PDA

Zobacz pełną wersję : Manualny Nikkor 55 2.8 - ocena "sprawności" obiektywu



WielkiPiotr
17-01-2012, 01:50
Witam,


Przypierzam się do rozpoczęcia przygody z manualną stałką Nikkor 55 2.8 AIS.
Znalazłem dobrze utrzymany model ale przy oględzinach zaniepokoiła mnie jedna rzecz.
Może przesadzam :smile: i stąd moja prośba o opinie bardziej doświadczonych osób.
Przy ogledzinach usłyszałem jakby coś "latało" w obiektywie. Okazało się, że z tyłu, luźno, przesuwa się jakiś bolec.
Zaznaczyłem go na zdjęciu.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/img811/3045/nikkor55tyl.jpg)

Wydało mi się to dziwne aby w obiektywnie były aż tak luźne części. Poszperałem troszkę w sieci i na niektórych
obiektywach (tzn tych gdzie na zdjęciu było dobrze tył widać) z mocowaniem Nikon F, same manualne szkła, dało się
zauważyć że przy tym bolcu jest mała sprężynka. Jak sądzę zapobiega ona właśnie takiem luźnemu lataniu tego bolca / blaszki.
No i tu pojawia się pytanie do was, specjalistów.
Czy ktoś ma 55 2.8 i może potwierdzić / zaprzeczyć że ta część ma tak działać?
Jeśli faktycznie brakuje sprężynki, a w sumie obiektyw w jest w dobrym stanie, to na ile jej ewentualny brak wpłynie na jego działanie?

Pozdrawiam,
Piotr

ziever
17-01-2012, 02:15
przekręć pierścień przesłony na 22 lub więcej, powinno pomóc :)

drdln
17-01-2012, 02:18
Ten "bolec" to popychacz przysłony. Jeśli obiektyw nie jest podłączony do aparatu, to ma on prawo latać, natomiast po podłączeniu do aparatu raczej nic nie powinno latać przy potrząsaniu.

Popchnij ten element i zobacz czy przysłona się przymyka. Po puszczeniu powinien on wrócić do początkowej pozycji. Jeśli tak się dzieje, to nie masz powodów do zmartwień.

marcin_G
17-01-2012, 18:06
ta sprężyna w różnych Nikkorach jest w różnych miejscach - czasami tuż za bagnetem i ją widać, czasami głęboko we wnętrznościach obiektywu. Istotne jest, by po wciśnięciu spustu migawki, obiektyw NATYCHMIAST zamknął przyslonę do wartości ustawionej na pierścieniu. Jeśli segmenty przysłony nie są zaolejone (częsta przypadłość w 55/2,8 micro) i nic w mechanice nie jest walnięte, to będzie działać poprawnie mimo luzu i "latania" czegoś wewnątrz.
Możesz sprawdzić to sam - ustaw f/32 i popatrz, czy dźwignia domykacza jest mocno dociągnięta sprężyną w dół. Każde popychanie dźwigni do góry musi otwierać przysłonę. Jeśli gwałtownie puścisz uniesioną do góry dźwignię, przysłona musi się zamknąć natychmiast