Zobacz pełną wersję : Jaki sprzęt do Egiptu
art_killer
28-01-2012, 19:26
Witam wszystkich pytanko co z tego co mam w stopce warto wziąć do Egiptu żeby nie taszczyć za dużo a później nie żałować że się nie wzięło :) zamiast 35 mogę pożyczyć od kumpla 18-105 bardziej uniwersalne. Osobiście myślałem o tokinie + 18-105 + tami 70-300 i powinno być ok a może się mylę :/ lamp raczej chyba nie ma sensu brać bo światła powinno być pod dostatkiem.
Co polecacie z własnego doświadczenia.
MariuszJ
28-01-2012, 19:52
A do Krakowa co zabierasz? Może zabierz to samo?
tokine i tamrona. Ewentualnie 35 w kieszeń. A jak nie chce Ci się targać to 35 i tamrona :)
zależy na jaka wycieczkę jedziesz jeśli zwykła - to szeroki w Karnak i innych zabytkach małe odległości ... ja często używałem 24-120 w FX - w miarę uniwersalnie
to co wymyśliłeś jest ok
Niedawno byłem w Egipcie. Poza szerokim T 11-16 najczęściej używanym była S70-200. Mając tele możesz fotografować ludzi z większej odległości. Z bliska narażasz się na natręctwo żebrania (bakszysz). A tubylcy potrafią być bardzo nachalni, zwłaszcza koło piramid, dolinie królów itp. Nieraz za pomocą tele jest to jedyna szansa na zrobienie jakiejkolwiek fotki nie narażając się na ataki proszących o jałmużnę. No i jeżeli masz zabierz filtr szary ND może być przydatny.
art_killer
29-01-2012, 00:24
Dzięki za odpowiedzi a jest sens pożyczenia 18-105 czy raczej sobie darować?? I czy brać statyw czy sobie odpuścić.
Dzięki za odpowiedzi a jest sens pożyczenia 18-105 czy raczej sobie darować?? I czy brać statyw czy sobie odpuścić.
Statyw bym sobie darował, chyba że masz zamiar fotografować z "memładłem" lub nocne.
Z bliska narażasz się na natręctwo żebrania (bakszysz). A tubylcy potrafią być bardzo nachalni, zwłaszcza koło piramid, dolinie królów itp..
W dolinie królów jest definitywny zakaz fotografowania. Tak , żeby nie było rozczarowania...
wasilewk
29-01-2012, 11:26
I czy brać statyw czy sobie odpuścić.
A może monopod ? Normalnie możesz używać jako kijek do nordwalkingu a jak potrzeba to zakładasz aparat.
W dolinie królów jest definitywny zakaz fotografowania. Tak , żeby nie było rozczarowania...
W dolinie królów akurat tak.
stachmuszel
29-01-2012, 11:50
Ja mialem D200+Sigma18-50/2.8 i zrobilem wszystko co chcialem, przy okazji nie rzucalem sie zanadto w oczy. Osobnicy z flintami typu 70-200 wzbudzli ogolne zainteresowanie:-)
dareknik
29-01-2012, 12:00
d300 + T 11-16/2.8 + Tam 70-300 VC + lampa. Pewnie zdziwisz się dlaczego lampa, ale bardzo dobrze radzi sobie z cieniami w różnych sytuacjach.
A może monopod ? Normalnie możesz używać jako kijek do nordwalkingu a jak potrzeba to zakładasz aparat.
Myślisz że tam się jedzie uprawiać nordwalking ?. Przez dwa tygodnie pobytu nie spotkałem nikogo który by to robił. 95% ludków uprawia wyłącznie smażenie się na plaży. W wolnych chwilach od plażowania robią za "taster drinks".
Chociaż fakt ...po degustacji monopod może się przydać, ale na pewno nie do podpierania aparatu :mrgreen:
wasilewk
29-01-2012, 12:07
No, niby tak - ale koło piramid trudno sie opalać...
.... Osobnicy z flintami typu 70-200 wzbudzli ogolne zainteresowanie:-)
Też prawda...., żałowałem że nie zabrałem 70-210. Na pewno byłoby dyskretniej i lżej. W końcu światła tam pod dostatkiem.
No, niby tak - ale koło piramid trudno sie opalać...
Koło piramid to nawet oglądać piramid się nie da. Nachalność tubylców przekroczyła wszelkie granice. Wzywaliśmy nawet policję. A policjant...chciał wyrwać mi aparat aby zrobić mi fotkę na tle piramid. Oczywiście nie za darmo :D
Sorry za OT.
Ostatnio jak bylem w Egipcie to wzialem 35 i 18-105. Wiekszosc czasu i tak 35'tka byla podpieta. Moim zdaniem taki set wystarcza w zupelnosci.
Wysłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk
Ja również cały pobyt przerobiłem na 18-105 i 35. Na tele nie miałem zapotrzebowania ;)
art_killer
29-01-2012, 21:52
Hmm Okazuje się że ja po prostu nie potrafię pojechać i pobyczyć się. Wezmę tokine, 18-105 i tamiego szarą połówkę i polar może się przydadzą. Chyba jednak wole ponosić niż żałować że nie mam. Jak jest z ich gniazdkami tzn. takie jak w polsce, uk ,czy w stanach a może maja jakiś swój standard??
stachmuszel
29-01-2012, 23:08
Nie mialem problemow z gniazdkami, takze chyba sa takie same jak u nas.
art_killer
29-01-2012, 23:51
Dzięki wszystkim za pomoc. Pozdrawiam
ja jak nie mogłem się zdecydować co zabrać...wziąłem wszystko co posiadam... i bardzo dobrze...wszystko się przydało...właściwie cały sprzęt to tylko niesiesz do samolotu i do hotelu, potem zabierasz to co jest potrzebne...
wasilewk
31-01-2012, 20:33
A po powrocie do hotelu wszystko jest ?
A po powrocie do hotelu wszystko jest ?
Nie do pomyślenia jest żeby coś tam zagineło. Obsługa jest przypisana do wyznaczonych pokoi. Jest codziennie rewidowana. Bardzo dokładnie. Każdą rzecz którą ewentualnie dostaną od turystów muszą mieć pisemne oświadczenie darczyńcy. Jeżeli cokolwiek znajdą u obsługi lub ktoś oskarży ich o kradzież są karani bardzo dotkliwie. Żal mi było tych ludzi, pracowali do 20 godzin dziennie.
wasilewk
31-01-2012, 22:13
To po co te sejfy w tych hotelach ?
To po co te sejfy w tych hotelach ?
W każdym pokoju jest sejf, ale to nie świadczy że kradną. Taki jest standard. Swój sprzęt zostawiałem zawsze na wierzchu, po sprzątaniu pokoju był ułożony dokładnie w tym samym miejscu.
wasilewk
31-01-2012, 22:33
Czy to znaczy, że w bardziej cywilizowanych miejscach tym bardziej bać się nie ma czego ? Np. Israel ?
Taki przypadek: w Barcelonie zaraz po opuszczeniu samolotu mojej córci 'biednie wyglądająca i prosząca o jakąś tam wpłatę' gwizdnęła kartę (ponad 100 tys. euro) i kilkaset dolarów ---> dolary zaraz odzyskane, ale kartę trzeba było zablokować. Tak więc jestem nieufny.
Czy to znaczy, że w bardziej cywilizowanych miejscach tym bardziej bać się nie ma czego ? Np. Israel ?
Taki przypadek: w Barcelonie zaraz po opuszczeniu samolotu mojej córci 'biednie wyglądająca i prosząca o jakąś tam wpłatę' gwizdnęła kartę (ponad 100 tys. euro) i kilkaset dolarów ---> dolary zaraz odzyskane, ale kartę trzeba było zablokować. Tak więc jestem nieufny.
Ja pisałem o hotelu a nie o mieście, dworcu czy np. lotnisku.
Ja miałem tam D90+N12-24+N18-200 + polary.
Na miejscu jednak żałowałem, że nie wyskubałem kilku stówek na wodoodpornego kompakcika. Miałem starego canona S50 w takiej foliowej obudowie i dawała radę ale nie było to zbyt wygodne.
W zeszłe wakacje biegłam z d300s+N17-55 i mimo, że też miałem N12-24 to sporadycznie go używałem.
Mogę tylko potwierdzić, że nic nie zginęło co leżało na wierzchu. Bardziej wartościowe rzeczy i tak trzymałem w sejfie, skoro był w cenie i żeby nie kusić losu
Natomiast kiedyś przez roztargnienie zostawiłem kilka drobnych $ na stoliku w pokoju. Obsługa zabrała tylko te, które zostawiłem na podpuszczce jako napiwek. Reszta leżała dokładnie w tym samym miejscu.
Obsługa hotelu jest dość dokładnie sprawdzana. Jednemu chłopakowi z obsługi restauracji, powiedzmy za całokształt dałem w prezencie okulary p. słoneczne. Chłopak bardzo się ucieszył, ale z wielkim zakłopotaniem poprosił mnie żebym napisał mu oświadczenie, że dałem mu te okulary w prezencie itp. bo miałby straszne problemy przy wyjściu z hotelu.
dareknik
02-02-2012, 08:42
Dostałem w recepcji hotelu w Turcji, Grecji i Tunezji odpowiedź taką: "za pozostawione w pokoju rzeczy wartościowe, obsługa hotelu nie odpowiada". Podobno to prawo hotelowe miedzynarodowe. Więc sejf stał się konieczny. Oni wewnętrznie (kierownictwo hotelu i pracownicy) mogą się obwiniać, ale co z tego, skoro sprzetu nie odzyskasz.
co do turcji, tunezji, egiptu, to można wszystko zostawić w pokoju na "wierzchu"...nigdy nie słyszałem, żeby w tych państwach cokolwiek komuś zginęło z pokoju, sam wożę oprócz sprzętu foto, laptopa i trochę innych elektro śmieci, takie mam ja i moi znajomi doświadczenia.... co innego już zostawić sprzęt na plaży, leżaku przy basenie czy w restauracji...tam zdarzają się kradzieże... a co do europy, to we włoszech, grecji czy hiszpanii zdarzały się przypadki kradzieży z pokoi, mimo że napiwek zawsze był zostawiony...koledze w hiszpanii zginął dysk z sejfu... takie moje spostrzeżenia...
Ja mam aktualnie ze sobą Nikona AW100 nie wyobrażam sobie wyjazdu do egiptu bez uszczelnionego aparatu (snoorkowanie , quady itp. ). Jako drugi Panasonic Gh2. Na pewno nie zabrał bym ze soba nic cięższego nie chciało by mi sie paradować z plecakiem sprzętu. Przed wczoraj widzialem gościa biegającego nad basenem z 5D 70-200 i TC i plecakiem który go ciagnął do ziemi a dziś biega z kompakcikiem. :)
Jestem pod coraz większym wrażeniem NEX 5N.
Jeśli chodzi o Egipt, to myślę, że nie bez znaczenia będzie fakt, że dostępne są do niego obudowy podwodne Meike za niecałe cztery stówy ( szczelność do 40 m !!! ).
Jestem pod coraz większym wrażeniem NEX 5N.
Jeśli chodzi o Egipt, to myślę, że nie bez znaczenia będzie fakt, że dostępne są do niego obudowy podwodne Meike za niecałe cztery stówy ( szczelność do 40 m !!! ).
No to jest coś co niewątpliwie przemawia za tym sprzętem.
Matey3000
05-02-2012, 19:44
do Egiptu to raczej AK-47.
do Egiptu to raczej AK-47.
Nadal postulowałbym coś bardziej dyskretnego. Czasami nie warto się obnosić. Zaskoczenie wroga nieraz daje przewagę :) .
To może pasek z uwieszonymi paczkami C4. tyle że to jednorazowa zabawa niestety. Ale rozrywka przednia :)
marcinch
06-02-2012, 15:46
W każdym pokoju jest sejf, ale to nie świadczy że kradną. Taki jest standard. Swój sprzęt zostawiałem zawsze na wierzchu, po sprzątaniu pokoju był ułożony dokładnie w tym samym miejscu.
A jak ci babka kijem od mopa na kafelki przypadkiem sprzatnie komplet luster?
A jak ci babka kijem od mopa na kafelki przypadkiem sprzatnie komplet luster?
Może jeszcze zawalić się sufit, może zdarzyć się trzęsienie ziemi lub tsunami....mogą również najść inne plagi np. egipskie.
Amadeusz
07-02-2012, 10:35
Ludzie nie piszcie, że zostawiacie swoje drogocenne rzeczy na łóżku! Po to jest sejf w pokoju. Za rzeczy pozostawione w pokoju nikt nie odpowiada. W przypadku zaginięcia nikt nie odda bo nikt nie ukradł, nie piszcie bzdur.
Co do sedna: bierz jak najbardziej uniwersalny obiektyw, taki z dużym zakresem + filtr. Wystarczy.
Motorniczy
11-02-2012, 03:09
Ludzie nie piszcie, że zostawiacie swoje drogocenne rzeczy na łóżku! Po to jest sejf w pokoju. Za rzeczy pozostawione w pokoju nikt nie odpowiada. W przypadku zaginięcia nikt nie odda bo nikt nie ukradł, nie piszcie bzdur.
Co do sedna: bierz jak najbardziej uniwersalny obiektyw, taki z dużym zakresem + filtr. Wystarczy.
Zony tez nie zostawiajmy na lozku , hue, hue .
Dlaczego ? Niech ja zabiorą aby sprzętu nie ruszyli ....
Nie można, przecież oni brunetki zjadają, a blondynki trzymają dla ozdoby
wasilewk
13-02-2012, 09:34
Początek marca - będzie lampa, czy brać filtry szare ?
Początek marca - będzie lampa, czy brać filtry szare ?
tak, trzeba wziąć...
Ja teraz w styczniu byłem w Egipcie, z tym że na dole (Asuan itp.) I mogę powiedzieć, że akurat tam nie jest kolorowo. Na wielu stacjach nie ma paliwa, kilkakrotnie spotkałem na drodze tłumiki ludzi (niektórzy mieli w rękach pałki i kamienie), blokowali drogi i strajkowali. Niby jest bezpiecznie ale niespokojnie. Myślę, że 35 będzie fajna w miejscach gdzie nie można fotografować, a tak to tokina i tele. Lampy używałem jedynie przy portretach przy zachodzie słońca :)
A co do kradzieży to jestem zdania, że drogi sprzęt warto schować do sejfu, a jak nam się nie chce to chociaż do plecaka/walizki. Po co kusić los :)
Ja teraz w styczniu byłem w Egipcie, z tym że na dole (Asuan itp.) ...
Przywiozłeś jakieś ciekawe zdjęcia z Asuan ? Niedługo lecę ponurkować w tych okolicach i własnie zastanawiałem się czy w ostatni dzień nie obejrzeć zapory. Jestem ciekaw czy warto się w ogóle tam fatygować.
Przywiozłeś jakieś ciekawe zdjęcia z Asuan ? Niedługo lecę ponurkować w tych okolicach i własnie zastanawiałem się czy w ostatni dzień nie obejrzeć zapory. Jestem ciekaw czy warto się w ogóle tam fatygować.
Tam jest tylko hotel, z tarasu którego można robić fotki o zachodzie słońca, wyspa Kitchener'a ( arboretum ) i mauzoleum Agi Khana ( niedostępne już dla zwiedzających - czyli fotki z oddali ). Jeśli chodzi o tamę, to sądzę, że spokojnie można odpuścić ( gorąco, brak cienia i moim zdaniem nic ciekawego ). Jakiś nieaktualny pomnik "przyjaźni" egipsko-sowieckiej. Jeśli jesteś hydrologiem lub budowniczym tam - to zmienia postać rzeczy :).
A - jeszcze jakaś wyspa z przeniesioną świątynią z innej wyspy, którą zalano podczas budowy tamy. Generalnie Asuan wypada średnio na tle innych atrakcji Egiptu. Może jako baza wypadowa do Abu Simbel ( tam nie dotarłem, bo już byłem zmęczony ). Moja mama, która była tam w 1975 roku była zachwycona Abu Simbel.
Dzięki 124miko.
Googlowałem to miejsce i faktycznie oprócz zachodzącego słońca nad Nilem nic innego nie udało mi się znaleźć. W takim razie zostają zimne drinki w hotelu :)
Nie mam pojęcia gdzie będziesz mieszkał, ale myślę, że znajdzie się coś ciekawego do obejrzenia i sfotografowania. Podaj miejsce - może coś uradzimy :) .
Będę siedział tydzień na łodzi więc spoko. W sumie w rejonie Hurghady na liście został tylko Asuan :) Co do obejrzenia i fotografowania to raczej problemów nie będzie - rafa z Morza Czerwonego jeszcze nigdy nie zawiodła :)
Dzięki za pomoc . Pozdrawiam !
Asuan w rejonie hurghady?
Asuan to tylko hotelik i średnio wypada??
W Egipcie tylko piramidy i miejscowi na odstrzał??
Ludzie pączkami się wczoraj przeżarliście czy tylko głupot się naczytaliście ?
Asuan w rejonie hurghady?
Asuan to tylko hotelik i średnio wypada??
W Egipcie tylko piramidy i miejscowi na odstrzał??
Ludzie pączkami się wczoraj przeżarliście czy tylko głupot się naczytaliście ?
Spokojnie nowart ostatnio wypad z Hurghady do Jerozolimy nie stanowi problemu a co dopiero Asuan, z każdego hotelu prawie codziennie organizują wypady nad tamę. Po co się tak gorączkujesz ?
Może nowart się gorączkuje bo bzdury wypisujecie godne forum na onecie
Generalnie to cały ten Egipt jest mocno przereklamowany, nie? Same kamloty i piasek. Nie ma sensu jechać ani do Assuan, a do Abu Simbel to już w ogóle. W Abu Simbel to jakieś bzdety tylko, żadnej strefy wolnocłowej nawet nie ma! No i ci miejscowi! Nie to co Polacy w samolocie lecącym do tego kraju pełnego ruin, nawaleni jak prosiaki.
wasilewk
17-02-2012, 20:02
Nie to co Polacy w samolocie lecącym do tego kraju pełnego ruin, nawaleni jak prosiaki.
"Nawaleni" sprzętem foto ? - nie wiem czy wolałbym się walić N24-70 czy N70-200 - ten drugi lepszy chwyt.
Pzdr.
P.S.
No przecież offtopa byś nie robił ?
Może nowart się gorączkuje bo bzdury wypisujecie godne forum na onecie
Generalnie to cały ten Egipt jest mocno przereklamowany, nie? Same kamloty i piasek. Nie ma sensu jechać ani do Assuan, a do Abu Simbel to już w ogóle. W Abu Simbel to jakieś bzdety tylko, żadnej strefy wolnocłowej nawet nie ma! No i ci miejscowi! Nie to co Polacy w samolocie lecącym do tego kraju pełnego ruin, nawaleni jak prosiaki.
o właśnie, jakoś tak :)
ale takie czasy niestety mamy , zdjęcia trzeba robić ful frejmem i stałkami 1.4 a na wyprawę jechać do Zimbabwe lub Pakistanu, bo do nudnego Egiptu jeżdzą leszcze.
Jeśli w Asuan - jedno z najpiękniejszych miast Egiptu - jest w okolicah HRG to i cały Egipt jest w jej okolicach a wycieczkę można zrobić z niej nawet do RPA :lol:
Jeśli Asuan to tylko słynny z Agaty Christie hotel to polecam wyściubić nos poza wycieczkowy stateczek i obejrzeć piękną wyspę File, obejrzeć potężny, niedokończony obelisk w kopalni, z której czerpano materiał na ich budowę. Poszwendać się po zachodzie słońca po tutejszym targu słynącym z wspaniałych przypraw, napić się kawy z kardamonem, hibiskusa czy zjeść baraninkę popijając sokiem z trzciny cukrowej. Wymieniać mogę jeszcze przez godzinę ...
A to jedynie Asuan więc jeśli ktoś pisze, że Egipt to nuda i monotonia to chyba nosa poza drinka z palemką nie wynurzył. Proponuję wyjechać tam na własną rękę i zanurzyć się w ich rzeczywistości w oddali od nudnej komercji z nadbrzeżnych statków wycieczkowych...
A hotel ten w Assuanie nazywa się Stara Katarakta. Tutaj powstała historia Śmierć na Nilu. Polecam wyspę i najlepsze mango jakie kiedykolwiek jadłem, prosto z drzewa w ogrodzie.
o właśnie, jakoś tak :)
ale takie czasy niestety mamy , zdjęcia trzeba robić ful frejmem i stałkami 1.4 a na wyprawę jechać do Zimbabwe lub Pakistanu, bo do nudnego Egiptu jeżdzą leszcze.
Jeśli w Asuan - jedno z najpiękniejszych miast Egiptu - jest w okolicah HRG to i cały Egipt jest w jej okolicach a wycieczkę można zrobić z niej nawet do RPA :lol:
Jeśli Asuan to tylko słynny z Agaty Christie hotel to polecam wyściubić nos poza wycieczkowy stateczek i obejrzeć piękną wyspę File, obejrzeć potężny, niedokończony obelisk w kopalni, z której czerpano materiał na ich budowę. Poszwendać się po zachodzie słońca po tutejszym targu słynącym z wspaniałych przypraw, napić się kawy z kardamonem, hibiskusa czy zjeść baraninkę popijając sokiem z trzciny cukrowej. Wymieniać mogę jeszcze przez godzinę ...
A to jedynie Asuan więc jeśli ktoś pisze, że Egipt to nuda i monotonia to chyba nosa poza drinka z palemką nie wynurzył. Proponuję wyjechać tam na własną rękę i zanurzyć się w ich rzeczywistości w oddali od nudnej komercji z nadbrzeżnych statków wycieczkowych...
nic dodać...nic ując...egipt to swietne miejsce na zdjęcia i odpoczynek...
Marioo007
25-02-2012, 00:40
Kompas w tym roku kieruje mnie na Egipt. Nie sądzę, żebym się zawiódł. Odpoczynek, nurkowanie i focenie:) Pozdrawiam wszystkich podróżników :P
Przepraszam za późną odpowiedź :) Osobiście nurkowanie mnie nie kręci to na ten temat nic nie powiem :P
Sama tama to nic nadzwyczajnego, po prostu duża tama z elektrownią:) Ale cel mojego pobytu tam to Abu Simbel. W przeciwieństwie do tamy świątynie zrobiły na mnie duże wrażenie.. Tu dam link do wikipedi: http://pl.wikipedia.org/wiki/Abu_Simbel
Miejsce, które trzeba odwiedzić będąc w tamtych okolicach :) Poczytaj sobie o tym miejscu, bo warto.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.