwotę zakupu (za kartę która miała ponad 1,5 roku) - w momencie jak oddali mi gotówkę za te same pieniądze mogłem mieć kartę 2x większą.
piotr_74
20-02-2012, 15:28
miałem taki sam problem z kartą Lexar, chyba po 3 latach używania się rozeszła - gwarancja uznana bez problemu, dostałem nową i to zamiast 4 GB, przysłali 8 GB :D
No wiec byłem dzisiaj w sklepie i jak było do przewidzenia sprzedawca z uśmiechem rozłożył ręce i powiedział, ze to uszkodzenie mechaniczne nie podlega gwarancji a karta przecież działa. Rozbroił mnie całkowicie :D.
No i teraz mały oftopic, wybaczcie proszę , bo moja wiedza konsumencko-prawnicza jest kiepska: to on (sprzedawca) decyduje czy przyjąć na gwarancję czy serwis (albo dystrybutor, dostawca czy kto inny). Czy mogę się domagać odpowiedzi na reklamację od gwaranta na piśmie? (chodzi mi o to, żeby karta nie przeleżała dwa tygodnie u sprzedawcy w szufladzie i nie wróciła do mnie potem jako nienaprawiona bo... coś tam)
Tak zastanawiam się czy rozpętywać wojnę w imię moich praw (a mam trochę na to ochotę - bo mam wrażenie że sprzedawca olewa sprawę a i stówka piechotą nie chodzi), czy machnąć ręką, bo jak oddam lekko nadłamaną ale jeszcze działająca to może za kilka dni wrócić do mnie w zupełnych kawałkach i totalnie martwa jako dowód na zniszczenie mechaniczne). Zdaje się, że muszę poszukać paragonu, bo się przyda...
Władca Pixeli
21-02-2012, 03:49
http://www.pretec.com/technical-support/contact-tech-support
Jest tam opcja Region: Polska
albo zrób zdjęcie uszkodzonej karty i wyślij na email
http://www.pretec.com/about-pretec/contact-us
szczupak
22-02-2012, 01:22
Przede wszystkim podaj namiary na sprzedawcę bo to, co zrobił, jest bezczelnością. Sorry, ale PRL się skończył i tekstami w stylu "karta przecież działa" może sobie pokój wytapetować.
Jeśli powołujesz się na niezgodność towaru z umową, to przed upływem 6. miesięcy od daty zakupu w gestii sprzedawcy leży wykazanie, że sprzedany towar był wolny od wad, a karta rozwaliła się z Twojej winy. Jeśli zaś chcesz korzystać z gwarancji, to jemu nic do tego, czy gwarant taką reklamację uzna - jak już, to mógł próbować odesłać Cię do serwisu, a nie twierdzić, że nie podlega gwarancji i że ogólnie masz spadać.
Co możesz zrobić? Najprościej skontaktować się z serwisem Pretec - to może najszybciej rozwiązać problem, a tak naprawdę to przecież na tym Ci zależy (pomysł z wysłaniem im zdjęcia uszkodzonej karty bardzo mi się podoba) :).
Możesz też wrócić do sklepu i ponowić próbę reklamowanie towaru z tytułu niezgodności z umową (nie bój się tego sformułowania, to Twoje prawo :) ). Jeśli sprzedawca zachowa się tak samo, to warto spróbować nakłonić go do podpisania oświadczenia, że odmawia przyjęcia reklamacji (zapewne tego nie zrobi, dobrze więc iść z kimś i mieć świadka zdarzenia).
Możesz wysłać sprzedawcy kartę pocztą wraz z pismem, że z tytułu niezgodności towaru z umową chcesz zwrotu pieniędzy/wymiany na inny egzemplarz.
Znajdź też rzecznika konsumenta w Twojej okolicy - powinien pomóc.
Ogólnie polecam również stronę UOKiK.
linux888
22-02-2012, 17:21
Idź kolego do sprzedawcy. To od Ciebie zależy czy weźmiesz gwarancję czy zgodność towaru z umową. Ja radziłbym wybrać to drugie, bo ewidentnie towar nie jest zgodny i sprawny :) Dajesz oświadczenie na piśmie i sprzedawca musi w ciągu dwóch tygodni się ustosunkować do tego, jeżeli nie da znać to znaczy że sprawę przyjął.
Więcej pod podanym niżej adresem.
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390
krzysztofz24
22-02-2012, 22:13
A co to byl za sklep? Ze takie podejscie maja. Prawa konsumenta prawami, ale ja zeby sie nie szarpac jakby co to polecam sprawdzone sklepy. Przyklad; kupilem karte Kingstona 8GB w e-cyfrowe. I bardzo ciezko ja bylo wyjac z gniazda aparatu. Prawie trzeba bylo lapac paznokciami. A tak to dzialala normalnie. Reklamowalem z tytulu niezgodnosci towaru z umowa u sprzedawcy. Napisalem pisemko po uprzedniej konsultacji na infolini. (opis problemu, sugestia ze prawdopodobnie karta nie trzyma wymiarow I dodalem ze jestem ich stalym klientem I juz drugi korpus u nich kupilem) Moim prawem jako klienta jest wybor czy chce mi sie samodzielnie bujac z serwisem czy chce przerzucic to na sklep.
Nastapila kulturalma wymiana emaili, kolo miesiaca to trwalo w sumie I dostalem zwrot kasy na konto. Wszystko w milej I kulturalnej atmosferze. Slij to do sklepu z tytulu miezgodnosci towaru z umowa I niech oni sie z tym bujaja. Bedzie szybciej niz korzystajac z gwarancji w serwisie.
Bardzo dziękuję za pomoc i wskazówki. Na razie oprócz wygrzebania faktury za kartę i wykonania zdjęć uszkodzonej karty nie zrobiłem nic, bo po prostu całe dnie jestem w robocie i nie mam czasu przejść dwie ulice dalej do sklepu, gdzie nabyłem to cudeńko (a sama karta siedzi w aparacie i ciężko pracuje razem ze mną). Dam znać jak sprawa wygląda, mimo wszystko po Waszych sugestiach postanowiłem jeszcze raz pogadać ze sprzedawcą. Jak to nie pomoże to skorzystam z linków Władcy Pikseli :)
Ja już mam z 5 połamanych przy stykach kart SD (tyle lat z CF i nigdy żadnych kłopotów...) i to jest niestety największa wada tych kart. Jedną z kart naprawiłem Kropelką już wcześniej wspomnianą i pracuje nadal.
Ale przestrzegam przed takimi nadłamanymi kartami, bo odłamki lubią zostawać z slocie i wtedy nawet dobrej karty nie można włożyć :/
W mojej karcie odłamał się sam róg. Przykleiłem go kropelką ale odleciał z powrotem. To jest syzyfowa praca, a i może uszkodzić aparat, tak jak w moim przypadku, styki czytnika się pogięły i aparat nie czyta kart w ogóle.
mamil_km
16-10-2012, 14:09
Znacie jakieś miejsce w którym można w miarę tanio odzyskać dane z karty SD która jest uszkodzona mechanicznie ? Brat wyjął swoją kartę żeby zgrać zdjęcia ale zauważył że nie ma tego małego wichajsterka od zabezpieczania przed zapisem i chciał zajrzeć do środka ale zrobił to tak nie fortunnie że cieniutki laminat karty w okolicy złącza pękł. Kości są całe i płytka pod nimi również ale na pewno nie będzie działać po włożeniu. Karta to Pretec 16GB jakby to miało jakieś znaczenie. Zadzwonił do jakieś najbliższej firmy odzyskującej dane ale przedział kwot jaki usłyszał go przeraziła. Znacie kogoś kto robi takie rzeczy za rozsądne pieniądze?
Jak masz uszkodzony laminat, to odzyskasz dane tylko w firmie, która ma porządny sprzęt. Takich w Polsce znam jedną - Koll Ontrack - tani niestety nie są.
mamil_km
16-10-2012, 15:39
A jakby kupić identyczną kartę i przelutować kości pamięci ? Czy trzeba by również i driver przekładać ? Robił ktoś podobną operację ? (oczywiście sam bym nie lutował :) )
A pamięć nie jest zalana żywicą czy innym glutem?
mamil_km
16-10-2012, 16:45
O dziwo nie - czysta płytka i elementy które nawet nie mają zeszlifowanych oznaczeń. Tylko że płytka jest tak delikatna i miękka że szok.
A jakby kupić identyczną kartę i przelutować kości pamięci ? Czy trzeba by również i driver przekładać ? Robił ktoś podobną operację ? (oczywiście sam bym nie lutował :) )
Na 100% zadziała samo podmienienie kości pamięci.
Jest tylko jeden mały kłopot - żadna lutownica raczej nie da rady - są one scalane z płytką w piecu lutowniczym.
Jeżeli jest to lutowanie SMD - powierzchniowe, to bez problemu układ można wymienić przy pomocy lutownicy HOT AIR. Podmianę układu może wtedy wykonać dobry elektronik z taką lutownicą lub serwis specjalizujący się w naprawach GSM. Oni na 100% mają taką lutownice i wymieniają układy lutowane nie tylko w technologii SMD ale także wykonują reballing układów, a to jest już bardziej skomplikowane.
Wklej zdjęcie karty w jakimś dobrym powiększeniu.
mamil_km
17-10-2012, 08:50
Tak to wygląda:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img191.imageshack.us/i/img0891jh.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img213.imageshack.us/i/img0892u.jpg/)
a taka to była karta:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img832.imageshack.us/i/img0896la.jpg/)
macie kogoś kto by się podjął "naprawy" tego ?
Nie jest tak źle, jakiś lepszy elektronik powinien dać sobie z tym radę. Poszukaj może serwisu GSM, oni chyba zajmują się czymś takim. Najważniejsze, żeby nie zepsuli pamięci przy wylutowywaniu, jak im się uda to spokojnie przylutują to na nową płytkę.
Szukaj serwisu GSM. Jeżeli są przełamane tylko te 4-ry ścieżki, to jest to prosta robota. W ostateczności zawsze można przelutować układy pamięciowe HOTAIR'em. Też prosta robota. Karta jest jak najbardziej do uratowania.
mamil_km
17-10-2012, 10:50
Obawiam się że laminat jest wielowarstwowy i w rachubę wchodzi tylko przekładka kości. Ma ktoś może taką samą kartę na zbyciu :) ??
Wątpię, bo to bardzo prosta konstrukcja karty. Laminat najwyżej dwustronny. Wystarczy przykleić rozwarstwiony kawałek i przywrócić połączenia. Kwestia sprawdzenia miernikiem.
wasilewk
17-10-2012, 18:20
Wątpię, bo to bardzo prosta konstrukcja karty. Laminat najwyżej dwustronny. Wystarczy przykleić rozwarstwiony kawałek i przywrócić połączenia. Kwestia sprawdzenia miernikiem.
Też tak sądzę.
Ja bym zlutował ścieżki (na innych elementach nie widać pęknięć) żeby odzyskać zdjęcia - a potem do kosza (Kingston kosztuje 32zł).
mamil_km
17-10-2012, 20:28
Karta wiadomo że do kosza ;) Tylko alby odzyskać zdjęcia które są pamiątką a nie dla zarobku. Ja na pewno nie podejmę się naprawy bo mi się za bardzo ręce trzęsą :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.