PDA

Zobacz pełną wersję : Google, email i załączniki...



Bonthyc
30-01-2012, 22:17
O co tutaj chodzi? Jak teraz wyślę zdjęcie gmail-em to firma Google będzie miała do tego zdjęcia nieograniczoną licencje?! WTF??


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01rRMzY_IQyhl8xZL803OKgsUMCFO52L2GtYKaqp.jpg)

Grzybu
30-01-2012, 22:42
No ciekawe to jest...
Zastanawiam się, czy przesłanie maila z załącznikiem można traktować jako "przesłanie treści/materiału do usługi..."

credka
30-01-2012, 22:43
Niech to nie będzie tym, co myślę, bo trzeba będzie pożegnać się z ulubionym gmailem :|

stock
30-01-2012, 22:51
łooooo - zatem czas skończyć z kontem na gmailu...

RobertMiernik
30-01-2012, 22:54
Ojtam ojtam, chyba kluczowe jest "do Usług" wydaje mi się, że chodzi o RND a nie pocztę.

Aczkolwiek warto sprawdzić

miron19j
30-01-2012, 22:57
moja firma ma usługi w Google. Nie na fizycznym kompie tylko "gdzieś tam". Dostęp do dokumentów z każdego komputera na świecie po zalogowaniu do konta. Może to o te Usługi chodzi?

malasana
30-01-2012, 22:58
Pytanie kluczowe to czy ten wpis był już wcześniej. Bo to mz powoduje ze tajemnica korespondencji traci sens, do treści maila też mają mieć prawa??

Sent from my HTC Desire using Tapatalk

kronos28
30-01-2012, 23:26
Pytanie kluczowe to czy ten wpis był już wcześniej. Bo to mz powoduje ze tajemnica korespondencji traci sens, do treści maila też mają mieć prawa??


odpowiedź - był z tym, że pochowany w różnych regulaminach szczegółowych itp.

Takie zapisy mają teraz wszyscy niestety - facebook, nk.pl, serwisy blogowe, serwery mailowe, chomiki i inne takie.

Kiedyś mi się to też nie podobało ale to znak czasu i nie ma się na to wpływu.

Genrelanie jak chcesz aby google coś za ciebie publikowało np za pomocą serwisu G+ (bo to oni są właścicielami serwera, serwisu itd. - ty jesteś użytkownik) to musisz im udzielić pozwolenia do publikacji owych treści. Proste. To samo tyczy się przesłania, drogi użytkowniku, maila z załącznikiem, albo załadowania i publikacji czegoś dla współpracowników w usłudze docs itd. itp. Gupie toto no ale cóż... sukcesem będzie znaleźć takiego providera takich usług darmowych, który nie ma tego zapisu (płatni zresztą też juz pewnie mają)...

treborp
30-01-2012, 23:36
Tomku czy dobrze rozumiem, że ten nowy regulamin jest podyktowany umową ACTA? tzn. google jest zmuszone do takiego wpisu by przestrzegać praw własności?

kisio
30-01-2012, 23:42
nie.

mpwt
30-01-2012, 23:47
O co tutaj chodzi? Jak teraz wyślę zdjęcie gmail-em to firma Google będzie miała do tego zdjęcia nieograniczoną licencje?

Tylko, że taki zapis istniał cały czas. Wcześniej nie widziałeś? :)

Za komentarzem z wykopu


Czy uspokoi Was zdanie następne po podkreślonym na czerwono?

Użytkownik w ramach tej licencji przyznaje prawa w ograniczonym celu obejmującym utrzymywanie, promocję i udoskonalanie Usług oraz tworzenie nowych.

Odpowiadając na pytanie autora tego znaleziska:

Czy to znaczy, że przesyłając np kod własnego programu przez gmail pozwalasz Google na jego wykorzystanie?

Tak.
(Well, duh! "udziela [...] licencji na wykorzystywanie")

Jest nawet "gorzej". Czy Google może zarabiać na tym?
Tak, taki jest model.

Tylko... autorowi pewnie rozchodziło się o to, czy Google w związku z tym regulaminem może zgodnie z prawem zarabiać bezpośrednio na materiałach użytkowników, a bez niego stanowiłoby to naruszenie majątkowych praw autorskich.

Odpowiedź brzmi... Nie. Wynika to jasno ze zdania, które zacytowałem jako pierwsze. Nie tylko nie może zarabiać, ale nie może dokonywać żadnej z tych "wielu" rzeczy ze zdania na czerwono, w sytuacji wykraczającej poza zasięg oferowanej użytkownikowi usługi.

Oczywiście komuś może się nie spodobać, że Google zarabia (pośrednio) np. prezentując jego zdjęcie w celach promocyjnych, powiedzmy na stronie głównej serwisu. Ale wtedy po co z niego korzystać?

Próbuję sobie wyobrazić scenariusz, w którym Google może dzięki temu regulaminowi kogoś "oszukać" i to legalnie, ale nie potrafię.

Jeszcze wracając do pytania autora o kod źródłowy i gmaila. Jeżeli autor miał na myśli "wykorzystanie" jako "uruchamianie", to odpowiedź brzmi: nie. Usługa poczty - gmail - nie służy do uruchamiania programów przesłanych w załączniku czy treści maila; próbując podczepić to pod ulepszanie usług/tworzenie nowych - najpierw treść maila/załącznik musiałby należeć do danych "gromadzonych" przez Google (patrz: polityka prywatności), czyli być traktowany na równi z informacjami o systemie użytkownika, języku, lokalizacji, adresie ip, ciasteczkach itd. Tymczasem nie są one wymienione tam ani jawnie, ani niejawnie.

Nie wiem, czy jest tu jakaś luka, która pozwalałaby jednak na wykorzystanie tego kodu (zakładając, że Google chce się w ogóle tworzyć program, który skanuje nasze maile w poszukiwaniu kodu źródłowego, który przyniesie im jakiś profit... jak dla mnie paranoja), jak ktoś widzi to niech napisze.

Pozytywna strona tego wykopu jest taka, że być może ktoś przeczyta nowe warunki lub politykę. Ale chyba są to osoby nie te co trzeba, bo gdyby przeczytali je ci, którzy wykopali, to nie wykopaliby, tylko zakopali... hmm...

http://www.wykop.pl/link/1026181/ciekawy-zapis-w-nowymregulaminie-google/#related

kisio
30-01-2012, 23:49
Tak samo jak większość najbardziej oburzających zapisów ACTA.

Się obudził... A wiesz, że jak wysyłasz zdjęcie na konkurs to też oddajesz prawa autorskie? :)

mpwt
30-01-2012, 23:51
Tak samo jak większość najbardziej oburzających zapisów ACTA.

A tu się z tobą nie zgodzę. Więc nie zaczynaj :p

Bonthyc
30-01-2012, 23:52
Tylko, że taki zapis istniał cały czas. Wcześniej nie widziałeś? :)

Przyznam się bez bicia, że nie (zresztą pewnie nie tylko ja jeden). E-mail emailem ale picassa na którą od czasu do czasu też coś wrzucę też się zalicza do tych ichniejszych usług. Faktem jest, że ten ich regulamin jest niezgodny z polskim prawem autorskim ale jak się domyślam google będzie miało w pupie nasze prawo autorskie i lepszych prawników w razie jakby komuś zachciało się ich zaskarżyć.

kronos28
30-01-2012, 23:52
Tomku czy dobrze rozumiem, że ten nowy regulamin jest podyktowany umową ACTA? tzn. google jest zmuszone do takiego wpisu by przestrzegać praw własności?

no może i też ale wątpię (teraz każdy czyta takie rzeczy po fakcie i dopiero to widzi) ale ten zapis funkcjonuje od dawna. Nk.pl wprowadziło to wieeeki temu, facebook chyba od początku swojego szczytu popularności. Podyktowany jest on zapewne i tym, że serwisy bronią się w ten sposób przed pozwami o "nielegalne" wykorzystanie wizerunku. Pamiętasz chociażby pozew użytkownika naszej klasy, w sprawie wykorzystania jego zdjęcia do reklamowania kart płatniczych? Generalnie każdy miał na swoim profilu taką reklamę, gdzie zamiast jakiegoś kolorowego tła zwykłej Visy było twoje, czy moje zdjęcie profilowe. Brak w/w zapisu spowodował, że gość wygrał (i miał rację bo prawo stało po jego stronie).

Chodzi też zapewne o tzw. hieny sądowe, które żyją z pozywania chociażby takich serwisów o wszystko (vide zwyczaj w USA, że można zostać pozwanym o wszystko) i trzepią na nieścisłościach regulaminu grubą kasę. A nic tak nie zasila konta jak odszkodowanie w sprawie o nielegalne wykorzystywanie/powielanie itp itd. wizerunku, własności intelektualnej itp. Takie serwisy tracą na takich sprawach pewnie niewąską kasę więc i kombinują jak mogą aby się przed tym zabezpieczać - czasami imho zagalopowując się zbytnio. No ale taka natura ludzka - jakiś cwaniaczek zrobi sobie raz dobrze a cała reszta na tym cierpi.

kisio
30-01-2012, 23:56
Dokładnie, to nic innego jak dupochron portalu. A że nie da się za bardzo przekazać praw autorskich 'tak trochę' to wychodzi jak widać i na szczęście nikt tego w ten sposób nie wykorzystuje (choć z prawnego punktu widzenia mógłby)..

mpwt> dobrze, nie zaczynam ;)

kronos28
31-01-2012, 00:06
ale chodzi głownie o to aby takie Google mogło generalnie też świadczyć te wszystkie wyczesane usługi. Pamiętajmy - to nie my jesteśmy właścicielami serwerów, portali, nazwy typu G+ itp. my tylko jesteśmy klientami/użytkownikami, w imieniu których google, fejsbuk czy inny szpej publikuje te nasze wypociny, w postaci chociażby zdjęć. Aby to robić muszą mieć naszą zgodę. Tak na logikę i oględnie to opisując.

Bonthyc
31-01-2012, 00:07
A wiesz, że jak wysyłasz zdjęcie na konkurs to też oddajesz prawa autorskie? :)
Zależy od organizatora konkursu i regulaminu jaki sobie wymyśli, nie we wszystkich konkursach oddajesz prawa autorskie.

kisio
31-01-2012, 00:10
Fakt, ale te należą niestety do rzadkości..

lukatom
31-01-2012, 00:25
Zależy od organizatora konkursu i regulaminu jaki sobie wymyśli, nie we wszystkich konkursach oddajesz prawa autorskie.

Prawo autorskie jest bardzo szerokim zagadnieniem i odnoszę wrażenie że zazwyczaj zrzekamy się autorskich praw majątkowych bo prawa autorskiego osobistego nie możemy się zrzec ani też przenieść na drugą osobę/firmę.

Natomiast jestem ciekawy jak to jest z dokumentami Googla - czy treść zawarta w nich może być w skrajnym przypadku publikowana czy jest przechowywana na tych samych warunkach co treść maila?

ku6i
31-01-2012, 00:28
Faktem jest, że ten ich regulamin jest niezgodny z Polskim prawem autorskim ale jak się domyślam google będzie miało w pupie nasze prawo autorskie i lepszych prawników w razie jakby komuś zachciało się ich zaskarżyć.

Czy aby na pewno? Masz regulamin korzystania z usługi. Chcesz - korzystasz, nie chcesz - nie korzystasz. Nikt Cię nie zmusza, a konsekwencje korzystania są znane (jeśli ktoś czyta regulaminy).

freefly
31-01-2012, 00:32
Przyznam się bez bicia, że nie (zresztą pewnie nie tylko ja jeden). E-mail emailem ale picassa na którą od czasu do czasu też coś wrzucę też się zalicza do tych ichniejszych usług. Faktem jest, że ten ich regulamin jest niezgodny z Polskim prawem autorskim ale jak się domyślam google będzie miało w pupie nasze prawo autorskie i lepszych prawników w razie jakby komuś zachciało się ich zaskarżyć.

A co tam nie jest zgodne z polskim prawem, zwłaszcza autorskim. Zawierasz z Google umowę barterową: możesz korzystać bezpłatnie z naszych usług, ale zamian........itp, itd.

till
31-01-2012, 00:34
Ludzie, prawa autorskie są NIEZBYWALNE - nie możesz zrobić zdjęcia i powiedzieć, że twój kolega jest autorem zdjęcia (sorry za capslocka). I co to za farmazon "oddajesz prawa autorskie"? Kisio, taki z ciebie prawnik jak chodziło o ACTA, gdzie w prawie masz napisane o "oddawaniu" praw? W konkursach może chodzić o prawa MAJĄTKOWE do zdjęcia i to nie we wszystkich.

Jacek_Z
31-01-2012, 02:35
Nie oburzaj się, wiadomo, że chodzi o majątkowe. O prawach autorskich osobistych nikt tu słówka nie pisnął. Ty także uogólniasz nie pisząc o jakich prawach mówisz, więc nie czyń tego zarzutu innym.

No i się dziwicie, że nie chcę korzystać z synchronizacji kont w google itd itp. Nie lubię dawać okazji do okradania mnie.

Jacek_Z
01-02-2012, 11:50
Poproszę dwóch panów o powstrzymanie się od złośliwości. Wyczyściłem.