Zobacz pełną wersję : Trochę „okołoakwarystycznie” o moim foceniu
zdzislaw47
23-01-2012, 22:04
Witam pięknie Wszystkich! Podziwiam z należną atencją Waszą społeczność, do której i ja się wpraszam. Moje małe doświadczenie w fotografii, a już w cyfrowej - żadne, nijak mnie nie rekomenduje, ale w wrześniu 2008 roku „postawiłem” moje wymarzone akwarium i … zaczęło się! Najpierw dziadek musi mieć laptopa, bo nocami wnukom komputery podkrada, by buszować za wiedzą po akwarystycznych forach – pozwolili, więc kupił (nawet już spłacił!). A potem przyszło jeszcze gorsze – dziadek chce się dzielić swoim nowym szaleństwem z innymi akwarystami. I tu dopiero się zaczęło – dobrze, że Was oszczędziłem pytaniami swymi, choć jako „gość” sporo czasu spędziłem na Waszym forum. Zdjęcia akwarium, ale czym? jak? Zenith, Kiev, Olympus iS-200 - w lamusie z pamiątkami z młodości. Zięć dał "jakiegoś" D70 z „amerykańskim” menu i próbowałem z Sigmą 28-200. Okropne męki – rosyjska ruletka i głównie porażki. Zdesperowany (kwiecień 2011) poszedłem, w tajemnicy przed najbliższymi, do MM kupić kompakta – G11, a wróciłem z D3000 + N18-55 w zestawie, oczywiście z głębokim postanowieniem, że żadnego dodatkowego obiektywu już nie kupię, bo moje sumienie nie pozwoli mi okradać rodziny. Z instrukcją w ręku, z softem PL, z aparatem na statywie i odrobiną teorii z forum w nastawach aparatu - znów zacząłem i … dalej tylko ciemno, a ryby co najwyżej rozmazane. Człowiek ułomny jest i tyle – zdesperowany, z wyrzutami sumienia, ale w niecały miesiąc po nabyciu D3000, wróciłem z MM bogatszy/uboższy o N35 1.8. Zakręciłem (po cichu) nowy obiektyw do mojego body i już go nie odkręcam! Teraz zaczynam się uczyć, robić zdjęcia w zastanym świetle i w JPG – aparatem, a nie komputerem. Wiem nawet, że jak spłacę to nowe szkło (35), to będę miał następne – może jeszcze jaśniejsze, o!
A to wszystko z powodu tylko akwarium, ale podobno jest niezłe. Tu więcej o nim i o moich podopiecznych, zapraszam: http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=6872
Spróbuję, choćby na próbę zamieścić dwie fotki, z mojego albumu w Imgurze: http://zdzislaw.imgur.com/all/#4 (wnuk mi wymyślił takie rozwiązanie i na akwarystycznych się sprawdza) – może i tu jakoś mi się uda:
Tak wyglądało moje RIO 180 w lutym 2009 (po 3 miesiącach od mojego startu)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/6N1Ab-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/6N1Ab.jpg)
A tak pod koniec 2011:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/5VU5h-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/5VU5h.jpg)
Aktualnie tkwię na Waszym/moim forum i zrobię wszystko, by wiedzieć więcej i by zdobyć do D70 softa Pl (poczyniłem już pierwsze kroki i spotkałem się z życzliwością, dziękuję:smile:). Od Was wiem, że to mądry aparat, tylko wymagający. Z waszych postów, jak go okiełznać - już mam 5 stron zacnych i profesjonalnych wypowiedzi. Może dam radę i jego też polubię. Portret mnie nie bierze, ale przyroda, którą wręcz mam już za oknami - czemu nie. Może pokonam nie tylko tę całą guzikologię cyfrówek (jeszcze się gubię) i ustawienia, ale może też nie będę miał oporów (w trosce o sprzęt), by wyjść częściej z aparatem, nawet w umiarkowanym deszczu czy przy lekkim mrozie. Wielu z Was zazdroszczę talentu oraz umiejętności fotografowania i choć Wasze prace są poza moim zasięgiem – też tak chcę.
Teraz rozsądźcie sami – człowiek z siwizną, przykładem stateczności winien być, a ja z takim peselem, zaczynam: ślęczeć nad laptopem, próbuję ogarnąć funkcje przycisków i pokręteł, a jeszcze do poznawania terminów w języku obcoangielskim zmuszany, jakby cyrylica „na wsiegda” z mody w komunikacji wyszła. Czy dzisiaj tak być musi, że jedno hobby/pasja napędza następne zainteresowania? I jeszcze nad to radochy często dostarcza. Nie muszę być artystą fotografikiem, ale muszę zdjęciami pomóc lepiej dzielić się pasją akwarysty, pokazywać piękno podopiecznych lub czasem zaistnieć w konkursie aranżacji akwariów. Dlatego też jestem z Wami:smile:.
Z wyrazami szacunku
Rafał_Sz
23-01-2012, 22:07
Witamy, ale zmniejsz drugie zdjęcie.
zdzislaw47
23-01-2012, 23:07
Rafał dzięki za powitanie. Zobaczyłem, jak rozwalam stronę i próbowałem natychmiast - ale u mnie to jednak trochę trwa, przepraszam. Czy teraz przynajmniej jest już poprawnie (rozmiar)?
Rafał_Sz
23-01-2012, 23:18
Jest OK. Tu masz wszystko o wstawianiu zdjęć: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=1358
A akwarium masz przepiękne! :)
Witamy,
Ja mam podobne :) ....tez neony i na tym sie podobienstwa koncza...
Gratuluje zbiornika (napisz prosze pare slow o parametrach) - mnie korci iwagumi ale czasu brak :( najpierw zdjecia i ten chole.ny PS.
zdzislaw47
24-01-2012, 09:00
Rafał - dzięki za genialny link Kolegi Leszek [nick 6868] - obiecuję, że będę pilnował rozmiaru i umiaru w dołączaniu zdjęć. Podpowiedź "kroków 8-12" znakomita, ale czy mogą być adresy moich zdjęć z Imgura? (bo tak byłoby mi łatwiej). Dziękuję za wyrozumiałość w moim raczkowaniu na forum i za ocenę akwarium.
MARTINK - dzięki, ciut o zbiorniku napiszę wieczorem - teraz muszę do przedszkola i gimnazjum z "Prezesami" jechać.
Pozdrawiam
.....Teraz rozsądźcie sami – człowiek z siwizną, przykładem stateczności winien być, a ja z takim peselem, zaczynam: ślęczeć nad laptopem, próbuję ogarnąć funkcje przycisków i pokręteł, a jeszcze do poznawania terminów w języku obcoangielskim zmuszany,...............
Witaj. Terminami się nie przejmuj, przyswoisz sobie. Ja kiedyś w D70 lud D80 język menu przestawiłem sobie na chiński :):) to dopiero był problem. Co do akwa to super. Patrząc na zdjęcia twojego baniaka z sentymentem wspominam mój roślinny. Teraz tam gdzie było roślinne pływają pielęgnice perłowe a one koszą wszystko co rośnie. Pozdrawiam i sukcesów w nowym hobby.
Zdzisław, gratuluję świetnego akwarium, koniecznie je opisz, a może jakieś fotki obrazujące automatykę tego akwarium? Kiedyś miałem holenderskie 240 litrów, stąd mój sentyment do tego hobby ;)
Bardzo ładny zbiornik, robi wrażenie. Mi się dużo bardziej podoba wersja z 2011.
Ale - miło czytać, że można złapać bakcyla w Twoim wieku. Szacunek.
zdzislaw47
24-01-2012, 19:04
Jak to z tym moim akwarium było? Najpierw 3 lata „na sucho” jako gość fora akwarystyczne, różniste przyswajałem. W głowie kłębiło się od marzeń i planów, ale cierpliwie ciułałem i gromadziłem różny drobny sprzęt niezbędny do założenia i prowadzenia akwarium, żwirek, podłoże, korzenie (tak z pół roku 2008) i gromadziłem wszystko w … garażu. W końcu zacząłem zabiegać o zgodę domowników (żony zwłaszcza) i zgodę wydreptałem – nawet nie na Lido 120, a na większe, na komodzie w salonie! Idealnie na tej komodzie stanęło RIO 180 Juwela. Zbiornik znakomity, twierdzę to dziś także i polecam. Akwarium wykonane starannie, kompletny zestaw z filtrem (super!), oświetleniem (dla mnie optymalnym) i grzałką. Ergonomia zbiornika świetnie sprawdza się przy zabiegach pielęgnacyjnych, a cały zestaw ma świetny stosunek ceny do jakości. Aranżacja zbiornika jakoś tak łatwo mi przyszła – za sprawą trzech korzeni, które jej trzon stanowią. Po paru miesiącach od startu pojawiły się jednak poważne „schody”. Przetrwałem, choć nieraz i bezsennie, a to nietrafioną obsadę ryb, czy też straszną wojnę z krasnorostami. Dziś to już dla mnie przeszłość - wspomnienia, z którymi ku przestrodze z innym się dzielę, a tak to tylko sama przyjemność, sporo, może i małych radości, ale takich, że nie znudzą się na pewno. Chciałbym jak najpiękniej przedstawić mój zbiornik, ale robienia zdjęć jeszcze się uczę. Akwarium pokazałem w konkursie Juwela, „podforaka” – nieźle wyszło. Aranżując swój zbiornik starałem się nie tylko o to, by mnie się podobało, ale przede wszystkim, by ryby czuły się w nim jak najlepiej, zgodnie z ich preferencjami. Pochwalę się, że dziś sporo o nich wiem (zwłaszcza o rybach z biotopów SA), bo i bywam razem z nimi często, nie tylko w porze dnia. Ponieważ więcej niż lubię swoich podopiecznych, nie wiem czy potrafię jeszcze zmienić coś w aranżacji. Może coś w trzecim planie, może jakiś inny mech na korzonku, ale to chyba tyle i na tyle – zmiany, które ryby zaakceptują.
A ryby mam przepiękne, choćby Pstrążenica mała, stadko przy powierzchni wody – ryby wręcz ptakom podobne w zachowaniu swym. Barwieńce Czarne i Czerwone pospołu w toni, na całej szerokości/długości akwarium przebywające w przyjaznych relacjach wzajemnych, nie pozbawionych zabaw czy harców. Nony Czerwone, które też swe miejsce stadem dla siebie znajdą zawsze i o przestrzeń w toni wodnej z Barwieńcami nie konkurują, ni w drogę im nie wchodzą. Na dnie przebywa i rządzi stadko przepracowitych Kirysów spiżowych i ich albinotycznych kuzynów - w ciągłym ruchu i w każdym najtajniejszym zakamarku zbiornika. ,Krewetek też się trochę zadomowiło i pracowicie kontrolują glony, a para raczka CPO skutecznie „troszczy się” o ograniczanie populacji ślimaczków. Władzę nad obsadą dostojnie sprawuje para C.Maronii - dumny z nich jestem jak paw i na udeptana ziemię pozywam tych, którym się nie podobają z oblicza lub zachowania. Cieszę się też posiadaniem - od czterech miesięcy – czwórki Dicrossus Filamentosus którą prowadzi samczyk Alfa i dumnie nosi swą płetwę ogonową, z kształtu do liry podobną oraz najnowszego nabytku – pary Loricaria lanceolata "Red".
Z wyrazami szacunku
P.S. Parametry zbiornika:
akwarium RIO 180 JUWEL.
- wymiary i litraż: 101x41x50 – tj około 180 l wody
- filtracja: wewnętrzny COMPACT H ze zmienionym wirnikiem na 400 l/h oraz
EHEIM 2222 (z wypełnieniem firmowym), z ograniczaniem przepływu na zaworach
do około 50-0% (po czyszczeniu) oraz deszczownią EHEIM (dodatkowo rozwierconą).
Deszczownia umieszczona parę milimetrów nad lustrem wody – na noc podnoszę ją na wysokość około 1,5 cm by zwiększyć napowietrzanie wody;
- oświetlenie: JUWEL T5 2x45W (Day przód + Nature tył) + odbłyśniki asymetryczne JUWEL,
czas świecenia 9.30 – 14.00 – przerwa 2 godz. – 16.00 – 22.00;
- ogrzewanie: JUWEL 200W (w filtrze wewnętrznym);
- podłoże: JBL AQUA BASIS PLUS + JBL 7 KUGELN + żwirek kwarcowy 2-3 mm
(w lutym 2011 by wzbogacić podłoże wcisnąłem w żwirek 20 sztuk JBL 7 KUGELN)
- nawożenie: CO2 z butli 1,5 kg + reduktor AQUA ART + szklany „cyklotron”, podaję 1 bąbelek na 2-3 sek w dzień. Otwieram CO2 dwie godziny przed zapaleniem lamp, a wyłączam gaz - 2 godziny przed ich wygaszeniem.
Codziennie około 7.00 podaję 10 ml EASY CARBO, EASY POTAS 2,0ml oraz przemiennie (na zmianę) – w jeden dzień 2,0 ml TROPICA LIQUID „+” a w następny dzień 2,0 ML TROPICA LIQUID (bez plusa).Czasem 0,5 ml E.FOSFO i 0,75 ml E.NITRO - w dniu w którym podaję LIQUID bez plusa . E.FERRO (raz na 3-4 tygodnie) oraz (jak nie zapomnę) 4-6 kropli Kobaltosanu po podmianie wody.
Podmiana wody raz w tygodniu - 15 l kranówka + 33 l RO. Do podmiany łyżeczka Mineral salt Sery, a w nocy - po podmianie – 18 kropel Fishtamin Sery. W wodzie zatapiam 4-6 dorodnych liści Cetapangu (EBI GOLD).
miron19j
24-01-2012, 21:52
zazdroszczę i gratuluję Ci akwarium. Kiedyś miałem swoje, mniejsze. 80 litrów. Niestety, życie zweryfikowało marzenia.
Ale jestem pełen podziwu dla Twojego języka. Takiej Polszczyzny powinni się od Ciebie uczyć wszyscy. Czytanie Twoich postów to miód na moją duszę. Piszę to najbardziej poważnie.
Ale jestem pełen podziwu dla Twojego języka. Takiej Polszczyzny powinni się od Ciebie uczyć wszyscy. Czytanie Twoich postów to miód na moją duszę. Piszę to najbardziej poważnie.
Tu się zgadzam w 1000%. A że ryby i akwarystyka sa mi zupełnie obce, to się w temacie nie będę wypowiadał.
zdzislaw47
25-01-2012, 21:23
Dziękuję kolegom bardzo za miłe oceny mojego akwarium i jego aranżacji. Moje podopieczne rybki w zbiorniku też podziękować by chciały. Wiem o tym, zachowanie ich obserwując i nieprawdą jest, że tylko wody w usta nabrały .
Drodzy koledzy miron19j, gusi – sam doświadczyłem, więc wiem, że choroba akwarystyczna jest nieuleczalna, z bardzo dużym prawdopodobieństwem jej nawrotów. Życie, może weryfikować marzenia na chwilę, ale metr kwadratowy powierzchni dla akwarium zawsze jakoś się znajdzie, a także te pół godziny dziennie, na prace pielęgnacyjne, też – życzę Wam tego. Akwarium, a zwłaszcza podopieczne zwierzęta wnoszą trochę obowiązków, ale jakże poznawczy zapewniają nam relaks i nieocenione doświadczenia we wzajemnych relacjach z nimi.
W moim małym akwarium nie mam żadnej automatyki, poza „timerem” kontrolującym oświetlenie i termostatem grzałki. Podmiany wody wykonuję przy pomocy węża z odmulaczem i wiadra. Raz na tydzień te 50 l trzeba wymienić – out/in. Zajmuje to czasem 50 minut, a nieraz i półtorej godziny, bo i rośliny przy okazji trzeba nożyczkami przystrzyc, "wytrymować" trochę mchy - skorygować aranżację, by nie doprowadzić jej do takiego stanu, żeby później po maczetę sięgać.
MARTINK – „korci Cię iwagumi”. Mnie czasem też, zwłaszcza jak na zdjęcia wyróżnionych konkursowych akwariów patrzę. Ale wiesz co, między nami, zazdrości mojej nie wywołują. Nawet jeśli są artystycznie niepodważalnie piękne i słusznie często zachwyt wzbudzają, to jednak są to tylko ulotne, konkursowe – jednorazowe dzieła. Ryby w tych aranżacjach, to tylko krótkotrwale pozujące modele, do zdjęć konkursowych. Ta wręcz „sterylna” czystość skał jest nie do utrzymania dłużej niż 2-4 miesiące, nawet przy bardzo częstym i starannym ich szorowaniu szczoteczkami do zębów. Bez agresywnej „chemii”, iwagumi w domowym wydaniu, będzie miało też swój urok, ale musimy się zgodzić z tym, iż skałki będą naturalnie porośnięte zdrowymi glonami, czasem nawet lekko „zapyziałe” lub wręcz „brudne” od nich. W wodzie, w której o czystość skał dba „chemia”, nasze ryby nie mają szans na dłuższe i zdrowe życie. Wiem coś o tym, z kontaktów z aquascaperami iwagumi, a także z własnego doświadczenia (też mam trochę skałek w aranżację „wtopionych”).
Dla tego też jestem zwolennikiem poglądu, że o aranżacji zbiornika winny decydować wymagania i preferencje ryb oraz innych zwierząt w nim żyjących. To dla podopiecznych swych, akwarysta powinien tworzyć przyjazną im aranżację. A że może się ona ostatecznie też jemu i innym podobać - to już wyzwanie drugorzędne, choć nie bez znaczenia.
Z wyrazami szacunku
miron19j
25-01-2012, 21:45
... wiem, że choroba akwarystyczna jest nieuleczalna, z bardzo dużym prawdopodobieństwem jej nawrotów. Życie, może weryfikować marzenia na chwilę, ale metr kwadratowy powierzchni dla akwarium zawsze jakoś się znajdzie, a także te pół godziny dziennie, na prace pielęgnacyjne, też – życzę Wam tego. Akwarium, a zwłaszcza podopieczne zwierzęta wnoszą trochę obowiązków, ale jakże poznawczy zapewniają nam relaks i nieocenione doświadczenia we wzajemnych relacjach z nimi.
też miałem taką nadzieję. Niestety, syn się wyprowadził, żona nie przejawiała ochoty do pielęgnacji akwarium, poza karmieniem. A ja cóż. Pracę mam taka, że więcej mnie nie ma w domu niż jestem. A zajmowanie się akwarium raz na tydzień to zdecydowanie za mało. Mam jednak nadzieję, że przyjdzie taki dzień, choćby i za kilkanaście lat, że będę mógł poświęcić rybkom więcej, zdecydowanie więcej czasu. Bo, jak napisałeś, choroba akwarystyczna jest nieuleczalna.
zdzislaw47
30-01-2012, 23:04
Dobry wieczór! Tym razem do kawy – smacznego - akwarystyczna propozycja z mojego doświadczenia, dla „leniwych” i oszczędnych.
Przedstawiam mój drugi "baniak" o poj. około 5,5l brutto, który odważyłem się postawić, po okrzepnięciu w prowadzeniu RIO180. Kupiłem za niecałe 120,00 zł kompletny zestaw z lampką 5W, filtrem wewnętrznym i szufladką w podstawce. Opis zbiornika Aquabox AA1919:
- pojemność: 5,5 l o wymiarach zewnętrznych zestawu 21x19x28 cm
- oświetlenie: SYLVANIA LYNX-SE 5W - 12(13) godzin bez przerwy
- filtracja: kaskada HBL301, świetna i tania - taka z bocznym skimerem, który wyrzuciłem, a otwór po nim wykorzystałem do tłumienia przepływu wody (oryginalny wewnętrzny filtr odłożyłem do szuflady )
- ogrzewanie: brak
- nawożenie: brak, CO2 też brak
- podmiana wody: raz na tydzień kranówka – 40-50%
- podłoże: dwie duże garście kretówki z łąki, położone na dnie kopczykowato (2-3cm), którą przykryłem 2-3cm warstwą żwirku (za 4,50 zeta) + 5 x skałka Dragon Stone. Skałki nie tylko zdobią akwarium, ale też, jak murek oporowy, blokują grawitacyjne przesuwanie się podłoża, gdyż z przodu jest tylko warstwa żwirku.
Flora: Pogostemon Helferi, Microsorium,Lobelia Cardinalis Mini, Peacock Moss
Fauna: Rasbora Merah x 2, Rasbora Brigittae x 1 oraz krzyżówki krewetek karłowatych (z RIO180).
Już minęło dwa lata, jak postawiłem to maleństwo, na prośbę/za zgodą mojej Córki. Nadal dostarcza małych radości moim wnukom, a także ich rodzicom. Choć pewnie trochę na wyrost, ale tak pięknie koleżanka Joanna nazwała to moje mini LT „wielkim maleństwem”. W jakimś sensie miała rację, bo jak napisała dalej „nie jest sztuką założyć takie akwarium, ale sztuką jest je utrzymać” – a to na razie (odpukać) udaje mi się. Tylko Rotala Wallichii „rozpuściła” się w wodzie. Wykorzystałem Microsorium windelov w jej miejsce, zaś pozostałe składowe aranżacji nie marnieją. Pogestemon tworzy cały czas nowe „palemki”, Peacock Moss często jest trymowany, a Lobelia Cardinalis Mini – co przyrośnie ponad miarę - jest cięta przy piasku i ponownie sadzona, lub tworzy nowe odrosty. Mały Heniek trwa (w samym żwirku), w ilości jak sprzed roku. Dragonki (skałki) nabrały patyny, ale choć mniej urodziwe, na razie aranżacji nie szkodzą. Czepia się skałek jeszcze jakiś meszek, który „przyplątał się” z krewetkami i polubiłem go (choć nie znam jego nazwy). Przerzedzam jego nadmiary pęsetą, wg mego widzi mi się. A zwierzątka - razborki pływają wszystkie, tylko krewetki wyraźnie spowolniły wcześniejszą ekspansję – zostało 3 sztuki. Karmię swych podopiecznych raz dziennie Micro Pellets i Shrimp Cuisine Hikari. Przy podmiance wody, raz w tygodniu obowiązkowo, dla „zdrowotności” – głodówka. Zbiornik prowadzę bez grzałki, bez nawozów, lekarstw i jakiejkolwiek chemii. Szyb nie czyszczę częściej, jak raz na 2-3 tygodnie. Filterek HBL301 pracuje rewelacyjnie (mimo swego pochodzenia) – czyszczę tylko co tydzień gąbkę na ssaku, a wkłady gąbkowe, jak tam wyjdzie – co 2-3 miesiące. Głównie muszę pilnować podmiany wody, dostarczając roślinkom w ten sposób nawozów zawartych w „kranowicie”. Jak „przewalę” z lenistwa termin należnej podmianki, to widzę na liściach Lobelii wyraźne jej niezadowolenie.
Może to nie moda na sukces, ale naprawdę warto stawiać, nawet takie maleństwa – polecam, zwłaszcza zapracowanym. Cały nakład pracy to 20 minut raz w tygodniu na podmianę wody, a na co dzień – trzeba uzupełnić pół szklanki odparowanej wody (akwarium bez pokrywy) i podać karmę rybkom. To wszystko, naprawdę. Zapraszam do spróbowania, a uda się na pewno.
A to zdjęcia mojego maleństwa:
Tak przedstawia się „z frontu”:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/iAXfa-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/iAXfa.jpg)
Widok z lewej:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/63nQq-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/63nQq.jpg)
Widok z prawej:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/2ZWUE-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/2ZWUE.jpg)
Z wyrazami szacunku
P.S. Zdjęcia „z ręki” i bez wyczekiwania wieczorowej pory.
A tutaj taka mroźna wersja mojego RIO:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/F7zJh-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/F7zJh.jpg)
zdzislaw47
04-02-2012, 22:41
Dobry wieczór. Kłaniam się pięknie Wszystkim odwiedzającym mój temat. Trochę mam ochotę przykryć akwarystyką moje niedoskonałe fotografowanie. To prawda, ale może ta „mokra” fotografia – może nie tylko dla mnie - łatwą nie jest. Może ktoś skorzysta z moich doświadczeń? Może trafię, ze swoimi doświadczeniami i porażkami, do stawiających pierwsze kroki w akwarystyce lub fotografii, na usługach tego hobby.
Robię zdjęcia, ortodoksyjnie w świetle zastanym, zestawem D3000 + N35 1.8. Lampy nie używam i nie użyję do fotografowania akwarium i jego mieszkańców.
Ograniczenia sprzętowe musiałem jakoś ogarnąć, zwłaszcza, że akwaria słodkowodne, w trym roślinne, nie są najlepiej oświetlone dla potrzeb fotografii – na ogół od 0,3 do 0.7 W/1l. Ja próbowałem zdjęć swojego akwarium, oświetlonym dwoma świetlówkami o mocy przeliczeniowej 0,5W/1l oraz 0,3W/1l, np. kolegi Sebastiana. Obiektyw N35 1.8 daje mi już szanse fotografowania, choć marzę o obiektywie ze stałym światłem 1.4. Brak mi jeszcze wiedzy co do wyboru ogniskowej, gdyż na razie, z konieczności doświadczam 35mm. Może 50mm, ale co wówczas z GO – czy nie będzie zbyt płytka, wszak akwarium, to prawie 50cm do „wyostrzenia”.
Może 20, 24 byłaby ogniskową właściwszą. Błądzę tedy, czy miast nowego obiektywu, nie lepiej mi kompakt kupić, np. FujiFilm X10?
Wiem, że barwa światła zainstalowanych świetlówek też może stanowić problem z ustawianiem balansu bieli. Pozytywie zaskoczyła mnie opcja „auto” WB w D3000 - w D70 nie do przyjęcia – i takiej używam, bo najwierniej akwarium „oddaje”.
Podpieram się też funkcją kompensacji ekspozycji - +0,3 lub +0,7 – w zależności od tego, w jakich partiach akwarium swą rybkę, czy skorupiaka fotografuję .
Ponieważ w D3000 maksymalnie iso 400 dla mnie jest jeszcze użyteczne, przeważnie używam trybu S (preselekcji czasu) – 1/60 do 1/80 sekundy, by w miarę zamrozić ruchliwe ryby, w ich swobodnym pływaniu w toni, a przysłona przyjmuje przeważnie wartości od 1.8 do 2.5, czasami 2.8.
Doświadczyłem też, że dioda wspomagająca AF musi być wyłączona, bo naprawdę jej światło bardzo stresuje ryby. Z ostrością zdjęć jakoś raczkuję, wybierając tryb ustawienia ostrości AF-A, dynamiczny wybór pola ostrości i na razie przeważnie wybieram metodę matrycowego pomiaru ekspozycji. Poluję na te moje kochane zwierzaki, by pochwalić się nimi, choć z różnym skutkiem.
A to parę fotek moich ulubieńców (upolowane „z ręki”):
Mój „diamencik” – Dicrossus Filamentosus – samczyk Alfa:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/1rZVv-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/1rZVv.jpg)
W prawym rogu, jak w lustrze Loricaria Red
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/SRYfV-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/SRYfV.jpg)
W lewym rogu zbiornika „tańcząca” para C.Maronii
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/HCovZ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/HCovZ.jpg)
Na korzonku pracowite krewetki
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/DCVlg-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/DCVlg.jpg)
Tutaj raczek CPO przeszukujący mchy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/f6QKJ-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/f6QKJ.jpg)
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.