Zobacz pełną wersję : Taki dziwny pomysl...
krzysztofz24
28-01-2012, 01:07
Witam, mam taki dziwny pomysl;-). Mam F601 I lezy w szafce nieuzywany, bo wiekszosc na kliszy robie na F801. Ten F601 mial byc na specjalne okazje do BW, no ale niewazne.
Wpadlem na taki pomysl, ze zrobie z niego body na wszelka okazje. Czyli bede go wozil w schowku samochodu.
Wiele razy bylo tak, ze jade sobie samochodem I widze niesamowite kolory zachodu slonca a nie mam aparatu. Czy widze jakies zdarzenie warte uwiecznienia, wiecie ten moment;-).
Wtedy najlepszy aparat to ten ktory ma sie przy sobie.
Ogolnie ten F601 bedzie sobie jezdzil w schowku I lapal niezwykle momenty I okazje. Po prostu to co uznam za warte strzalu, uwiecznienia zatrzymania w kadrze. No I bedzie sobie aparacik lapal takie kadry,a pozniej wywolam tem film.i fainie bedzie takie cos obejrzec:-) ( film.w aparacie rownie dobrze bedzie mogl byc 1 miesiac, jak I pol roku, zalezy co sie trafi do sfocenia.
No I tu pytanie, jaki w miare tani obiektyw do tego? Jaka ogniskowa? Bedzie on zapiety zasadniczo ma stale do body.
Mysle czy nie cos szerokiego, jakies 24m, ale.to kurde drogo. I czasami brakuje tego, nie wiem jak to napisac...takie spokojnego wyciecia kawalka rzeczywistosci, bez dynamiki.szerokiego kata, jak daje tzw.szeroki standard 35mm.
A moze 50, ale to mnie przy ewentualnym krajobrazie juz chyba troche ograniczy, ale znowuz przy fotografi ludzi byloby lepiej.
Po prostu, wuskakuje z samochodu I lapie moment.
A moze jaki zoom, jakosc nie jest az tak waznym priorytetem, ale tez zeby nie byla to kiszka;-).
Co wy byscie zapieli na stale do takiego body, na lapanie przypadkowych momentow, ktore chce uwiecznic?
Dodam jeszcze ze AF nie ma zadnego znaczenia, ma sie nadac do wszystkiego;-).
P.s Pisane ze smartfona, wiec przepraszam za literowki.
haradrimm
28-01-2012, 01:12
Hmm, miałem kiedyś Nikkora 35-70 3.3-4.5, nie jestem pewien czy dobrze pamiętam przysłony. Obiektyw tani, mały, nieźle wykonany i całkiem niezły jak na swoją cenę (a kosztuje naprawdę grosze).
krzysztofz24
28-01-2012, 01:23
Z tym 35-70 to faktycznie, chyba dobry pomysl.
Byl oferowany jako kit do F801,(tak mam w instrukcji:-)) czyli pol-profi body;-). Ogolnie ma dobra opinie.
Hmmmm......;-).
Zobaczymy co tam jeszcze inni wymysla.
spiritwood
28-01-2012, 01:29
Nie bawiłbym się w zoomy tylko kupiłbym 35 2.0 AF-D lub 50 1.4 AF-D.
Te obiektywy są małe, dobre, klasyczne, względnie tanie. Tak naprawdę (to już temat rodem z analogowych ortodoksów) nie potrzebujesz nic innego poza jednym obiektywem o ulubionej ogniskowej. Cały wietnam zjeździłem z 35 i 50mm i uważam, że był to zbytek. 35mm w zupełności załatwił by sprawę.
krzysztofz24
28-01-2012, 01:40
Nie bawiłbym się w zoomy tylko kupiłbym 35 2.0 AF-D lub 50 1.4 AF-D.
Te obiektywy są małe, dobre, klasyczne, względnie tanie. Tak naprawdę (to już temat rodem z analogowych ortodoksów) nie potrzebujesz nic innego poza jednym obiektywem o ulubionej ogniskowej. Cały wietnam zjeździłem z 35 i 50mm i uważam, że był to zbytek. 35mm w zupełności załatwił by sprawę.
No wlasnie tez ma rozkmine czy stalka czy zoom:-). Jedna ogniskowa to fajna rzecz, a 35 mm na analogu lubie. Jest troche szeroko, ale ludzi tez da rade tym fotografowac.
Ale jestem teraz na siebie zly, ze sprzedalem fajnego, ostrego Mira 35/f2 w eleganckim stanie.
Zoom ma praktyczne zalety...ale stalka ma w soboe cos takiego fajnego...wymusz inne podejscie do zdjec.
Czlowiek jakos sie uczy tej ogniskowej I wlasnie "nia widzi kadry".
spiritwood
28-01-2012, 01:42
Nie mam ani jednego zooma, za to mam chyba z 5 pięćdziesiątek i ze 4 trzydziestkipiątki (rozkładając po systemach i formatach - naturalnie 'odpowiednikach').
Tędy droga. Jeden aparat - jeden obiektyw.
Prosto. Rozpoznawalnie. Lekko. Świadomie.
pastwisko
28-01-2012, 01:46
mam chyba z 5 pięćdziesiątek i ze 4 trzydziestkipiątki (rozkładając po systemach i formatach - naturalnie 'odpowiednikach').
Tędy droga. Jeden aparat - jeden obiektyw.
jak bym nie liczył to wychodzi mi 5 aparatów i 9 obiektywów :d
spiritwood
28-01-2012, 01:51
MNie wychodzi więcej aparatów niż obiektywów.
Ale to przez 'dawców'... ;)
krzysztofz24
28-01-2012, 02:10
Kurde, jak tak mysle to 35mm na malym obrazku jest bardzo.mi.pasujaca ogniskowa. I da rade pokazac.otoczenie w "szerszym aspekcie" I ludzi fotografowac nie obawiajac sie o.przerysowania szerokiego kata. 50-tka to troche za wasko jak dla mnie zeby pokazac jakis fragment scenri, krajobrazu.
Nie pozostaje nic innego tylko zadzwonic do goscia, ktory ode mnie kupil tego Mira 35/f2:-) (fajny byl, toz w koncu radziecki Zeiss;-) ) I niech kurka oddaje:-).
spiritwood
28-01-2012, 02:15
A ja powiem tak: przez 20 lat fotografowania 28 i 35 mm to były moje dwie ulubione ogniskowe. O 50mm miałem podobne zdanie jak TY. I co? I nagle okazało się, że w czterdziestym roku swojego życia odkryłem ogniskową pięćdziesiąt milimetrów. Ona wcale nie jest za wąska. Przez nią o prostu należy nauczyć się patrzeć. To jest w miarę trudna, ale jednocześnie bardzo wdzięczna ogniskowa. Jeżeli odrzuci się wszystkie długie (85, 105, 135, 180) jako przenudne - 50mm pokazuje Ci bardzo 'czystą' i 'skoncentrowaną' fotografię.
Tak to widzę na dzień dzisiejszy, choć gdybym miał sobie zostawić JEDEN obiektyw - po długim namyśle byłby to pewnie 35mm ;)
pastwisko
28-01-2012, 02:17
pomiędzy jest jeszcze 45/2.8 lub nawet 40/2 ;)
spiritwood
28-01-2012, 02:25
A widzisz, z 40mm nie miałem do czynienia. Ogniskowa wydaje się być ciut... dziwna. Ni pies, ni wydra. Ale z drugiej strony przysłowia są mądrością narodów a mamy i takie: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek ;)
pastwisko
28-01-2012, 02:31
a tam ni pies ni wydra, wszystkie ogniskowe to ni pies ni wydra, to tylko my je przyjeliśmy jako standardy i umiemy się z nimi odnaleźć. ja od roku mam na małym obrazku tylko 45 i to jest bardzo fajna ogniskowa - fajna bo ją poznałem bliżej i nauczyłem wykorzystywać majac odniesienia do innych tylko w pamieci :)
no dobra, prawie od roku.
spiritwood
28-01-2012, 02:40
Nie, no, umówmy się: każde szkło w zakresie od 28 do 50mm może być zaadoptowane przez średnio zdolnego fotografa jako to jedne, jedyne. Przyzwyczai się i nauczy robić wykorzystując zalety i unikając wad danej ogniskowej. To przecież*nie są ekstrema w stylu 24 i poniżej oraz 90 i powyżej, mocno definiujące rodzaj/styl uprawianej fotografii.
Tak więc z chęcią spróbuję*tego Tessara, choć nie mam jak narazie body do niego ;)
pastwisko
28-01-2012, 02:43
Masz Arię, a Tessara weź z T* na froncie ;)
spiritwood
28-01-2012, 03:04
Właśnie Arii już nie mam... Zdechła. Migawka. Dlatego mam dawcę dla Ciebie ;)
Witam, mam taki dziwny pomysl;-). Mam F601 I lezy w szafce nieuzywany, bo wiekszosc na kliszy robie na F801. Ten F601 mial byc na specjalne okazje do BW, no ale niewazne.
Wpadlem na taki pomysl, ze zrobie z niego body na wszelka okazje. Czyli bede go wozil w schowku samochodu.
Pomysł nie jest chory, ewentualnie jak ci psychoanalityk powie że owszem ,daj adres, tez pójdę do niego.
Tez myślę o czymś taki.
MSZ również wymiary obiektywu wchodzą w grę, ponieważ większość korpusów nie zmieści się w poprzek w większości schowków, to obiektyw (oprócz czynnika ceny) musi być kompaktowy, wręcz nieco nalesnikowaty. Większość zoomów odpada.
Jak do BW to to forum mnie nauczyło, filter factor czyli ustawienie się na jedną (ewentualnie góra dwie) średnice filtra.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.