Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Obiektywy typu 11-16mm. Może głupie pytanie...



falko29
03-02-2012, 17:24
Witam
Mam pytanie, po co powstają obiektywy typu 11-16mm ?
Przecież w takich obiektywach "zoom" jest znikomy, Kadr przy obu ogniskowych nie różni się między sobą jakoś mega ogromnie...

MrQba
03-02-2012, 17:38
Witam
Mam pytanie, po co powstają obiektywy typu 11-16mm ?
Przecież w takich obiektywach "zoom" jest znikomy, Kadr przy obu ogniskowych nie różni się między sobą jakoś mega ogromnie...

A kolega używał, zakładał, sprawdzał ? Uważam że miedzy 16 a 11 jest przepaść. Niektórzy wymieniają szkło np na 10-20 żeby mieć ten 1mm więcej ;)

Po 2 11-16 jest ze światłem 2,8 i może to mieć znaczenie w konstrukcji szkła i jakości obrazu dlaczego nie jest np 11-24. Było by to kosztowne rozwiązanie.

Irpac
03-02-2012, 17:51
Poza tym co powiedział kolega wyżej, różne są też zniekształcenia obrazu na tych ogniskowych. Czasem chcemy szeroko bez względu na dystorsje, a czasem możemy nieco przyciąć kadr, byle było równiutko. I wtedy możemy pokręcić takim szerokim zoomem.

falko29
03-02-2012, 18:07
Hmm a może zamiast znikomego zoomu 11-16 , to zrobić krok do przodu, krok do tyłu? ;)
Przyznam, że nie posiadam takiego szkła, zapytałem o teorię, jako totalny laik i amator :)

MrQba
03-02-2012, 18:15
Hmm a może zamiast znikomego zoomu 11-16 , to zrobić krok do przodu, krok do tyłu? ;)
Przyznam, że nie posiadam takiego szkła, zapytałem o teorię, jako totalny laik i amator :)

A co jeśli nie możesz zrobić kroku w tył ? Np masz już ścianę za sobą w ciemnym kościele ? Do chodzenia w przód i w tył są stałki ;)

falko29
03-02-2012, 18:36
No to rozumiem np 10-24, bo już jakiś sensowny zakres zoomu.. ogniskowa zmienia się 14 razy, ale 11-16 ? gdzie ogniskowa zmienia się tylko 5 razy ? .. hmmm
Nie pojmuję, moze dlatego, że jestem amatorem i domowym pstrykaczem. :)

kzkzg
03-02-2012, 18:41
co to znaczy ze ogniskowa zmienia sie x razy :) bardzo jestem ciekaw :)

marcin_G
03-02-2012, 19:04
Falko, w zoomie 10-24 ogniskowa zmienia sie o 14 milimetrów, a krotność zooma to 1,4x. W 11-16 ogniskowa zmienia się o 5 milimetrów, a krotność zooma to 1,45x. O ile zmiana ogniskowej z 200 na 205 jest zupełnie bez znaczenia, to zmiana z 10 na 15 jest miażdżąca. Porównaj sobie kąty widzenia, bo to jest najistotniejsze.
Czy w D200 wszystko robisz na programie "P"?

falko29
03-02-2012, 19:12
Mea Culpa ! miałem napisać, ze ogniskowa zmienia się x milimetrów, a "nie razy" . Dziękuję za sprostowanie, bo przeoczyłem to. :)
W D200 99 % robię na "A"

Grzybu
03-02-2012, 19:16
Falko, w zoomie 10-24 ogniskowa zmienia sie o 14 milimetrów, a krotność zooma to 1,4x. W 11-16 ogniskowa zmienia się o 5 milimetrów, a krotność zooma to 1,45x. O ile zmiana ogniskowej z 200 na 205 jest zupełnie bez znaczenia, to zmiana z 10 na 15 jest miażdżąca. Porównaj sobie kąty widzenia, bo to jest najistotniejsze.
Czy w D200 wszystko robisz na programie "P"?
A nie przypadkiem 2,4 ?? ;)

Anion
03-02-2012, 21:09
TUTAJ (http://www.nikon.pl/pl_PL/product/nikkor-lenses/simulator) autor wątku może pobawić się suwaczkami i zobaczyć zakres zooma 11-16.

marcin_G
03-02-2012, 21:21
A nie przypadkiem 2,4 ?? ;)
słusznie - coś chyba jakiś telekonwerter chodzi mi po głowie - stąd to 1,4

mArcoki
03-02-2012, 21:31
Co do cofania to weźmy np. szeroki kadr w górach. Cofnąć się można, ale żeby objąć mniej więcej to samo, ogniskową dłuższą o parę mm, trzeba przejść czasem kilkadziesiąt/kilkaset metrów w tył. Bo jeden krok przy takich odległościach to nic, w przeciwieństwie to 1mm ogniskowej pomiędzy 11, a 12.

MariuszJ
03-02-2012, 22:37
Kiedy uzywalem zoomow UWA, w wiekszosci wypadkow ich dlugi koniec sluzyl do zrobienia na szybko zdjecia z "ludzkiego" kata widzenia. Troche wiec podzielam "rozczarowanie" czy raczej stwierdzam subiektywnie niska przydatnosc zoomow nieosiagajacych na koncu 35mm (w przeliczeniu na maly obrazek)

soja
03-02-2012, 23:07
wszystko zależy co chcesz fotografować, plenery gdzie światła jest wystarczająco bez problemu załatwia S10-20 lub N10-24 dając dodatkowo zoom 2 lub 2.4.
Jak pomieszczenia, nie zawsze doświetlone [a nie chcesz używać wysokiego ISO] to przydaje się f2.8, a tu za sensowną cenę nie oferują x2 lub 2.4
Kwestia wyboru/potrzeb

verus
05-02-2012, 02:20
Witam
Mam pytanie, po co powstają obiektywy typu 11-16mm ?
Przecież w takich obiektywach "zoom" jest znikomy, Kadr przy obu ogniskowych nie różni się między sobą jakoś mega ogromnie...

Jest to zabieg marketingowy, gdyż większość kupi zooma a gdyby to była stałka 11mm to fujjj :-)

mOSAd
05-02-2012, 04:20
Nikkor 70-200, zoom prawie 3 razy. Pole widzenia 34.2 - 12.2 stopnie. Różnica kątowa to 22 stopnie.
Tokina 11-16, zoom 1,45 raza. Pole widzenia 104 - 83 stopnie. Różnica kątowa to 21 stopni.

drdln
05-02-2012, 11:15
Nikkor 70-200, zoom prawie 3 razy. Pole widzenia 34.2 - 12.2 stopnie. Różnica kątowa to 22 stopnie.
Tokina 11-16, zoom 1,45 raza. Pole widzenia 104 - 83 stopnie. Różnica kątowa to 21 stopni.
Tak jak napisał mOSAd, im krótsza ogniskowa, tym większa widoczna różnica przy mniejszym zakresie zmian. Najprostsze porównanie: zrób zdjęcie na 11 i 18mm - różnica jest kosmiczna, każdy bez problemu odróżni zdjęcie z UWA od szerokiego kąta w kicie. A porównaj zdjęcia z 200 i 300mm - tu różnica jest znikoma, laik mógłby w ogóle jej nie zobaczyć. No i porównaj - w pierwszym przypadku różnica ogniskowych to 7mm, w drugim 100mm. Milimetr milimetrowi nierówny ;) (chociaż faktycznie lepiej jest porównywać kąty widzenia niż ogniskowe, tak jak pokazał mOSAd).

mOSAd
05-02-2012, 17:46
Najlepiej byłoby to zobaczyć na zdjęciach. Kiedyś bodajże Tamron, kiedy promował swoje megazoomy, miał na stronie fajne porównanie jak się zmienia obraz, wraz ze zmianą ogniskowej. Ale o ile dobrze pamiętam, nie uwzględniało ono bardzo szerokich kątów. Chodzi o to, że nawet niewielka zmiana kąta widzenia w obiektywie, przy szerokim kącie, bardzo wpływa na tło, gdyż jak oddala się ono od aparatu, to scena "rozszerza się" o wiele szybciej, niż przy kątach standardowych i tele. Można to sobie wyobrazić tak, że 30 cm od obiektywu sfotografujemy metrowy plakat, 40 cm już dwumetrowy. I przy odległości kilku metrów widzimy już wielometrową ścianę. Jak zmienimy kąt o kilka stopni, to zobaczymy na przykład dwa razy większy obszar tej ściany. Przy ogniskowaniu na kilkanaście, kilkadziesiąt metrów lub na nieskończoność, różnice są o tyle istotne, że albo obejmiemy całą scenę w jednej klatce, albo nie.
Dodatkowo przy pewnym kącie i kadrach pionowych zaczynają świetnie wyglądać sceny z dużą ilością "podłogi", czyli piasku, łąki, bruku - czy czegokolwiek co mamy pod stopami. Do tego potrzeba jednak bardzo szerokiego kąta i niskiego punktu widzenia.
No i jeszcze jedno - jakość małego zooma jest lepsza niż dużego. Nie różni się wiele od stałki przy szerokich kątach. Tu często zoomy są bardzo blisko, a niektóre wypadają nawet lepiej. Konstrukcja pewnie zbliżona, a niewielkie przesunięcia soczewek skutkują zauważalną zmianą kąta widzenia. To czemu tego nie zrobić?

PS. Znalazłem: http://tamron-usa.com/lenses/learning_center/tools/focal-length-comparison.php

karolt
06-02-2012, 11:56
Najlepiej byłoby to zobaczyć na zdjęciach. Kiedyś bodajże Tamron, kiedy promował swoje megazoomy, miał na stronie fajne porównanie jak się zmienia obraz

Przegapiłeś post Aniona z linkiem:
http://www.nikon.pl/pl_PL/product/nikkor-lenses/simulator
(ciekawostka: wybierzcie sobie rybie oko...)

Co do samej sensowności zoomów w stylu 11-16 czy 14-24 (FX):
A jest jakiś zamiennik w stałkach dla tych zoomów?
Nie ma (pomijam 14/2.8 do FX, poza wagą i rozmiarami nie widzę sensu w kupowaniu takiego szkła, skoro jest 14-24/2.8).
I koniec tematu.
Widocznie producenci wyszli z założenia, że koszt zaprojektowania szerokiego zooma jest opłacalny w porównaniu z kosztem zaprojektowania szerokiej stałki? Możliwe. I może po prostu nie ma sensu robić stałki, skoro nie można jej zrobić jaśniejszej, niż zoomowe 2.8.

mOSAd
06-02-2012, 18:50
Prawdopodobnie zoomowanie na tych kątach bardzo przypomina ostrzenie i nie wymaga dodatkowych skomplikowanych zabiegów i zmiany konstrukcji. Więc skoro ustawiamy ostrość przesuwając soczewki, to można nieznacznie przesunąć drugą grupę soczewek i już mamy zoom. Przy węższych kątach soczewki muszą pokonać większe odległości i budowa uzasadnia już rozgraniczenie na stałki i zoomy.

karolt
06-02-2012, 19:03
Też tak podejrzewam :-) No i chyba tyle w temacie... chyba że ktoś wie coś "oficjalnie".