Zobacz pełną wersję : Czy warto kupić d70/s
Czy warto kupić d70/s zastosowanie głównie krajobrazy, portrety oraz na zapas do ślubów ( podobno d70/s nie sprawia kłopotów z 35 / 1.8G)
Czy da się tym aparatem zrobić ładne zdjęcia ślubne na początek może był by moim głównym aparatem?
enthropia
12-02-2012, 18:47
Krajobrazy owszem, co do reszty to jakiekolwiek ISO większe od 200 to w D70 koszmar.
Krajobrazy owszem, co do reszty to jakiekolwiek ISO większe od 200 to w D70 koszmar.
bzdury waćpan piszesz... ładnie naświetlony nef na iso800-1000 można spokojnie używać
joker333
12-02-2012, 19:06
czy warto to wszystko kwestia ceny ja sobie chwalę to aparat który zabieram jak nie chce dźwigać d700 lub gdy mi szkoda brać d700
za 600-700pln warto brać
Czy nada się jako główny aparat na śluby?
shaolin1
12-02-2012, 22:08
dokładnie, chyba żartujesz Kubuś24...
Mi się wydaje że 6 Mpix to trochę za mało może być...
Poza tym skoro d70/s jako główny to co jako backup?
Marcin Borkowski
12-02-2012, 22:10
iphone 4
Kiedyś D70s robiło śluby, ale jak pojawił się D80 nagle przestało ;-)
Da się robić śluby, ale nowsze modele zapewniają większe możliwości.
(Na backup drugie D70s)
shaolin1
12-02-2012, 22:21
no pewnie arobak, kiedyś to nawet D50 pewnie i robiło :D
No ale na takim rynku foto, gdzie ludzie dostają dotacje z Unii na nowy sprzęt jak ja prezenty od Mikołaja to obawiam się że konkurencja może kolege "zjeść na śniadanie" sprzętem. No chyba że konkurencja będzie robić totalną amatorszczyznę a kolega świetne fotki tym d70s. Jedynie na backup bym d70s brał moim zdaniem...
pioter m
12-02-2012, 22:39
Z d70 wyjda ladne fotki A4, czyli pikseli dosc. Szumi mniej niz d200, tylko ze trzeba poprawnie ustawiac ekspozycje, bo przy wyciaganiu z cieni na kompie juz nie jest rozowo.
siwyozzman
12-02-2012, 23:06
To bardzo dobry aparat - niemniej trochę wymagający... nie wybacza błędów. Miałem kiedyś i sobie chwaliłem - z 35/1.8G działał rewelacyjnie - kosa od pełnej dziury z kilku metrów czasem pudłował ale w normie...Ten sam obiektyw na dwóch różnych D90 nie nadawał się do niczego :) W moim mieście w dużym zakładzie foto gość przesiadł się z F5 właśnie na D70s i do dzisiaj robi nim śluby... to stara szkoła i żelazna ręka :) - czasy typu 1/10sek... Tego nie polecam bo to jednak w dzisiejszych czasach trochę przegięcie... jako podstawowy korpus do fotografii za pieniądze to się w dzisiejszych czasach nie nadaje... Ślub można zrobić zwłaszcza mając stałki - niemniej nie gwarantuje ci dobrych efektów w każdej sytuacji... Cóż miałem później D90 - wysokie iso to przepaść między tymi korpusami - co z tego jak w świetle żarowym D90 miał ciągle BF i to też z 35/2.0 które kupiłem specjalnie do niego... Właśnie sprzedałem D90 za super cenę i kupiłem ponownie D70s... Szumi, mora, clipping, malutki wizjer i ekran...ale i tak go kocham!!!!! To rasowy Nikon - o D80 i D90 tego nie powiem - coraz gorsze jakościowo te aparaty dla mas...Doszedłem do wniosku że wszystko poniżej D700 to kompromis i w związku z tym wolę tani kompromis :) Potrafię tym korpusem robić przyzwoite zdjęcia - to mi na razie wystarcza - moze kiedyś będzie mnie stać na coś bezkompromisowego :) Jeszcze jedno - podstawa to dobre szkła...
enthropia
12-02-2012, 23:43
bzdury waćpan piszesz... ładnie naświetlony nef na iso800-1000 można spokojnie używać
Hahaha.
No tak, ja piszę bzdury, a Ty bredzisz... o, przepraszam, waćpan.
siwyozzman
12-02-2012, 23:48
też uważam że do iso 1000 spokojnie można używać...wiadomo szału nie ma ale przy poprawnej ekspozycji i nie bardzo kontrastowej scenie odbitki wyglądają dobrze... Ludzie tutaj zachwalają na forum że D200 to spokojnie można na 1600 iso używać co wg mnie jest większą przesadą :)
Możemy się tak bawić, tylko po co? Mam szukać po dyskach zdjęć sprzed kilku lat, żeby Ci udowodnić przydatność wysokiego iso w D70? Nie chce mi się szczerze powiedziawszy, ale nie powinieneś nikogo wprowadzać w błąd swoim błędnym osądem...
enthropia
12-02-2012, 23:51
@siwyozzman
No i w tym właśnie tkwi problem, że każdy widzi to po swojemu.
Mnie się dużo bardziej podobało ISO800 z D200 niż z D70, choć powiedziałbym, że D50 miał je jeszcze ładniejsze.
Mam szukać po dyskach zdjęć sprzed kilku lat, żeby Ci udowodnić przydatność wysokiego iso w D70?
Hahaha. Zabawny jesteś.
Nie, nie masz. Doskonale znam przydatność ISO>1000 w D70, może wyda Ci się to dziwne, ale nie jesteś jedynym, który miał/ma D70 i D200. :D
nie powinieneś nikogo wprowadzać w błąd swoim błędnym osądem...
I vice versa.
EDIT:
Proszę, ISO800 z D70, crop 100%.
Używalne, nieprawdaż?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img836.imageshack.us/img836/9140/d70iso800crop.jpg)
Czy warto kupić d70/s zastosowanie głównie krajobrazy, portrety oraz na zapas do ślubów ( podobno d70/s nie sprawia kłopotów z 35 / 1.8G)
Czy da się tym aparatem zrobić ładne zdjęcia ślubne na początek może był by moim głównym aparatem?
Czy warto to musisz sam sobie odpowiedzieć.
A na pozostałe pytania można odpowiedzieć TAK (da się robić ładne zdjęcia ślubne, nadaje się do krajobrazów, portretów, itd). Ale trzeba pamiętać, że dziś są znacznie lepsze aparaty. Ot co...
Nyską można wozić ludzi, tylko, że w tej chwili są lepsze samochody na mikrobusy. Jakby nie patrzeć to jest wiekowa konstrukcja, można nabyć tylko używany, więc już zużyty w jakimś stopniu.
Co do ostrzenia przez D70s i D90. Matryca D90 jest gęściej upakowana więc wszystkie błędy związane z ostrością widać dokładniej. W czasach filmów mało kto mówił o BF/FF, a przecież autofocus w tamtych czasach był prymitywniejszy. Mniejsze upakowanie wybacza więcej błędów, gdy w D90 masz poruszone zdjęcie to w D70s przesunięcie mieści się w tolerancji. Tak samo z ustawieniem ostrości. Swoją drogą, żelazne ręce i 1/10s z ręki nic nie pomogą często. Aparat może być i przybity bretnalami do ławy w kościele, ale 1/10s to to bardzo długi czas, na którym widać już poruszenia ludzi, ruch rąk, poruszenia głową. Statyczne sceny da się fotografować, ale nie należy liczyć, że sfotografujemy poruszający się obiekt szybszy od ślimaka bez poruszenia. Wbrew temu co mówią producenci sprzętu stabilizacja, czyli wspomaganie żelaznych rąk nie jest remedium na małą ilość światła, szczególnie tak małą. Trzeba niestety podbić w górę ISO, a w starych CCD to powoduje problemy z szumem i zakresem tonalnym.
O właśnie, szum to nie wszystko, co z tego, że szum jest akceptowalny, jak zamiast przejść tonalnych między tonami białej sukni dostaniemy wypaloną plamę. Panna młoda (i jej matka) często są uczulone na punkcie sukni, bo tyle kosztowała, bo tyle przymiarek, a tu nie widać na zdjęciu jaka była wspaniała. Wyszukanie sukni ślubnej zajmuje więcej czasu pannie młodej niż wyszukanie fotografa... Wraz ze wzrostem ISO spada DR, a akurat ślubne zdjęcia to duży kontrast, z jednej strony panna młoda na biało, a obok pan młody w czarnym garniturze.
Przez te kilka lat technologia poszła mocno do przodu więc wchodzenie w sprzęt wiekowy, szczególnie jak ma służyć do pracy mija się z sensem.
EDIT:
Proszę, ISO800 z D70, crop 100%.
Używalne, nieprawdaż?
przecież nawet na cropie widać że to zdjęcie nie jest prawidłowo naświetlone...
ja swoje, Ty swoje, niech już tak zostanie :)
enthropia
13-02-2012, 13:27
Hehehe.
Czy wszystkie zdjęcia, jakie wykonujesz są pozbawione cieni?
Tu nie chodzi o to, kto ma rację, bo Ty masz swoja, ja swoją.
Spójrz na to poprzez pryzmat osoby, która to pytanie zadała. Jeśli zadaje tego typu pytanie, to ja podejrzewam, że ma raczej skromne doświadczenie.
Czy naprawdę uważasz, że polecanie D70 mało doświadczonemu fotografowi do pracy zarobkowej to dobry pomysł?
Mało doświadczony fotograf nie ma szans w pracy zarobkowej...
Niech kupi d70, nauczy się nim pracować. Koszt śmieszny w tej chwili :)
Do dzisiaj sprzedają mi się zdjęcia z D70s i D2h, jakoś nikt nie marudzi...
Sam pomysł robienia ślubów przez niedoświadczonego amatora uważam za... żenujący, no ale takie nam czasy nastały :(
Śluby będę narazie robił za darmo żeby zrobić portfolio. Poza tym może na jesień/zima (zależy od kasy) planuję kupić puszkę D300/s jako główną na śluby i tylko na śluby. D70/s bym miał do portretów, krajobrazów i na spacery. Chyba MPx starczy?
pioter m
13-02-2012, 19:11
Wystarczy. Ja w pelnej rozciaglosci zgadzam sie z kolega qooba. Mam podobne doswiadczenia z d70s.
Za okolo 1000 mozna miec d80 z jakims zoomiakiem typu 18-55. Tez warto rozwazyc (wizjer pentapryzmat, ten w d70 jest kiepski).
czy mógł by ktoś pokazać przykładowe zdjęcia ślubne wykonane d70s (najlepiej na różnych ISO)
Grygolas
15-02-2012, 10:33
Mój ślub latka temu fotograf robił D70 + N 18-70 + Sabinka + lampa studyjna w kościele.
Exifów nie mam, tylko wydruki, Max iso chyba 640 było.
Powiem, że b. ładnie wyszły, szumów nie widzę.
Także idzie...
Nawiązując do tematu, koledze się urodziło maleństwo, pragnął kupić tani aparat. Poleciłem mu D70s + 18-70.
Ostatnio mnie odwiedził z tym setem. Podpiąłem pod niego lampę, ISO 400, i zdjęcia zarąbiste robił.
Dodatkowo, porównując do D300s:
- lepiej leżał mi w dłoni, wręcz idealnie ją wypełniał (głębszy grip) bardzo mnie to zaskoczyło
- był zdecydowanie lżejszy
- wizjer mniejszy, ale tragedii nie było
- AF działał poprawnie
- LCD to maleństwo, ale też można przeżyć.
- obrazek do ISO 400 chyba za bardzo między tymi dwoma puszkami się nie różni.
jak podpiąłem 50 1,8 to już w ogóle ładniutko rysował.
- ubogość i klarowność menu na plus.
Kiedyś Nikon lepiej projektował/wykonywał puszki.
Stwierdzam, iż jeśli dokupi się lampę i jasne szkło, to D70s potrafi odwdzięczyć się b.ładnym obrazkiem.
siwyozzman
15-02-2012, 12:27
Wreszcie sensowna opinia. Całkowicie się z tym zgadzam. Podstawa to dobre obiektywy + flash w pomieszczeniach. Wiadomo na wysokim iso szału nie ma...jednak jako aparat do zdjęć rodzinnych potrafi zaskoczyć jakością zdjęć. Jest solidny i trwały. Powtórzę się: to rasowy Nikon - nie to co D80 czy D90 -D70s to body pod względem uchwytu bliskie ideału. Bez gripa można używać bardzo wygodnie...nowsze aparaty tej serii są mniejsze i mają malutkie przyciski. Przy posiadaniu wiedzy z dziedziny fotografii jest to body wystarczające do fotografii hobbystycznej. Sam wróciłem do niego z D90 i uważam że obecna 4 krotna różnica w cenie używek zupełnie nie jest widoczna w zdjęciach plenerowych... W pomieszczeniach z kolei użyteczne iso w D90 jest często niweczone słabym AF... Do zdjęć ślubnych za kasę odradzam - żeby nie było że jestem bezkrytyczny :) Ja pieniążki które zostały ze sprzedaży D90 odkładam na D700..moje możliwości finansowe są skromne... jednak za 2-3 lata myślę że będę mógł sobie kupić ładną używkę...a D70s nie sprzedam...za bardzo się lubimy....
Mnie już mdli, jak czytam kolejne wątki o początkujących fotografach ślubnych i ich dylematach ze sprzętem. Przepraszam, nazbierało mi się. To już plaga egipska na tym forum.
Bo za dużo ludzi zapatrzonych jest w marketing a nie własne potrzeby. Nie bez kozery są słowa o solidności D70/s potwierdzane przez wielu userów, ja mogę to samo powtórzyć, co powoduje że nie mam "ciśnienia" na zmianę tej puszki. Nadmiar kasy wolę władować w dobre wyjazdy po świecie a nie szukanie dziury w całym !
O ile dobrze pamiętam to czas synchronizacji z lampą tego modelu to 1/500s.
Przy strobingu w dzień bije na głowę wszystkie topowe lustrzanki Nikona i Canona ;)
robin102
15-02-2012, 14:56
Za tanie pieniądze jak najbardziej warto kupić D70S. Miałem ich dwie sztuki, aparat wspaniały, bo stawiający wymagania, a wręcz nie wybaczający błędów ;) uczy pokory i nieprzewidywalności cyfry. Piękne wydruki na Epsonie z niego robiłem do formatu 90x60cm i to bez interpolacji jakiejś. Zlecenia komercyjne da się nim nawet dziś robić, oczywiscie jeśli odbiorca nie będzie miał konkretnych wymagań.
haradrimm
15-02-2012, 15:09
Śluby będę narazie robił za darmo żeby zrobić portfolio. Poza tym może na jesień/zima (zależy od kasy) planuję kupić puszkę D300/s jako główną na śluby i tylko na śluby. D70/s bym miał do portretów, krajobrazów i na spacery. Chyba MPx starczy?
Wybacz, ale jeśli chcesz cokolwiek robić za darmo to sobie daruj. Sam sobie podetniesz gałąź, na której będziesz siedział... Za darmo to nawet w pysk się nie dostaje...
Chcesz zrobić portfolio? Nie ma sprawy, idź na ślub jako drugi fotograf... Nie będziesz niszczyć rynku pracując za darmo, nie skopiesz nikomu pamiątki, zdobędziesz doświadczenie i portfolio, zobaczysz, że to nie jest wcale taka łatwa praca.
Wybacz, ale jeśli chcesz cokolwiek robić za darmo to sobie daruj. Sam sobie podetniesz gałąź, na której będziesz siedział... Za darmo to nawet w pysk się nie dostaje...
Chcesz zrobić portfolio? Nie ma sprawy, idź na ślub jako drugi fotograf... Nie będziesz niszczyć rynku pracując za darmo, nie skopiesz nikomu pamiątki, zdobędziesz doświadczenie i portfolio, zobaczysz, że to nie jest wcale taka łatwa praca.
Tylko kto bierze drugiego fotografa?
haradrimm
16-02-2012, 01:57
Jeśli poszukasz to powinieneś kogoś znaleźć, wystarczy popytać. Ale ok, powiedzmy, że nikogo nie znajdziesz. Może ktoś z rodziny/znajomych bierze ślub? Wtedy powiedz im, że chcesz spróbować swoich sił i zrobić zdjęcia jako drugi fotograf. Co prawda wtedy ten główny może się na to nie zgodzić (co często jest dla mnie niezrozumiałe, ludzie klną, że inni budują swoje portfolio fotografując za darmo, a nie pozwalają im spróbować sił jako drudzy), ja np. nie miałbym nic przeciwko współpracy z kimś, kto chce spróbować swoich sił w ślubniakach pod warunkiem uzgodnienia pewnych zasad (np. nie ładujesz się mi przed obiektyw, czy ogólnie nie przeszkadzasz w pracy, wszystko do dogadania).
Idąc jako drugi fotograf nie musisz brać pieniędzy za fotografowanie, Ty się uczysz i to jest Twoją zapłatą, młodzi płacą tylko fotografowi głównemu (na którym to spoczywa główna odpowiedzialność za zdjęcia) i wszyscy są zadowoleni. Wyjście takie ma wiele zalet, nie popsujesz nikomu pamiątki ślubnej, jednocześnie nie wyrobisz sobie złej opinii jeśli coś Ci nie wyjdzie. Nie psujesz rynku, możesz podpatrzeć kogoś z większym doświadczeniem, ogólnie dużo więcej zalet niż przy byciu jedynym i do tego darmowym fotografem...
--Richie--
16-02-2012, 09:17
bzdury waćpan piszesz... ładnie naświetlony nef na iso800-1000 można spokojnie używać
Potwierdzam.W sezonie 2010 razem z D700 służył mi jako 2 body.Robiłem nim w kościele jak i na plenerach,a co.Kolory jakie uzyskiwałem w plenerze do dzisiaj mogę uznać jako wzór do naśladowania.Z D700 tego nie uzyskam ale to moja subiektywna opinia.
pastwisko
16-02-2012, 11:07
A nie jest czasem tak, ze jak wszedł D70, to slubami zajmowali się tylko zawodowcy z porządnym warsztatem i tacy nabyli ten aparat? Zdjecia były naświetlone prawidłowo, byly dobre pliki wyjsciowe, nie trzeba było nic ratować. Jak się robi zdjecia całe życie na filmach w zakresie 100-400 (800), to nie potrzebne jest wysokie ISO do szczęscia i umie się naświetlać kadry nie polegając na postprodukcji.
Pierwsze D70 kosztowały o ile pamiętam około 8 tysięcy, to chyba wiele tłumaczy kto je kupował ;)
ja swoją trzecią ( i ostatnią jak dotąd) 70-kę "s" kupiłem chyba za 1499zł u hesji ;)
Art Erie
16-02-2012, 11:21
[...] Jak się robi zdjecia całe życie na filmach w zakresie 100-400 (800), to nie potrzebne jest wysokie ISO do szczęscia i umie się naświetlać kadry nie polegając na postprodukcji.
To jeden z powodów dlaczego tak sobie cenię swoją 70-tkę :) Użyteczne ISO w połączeniu z DR i nie ma przebacz :)
Wybacz, ale jeśli chcesz cokolwiek robić za darmo to sobie daruj. Sam sobie podetniesz gałąź, na której będziesz siedział... Za darmo to nawet w pysk się nie dostaje...
Chcesz zrobić portfolio? Nie ma sprawy, idź na ślub jako drugi fotograf... Nie będziesz niszczyć rynku pracując za darmo, nie skopiesz nikomu pamiątki, zdobędziesz doświadczenie i portfolio, zobaczysz, że to nie jest wcale taka łatwa praca.
No wiesz niektórym wyobraźnia ledwo siega koniuszka nosa, za rok będzie piszczał na forum, że nikt mu nie chce za robotę płacić.
Choćby dla przywoitości chrześcijańskiej pobrał jakąś symoliczną kwotę by potem pomału ją podnosić, to by świadczyło przynajmniej o posiadaniu jakiegoś rozumu. Szkoda pisać !
pastwisko
16-02-2012, 12:26
Choćby dla przywoitości chrześcijańskiej pobrał jakąś symoliczną kwotę by potem pomału ją podnosić
To chyba jeszcze gorsze rozwiązanie.
D70 uzywam do dzis. W tym roku (2012) wykonalem na nim 80% zlecen. Glownie architektura i studyjny headshot. Swietny korpus - skupuje go na kg. Nastepce widze dopiero - to sie okaze po premierze - w D800 bez filtra AA.
Za tanie pieniądze jak najbardziej warto kupić D70S. Miałem ich dwie sztuki, aparat wspaniały, bo stawiający wymagania, a wręcz nie wybaczający błędów ;) uczy pokory i nieprzewidywalności cyfry. Piękne wydruki na Epsonie z niego robiłem do formatu 90x60cm i to bez interpolacji jakiejś.
Jako codzienny (no, weekendowy) użyszkodnik D70s bardzo Ci dziękuję za te słowa. Bo wiem, ile jeszcze przede mną i że warto. :-)
Tak sobie czytam ten wątek, bo podwójnie jestem zainteresowany - raz, że posiadam D70, dwa - niedługo biorę ślub :)
Od pewnego czasu waham się nad zmianą body, ale na wiele mnie nie stać, może D80, może D200 - ale zawsze powstaje pytanie, na które nie znam odpowiedzi - czy naprawdę warto? Mój D70 jest w stanie bdb, przebieg malutki, ok. 7000 tysięcy - dostanę za niego góra 500 zł. Ten Nikon jest wspaniały, ma oczywiście swoje wady, ale ma tez sporo zalet. A tak tu poruszana kwestia ISO - pewnie, że mogłoby być lepiej. Ale ergonomia body, która moim zdaniem jest bardzo dobra, naprawdę rekompensuje lepsze ISO, ale z małych puszek.
Tutaj dwa zdjęcia wykonane na ISO 1600, z lampą w pomieszczeniu. Jak dla mnie - w pełni akceptowalne :)
http://www.szachy.lo.pl/Archiwum/DSC_0839.jpg
http://www.szachy.lo.pl/Archiwum/DSC_0862.jpg
A co do ślubu - z całym szacunkiem, nie wziąłbym fotografa za darmo. To jest tak ważne wydarzenie w życiu, że to byłoby zbyt duże ryzyko.
To chyba jeszcze gorsze rozwiązanie.
Rozumiem, że pierwsze jest lepsze!
Dla kogo dla Ciebie jako Klienta czy zawodowca. Mnie jest egal, z fotografii juz od dawna nie żyję. Ale w mojej aktualnej branży też są " hobbyści ".
siwyozzman
16-02-2012, 17:32
Tak sobie czytam ten wątek, bo podwójnie jestem zainteresowany - raz, że posiadam D70, dwa - niedługo biorę ślub :)
Od pewnego czasu waham się nad zmianą body, ale na wiele mnie nie stać, może D80, może D200 - ale zawsze powstaje pytanie, na które nie znam odpowiedzi - czy naprawdę warto?
Myślę że nie warto... może do D80 nie trzeba dużo dołożyć ale też przeskok nie wielki...sporo wad się powiela...D200 ciągle kosztuje za dużo... opinie na tym forum o tym aparacie są trochę bałwochwalcze :) nie całkiem uzasadnione...na pewno to super korpus ale nie wart tych 1500zł lub więcej... Ja mam zdanie że jak się przesiadać to na minimum D300...
Mam okazję kupić D70s w dobrym stanie z przebiegiem 11,5 tys.
Ile jest orientacyjnie warty?
siwyozzman
16-02-2012, 19:33
Za body 700zł myślę że max...
Ja swojego sprzedałem za 400zł i uważam, że 500 to max, jaki byłbym w stanie wydać, kupując tą puszkę ponownie... ale najlepiej po prostu sprawdzić rynek..
A co do samego aparatu - świetnie leży w dłoni, AF po jakimś czasie (3 lata) zaczął się ze mną kłócić ale te kolory... nadal jestem sentymentalnie nastawiony do CCD ;)
A co do pracy na tym sprzęcie - moim zdaniem dużo lepiej byłoby kupić Canona 30d czy coś takiego mimo wszystko :D
Oraz jeśli usiłujesz kupić mega tanią puszkę to pewnie do portretu najchętniej używałbyś szkieł jak najtańszych, a Canon umożliwi Ci zakup tanich, manualnych stałek z innych systemów, które będą obsługiwać nieskończoność :) Oczywiście piszę to przez pryzmat własnych wymagań ( i kogoś, kto nie kupił Takumara właśnie z powodu tych ograniczeń).
pioter m
16-02-2012, 21:06
Ten znowu z tymi manualnymi stalkami.
pastwisko
16-02-2012, 21:47
Ten znowu z tymi manualnymi stalkami.
No ale taka prawda.
pioter m
16-02-2012, 23:28
No ale taka prawda.
Wiem, tyle ze tego kolegi juz dosc dlugo nie widzialem na forum, a mimo to nie dalo sie zapomniec, ze on tylko o manualnych stalkach pisal.
Nota bene - nikonowskich z bagnetem F tez troche sie znajdzie, ktore bede ostrzyc na nieskonczonosc, tylko swiatlomierz trzeba miec w oku lub d200 (i lepsze).
No ale odchodzimy od tematu.
Ja bym proponował bardzo, bardzo popatrzeć co autor tej wypowiedzi
D70 uzywam do dzis. W tym roku (2012) wykonalem na nim 80% zlecen. Glownie architektura i studyjny headshot. Swietny korpus - skupuje go na kg. Nastepce widze dopiero - to sie okaze po premierze - w D800 bez filtra AA.
robi tym body.
link do bloga: http://okamgnienie.pl/blog/
Robert, śluby też nimi robiłeś dość długo z tego co kojarzę?
Prześcigacie się tu w możliwościach nowych aparatów i logicznie na to patrząc macie rację - nowe powinno być lepsze.
Tylko niestety nie zawsze tak się dzieje, bo na przeszkodzie.... staje operator.
Dziś oglądnęłam sporo zdjęć ze studniówki - po pierwszych kilkunastu zaczęłam zadawać sobie pytanie...czym to było robione?! Jak już z exifów ustaliłam, to...do teraz się zastanawiam jak można tak zepsuć zdjęcia robiąc je canonem 5d II??? ISO 800 jest tragiczne (nie przesadzam!) i to nie tylko na cropie!:(
Usługa była płatna i wykonywał ją zakład foto - tzw zakład z tradycjami.
Te z linka powyżej - to jest mistrzostwo świata, ba wszechświata!
PS Kto zgadnie ile oddano pstryków (bo zdjęć tam nie ma!) z tej studniówki?
Podpowiem: ilość bawiącej się młodzieży - jakoś ok 50 osób.
pastwisko
17-02-2012, 01:13
PS Kto zgadnie ile oddano pstryków (bo zdjęć tam nie ma!) z tej studniówki?
Podpowiem: ilość bawiącej się młodzieży - jakoś ok 50 osób.
Czyżby długość imprezy dzielona przez fps 5d?
Wiem, tyle ze tego kolegi juz dosc dlugo nie widzialem na forum, a mimo to nie dalo sie zapomniec, ze on tylko o manualnych stalkach pisal.
Nota bene - nikonowskich z bagnetem F tez troche sie znajdzie, ktore bede ostrzyc na nieskonczonosc, tylko swiatlomierz trzeba miec w oku lub d200 (i lepsze).
No ale odchodzimy od tematu.Lol, myślałem, że nikt nie zapamięta mojego pieprzenia :P Piszę o manualach, bo dużo się tym interesowałem i widziałem dużo więcej zdjęć z wiekowej optyki niż nowszych konstrukcji.
W zasadzie to ciężko mi uwierzyć, że kolega chce kupić coś innego od kita i ma 2000zł przeznaczone na d70s + powiedzmy 18-55 + 85/1.8 (co jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż lepsza puszka kosztem drugiego słoika). Potem ewentualnie będzie miał tak z 300zł po kilku miesiącach na drugie szkło. Uważam, że jeśli ktoś chce robić portety nikonem, to lepszym wyborem będzie jakiś manualny obiektyw (chociażby nikkor/kaleniar 100/2.8, Helios 81H czy Jupiter/Nikkor 135/3.5) niż 55-200. Chyba, że uda się ustrzelić 50/1.8D niewielkim nakładem finansowym.
Ponadto uważam, że, jak spora część początkujących, kolega będzie chciał podpiąć obiektywy od dziadka/wujka czy kogoś tam jeszcze z rodziny - tutaj również istotną kwestią jest taka możliwość a szansa na to, że będzie to FG-20 z kompletem stałeczek jest mała :)
Dlatego uważam, że w takiej sytuacji C 30d/ P k10d czy inne puszki z tych systemów sprawdzą się lepiej. Ale to sytuacja, którą wyrobiłem na podstawie własnej historii :P
siwyozzman
17-02-2012, 11:02
Zrobił się wątek poboczny :) Oczywiście to wkurzające że ludzie nie mają pojęcia jak się fotografuje a chcą na tym zarabiać…Przerabiane wielokrotnie i poruszane… Takie wątki moderacja powinna od razu kasować Każdy powinien sam dojść do tego czy dany sprzęt jest wystarczający w jego rękach. Ludzie mają firmy foto-video od lat a nie mają pojęcia o fotografii od strony technicznej… Nie wiesz czy taki sprzęt wystarczy? Jeżeli tego nie wiesz to znaczy że nie jesteś gotowy i nie bierz się za to… Ludzie mają coraz lepszy sprzęt bo są przekonani że to jedyny sposób do lepszych zdjęć… Takie czasy i tego nie zmienimy… Cenię D70s bo jest to aparat który ma coś jeszcze z lat 80-90tych jeżeli chodzi o solidność… Posiadając wiedzę i głowę na karku można nim zrobić zdjęcia które zadziwią Świat (dobre szkło jest nieodzowne ale to oczywistość w przypadku każdego korpusu…) Dla mnie taki D90 ma oczywiście dużo lepszy obraz…jednak nie ma duszy i tego coś… Sprzedałem go bez sentymentu a D70s kocham choć się trzeba napocić żeby w warunkach „ciemnicopodobnych” zrobić coś sensownego . Kupiłem go ponownie – znalazłem z 8tys. przebiegiem i już nie sprzedam chyba nigdy...Może kiedyś go wesprze D700… Ja wiem że nie którzy piszą że najważniejszy jest obrazek...to zależy dla kogo...ja mam swoje priorytety...Mam szacunek do przedmiotów tworzonych nie tylko pod dyktando księgowych...
Kto zgadnie ile oddano pstryków (bo zdjęć tam nie ma!) z tej studniówki?
Podpowiem: ilość bawiącej się młodzieży - jakoś ok 50 osób.
Mój strzał: 1.681 strzałów a co :lol:
siwyozzman
17-02-2012, 13:50
Myślę że minimum 2tys zdjęć....
Ja bym proponował bardzo, bardzo popatrzeć co autor tej wypowiedzi
robi tym body.
link do bloga: http://okamgnienie.pl/blog/
Robert, śluby też nimi robiłeś dość długo z tego co kojarzę?
Jacku,
Sluby na D70 robilem do poczatku 2008 roku kiedy to przesiadlem sie na D3. Nie bylo tak fatalnie jak niektorym mogloby sie wydawac. Dzisiaj preferuje D70 do headshotow i architektury:
http://kamash.malnet.pl/siedlisko/
http://kamash.malnet.pl/partners/
Dzisiaj w reportazu chyba nie udaloby mi sie przelamac. D70 wymaga duzo blysku. Jesli ktos lubi korelowac blysk z zastanym w duzych ilosciach - da rade i na d70.
robin102
17-02-2012, 17:08
... jak można tak zepsuć zdjęcia robiąc je canonem 5d II??? ISO 800 jest tragiczne (nie przesadzam!) i to nie tylko na cropie!:(.
Jeśli Canonem 5D to 3-4 tys z jednej imprezy :mrgreen:
Ale jest druga strona medalu. Młodzież licealna nie chce dobrych zdjęć ze swoich studniówek, Oni chcą tanich zdjęć i dużo. Wydatek 1200-1500 zł na obsługę foto już zaczyna być nie do przełknięcia.
PS Kto zgadnie ile oddano pstryków (bo zdjęć tam nie ma!) z tej studniówki?
Podpowiem: ilość bawiącej się młodzieży - jakoś ok 50 osób.
Chyba ok. 5 tys. po 500 dla każdego
po 500 na każdego to by było 25tys fotek... a nie 5tys...
po 500 na każdego to by było 25tys fotek... a nie 5tys...
Maiło być 100- dzięki za wyłapanie
shaolin1
18-02-2012, 20:35
A może milion pięćset sto dziewięćset? ;>
Swoją drogą jak to się ma do tematu przewodniego tego wątku ? ;)
Z OT to ja proponuje do działu Cafe NIKON...
Jeśli Canonem 5D to 3-4 tys z jednej imprezy :mrgreen:
Ale jest druga strona medalu. Młodzież licealna nie chce dobrych zdjęć ze swoich studniówek, Oni chcą tanich zdjęć i dużo. Wydatek 1200-1500 zł na obsługę foto już zaczyna być nie do przełknięcia.
Nie było tak ekstremalnie - jakoś około 1500sztuk - z czego 90% nie nadaje się do niczego.
W tym przypadku młodzież licealna w ogóle nie chciała fotografa, jakiś komitet organizacyjny odgórnie im znajomego foto załatwił - cena za całość 1000zł. Nawet nie było dyskusji czy to ten czy inny zakład ma robić to zlecenie - wiecie jak funkcjonuje królik i jego znajomi?;).
Dobrze, że szkoła ma miły zwyczaj zapraszania rodziców na sam początek imprezy - polonez, szampan i program artystyczny - większość rodziców miała swoje aparaty czy kamery i zrobiła swoje zdjęcia - zapewne są lepsze! I żeby było jasne - nie poszukuję artyzmu czy wyszukanych kadrów - chciałabym po prostu widzieć cokolwiek na tych zdjęciach bez szumu i powłoki jakby na obiektyw była założona gruba pończocha. Choćby odrobinę starania bym chciała widzieć w post procesie, skoro umiejętności nie starczyły, aby to 5dII wykorzystać...
Cienie od lampy na wprost pomijam - nikt nie jest doskonały...;)
Zdjęcia są na tyle koszmarne, że sama młodzież to widzi, nawet osoby kompletnie "zielone" w temacie.
Kończąc OT - wierzę, że tytułowy D70s w rękach dobrego operatora zrobi znacznie lepsze zdjęcia niż wszystkie nowsze modele w rękach partaczy.
pioter m
19-02-2012, 15:09
1. Malolaty maja dzis luzny stosunek do papierowych odbitek.
2. Robia sobie sami czesto duzo lepsze, jak i gdzie chca.
Ostatnio przegrywalem znajomej plyte z fotami ze slubu syna, bo jej dvd nie czyta dvd+r (staroc). Z ciekawosci rzucilem okiem. Fotki z 5d + 24-70/2.8 i jakis blyskacz canona, szum gorszy niz z d70s, bo zle naswietlone, a potem wyciagane za uszy. Kadry - sie nie wypowiem, bo moge byc nieobiektywny (nienawidze tego typu imprez, mdli mnie).
Podsumowujac - nie dajmy sie zwiesc marketingowi (np. sony). Zeby zrobic dobre foty, potrzeba czegos wiecej, niz solidnej armaty. Fachowiec da rady nawet d70-ka lub kompaktem zrobic piekne kadry.
siwyozzman
19-02-2012, 16:30
Podsumowujac - nie dajmy sie zwiesc marketingowi (np. sony). Zeby zrobic dobre foty, potrzeba czegos wiecej, niz solidnej armaty. Fachowiec da rady nawet d70-ka lub kompaktem zrobic piekne kadry.
Kompaktem można zrobić dobre kadry, ale jakość obrazu czy później wydruku to jednak będzie ciągle dużo lepsza z lustrzanki - nawet z takiego staruszka jak D70 -oczywiście w dobrych rękach co już ustaliliśmy :)
...oczywiscie jeśli odbiorca nie będzie miał konkretnych wymagań.
Tylko najczęściej ci odbiorcy nie mają bladego pojęcia o fotografii i używaniu sprzętu. Mnie rozwaliła kiedyś panienka jak zapytała mojego szefa jakiego sprzętu używa na śluby - canona czy nikona, bo ona wolałaby canona. Czyli wg niej tylko canonem można zrobić dobre zdjęcia a umiejętności i wiedza fotografa już się nie liczą. Normalnie jak widzę takich klientów to od razu odechciewa się robić ślubów.
robin102
19-02-2012, 21:09
Nie było tak ekstremalnie - jakoś około 1500sztuk - z czego 90% nie nadaje się do niczego.
W tym przypadku młodzież licealna w ogóle nie chciała fotografa, jakiś komitet organizacyjny odgórnie im znajomego foto załatwił - cena za całość 1000zł. Nawet nie było dyskusji czy to ten czy inny zakład ma robić to zlecenie - wiecie jak funkcjonuje królik i jego znajomi?;).
Cena standardowa i obsługa standardowa ja mówisz. Niestety studniówki mają to do siebie, że wszystkie zazwyczaj są w tym samym terminie. Wtedy bierze się kogosia kto aparat do oka przyłożyć umie i nadusić z czuciem spust co by powierzonej lustrzanki nie zepsuć. 5-8 zleceń w jedną noc i tak się zostaje milionerem ;)
Całkiem niedawno namawiał mnie jeden kolo na takie zlecenie za 350 zł, ale w ostatniej chwili okazało się, że miałbym obsługiwać kamerę :mrgreen: i to Sony ! :mrgreen:
Te 5-8 zleceń w jedną noc - nierealne w tym konkretnym miejscu na ziemi:)
W tę noc zakładam się, że była tylko jedna taka impreza. Zresztą nieważne. Chyba zdjęcia są jednak poza Waszym wyobrażeniem...
Koniec o tym, bo faktycznie robi się straszny magiel z tego wątku.
Czytam ten wątek od początku i się zastanawiam po co ludziska zmieniają na "troszkę" lepsze korpusy z D70 na Dxx ? skoro jedynym ograniczeniem tej puchy jest ISO ? Czy z niewiedzy, nieumiejętności, etc... a w szoku jestem jak wracają do D70....
cezary-k
19-02-2012, 23:50
d70s w 2012? na śluby? jako główny aparat? i co z tego, że za darmo? Ja bym takiemu "fotografowi" podziękował na wstępie. Przykład w nyską do podwożenia ludzi w dzisiejszych czasach, ten kilkanaście wypowiedzi wyżej, wydaje mi się trafiony w 100%.
Fachowiec może coś jeszcze z tej puchy wyciągnie, ale Kubuś24 sam twierdzi, że dopiero zaczyna. Spierniczy komuś pamiątkę, i wtedy będzie problem, i nie pomoże fakt, że robił za free. I oby pan młody nie okazał się jakimś krewkim dresem, bo fotografowi obije miskę, i też za to nie weźmie ani grosza ;)
siwyozzman
20-02-2012, 09:07
Czytam ten wątek od początku i się zastanawiam po co ludziska zmieniają na "troszkę" lepsze korpusy z D70 na Dxx ? skoro jedynym ograniczeniem tej puchy jest ISO ? Czy z niewiedzy, nieumiejętności, etc... a w szoku jestem jak wracają do D70....
Te nowsze korpusy są znacznie lepsze pod względem obsługi i generowanego obrazu (w przypadku D80 nie zyskujemy w obrazie wiele oprócz iso 100). To są fakty niepodważalne. Z drugiej strony kwestia przeznaczenia i oczekiwań. Mam możliwość używania D300 i D700 - szczególnie ten ostatni to aparat bliski ideału. Dlatego każdy aparat z serii Dxx to dla mnie kompromis. W D90 działanie AF jest dla mnie słabe ze szkłami o dużej jasności. Miałem dwa egzemplarze i jeden działał gorzej od drugiego. Oczywiście pomimo tego zrobiłem jednym z nich dużo dobrych zdjęć - niektóre nie mogły by powstać D70 ze względu na jego ograniczenia...doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Chodzi mi o to że chciałbym mieć korpus który na długie lata zagości w mojej torbie fotograficznej a ja będę miał świadomość, że zdjęcia nieudane to moja nieudolność a nie nieprzewidywalność sprzętu. Żaden aparat z serii Dxx tego nie gwarantuje... W tym momencie ceny za D90 są bardzo wysokie...skorzystałem z tego. Po sprzedaży D90 i zakupie D70s została mi kwota bliska wartości kiedyś nowego D90... Dla mnie to duża kwota i aż takiej różnicy na zdjęciach nie widzę :) Tak poważnie to moim celem jest kiedyś D700 i temu cały manewr podporządkowałem. Dla mnie korpus D70s jest super - ma w sobie magię (może dla tego że kiedyś w mojej byłej pracy kupiono go za ciężkie pieniądze a gość który go obsługiwał przechodził z nim nieraz koło mnie, a człowiek się cieszył że mógł chociaż przez sekundkę na Nikona popatrzeć :) :) )
Podsumowując - D70 nie nadaje się w dzisiejszych czasach do komercyjnej fotografii ślubnej, jednak hobbyście potrafi dać mnóstwo satysfakcji. Traktuję go jako aparat tymczasowy, który zostanie u mnie chyba na zawsze jako rezerwa...lubimy się i tyle... :)
Trudno mi się z Tobą nie zgodzić, wszystko zależy do czego się go stosuje. Ja mam go do podróży, tj. krajobraz i architektura, czasami reportaż i do tego się świetnie nadaje, więc nie mam parcia na zmianę...Ale wiadomo w ślubach nie można dać plamy o czym poprzednicy pisali. W każdym innym przypadku D70 nadal rulez ;-)
Czyli - bardziej doświadczeni koledzy - nie polecacie przejścia z D70 na D80 lub D200?
Nie wyciągaj takich wniosków :)
D200 ma też mnóstwo zwolenników. Sam go nadal mam.
Dobry fotograf zrobi zdjęcia wszystkim, nawet przysłowiowym kartonem po butach. Jak jesteś na poziomie bardzo podstawowym, to lepiej kupić puszkę z nowsza technologią. Może mniej szumiącą - np D90. Ale co kupić - nie powiemy.
Musiałbyś określić jaką kasą dysponujesz i co chcesz fotografować (jakie obiektywy są ci potrzebne)
Wtedy można zacząć coś doradzać.
siwyozzman
22-02-2012, 14:39
Najlepiej samemu wiedzieć co będzie najlepsze...zawsze sam podejmuje takie decyzje... Przy małym doświadczeniu to zapewne tak jak radzi Jacek_Z coś nowszego np.D90.
Na D80 wg mnie zupełnie nie warto w tym momencie - więcej widać:) (w wizjerze i na ekraniku) jest iso 100 i parę udogodnień ale generalnie to tylko mały kroczek do przodu...teraz ceny podskoczyły...trzy miesiące temu można było kupić za góra 1000zł bardzo ładne egzemplarze - przy takiej cenie może i warto - teraz jest drożej i ja bym nie zmieniał w tym momencie....D200 to na forum kultowe body choć wg mnie trochę na wyrost....Musisz sporo dołożyć w porównaniu z ceną D70....Sporo zyskasz szczególnie jeżeli fotografujesz w plenerze, jest dużo szybszy, ma iso 100, obsługa wzorowa, mierzy światło z manualnymi szkłami... Jeżeli ważne są dla Ciebie zdjęcia w pomieszczeniach bez flasha to sobie daruj... Tu ciągle ludzie przekonują że to body nie szumi tak bardzo :) - kłamią :) Nie jestem szumofobem - jednak jak korzystałem z D90 to iso 2000 jest wg mnie ok nawet 3200 przy dobrym naświetleniu i nie szczególnie trudnej scenie jest na odbitce ładne... Wiem że jest różnica w kalibracji iso (stare body - szczególnie D200 są bliskie wzorca - nowe są marketingowo oszukane więc iso np1600 w nich to tak naprawdę znacznie mniej...) co nie zmienia faktu że iso 800 w D200 z trudem wytrzymuje konkurencje iso2000 w D90...). Teraz ceny są szalone- poczekaj z decyzją...napisz co fotografujesz i jaką planujesz optykę - wtedy rady będą precyzyjniejsze....
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.