PDA

Zobacz pełną wersję : Targi Ślubne 2012 - Katowice.



GoOrange
06-02-2012, 12:10
Był ktoś a może ktoś się wystawiał?

Jakie są Wasze opinie na ten temat? Z moich obserwacji wynika że 70% wystawców to fotografowie ślubni, nikt, niczym (przynajmniej mnie) nie zaskoczył. Poziom jak zwykle był różny aczkolwiek rzucało się w oczy że zdecydowana większość w tej chwili robii to samo i to ten sam poziom, żadnych wyróżników.
Z resztą z tego co widziałem to innym gapiom raczej się podobało wszystko i wszędzie.

Kto był, może jakieś opinie?

Z resztą może macie jakieś opinie z innych miast?

Seeth
06-02-2012, 12:40
Byłem w Zielonej Górze wczoraj na targach zobaczyć z ciekawości, no i najwięcej było fotografów, kilka restauracji i hoteli, jeden optyk, paru kamerzystów itp.
Co do fotografów ślubnych to chyba tylko 2 prezentowało zdjęcia na dobrym poziomie, reszta to jak by zaczynali dopiero przygodę z fotografią ślubną.
Bilety po 5zł, ludzi było dużo moim zdaniem. No i to chyba wszystko, ogólnie wrażenia na mnie nie zrobiły te targi ;)

piom
06-02-2012, 13:16
Byłem w tym roku w łodzi/wrocławiu/krakowie i właśnie w katowicach... i zawsze to samo, poziom albo bardzo niski albo solidna forma :) nie podoba mi się to że zawsze pokazywane są plenery a pomija się reportaż... no i ciężko jest wyłowić jakieś fajne smaczki które wyróżniają najlepszych

marekb
06-02-2012, 13:38
Byłem w tym roku w łodzi/wrocławiu/krakowie i właśnie w katowicach... i zawsze to samo, poziom albo bardzo niski albo solidna forma :) nie podoba mi się to że zawsze pokazywane są plenery a pomija się reportaż... no i ciężko jest wyłowić jakieś fajne smaczki które wyróżniają najlepszychno to chyba byliśmy na zupełnie innych targach;)


Poziom jak zwykle był różny aczkolwiek rzucało się w oczy że zdecydowana większość w tej chwili robii to samo i to ten sam poziom, żadnych wyróżników.

trzeba było lepiej patrzeć;)

GoOrange
06-02-2012, 13:44
Byłem w tym roku w łodzi/wrocławiu/krakowie i właśnie w katowicach... i zawsze to samo, poziom albo bardzo niski albo solidna forma :) nie podoba mi się to że zawsze pokazywane są plenery a pomija się reportaż... no i ciężko jest wyłowić jakieś fajne smaczki które wyróżniają najlepszych

Właśnie, zero wyróżniających się, aczkolwiek niektórzy próbowali. Jednemu panu się udało na "nie", od razu ostentacyjnie na "ty" mi zaczął mówić. Drugie "nie" tego samego wystawcy to albumy szklane, drewniane wykonane chałupniczo...

no to chyba byliśmy na zupełnie innych targach;)

trzeba było lepiej patrzeć;)

... i to jest właśnie porażka wystawiania się / wystawiających się (niepotrzebne skreślić)... Szkoda że tylko fotografowie widzą między sobą różnicę... Ja oczywiście odrzucam cały "dół", o którym nie mówię. Temat - rzeka ale pewien styl już się wyczerpuje...

Tak się składa że byłem z narzeczoną a i krążyłem z wyciągniętym uchem i bardziej od tego co widzę było dla mnie ważne to co słyszę. ;)

marekb
06-02-2012, 14:13
tak się składa, że mieliśmy ten "zaszczyt" się wystawić i nie pisz ze nie było reportaży bo u nas szczególną uwagę na nie własnie zwracaliśmy i reportaży mieliśmy wiele, wiele, wiele do pokazania. Jedyny fakt to to, że targi są niestety dla fotoziutków za 2-3k z "kamerowaniem". Po podaniu ceny notorycznie zadawano pytanie: "..to razem z kamerowaniem...??" strata, czasu, energii i kasy! co do innych stoisk ciut spojrzałem i faktycznie królowały sklonowane pomysły i nawet na jednym stoisku z poziomem bardzo niskim na tylnej ścianie widniało na bannerze wielkie zdjęcie pięknej młodej z pięknie zaświeconymi lampami i ktoś kto ma nikłe pojęcie w fotografii zorientowałby się, ze zdjęcie jest na stockach kupione lub skradzione (sądzac po wielkości to raczej uczciwie kupione- choć wystawianie go jako swojego już uczciwe mniej jest). Wyleczyliśmy się i jeszcze tylko to co wcześniej było zarezerwowane trza było wykorzystać.

GoOrange
06-02-2012, 14:34
Przyznajcie się Panowie, brakło pomysłu czy chęci? Ja wiem że to większe koszty i inne ograniczenia ale w takiej gęstwinie właśnie to działa... Pomysł + zatrzymanie klienta 2 min. dłużej niż kolega z boku. Sam sposób prezentowania oferty w otoczeniu podobnej konkurencji finalnie spełznie na poszukiwaniach ilości zdjęć i ceny, bo o co pytać kiedy "fotki fajne są"? Może trzeba czasem zapłacić tym, którzy się na tym znają, niech nam zaplanują stoisko...

Proszę absolutnie nie traktować tego w kategoriach ataku czy jakiegokolwiek działania na szkodę kogokolwiek. Sam chciałem podpatrzyć co i jak i poza tym co oczywiste nie zobaczyłem chyba nic. Może to taka taktyka?

credka
06-02-2012, 14:52
...królowały sklonowane pomysły i nawet na jednym stoisku z poziomem bardzo niskim na tylnej ścianie widniało na bannerze wielkie zdjęcie pięknej młodej z pięknie zaświeconymi lampami i ktoś kto ma nikłe pojęcie w fotografii zorientowałby się, ze zdjęcie jest na stockach kupione lub skradzione (sądzac po wielkości to raczej uczciwie kupione- choć wystawianie go jako swojego już uczciwe mniej jest).
Masz odwagę, że tak piszesz... Albo nie widziałeś wątku, gdzie zapytałam o opinie tubylców, w sprawie przypisywania sobie autorstwa do nieswoich zdjęć, o tu --> http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=200934
Doprawdy, zaskakujące okazało się podejście do tematu.

Co do targów, faktycznie to już nie jest to samo co kiedyś, a wielu foterów ze stażem, którzy w ciągu ostatniego roku się wystawili, uważa to za stratę czasu i kasy.

marekb
06-02-2012, 14:53
Przyznajcie się Panowie, brakło pomysłu czy chęci? Ja wiem że to większe koszty i inne ograniczenia ale w takiej gęstwinie właśnie to działa... Pomysł + zatrzymanie klienta 2 min. dłużej niż kolega z boku. Sam sposób prezentowania oferty w otoczeniu podobnej konkurencji finalnie spełznie na poszukiwaniach ilości zdjęć i ceny, bo o co pytać kiedy "fotki fajne są"? Może trzeba czasem zapłacić tym, którzy się na tym znają, niech nam zaplanują stoisko...

Proszę absolutnie nie traktować tego w kategoriach ataku czy jakiegokolwiek działania na szkodę kogokolwiek. Sam chciałem podpatrzyć co i jak i poza tym co oczywiste nie zobaczyłem chyba nic. Może to taka taktyka?ale o co ci chodzi, bo nijak zrozumieć nie można...??

marekb
06-02-2012, 15:18
Credka, nie widziałem wątku i szczerze mówiąc nie chce mi się go czytać, wsadzasz zdjęcie na stocki i myślisz, ze kupi go restauracja, sala weselna...?? no może czasem...?? tutaj koleś, firma czy coś na 4m2 miał 8 zdjęć paskudnych i jedno za plecami zupełnie z innej bajki. cena pewnie 850zł za repo 20h i do ostatniego klienta i całodniowy plener w innym dniu ...;) nie pytałem bo mnie to nie interesowało, domyślam się jednak że owi fotografowie z targów skorzystają.

GoOrange
06-02-2012, 15:37
Wszystkie stoiska były identyczne. Wszyscy mówili to samo. Wszyscy przeglądali kalendarze i akurat mieli wolny ten sierpniowy termin w 2012 roku. Wszyscy pokazywali takie same albumy, fotoksiążki nawet tak samo wieszali obrazki na stoisku (wiadomo troszkę przesadzam ale tylko troszkę) ;) ... Brakło kogoś kto pozytywnie się wyróżni. Przepraszam, jeden pan robił hałas, sprzedawał min. świece wodne.
Rozumiem że taka jest dzisiejsza fotografia ślubna ale czy to troszkę nie para w gwizdek?

Byłem z narzeczoną i mam relację z pierwszej linii frontu, opinię potencjalnego klienta.

marekb
06-02-2012, 16:02
Wszystkie stoiska były identyczne. Wszyscy mówili to samo. Wszyscy przeglądali kalendarze i akurat mieli wolny ten sierpniowy termin w 2012 roku. Wszyscy pokazywali takie same albumy, fotoksiążki nawet tak samo wieszali obrazki na stoisku (wiadomo troszkę przesadzam ale tylko troszkę) ;) ... Brakło kogoś kto pozytywnie się wyróżni. Przepraszam, jeden pan robił hałas, sprzedawał min. świece wodne.
Rozumiem że taka jest dzisiejsza fotografia ślubna ale czy to troszkę nie para w gwizdek?

Byłem z narzeczoną i mam relację z pierwszej linii frontu, opinię potencjalnego klienta.no i dla takich jak ty były te targi (dla tych co nie zauważą różnicy i nie dostrzegą w materiale reportażu );, a podchodząc do stoiska nie widząc jeszcze zdjęć pytaję ILE...?? ). Nie mam nic do takiego klienta, poza tym to nie mój klient;) Ja też nie widzę różnicy miedzy jazdą renówką a mesiem i pewnie dlatego i z powodu innych priorytetów nim nie jeżdżę. Bez urazy więc.

Bardzo też cię prosze abyś nie pisał, że takie były całe targi i wszyscy mówili to samo, bo widać do nas nie trafiłeś skoro piszesz iż przypadkiem wszyscy mieli ten sierpniowy termin wolny. Może też zaaferował cię ogromny obleśny tort, z porcelanową białą PM, który mialiśmy centralnie naprzeciwko;), a wzbudzał ogromne zainteresowanie;).

GoOrange
06-02-2012, 16:46
Słuchaj, rozumiem że skoro się wystawiałeś, starałeś się, wiesz w czym jesteś lepszy (lub nie) to taka opinia może Ci się wydawać krzywdząca. Jest natomiast prawdziwa i obiektywna. Sęk w tym że różnice zaczynają się od pewnego poziomu, poniżej którego wszystko jest takie same. No ale być może nie widziałem Waszego stoiska... Starałem się nie uprzedzać czy to negatywnie czy pozytywnie na przód więc wizytówki i ulotki zostały na po-targowe refleksje a w trakcie ich nie odnosiłem do stoisk.

marekb
06-02-2012, 17:21
Słuchaj, rozumiem że skoro się wystawiałeś, starałeś się, wiesz w czym jesteś lepszy (lub nie) to taka opinia może Ci się wydawać krzywdząca. Jest natomiast prawdziwa i obiektywna. Sęk w tym że różnice zaczynają się od pewnego poziomu, poniżej którego wszystko jest takie same. No ale być może nie widziałem Waszego stoiska... Starałem się nie uprzedzać czy to negatywnie czy pozytywnie na przód więc wizytówki i ulotki zostały na po-targowe refleksje a w trakcie ich nie odnosiłem do stoisk.mówię ci, musiałeś się bardzo zainteresować tym ogromnym , pięknym tortem i przejść plecami. Jeśli wszyscy twój termin mieli wolny to do nas nie trafiłeś bo cały sierpień ( soboty) mamy zarąbany, a o sierpniowy niesobotni nikt nie pytał węc twoja opinia nie jest prawdziwa ani obiektywna. Wyłożyłem ci kawę na ławę, a ty dalej swoje. M. in. tym się wyróżnialiśmy, ze pokazywaliśmy parom od razu reportaże nie sesje, no i ceną, oprócz Marcina Łysaka:). Jak koleś mi przyszedł i powiedział, ze za 2k mają, sesje przedślubną, obsługa wesela do ostatniego klienta, dojazd Katowice, Kraków Warszawa, sesja w innym dniu i to za granicą:).

ps. piszę się wszystko jest takie samOchyba, tak mi się wydaje:)

piom
06-02-2012, 17:30
tak się składa, że mieliśmy ten "zaszczyt" się wystawić i nie pisz ze nie było reportaży bo u nas szczególną uwagę na nie własnie zwracaliśmy i reportaży mieliśmy wiele, wiele, wiele do pokazania. Jedyny fakt to to, że targi są niestety dla fotoziutków za 2-3k z "kamerowaniem". Po podaniu ceny notorycznie zadawano pytanie: "..to razem z kamerowaniem...??" strata, czasu, energii i kasy! co do innych stoisk ciut spojrzałem i faktycznie królowały sklonowane pomysły i nawet na jednym stoisku z poziomem bardzo niskim na tylnej ścianie widniało na bannerze wielkie zdjęcie pięknej młodej z pięknie zaświeconymi lampami i ktoś kto ma nikłe pojęcie w fotografii zorientowałby się, ze zdjęcie jest na stockach kupione lub skradzione (sądzac po wielkości to raczej uczciwie kupione- choć wystawianie go jako swojego już uczciwe mniej jest). Wyleczyliśmy się i jeszcze tylko to co wcześniej było zarezerwowane trza było wykorzystać.


Marku widziałem Twoje stoisko w przelocie, znam Twoje zdjęcia i Wiem że są dobre i nie zaglądałem :) patrzyłem na inne oferty...

GoOrange
06-02-2012, 17:33
mówię ci, musiałeś się bardzo zainteresować tym ogromnym , pięknym tortem i przejść plecami. Jeśli wszyscy twój termin mieli wolny to do nas nie trafiłeś bo cały sierpień ( soboty) mamy zarąbany, a o sierpniowy niesobotni nikt nie pytał węc twoja opinia nie jest prawdziwa ani obiektywna. Wyłożyłem ci kawę na ławę, a ty dalej swoje. M. in. tym się wyróżnialiśmy, ze pokazywaliśmy parom od razu reportaże nie sesje, no i ceną, oprócz Marcina Łysaka:). Jak koleś mi przyszedł i powiedział, ze za 2k mają, sesje przedślubną, obsługa wesela do ostatniego klienta, dojazd Katowice, Kraków Warszawa, sesja w innym dniu i to za granicą:).

ps. piszę się wszystko jest takie samOchyba, tak mi się wydaje:)

W takim razie przegrałeś z tortem.

marekb
06-02-2012, 17:41
W takim razie przegrałeś z tortem.skoro termin i tak zajęty, a ty i tak oglądacz więc nic raczej nic nie przegrałem. Piom, zawsze jest coś nowego do obejrzenia;)

piom
06-02-2012, 17:51
no wiem, ale przy tym zalewie foterów to sam wiesz jak jest tu rzucisz okiem tam zarzucisz drugim i tyle :) ja akurat na targach się nie wystawiałem tylko robiłem co innego, ale przy okazji obejrzałem konkurencje

GoOrange
06-02-2012, 17:54
skoro termin i tak zajęty, a ty i tak oglądacz więc nic raczej nic nie przegrałem. Piom, zawsze jest coś nowego do obejrzenia;)

Nie o dosłowną przegraną mi chodziło i myślę że wiesz co mam na myśli, jak nie to zostawmy to, tym bardziej że ja bardziej o stylu wystawiania się i wyróżnieniu z tłumu pisałem, Ty ciągniesz do zdjęć. Oglądacz tylko dlatego że mam zasadę nie podejmowania decyzji w emocjach, myślałem że targi takowe wywołają.

marekb
06-02-2012, 18:20
Nie o dosłowną przegraną mi chodziło i myślę że wiesz co mam na myśli, jak nie to zostawmy to, tym bardziej że ja bardziej o stylu wystawiania się i wyróżnieniu z tłumu pisałem, Ty ciągniesz do zdjęć. racja, zostawmy skoro szukasz nie dobrego fotografa lecz stylisty to faktycznie byliśmy zdecydowanie przegrani;). Taa, zaraz pewnie przeczytam, że to u artystów i profesjonalistów też ważne i też świadczy, uprzedzę: nie jestem artystą, ani profesjonalistą. Upakowaliśmy na wszystkich ścianach maksymalnie ile się dało;).

JAP
07-02-2012, 01:50
Myślę, że atmosfera i sposób zwiedzania stoisk nie sprzyjają dostrzeżeniu perełek; jakbyście próbowali z kolejnych tac różnych sampli potraw z kilku restauracji też pewnie wydałyby się Wam podobne..
Jak ktoś dłużej zatrzymywał się przy stoiskach widział, że prace jednak różniły się, często bardzo.
Samo "rzucanie okiem" miarodajne nie jest.
Nie wiem Marku czy mieliście podobne stoisko do tego z jesieni, ale jeżeli tak to twierdzę, że prace Marka wyróżniały się swoim stylem.

ale:

(...) strata, czasu, energii i kasy! (...) Wyleczyliśmy się i jeszcze tylko to co wcześniej było zarezerwowane trza było wykorzystać.
Dlatego jesteście zawsze na iluś tam targach wstecz? Aż tak sytuacja zmieniła się nagle na gorsze?
Rozumiem też, że zdanie, które usłyszałem z ust pana przy jednym stoisku (przypuszczalnie właśnie foto+video za 2k, na wystawce prawie same gadżety), że "Jak ten Bodzioch to robi, po 3 godzinach ma już 3 umowy!" - to plotka?
Nie chciałbym Cię tutaj atakować ani wywoływać do spowiedzi z ilości podpisanych umów, proszę tylko za jakieś dwa tygodnie o potwierdzenie/zaprzeczenia Twojego cytowanego powyżej zdania.

Jakby to się nie opłacało to chyba nie widać by było tych samych wystawców?
Znajomy fotograf mówił mi, że na jesiennych targach w Krakowie robił rozpoznanie i ceny sensownych fotografów wahały się od 2,5 - 6 tys.
Na tych ostatnich też widziałem kilka "drogich" nazwisk.

marekb
07-02-2012, 08:39
No to odpowiem-żadna tajemnica. W 2010 to było pojedyncze wystawienie. Ponieważ nie pozycjonujemy sie i nie wydajemy kasy na żadna inna reklamę, a pozyskaliśmy środki ze sprzedaży surówek kilku materiałów więc te kasę postanowiliśmy wydać na targi. Kasa zapłacona więc trzeba wykorzystać, nikt ci nie odda. A teraz średnia: 3 umowy na 4 targi. Czy to zaprocentuje w przyszłości wątpię, mam formularz na stronie w którym pytający musi wypełnić skad. I dalej, skąd mamy umowy? Wychodzi: polecenia 85%, targi 7%, internet 8%, to tak w uproszczeniu. Jaki z tego wniosek? Trza robić jeszcze lepsze śluby.

Dodam jeszcze, ze jesteśmy osobami bardzo komunikatywnymi i usta nam się nie zamykają przez całe targi. Wiemy też co mówić i jak mówić lecz jeśli chłopak po usłyszeniu odciąga dziewczynę (nagminne) i mówi chodź, bo jo nie dam wiency niż 2,5k z kamerowaniem to nie pomoże nic. Jeśli ktoś chętny to do odstąpienia są targi w Sosnowcu. Nie odczuwamy kryzysu lecz mam wrażenie, że lata świetności targów już minęły. Rozmowa z panem od tortów: "rok temu byłem we Wrocławiu, było 7000ludzi w tym roku 1500 i tu podobnie" . Na Centralnej Rok temu ponoć ok 4500ludzi w tym roku 1700. To każdy wystawiający może potwierdzić. Jak ktoś chce jeszcze coś więcej to pytać, chętnie odpowiem.

JAP
09-02-2012, 00:03
Dzięki za konkrety, nieczęsto fotografowie są tacy szczerzy..
Czyli wychodzi na to, że jak ktoś nie ma zapełnionego kalendarza to warto (zakładając skuteczność podobną do Waszej), jak ktoś nie narzeka na brak pracy to i trudniej znajdzie klienta (bo terminy zajęte) i bardziej będzie go bolał wysiłek włożony w przygotowanie stoiska i nawijanie cały dzień..
Podobno teraz na Klimeckiego było ok. 5000 ludzików.
Aa, te sosnowieckie to w jakimś centrum handlowym? Dzwoniła do mnie Pani z propozycją stoiska za 200 zł./dzień - jak ktoś ma gotową wystawkę to praktycznie inwestuje tylko (aż) swój czas.

marekb
09-02-2012, 00:40
Dzięki za konkrety, nieczęsto fotografowie są tacy szczerzy..
Czyli wychodzi na to, że jak ktoś nie ma zapełnionego kalendarza to warto (zakładając skuteczność podobną do Waszej), jak ktoś nie narzeka na brak pracy to i trudniej znajdzie klienta (bo terminy zajęte) i bardziej będzie go bolał wysiłek włożony w przygotowanie stoiska i nawijanie cały dzień..
Podobno teraz na Klimeckiego było ok. 5000 ludzików.
Aa, te sosnowieckie to w jakimś centrum handlowym? Dzwoniła do mnie Pani z propozycją stoiska za 200 zł./dzień - jak ktoś ma gotową wystawkę to praktycznie inwestuje tylko (aż) swój czas.jak masz pusty kalendarz i ceny do 1k to napewno warto;). Takich klientów spotkasz teraz na targach. Nie wierz że było 5tys ludzi na Klimeckiego, nie było nawet 2500 - to moje zdanie, bo jak chwalili się że było ok 3500 to nie było chwili oddechu, teraz mogłem praktycznie poza kilkoma momentami spokojnie porozmawiać z każdą parą. Było ciut, ale to ciut więcej niż na Centralnej. Targi zaczynają trochę przypominać giełdę samochodową, brak świeżych, pewnych SEL-ek i brak klientów na nie. Tutaj jak ktoś usłyszy cenę pow 3k to w najlepszym razie spokojnie wysłucha i idzie dalej. Poza tym zawsze ulotek mieliśmy po 2tys zrobionych i zawsze zostawały resztki, teraz od jesieni stykło nam 2 tys. Wg mnie ludziom się nie chce łazić i jeszcze za to płacić. Jest w necie tego tyle że zawsze coś znajdą.
Cóż są inwestycje bardziej lub mniej trafione i z tym trzeba się pogodzić:). Podstawa to robić dobre materiały i z każdego ślubu będzie nowy klient, nie za rok to za dwa. Polecenia!!! Wtedy nie musisz często nawet mówić ile za ślub bo klient z polecenia ( jeśli się nie podniosłeś ) wali w ciemno, bo wie ile kumpel zapłacił;).

JAP
09-02-2012, 01:00
(...) Podstawa to robić dobre materiały i z każdego ślubu będzie nowy klient, nie za rok to za dwa. Polecenia!!! Wtedy nie musisz często nawet mówić ile za ślub bo klient z polecenia ( jeśli się nie podniosłeś ) wali w ciemno, bo wie ile kumpel zapłacił;).
No właśnie, problem pojawia się po dużych podwyżkach.
A koszty życia drastycznie wzrosły również dla fotografów...

GoOrange
09-02-2012, 11:36
Dodam jeszcze swoje trzy grosze do dyskusji na temat wystawców. Zostawiłem w ok. 10 może 15 miejscach maila, kompletnie nikt, nic jeszcze nie napisał. Wiem że w większości są to jedno - dwuosobowe działalności, czasem od poniedziałku trzeba iść do pracy, nie oczekuję także jakoś spersonalizowanego maila. Wystarczy jakiś zgrabny gotowiec... To można przygotować wcześniej.

W grudniu rozmawiałem z Panią z Krakowa, miałem być na krakowskich targach a ona miała mi się dzień - dwa wcześniej przypomnieć. Co prawda na targach nie byłem ale żeby chociaż jakiś telefon od kobitki...

Wnioski? Jest dobrze na rynku foto - ślubnym, tylko zawsze Polak musi troszkę ponarzekać... ;)

marekb
09-02-2012, 11:48
Dodam jeszcze swoje trzy grosze do dyskusji na temat wystawców. Zostawiłem w ok. 10 może 15 miejscach maila, kompletnie nikt, nic jeszcze nie napisał. Wiem że w większości są to jedno - dwuosobowe działalności, czasem od poniedziałku trzeba iść do pracy, nie oczekuję także jakoś spersonalizowanego maila. Wystarczy jakiś zgrabny gotowiec... To można przygotować wcześniej.


no to żałuj, że nie trafiłeś do nas. Mimo, że mamy sporo roboty maile poszły już we wtorek z rana. Ja powiem w drugą stronę: rozdaliśmy kilkaset ulotek ( nie ma na nich ani na stronie cenników ) i jeszcze ani jedno zapytanie z targów nie padło, powiem więcej, w analu patrzę i sądzę iż może z 50 wejść z ulotek - tak porównawczo z okresem przeciętnym. w 2010 pamiętam że było przez 2 dni wejść o ok 300 więcej. Wiadomo to takie szacunki lecz zawsze. Lipa panie, lipa...
;(

GoOrange
09-02-2012, 11:56
Czy żona / kobieta na stoisku miała czarne, długawe, proste włosy? Czy może obok stoiska siedział gość baaaardzo solidnej postury? Może jakieś zdjęcie stoiska?

Inna sprawa że ja w ogóle nie pytałem o ceny, narzeczona raz czy dwa o to zapytała ale poprosiłem żeby skupiła się na zdjęciach.

marekb
09-02-2012, 18:47
Czy żona / kobieta na stoisku miała czarne, długawe, proste włosy? Czy może obok stoiska siedział gość baaaardzo solidnej postury? Może jakieś zdjęcie stoiska?

Inna sprawa że ja w ogóle nie pytałem o ceny, narzeczona raz czy dwa o to zapytała ale poprosiłem żeby skupiła się na zdjęciach.ani, ani żona blondynką jest, a i bardzo solidnej postury gościa nie kojarzę, sam go anorektyków nie należę lecz bardzo solidnej postury nie jestem - stoisko na płycie. Zdjeć stoiska nie robię bo i po co?

GoOrange
09-02-2012, 19:33
ani, ani żona blondynką jest, a i bardzo solidnej postury gościa nie kojarzę, sam go anorektyków nie należę lecz bardzo solidnej postury nie jestem - stoisko na płycie. Zdjeć stoiska nie robię bo i po co?

Czyli zupełnie nie kojarzę. Może za rok będzie okazja się spotkać.

marekb
10-02-2012, 13:27
Stoisko mieliśmy na płycie, za rok nas na targach na pewno nie będzie

ADAS
10-02-2012, 13:51
Stoisko mieliśmy na płycie, za rok nas na targach na pewno nie będzie

Czy masz takie jak ja spostrzeżenia, że targi to wywalone pieniądze w błoto?

GoOrange
10-02-2012, 18:36
Stoisko mieliśmy na płycie, za rok nas na targach na pewno nie będzie

Czyli moje spostrzeżenia są jak najbardziej trafne. Nie ma zainteresowania bo dziś produkt to nie wszystko a jak nie ma zainteresowania to po co się wystawiać. Wydaje mi się że tak jak to zostało w tym roku podane w Katowicach to można się prezentować jak jest minimalna konkurencja. Wiadomo, wtedy to zdjęcia są wyznacznikiem. Jak jest 50-ciu konkurentów z czego 2/3 z nich prezentuje podobny poziom (mówię całościowo, stoisko, rozmowa, albumy, fk, pani, pan na stoisku itd.) to trzeba się czymś wyróżnić. Gdybym ja się chciał wystawiać to pewnie coś bym chciał wymyślić. Przywiozłem mnóstwo ulotek z targów, część z nich jest nadtargana, znaczy że wrażenie z odwiedzin mam negatywne, w reszcie przebieram i tylko ledwo, ledwo kojarzę... Czyli reasumując, teoretycznie i tak czeka mnie wybór od nowa, to po co targi zarówno dla odwiedzającego jak i dla wystawców?

Niestety nie rozumiem argumentu o tym że kto chciał to widział oraz że była ogromna dysproporcja w jakości. No chyba że to były targi dla fotografów a nie dla narzeczonych...

marekb
10-02-2012, 23:31
Czy masz takie jak ja spostrzeżenia, że targi to wywalone pieniądze w błoto?kiedyś miałeś umowę lub dwie z targów, wtedy i tak po przeliczeniu wychodziło, ze te dwa śluby robisz za max tysiaka (bo jak odliczysz koszty to tyle zostanie ) więc gdybym pierwszej lepszej parze zaproponował taką cenę (taka promocja dla dwóch pierwszych ślubów )miałbym umowy w pół dnia. Teraz nawet tego nie ma. Koszty stoiska nie wzrosły a wręcz staniały (tak mi się wydaje ) co świadczy o spadającym zainteresowaniu. Koszty powiększeń mamy i tak nie wysokie bo drukujemy sami, stoisko zbudowałem sam lecz koszt jednostkowy dość wysoki - zwróci się po całym sezonie- i psu na budę bo rezygnujemy z tematu, a i po 2h rozkładania i składania trzeba poświecić.