PDA

Zobacz pełną wersję : Eksperyment z konwerterem Raynox DCR-1540PRO



ropusz
19-01-2012, 00:57
Kupiłem sobie konwerter Raynox DCR-1540PRO z myślą o moim Olympusie XZ-1 ale czekam jeszcze na przejściówkę, więc postanowiłem zamocować go do obiektywu Nikona. Ma mocowanie 52 mm, więc podpiąłem go do 35 f/1.8 w miejsce filtra. Ten konwerter w przeciwieństwie do konwerterów Nikona zamocowałem do przodu obiektywu a nie pomiędzy korpus i obiektyw. Jakość zdjęć z tak zamocowanym konwerterem jest co najwyżej średnia.

Robiłem zdjęcia w trybie A. Czy AF powinien działać normalnie czy w tej sytuacji powinienem ustawiać ostrość ręcznie i nie polegać na AF? No i jest duża winieta. Czy tak powinno być?

Ogólnie pewnie takie połączenie nie ma specjalnego sensu ale czy formalnie powinienem spodziewać się tego samego pod względem użytkowym i jakości zdjęć co od konwertera mocowanego pomiędzy korpus i obiektyw? Aha i czy pomiar światła powinien być ok czy powinienem robić jakąś korektę?

TOP67
19-01-2012, 01:07
Winieta jest raczej normalna. Telekonwertery zakłada się na długie szkła, a nie standardy. Pomiar światła jest przez obiektyw, więc bez żadnych korekt. AF powinien działać, o ile jakość obrazu na to pozwoli. Generalnie to nieporozumienie. Miałem taki po analogowym Olympusie IS i raz przykręciłem do 55-200. Natychmiast oddałem komuś w rodzinie.

ropusz
19-01-2012, 01:21
Ja go kupiłem do XZ-1, gdzie mam zamiar z ogniskowej 112 zrobić 172. Zobaczymy, jak będzie z ostrością. Na 35 f/1.8 jest tak sobie. Zasadniczo konwertery Raynoxa raczej są dobrej jakości, więc kiepska ostrość z Nikkorem mnie trochę martwi. Czy nie będzie tak samo z XZ-1?