PDA

Zobacz pełną wersję : Zmarła Wisława Szymborska



Grzybu
01-02-2012, 22:06
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wislawa-szymborska-nie-zyje-miala-89-lat,1,5013753,wiadomosc.html

raddeli
01-02-2012, 22:06
Ogromna strata...
LINK (http://www.tvn24.pl/0,1733449,0,1,nie-zyje-wislawa-szymborska,wiadomosc.html)

Dziś na TVN24 o godzinie 22:00 - film o poetce pt: "Chwilami życie bywa znośne." - polecam

ku6i
01-02-2012, 22:29
"(...) Kolejny dzień
zapowiada się słonecznie,
choć tym, co ciągle żyją
przyda się jeszcze parasol."

Szkoda.

akbi
01-02-2012, 22:35
(*****)

amirez
01-02-2012, 23:25
[']
Widać tam u góry też potrzebują ludzi sprawnie władających piórem...

Paradiso Perduto
01-02-2012, 23:46
strata dla Krakowa i Polski

chce mi się płakać, bo czuję że opuścił mnie ktoś bliski

Bechowiec
02-02-2012, 00:37
Szczególnie wierszyki tej Pani na cześć Stalina ( […] Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.), o amerykańskich imperialistach, itd :) Wyrażała poparcie dla stalinowskich władz PRL po skazaniu w sfingowanym procesie pokazowym duchownych katolickich krakowskiej kurii (aresztowanych pod sfabrykowanymi zarzutami)[. W 1957 Szymborska nawiązała kontakty z paryską "Kulturą" i Jerzym Giedroyciem. W 1964 znalazła się wśród sygnatariuszy sfałszowanego przez władze protestu potępiającego Radio Wolna Europa za nagłośnienie Listu 34. Niech jej ziemia lekką będzie, ale nie róbcie z niej wieszcza narodowego...

Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba,
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.

Jeśli jak kamień w wodzie
będzie twe czuwanie,
gdy oczy zamiast widzieć
będą tylko patrzeć,
gdy wrząca miłość
w chłodne zamieni się sprzyjanie,
jeśli stopa przywyknie do drogi najgładszej.

Partia. Należeć do niej,
z nią działać, z nią marzyć
z nią w planach nieulękłych,
z nią w trosce bezsennej -
wierz mi, to najpiękniejsze,
co się może zdarzyć,
w czasie naszej młodości
- gwiazdy dwuramiennej.

ku6i
02-02-2012, 00:48
I się zacznie.... W dupie mam, czy pisała o Stalinie, czy nie pisała. Nie ona jedna miała durny okres w swoim życiu. Z tego co mi wiadomo, to nagrody dostawała za późniejszą twórczość.


Niech jej ziemia lekką będzie, ale nie róbcie z niej wieszcza narodowego...

A kto robi? Zmarła kobieta, której dzieła jak widać w tym wątku podobały się wielu osobom, więc chyba naturalnym jest, że informacja o śmierci autorki nie jest im miła. Życzę Ci z całego serca, żeby po Twojej śmierci wszyscy wspominali tylko niechlubne momenty z Twojego życia.
EOT z mojej strony.

drdln
02-02-2012, 01:05
http://www.youtube.com/watch?v=0PiAtpaAcDY

jahu4
02-02-2012, 01:23
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, współobecni
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

ALF
02-02-2012, 01:49
Można nie kochać Cię - i żyć, ale nie można owocować...

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/swieca0011-1.gif
źródło (http://alf.home.pl/ALF/ZDJECIA_GRAFIKI/zdjecia_do_netu/swieca0011.gif)

moro
02-02-2012, 01:55
Ten wiersz "nic dwa razy" prosty a jakże głęboki zarazem, a do kolegi Bechowca - niektórzy wolą patrzeć w przyszłość, niż ciągle za siebie.

ekonet
02-02-2012, 09:37
Jest takie powiedzenie - ciszej nad tą trumną.
O zmarłych, tym bardziej uznanych świętościach narodowych, mówimy dobrze albo wcale.

Ktoś powiedział kiedyś, że niektórych pomników nie powinno się burzyć, ale powinny one pozostać jako symbol głupoty. Jeden dostał bana i wyleciał, drugiego zostawiam dla przykładu. Swoboda wypowiedzi? Zapomnijcie, zwłaszcza w takim wątku.
I bardzo proszę o zachowania na poziomie.

Myślę, że nawet dzisiaj nie jesteśmy w stanie ocenić wagi obecności Wisławy Szymborskiej w naszym życiu i przestrzeni kulturalnej. Historykom języka zajmie to całe lata. Nam w tej chwili pozostaje żal i poczucie dojmującej straty. Żegnaj...

Czornyj
02-02-2012, 11:10
Niech jej ziemia lekką będzie, ale nie róbcie z niej wieszcza narodowego...


O zmarłych, tym bardziej uznanych świętościach narodowych, mówimy dobrze albo wcale

Podstawowy błąd w założeniu to rozpatrywanie twórczości Szymborskiej w kategoriach "wieszczów" i "świętych" - ktoś, kto zadał sobie trud przeczytania ze 2-3 wierszy śp. poetki momentalnie zdaje sobie sprawę, jak zerowe były jej ambicje w kwestiach wieszczenia czy świętości.

Drugim koszmarnym i (o zgrozo) jakże powszechnym nieporozumieniem jest ocena dorobku twórczego przez pryzmat schematycznej, tendencyjnej i powierzchownej oceny postawy moralnej (Gombrowicz - pedał, Miłosz - zdrajca, Szymborska - komuch, itd.). W życiu można sobie być ostatnim sq..., degeneruchem i bydlakiem, a mimo wszystko tworzyć absolutnie genialną literaturę, malarstwo, muzykę, film itd. - co ma piernik do wiatraka?

Witold Gombrowicz w swych fenomenalnych dziennikach zastanawiał się niegdyś, dlaczego o jego twórczości na pozór rozsądni ludzie wypisują tyle koszmarnych, oderwanych od rzeczywistości bełkotliwych i krzywdzących bzdur. Dochodzi przy tym do błyskotliwej konkluzji - a bo po prostu oni tego wogóle nie czytają...

owieczkax18
02-02-2012, 11:49
Muzeum
Są talerze, ale nie ma apetytu.
Są obrączki, ale nie m wzajemności
od co najmniej trzystu lat.

Jest wachlarz - gdzie rumieńce?
Są miecze - gdzie gniew?
I lutnia ani brzęknie o szarej godzinie.

Z braku wieczności zgromadzono
dziesięć tysięcy starych rzeczy.
Omszały woźny drzemie słodko
zwiesiwszy wąsy nad gablotką.

Metale, glina, piórko ptasie
cichutko tryumfują w czasie.
Chichocze tylko szpilka po śmieszce z Egiptu.

Korona przeczekała głowę.
Przegrała dłoń do rękawicy.
Zwyciężył prawy but nad nogą.

Co do mnie, żyję, proszę wierzyć.
Mój wyścig z suknią nadal trwa.
A jaki ona upór ma!
A jak by ona chciała przeżyć!

Wisława Szymborska

Gdyby nie ten wiersz to pewnie moje życie potoczyło się całkiem inaczej :)
Dzięki wielkie Pani Wisławo :)

!AGresT
02-02-2012, 11:58
Czornyj dobrze prawi.
Przypomniał mi się jakiś wywiad (niestety nie pamiętam, kto go przeprowadzał) z Szymborską, kiedy autor(ka) przerażony spotkaniem z absolutem wchodzi do jej domu i po powitaniu pada pierwsze pytanie - to co, napijemy się wódeczki? :)
Bardzo nie lubię patetyzmu, ale chyba z racji wieku po raz kolejny odnoszę wrażenie, że odchodzi ktoś "niezastąpialny" - umiera kolejna postac z tamtego pokolenia, a następców nie widac...
Obym się mylił.
Tak czy inaczej - wielka szkoda.

ekonet
02-02-2012, 19:12
"Minuta ciszy po umarłych czasem do późnej nocy trwa..."

e=mc2
02-02-2012, 23:03
Ależ jesteście patetyczni, brrr... przyznajcie się, kto czytał Szyborską w ostatnim roku regularnie? Może jej twórczością lepiej ten wątek zapełniać, spodobałoby się jej bardziej. Nadszedł kolejny etap w życiu, śmierć. Tak miało być, i tyle. My pijmy wódkę i czytajmy to, co jest w jej słowach - nie w niej. Jej rola zakończona, pożegnajmy godnie, ale bez patosu. Śmierć wszakże i w tym przypadku została pokonana:


Śmierć
zawsze o tę chwilę przybywa spóźniona.
Na próżno szarpie klamką
niewidzialnych drzwi.
Kto ile zdążył,
tego mu cofnąć nie może.

Bechowiec
03-02-2012, 00:26
do kolegi Bechowca - niektórzy wolą patrzeć w przyszłość, niż ciągle za siebie.

Przypomina mi się hasło pewnego Pana - "Liczy się tu i teraz", ale to nie miejsce na politykę. Ja przeszłością nie żyję, ale nie znaczy to że o niej nie pamiętam. Zgadzam się z Łysiakiem, że zasada "nie mówimy źle o zmarłych" jest głupia. Nie byłoby wtedy historii. Pamiętam ją za świetne wiersze, min genialną "Atlantydę", ale niestety miała i niechlubny etap swojej twórczości. Plus dla niej taki, że przynajmniej nie udawała iż nie było etapu "ideolo". Poza tym, nie wierzę w twierdzenie pt "każdy się kiedyś sk..." Nie każdy.

de Fresz
03-02-2012, 02:59
...

Niezwykle trafnie to ująłeś.

Bartek_902
03-02-2012, 10:08
http://www.youtube.com/watch?v=rX11CGo4UcI&feature=g-u-u&context=G257188bFUAAAAAAAAAA tak trochę na temat , tylko żeby przypadkiem ten link nie wzbudził negatywnych emocji :)

Czornyj
03-02-2012, 10:40
http://www.youtube.com/watch?v=rX11CGo4UcI&feature=g-u-u&context=G257188bFUAAAAAAAAAA tak trochę na temat , tylko żeby przypadkiem ten link nie wzbudził negatywnych emocji :)

Teraz to można sobie pierdząc w wygodny fotelik i grzejąc się w kojącym blasku monitora rzucać gromy po całym internecie. A w latach 50-tych ten sam nonkonformista stałby grzecznie na baczność w mundurku z czerwonym krawacikiem i ze łzami w oczach deklamował te duperele.

Mamy komfort żyć w czasach wymagających zerowego bohaterstwa - jak zatem możemy osądzać innych, którzy nie mieli tego szczęścia? Czy wolny człowiek szydzący ze świństw osoby zniewolonej sam aby przypadkiem nie popełnia świństwa?

I w jaki sposób przekłada się brak bohaterstwa na walory literackie utworów poetyckich, bo cały czas mnie ta kwestia niesamowicie intryguje?

Rafał_Sz
03-02-2012, 10:55
I w jaki sposób przekłada się brak bohaterstwa na walory literackie utworów poetyckich, bo cały czas mnie ta kwestia niesamowicie intryguje?
Jeśli to w ogóle był brak bohaterstwa, a nie zwykły ludzki wybór, który jak to z wyborem bywa, może okazać się błędnym lub tylko takim się wydawać.

krokus66
03-02-2012, 11:42
Kolega Bechowiec chciał się pochwalić swoją szeroką wiedzą, wszakże w szkole tego nie uczyli.:mrgreen: Tylko tak to odbieram.


Podstawowy błąd w założeniu to rozpatrywanie twórczości Szymborskiej w kategoriach "wieszczów" i "świętych" - ktoś, kto zadał sobie trud przeczytania ze 2-3 wierszy śp. poetki momentalnie zdaje sobie sprawę, jak zerowe były jej ambicje w kwestiach wieszczenia czy świętości.


Trudno się nie zgodzić. Też jestem przeciwnikiem częstego i nieuzasadnionego wpadania w przesadę.
Odniosła niewątpliwie wielki sukces, cieszmy się i bądźmy dumni.

W telewizorni pokazywli film i komentowali niewłaściwe zachowanie Szymborskiej w trakcie odbierania nagrody Nobla. Skłoniła się nisko publiczności w lewo i w prawo, natomiast królowi na samym końcu czym wywołała wielki śmiech. Ja jednak obarczam za powyższe całkowitą winą nasze Ministerstwo Kultury i Ambasadę, że nie poinformowali noblistki o protokole dyplomatycznym. O tym jednak nie raczyli powiedzieć.



Drugim koszmarnym i (o zgrozo) jakże powszechnym nieporozumieniem jest ocena dorobku twórczego przez pryzmat schematycznej, tendencyjnej i powierzchownej oceny postawy moralnej (Gombrowicz - pedał, Miłosz - zdrajca, Szymborska - komuch, itd.).


Z ludzi kultury nie tylko Miłosza okrzyknięto zdrajcą.



Witold Gombrowicz w swych fenomenalnych dziennikach zastanawiał się niegdyś, dlaczego o jego twórczości na pozór rozsądni ludzie wypisują tyle koszmarnych, oderwanych od rzeczywistości bełkotliwych i krzywdzących bzdur. Dochodzi przy tym do błyskotliwej konkluzji - a bo po prostu oni tego wogóle nie czytają...

Gombrowicz - niewątpliwie bardzo zasłużona postać.
Jako ciekawostkę podam, że ktoś myśli o wydaniu książkowym korespondencji prywatnej, w tym z Gombrowiczem. Wywoła tym niezłe zaskoczenie a u niektórych nawet szok.:-D Nie piszę tutaj o jego odmienności seksualnej gdyż mnie to nie interesuje.

ekonet
03-02-2012, 11:55
W telewizorni pokazywli film i komentowali niewłaściwe zachowanie Szymborskiej w trakcie odbierania nagrody Nobla. Skłoniła się nisko publiczności w lewo i w prawo, natomiast królowi na samym końcu czym wywołała wielki śmiech. Ja jednak obarczam za powyższe całkowitą winą nasze Ministerstwo Kultury i Ambasadę, że nie poinformowali noblistki o protokole dyplomatycznym. O tym jednak nie raczyli powiedzieć.
A ja myślę, że może to wynikać po prostu z charakteru P. Wisławy. Wielu ludzi tego pokroju myśli i postrzega rzeczywistość nieco inaczej, niż większość z nas i po prostu nie da się tych ludzi wtłoczyć w sztywne ramy protokołu. Byłoby to po prostu awykonalne. ;)

krokus66
03-02-2012, 12:27
A ja myślę, że może to wynikać po prostu z charakteru P. Wisławy. Wielu ludzi tego pokroju myśli i postrzega rzeczywistość nieco inaczej, niż większość z nas i po prostu nie da się tych ludzi wtłoczyć w sztywne ramy protokołu. Byłoby to po prostu awykonalne. ;)

Nie sądzę. Kiedyś był artykuł w naszej prasie, że wówczas będąc w pokoju hotelowym poprosiła obsługę o pomoc, gdyż nie wiedziała co do czego służy.

Była osobą kulturalną i wzbudzającą sympatię a nie pokazującą brutalnie swój własny punkt widzenia. W historii wręczania nagród wydarzyło się to po raz pierwszy. Ten film ukazywał ją bardzo pozytywnie, mnie jednak brakowało tego dopowiedzenia. Takiego jak Ty sugerujesz bądź o poważnym niedopełnieniu obowiązków przez Ministerstwo oraz Ambasadę.

Nie oszukujmy się, nadal nasi ministrowie (i nie tylko) popełniają wielkie gafy na spotkaniach z głowami wielkich państw. Wstyd na cały świat.
Dlatego nie winię noblistki.

de Fresz
03-02-2012, 12:37
W telewizorni pokazywli film i komentowali niewłaściwe zachowanie Szymborskiej w trakcie odbierania nagrody Nobla. Skłoniła się nisko publiczności w lewo i w prawo, natomiast królowi na samym końcu czym wywołała wielki śmiech. Ja jednak obarczam za powyższe całkowitą winą nasze Ministerstwo Kultury i Ambasadę, że nie poinformowali noblistki o protokole dyplomatycznym. O tym jednak nie raczyli powiedzieć.

A może właśnie zrobiła to celowo? Co nie powinno być zupełnym zaskoczeniem u kogoś, kto wręczenie bodaj najbardziej prestiżowej w świecie nagrody zwykł określać per "tragedia sztokholmska".
A może się zwyczajnie pomyliła? Emocje, nie pierwsza już młodość. Zwyczjana ludzka pomyłka.
Acz oczywiście jakże prosto i wygodnie obarczyć za coś takiego "kogoś z ambasady" – wszak posąg Wielkiego Twórcy musi pozostać bez najmniejszej skazy. Ech...

ekonet
03-02-2012, 12:41
Nie sądzę. Kiedyś był artykuł w naszej prasie, że wówczas będąc w pokoju hotelowym poprosiła obsługę o pomoc, gdyż nie wiedziała co do czego służy.
No i właśnie zaprzeczyłeś sam sobie i potwierdziłeś moje przypuszczenia. ;)

krokus66
03-02-2012, 12:55
AA może się zwyczajnie pomyliła? Emocje, nie pierwsza już młodość. Zwyczjana ludzka pomyłka.


Oczywiście nie wykluczam pomyłki wynikajacej z wielkiego stresu, tym bardziej, że była osobą bardzo skromną. Film pokazywał ją bardzo pozytywnie, aż prosiło się aby zręcznie Ją wybronić. Ja bym tak zrobil i niedoróbki bym nie puścił.

Odnośnie wieku - z upływem lat bardziej panujemy nad emocjami.

!AGresT
08-02-2012, 09:04
W telewizorni pokazywli film i komentowali niewłaściwe zachowanie Szymborskiej w trakcie odbierania nagrody Nobla. Skłoniła się nisko publiczności w lewo i w prawo, natomiast królowi na samym końcu czym wywołała wielki śmiech.

A po wszystkim wyszła z królem na papierosa :)

elanek
08-02-2012, 09:57
A ja myślę, że może to wynikać po prostu z charakteru P. Wisławy.
Też tak myślę. Skrzynecki klękał przed publicznością.


Teraz to można sobie pierdząc w wygodny fotelik i grzejąc się w kojącym blasku monitora rzucać gromy po całym internecie. A w latach 50-tych ten sam nonkonformista stałby grzecznie na baczność w mundurku z czerwonym krawacikiem i ze łzami w oczach deklamował te duperele.
Dokładnie.


Mamy komfort żyć w czasach wymagających zerowego bohaterstwa - jak zatem możemy osądzać innych, którzy nie mieli tego szczęścia? Czy wolny człowiek szydzący ze świństw osoby zniewolonej sam aby przypadkiem nie popełnia świństwa?
Człowiek szydzący ze świństw osoby zniewolonej niewątpliwie dopuszcza się świństwa.
Śmieszą mnie również pyskacze nadający choćby na mojego ulubionego Broniewskiego. Zwłaszcza ci, którzy robią to zza monitora, nie przeczytawszy więcej niż 3-4 jego wiersze.


A po wszystkim wyszła z królem na papierosa :)
Lubię to! :)