PDA

Zobacz pełną wersję : uszkodzony af w obiektywie, a śrubokręt



hytman
24-01-2012, 01:17
Witam, mam pytanko czysto techniczne.
czy śrubokręt w puszce d90 poradzi sobie z automatycznym ostrzeniem jeśli podepnę obiektyw z uszkodzony af (np. po przełączeniu na manual w obiektywie) dodam ze obiektyw poza niedziałającym af jest 100% sprawny.

darko
24-01-2012, 01:22
skoro przełączysz na manual w obiektywie to jak ma być automatyczne ostrzenie ?
Musisz ostrzyć ręcznie

hytman
24-01-2012, 01:42
myślałem że wtedy śrubokręt z puszki będzie ostrzył

mOSAd
24-01-2012, 02:17
Obiektywy z wbudowanym silnikiem (AF-S) nie mają mechanicznego połączenia z silnikiem w korpusie. Śrubokręt korpusu w nic nie trafia i nie jest z niczym sprzężony.

hytman
24-01-2012, 16:13
ok rozumiem, dzięki za odpowiedź

tbogdanowicz
24-01-2012, 17:00
To ja podepnę się z pytaniem o "śrubokręt".
Czy zdarzyło się komuś, by padł AF w obiektywie na "śrubokręt", oczywiście nie licząc mechanicznego uszkodzenia, lub rozjustowania obiektywu???

marcin_G
24-01-2012, 19:11
Ale co to znaczy "padł AF" w obiektywie na śrubokręt? Nie kręci? Kręci wolno? Kręci głośno? Kręci bez skutku?
W obiektywach bez AF-Sa są tylko wałki / zębatki, przenoszące napęd do pierścienia ostrości lub grupy wewnętrznego ogniskowania, jeśli pierścień można mechanicznie odłączyć (jak w 85/1,4, 60micro, 180/2,8, 300/4, 105micro (bez VRa), 200micro, oba DC, 80-200/2,8 itp.....) Jeśli napęd jest odłączany, to obiektywie jest dodatkowo przełącznik dający przez CPU sygnał do kopusu: "Nie kręć - jest manual"

Hytman - jaki dokładnie masz obiektyw na myśli?

tbogdanowicz
25-01-2012, 18:03
Wiem że tam nie ma silnika, dla tego zastanawiam się czy istnieje możliwość, by coś się tam zepsuło przy normalnej eksploatacji.

Mam (i mam nadzieję że tak pozostanie) body ze "śrubokrętem", do tego cztery obiektywy na śrubokręt (jeszcze z czasów analoga) i jeden AF-S. Kiedyś gdy obiektywy były praktycznie tylko ze szkła i metalu, mówiło się, że o ile będzie się o nie dbać, będą służyć wieeeeele lat. Teraz co jakiś czas słyszy się o obiektywach w których padł silnik AF-S, co gorsze wcale nie w tych najtańszych. Przymierzam się do zakupu jasnego, standardowego zoom'a i zastanawiam się czy nie skupić się na starszych konstrukcjach na śrubokręt, ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo awarii.

wasilewk
25-01-2012, 18:11
zastanawiam się czy nie skupić się na starszych konstrukcjach na śrubokręt, ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo awarii

A śledzenie ?

tbogdanowicz
25-01-2012, 18:22
Ja zwykle nie robię zdjęć wymagających szybkiego AF, choć oczywiście kilka razy mi się to zdarzało. Jeśli nie zrobię danego zdjęcia, to tragedii nie będzie. - ja na fotografii nie zarabiam. Dla mnie fotografia to hobby, a jasny obiektyw jest mi potrzebny, bo czasem chcę mieć krótsze czasy (żaden VR nie zamrozi ruchu, o czym za pewne wiesz), lub mniejszą głębię ostrości, dla czystej zabawy.

wasilewk
25-01-2012, 18:28
Czyli ten:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/afs2002ii-1.jpg
źródło (http://www.photosynthesis.co.nz/nikon/afs2002ii.jpg)
byłby akurat ?

tbogdanowicz
25-01-2012, 18:43
Prawie o to mi chodziło.
To jest AF-S, do tego mało uniwersalny i mało zoom, a o takim obiektywie pisałem wcześniej :-).
Myślałem raczej o Nikkorze 35-70 lub Tokinie 28-70 w wersji 2,8 albo 2,6-2,8. Ewentualnie coś innego, ale teraz nic nie przychodzi mi do głowy.

mOSAd
25-01-2012, 22:36
Piszesz o "jasnym standardowym zoomie". Standardowym pod pełną klatkę? Jeżeli tak, to rzeczywiście w grę wchodzą wymienione wyżej obiektywy, lub delikatniejszy 24-70/2.8. O 35-70 napisaliśmy na forum już sporo. Tokiny nie znam, więc się nie wypowiem. Odpowiednik w Tamronie ma o wiele słabsza konstrukcję, więc pewnie nie wchodzi w grę. Sigmy w wersji EX są mocne, jednak 24-70/2.8 nie jest wybitna i optycznie Nikkor 35-70 skopie jej zadek bezproblemowo. Innych nie kojarzę by były sensownymi alternatywami. Ja cały czas nie wiem jak zastąpić N35-70 i pewnie go już nie zastąpię. Do portretów na FX oraz jako uniwersalne szkło - polecam. Jest też wyjątkowo pancerne. Oczywiście można kupić jasną stałkę, która do o wiele więcej radochy i zabawy. Ale to już kwestia preferencji. Ja używam zoomów i stałek naprzemiennie.

tbogdanowicz
25-01-2012, 23:22
Pomimo kilku lat z cyfrą, nie mogę się przyzwyczaić że obiektyw zaczynający się od 28 mm to dla wielu nie jest zakres "standardowego zooma" :-).
Używam DX (wzrost cen mocno ostudził mój zapał do zmiany) i czasem analoga, także obiektyw dla mnie to tylko taki który będzie działać z tzw. "pełną klatką".
O Sigmie 24-70/2,8 nie pomyślałem. Być może za dużo ostatnio czytałem o problemach z BF/FF w Sigmach, choć dotyczy to chyba tylko obiektywów z HSM (???). Niestety w grę wchodzą jedynie używane obiektywy, dla tego obawiam się silnika w obiektywie, który mógł mieć różne przygody. Zwłaszcza że jasnych zoomów często używają zawodowcy i nawet jeśli kupię go od amatora, to nie wiem jaka była jego przeszłość. Dla tego myślałem o Tokinie, jako ponoć nie do zdarcia oraz 35-70, który kiedyś pożyczałem od kolegi i z którego byłem zadowolony. Trochę brakowało szerokości, i to dodatkowo przemawia za Tokiną.

marcin_G
26-01-2012, 21:59
Ja miaem podobne rozterki: także wybrałem solidność ponad szybkość i ciszę w AF-S. Udało mi się znaleźć "zawodowe trio z dawnych lat" czyli 20-35/2,8, 35-70/2,8 i 80-200/2,8 (N) w ładnych stanach i z rozsądną optyką. W 35-70 oczywiście musiałem myć zmętniałą optykę, ale rzeczywiście pancerność i niezawodność tych obiektywów przedkładam nad usterkowe nowinki techniczne typu AF-S czy VR (nie mam żadnego VR-Nikkora, nic ustabilizowanego....)
Tokina 28-70/2,6-2,8 jest podobno dość miękka aż do f/4, więc jej zakup jako jasnego zooma nie ma sensu...Nikkor 35-70 jest super ostry na f/2,8 i to go broni przed całym tabunem innych zoomów standardowych.
Jest też kultowy Angeniux 28-70/2,6-2,8 - podobno doskonały, ale mało ich było, jeszcze mniej opinii w sieci, jeszcze mniej używanych egzemplarzy w nie-zabijającej cenie....

bufetowa
27-01-2012, 16:54
ja mam nikkora 20mm 2.8, w ktorym tez nie dziala AF (jak podpinam obiektyw w trybie AF to go w ogole nie rozpoznaje). orientujecie sie moze ile moze kosztowac naprawa? czy to sie w ogole naprawia?

wasilewk
27-01-2012, 19:27
Oczywiście, że naprawią - tyle, że taniej u p. Bieńka.

bufetowa
30-01-2012, 17:49
a gdzie znajde namiary na p. bienka?

wasilewk
31-01-2012, 21:16
TU (http://panoramafirm.pl/warszawa/adam_bieniek_naprawa_cyfrowych_aparatow_fotografic znych-mrolk_znx.html).