Zobacz pełną wersję : Nowy aparat, brudna matryca a gwarancja a serwis nieautoryzowany
Witam,
w moim dwu tygodniowym Nikonie zauważyłem brud na zdjęciach od F9 wzwyż.
Wcześniej tego nie dostrzegałem, ujawniło się to dopiero po nocnych zdjęciach z dłuższymi czasami naświetlania i przysłonie 9 wzwyż. Są zarówno jakieś pyłki (podłużne kreseczki na zdjęciach o ostro zarysowanych konturach) oraz co mnie bardziej martwi okrągłe plamki o niewyraźnych konturach - czyżby nie tylko d7000 pluł olejem?
Nie używałem go w żadnych ekstremalnych warunkach, ponadto jestem trochę pedantem w kwestii dbania i cyckania się ze sprzętem.
I co tu teraz zrobić? Na wymianę już nie ma co liczyć (2tygodnie i ok 2tys klatek natrzaskane) więc co pozostaje? Serwis? Ale jak to jest? Tak młody sprzęt to myślicie tylko do Wawy wysyłać do Nikona? Czy tylko tam maja siedzibe serwisu? W żadnym z większych miast nie mają filii? (wrocław/kraków/poznań?).
Czy też nie bawić się w autoryzowanego Nikona i oddac do serwisu niezależnego w moim miescie?
Miejcie na uwadze, ze to 2tyg aparat, wiec jak skopią to nie wiem co zrobię..... A jak z gwarancją po wizycie na czyszczeniu w nieautoryzowanym serwisie? Nikon jest w stanie to "wykryć, że ktoś grzebał w puszce"? Traci się gwarancję? Więc zostaje Warszawa tylko?
Aha - i co do tych syfów i plam. Mozliwe ze to tak od nowosci? Moge zrozumiec jeszcze , ze jakis kurz/pylki sie tam dostaly podczas zmiany obiektywow, ale te mokre plamy? Czy mam sie czegos obawiac?
F22:
http://img441.imageshack.us/img441/1594/dsc1677a.jpg
F9:
http://img718.imageshack.us/img718/9536/86378868.jpg
F22: pozaznaczane kołkami to co znalazłem:
http://img580.imageshack.us/img580/6452/57045605.jpg
Oczywiscie, to co pozaznaczalem to na bank nie jest wszystko :(
Pomozcie, blagam!
szczerze...poczekaj, aż się rzeczywiście ubrudzi, bo na razie to pierdoły są
No a te plamki? To nie olej? Dodam, że to nie d7000.
Bez kitu aparat ma 2 tygodnie i w moim mniemaniu (pedanckim) to jest straszny syf. Co bedzie po pol roku, roku, dwoch? nie kupuje sprzętu na miesiac czy dwa :(
darkmajin
16-01-2012, 11:08
1. jak często strzelasz na f9 w zwyż?
2. po miesiącu będziesz miał tego tyle że nie policzysz
3. to nie olej
4. do czyszczenia nic nie rozbierasz więc gwarancji nie tracisz byle by nic nie zniszczyli
5. rób zdjęcia nie zawracaj sobie głowy urojonymi problemami
aaaaaa i jak masz czyszczenie matrycy to włącz opcję czyszczenia przy włączaniu i wyłączaniu
Mam włączone, to czyszczenie nic nie daje, pyłki ani drgną a co dopiero, że miałyby zniknąć.
Dodam, że dmuchałem gruchą, że ręka spuchła i zero poprawy - nawet pojawił się jeden nowy :/
A te plamki to co jak nie olej? I to juz myslicie, ze tak z fabryki wyszło?
Te plamki sa identyczne jak te z tematu Fatmana o d7000...
chyba nie sądziłeś, to po jednym włączeniu czyszczenia to zniknie, raczej przy stałym używaniu będzie mniej syfów.
Te plamki to najprawdopodobniej kurz po prostu, zupełnie bez znaczenia. Całkiem możliwe, że z fabryki tak wyszło, całkiem możliwe też, że sam sobie zafundowałeś kilka dodatkowych dmuchając tam gruchą niepotrzebnie.
Powiem tak, jeśli Cię to drażni oczywiście jak najbardziej możesz oddać do serwisu, ale tak naprawdę to nic nie zmieni, nawet jeśli zaraz po serwisie znikną te syfki (a przynajmniej niektóre) to i tak się za chwilę pojawią. Im wcześniej się z tym pogodzisz tym wcześniej zajmiesz się zdjęciami
marcus777
16-01-2012, 11:24
dmuchałem gruchą, że ręka spuchła i zero poprawy
97, 98, 99, 100...zmiana ręki
daj do serwisu jak ci to żyć nie daje. Gruchą w tym przypadku to sobie możesz...przejedź na mokro (poszukaj w sklepach foto, są różne pierdółki)
przejedź na mokro (poszukaj w sklepach foto, są różne pierdółki)
Jak tego nie robił to nie polecam:(. Albo sobie daj spokój, albo do serwisu.
Znalazłem coś takiego w necie:
"Gdy sprawdzimy zdjęcia na podglądzie albo na komputerze i zaobserwujemy ciemne kropeczki, kreski lub włoski będzie to oznaczało że na powierzchni matrycy znajduje się brud. Jeśli natomiast zabrudzenia będą miały postać mniej ciemnych plamek jednak o zdecydowanie większym rozmiarze i większym rozmyciu oznacza to że są jakieś paprochy w środku obiektywu, przeważnie na ostatniej i przedostatniej soczewce ( dwie soczewki najbliżej matrycy)."
Czy te okragle rozmyte plamki, które są u mnie na zdjęciu to może byc brudny obiektyw?
Kurde nie mam teraz pod ręką drugiego szkła....
Po dwóch tygodniach masz jeszcze syndrom nowego użytkownika, więc szukasz kazdego minimalnego syfka na swojej matrycy. Mialem na początku to samo, ale za pół roku nawet nie będzie Ci się chciało tam zaglądać, dopiero jak Ci jakiś wielki baboch wylezie na focie to dmuchniesz pare razy gruchą i tyle. Nie ma rady, albo się przyzwyczaisz, że to norma, albo lepiej zamień luustrzankę na coś innego, bo się wykończysz ;) Naprawdę to co pokazałeś to lux.
EDIT:
To co widać to na 100% paprochy na matrycy.
jeśli chodzi o jakiekolwiek czyszczenie samodzielne matrycy związane z jej dotykaniem to również nie polecam robić tego samodzielnie, zwłaszcza nie mając żadnego doświadczenia (chociaż i mając jest to ryzykowne)
siwyozzman
16-01-2012, 11:56
Ja bym na Twoim miejscu wyluzował...To naprawdę drobiazg....tak jak koledzy piszą...nawet jak wyczyszczą to wkrótce będą następne....Nie są duże i nie ma w centrum kadru...
Podobnie z optyką - ludzie często użalają się nad małą ryską czy plamką a w tak naprawdę to plamy na ich psychice:) bo na zdjęciach nic nie widać...
Nie przygladaj się tak wnikliwie...ewentualnie występluj i po sprawie...
Zresztą ta pedanteria przechodzi po dłuższym użytkowaniu...najlepiej się nie przygladać zbytnio...A czyszcząc na mokro bez doświadczenia możesz rzeczywiście zrobić więcej szkód niz pożytku...
No i przypadkiem nie uzywaj spreżonego powietrza do klawiatur. Daj do czyszczenia komus, kto sie zna. Ja bym to po prostu olał.
P.S. Wlasnie popatrzylem na zdjecia, ktore zamiesciles i na prawde chyba nie widziales brudnej matrycy.
Posłuchaj kolegów i przestań się tym przejmować. To co jest na Twojej matrycy to na prawdę drobiazg. Nie zauważysz tego przy normalnym użytkowaniu aparatu. Przy f9 tego prawie nie widać, a f22 nie stosuje się prawie w ogóle. Biorąc pod uwagę Twoją pedanterię (zapewne też do jakości zdjęć) to przy f22 zdjęcia będą niedopuszczalnie nie ostre ;)
Co do samego czyszczenia, to w serwisie pewnie kosztuje to ok 50 zł. Twoja matryca, po czyszczeniu, do obecnego stanu dojdzie pewnie w miesiąc, lub szybciej (w zależności ile masz obiektywów i jak często je zmieniasz). Jeśli nawet używasz jednego obiektywu, to mimo wszystko w przeciągu pewnie miesiąca coś na matrycy zauważysz.
Teraz się zastanów, czy jest sens odwiedzać serwis raz na miesiąc wydając przy tym ok 50 zł??
Heh, też to niedawno przechodziłem. Przez długi czas żyłem w świadomości, że mam czystą matrycę, aż do momentu, gdy (o ja głupi) zrobiłem test! Coś strasznego - spać nie mogłem, bo jak zamykałem oczy, to plamy na matrycy widziałem. W końcu nie wytrzymałem i sam wyczyściłem na mokro (nie mogłem oddać do serwisu, bo zauważyłem to w okresie świątecznym, a do czasu gdy serwis by przyjął aparat to bym już umarł z braku snu;) ). Teraz jest czyściutko, ale operacja czyszczenia była baaaardzo stresująca i generalnie nie polecam. Dlatego od tamtego czasu obiecałem sobie - nigdy więcej takich testów. I żyje się znacznie spokojniej. Potwierdzam zatem, że plamy na matrycy, to problem najczęściej psychologiczny. Dopiero gdy naprawdę przeszkadzają na zdjęciach warto się tym zająć. A wcześniej absolutnie nie testować!! ;) Reasumując mam dla Ciebie dwie opcje:
1) Jeśli masz silniejszą psychikę niż ja, to przestań się tymi plamkami przejmować i rób zdjęcia, bo na zwykłych fotkach zapewne ich nie zobaczysz (no chyba, że wiedząc gdzie są będziesz się bardzo długo wpatrywał ;) )
2) Daj teraz aparat do czyszczenia i potem już więcej nie sprawdzaj czy plamek przypadkiem nie przybywa. Tą metodą kolejne czyszczenie, przy zachowaniu ostrożności, czeka Cię nie wcześniej niż za rok, półtora.
Że ludzie nie mają większych problemów, ale w sumie można oddawać aparat do czyszczenia po każdej zmianie obiektywu.
w Nikonach i Capture NX jest cos takiego jak mapowanie zabrudzeń na matrycy - zrób sobie taką zabawę i na otrzymanych zdjęciach już nie będzie plamek, ale to co masz na tej matrycy to mniej więcej odpowiednik tego, że... na idealnie czystym biurku na moment położyłeś gazetę i za chwilę zabrałeś - niby nie jest idealnie czysto (gazeta pyli odrobinę), ale jaką schizę trzeba mieć aby zaraz po tym biurko myć?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.