Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Delikatność lustrzanki czyli ostrożnie jak z jajkiem?!



kmark
18-02-2012, 09:47
Witam - jestem turystą rowerowym. Gdy padł mój aparat - zachciałem zakupić coś lepszego by mieć większe możliwości utrwalania swoich wojaży. Trafiło na nikona d3100.

1) Czy dobrze zrobiłem kupując lustrzankę do takiej turystyki ?
2) Czy lustrzanki nikona są aparatami bardzo delikatnymi ?
3) Jakie macie doświadczenia "lustrzankowo" - turystyczne?

p.s. pewnie dostanie mi się od nikoniarzy ale jestem początkujący, czytający instrukcje obsługi oraz to ciekawe forum

shaolin
18-02-2012, 09:57
Poki nie przydzwonisz aparatem o glebe robiac otb (over the bar czyt. salto przez kiere) albo spadajac ze skarpy to raczej nic nie powinno sie stac. Zwykle srodki ostroznosci w stylu - robienie zdjec podczas postoju, wozenie w plecaku foto (najlepiej jakims dedykowanym do turystyki). Mozna tez zrobic podwojne zabezpieczenie czyli aparat w torbie tylko na korpus+jeden obiektyw i dopiero w plecaku (tu juz mozna wozic w jakimkolwiek turystycznym) i powinienes dac rade. Podczas jazdy polecam skupic sie na prowadzeniu ;)

Jezeli natomiast chcesz robic filmy z przejazdow albo timelapsy (zdjecia poklatkowe) to lepszym wyborem bylby dedykowany sprzet do sportow w stylu GoPro HD albo Contour HD albo inna kamerka w tym guscie.

Mozesz przerzucic sie do watku o rowerach - tam Ci najszybciej pomoga ;) -> http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=140181

zdyboo
18-02-2012, 10:30
Ojtamojtam. :)
Lustrzanki są dosyć wytrzymałe i dosyć ciężkie. Ja cały sprzęt foto na rowerze wożę w sakwie bocznej przypiętej do bagażnika. Nie jeżdżę tylko po asfalcie, jak do tej pory nic się nie stało, a już raz tak wpadłem do wody, że sakwa przez dobre kilkadziesiąt sekund była pod wodą. Na szczęście nie puściła tyle wody, żeby zalało aparat.
Sprzęt wkładam do neoprenowych kondomów, co je na Allegro można kupić, żeby jak najmniej miejsca zajmował. Wożenie tego na plecach nie jest zdrowe. Na typowe wypady MTB, aparatu nie biorę.

shaolin
18-02-2012, 10:44
No tak, boczna sakwa to najlepsze rozwiazanie, jezeli mowa o lekkiej turystyce (asfalt, szosa, leciutki teren). Zawsze zostaje rozwiazanie numer x - jakis twardszy kompakt do kieszeni ;) chociaz moze byc za pozno skoro juz aparat kupiony...

kmark
18-02-2012, 11:10
Shaolin - już wcześniej znalazłem wątek rowerowy i nawet zaprezentowałem swój pomysł na wożenie lustrzanki w sakwie na kierownicy patrz foto: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=140181&page=152

Po raz pierwszy mam lustrzankę - zastanawiam się nad tym czy rzeczywiście jest ona "delikatnym" urządzeniem np. na wstrząsy itp. Ja nie jeżdżę MTB tylko trekkingowo z sakwami.

Aparat robi fajne zdjęcia i chcę go ze sobą wozić :-)


Zdyboo - dzięki wielkie - dodałeś mi otuchy :-) czytam tutaj wiele tematów na forum i zacząłem mieć wątpliwości czy zakup lustrzanki był dobrym pomysłem biorąc pod uwagę turystykę rowerową.

p.s. czy te kondonki to chodzi o coś takiego?
http://allegro.pl/pokrowiec-przeciwdeszczowy-nikon-d3100-d3000-d300s-i2113626962.html

shaolin
18-02-2012, 11:18
Fajne zdjecia to mozesz Ty robic co najwyzej, aparat to narzedzie.

Tomek mowil raczej o futerale z neoprenu, a nie o worku przeciwdeszczowym. Neopren chroni przed uderzeniami w jakims stopniu, taki worek juz nie ;)

kmark
18-02-2012, 11:23
Fajne zdjecia to mozesz Ty robic co najwyzej, aparat to narzedzie.

będę się starał robić fajne zdjęcia ;-) pamiętając że aparat no narzędzie


Tomek mowil raczej o futerale z neoprenu, a nie o worku przeciwdeszczowym. Neopren chroni przed uderzeniami w jakims stopniu, taki worek juz nie ;)

czyli coś takiego: http://allegro.pl/futeral-neoprenowy-m-nikon-d90-d3100-d7000-d5000-i2113438911.html

Wielkie dzięki :-) za pomoc

wasilewk
18-02-2012, 12:03
Witam - jestem turystą rowerowym. Gdy padł mój aparat - zachciałem zakupić coś lepszego by mieć większe możliwości utrwalania swoich wojaży. Trafiło na nikona d3100.

1) Czy dobrze zrobiłem kupując lustrzankę do takiej turystyki ?
2) Czy lustrzanki nikona są aparatami bardzo delikatnymi ?
3) Jakie macie doświadczenia "lustrzankowo" - turystyczne?

...

1. Bardzo dobrze !
2. Niestety, tak (a także obecne obiektywy - te z VR).
3. Od 10-ciu lat jeżdżę codziennie na wycieczki rowerowe (oprócz zimy) z aparatem (wymóg zdrowotny - po zawale). Kiedyś był to D80 - teraz D700. Niestety różnica w ciężarze ogromna ! Za to możliwości: zgodne z oczekiwaniami (w latach 70-ch używałem kliszaków). Za bardzo szanuję, a wręcz: 'uwielbiam', swój sprzęt - żeby mu pozwolić telepać się z boku roweru i obijać o ramę: czy to w neoprenie czy nie.

Oczywiście, że z aparatem nie zawsze się jeździ po asfalcie - dlatego mam zasadę, która się w 100% sprawdza:
- na krótsze spacery (do 30km) biorę konkretny zestaw (aparat + obiektyw) do torby TLZ-2 i na ramię. Najtrudniej było znieść D700 + N24-70/2.8 (przecież nie zawsze biorę leciutką 105-kę micro) - ale po mału można się przyzwyczaić. Pojedyńczy zestaw, bo pod konkretne zdjęcia: jadę "tam" coś cyknę i wracam.
- na dłuższe trasy (ok. 60-80km) potrzeba mi trochę więcej sprzętu, bo nigdy nie wiadomo co się trafi. Dlatego tutaj - plecak. Najlepiej jakiś slingshot - ja mam kilka - a najbardziej lubię Samsonite Safaga. I sprzęt jest zabezpieczony i kanapki są - weekend wymarzony.

Oczywiście, że lądowałem już w wodzie z całym majdanem - ale dobre zabezpieczenie wody nie przepuszcza (przynajmniej jakiś czas). Nigdy nie pokusiłbym się o narażanie 'mojego ulubionego' sprzętu (niestety, jestem sprzętowym onanistą - nic na to nie poradzę), który kosztował mnie tyle wyrzeczeń, na jakieś 'bezduszne podróże' - co chwilę bym przystawał i kontrolował "czy jeszcze sie nic nie stało". Zaliczyłem też kilka 'otb' - ale sprzęt zawsze mniej ucierpiał ode mnie.

Dlatego uważam: Co na ramieniu - to pewne !
Pzdr.

P.S.
Oczywiście monopod jeździ przypięty paskami do ramy.

krzysiekn
18-02-2012, 13:13
witam.popieram.co na ramieniu lub na plecach- to pewne.jadąc rowerem po asfalcie(tylko asfalt)aparat ( D 90 + 2 lub 3 szkła) wkładam do torby zamontowanej do bagażnika na sztycy pod siodełkiem.dodatkowo torbę wyścieliłem gąbką o grubości ok.20 mm.kiedyś przewiozłem sprzęt w sakwie,ale na wertepach mocno trzęsło i drgania przechodziły na cały rower.Jeżdżąc po wertepach sprzęt wożę jednak w plecaku.mniej przyjemne,ale głowa spokojniejsza.pozdrawiam

mlmar
18-02-2012, 18:39
Mi nie chciałoby się dźwigać lustrzany cyfrowej. Na rower biorę leciutkiego pentaxa mz5n z plastikowym zoomem. A jak kupię sobie canona g11 to już zapominam o lustrzanach w podróży.

Aras
19-02-2012, 15:19
Jak dla mnie najlepsze miejsce do przewożenia lustrzanki w turystyce to torba na kierownicy.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images47.fotosik.pl/1377/07ac970d140e1fbd.jpg)

wasilewk
19-02-2012, 15:24
Jak dla mnie najlepsze miejsce do przewożenia lustrzanki w turystyce to torba na kierownicy.

A przymonij sobie ile razy czasami stajesz bezwiednie na pedałach, żeby uniknąć stuku przy pokonywaniu nierówności ?
Torba z aparatem na kierownicy tego nie może zrobić.

stachmuszel
19-02-2012, 18:01
Mi nie chciałoby się dźwigać lustrzany cyfrowej. Na rower biorę leciutkiego pentaxa mz5n z plastikowym zoomem. A jak kupię sobie canona g11 to już zapominam o lustrzanach w podróży.

Jesli fotografowales wczesniej DSLR, to szybko zmienisz zdanie. Wiem cos o tym :-)
Ja wrocilem do mojego D200/700.

mlmar
22-02-2012, 00:17
Używam dslr zawsze kiedy planuję sesje - idę robić repo czy do studia. A aparat nosze zawsze przy sobie i właśnie nie chce mi się dźwigać cyfrowego lustra. Akurat ja spacerując nie potrzebuję robić 100fot, jak ktoś lubi to faktycznie analog nie ma sensu. A na rower zwłaszcza. Zawsze cyfra to przynajmniej 1kg więcej. A jazda rowerem chyba nie należy do najbardziej komfortowych dla sprzętu z precyzyjną mechaniką. Szkoda puszki za >1500zł tak męczyć.