Zobacz pełną wersję : Już nie odwołacie się do wikipedii :) - SOPA, ACTA
Sendilkelm
18-01-2012, 10:40
http://en.wikipedia.org/wiki/Main_Page
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania-i-Irlandia/angielskojezyczna-wikipedia-zostala-wylaczona,1,5001100,region-wiadomosc.html
:) Ciekawe co z tego całego protestu wyjdzie.
Wielkie zamieszanie, również na forum. Pojawi się zaraz grupa świętych mężów broniących własności intelektualnej, z drugiej strony ujawnią się anarchiści. Mam wrażenie, że prawda jest gdzieś pośrodku.
No i może okazać się, że Internet należy do Amerykanów i mogą tam robić co chcą. Zupełnie jak w realnym świecie - mordują, porywają, napadają na inne kraje, torturują itp.
Wielkie zamieszanie, również na forum. Pojawi się zaraz grupa świętych mężów broniących własności intelektualnej, z drugiej strony ujawnią się anarchiści. Mam wrażenie, że prawda jest gdzieś po środku.
No i może okazać się, że Internet należy do Amerykanów i mogą tam robić co chcą. Zupełnie jak w realnym świecie - mordują, porywają, napadają na inne kraje, torturują itp.
Wielkie zamieszanie, ale akurat tym razem nie jest to burza w szklance wody. Polecam poczytać, co miały/mają w sobie zawierać SOPA i PIPA. Nas to mniej rusza, ale amerykańskie "nieprawomyślne" strony tez zostałyby zdjęte.
ponoć Youtube miałoby zostać zablokowane...całkowicie....
Nas to mniej rusza, ale amerykańskie "nieprawomyślne" strony tez zostałyby zdjęte.
Z Wiki :)
Według zwolenników ustawa pozwoli na ochronę praw autorskich i powiązanego przemysłu, miejsc pracy i dochodów i jest konieczna, by egzekwować prawo autorskie, zwłaszcza przeciwko zagranicznym stronom internetowym[1].
No i może okazać się, że Internet należy do Amerykanów i mogą tam robić co chcą. Zupełnie jak w realnym świecie - mordują, porywają, napadają na inne kraje, torturują itp.
Trzepią kasę na nadawaniu IP i mogą każde IP usunąć, więc chyba internet należy do nich.;-)
Trzepią kasę na nadawaniu IP i mogą każde IP usunąć, więc chyba internet należy do nich.;-)
Można było przypuszczać, że jak się Internet rozwinie to upomną się o "swoje". Kiedyś na nich kara boska spadnie za te różne bezeceństwa.
Z Wiki :)
No, a to u nas się wprowadza tą ustawę, czy w USA? Nas to mniej rusza, bo jak Amerykanom odetną dostęp do jakiejś polskiej strony, t nawet tego nie zauważymy pewnie. Zaboli nas tylko zdjęcie strony siedzącej w USA.
Boryszuk
18-01-2012, 19:37
A wystarczy wyłączyć w przeglądarce obsługę javascriptu ;)
No, a to u nas się wprowadza tą ustawę, czy w USA? Nas to mniej rusza, bo jak Amerykanom odetną dostęp do jakiejś polskiej strony, t nawet tego nie zauważymy pewnie. Zaboli nas tylko zdjęcie strony siedzącej w USA.
z tego co zrozumiałem to mogą całkiem zablokować stronę
no ok, a ilu z was potrafi to zrobić i wie o co chodzi?
Tzn Jawascript...
z tego co zrozumiałem to mogą całkiem zablokować stronę
Amerykańską tak. W przypadku stron spoza USA mogą nakazać ISP blokować dostęp do takiej strony. A póki co jeszcze nad naszymi ISP władzy nie mają.
Amerykańską tak. W przypadku stron spoza USA mogą nakazać ISP blokować dostęp do takiej strony. A póki co jeszcze nad naszymi ISP władzy nie mają.
Wystarczy, że mają kontrolę nad wszystkimi DNSami. Co za problem dla nich usunąć z bazy np. nikoniarzy.pl. Forum zniknie z sieci.
Wystarczy, że mają kontrolę nad wszystkimi DNSami. Co za problem dla nich usunąć z bazy np. nikoniarzy.pl. Forum zniknie z sieci.
Jestes pewien ze wszystkimi? ;)
Sendilkelm
19-01-2012, 10:19
Wystarczy, że mają kontrolę nad wszystkimi DNSami. Co za problem dla nich usunąć z bazy np. nikoniarzy.pl. Forum zniknie z sieci.
Wejdziesz po ip :wink:
karol1981
19-01-2012, 10:39
Nie zniknie, dziś rano słyszałem że wycofali się z tej głupiej ustawy :D
To pierwszy kroczek do tego, żeby hamburgery rządziły się wszystkim na tym świecie. Takie kroczek - próba.
To pierwszy kroczek do tego, żeby hamburgery rządziły się wszystkim na tym świecie. Takie kroczek - próba.
Pierwszy? :)
To pierwszy kroczek do tego, żeby hamburgery rządziły się wszystkim na tym świecie. Takie kroczek - próba.
Demonizujesz. Po pierwsze - ustawa dotyczy amerykańskich ISP. Po drugie - jeśli chodzi o zamykanie stron ulokowanych w USA, to przecież już mogą to robić, tak samo jak nasze władze mogą nakazać zamknięcie strony ulokowanej w PL.
Rzecz rozbijała się o to, że ustawy, o których tu mowa, rozciągały punkt drugi do granic absurdu poprzez bardzo szerokie i nieprecyzyjne określenia naruszenia praw autorskich, oraz wprowadzały punkt pierwszy, czyli nakładały na ISP obowiązek blokowania zagranicznych stron na życzenie władz. Jak się doda punkt drugi do punktu pierwszego, to wychodzi coś na kształt internetu po chińsku.
Wejdziesz po ip :wink:
Wystarczy usunąć IP domeny z globalnej bazy. A kto posiada bazę? ICANN + IANA.
Wystarczy usunąć IP domeny z globalnej bazy. A kto posiada bazę? ICANN + IANA.
IP Domeny? W sensie, odebrac hostowi tej strony IP pod ktora ja widac? Mozna,dac komus innemu, tylko skomplikowanie czegos takiego... System dynamicznej dystrybucji IP? A co z routingiem? To zadne rozwiazanie. Blokowanie konkretnej zawartosci, a nie sciezki dostepu do niej jest tutaj rozwiazaniem.
Sendilkelm
19-01-2012, 12:12
Wystarczy usunąć IP domeny z globalnej bazy. A kto posiada bazę? ICANN + IANA.
Nie brnij, można wiele rzeczy, bo można także odciąć kabel. Była mowa o usunięciu z DNS stąd była emotikonka :wink:.
Wejdziesz po ip :wink:
A jak wejść na stronę, na której w ramach jednego IP działa z 10 adresów DNS? :D
Do jednego IP może być przypisanych dowolna liczba domen.
de Fresz
19-01-2012, 12:49
Nie brnij, można wiele rzeczy, bo można także odciąć kabel.
No, zawsze jeszcze mogą wysłać Marines lub insze Seal Team Six i załatwić sprawę permanentnie ;-) Ale swoją szosą to nieco zatrważające, jak wiele kluczowych elementów globalnej infrastruktury sieciowej jest w USA, niektóre wręcz bezpośrednio kontrolowane przez hamerykancki rząd.
A jak wejść na stronę, na której w ramach jednego IP działa z 10 adresów DNS? :D
Do jednego IP może być przypisanych dowolna liczba domen.
Trza się będzie uczyć na pamięć nie tylko adresów IP, ale i portów.
Trza się będzie uczyć na pamięć nie tylko adresów IP, ale i portów.
Pudło, wszystko chodzi na porcie 80 :p
Sendilkelm
19-01-2012, 12:51
A jak wejść na stronę, na której w ramach jednego IP działa z 10 adresów DNS? :D
Do jednego IP może być przypisanych dowolna liczba domen.
Zalezy od konfiguracji :)
Zalezy od konfiguracji :)
Owszem, ale podejrzewam, że dla 95% wszystkich stron WWW tak właśnie jest.
Przykład: 85.128.229.129
To IP serwera WWW firmy Netart (www.nazwa.pl), na której chodzi z kilkadziesiąt stron WWW. Kto ma u nich stronę? :)
Sendilkelm
19-01-2012, 12:56
Owszem, ale podejrzewam, że dla 95% wszystkich stron WWW tak właśnie jest.
Przykład: 85.128.229.129
To IP serwera WWW firmy Netart (www.nazwa.pl (http://www.nazwa.pl)), na której chodzi z kilkadziesiąt stron WWW. Kto ma u nich stronę? :)
W takiej sytuacji skonfigurujesz sobie serwer tak, aby np. można było wejść po katalogu.
127.0.0.1/www.mojastrona,com/
Nie chodzi o to, czy teraz i jak da się wejść, a o sytuację jak nie będziesz mógł nigdy wejść po nazwie. Wtedy konfigurujesz i możesz :)
EOT
W takiej sytuacji skonfigurujesz sobie serwer tak, aby np. można było wejść po katalogu.
127.0.0.1/www.mojastrona,com/
Nie chodzi o to, czy teraz i jak da się wejść, a o sytuację jak nie będziesz mógł nigdy wejść po nazwie. Wtedy konfigurujesz i możesz :)
EOT
No czekaj, upraszczasz, albo piszesz nie na temat. Ktoś tu napisał, żeby pamiętać IP stron internetowych. Natomiast właśnie udowadniam, że zapamiętanie strony WWW przez IP może zakończyć się niepowodzeniem.
Sytuacja jest inna jeśli ty administrujesz serwerem WWW i możesz go sobie skonfigurować dowolnie, żeby inni mogli wejść na twoją stronę.
Sendilkelm
19-01-2012, 13:10
Nikt nie napisał o konkretnym przypadku, a zaszły dywagacje, że po usunięciu DNSów nie będzie można przeglądać np. forum. Nie jest to prawdą, bo do strony da się dostać po numerze IP. Dalej w temat wchodzić jest bez sensu, bo jest szeroki jak niejedna rzeka.
Nie jest to prawdą, bo do strony da się dostać po numerze IP. D
Ok, adres mojej strony ma IP 85.128.229.129 a domena przykładowa to www.4rooms.pl. Jak mam wejść na nią po IP? Mogę ci takich problemów namnożyć dla innych ISP czy moich serwerów.
To serwer WWW sprawdza jaka została wprowadzona nazwa domenowa i skieruje nas do odpowiedniego folderu. To o czym ty piszesz to może pozwolić na wejście ale niekoniecznie! Wszystko zależy od lokalnej konfiguracji serwera WWW.
I mogę brnąć w ten temat, bo administruję serwerami. I nie jest to wbrew pozorom szeroki temat.
Sendilkelm
19-01-2012, 13:20
To serwer WWW sprawdza jaka została wprowadzona nazwa domenowa i skieruje nas do odpowiedniego folderu. To o czym ty piszesz to może pozwolić na wejście ale niekoniecznie! Wszystko zależy od lokalnej konfiguracji serwera WWW.
Chodzi o to, że się da. Sytuacja gdy DNS działają jest oczywista. Jeśli rząd wyłączy DNSy to będziemy sobie radzić. Chodzi o taką sytuację, już powtarzam to n-ty raz.
linuxpl.com daje dostęp po ~nazwie_uzytkownika
cal.pl tak samo dawał + adresem strony był katalog.
Ok, adres mojej strony ma IP 85.128.229.129 a domena przykładowa to www.4rooms.pl (http://www.4rooms.pl/). Jak mam wejść na nią po IP? Mogę ci takich problemów namnożyć dla innych ISP czy moich serwerów.
Nikt nie napisał, że da się wejść na tę stronę, teraz. Tylko że będzie się dało jak wyłączą DNS'Y. Ehhhhhhh. EOT już naprawdę.
Ok, EOT, EOT. Tylko dziś nie wystarczy zapamiętać adresów IP. To za mało. I do tego się odnosiłem.
Inna sprawa, że bez problemu można by wybudować państwo w państwie w internecie (zresztą to już działa). Można postawić prywatne adresy DNS i tylko z nimi się komunikować. :) Rządy (choć w większości się z nimi nie zgadzam) na pewno nie są na tyle głupie, żeby blokować same domeny, szczególnie że tych można generować w nieskończoność. Za tym na pewno poszłaby blokada właśnie IP albo wymuszanie na ISP "wyłączanie" użytkownika z sieci.
Pierwszy? :)
W Internecie to chyba taki pierwszy.
Na świecie to wiadomo, że nie. Chomsky powiedział, że globalizacja to forma kolonializmu.
Demonizujesz. Po pierwsze - ustawa dotyczy amerykańskich ISP. Po drugie - jeśli chodzi o zamykanie stron ulokowanych w USA, to przecież już mogą to robić, tak samo jak nasze władze mogą nakazać zamknięcie strony ulokowanej w PL.
Rzecz rozbijała się o to, że ustawy, o których tu mowa, rozciągały punkt drugi do granic absurdu poprzez bardzo szerokie i nieprecyzyjne określenia naruszenia praw autorskich, oraz wprowadzały punkt pierwszy, czyli nakładały na ISP obowiązek blokowania zagranicznych stron na życzenie władz. Jak się doda punkt drugi do punktu pierwszego, to wychodzi coś na kształt internetu po chińsku.
Być może demonizuję, nie znałem wszystkich faktów i dla mnie jako przeciętnego użytkownika www to nowość.
I stało się. Możemy pożegnać się z Megaupload i Megavideo... http://www.nytimes.com/2012/01/20/technology/indictment-charges-megaupload-site-with-piracy.html
dokladnie to samo chcialem napisac: http://abcnews.go.com/Technology/justice-fbi-crack-megaupload/story?id=15396526#.Txii9m-qAsI
Moze SOPA nas nie dotyczy ale podpisywana 26 stycznia przez nasz rzad ACTA juz jak najbardziej, zapowiadaja sie wesole czasy, chyba jednak koniec swiata bedzie 2012 :mrgreen:
marszull
20-01-2012, 02:23
dokladnie to samo chcialem napisac: http://abcnews.go.com/Technology/justice-fbi-crack-megaupload/story?id=15396526#.Txii9m-qAsI
A tu o malym odwecie ;) cytat z jedej ze stron
"Grupa hakerska Anonymous znana z wielu wcześniejszych ataków w sieci uderzyła w serwisy związane z ochroną praw autorskich doprowadzając do ich umieruchomienia.
Zaatakowane strony:amerykański Departament Sprawiedliwości, strony wytwórni Universal Music Group oraz organizacji RIAA i Motion Picture Association of America."
Ok, adres mojej strony ma IP 85.128.229.129 a domena przykładowa to www.4rooms.pl. Jak mam wejść na nią po IP? Mogę ci takich problemów namnożyć dla innych ISP czy moich serwerów.
To serwer WWW sprawdza jaka została wprowadzona nazwa domenowa i skieruje nas do odpowiedniego folderu. To o czym ty piszesz to może pozwolić na wejście ale niekoniecznie! Wszystko zależy od lokalnej konfiguracji serwera WWW.
I mogę brnąć w ten temat, bo administruję serwerami. I nie jest to wbrew pozorom szeroki temat.
echo "85.128.229.129 www.4rooms.pl" >> /etc/hosts
:P
Ewentualnie zmiana pola Host w requescie HTTP :)
echo "85.128.229.129 www.4rooms.pl" >> /etc/hosts
No to coś w stylu budowania własnego DNSa o którym wspominałem. Ale fakt, gapa ze mnie i nie pomyślałem o najprostszym rozwiązaniu :D
Toż to i pod Windą zadziała :)
Ewentualnie zmiana pola Host w requescie HTTP :)
Trochę zabawy z tym będzie. Ale na szczęście są pluginy do Fx :)
Z tym, że to wszystko i tak się nie sprawdzi. Bo na blokadzie domen na pewno się nie skończy a właśnie IP (a dokładniej przez działania ISP). Prędzej powstaną zaufane "prywatne" sieci, gdzie będzie zawężone grono odbiorców. Chociażby sukcesem naszej prezydencji będzie podpisanie 26 stycznia porozumienia w sprawie ACTA (http://pl.wikipedia.org/wiki/Anti-Counterfeiting_Trade_Agreement). Więcej informacji można znaleźć tutaj: http://prawo.vagla.pl/acta
No to coś w stylu budowania własnego DNSa o którym wspominałem. Ale fakt, gapa ze mnie i nie pomyślałem o najprostszym rozwiązaniu :D
Zawsze może dojść do sytuacji, że ktoś postawi własne root dns, potem tylko kwestia konfiguracji cache dns u providerów. Jeśli amerykanie za bardzo poszaleją to jest taka możliwość. Rooty nie muszą wcale tak dużo informacji przechowywać, za to mają sporo zapytań, ale tam nie trzeba stawiać binda, wystarczy szybszy tiny dns lub powerdns. Przecież trzymają tylko rekordy glue dla poszczególnych tld.
A z takiego obrotu sprawy sporo państw byłoby zadowolonych: Chiny, Rosja, Francja, Arabowie. To już jest spory kawałek Internetu.
I stało się. Możemy pożegnać się z Megaupload i Megavideo...
Francowate hamburgery, tyle fajnych rzeczy było na tych serwisach, dobrze się ściągało. I nie mówię tu o piratach.
A tu o malym odwecie ;) cytat z jedej ze stron
"Grupa hakerska Anonymous znana z wielu wcześniejszych ataków w sieci uderzyła w serwisy związane z ochroną praw autorskich doprowadzając do ich umieruchomienia.
Zaatakowane strony:amerykański Departament Sprawiedliwości, strony wytwórni Universal Music Group oraz organizacji RIAA i Motion Picture Association of America."
I bardzo dobrze. Powinni im kiszki przeczyścić, blokować i utrudniać życie ile się da.
Michał Jędrak
20-01-2012, 10:20
Niestety rządy różnych państw dostają szału, gdy tylko coś jest 'niczyje' albo 'wspólne' i od razu próbują to coś przejąć. Ja i tak jestem w szoku, że dopiero tak późno to nastąpiło. Jak tylko dorwałem się do internetu, jakieś kilkanaście lat temu, to od razu pomyślałem, że taka wolność potrwa krótko, ale zeszło się i tak wiele lat, więc cieszmy się tym.
Obecnie globalizacja prowadzi też do globalnego poszukiwania przestępców. Goście z MegaUpload mieszkają w Nowej Zelandii, Niemczech, Słowacji, Holandii itd... Mimo wszystko jakaś amerykańska organizacja wymusiła ich zatrzymanie. Podobnie było z Wiktorem Butem, który handlował bronią. USA uznało, że to im zagraża i aresztowali gościa gdzieś w Azji a następnie wymusili ekstradycję.
A wiecie, że w niektórych stanach USA zabroniony jest seks analny? Gdybyśmy kierowali się tą absurdalną zasadą co powyżej, to mogą zapewne niektórych forumowiczów aresztować i dokonać ekstradycji. Niestety prawo amerykańskie zaczyna górować ponad granicami państw.
Niestety prawo amerykańskie zaczyna górować ponad granicami państw.
Akurat sciganie przestepcow pomimo granic panstw jest bardzo wazne, szczegolnie w przypadku internetu ktory jest siecia globalna i pwoduje globalne zagrozenia. Po to sa umowy miedzynarodowe, aby przestepcow scigac. Problemem nie sa te prawa, ale te ktore forsuja wielkie koncerny, tracace czesc swoich zyskow. Kto za to zaplaci? Ofc klienci.
Zawsze może dojść do sytuacji, że ktoś postawi własne root dns, potem tylko kwestia konfiguracji cache dns u providerów. Jeśli amerykanie za bardzo poszaleją to jest taka możliwość. Rooty nie muszą wcale tak dużo informacji przechowywać, za to mają sporo zapytań, ale tam nie trzeba stawiać binda, wystarczy szybszy tiny dns lub powerdns. Przecież trzymają tylko rekordy glue dla poszczególnych tld.
Problem z zabezpieczeniem tego. Bezpieczenstwo rootow jest okupione ogromnymi kosztami. Na pewno wiele grup zainteresowalo by sie niszczeniem takiego wolnego systemu DNS, czemu ciezko byloby zapobiec bez ogromnych nakladow.
Akurat sciganie przestepcow pomimo granic panstw jest bardzo wazne
Akurat nie jest to prawdą. W jednym państwie coś co jest przestępstwem w innym być nie musi!
A wiecie, że w niektórych stanach USA zabroniony jest seks analny?
Taaa, a na Alasce nie wolno częstować myszy wódka, a na Florydzie nie wolno niezamężnym kobietom skakać ze spadochronem (na spadochronie jak kto woli).:wink:
Boryszuk
20-01-2012, 14:32
a na Florydzie nie wolno niezamężnym kobietom skakać ze spadochronem (na spadochronie jak kto woli).:wink:
Ale bez spadochronu już wolno? ;)
Akurat nie jest to prawdą. W jednym państwie coś co jest przestępstwem w innym być nie musi!
Od tego sa umowy miedzynarodowe, dotyczace wlasnie scigania pewnych przestepstw. Interget jest siecia globalna i nie da sie go podzielic na czesci, bo przeczyloby to calej jego idei. Kazde Panstwo osobna siec? W zwiazku z tym niezbedne sa bardzo zdzecydowane dzialania miedzynarodowe, majace na celu opanowac ten balagan. Jezeli Pan Xisnski napisze od siebie z Polski cos zlego na pana Y, to zaplaci, ale jezeli pan Z napisze to przez proxy z jakiegos chile czy innej dominikany, gdzie provider proxy wypnie sie i powie ze nie ma logow, to juz nie ma problemu? Tak samo sciganie przestepczosci zorganizowanej, przekrety afrykanskie na allegro i inne tego typu rzeczy musza byc rozwazane globalnie i moim zdaniem nawet przeforsowane kosztem odciecia czesci swiata od globalnej sieci ( nie maja wyboru za bardzo, musza sie zgodzic ).
Oświadczenie the Pirate Bay w sprawie sopa (http://www.wykop.pl/link/1012521/oswiadczenie-the-pirate-bay-w-sprawie-sopa/) - znalezione na wykopie.
Tłumaczenie pierwszej części:
Ponad sto lat temu Thomas Edison otrzymał patent na urządzenie, które „zrobi dla oka, to co dla ucha robi fonograf „. Nazwał to Kinetoskopem. Był nie tylko jedną z pierwszych osób, które nagrały film, był także pierwszym właścicielem praw autorskich do filmów.
Ze względu na jego patenty było kręcenie filmów w tamtych czasach było finansowo niemożliwe. Dlatego studia filmowe przeniosły się do Kalifornii i założyły coś co dzisiaj nazywamy Hollywood. Dzięki innym prawom na zachodzie USA studia filmowe nie musiały się martwić o patenty Edisona.
Nie było też innych praw autorskich więc studia filmowe mogły skopiować stare pomysły i nagrać na ich podstawie filmy – przykładem jest Fantasta – jeden z największych hitów Disneya.
Tak więc, całą podstawą tej branży, która dziś krzyczy nad utratą kontroli nad prawami autorskimi, jest to, że kiedyś sami obchodzili niewygodne prawa autorskie. Oni kopiowali (albo używając ich terminologii: „kradli”) pomysły innych osób nie płacąc za nie. Robili to by osiągnąć olbrzymie zyski. Dziś te firmy odnoszą sukcesy i większość z nich jest na liście Fortunne 500 – najbogatszych firm na świecie. Gratulacje – cały wasz sukces opiera się na tym, ze mogliście użyć pracy innych osób. I dzisiaj sami trzymacie w rękach prawa do twórczości innych osób. Jeśli chcesz cos wypuścić w świat, musisz pilnować się ich reguł. Tych reguł które oni sami stworzyli po tym jak sami obeszli cudze reguły.
Powód dla którego ciągle narzekają na piratów jest prosty. My robimy to co oni robili kiedyś. Obeszliśmy ich zasady i stworzyliśmy własne. Zmiażdżyliśmy ich monopol dając ludziom do ręki bardziej efektywne narzędzie. Pozwalamy ludziom na komunikacje miedzy sobą, wycinając zarabiającego pośrednika, który w niektórych przypadkach zarabia nawet 107% zysków (tak, niektórzy im płaca za to by mogli dla nich pracować).
Te wszystkie ataki opierają się na tym, że jesteśmy dla nich konkurencja.
Udowodniliśmy ze ich istnienie w obecnej formie nie jest już potrzebne. Jesteśmy od nich lepsi.
I śmieszna rzeczą jest to, ze nasze zasady są bardzo podobne do tych na których zostało założone USA. Walczymy o wolność słowa. Dla nas ludzie są równi. Wierzymy że ogół, nie elity, powinny rządzić. Wierzymy że prawa powinny być tworzony by służyć ludziom, a nie bogatym korporacjom.
The Pirate Bay jest międzynarodową społecznością. Nasz zespól jest rozprzestrzeniony po całym świecie – ale od USA trzymamy się z daleka. Mamy szwedzkie korzenie i jeden z moich szwedzkich znajomych powiedział tak:
„SOPA oznacza po szwedzku śmieci. PIPA znaczy fajka/rura. To oczywiście nie jest zbieg okoliczności. Oni chcą uczynić z Internetu jednokierunkowa rurę, z nimi na górze, wciskając posłusznym masom ich śmieci. "
Opinia publiczna w tej sprawie jest jasna. Zapytaj kogokolwiek na ulicy i dowiesz się, ze nikt nie chce być karmiony śmieciami. Dlaczego rząd USA chce by jego obywatele byli karmieni śmieciami jest poza naszym zrozumieniem ale mamy nadzieje, ze ich powstrzymamy zanim będzie za późno.
SOPA nie może nic zrobić by zatrzymać TPB. W najgorszym wypadku zmienimy nasza domenę z .org na jedna z setek innych. W krajach gdzie TPB jest zablokowane (Chiny i Arabia Saudyjska) blokowali setki naszych domen – i czy cos im to dało? Niespecjalnie.
By naprawić „problem piractwa” powinno się pójść do jego zródła. Firmy związane z przemysłem rozrywkowym mowa, ze one tworzą „kulturę” ale to co robią naprawdę to m.in. sprzedawanie absurdalnie drogich laleczek 11 letnim dziewczynkom i robienie z nich anorektyczek. Poprzez zmuszanie ich do pracy w fabrykach, z pensjami za które nie stać ich na jedzenie, albo poprzez oglądanie filmów i seriali dzięki którym myślą, ze są grube.
W świetnej grze Siad Meiera, Cywilizacji, możemy budować Cuda Świata. Jednym z najbardziej potężnych jest Hollywood. Dzięki niemu kontrolujesz cala kulturę i media na świecie. Rupert Murdoch nie miał problemu z MySpace i piractwem jakie tam się odbywało dopóki zarabiało dla niego pieniądze. Teraz narzeka, ze Google jest największym źródłem piractwa na świecie – dlatego, ze jest zazdrosny. Chce pozostawić dla siebie kontrole nad ludźmi i nie podoba mu się to, ze prawdziwsza wizje świata możesz znaleźć na Wikipedii lub Google a nie w jego kanale Fox News.
de Fresz
20-01-2012, 19:29
Bosz, ale stek bredni...
Szwedzi jak zwykle krótko, rzeczowo i bardzo dosadnie.
Każdy się broni jak może :)
A o tym słyszeliście ?
http://www.komputerswiat.pl/nowosci/wydarzenia/2012/01/piractwo-oficjalna-religia-w-szwecji-to-nie-zart!.aspx
Władca Pixeli
22-01-2012, 00:04
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/atak-hakerow-na-polske/wielki-atak-hakerow-na-polske-nie-dzialaja-wazne-s,1,5004951,wiadomosc.html
I bardzo dobrze, może władza zacznie myśleć i słuchać obywateli :mrgreen:
velaskez
22-01-2012, 00:16
I strony brazylijskich visa i mastercard też poszły :P
http://twitter.com/AnonymousIRC#
velaskez
22-01-2012, 00:50
sGlB36XrbI4&feature=related
Władca Pixeli
22-01-2012, 04:01
I później dochodzi do takich absurdów.
http://img41.imageshack.us/img41/351/stopjp.jpg
źródło (http://img41.imageshack.us/img41/351/stopjp.jpg)
Chyba już wprowadzili stan wojenny po ostatnim ataku. Nie ma Teleranka na YouTube :-)
Nie było żadnego ataku (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11011079,Waglowski__Prosze_nie_wierzyc_w_ informacje_o_ataku.html?lokale=poznan). Samo się zepsuło...
Nie było żadnego ataku (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11011079,Waglowski__Prosze_nie_wierzyc_w_ informacje_o_ataku.html?lokale=poznan). Samo się zepsuło...
Don't believe anything until it's been officially denied. ;)
velaskez
22-01-2012, 11:48
Nie było żadnego ataku (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11011079,Waglowski__Prosze_nie_wierzyc_w_ informacje_o_ataku.html?lokale=poznan). Samo się zepsuło...
Ciekawe. Bo jak wchodziłem 19:10 to już leżało, a media jeszcze o niczym nie pisały.
Rząd nie chce sobie robić smrodu wokoło d, że można normalnie zdjąć stronę rządową.
Bosz, ale stek bredni...
Jesteś pewny ? Obejrzyj ten film (http://alterkino.org/good-copy-bad-copy), dokładnie przedstawiono problem praw autorskich i skąd się w ogóle wzięły prawa autorskie. Może rozjaśni ci nieco i zmienisz podejście, choć wątpię....
jackrabbit
22-01-2012, 12:09
eee tam, bedzie fajnie, nikt juz bezprawnie zdjec nam nie ukradnie :)
Nie było żadnego ataku (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11011079,Waglowski__Prosze_nie_wierzyc_w_ informacje_o_ataku.html?lokale=poznan). Samo się zepsuło...
Oni z nas robią idiotów...
Al Koholik
22-01-2012, 14:11
E tam! ONI to i tak zrobią i żeby było ciekawiej, to zrobią to na NASZE własne żądanie :wink:
Żyjemy w ciekawych czasach :(
Taaa... Gras w radiu tez powiedzial, ze to problemy techniczne byly. Chwile pozniej nie dzialala i jego strona. ;)
Siakeś zaraźliwe im te techniczne... ;)
No i Kasi Tusk się oberwało :] http://www.makelifeasier.pl/
velaskez
22-01-2012, 19:36
Naaajs. Ale to nie jest jej strona.
Boryszuk
22-01-2012, 19:37
No i Kasi Tusk się oberwało :] http://www.makelifeasier.pl/
Nie do końca ;)
Jej blog www.makelifeeasier.pl dalej funkcjonuje. www.makelifeasier.pl ma tylko podobny adres ;)
Podejrzewam że to kwestia czasu :mrgreen: Nie mniej fajne widowisko się zapowiada :p
terpsych
22-01-2012, 20:23
Nie do końca ;)
Jej blog www.makelifeeasier.pl dalej funkcjonuje. www.makelifeasier.pl ma tylko podobny adres ;)
Strona Kasi pada i wstaje, ale dłużej leży.
Kasandra
22-01-2012, 20:31
http://www.po-land.pl/?p=46463
;-)
velaskez
22-01-2012, 20:47
W sumie oni to mogą tak tłumaczyć. Atak DDoS tak wygląda w logach serwera. Generalnie nie kłamią.
Kasandra
22-01-2012, 20:50
Skoro mówią, że żadnego ataku nie było to jednak kłamią;-)
velaskez
22-01-2012, 20:51
Skoro mówią, że żadnego ataku nie było to jednak kłamią;-)
Skoro mówią, ataku nie było - było dużo wejść na stronę. Nie kłamią.
DDoS, czyli celowe przeciążenie serwera ilością zapytań, jest jak najbardziej atakiem... chyba nikt tu nie wierzy, że nagle rodacy tłumnie rzucili się na strony organów państwa?
Już nie wspomnę nawet o tym, że Anonymous na Twitterze przyznali się do "zdjęcia" sejm.gov.pl i paru innych ;)
Anon_Central Anonymous Operations
Tango Down: prezydent.pl #ACTA
#Poland Government, you should
have expected us! #Anonymous
13 minutes ago Favorite Retweet Reply
velaskez
22-01-2012, 21:37
DDoS, czyli celowe przeciążenie serwera ilością zapytań, jest jak najbardziej atakiem... chyba nikt tu nie wierzy, że nagle rodacy tłumnie rzucili się na strony organów państwa?
Już nie wspomnę nawet o tym, że Anonymous na Twitterze przyznali się do "zdjęcia" sejm.gov.pl i paru innych ;)
No nie wierzy. Szczególnie w sobotni wieczór. Ale wymówka ma ręce i nogi. I raczej nie udowodnisz, że się na te strony nie rzucili.
Zacząłem się zastanawiać nad działaniem socjotechnicznym. Atak DDoS wymaga sieci komputerów, może Anoni ją mają, może nie - nie wiesz. Takie rzeczy można kupić na minuty, więc to nie jest problem.
Natomiast z drugiej strony można zadziałać na ludzi poprzez samo ogłoszenie ataków, ludzie sami zaczną sprawdzać czy strona się wywoła. I mamy też taki DDoS. W końcu strony rządu raczej nie są policzone na setki/tysiace wejść na raz.
Starsi użytkownicy forum pamiętają co się działo w 2008, jak użytkowników przybywało i sami sobie urządzaliśmy DDoS :mrgreen:
Jasne velaskez. Jasne. Tak im się przypadkiem serwery popsuły.
W to, że autostrady wybudują też wierzysz?
kronos28
22-01-2012, 22:15
Jasne velaskez. Jasne. Tak im się przypadkiem serwery popsuły.
W to, że autostrady wybudują też wierzysz?
ale on chyba raczej nie napisał, że im wierzy jeno tylko, że typowy atak na przeciążenie DDoS wygląda jakby zwykła chęć wejścia np. miliona zwykłych użytkowników w tym samym czasie, co doprowadza do gleby całego serwisu. Jednym słowem szpenie odpowiedzialne za utrzymanie stron rządowych nawet nie wiedzą, że ich zaatakowano (to znaczy w tamtym momencie mogli nie wiedzieć - teraz wiedzą tylko cicho siedzą) :D
terpsych
22-01-2012, 22:46
No nie wierzy. Szczególnie w sobotni wieczór. Ale wymówka ma ręce i nogi. I raczej nie udowodnisz, że się na te strony nie rzucili.
Zacząłem się zastanawiać nad działaniem socjotechnicznym. Atak DDoS wymaga sieci komputerów, może Anoni ją mają, może nie - nie wiesz. Takie rzeczy można kupić na minuty, więc to nie jest problem.
Natomiast z drugiej strony można zadziałać na ludzi poprzez samo ogłoszenie ataków, ludzie sami zaczną sprawdzać czy strona się wywoła. I mamy też taki DDoS. W końcu strony rządu raczej nie są policzone na setki/tysiace wejść na raz.
Starsi użytkownicy forum pamiętają co się działo w 2008, jak użytkowników przybywało i sami sobie urządzaliśmy DDoS :mrgreen:
Wystarczy siec komputerów w Rosji, część z nich może być zainfekowana trojanami.
Pada jakiś server. Anoni ogłaszają to na twitterze. Zwykli użytkownicy z ciekawości podtrzymują wizytami efekt ataku
Maciek R
22-01-2012, 22:46
Ciekawe komentarze można znaleźć na przeróżnych stronach.
Gdzieś nawet przeczytałem, że ktoś określił tą "akcje odwetową", że tak powiem, mianem wojny. Coś w tym może jest.
Rząd teraz za to beknie, a jeśli jeszcze trochę będą próbowali robić z nas idiotów, to przesadzą całkowicie i spotkają się z ludźmi na ulicach. ;)
velaskez
22-01-2012, 22:54
Jasne velaskez. Jasne. Tak im się przypadkiem serwery popsuły.
W to, że autostrady wybudują też wierzysz?
No nie wierzy.
ale on chyba raczej nie napisał, że im wierzy jeno tylko, że typowy atak na przeciążenie DDoS wygląda jakby zwykła chęć wejścia np. miliona zwykłych użytkowników w tym samym czasie, co doprowadza do gleby całego serwisu. Jednym słowem szpenie odpowiedzialne za utrzymanie stron rządowych nawet nie wiedzą, że ich zaatakowano (to znaczy w tamtym momencie mogli nie wiedzieć - teraz wiedzą tylko cicho siedzą) :D
Tomek zrozumiał, bo widzę, że Maciek miał problemy z moim wywodem :D
Wystarczy siec komputerów w Rosji, część z nich może być zainfekowana trojanami.
Pada jakiś server. Anoni ogłaszają to na twitterze. Zwykli użytkownicy z ciekawości podtrzymują wizytami efekt ataku
Wystarczy mój czy Twój komputer między innymi. Wystarczy, że włączony. Po rosyjskie komputery do tego włączać. :D
terpsych
22-01-2012, 23:05
T
Wystarczy mój czy Twój komputer między innymi. Wystarczy, że włączony. Po rosyjskie komputery do tego włączać. :D
Bo wtedy nie trzeba mieć botnetu na trojanach tylko "legalnie" uderzyć.
I można ogłaszać na twitterze takie rzeczy :) http://www.anonyupload.com/
Zresztą oni faktycznie wykorzystują normalny ruch w sieci.
Teraz zapowiedzieli atak na sony, który ułatwi ściagnięcie niedostępnych, płatnych aplikacji za darmo.
Już wiecie gdzie polezie połowa internetu? ;)
Władca Pixeli
22-01-2012, 23:30
Wystarczy na stronach rządowych wstawić reklamy google to przy takiej oglądalności znajdą się pieniądze np. na służbę zdrowia :mrgreen:
Wydaje mi sie niemozliwe zrobic atak dos przez rzucenie samej informacji bo wejscia nie sa w tym samym czasie. A gadanie ze serwer padl i dlatego padlo to bzdura. Rozumiem ze Policja, MON, CBŚ, Sejm, ZAIKS i kilkanascie innych stron ma na tym samym serwerze swe strony. :>
gregory_21
23-01-2012, 01:47
Ciekawa sprawa... ogólnie jestem ciekaw co z tego wyniknie.
Jedni twierdzą, że walczą o wolność Internetu a US GOV przybija Megaupload'owi m.in. pranie brudnych pieniędzy:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://usdoj.s3-external-1.amazonaws.com/banner.jpg)
http://wolnemedia.net/prawo/acta-co-trzeba-wiedziec-o-antypirackim-pakcie/
skrót tego co UMOŻLIWIA pakt
WIKIPEDIA + GAZETA WYBORCZA (http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,11013280,Internauci_pytaja__czy_w_sieci_ni e_bedzie_wolnosci.html)
Jedni twierdzą, że walczą o wolność Internetu a US GOV przybija Megaupload'owi m.in. pranie brudnych pieniędzy
Bez takich oskarżeń, zapewne fałszywych, poparcie społeczne byłoby o wiele niższe.
Nie no bez przesady. Biedny Megaupload. Wzór cnót wszelkich obrońca wiary, wolności i uciśnionych. Robin Hood przy nich to pospolity rzezimieszek.
Zgadza się, że były tam również legalne treści ale nie oszukujmy się, 99% działalności portalu to pobieranie opłat za pobieranie plików łamiących prawa autorskie. Już zupełnie pomijam absurdalność sytuacji, w której ktoś nie chce płacić za np. film w sklepie czy dystrybucji cyfrowej a opłaca abonament w MU czy innym podobnym, żeby go spiracić...
Święte oburzenie, bo nie będzie można lewych filmów pobierać..
Nie no bez przesady. Biedny Megaupload. Wzór cnót wszelkich obrońca wiary, wolności i uciśnionych. Robin Hood przy nich to pospolity rzezimieszek.
Zgadza się, że były tam również legalne treści ale nie oszukujmy się, 99% działalności portalu to pobieranie opłat za pobieranie plików łamiących prawa autorskie. Już zupełnie pomijam absurdalność sytuacji, w której ktoś nie chce płacić za np. film w sklepie czy dystrybucji cyfrowej a opłaca abonament w MU czy innym podobnym, żeby go spiracić...
Święte oburzenie, bo nie będzie można lewych filmów pobierać..
No tu nie chodzi o samego megauploada. Trochę szerzej trza myśleć.
Zgadza się, ale wrzucanie MU do tego samego wora co ACTA i SOPA to po prostu żerowanie na ludzkiej naiwności. MU został zamknięty jeszcze przed wprowadzeniem w życie kontrowersyjnych przepisów i dziwić raczej powinno dlaczego tak późno.
Zgadza się, ale wrzucanie MU do tego samego wora co ACTA i SOPA to po prostu żerowanie na ludzkiej naiwności. MU został zamknięty jeszcze przed wprowadzeniem w życie kontrowersyjnych przepisów i dziwić raczej powinno dlaczego tak późno.
Forum Nikoniarzy też powinno być zamknięte - udostępnia za darmo wiedzę (którą można zdobyć na np. płatnych szkoleniach), udostępnia "pirackie" (celowe podkreślenie idiotyzmu władz) kopie utworów (zdjęć), użytkownicy w PMkach wymieniają się programami pirackimi (no bo przecież to możliwe, a władza nie będzie się zajmować błahostkami w stylu sprawdzania czy na pewno - prewencyjnie należy to udupić) - zamknijmy więc forum. Zamknijmy wszystkie serwisy bo ktoś może za ich pośrednictwem zrobić coś źle.
Ech jak dobrze że w tym roku koniec świata
miron19j
23-01-2012, 11:12
Ech jak dobrze że w tym roku koniec świata
podobno aż trzy, na któryś się załapiemy
I nie kracz, bo wykraczesz.
Forum Nikoniarzy też powinno być zamknięte - udostępnia za darmo wiedzę (którą można zdobyć na np. płatnych szkoleniach), udostępnia "pirackie" (celowe podkreślenie idiotyzmu władz) kopie utworów (zdjęć), użytkownicy w PMkach wymieniają się programami pirackimi (no bo przecież to możliwe, a władza nie będzie się zajmować błahostkami w stylu sprawdzania czy na pewno - prewencyjnie należy to udupić) - zamknijmy więc forum. Zamknijmy wszystkie serwisy bo ktoś może za ich pośrednictwem zrobić coś źle.
Ech jak dobrze że w tym roku koniec świata
Serio nie widzisz różnicy między forum.nikoniarze.pl a MU? Dzielenie się dobrowolnie i za darmo swoją wiedzą to dla Ciebie to samo co zbijanie wieeeelkiej kasy na udostępnianiu utworów, do których nie ma się praw autorskich?
Chyba sobie obejrzę wieczorem jakiś westerm, w którym porządni bandyci sprzeciwiają się próbom wprowadzania ładu i porządku..
coach_lodz
23-01-2012, 11:45
Serio nie widzisz różnicy między forum.nikoniarze.pl a MU? Dzielenie się dobrowolnie i za darmo swoją wiedzą to dla Ciebie to samo co zbijanie wieeeelkiej kasy na udostępnianiu utworów, do których nie ma się praw autorskich?
różnicę oczywiście widzimy, a biega o to aby nie dać możliwości działania osobom które tej różnicy nie widzą, bądź mają interes w tym aby nie widzieć...
mateo912
23-01-2012, 11:48
Serio nie widzisz różnicy między forum.nikoniarze.pl a MU? Dzielenie się dobrowolnie i za darmo swoją wiedzą to dla Ciebie to samo co zbijanie wieeeelkiej kasy na udostępnianiu utworów, do których nie ma się praw autorskich?
Chyba sobie obejrzę wieczorem jakiś westerm, w którym porządni bandyci sprzeciwiają się próbom wprowadzania ładu i porządku..
MZ źle klasyfikujesz MU.
MU tak jak wszystkie inne serwery nie sprzedają tego co mają na tych serwerach a MIEJSCE na tych serwerach.
To co tam ludzie wrzucą to już ich sprawa.
Tak samo jak możesz sobie wynająć garaż czy magazyn i trzymać tam coś tak samo możesz sobie kupić miejsce na serwerze i coś tam wrzucić.
Nielegalne pliki często są prędzej czy później usuwane tak czy tak.
Serio nie widzisz różnicy między forum.nikoniarze.pl a MU? Dzielenie się dobrowolnie i za darmo swoją wiedzą to dla Ciebie to samo co zbijanie wieeeelkiej kasy na udostępnianiu utworów, do których nie ma się praw autorskich?
Chyba sobie obejrzę wieczorem jakiś westerm, w którym porządni bandyci sprzeciwiają się próbom wprowadzania ładu i porządku..
pokazuję Ci absurd obecnej sytuacji z nagonką na piratów wszędzie, łącznie kurde z lodówkami i z konserwami - gdzie sie nie obrócisz tam pirat, złodziej i bandyta... przynajmniej według porąbanych korporacji, które same najpierw ukradły, a teraz nagle zmieniły się w stróżów prawa
MZ źle klasyfikujesz MU.
MU tak jak wszystkie inne serwery nie sprzedają tego co mają na tych serwerach a MIEJSCE na tych serwerach.
To co tam ludzie wrzucą to już ich sprawa.
Tak samo jak możesz sobie wynająć garaż czy magazyn i trzymać tam coś tak samo możesz sobie kupić miejsce na serwerze i coś tam wrzucić.
Nielegalne pliki często są prędzej czy później usuwane tak czy tak.
dokładnie - moge wynająć magazyn i trzymać tam swoje stare meble, a mogę wynając magazyn i trzymać tam skradzione samochody - co ma do tego własciciele magazynu? czy to że trzymam tam skradzione samochody to jego wina? czy ma od teraz sprawdzać czy na wszystko co wnoszę do magazynu mam rachunek?
miron19j
23-01-2012, 11:49
Serio nie widzisz różnicy między forum.nikoniarze.pl a MU?
akurat porównywanie forum do MU jest duuużo na wyrost. Ale przykład sam sobie jest dobry. Przy nadgorliwości upoważnionych organów scenariusz Eriego jest wielce prawdopodobny.
I oby mi klawiatura sparciała. :-)
I z tym się zgadzam, choć uważam, że i tak problem praw autorskich w internecie powinien zostać w końcu uregulowany. Nie zabierały się za to przez tyle lat rządy (a więc i my) więc zabrały się za to firmy, które czerpią z tego korzyści, a tak też być nie powinno.
miron19j
23-01-2012, 11:51
I z tym się zgadzam, choć uważam, że i tak problem praw autorskich w internecie powinien zostać w końcu uregulowany. Nie zabierały się za to przez tyle lat rządy (a więc i my) więc zabrały się za to firmy, które czerpią z tego korzyści, a tak też być nie powinno.
chodzi o to, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
Skoro można zabrać tyle, to dlaczego nie spróbować zabrać jeszcze więcej?
hahahahaha - wiecie co, przeczytałem właśnie fajny wątek z Kundziorem i jak tak działa nasza policja to niech sobie SOPA, ACTA, PIPA, i inne guana wprowadzają - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=193448&page=5
i to ma być ściganie piractwa :D
PS zacznijmy wszyscy przyzwyczajać się do jedzenia potraw łyżkami - noże prewencyjnie powinny być zakazane, bo mogą posłużyć do złego
mateo912
23-01-2012, 11:55
I z tym się zgadzam, choć uważam, że i tak problem praw autorskich w internecie powinien zostać w końcu uregulowany. Nie zabierały się za to przez tyle lat rządy (a więc i my) więc zabrały się za to firmy, które czerpią z tego korzyści, a tak też być nie powinno.
Szczerze? tego nie da się uregulować. A z 2 strony niech w końcu zaczną kręcić filmy na które CHCE się iść do kina bo warto, a nie średniej jakości odgrzewane kotlety.
To samo z muzyką, kupno płyty jest uhonorowaniem artysty za dobry materiał.
Jeśli wychodzi nowa płyta jednego z lubianych wykonawców najpierw ściągam, słucham i oceniam czy będę tego słuchał dalej, wtedy kupie płytę, czy nie warto i kasuje.
Ustawy w obecnym kształcie (czyt. dyktowane przez zainteresowane lobby) to oczywiście przegięcie, ale nadal uważam, że problem należy uregulować. Trzeba do tego podejść mądrze i rozważnie ale uregulować trzeba.
velaskez
23-01-2012, 11:58
Serio nie widzisz różnicy między forum.nikoniarze.pl a MU? Dzielenie się dobrowolnie i za darmo swoją wiedzą to dla Ciebie to samo co zbijanie wieeeelkiej kasy na udostępnianiu utworów, do których nie ma się praw autorskich?
Ale niektórzy płacą za kursy fotografii, na których robią zdjęcia. Dzielenie się potem tą wiedzą za darmo, będzie łamaniem prawa. Chronione pomysły nie będą mogły być używane, powielane, czy udoskonalane.
Ustawy w obecnym kształcie (czyt. dyktowane przez zainteresowane lobby) to oczywiście przegięcie, ale nadal uważam, że problem należy uregulować. Trzeba do tego podejść mądrze i rozważnie ale uregulować trzeba.
mądrze i rozważnie, a uregulowane urzędowo to chyba oksymoron, nie nauczyłeś się tego przez n lat swojego życia?
wasilewk
23-01-2012, 11:59
Ustawy w obecnym kształcie (czyt. dyktowane przez zainteresowane lobby) to oczywiście przegięcie, ale nadal uważam, że problem należy uregulować. Trzeba do tego podejść mądrze i rozważnie ale uregulować trzeba.
Chyba nie znajdziesz nikogo, kto by temu nie przytaknął.
Diabeł tkwi w szczegółach.
Pzdr.
mateo ale widzisz. Ja bym chciał, żeby mi to ktoś ideologicznie wytłumaczył. Bo często przy obronie 'piractwa' (jak zwał tak zwał) pojawiają się górnolotne idee a ja się zastanawiam jak autorzy tych tez wyobrażają sobie rzeczywistość idealną? No bo co mamy teraz... weźmy przykład filmu. Jego wyprodukowanie kosztuje powiedzmy kilka mln zielonych. W tej chwili część 'frajerów' płaci za film w taki czy inny sposób (idąc do kina, kupując kopię, oglądając w tv z reklamami) a część tych 'zaradnych' ściąga film, nabijając przy tym kasę firmom, które pod płaszczykiem obrońców wolności taki proceder umożliwiają. No ale skoro już ma być wolność, równość i braterstwo to ja rozumiem, że film powinien być dostępny całkowicie za darmo i dla wszystkich, prawda?
I teraz dwa pytania:
1. kto zapłaci za wyprodukowanie filmu, skoro wszyscy obejrzą go za darmo?
2. czy MU i inne tego typu serwisy udostępniły by użytkownikom choćby megabajt powierzchni gdyby nie mogły z tego czerpać zysku?
mądrze i rozważnie, a uregulowane urzędowo to chyba oksymoron, nie nauczyłeś się tego przez n lat swojego życia?
a jaka jest alternatywa dla 'uregulowane urzędowo'? anarchia?
mateo ale widzisz. Ja bym chciał, żeby mi to ktoś ideologicznie wytłumaczył. Bo często przy obronie 'piractwa' (jak zwał tak zwał) pojawiają się górnolotne idee a ja się zastanawiam jak autorzy tych tez wyobrażają sobie rzeczywistość idealną? No bo co mamy teraz... weźmy przykład filmu. Jego wyprodukowanie kosztuje powiedzmy kilka mln zielonych. W tej chwili część 'frajerów' płaci za film w taki czy inny sposób (idąc do kina, kupując kopię, oglądając w tv z reklamami) a część tych 'zaradnych' ściąga film, nabijając przy tym kasę firmom, które pod płaszczykiem obrońców wolności taki proceder umożliwiają. No ale skoro już ma być wolność, równość i braterstwo to ja rozumiem, że film powinien być dostępny całkowicie za darmo i dla wszystkich, prawda?
I teraz dwa pytania:
1. kto zapłaci za wyprodukowanie filmu, skoro wszyscy obejrzą go za darmo?
2. czy MU i inne tego typu serwisy udostępniły by użytkownikom choćby megabajt powierzchni gdyby nie mogły z tego czerpać zysku?
w takim układzie oprócz MU i samego forum Nikoniarzy zamknijmy również providera - on też czerpie zyski z piractwa na forum Nikona, przecież nie udostępniłby miejsa na serwerze i transferu dla forum, gdyby nie czerpał z tego zysku
kto zapłaci za te zorganizowane kursy, skoro użytkownicy forum dzielą sie wiedzą ;)
btw w dalszym ciągu uważam, że piractwo nie jest kradzieżą - jak komuś ukradnę to ten ktoś tej rzeczy nie ma, kopiując dany utwór nie zabieram mu posiadanej, tworzę w nieautoryzowany sposób nowe dobra - działam trochę jak bank - on też kopiuje pieniądze (których eminentem i właścicielem jest państwo), ale tam jest to legalne ;)
Ustawy w obecnym kształcie (czyt. dyktowane przez zainteresowane lobby) to oczywiście przegięcie, ale nadal uważam, że problem należy uregulować. Trzeba do tego podejść mądrze i rozważnie ale uregulować trzeba.
Ale on jest uregulowany, są przepisy, ustawy, dyrektywy.
Czy chcesz, żeby ustawodawca zaglądał ci do ... domu, żeby sprawdzić czy wszystko jest zgodnie z prawem? Może powinni odebrać ci również noże w mieszkaniu i do samochodu zamontować GPS, co by odłączało ci paliwo jak przekroczysz 50km/h?
To do czego teraz zmierza to właśnie takowa inwigilacja.
mateo912
23-01-2012, 12:06
mateo ale widzisz. Ja bym chciał, żeby mi to ktoś ideologicznie wytłumaczył. Bo często przy obronie 'piractwa' (jak zwał tak zwał) pojawiają się górnolotne idee a ja się zastanawiam jak autorzy tych tez wyobrażają sobie rzeczywistość idealną? No bo co mamy teraz... weźmy przykład filmu. Jego wyprodukowanie kosztuje powiedzmy kilka mln zielonych. W tej chwili część 'frajerów' płaci za film w taki czy inny sposób (idąc do kina, kupując kopię, oglądając w tv z reklamami) a część tych 'zaradnych' ściąga film, nabijając przy tym kasę firmom, które pod płaszczykiem obrońców wolności taki proceder umożliwiają. No ale skoro już ma być wolność, równość i braterstwo to ja rozumiem, że film powinien być dostępny całkowicie za darmo i dla wszystkich, prawda?
I teraz dwa pytania:
1. kto zapłaci za wyprodukowanie filmu, skoro wszyscy obejrzą go za darmo?
2. czy MU i inne tego typu serwisy udostępniły by użytkownikom choćby megabajt powierzchni gdyby nie mogły z tego czerpać zysku?
Mam wrażenie że nie masz pojęcia jak działają serwisy MU fileserve filesonic itp
One są DARMOWE. Możesz coś wrzucić na nie nawet się nie rejestrując(oczywiście Ci którzy kupią konto mają więcej powierzchni.) i ściągać za darmo( ale z ograniczeniem prędkości i ilości).
Jak wszędzie zapłacisz->masz lepiej, ale za darmo też można bez problemowo.
Każdy komu 'nie skradziono, bo przecież nie zabrano' zdjęcia i wykorzystano komercyjnie wie jak to 'uregulowanie' w chwili obecnej wygląda..
Mam wrażenie że nie masz pojęcia jak działają serwisy MU fileserve filesonic itp
One są DARMOWE. Możesz coś wrzucić na nie nawet się nie rejestrując(oczywiście Ci którzy kupią konto mają więcej powierzchni.) i ściągać za darmo( ale z ograniczeniem prędkości i ilości).
Jak wszędzie zapłacisz->masz lepiej, ale za darmo też można bez problemowo.
Poszukaj sobie ile MU na tych 'darmowych' usługach zarobił. Większość pobierających korzysta jednak z płatnych wersji premium.
Każdy komu 'nie skradziono, bo przecież nie zabrano' zdjęcia i wykorzystano komercyjnie wie jak to 'uregulowanie' w chwili obecnej wygląda..
Zgodzisz się na ograniczenie swojej wolności aby garstka ludzi w korporacji cię "uregulowała"?
velaskez
23-01-2012, 12:10
Tylko dlaczego wrzucacie Megaupload i SOPA, PIPA, ACTA do jednego worka?
To co boli w zamknięciu MU, to fakt, że nie jest jedyny. To tak jakby pozamykali wszystkie tego typu serwisy w sieci. VideoBB, ZZShare, Imageshack (czemu nie?), iv, fotosik i inne. Wszystkie są darmowe, wszystkie mają konta premium. Wszystkie służą do wymiany treści. A czy chronionej czy nie, to użytkownika sprawa.
miron19j
23-01-2012, 12:12
a czy to nie powinno być tak, że jak Kowalski zamieści na Forum link do pirackiego PSa, to ściga się rzeczonego Kowalskiego? A nie zamyka Forum?
Tylko dlaczego wrzucacie Megaupload i SOPA, PIPA, ACTA do jednego worka?
Bo mówi się, że to zemsta za niewprowadzenie SOPY
a czy to nie powinno być tak, że jak Kowalski zamieści na Forum link do pirackiego PSa, to ściga się rzeczonego Kowalskiego? A nie zamyka Forum?
zamieszczenie linku nie jest karalne - dopiero pobranie programu jest, jak również jego udostępnianie, ale prewencyjnie i tak należy udupić całe forum :)
velaskez
23-01-2012, 12:17
Bo mówi się, że to zemsta za niewprowadzenie SOPY
To głupie myślenie. Powstanie znowu taki serwis, albo inne trochę bardziej urosną. Według mnie czas na ograniczenia internetu to był 21 lat temu. Jak on powstawał. Teraz to trochę jak próbować zamknąć puszkę pandory.
Zgodzisz się na ograniczenie swojej wolności aby garstka ludzi w korporacji cię "uregulowała"?
A czym to się różni od przepisów ruchu drogowego, kodeksu cywilnego czy każdego innego prawa? Rezygnujesz ze swojej 'wolności' (choć ja bym nie użył tego słowa, ale nie ma dobrego wyrazu określającego 'przyzwolenie na samowolkę') aby np. czuć się bezpieczniej. Ty nie możesz przejechać na czerwonym świetle (co oczywiście depcze Twoją wolność), ale za to masz jako taką pewność, że kiedy Ty masz zielone będziesz mógł bezpiecznie przejechać (depcząc tym samym wolność tych frajerów stojących na czerwonym)...
wasilewk
23-01-2012, 12:30
Ty masz zielone będziesz mógł bezpiecznie przejechać (depcząc tym samym wolność tych frajerów stojących na czerwonym)...
Ojej ! Jacy oni biedni ! I dlatego nawet ja, emeryt, muszę ich wspomagać - choć oczywiście jachtu za kilka mln nie posiadam, jak oni.
A czym to się różni od przepisów ruchu drogowego, kodeksu cywilnego czy każdego innego prawa? Rezygnujesz ze swojej 'wolności' (choć ja bym nie użył tego słowa, ale nie ma dobrego wyrazu określającego 'przyzwolenie na samowolkę') aby np. czuć się bezpieczniej. Ty nie możesz przejechać na czerwonym świetle (co oczywiście depcze Twoją wolność), ale za to masz jako taką pewność, że kiedy Ty masz zielone będziesz mógł bezpiecznie przejechać (depcząc tym samym wolność tych frajerów stojących na czerwonym)...
Nie, bo kodeks drogowy reguluje poruszanie się po drodze tak samo jak obecne ustawy i kodeks cywilny i karny regulują prawo. Kodeks drogowy nie umożliwia prewencyjnego zatrzymania prawa jazdy i samochodu użytkownikom, którzy mogą za pomocą samochodu np. przekroczyć prędkość. W przypadku analogicznie takich uregulowań jakie mają mieć miejsce w ACTA to kodeks drogowy nakazywałby zainstalowanie w Twoim samochodzie pomiaru prędkości połączonego z GPSem, który przez odpowiedni urząd byłby nadzorowany i w momencie jak przekroczysz prędkość 50Km/h sru wyłączy Ci silnik.
Tylko, że przekroczenie prędkości może być spowodowane różnymi przyczynami - ot choćby tak jak miałem parę lat temu jak jakiś idiota chciał wyjechać z dużą prędkością z podporządkowanej (do której miałem parę metrów) i musiałem nie dość że przyspieszyć aby mu uciec, to jeszcze zmienić pas i przeciąć podwójną ciągłą. Jakbym hamował to geniusz wjechałby w moją małżonkę (na siedzeniu pasażera). Oczywiście radar zrobił zdjęcie i przysłali mi, ale po wyjaśnieniach zostało to uznane i mandat i punkty anulowane. W przypadku jakby wprowadzić prewencyjne wyłączenie silnika to aktualnie chodziłbym na cmentarz co pewien czas pogadać sobie z małżonką (szkoda że tylko byłby monolog).
Nie zawsze regulowanie wszystkiego i prewencyjne uniemożliwianie czegoś co się tylko da jest dobre.
Ale ja napisałem, że chcę, żeby było uregulowane a nie żeby prewencyjnie zamykać strony. (choć akurat uważam, że pijanym kierowcom recydywistom konfiskata samochodu wyszła by na dobre).
Ale ja napisałem, że chcę, żeby było uregulowane a nie żeby prewencyjnie zamykać strony. (choć akurat uważam, że pijanym kierowcom recydywistom konfiskata samochodu wyszła by na dobre).
A Twoi rozmówcy napisali Ci, że jest już uregulowane i że ta ACTA nie jest do niczego potrzebna. Chociaż nie - ona jest potrzebna rządom i korporacjom (które "lobbują", a nazywając rzeczy po imieniu sterują rządem) do regulacji samego społeczeństwa - w dodatku styl wprowadzania tego (w pakiecie z rolnictwem itd, bez wiedzy społeczeństwa) jest karygodny.
Ale ja nigdzie nie napisałem, że jestem zwolennikiem wprowadzenia ACTA. Przypomnę, zaczęło się od mojego zwrócenia uwagi, że wrzucanie do jednego wora przypadku MU jest nadużyciem.
Ale ja nigdzie nie napisałem, że jestem zwolennikiem wprowadzenia ACTA. Przypomnę, zaczęło się od mojego zwrócenia uwagi, że wrzucanie do jednego wora przypadku MU jest nadużyciem.
Ale jesteś zwolennikiem regulowania czegoś co JUŻ jest uregulowane.
Ale nieudolnie i nieskutecznie.
A czym to się różni od przepisów ruchu drogowego, kodeksu cywilnego czy każdego innego prawa?
Tym, że nikt nie zamontował ci kamery w domu, w samochodzie i nie sprawdza czy przekroczyłeś prędkość lub użyłeś noża zgodnie z przeznaczeniem. A w razie niedozwolonego użytku samochodu czy noża nikt z urzędu ci go nie odbiera.
Ale ja napisałem, że chcę, żeby było uregulowane a nie żeby prewencyjnie zamykać strony.
Ale jest uregulowane.
Ale nieudolnie i nieskutecznie.
Nie gorzej jak z przestrzeganiem prędkości. Wnioskuj lepiej o montowanie kamer i GPS do samochodów, bo stwarza to większe zagrożenie dla nas.
Ale to już Ty wkładasz w moje usta..
Pewnie, że łatwiej obalić czyjeś argumenty jeśli się do nich dopiszę trochę bzdur na wyrost ale bez przesady..
Ale nieudolnie i nieskutecznie.
Udolnie i skutecznie, na tyle na ile pozwala udolność ścigania, wprowadzenie dodatkowych przepisów bez aparatu wykonawczego nie pomoże nic. Ale jeśli się stworzy dodatkowe przepisy, które pozwalają rżadowi mieć wglad we wszystko co robi obywatel to rząd znajdzie wówczas sposób, aby aparat wykonawczy miał jak ścigać niewygodnych. Nie wyobrażam sobie, aby mój komputer, komórka itd miały być cały czas na podsłuchu, wszystkie wysyłane i otrzymywane pliki skanowane przez urzędy tudzież policję korporacji, czy przypadkiem nie łamię ich praw. W przypadku gdy coś takiego było za komuny to było aaaaaa, jestesmy biedni i poszkodowani władza nas prześladuje, a teraz mamy się zgadzać na to w imię czyichś interesów? Aby jeden z drugim Murdoch czy inny pajac zarobił więcej dutków?
Ale to już Ty wkładasz w moje usta..
Pewnie, że łatwiej obalić czyjeś argumenty jeśli się do nich dopiszę trochę bzdur na wyrost ale bez przesady..
Ale ja nic nie wkładam ci w usta. A fuj :p
Ale podaj swoje argumentu oprócz powtarzanego w kółko "lepiej uregulować", będzie łatwiej z tobą rozmawiać :)
Ale regulacja nie jest jednoznaczna z inwigilacją.
Zgadzam się, że skuteczność ścigania jest bardzo niska ale dlaczego taka jest? Bo ciągle nie poradziliśmy sobie legislacyjnie z Internetem jako takim. Jak widać nawet uświadomienie sobie, że jak czegoś fizycznie nie ma to i tak może przedstawiać pewną wartość przerasta niektórych zdolności poznawcze, a co dopiero mówić o wirtualnym bycie, którego nie da się zmierzyć, podzielić granicami itp. Ale to nie znaczy, że Internet powinien do końca zostać jak dziki zachód.
Ale to nie znaczy, że Internet powinien do końca zostać jak dziki zachód.
Z tym, że Internet nie jest dzikim zachodem i jest prawo regulujące internet. Mamy ustawy dot internetu, praw autorskich, etc. Cyber przestępcy są ścigani, za naruszenia praw autorskich również.
zeby już nie było niedomówień. Nie jestem zwolennikiem ACTY, rzecznikiem firm fonograficznych, nie popieram prewencyjnego zabierania komputerów ani publicznych egzekucji niewinnych kotków w odwecie za ataki anonymous...
Mam jednak świadomość, że to w jaki sposób w tej chwili prawo (a w zasadzie prawa, bo każdy kraj ma swoje) próbują regulować problem własności intelektualnej nie jest wystarczający. Przez ostatnie dwie dekady przyzwyczailiśmy się, że jak coś jest w internecie to jest za darmo, ale to nie znaczy, że nie jest owocem czyjejś pracy i nie należy się tej osobie (lub firmie) za to zapłata. Czym innym jest dobrowolne wrzucenie materiału, choćby dla kaprysu a czym innym nieodpłatne udostępnianie czegoś, co ktoś wcześniej stworzył przy własnym nakładzie środków (pieniężnych i nie tylko). Nie wiem czy mieliście przypadki naruszenia Waszych dóbr osobistych, ale z własnego doświadczenia wiem, że wyegzekwowanie swoich praw graniczy z cudem, a ew. 'korzyści' są mizerne w porównaniu z poniesionymi kosztami. I nie mówię tu o Jasiu, który wykorzystał czyjeś zdjęcia w demotywatorze, tylko o dużych firmach, które wykorzystują materiały bez zgody zarabiając przy tym pieniądze.
Wiem jak ja chciałbym być traktowany i chroniony przez prawo (a w tej chwili uważam, że nie jestem należycie chroniony) i nie będę udawał, że innym ta ochrona się mniej należy. Chroniona powinna być tak samo własność intelektualna Jana Kowalskiego, jakiejś małej firemki oraz dużej firmy fonograficznej.
Czy trzeba samemu zostać okradzionym, żeby zrozumieć, że nie powinno się tego robić?
W tej chwili Internet jest dziki. Niejasności prawne i konsekwencje fizycznego rozlokowania serwerów na świecie powodują, że możliwości balansowania na granicy prawa lub poza jego granicami jest wiele. Wystarczy przenieść serwer do jakiejś republiki bananowej, która w nosie ma umowy międzynarodowe i już można działać 'legalnie'. To nie do końca powinno tak być, bo Internet wykracza poza granice państw, ale jak pisałem wcześniej - legislacyjnie jeszcze do tego nie dorośliśmy.
Ale ja nic nie wkładam ci w usta. A fuj :p
chłopcy to co robicie we własnym gronie to wasza prywatne sprawa, co kto komu wkłada ;)
no chyba, że wejdzie w życie PIPA, ACTA, SOPA czy inna cholera i okaże się, że nie możecie w zaciszu własnego domu robić nic na co nie macie zgody, dziesięciu zezwoleń urzędowych na róznego rodzaju blankietach itd ;)
zeby już nie było niedomówień. Nie jestem zwolennikiem ACTY, rzecznikiem firm fonograficznych, nie popieram prewencyjnego zabierania komputerów ani publicznych egzekucji niewinnych kotków w odwecie za ataki anonymous...
Mam jednak świadomość, że to w jaki sposób w tej chwili prawo (a w zasadzie prawa, bo każdy kraj ma swoje) próbują regulować problem własności intelektualnej nie jest wystarczający. Przez ostatnie dwie dekady przyzwyczailiśmy się, że jak coś jest w internecie to jest za darmo, ale to nie znaczy, że nie jest owocem czyjejś pracy i nie należy się tej osobie (lub firmie) za to zapłata. Czym innym jest dobrowolne wrzucenie materiału, choćby dla kaprysu a czym innym nieodpłatne udostępnianie czegoś, co ktoś wcześniej stworzył przy własnym nakładzie środków (pieniężnych i nie tylko). Nie wiem czy mieliście przypadki naruszenia Waszych dóbr osobistych, ale z własnego doświadczenia wiem, że wyegzekwowanie swoich praw graniczy z cudem, a ew. 'korzyści' są mizerne w porównaniu z poniesionymi kosztami. I nie mówię tu o Jasiu, który wykorzystał czyjeś zdjęcia w demotywatorze, tylko o dużych firmach, które wykorzystują materiały bez zgody zarabiając przy tym pieniądze.
Wiem jak ja chciałbym być traktowany i chroniony przez prawo (a w tej chwili uważam, że nie jestem należycie chroniony) i nie będę udawał, że innym ta ochrona się mniej należy. Chroniona powinna być tak samo własność intelektualna Jana Kowalskiego, jakiejś małej firemki oraz dużej firmy fonograficznej.
Czy trzeba samemu zostać okradzionym, żeby zrozumieć, że nie powinno się tego robić?
W tej chwili Internet jest dziki. Niejasności prawne i konsekwencje fizycznego rozlokowania serwerów na świecie powodują, że możliwości balansowania na granicy prawa lub poza jego granicami jest wiele. Wystarczy przenieść serwer do jakiejś republiki bananowej, która w nosie ma umowy międzynarodowe i już można działać 'legalnie'. To nie do końca powinno tak być, bo Internet wykracza poza granice państw, ale jak pisałem wcześniej - legislacyjnie jeszcze do tego nie dorośliśmy.
Byłem okradziony - zarówno w sposób materialny (raz nawet po prysku od wyrostków dostałem jak ukradli mi zegarek), jak i niematerialny - wykorzystano i wykorzystuje się moje projekty bez płacenia mi za nie, ale nie zmienia to mojego podejścia do projektowanych ustaw.
Podam Ci głupi może przykład za co mogę wylądować w więzieniu po wprowadzeniu tych durnych ustaw. Jestem maniakiem gwiezdnych wojen (i muzyki symfonicznej), więc kupiłem kupiłem sobie muzykę z tychże filmów. Przerobiłem sobie zgodnie z prawem na mp3 (uzytek własny, kopia itd), wrzuciłem do komórki i... używam tychże MP3 jako dzwonków. Do czego nie mam prawa wg tych ustaw. Fajnie nie? Na szczęście prawo nie działa wstecz, więc w teorii chyba nie skażą mnie za to po wprowadzeniu tych wspaniałych ustaw.
różnicę oczywiście widzimy, a biega o to aby nie dać możliwości działania osobom które tej różnicy nie widzą, bądź mają interes w tym aby nie widzieć...
Najważniejsze zdanie w dyskusji.
MZ źle klasyfikujesz MU.
MU tak jak wszystkie inne serwery nie sprzedają tego co mają na tych serwerach a MIEJSCE na tych serwerach.
To co tam ludzie wrzucą to już ich sprawa.
Tak samo jak możesz sobie wynająć garaż czy magazyn i trzymać tam coś tak samo możesz sobie kupić miejsce na serwerze i coś tam wrzucić.
Nielegalne pliki często są prędzej czy później usuwane tak czy tak.
No i tak własnie jest. Nie wiem za co aresztowali tego Dotcoma.
btw w dalszym ciągu uważam, że piractwo nie jest kradzieżą - jak komuś ukradnę to ten ktoś tej rzeczy nie ma, kopiując dany utwór nie zabieram mu posiadanej, tworzę w nieautoryzowany sposób nowe dobra - działam trochę jak bank - on też kopiuje pieniądze (których eminentem i właścicielem jest państwo), ale tam jest to legalne ;)
Dokładnie. Jesli zarabiam na tym utworze, to rozumiem, to jest przestępstwo. Inaczej juz ie powinno być.
Czy chcesz, żeby ustawodawca zaglądał ci do ... domu, żeby sprawdzić czy wszystko jest zgodnie z prawem? Może powinni odebrać ci również noże w mieszkaniu i do samochodu zamontować GPS, co by odłączało ci paliwo jak przekroczysz 50km/h?
To do czego teraz zmierza to właśnie takowa inwigilacja.
Coraz większa inwigilacja jest śmiertelnie niebezpieczna dla wolnego społeczeństwa. Cieszę się, że sporo osób na tym forum mysli podobnie.
kolega chyba trolluje żeby się kłócić ;) jestem przeciwny sprawdzaniu każdej ramki która wchodzi i wychodzi z mojej karty sieciowej! Wszystkie strefy są uregulowane, wielkie koncerny niech patrzą jak zabezpieczyć swoje dane a niech nie wysługują się innymi. Sprawdzanie ruchu ma być zepchnięte na dostawców internetowych co pewnie będzie się wiązać z podniesieniem opłat za Internet. Dodam że badania wykazały że zabronienie udostępniania filmów w sieci nie wpłynie na znaczny (właściwie ŻADEN) wzrost sprzedaży biletów kinowych! Co więcej MU zaczęło być dużą konkurencją udostępniając legalne pliki z muzyką w konkurencyjnych cenach!
W tej chwili Internet jest dziki. Niejasności prawne i konsekwencje fizycznego rozlokowania serwerów na świecie powodują, że możliwości balansowania na granicy prawa lub poza jego granicami jest wiele.
Internet był do tej pory wolny jak ludzie w wolnym kraju.
Jeśli w internecie nie będzie wolno użyć nazwy "coca-cola", to wkrótce nie będzie można wysikac tej nazwy na śniegu w realnym życiu.
Przykład z Naszego podwórka:
Chcielibyście żeby DPREVIEW.COM (http://www.dpreview.com) zaprzestało oceniać aparaty? Przecież na zdjęciach które wykonują testowanym urządzeniom są setki chronionych znaków towarowych. I teraz: na DPREVIEW piszą "osiągi aparatu X są niższe niż u konkurencji". I wtedy producent żąda od DPREVIEW zaprzestania działania ze względu ma nieprawne użycie znaków towarowych, czy "wyciągu z instrukcji obsługi".
To jest właśnie zamach na wolność, a nie blokowanie filmików z megaupload.
Oj takich przykładów można mnożyć, najbardziej spektakularny to wypowiedź jednego z szefów Sony, z której wynikało, że przerobienie pliku z płyty CD na MP3 i wrzucenie do odtwarzacza jest kradzieżą.. Zresztą kwestia rozdzielenia nośnika od licencji na wykorzystanie i zakresu tejże jest ostatnio przedmiotem gorącej dyskusji i swego rodzaju przepychanki między firmami a konsumentami. Rozchodzi się m.in. o odsprzedaż używanego egzemplarza gry. Firmy argumentują, że nie kupuje się fizycznego egzemplarza utworu a licencję na jego wykorzystanie (np. na pudełkach gier Sony jest informacja licencyjna, że egzemplarza nie wolno odsprzedać). No ale skoro kupujemy licencję, to teoretycznie możemy z tego korzystać jak chcemy, czyli przytoczone przez Ciebie wrzucenie do komórki jako dzwonka powinno być jak najbardziej uprawnione... temat długi ciężki i bardzo niejednoznaczny..
Zresztą nawet w świetle obecnego prawa łatwo znaleźć podobne absurdy, bo kiedy taki telefon zadzwoni np. w tramwaju podpada to pod 'publiczne odtworzenie' więc może dobrać Ci się do skóry ZAIKS :D (a przed chwilą pisałeś zdaje się, że prawo jest udolne ;) )
Ale to, że zdarzają się absurdy i że prawo jak widać z różną skutecznością nadąża za rozwojem techniki nie należy, że powinniśmy zostawić sprawy tak jak są i pozwalać na samowolkę.
Internet był do tej pory wolny jak ludzie w wolnym kraju.
Jeśli w internecie nie będzie wolno użyć nazwy "coca-cola", to wkrótce nie będzie można wysikac tej nazwy na śniegu w realnym życiu.
Przykład z Naszego podwórka:
Chcielibyście żeby DPREVIEW.COM (http://www.dpreview.com) zaprzestało oceniać aparaty? Przecież na zdjęciach które wykonują testowanym urządzeniom są setki chronionych znaków towarowych. I teraz: na DPREVIEW piszą "osiągi aparatu X są niższe niż u konkurencji". I wtedy producent żąda od DPREVIEW zaprzestania działania ze względu ma nieprawne użycie znaków towarowych, czy "wyciągu z instrukcji obsługi".
To jest właśnie zamach na wolność, a nie blokowanie filmików z megaupload.
Andy ale to co opisałeś jak żywo przypomina historię 'żółtego serwisu fotograficznego'. Jak widzisz prawa wcale nie trzeba zmieniać, żeby doprowadzać do absurdów.
@kisio czyli chcesz żeby Ci zabrali telefon za to że masz dzwonek z Gwiezdnych Wojen? Nie wiesz czy dany portal udostępniający pliki nawet za opłatą robi to w 100% legalnie a ściągnięcie takiego czegoś wg ACTA jest przestępstwem z Twojej strony jak i udostępniającego!
"Andy ale to co opisałeś jak żywo przypomina historię 'żółtego serwisu fotograficznego'. Jak widzisz prawa wcale nie trzeba zmieniać, żeby doprowadzać do absurdów."
to po co doprowadzać do możliwości jeszcze większych manipulacji wolnością?
Oj takich przykładów można mnożyć, najbardziej spektakularny to wypowiedź jednego z szefów Sony, z której wynikało, że przerobienie pliku z płyty CD na MP3 i wrzucenie do odtwarzacza jest kradzieżą.. Zresztą kwestia rozdzielenia nośnika od licencji na wykorzystanie i zakresu tejże jest ostatnio przedmiotem gorącej dyskusji i swego rodzaju przepychanki między firmami a konsumentami. Rozchodzi się m.in. o odsprzedaż używanego egzemplarza gry. Firmy argumentują, że nie kupuje się fizycznego egzemplarza utworu a licencję na jego wykorzystanie (np. na pudełkach gier Sony jest informacja licencyjna, że egzemplarza nie wolno odsprzedać). No ale skoro kupujemy licencję, to teoretycznie możemy z tego korzystać jak chcemy, czyli przytoczone przez Ciebie wrzucenie do komórki jako dzwonka powinno być jak najbardziej uprawnione... temat długi ciężki i bardzo niejednoznaczny..
I dlatego pazernym korporacjom nie można dawać do ręki kolejnych narzędzi, aby nabijały sobie kabzę sprzedając po setki razy ten sam produkt. Małpom też nie daje się noża czy kałacha do ręki.
Zresztą nawet w świetle obecnego prawa łatwo znaleźć podobne absurdy, bo kiedy taki telefon zadzwoni np. w tramwaju podpada to pod 'publiczne odtworzenie' więc może dobrać Ci się do skóry ZAIKS :D (a przed chwilą pisałeś zdaje się, że prawo jest udolne ;) )
Napisałem, że prawo reguluje już kwestię praw autorskich, nie pisałem że jest udolne. Napisałem nawet więcej - że aparat wykonawczy tego prawa nie ma mocy przerobowej. Popatrzcie jak wyglada ściganie faktycznych pirackich kopii windows w wątku Kundziora - policja umarza sprawę, bo nie ma chęci i czasu się tym zajmować.
Ale to, że zdarzają się absurdy i że prawo jak widać z różną skutecznością nadąża za rozwojem techniki nie należy, że powinniśmy zostawić sprawy tak jak są i pozwalać na samowolkę.
I dlatego mamy się zgodzić na to by władza (rząd, producenci, korporacje itd) patrzyły nam w każdy otwór, szpiegowały nasze całe życie? Mam to gdzieś - jadę w Bieszczady;).
Jezooo.. ale zafiksowaliście się na to prewencyjne zabieranie komputerów i telefonów..
Uważam, że przede wszystkim powinno się w końcu rozstrzygnąć, czy kupując utwór nabywa się pełne prawa do egzemplarza utworu, czy jedynie ograniczoną licencję na jego wykorzystanie. A może licencję nieograniczoną. W zależności od tych ustaleń posiadacz płyty z GW będzie mógł lub nie stworzyć z nich dzwonek.
jatoja2 pokaż mi w projekcie ACTA zapis mówiący o tym, że kupując utwór w sklepie internetowym (np. iTunes) popełniasz przestępstwo. Bo jeśli idzie o kwestię portalu, który nielegalnie będzie 'sprzedawał' utwory, do których nie ma praw (czyli sytuacja opisana przez Ciebie) to uważam, że jak najbardziej powinien być ścigany (właściciel) a portal zamknięty, właśnie po to, żeby uchronić Ciebie jako konsumenta przed taką sytuacją..
Napisałem, że prawo reguluje już kwestię praw autorskich, nie pisałem że jest udolne. Napisałem nawet więcej - że aparat wykonawczy tego prawa nie ma mocy przerobowej. Popatrzcie jak wyglada ściganie faktycznych pirackich kopii windows w wątku Kundziora - policja umarza sprawę, bo nie ma chęci i czasu się tym zajmować.
Ale to czekaj, teraz nie ma mocy przerobowych, a jak wejdzie ACTA nagle się moce przerobowe znajdą i rozpocznei sie fala masowych konfiskat sprzętu a dzielnicowy będzie czytał każdą literkę wychodzącą spod Twojego palca? ;)
Małpom też nie daje się noża czy kałacha do ręki.
;)
5CPqp-WAKtE
Jezooo.. ale zafiksowaliście się na to prewencyjne zabieranie komputerów i telefonów..
Uważam, że przede wszystkim powinno się w końcu rozstrzygnąć, czy kupując utwór nabywa się pełne prawa do egzemplarza utworu, czy jedynie ograniczoną licencję na jego wykorzystanie. A może licencję nieograniczoną. W zależności od tych ustaleń posiadacz płyty z GW będzie mógł lub nie stworzyć z nich dzwonek.
jatoja2 pokaż mi w projekcie ACTA zapis mówiący o tym, że kupując utwór w sklepie internetowym (np. iTunes) popełniasz przestępstwo. Bo jeśli idzie o kwestię portalu, który nielegalnie będzie 'sprzedawał' utwory, do których nie ma praw (czyli sytuacja opisana przez Ciebie) to uważam, że jak najbardziej powinien być ścigany (właściciel) a portal zamknięty, właśnie po to, żeby uchronić Ciebie jako konsumenta przed taką sytuacją..
łooojezu - czy kurde kupując chleb też mam się zastanawiać, czy mogę go zjeść z masłem? czy moge go podarować/ sprzedać komuś? czy mogę go przerobić na wkład do kotletów mielonych, czy mogę nim nakarmić ptaki? kupuję w sklepie produkt - muzykę na płycie i chcę ją wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem wymyślonym przeze mnie - np. jako cholerną podkładke pod kawę aby biurka nie uwalić śladami po kawie - mogę? czy nie mogę? mogę słuchać sam? czy z Żoną mogę słuchać? a z dziecmi? a z przyjaciółmi?
kiedyś Philips miał postawę - kupiłeś - jest Twoje rób z tym co chcesz, nie wiem czy dalej tak jest, ale moim zdaniem jest to słuszne
Ale to czekaj, teraz nie ma mocy przerobowych, a jak wejdzie ACTA nagle się moce przerobowe znajdą i rozpocznei sie fala masowych konfiskat sprzętu a dzielnicowy będzie czytał każdą literkę wychodzącą spod Twojego palca? ;)
ech... życze Ci Kisio aby jednak wprowadzili te i kolejne ustawy i aby Ci nawet do sracza zaglądali czy kupę masz zgodną z normami UE, czy innej agencji ;) - może wówczas załapiesz o co chodzi
;)
5CPqp-WAKtE
hmm, a które to małpy?
Ale widzisz, ja się osobiście z podejściem 'kupiłeś - robisz co chcesz" zgadzam. Ale w prawie już nie jest to tak jednoznaczne.
miron19j
23-01-2012, 14:01
Ale to czekaj, teraz nie ma mocy przerobowych, a jak wejdzie ACTA nagle się moce przerobowe znajdą i rozpocznei sie fala masowych konfiskat sprzętu a dzielnicowy będzie czytał każdą literkę wychodzącą spod Twojego palca? ;)
nie chodzi o to, że będzie/nie będzie miał mocy przerobowych. Chodzi o to, żeby nie miał prawa.
Bo jeśli idzie o kwestię portalu, który nielegalnie będzie 'sprzedawał' utwory, do których nie ma praw (czyli sytuacja opisana przez Ciebie) to uważam, że jak najbardziej powinien być ścigany (właściciel) a portal zamknięty, właśnie po to, żeby uchronić Ciebie jako konsumenta przed taką sytuacją..
Właśnie tą sytuację opisuję a nie ITunes! Na mocy ACTA jesteś też cyberprzestępcą i grozi Ci to samo co udostępniającemu!
Z tego co wiem kupienie utworu czy płyty w PL pozwala Ci na zrobienie JEDNEJ kopi bezpieczeństwa ;)
"mogę słuchać sam? czy z Żoną mogę słuchać? a z dziecmi? a z przyjaciółmi?" ze znajomymi juz nie za bardzo ;)
velaskez
23-01-2012, 14:02
Ale to czekaj, teraz nie ma mocy przerobowych, a jak wejdzie ACTA nagle się moce przerobowe znajdą i rozpocznei sie fala masowych konfiskat sprzętu a dzielnicowy będzie czytał każdą literkę wychodzącą spod Twojego palca? ;)
Kisio, lepiej dmuchać na zimne. A nie potem walczyć z kolejnym ZOMO.
Właśnie tą sytuację opisuję a nie ITunes! Na mocy ACTA jesteś też cyberprzestępcą i grozi Ci to samo co udostępniającemu!
Z tego co wiem kupienie utworu czy płyty w PL pozwala Ci na zrobienie JEDNEJ kopi bezpieczeństwa ;)
hola hola
Może zburzę teraz Twój światopogląd, ale na mocy polskiego prawa, jeśli kupisz np. radio samochodowe od złodzieja to można Ci postawić zarzut paserstwa i wsadzić do więzienia. To jest tylko przeniesienie przepisów obecnie obowiązujących do internetu.
Zapoznaj się lepiej z prawem bo jego nieznajomość bywa szkodliwa.
A kopii bezpieczeństwa możesz zrobić ile chcesz (masz też szereg innych prawa, które daje Ci ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych), ale tak właśnie rodzą się powtarzane później przez kolejnych bzdury, sianie paniki i ogólnointernetowa paranoja.
Ale to czekaj, teraz nie ma mocy przerobowych, a jak wejdzie ACTA nagle się moce przerobowe znajdą
Poczytaj jak ma działać ACTA. Wiele działań prewencyjnych będzie z urzędu. W tej chwili ścieżka prawna trochę czasu potrzebuje do skazania.
Pytanie pomocnicze: ile razy pisałem już, że nie jestem zwolennikiem ACTA? :D
hola hola
Może zburzę teraz Twój światopogląd, ale na mocy polskiego prawa, jeśli kupisz np. radio samochodowe od złodzieja to można Ci postawić zarzut paserstwa i wsadzić do więzienia. To jest tylko przeniesienie przepisów obecnie obowiązujących do internetu.
Zapoznaj się lepiej z prawem bo jego nieznajomość bywa szkodliwa.
A kopii bezpieczeństwa możesz zrobić ile chcesz (masz też szereg innych prawa, które daje Ci ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych), ale tak właśnie rodzą się powtarzane później przez kolejnych bzdury, sianie paniki i ogólnointernetowa paranoja.
Art. 75.
1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, czynności wymienione w art. 74 ust. 4 pkt 1 i 2 nie wymagają zgody uprawnionego, jeżeli są niezbędne do korzystania z programu komputerowego zgodnie z jego przeznaczeniem, w tym do poprawiania błędów przez osobę, która legalnie weszła w jego posiadanie.
2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:
1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym,
kolii ZAPASOWEJ a nie ZAPASOWYCH!
Do pasera się udajesz z celowym zamiarem popełnienia czynu karalnego a w moim przypadku jesteś traktowany jako złodziej także przez naciągactwo!
A kopii bezpieczeństwa możesz zrobić ile chcesz (masz też szereg innych prawa, które daje Ci ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych), ale tak właśnie rodzą się powtarzane później przez kolejnych bzdury, sianie paniki i ogólnointernetowa paranoja.
polecam poczytać KK i KC, potem zrobić milion kopii zapasowych Windowsa i zadzwonić na policję aby sprawdziła legalność ;)
Edit: Jatoja mnie uprzedził, niedobry... a tak chciałem zapewnić Kisio rozrywkę na wieczór z Nero ;)
No ale przecież możesz nie wiedzieć, że to paser. Możesz kupić na allegro. W świetle prawa może Ci zostać postawiony zarzut paserstwa. Nie musisz wiedzieć, że kupiłeś od złodzieja. To co? Piszesz skargę do Helsinek? Żyjemy w Państwie policyjnym, nieświadomych obywateli chcą do więzień zamykać! Trzeba bić na alarm i zorganizować manifestację!
Co do kopii, ustawa nie określa precyzyjnie ale wykładnia jest, że kopii może być dowolna ilość tak długo, jak długo tylko jeden egzemplarz utworu będzie używany (czyli możesz mieć dowolną ilość kopii tak długo jak długo będziesz używał tylko jednej z nich albo oryginału (zamiennie), nigdy jednocześnie). Taką wykładnię przedstawił profesor prawa na zajęciach 'Prawo autorskie' i taka jest stosowana przez polskie sądy.
No ale przecież możesz nie wiedzieć, że to paser. Możesz kupić na allegro. W świetle prawa może Ci zostać postawiony zarzut paserstwa. Nie musisz wiedzieć, że kupiłeś od złodzieja. To co? Piszesz skargę do Helsinek? Żyjemy w Państwie policyjnym, nieświadomych obywateli chcą do więzień zamykać! Trzeba być na alarm i zorganizować manifestację!
Co do kopii, ustawa nie określa precyzyjnie ale wykładnia jest, że kopii może być dowolna ilość tak długo, jak długo tylko jeden egzemplarz utworu będzie używany (czyli możesz mieć dowolną ilość kopii tak długo jak długo będziesz używał tylko jednej z nich albo oryginału (zamiennie), nigdy jednocześnie). Taką wykładnię przedstawił profesor prawa na zajęciach 'Prawo autorskie' i taka jest stosowana przez polskie sądy.
a ten pan profesor ustanawia prawo z Polsce? zajmuje się jego interpretacją? czy tak samo jak urzędnicy np. w US gada, aby gadać bo za to nie odpowiada? jak masz na piśmie wiążącą interpretację to ok, jak nie to nie interpretuj sobie prawa samodzielnie (podaj może jaki to profesor, zapytamy i jego)
@kisio ja tam uznaję co jest napisane a nie co stosuje profesorek;) jeśli jest taka możliwość to można kogoś niewygodnego zamknąć za 2 kopię i będzie zgodne z prawem. Jednak na allegro nie traktują Ciebie z urzędu jako złodzieja a ACTA tak właśnie będzie Ciebie traktować. Nie wiem czy chce mi się odpowiadać na to trollowanie ;)
@Erie teraz Ty mnie uprzedziłeś ;)
Microsoft sam Ci przyśle nową płytkę jeśli ulegnie zniszczeniu. Będziesz się czuł bardziej wolny jeśli będziesz mógł wykonać 100 kopii bezpieczeństwa Windowsa?
Wyszło na jaw że nie miałeś racji i posądziłeś mnie o niewiedzę a teraz próbujesz się wymigać!
Microsoft sam Ci przyśle nową płytkę jeśli ulegnie zniszczeniu. Będziesz się czuł bardziej wolny jeśli będziesz mógł wykonać 100 kopii bezpieczeństwa Windowsa?
i co z tego że MS wyśle?
a Sony przyśle mi płytkę z muzyką jak mi się uszkodzi płytka lub pies mi zeżre? przecież kupiłem licencję a nie tylko płytkę? zgodzę się nawet zapłacić za koszty produkcji i wysyłki tejże płyty (produkcja - jakieś parę centów, wysyłka pewnie z 5 zł)
jak widzisz każdy kij ma dwa końce - producenci nie chcą abyśmy wykorzystywali ich produkt na dowolny sposób, bo mamy tylko licencję na określone pole użytkowania, ale z drugiej strony nie chcą uznać, że skoro kupiliśmy licencję dożywotnią (czyli coś niezniszczalne, niematerialne) to mają zapewnić nam możliwość korzystania z tejże licencji dożywotnio (bo nie kupilismy produktu, który niszczy się - płyty, tylko licencję) ;)
słyszałeś kiedyś, aby producent chciał dawać płytkę z muzyką w takiej sytuacji? przecież zapłaciłem za licencję - powinien w takim układzie podac ich do sądu o wyłudzenie :D
No ale przecież możesz nie wiedzieć, że to paser. Możesz kupić na allegro. W świetle prawa może Ci zostać postawiony zarzut paserstwa. Nie musisz wiedzieć, że kupiłeś od złodzieja.
A skazanych za kupno na allegro jakiś znasz?
Żakowski dziś:
Ludzie za darmo słuchają muzyki w internecie, oglądają filmy, wymieniają się programami i grami. Tak jak od dawna za darmo korzystają z bibliotek. No właśnie. Z dumą oglądam karty biblioteczne moich książek, gdy są pełne wpisów o wypożyczeniu, chociaż nie mam z tego ani grosza.
Ale można wykonać dowolną ilość kopii bezpieczeństwa tak długo jak jest to uzasadnione (czyli, na przykład jest konieczne do zapewnienia ciągłego korzystania z utworu przez użytkownika) i nie godzi w interes twórcy. W ustawie opisuje to trochę szerszy fragment niż ten przytoczony przez Ciebie.
Przykład z Windowsem jest nietrafiony bo producent zapewnia dostarczenie kopii nośnika w przypadku jego zniszczenia, więc wykonanie kopii nie jest zasadne (choć tu też można się spierać, bo czas dostarczenia takiej kopii to ok. dwa tygodnie, a to już jest przesłanką do tego, aby własną kopię legalnie wykonać). Możesz wykonać tyle kopii ile jesteś w stanie uzasadnić jako niezbędne do nieprzerwanego korzystania z utworu.
Ciekawy artykuł (choć akurat nie o ilościach kopii):
http://www.bukowski-partners.pl/images/File/4547-it-prawo%5B0%5D.pdf
i co z tego że MS wyśle?
ano to, że skoro producent zapewnia duplikat nośnika to wykonanie kopii bezpieczeństwa w myśl ustawy nie jest zasadne.
A skazanych za kupno na allegro jakiś znasz?
Żakowski dziś:
No właśnie! Elanek trafiłeś w samo sedno! To, że prawo teoretycznie dopuszcza taką możliwość nie oznacza automatycznie, że nieświadomego konsumenta kupującego w dobrej wierze wsadza się do więzienia! O to mi się cały czas rozchodzi. To, że prawo przewiduje surowe kary za paserstwo (nawet nieświadome) nie oznacza automatycznej odsiadki dla nieświadomego kupującego. Dokładnie o taką analogię do przytoczonego wyżej przypadku zakupu utworu w sieci mi chodziło.
Nie o ilość kopii tu chodzi a spychanie dyskusji na ten temat jest ukrytą formą cenzury.
"Jedną z najważniejszych zmian, przeciw jakim protestują przeciwnicy ACTA, jest zobowiązanie dostawców internetu i właścicieli serwisów do monitorowania zachowań internautów (art. 27). To przede wszystkim tego boją się eksperci - podkreślają, że zmiana ta nie tylko zwiększy koszty działalności w sieci (dodatkowe koszty monitoringu), ale przede wszystkim naruszy wolność internautów.
Dodatkowo, postanowienia ACTA pozwoliłyby w określonych sytuacjach zmusić dostawców internetu i właścicieli serwisów do ujawniania danych posiadaczom praw własności, których prawa mogły zostać naruszone (art.27.4). A więc także instytucjom komercyjnym."
LINK DO STRONY Z CYTATEM (http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,11016135,ACTA__o_co_chodzi_w_umowie__PELN Y_TEKST_.html)
Za ten cytat już wg ACTA można zamknąć forum?!
ano to, że skoro producent zapewnia duplikat nośnika to wykonanie kopii bezpieczeństwa w myśl ustawy nie jest zasadne.
nieprawda, to jest tylko jedna z interpretacji - taka sama nieprawidłowa jak możliwość wykonania 100 kopii - boże ludzie nie słuchajcie tego co mówią ludzie, jak się pod tym w wiążacy sposób nie podpisują
A ja chyba zacznę odpisywać w ten sposób:
Pytanie pomocnicze: ile razy pisałem już, że nie jestem zwolennikiem ACTA? :D
nieprawda, to jest tylko jedna z interpretacji - taka sama nieprawidłowa jak możliwość wykonania 100 kopii - boże ludzie nie słuchajcie tego co mówią ludzie, jak się pod tym w wiążacy sposób nie podpisują
Parafrazując kolegę: przytoczysz jakiś wyrok skazujący za więcej niż jedną kopię zapasową?
A ja chyba zacznę odpisywać w ten sposób:
Ale zaproponuj inną formę uregulowania. :)
To zadanie dla prawników. Ani kontrola działalności użytkowników ani udostępnianie danych użytkowników firmom nie wydaje mi się działać na korzyść poszanowania praw autorskich a jedynie pewnych firm - beneficjentów. Zgadzam się, że dane użytkowników powinny być udostępniane tylko w taki sposób jak teraz, czyli na wniosek uprawnionych organów.
jak widzisz każdy kij ma dwa końce - producenci nie chcą abyśmy wykorzystywali ich produkt na dowolny sposób, bo mamy tylko licencję na określone pole użytkowania, ale z drugiej strony nie chcą uznać, że skoro kupiliśmy licencję dożywotnią (czyli coś niezniszczalne, niematerialne) to mają zapewnić nam możliwość korzystania z tejże licencji dożywotnio (bo nie kupilismy produktu, który niszczy się - płyty, tylko licencję) ;)
Ja to doskonale rozumiem, pisałem zresztą o tym kilka postów wcześniej. Ta konkretna sytuacja szczególnie wymaga uregulowania (chyba dziś moje ulubione słowo), bo w tej chwili firmy interpretują to jak im wygodniej. Wydaje mi się, że tu akurat dokładne doprecyzowanie co kupujemy i jakie mamy do tego prawa było by z korzyścią dla konsumentów, nie dając pola do interpretacji wg. własnego wydzimisię koncernom.
I ok. Natomiast w wątku wszystko kręci się w okół ACTA (jak również SOAP).
Doprecyzowanie a nie traktowanie kazdego uzytkownika sieci jak złodzieja ;)
Ja też nie lubię być traktowany jak złodziej. Ale jak widzisz, przykład dywagacji na temat 'egzemplarz vs. licencja' pokazuje jak wiele jest prawnych niejasności, których uregulowanie byłoby z korzyścią dla konsumentów. Oczywiście nie w takiej formie jak proponuje ACTA ale nie można też udawać, że obecny stan prawny jest idealny. Sami znaleźliśmy kilka absurdalnych przykładów a nie jesteśmy prawnikami ;)
Sendilkelm
23-01-2012, 15:07
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/atak-hakerow-na-polske/reakcja-europarlamentu-w-sprawie-acta-chca-zaskarz,1,5005797,wiadomosc.html
Ja też nie lubię być traktowany jak złodziej. Ale jak widzisz, przykład dywagacji na temat 'egzemplarz vs. licencja' pokazuje jak wiele jest prawnych niejasności, których uregulowanie byłoby z korzyścią dla konsumentów. Oczywiście nie w takiej formie jak proponuje ACTA ale nie można też udawać, że obecny stan prawny jest idealny. Sami znaleźliśmy kilka absurdalnych przykładów a nie jesteśmy prawnikami ;)
Ech... to jest uregulowane, to po prostu firmy (wydawcy) sobie to interpretują jak chcą. A co do uregulowań ala ACTA, SOPA - jest tam naruszona podstawowa zasada prawa - jest domniemanie winy, zamiast domniemania niewinności! I tak jak do tej pory musiało być postępowanie prokuratury, zezwolenie na podsłuch itd tak teraz ma być to bez żadnych problemów dostępne. Każdego bedzie można, a nawet trzeba inwigilować, sprawdzać pakiety wysyłanych/ otrzymywanych danych i w pewnym sensie to Ty drogi użytkowniku musisz się tłumaczyć, że nie jesteś wielbłądem.
Obejrzałem materiał filmowy z linku, który wrzuciłeś i chciałbym żebyście mi wyjaśnili dwie kwestie.
1. Prezenter na początku mówi, że samo otwarcie strony internetowej wiąże się z zapisaniem obrazów na naszym komputerze (rozumiem, że chodzi o cache przeglądarki) i że to nas czyni piratami. Czy to nie jest nadinterpretacja? Przecież jeśli tak to rozpatrywać to każdy z nas dopuszcza się niedozwolonego zwielokrotnienia i łamie chociażby ustawę o prawie autorskim a przecież nikt tego nie ściga. Ten zarzut wydaje się absurdalny.
2. Dalej jest o kontrolowaniu treści zamieszczanych przez użytkowników przez właścicieli małych portali, a przecież kilka dni temu ogłoszony wyrok, który zwalniał z odpowiedzialności za komentarze użytkowników właściciela serwisu... to jak to jest?
Przykład z filmem z wakacji też wydaje mi się naciągany..
ad1 Nikt nie sciga ale moze? Wystarczy ze jestes niewygodny dla kogos majacego kontakty/plecy ;)
No ok. jak popadnę w paranoję i zacznę wierzyć w teorie spiskowe to zadrżę ze strachu. Zdarza Ci się przejść przez ulicę w niedozwolonym miejscu? Jak będziesz niewygodny dla kogoś mogą Cię za to zamknąć! No litości..
Ale Pan redaktor zmobilizował mnie do przeczytanie tego dzieła w całości, bo mam wrażenie, że on go na oczy nie widział..
Obejrzałem materiał filmowy z linku, który wrzuciłeś i chciałbym żebyście mi wyjaśnili dwie kwestie.
1. Prezenter na początku mówi, że samo otwarcie strony internetowej wiąże się z zapisaniem obrazów na naszym komputerze (rozumiem, że chodzi o cache przeglądarki) i że to nas czyni piratami. Czy to nie jest nadinterpretacja? Przecież jeśli tak to rozpatrywać to każdy z nas dopuszcza się niedozwolonego zwielokrotnienia i łamie chociażby ustawę o prawie autorskim a przecież nikt tego nie ściga. Ten zarzut wydaje się absurdalny.
ano właśnie jest to absurdalne, a że nikt nie będzie stawiał armii urzędników do sprawdzania, tylko postawi się automaty (boty) i tyle - i nagle ups - zdjęcie z coryrightem, do którego nie masz praw (nie zapłaciłeś) - dup, odłączamy Cię od internetu, druga taka zagrywka - dostajesz mandat, trzecia - idziesz siedzieć na 25 lat za recydywę ;)
2. Dalej jest o kontrolowaniu treści zamieszczanych przez użytkowników przez właścicieli małych portali, a przecież kilka dni temu ogłoszony wyrok, który zwalniał z odpowiedzialności za komentarze użytkowników właściciela serwisu... to jak to jest?
był taki wyrok, a teraz nie będzie - Piotr bedzie musiał sprawdzać czy nie publikujemy chronionych utworów (więc skończą się zdjęcia do oglądania i nauki), skończą się porady itd, bo nie wyobrażam sobie, aby Piotr miał zdrowie i czas na to by sprawdzać każdorazowo czy mozna czy nie opublikować fotke i po prostu zamknie w cholerę forum, zanim zamkną jego
jak zwykle ktoś "chciał" dobrze, chciał regulować, zwalczac złych piratów, a że po drodze wraz z wodą wyłał dziecko z kąpieli do szamba to olać ;)
To może na dobry początek:
Artykuł 11: Informacje o naruszeniu
Bez uszczerbku dla prawodawstwa Strony dotyczącego przywilejów, ochrony poufności źródeł informacji lub przetwarzania danych osobowych, każda Strona zapewnia swoim organom sądowym, w cywilnych procedurach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej, prawo do nakazania sprawcy naruszenia lub domniemanemu sprawcy naruszenia, na uzasadniony wniosek posiadacza praw, by przekazał posiadaczowi praw lub organom sądowym, przynajmniej dla celów zgromadzenia dowodów, stosowne informacje, zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, będące w posiadaniu lub pod kontrolą sprawcy naruszenia lub domniemanego sprawcy naruszenia. Informacje takie mogą obejmować informacje dotyczące dowolnej osoby zaangażowanej w jakikolwiek aspekt naruszenia lub domniemanego naruszenia oraz dotyczące środków produkcji lub kanałów dystrybucji towarów lub usług stanowiących naruszenie lub domniemane naruszenie, w tym informacje umożliwiające identyfikację osób trzecich, co do których istnieje domniemanie, że są zaangażowane w produkcję i dystrybucję takich towarów lub usług oraz na identyfikację kanałów dystrybucji tych towarów lub usług.
Ten pierwszy wytłuszczony fragment pojawia się za każdym razem kiedy mowa o ujawnianiu informacji. Oznacza to, że w mocy pozostają wszelkie akty prawne chroniące prywatność, w tym ustawa o ochronie danych osobowych. Nadal więc informacje będą ujawniane jedynie na wniosek uprawnionych organów i w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa bo tak stanowią nasze przepisy (i podejrzewam pozostałych państw), które są nadrzędne.
Drugi wytłuszczony fragment wyraźnie mówi, że przekazanie informacji może nastąpić w przypadku naruszenia lub domniemania naruszenia. Nigdzie nie ma mowy o prewencji, ani o przekazywaniu danych osób co do któych nie toczy się postępowanie..
Nadal nie jestem zwolennikiem ACTA ale poważnie zastanawiam się nad rzetelnością dziennikarską i zaczynam być zafascynowany masowym zjawiskiem owczego pędu i skali powtarzania nie sprawdzonych informacji... idę czytać dalej..
Akurat mieszkam w mieście gdzie policja lubi stać w miejscu w ktorym jest maly ruch i znajomi wiele razy dostali mandat za takie przechodzenie mimo ze zadne auto nie jechalo minute przed i po tym zdarzeniu ;)
No to ani chybił komuś podpadł ;)
Zgadza się, ale wrzucanie MU do tego samego wora co ACTA i SOPA to po prostu żerowanie na ludzkiej naiwności. MU został zamknięty jeszcze przed wprowadzeniem w życie kontrowersyjnych przepisów i dziwić raczej powinno dlaczego tak późno.
W takim razie zamknąć też Youtube (tam też większość filmików to filmy wrzucone nielegalnie), hostingi zdjęć typu Imageshack (znajdziesz tam wiele kopii zdjęć, obrazków znalezionych wcześniej w necie) czy hostingów plików (pamiętajmy, że to nie tylko MU, ale i Rapidshare, Hotfile itd.). Zlikwidować Kwejka, Demotywatory, Komixxy, zlikwidujmy wszelkie portale rozrywkowe bo tam również często wykorzystuje się coś cudzego. A nasz wątek humor? Ludzie umieszczają w nich dowcipy, znalezione w necie czyli kradną coś co wymyślił inny człowiek. ;) Tak by to wyglądało według nowych przepisów... Do tego nie potrzebny byłby żaden wyrok, żaden sąd. Umieściłeś, jesteś przestępcą. ;)
Czytam i czytam... i wiecie co myślę? Czytaliście przeciw czemu protestujecie?
Bo jestem już całkowicie pewien, że Pan Redaktor nie czytał, kolejny przykład:
Artykuł 23: Przestępstwa
1. Każda Strona ustanawia procedury karne i kary, które są stosowane przynajmniej w przypadkach umyślnego podrabiania znaku towarowego lub piractwa praw autorskich lub pokrewnych na skalę handlową *12. Dla celów niniejszej sekcji działania na skalę handlową obejmują przynajmniej działania prowadzone jako działalność handlowa w celu osiągnięcia bezpośredniej lub pośredniej korzyści ekonomicznej lub handlowej.
czyli wbrew temu co ogłasza pan redaktor 'skala handlowa' jest dość precyzyjnie określona. Dla przykładu w polskim prawie skarbowym również używa się sformułowań tego typu i jakoś nikt problemów z interpretacją nie ma. (ot na przykład definicja znamion prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej i ukrywania przychodu)
edit: i dalej... (a zaczyna się robić coraz ciekawiej)
SEKCJA 5: DOCHODZENIE I EGZEKWOWANIE PRAW WŁASNOŚCI INTELEKTUALNEJ W ŚRODOWISKU CYFROWYM
(...)
2. W odniesieniu do ust. 1 procedury dochodzenia i egzekwowania każdej Strony stosuje się do naruszenia prawa autorskiego lub praw pokrewnych za pośrednictwem sieci cyfrowych, które może obejmować bezprawne wykorzystanie środków powszechnego rozpowszechniania w celu dokonania naruszenia. Procedury są stosowane w sposób, który pozwala uniknąć tworzenia barier dla zgodnej z prawem działalności, w tym handlu elektronicznego, oraz, zgodnie z prawodawstwem Strony, zachowuje podstawowe zasady, takie jak wolność słowa, sprawiedliwy proces i prywatność *16.
3. Każda Strona dąży do wspierania wspólnych wysiłków przedsiębiorców na rzecz skutecznego zwalczania naruszeń praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub pokrewnych, przy jednoczesnym zachowaniu zgodnej z prawem konkurencji oraz, zgodnie z prawodawstwem Strony, podstawowych zasad, takich jak wolność słowa, sprawiedliwy proces i prywatność.
Sendilkelm
23-01-2012, 15:56
No właśnie. To jest największy problem chyba. Normalnie mediom się nie wierzy, ale w tym przypadku się wierzy? Podejrzewam, że bardzo spora ilość osób usłyszała w mediach coś, że "nie będziemy ... aby" i już są za tym, żeby nie wprowadzać.
Wygodnie jest wierzyć mediom kiedy tylko się chce. W innych sprawach wytykają nadinterpretacje ze strony gazet aż miło, a w tym przypadku media mają racje? Dziwne to wszystko. Ja jeszcze nie wiem czy jestem za czy przeciw.
Artykuł 25, pkt 1
W odniesieniu do przestępstw, o których mowa w art. 23 (Przestępstwa) ust. 1, 2, 3 i 4, dla których Strona ustanawia procedury karne i kary, Strona ta zapewnia swoim właściwym organom prawo do wydania nakazu konfiskaty towarów, co do których istnieje podejrzenie, że są towarami oznaczonymi podrobionym znakiem towarowym lub pirackimi towarami chronionymi prawem autorskim, wszelkich związanych z nimi materiałów i narzędzi wykorzystywanych do popełnienia domniemanego przestępstwa, dokumentacji odnoszącej się do domniemanego przestępstwa oraz majątku pochodzącego z domniemanej działalności naruszającej prawo lub uzyskanego pośrednio lub bezpośrednio w jej wyniku.
Artykuł 27, pkt 4
Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, zapewnić swoim właściwym organom prawo do wydania dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, którego konto zostało użyte do domniemanego naruszenia, jeśli ten posiadacz praw złożył wystarczające pod względem prawnym roszczenie dotyczące naruszenia praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub pokrewnych i
informacje te mają służyć do celów ochrony lub dochodzenia i egzekwowania tych praw.
Artykuł 27, pkt 5 - ogólnie ciekawy zapis, bo mocno zaostrza istniejące prawo autorskie. Dziś w polskim prawie DRM można legalne ominąć (czy zabezpieczenia antypirackie, co to markerem można ominąć malując po ścieżce Data na płycie CD). Ale jak to wejdzie to Rootkita od Sony usunąć nie będziemy mogli. Punkt 6 jest tego kontynuacją
Każda Strona zapewnia właściwą ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej przeciwko obchodzeniu skutecznych środków technicznych17 stosowanych przez autorów, wykonawców lub producentów nagrań w związku z wykonywaniem swoich praw, które ograniczają podejmowanie wobec ich dzieł, występów i nagrań działań, na które autorzy, wykonawcy lub producenci tych nagrań nie udzielili zezwolenia lub które nie są prawnie dozwolone.
Dla mnie punkt 7 artykułu 27 to już dziwne się wydaje. Że jadąc na działkę jak skopiuję sobie z płyty CD utwory do MP3 i jak będę puszczał te kawałki rodzince to będę musiał odczytać na głos informacje o prawach autorskich?
Artykuł 28, punkt 1 - super, jak ten punkt zrealizować? Łatwo się domyślić.
Każda Strona wspiera rozwój specjalistycznej wiedzy fachowej w ramach swoich właściwych organów odpowiedzialnych za dochodzenie i egzekwowanie praw własności intelektualnej
Artykuł 28, punkt 4
Każda Strona, w stosownych przypadkach, podejmuje wysiłki, aby wspierać tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą uzyskiwać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron.
miron19j
23-01-2012, 16:01
ale poważnie zastanawiam się nad rzetelnością dziennikarską
a może dobrze się stałe, jak się stało. Jakby pojawiły się informacje, że wchodzi nowe prawo dot. praw autorskich, to kto by się tym zainteresował?
A tak zrobił się szum medialny. I nawet Ty przeczytałeś ACTA :-)
mpwt, ale to się w niczym nie różni od naszego kodeksu karnego. Jeśli odszukasz przepisy dotyczące np. produkcji narkotyków czy lewego alkoholu będą wyglądały niemal identycznie. Czego oczekujecie, że będzie tam jeszcze paragraf o treści 'ale jak Kowalski ściągnie sobie porniola na własny użytek to mu wolno a jego żonie Marioli nie powiemy'? Czy to jest ten fragment, który dowodzi prewencyjnej konfiskaty komputerów i telefonów? :D
i dalej..
4. Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, zapewnić swoim właściwym organom prawo do wydania dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, którego konto zostało użyte do domniemanego naruszenia, jeśli ten posiadacz praw złożył wystarczające pod względem prawnym roszczenie dotyczące naruszenia praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub pokrewnych i informacje te mają służyć do celów ochrony lub dochodzenia i egzekwowania tych praw. Procedury są stosowane w sposób, który pozwala uniknąć tworzenia barier dla zgodnej z prawem działalności, w tym handlu elektronicznego, oraz, zgodnie z prawodawstwem Strony, zachowuje podstawowe zasady, takie jak wolność słowa, sprawiedliwy proces i prywatność.
To już faktycznie rodzi wątpliwości, bo informacje faktycznie mają być przekazywane bezpośrednio posiadaczowi praw ale nadal wymagany jest w procesie udział uprawnionych organów i z zachowaniem obowiązującego prawa.. czyli częściowo zgadza się, ale nie tak jak to przedstawia się mediach..
No i gwóźdź do trumny wywodu pana redaktora:
Artykuł 3: Stosunek do norm dotyczących dostępności i zakresu praw własności intelektualnej
1. Niniejsza Umowa nie narusza przepisów prawa Stron dotyczących dostępności, nabywania,
zakresu i utrzymywania w mocy praw własności intelektualnej.
2. Niniejsza Umowa nie tworzy obowiązku stosowania przez Stronę środków w przypadku, gdy dane prawo własności intelektualnej nie jest chronione na podstawie przepisów ustawowych i wykonawczych danej Strony.
a to oznacza, że nasza ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozostaje w mocy, co z kolei oznacza, że wywód pana redaktora nt. plików pobieranych i zapisywanych przez nasze przeglądarki jest guzik wart bo jest to jak najbardziej dozwolone użycie w myśl ustawy.
Boże! Kto takiego zatrudnił? Przecież to jest jakiś dziennikarski DRAMAT!
P.S. to oznacza też, że większość apokaliptycznych wizji o masowych procesach przeciwko prywatnym użytkownikom można zrzucić jedynie na karb silnych środków halucynogennych, bo samo pobranie plików nie jest w świetle naszego prawa przestępstwem.... eh... przeciw czemu protestujecie? :D
Nie znalazłem żadnego fragmentu, który wskazywałby na zamykanie for internetowych i temu podobne wyssane chyba z palca bzdury..
przeciw czemu protestujecie? :D
Swoje uwagi zaznaczyłem na szybko powyżej.
a to oznacza, że nasza ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozostaje w mocy, co z kolei oznacza
Chyba, że prawo unijne mówi co innego a te jest nad prawem polskim (czyt. Traktat Lizboński).
A.... czytałem ten post przed edycją :D
Artykuł 25, pkt 1
W odniesieniu do przestępstw, o których mowa w art. 23 (Przestępstwa) ust. 1, 2, 3 i 4, dla których Strona ustanawia procedury karne i kary, Strona ta zapewnia swoim właściwym organom prawo do wydania nakazu konfiskaty towarów, co do których istnieje podejrzenie, że są towarami oznaczonymi podrobionym znakiem towarowym lub pirackimi towarami chronionymi prawem autorskim, wszelkich związanych z nimi materiałów i narzędzi wykorzystywanych do popełnienia domniemanego przestępstwa, dokumentacji odnoszącej się do domniemanego przestępstwa oraz majątku pochodzącego z domniemanej działalności naruszającej prawo lub uzyskanego pośrednio lub bezpośrednio w jej wyniku.
Artykuł 27, pkt 4
Strona może, zgodnie ze swoimi przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, zapewnić swoim właściwym organom prawo do wydania dostawcy usług internetowych nakazu niezwłocznego ujawnienia posiadaczowi praw informacji wystarczających do zidentyfikowania abonenta, którego konto zostało użyte do domniemanego naruszenia, jeśli ten posiadacz praw złożył wystarczające pod względem prawnym roszczenie dotyczące naruszenia praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub pokrewnych i
informacje te mają służyć do celów ochrony lub dochodzenia i egzekwowania tych praw.
Artykuł 27, pkt 5 - ogólnie ciekawy zapis, bo mocno zaostrza istniejące prawo autorskie. Dziś w polskim prawie DRM można legalne ominąć (czy zabezpieczenia antypirackie, co to markerem można ominąć malując po ścieżce Data na płycie CD). Ale jak to wejdzie to Rootkita od Sony usunąć nie będziemy mogli. Punkt 6 jest tego kontynuacją
Każda Strona zapewnia właściwą ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej przeciwko obchodzeniu skutecznych środków technicznych17 stosowanych przez autorów, wykonawców lub producentów nagrań w związku z wykonywaniem swoich praw, które ograniczają podejmowanie wobec ich dzieł, występów i nagrań działań, na które autorzy, wykonawcy lub producenci tych nagrań nie udzielili zezwolenia lub które nie są prawnie dozwolone.
Dla mnie punkt 7 artykułu 27 to już dziwne się wydaje. Że jadąc na działkę jak skopiuję sobie z płyty CD utwory do MP3 i jak będę puszczał te kawałki rodzince to będę musiał odczytać na głos informacje o prawach autorskich?
Artykuł 28, punkt 1 - super, jak ten punkt zrealizować? Łatwo się domyślić.
Każda Strona wspiera rozwój specjalistycznej wiedzy fachowej w ramach swoich właściwych organów odpowiedzialnych za dochodzenie i egzekwowanie praw własności intelektualnej
Artykuł 28, punkt 4
Każda Strona, w stosownych przypadkach, podejmuje wysiłki, aby wspierać tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą uzyskiwać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron.
Artykuł 27 pkt 4
jak już pisałem, normalne przepisy przy walce z przestępczością gospodarczą, nie ma tu nic czego byśmy nie znaleźli w KK
Artykuł 27, pkt 5
Takie przepisy były u nas już wcześniej. obchodzenie zabezpieczeń było zakazany, i podobne były postępowania dotyczące konfiskaty użytych do tego urządzeń itp. W zasadzie przepis wygląda bliźniaczo do naszego, tyle, że dokładniej precyzuje pewne kwestie, co moim zdaniem jest dobre.
punkt 7 artykułu 27
Znowu. To samo jest w naszej ustawie o prawie autorskim. To nie jest żadna nowość.
Jedyne co do czego mam wątpliwości to ten zapis o przekazywaniu informacji bezpośrednio właścicielowi praw.
Takie przepisy były u nas już wcześniej. obchodzenie zabezpieczeń było zakazany,
Pokaż mi taki zapis do utworów audio.
Był na pewno w odniesieniu do programów komputerowych i innych danych zapisanych na cyfrowych nośnikach informacji.
O... mam
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Art. 1181. 1. Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu bądź też służące do nielegalnego odbioru nadawanych programów, przeznaczonych dla zamkniętego grona odbiorców, uzyskujących do nich dostęp po zapłaceniu wynagrodzenia usługodawcy, albo dokonuje obrotu takimi przedmiotami,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje przedmioty, o których mowa w ust. 1,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Art. 121. 1. W wypadku skazania za czyn określony w art. 115, 116, 117, 118 lub 1181, sąd orzeka przepadek przedmiotów pochodzących z przestępstwa, chociażby nie były własnością sprawcy.
2. W wypadku skazania za czyn określony w art. 115, 116, 117 lub 118, sąd może orzec przepadek przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa, chociażby nie były własnością sprawcy.
Dozwolony użytek chronionych utworów
Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
No i wszystko się zgadza. A cytowany przez Ciebie zapis pozostaje w mocy nawet po podpisaniu ACTA
No i wszystko się zgadza. A cytowany przez Ciebie zapis pozostaje w mocy nawet po podpisaniu ACTA
I teraz kolega robi dla mnie streaming danych utworu z ostatniej płyty Kazika, którą kupił w sklepie. W tym momencie zachodzi podejrzenie naruszenia autorskich praw majątkowych i kolegi jak i mój komputer może zostać zarekwirowany zgodnie z artykułem 25 ACTA.
Może też zostać zarekwirowany zgodnie z obowiązującą od 1994 roku ustawą o prawie autorskim..
Może też zostać zarekwirowany zgodnie z obowiązującą od 1994 roku ustawą o prawie autorskim..
Na podstawie którego artykułu? W tym momencie artykuł 23 zezwala mi na coś takiego.
Fakt, zarekwirowany nie. Ale wg. ACTY też nie, bo art 25 odnosi się do przestępstw na skalę handlową :P
Ale podejrzenie może zachodzić!!!
Na tej zasadzie to może też zachodzić podejrzenie, że zestrzeliłeś Tu-154.
Fakt, zarekwirowany nie. Ale wg. ACTY też nie, bo art 25 odnosi się do przestępstw na skalę handlową :P
powiem jak to bedzie wygladało - zarekwirują, a potem będziesz Ty wykazywał, czy zaszło przestepstwo czy nie, przez miesiąc nie bedziesz miał komputera, będziesz wyjaśniał że nie jesteś wielbłądem, a na koniec znajdą jakąś MP3 na dysku i cyrk zacznie sie od nowa ;)
ale tam dziala zasada domniemania niewinnosci a przy acta winy;)
miron19j
23-01-2012, 16:53
I teraz kolega robi dla mnie streaming danych utworu z ostatniej płyty Kazika, którą kupił w sklepie. W tym momencie zachodzi podejrzenie naruszenia autorskich praw majątkowych i kolegi jak i mój komputer może zostać zarekwirowany zgodnie z artykułem 25 ACTA.
ale czy zakup płyty upoważnia do jego streamingu (czy jak to się nazywa). Z tego co się orientuję, możesz płytę pożyczyć albo razem wysłuchać, w sensie razem w pokoju.
ale czy zakup płyty upoważnia do jego streamingu (czy jak to się nazywa).
Nie zabrania. Również dobrze możesz mailem wysłać MP3 i odsłuchać razem z nim u niego w domu ;)
ale tam dziala zasada domniemania niewinnosci a przy acta winy;)
nosz k.... gdzie?
Pokaż mi GDZIE?
A czy nie wydaje się Wam, że ta cała ACTA to będzie zbiór martwych przepisów? Bo pewnie i tak nie będzie ręki do ich egzekwowania...
Forum Nikoniarzy też powinno być zamknięte - udostępnia za darmo wiedzę (którą można zdobyć na np. płatnych szkoleniach), udostępnia "pirackie" (celowe podkreślenie idiotyzmu władz) kopie utworów (zdjęć), użytkownicy w PMkach wymieniają się programami pirackimi (no bo przecież to możliwe, a władza nie będzie się zajmować błahostkami w stylu sprawdzania czy na pewno - prewencyjnie należy to udupić) - zamknijmy więc forum. Zamknijmy wszystkie serwisy bo ktoś może za ich pośrednictwem zrobić coś źle.
Ech jak dobrze że w tym roku koniec świata
Zamknijmy dostawców netu - bo udostępniają ludziom łącza.
Zamknijmy producentów dysków twardych - bo służą one do magazynowania pirackich treści, albo mogą służyć.
Zamknijmy producentów komputerów i podzespołów - bo ich sprzęt służy do piracenia.
W gruncie rzeczy, zamknijmy dostawców energii elektrycznej - bo przecież bez prądu by tego wszystkiego nie było.
W gruncie rzeczy, zamknijmy dostawców energii elektrycznej - bo przecież bez prądu by tego wszystkiego nie było.
Nie, nie zamykaj mi dostawcy prądu!!! Nie będę mógł bez ich warunków przyłączenia wybudować domu zgodnie z prawem!
(co za absurd)
costi ale powiedz, skąd wyciągnąłeś te światłe wnioski? z ACTA? Tam NIC co by na to wskazywało nie ma. Ktoś wykorzystuje ciemną gawiedź do własnych celów a owieczki protestują bo im powiedzieli żeby protestować...
Zamknijmy dostawców netu - bo udostępniają ludziom łącza.
Zamknijmy producentów dysków twardych - bo służą one do magazynowania pirackich treści, albo mogą służyć.
Zamknijmy producentów komputerów i podzespołów - bo ich sprzęt służy do piracenia.
W gruncie rzeczy, zamknijmy dostawców energii elektrycznej - bo przecież bez prądu by tego wszystkiego nie było.
no przecież mówię (piszę ;) ), że dobrze że koniec świata w tym roku :)
costi ale powiedz, skąd wyciągnąłeś te światłe wnioski? z ACTA? Tam NIC co by na to wskazywało nie ma. Ktoś wykorzystuje ciemną gawiedź do własnych celów a owieczki protestują bo im powiedzieli żeby protestować...
nie z ACTA, raczej z Twojego uogólniania że MU to tylko piractwo i należało ich zamknąć - costi po prostu troszkę to rozszerzył na inne podmioty - przecież większość danych na dyskach to pirackie kopie muzyki i filmów i pirackie programy i gry :), a dane są przechowywane na dyskach - ergo z piractwa czerpią zyski producenci dysków - zlikwidować natychmiast ;)
vulkanwawa
23-01-2012, 17:19
@ kisio to jak, dołaczamy się ;)
http://www.facebook.com/pages/Popieram-ACTA/292949460752417
No powiem Ci, że dzięki temu wątkowi z nie-entuzjasty awansowałem na nie-przeciwnika więc już mi niewiele brakuje :D
marcus777
23-01-2012, 17:30
No powiem Ci, że dzięki temu wątkowi z nie-entuzjasty awansowałem na nie-przeciwnika więc już mi niewiele brakuje :D
forumowicze zapomnieli, że jesteś Chuck Norris i nie zatwierdzasz Acty :D
Ci co znają angielski mogą również poczytać to: http://www.oxfamsol.be/fr/IMG/pdf/Oxfam_ACTA_analysis_FINAL.pdf
nosz k.... gdzie?
Pokaż mi GDZIE?
Artykuł 12, punkt 1
Każda Strona zapewnia swoim organom sądowym prawo do zastosowania szybkich i skutecznych środków tymczasowych:
a) przeciwko stronie lub w stosownych przypadkach stronie trzeciej, nad którą odnośny organ sądowy sprawuje jurysdykcję, w celu uniemożliwienia naruszenia jakiegokolwiek prawa własności intelektualnej oraz w szczególności w celu uniemożliwienia wprowadzenia do obrotu handlowego towarów, których dotyczy naruszenie prawa
własności intelektualnej;
b) dla zabezpieczenia odpowiednich dowodów w związku z domniemanym naruszeniem.
MU został zamknięty jeszcze przed wprowadzeniem w życie kontrowersyjnych przepisów
Nieprawda, sam widziałem jak wczoraj MU skopał tyłek Arsenalowi ;)
Artykuł 27, pkt 7 - uwaga, nie podawajcie linków do stron gdzie może zachodzić obawa, że są naruszane prawa autorskie!
W celu ochrony podanych w formie elektronicznej informacji o zarządzaniu prawamikażda ze Stron zapewnia odpowiednią ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej przeciwko każdemu, kto świadomie i bez zezwolenia dopuszcza się jednego z następujących czynów, wiedząc lub – gdy chodzi o środki cywilnoprawne – mając uzasadnione podstawy, by wiedzieć, że czyn ten spowoduje, umożliwi, ułatwi lub ukryje naruszenie jakichkolwiek praw autorskich lub pokrewnych:
a) usuwania lub zmiany jakichkolwiek podanych w formie elektronicznej informacji o zarządzaniu prawami;
b) rozpowszechniania, przywozu w celu rozpowszechniania, nadawania, komunikowania lub publicznego udostępniania artystycznych dzieł, wykonań lub nagrań ze świadomością, że podane w formie elektronicznej informacje o zarządzaniu prawami zostały usunięte lub zmienione bez zezwolenia.
Jeszcze artykuł 29 nie jest dla mnie jasny. Czyli co, Państwo będzie się dogadywać z prywatnymi podmiotami? Zobaczcie ten punkt.
Tylko, ze art. 12 nie odnosi się do internetu...
edit:
mpwt no Ciebie akurat o nie czytanie nie podejrzewam...
podpunkt b, który zaznaczyłeś mówi, o przypadku w którym wyświetlany jest utwór, z którego usunięto informacje o prawach autorskich lub zabezpieczenia, a nie wszystkiego jak leci
Artykuł 27, pkt 7 - uwaga, nie podawajcie linków do stron gdzie może zachodzić obawa, że są naruszane prawa autorskie!
W celu ochrony podanych w formie elektronicznej informacji o zarządzaniu prawamikażda ze Stron zapewnia odpowiednią ochronę prawną oraz skuteczne środki ochrony prawnej przeciwko każdemu, kto świadomie i bez zezwolenia dopuszcza się jednego z następujących czynów, wiedząc lub – gdy chodzi o środki cywilnoprawne – mając uzasadnione podstawy, by wiedzieć, że czyn ten spowoduje, umożliwi, ułatwi lub ukryje naruszenie jakichkolwiek praw autorskich lub pokrewnych:
a) usuwania lub zmiany jakichkolwiek podanych w formie elektronicznej informacji o zarządzaniu prawami;
b) rozpowszechniania, przywozu w celu rozpowszechniania, nadawania, komunikowania lub publicznego udostępniania artystycznych dzieł, wykonań lub nagrań ze świadomością, że podane w formie elektronicznej informacje o zarządzaniu prawami zostały usunięte lub zmienione bez zezwolenia.
Czyli zanim cokolwiek podlinkujesz, musisz wiedzieć, czy ktoś ma do tego prawa autorskie. Zajefajnie.
Jeszcze inne źródło dotyczące ACTA dla chętnych http://ultra.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=363
Tylko, ze art. 12 nie odnosi się do internetu...
A skąd ten wniosek?
Tpodpunkt b, który zaznaczyłeś mówi, o przypadku w którym wyświetlany jest utwór, z którego usunięto informacje o prawach autorskich, a nie wszystkiego jak leci
To zmienia faktu, że niesie za sobą zagrożenie...
Ciekawie czy dziala to rekurencyjnie... bo link do strony z linkiem jest rozpowszechnianiem informacji?
Tu opisują problem, który dla mnie jest niejasny w ACTA - udział firm prywatnych
http://www.rp.pl/artykul/9129,795400-Porozumienie-ACTA-godzi-w-wolnosc.html
Ja już ograniczę dyskusję w tym wątku. Swoje powiedziałem, jak będę miał chwilę to zabiorę głos.
Cały dokument można przeczytać tutaj: http://www.morizon.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/ACTA.pdf
Mam tylko nadzieję, że próbując prowadzić merytoryczną dyskusję (prawnikiem nie jestem, wybaczcie) udało mi się pokazać, że ACTA nie jest do końca "bezpieczna" z punktu widzenia każdego z nas i na pewno w tej formie nie jest gotowa do podpisania.
Jeszcze inne źródło dotyczące ACTA dla chętnych http://ultra.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=363
Proszę Cię, przecież to posklejane z pojedynczych wyrazów (zaczerpniętych z ACTA ale wyrwanych z kontekstu) tezy nie mające nic wspólnego z prawdą,c o więcej powybierane z różnych artykułów, no litości.
Wiadomo, że link do legalnego teledysku nie będzie piractwem bo w wyrokach na które autor się powołuje nie chodziło o linki do legalnych utworów tylko linki do torrentów i plików umieszczonych na serwisach typu MU, a naruszających prawa autorskie..
Reszta tekstu generalnie powtarza wielokrotnie powtarzane bajdurzenia poziomem niewiele odbiegające od tych z SE.
Wiadomo, że link do legalnego teledysku nie będzie piractwem
Ergo - link do "pirackiego" teledysku będzie przestępstwem. WTF? Nie widzisz, że to się kupy nie trzyma?
I jeszcze cytat z wypowiedi GIODO
""GIODO uznaje podpisanie i ratyfikację konwencji ACTA za niebezpieczne dla praw i wolności określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej" - napisał Wiewiórowski w opinii, wysłanej do MAiC. Jak tłumaczył, ACTA co prawda nie nałoży na Polskę obowiązku znowelizowania prawa krajowego, ale ratyfikacja tego porozumienia spowoduje, że jego przepisy będą ważniejsze od norm ustawowych i nałoży nowe obowiązki na podmioty publiczne i - przede wszystkim - prywatne."
"Generalny inspektor podziela opinię ministerstwa kultury, że przyjęcie ACTA nie nakłada na polskie podmioty publiczne obowiązków, które nie byłyby już przewidziane w prawie. Zwraca jednak uwagę, że konwencja przewiduje powstanie nowych kanałów wymiany informacji między organami ścigania, a polskie służby mogą zostać zmuszone do przekazywania tą drogą danych ze swoich baz. "Można więc domniemywać, że mimo braku formalnych obowiązków wobec władz publicznych, policja zostanie de facto zobowiązana do działania na podstawie konwencji ACTA" - ocenił GIODO."
Za www.rp.pl - podkreślenia moje.
GIODO chyba nie przeczytał art. 3 i 4
GIODO chyba nie przeczytał art. 3 i 4
Dobrze, że mamy ciebie :p
GIODO chyba nie przeczytał art. 3 i 4
Faktycznie. Ty jesteś jedynym polakiem, który to przeczytał.
No ale skoro pisze, że może naruszać prawa i wolności zawarte w Konstytucji a w ACTA jest zapis, że ona sama (a właściwie procedury ją egzekwujące) nie może naruszać praw i wolności zagwarantowanych przez akty prawne Stron (czyli, m.in. naszą Konstytucję), to gdzie tu sens?
Robert Gwiazdowski o ACTA:
http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1090
Tak.. bolszewicy, komuniści i towarzysze. A koronny przykład z lekarstwami zilustrowany artykułem dotyczącym stricte internetu.
Dlaczego 'normalnych' (w sensie nie internetowych) przestępców nikt nie broni z taką zaciętością przed środkami tymczasowymi? Przecież ich też sąd może nakazać tymczasowo aresztować 'bez wysłuchania drugiej strony'.. to jest dokładnie takim sam środek zaradczy i już sądu w tym głowa, żeby go odpowiedzialnie stosować... Ale nie, bo biednego przestępcy nie chcą wysłuchać..
Tak.. bolszewicy, komuniści i towarzysze. A koronny przykład z lekarstwami zilustrowany artykułem dotyczącym stricte internetu.
Dlaczego 'normalnych' (w sensie nie internetowych) przestępców nikt nie broni z taką zaciętością przed środkami tymczasowymi? Przecież ich też sąd może nakazać tymczasowo aresztować 'bez wysłuchania drugiej strony'.. to jest dokładnie takim sam środek zaradczy i już sądu w tym głowa, żeby go odpowiedzialnie stosować... Ale nie, bo biednego przestępcy nie chcą wysłuchać..
czekaj jak to bylo? nie porównujmy forum do MU? no to teraz nie porównujmy mordercy i gwałciciela do dzieciaka co sobie ściągnie Avatara z torrentów
Ale porównanie jest jak najbardziej zasadne bo:
1. chodzi o mechanizm działania prawa, a konkretnie środków tymczasowych - i ten nie różni się w tym wypadku od tego stosowanego w KK
2. artykuł o którym mowa dotyczy nie jasia co ściąga porniole z torrentów a zorganizowanych grup przestępczych (bo piractwo na 'skalę handlową' tym właśnie jest), więc porównanie jak najbardziej na miejscu. Mordercę i gwałciciela znowu ktoś mi próbuje włożyć w usta :P
Ale porównanie jest jak najbardziej zasadne
no to porównanie forum i MU też
Mordercę i gwałciciela znowu ktoś mi próbuje włożyć w usta :P
Ty najwyraźniej masz jakies potrzeby mieć coś lub kogoś w ustach, ale nie wnikam w to bom tolerancyjny ;)
Ale morderca i gwałciciel dzieci dodaje +5 do siły argumentu, co? ;)
Porównanie MU i forum nie jest zasadne, bo forum nie prowadzi nielegalnej działalności (w przeciwieństwie do MU), żadne wieszczone przez opętanych proroków działania użytkowników nawet po podpisaniu ACTA nie będą stanowiły naruszeń praw autorskich (mówię o używaniu forum w dotychczasowy sposób, linki do torrentów itp oczywiście zmieniłyby postać rzeczy). Co więcej w samej ACTA nie ma żadnych przesłanek aby podejrzewać możliwość zamykania 'normalnego' forum podciągając to pod ustawę.
No dobra. Mam ciekawą zagadkę ;)
Każdy z internautów przynajmniej raz ściągnął coś nie do końca legalnego z sieci. Internautów w Polsce jest z 10mln. Jak ich wszystkich wsadzić, to kto będzie pracował na emerytury dla klawiszy?
Ale morderca i gwałciciel dzieci dodaje +5 do siły argumentu, co? ;)
Porównanie MU i forum nie jest zasadne, bo forum nie prowadzi nielegalnej działalności (w przeciwieństwie do MU), żadne wieszczone przez opętanych proroków działania użytkowników nawet po podpisaniu ACTA nie będą stanowiły naruszeń praw autorskich (mówię o używaniu forum w dotychczasowy sposób, linki do torrentów itp oczywiście zmieniłyby postać rzeczy). Co więcej w samej ACTA nie ma żadnych przesłanek aby podejrzewać możliwość zamykania 'normalnego' forum podciągając to pod ustawę.
MU też nie prowadziło nielegalnej działalności - udostępniało po prostu miejsce na serwerach zainteresowanym za darmo, a osobom które chciały mieć wyższy tranfer i więcej miejsca oferowało płatne abonamenty. To użytkownicy bylu odpowiedzialni za to co umieszczali na tych serwerach. Właściciel magazynu tez może za darmo udostępniac możliwość przechowania bagażu ręcznego, a za wstawienie 10 europalet zażądać opłaty i czyni go to złodziejem? Czyni to jego działanie nielegalnym? A może ma sprawdzac czy w 10 europaletach nie ma np. 1 kg koki albo nie daj Boże pirackich filmów czy programów ;). No prosze Cię...
No dobra. Mam ciekawą zagadkę ;)
Każdy z internautów przynajmniej raz ściągnął coś nie do końca legalnego z sieci. Internautów w Polsce jest z 10mln. Jak ich wszystkich wsadzić, to kto będzie pracował na emerytury dla klawiszy?
Tusk :D
No dobra. Mam ciekawą zagadkę ;)
Każdy z internautów przynajmniej raz ściągnął coś nie do końca legalnego z sieci. Internautów w Polsce jest z 10mln. Jak ich wszystkich wsadzić, to kto będzie pracował na emerytury dla klawiszy?
A to chodzi o to żeby wsadzać do więzienia czy żeby ograniczyć dostęp do ostatniego wolnego i niekontrolowanego medium?
MU też nie prowadziło nielegalnej działalności - udostępniało po prostu miejsce na serwerach zainteresowanym za darmo, a osobom które chciały mieć wyższy tranfer i więcej miejsca oferowało płatne abonamenty. To użytkownicy bylu odpowiedzialni za to co umieszczali na tych serwerach. Właściciel magazynu tez może za darmo udostępniac możliwość przechowania bagażu ręcznego, a za wstawienie 10 europalet zażądać opłaty i czyni go to złodziejem? Czyni to jego działanie nielegalnym? A może ma sprawdzac czy w 10 europaletach nie ma np. 1 kg koki albo nie daj Boże pirackich filmów czy programów ;). No prosze Cię...
Tusk :D
Ale jeśli właściciel tego magazynu wie, że wynajmujący przechowuje w nim np. narkotyki będzie odpowiadał za współudział.
Nemeth> wolne tzn. takie w którym nie trzeba płacić?
(...)
Nemeth> wolne tzn. takie w którym nie trzeba płacić?
Użyłbym wówczas słowa - "bezpłatne".
Ale jeśli właściciel tego magazynu wie, że wynajmujący przechowuje w nim np. narkotyki będzie odpowiadał za współudział.
Nemeth> wolne tzn. takie w którym nie trzeba płacić?
a jeśli nie wie? to co ma sprawdzą każdą paczkę którą do magazynu wnosi wynajmujący? bo inaczej okaże się, że jest złodziejem i bandytą? pokazałem Ci absurd Twoich wywodów na temat tego, że MU jest (był) beeee, bo zarabiali na piractwie, rządy państw też zarabiają na piractwie (chociażby dlatego, że MU płaciło podatki), więc tez je zamknąć
absurd goni absurd i tyle
A to chodzi o to żeby wsadzać do więzienia czy żeby ograniczyć dostęp do ostatniego wolnego i niekontrolowanego medium?
Pewnie chodzi o to, żeby nabić kasę wielkim koncernom :)
Pewnie chodzi o to, żeby nabić kasę wielkim koncernom :)
To na pewno.
Chociaż prawdę powiedziawszy czy nie więcej by zarobili udostępniając za niewielką sumę miesięcznego abonamentu dostęp do swoich zasobów?
To na pewno.
Chociaż prawdę powiedziawszy czy nie więcej by zarobili udostępniając za niewielką sumę miesięcznego abonamentu dostęp do swoich zasobów?
w dłuższym okresie czasu na pewno, ale podobnie jak w polskim rządzie ważne jest tu i teraz dla wybranej grupki osób, nachapać się jak najszybciej, a po nas i potop :(
Sendilkelm
23-01-2012, 21:37
a jeśli nie wie?
Cały świat wiedział tylko nie właściciel megaupload :)
nie wierzę bowiem, że w 1 dzień (dzisiejszy) przeanalizowali to jacyś prawnicy i powiedzieli że tak wszystko jest ok, w jeden dzień to prawnik potrafi co najwyżej powiedzieć jaką ma stawkę za godzinę ;) (bez obrazy dla prawników)
Ja też nie wierzę, że w jeden dzień ludzei tu z forum (w większości nie prawnicy) przeanalizowali i wiedzą, że to jest złe i be, i fu :)
Rafał_Sz
23-01-2012, 21:44
A gdzie można oddać pliki z torentów? Ja już ich nie chcę. :);)
Boryszuk
23-01-2012, 22:04
A gdzie można oddać pliki z torentów? Ja już ich nie chcę. :);)
Odeślij do sonymusic ;)
Cały świat wiedział tylko nie właściciel megaupload :)
ooo kolejny święty :), zamknijmy onet - na onecie jest mnóstwo linków do pirackich rzeczy, w poczcie onetu jest mnóstwo pirackich mp3 i co? zamknijmy imageshacka - przeciez tam jest od cholery pirackich zdjęć
Ja też nie wierzę, że w jeden dzień ludzei tu z forum (w większości nie prawnicy) przeanalizowali i wiedzą, że to jest złe i be, i fu :)
nie, ludzie z forum za to nie mają płacone, a nasze porąbane rząd, sejm i senat owszem, ale co i rusz wprowadzane są ustawy, które są tak powalone, że następnego dnia trzeba je łatać - ot choćby ostatnia akcja z lekami, ludzie z forum mają za to własny rozum i jak lemingi nie lezą tam gdzie im ukochane słońce peru powie
Sendilkelm
23-01-2012, 22:30
ooo kolejny święty :), zamknijmy onet - na onecie jest mnóstwo linków do pirackich rzeczy, w poczcie onetu jest mnóstwo pirackich mp3 i co? zamknijmy imageshacka - przeciez tam jest od cholery pirackich zdjęć
Jaki święty. Nie napisałem, że dobrze się stało, że to zamknęli. Napisałeś tak jakbyś był adwokatem, który wie, że coś się dzieje, ale nie powie tego przed sądem, żeby nie było, że widział. Dla mnie to jest bez sensu, dlatego się odezwałem. Jasne, że wiedzieli, że większa część plików jest tam nielegalnych. To jest oczywisate i nie mów, że "a jakbyś nie widział"? Bo oni wiedzili. Robili z tym coś, czyli kasowali, ale w takim tempie, żeby ludzie nie zrezygnowali z kupowania premium i wrzucania nowych plików. I nie pisz, że jestem święty, jestem za ACTA lub przeciw. Ja na ten temat nie mam zdania, tak samo jak na temat tego czy megaupload został słusznie zamknięty, bo nie mam zupełnie pojęcia co robili właściciele, ale nie mów, że nie wiedzieli, że tam nie ma nielegalny plików, no proszę Cię, naprawdę.
nie, ludzie z forum za to nie mają płacone, a nasze porąbane rząd, sejm i senat owszem, ale co i rusz wprowadzane są ustawy, które są tak powalone, że następnego dnia trzeba je łatać - ot choćby ostatnia akcja z lekami, ludzie z forum mają za to własny rozum i jak lemingi nie lezą tam gdzie im ukochane słońce peru powie
Znów nie wiem co ma to do rzeczy. Tu na forum tyle opini na temat zamknięcia i nie skomentowałeś tego, że w 1 dzień zwykły obywatel przeczytał ustawę i już wie, że jest zła, ale jak prawnik z rządu w 1 dzień podejmie decyzje, to już nie jest prawnik, bo przecież nie zdąży? Dziżasssss!
ja juz 3 dzien czytam :D
powiedzcie mi jesli bede miec pliki w chmurze to przesylanie mp3 czy filmow bedzie wg tego podejrzane jako piracenie i prewencyjnie zostanie mi zabrany sprzet? :D
Jaki święty. Nie napisałem, że dobrze się stało, że to zamknęli. Napisałeś tak jakbyś był adwokatem, który wie, że coś się dzieje, ale nie powie tego przed sądem, żeby nie było, że widział. Dla mnie to jest bez sensu, dlatego się odezwałem. Jasne, że wiedzieli, że większa część plików jest tam nielegalnych. To jest oczywisate i nie mów, że "a jakbyś nie widział"? Bo oni wiedzili. Robili z tym coś, czyli kasowali, ale w takim tempie, żeby ludzie nie zrezygnowali z kupowania premium i wrzucania nowych plików. I nie pisz, że jestem święty, jestem za ACTA lub przeciw. Ja na ten temat nie mam zdania, tak samo jak na temat tego czy megaupload został słusznie zamknięty, bo nie mam zupełnie pojęcia co robili właściciele, ale nie mów, że nie wiedzieli, że tam nie ma nielegalny plików, no proszę Cię, naprawdę.
na każdym serwisie z plikami, muzyką, filmami są pliki powiedzmy "legalne inaczej", są zwalczane przed administratorów i doskonale wiedzieli o tym USmani jak zamykali MU, ale trzeba było zrobić medialną szopkę, jak to się starają
Znów nie wiem co ma to do rzeczy. Tu na forum tyle opini na temat zamknięcia i nie skomentowałeś tego, że w 1 dzień zwykły obywatel przeczytał ustawę i już wie, że jest zła, ale jak prawnik z rządu w 1 dzień podejmie decyzje, to już nie jest prawnik, bo przecież nie zdąży? Dziżasssss!
Żaden znający się na rzeczy prawnik nie wyda interpretacji bez sprawdzenia ze źródłami, jak ma wątpliwości (i na pewno nie zajmie mu to paru godzin). My jako użytkownicy nie musimy sprawdzać czy nasze wątpliwości są słuszne czy nie, wyrażamy tylko nasze uzasadnione obawy, a rząd powinien pokazać w sposób calkowicie transparentny, że ACTA jest czysta od podtekstów. Tylko że sam jej sposób wprowadzania jest cokolwiek nieelegancki (jak myślisz zaufałbyś komuś kto się cichaczem po nocy do Twojego domu skrada, że ma dobre zamiary?). Notabene skoro PE dwukrotnie miał negatywną opinię o ACTA to chyba coś jest na rzeczy (tam pracują politycy ze sztabem prawników).
Dżizassss ;)
Tak, a Twój kot zostanie wykastrowany..
Rafał_Sz
23-01-2012, 22:58
Tak, a Twój kot zostanie wykastrowany..
A tam kot. Co z chomikiem? Ratujcie chomiki!
;)
Tak, a Twój kot zostanie wykastrowany..
Koty, najlepsze są z grilla ;)
Pany, dość polityki i wulgaryzmów. Rozumiem emocje, ale weźcie jaki brom czy cóś bo będzie kastracja nie tylko postów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.