Zobacz pełną wersję : Którą 60-tkę macro wybrać?
Witam. Przymierzam się do zakupu jak w temacie tj. N60mm/2,8 macro. Przejrzałem testy,posty i trudno mi jest podjąć decyzję czy kupić starsza wersję AF-D czy nowszą AF-s. Ceny są bardzo zbliżone a jedyną cechą przemawiającą za starszą wersją jest możliwość podpięcia PK-13 , który posiadam. Kwestia szybkości autofokusu mz nie ma tu znaczenia bo ostrzy się zazwyczaj ręcznie. Co będę ty szkłem robił?. Głównie kwiatki i roślinki w ogrodzie.
Bardzo proszę, jeżeli ktoś miał w ręce obie wersje by pomógł mi podjąć decyzję.
J.Piwowarczyk
Maiłem oba, nawet po kilka egzemplarzy i została ze mną stara wersja bo...
1) Wykonana lepiej, solidniej
2) Ma pierścień przysłony
3) Można podpiąć bez problemu mieszki i różne PK
4) Soczewka głęboko schowana i nie potrzebna jest dzięki temu osłona przeciwsłoneczna
5) Większa odległość od przodu szkła przy skali 1:1 i to sporo.
6) Ostrość taka sama czyli bardzo ostry od f/2.8 i nie prawdą jest że na odległość jest gorzej bo nie jest, widocznie komuś nie trafia i tyle.
7) Mniejsze winietowanie
8) Używki tańsze bo można kupić już za 700-800zł i na dodatek nie trzeba się martwić że padnie silnik
9) Według mnie lepiej się nim ostrzy manualnie, precyzyjniej bo w nowym AF-S jest bardzo mały skok pierścienia
Tyle ode mnie, mam nadzieję że trochę pomogłem :)
miałem starą wersję AF-D. Świetne szkło, które śmiało mogę polecić. Sprzedałem tylko dlatego, że macro to jednak nie moja bajka ;)
Gdybyś nie miał 50tki to jeszcze mógłbyś się zastanawiać nad nowym, bo AFS itd - byłby bardziej uniwersalny. A tak to zdecydowanie starsza wersja mz. Używkę kupisz spokojnie poniżej 1k.
Swoją drogą nie wiem czy jeśli tylko do macro to może coś dłuższego? Tampon 90? Też miałem (moje pierwsze podejście do macro) i złego słowa nie powiem.
Do kwiatków i roślinek 60mm jest całkowicie wystarczające. Nic nie ucieka w popłochu, a dzięki krótszej ogniskowej mamy większą głębię ostrości na tej samej przysłonie, co na przykład w T90/2.8. Przy sztucznym oświetleniu mogłoby to mieć jakieś marginalne znaczenie, ale... Więcej nie podpowiem, bo makro to nie moja domena. :D
Dzięki za rzeczowe podpowiedzi. Właśnie o przekazanie takich doświadczeń z tymi szkłami mi chodziło. Mogę teraz spokojnie zdecydować się na tą starszą wersję AF-D. Jeżeli w najbliższym czasie nie pojawi się ten obiektyw na forumowej giełdzie to chyba zdecyduję się na zakup nówki za 1,65k bo nie wiadomo jak to z tymi cenami będzie póżniej.
Jeszcze raz serdeczne dzięki.
J.Piwowarczyk
Mam sigmę 70 f/2.8 EX DG Macro. Używam z D300s i nie zamieniłbym tego obiektywy na żaden inny. Jakość obrazu jest rewelacyjna a zdjęcia ostre jak nowa żyletka. Odwozorowanie 1:1. Obiektyw nagradzany w pełni zasłużenie.
Seria EX z 3 letnią gwarancją. Idź do sklepu zrób parę fotek tym obiektywem. Warto!
Do kwiatków i roślinek 60mm jest całkowicie wystarczające. Nic nie ucieka w popłochu, a dzięki krótszej ogniskowej mamy większą głębię ostrości na tej samej przysłonie, co na przykład w T90/2.8.
To akurat nieprawda. W skali 1:1 GO nie zależy od ogniskowej. Zresztą nigdy nie zależy przy tej samej skali odwzorowania.
To akurat nieprawda. W skali 1:1 GO nie zależy od ogniskowej. Zresztą nigdy nie zależy przy tej samej skali odwzorowania.
Słuszne sprostowanie. Przy założeniu stałej skali odwzorowania nic się tu nie zmieni. Rzeczywiście trochę za szybko to napisałem i bez zastanowienia. Coś dzwoniło, ale... Już kojarzę co mi chodziło po głowie. Nie przy tej samej przysłonie. Chodzi o coś innego trochę. Mianowicie o to, że przy krótszej ogniskowej można użyć ciut dłuższych czasów. Tym samym można przysłonę bardziej domknąć w krytycznych sytuacjach. I w ten sposób wpłynąć na głębię. Obecność VR zmienia to na korzyść szkła z VR, bo daje on o wiele bardziej wymierne korzyści niż niewielka zmiana ogniskowej. Oczywiście statyw lub fotografia z podparcia to jeszcze lepsze rozwiązanie, choć dużo mniej wygodne. Mam nadzieję, że tym razem jest to już w pełni poprawne i zgodne z prawdą.
VR przy skalach odwzorowania >1:2 przestaje być skuteczny. Zostaje statyw, lampy itd.
VR przy skalach odwzorowania >1:2 przestaje być skuteczny. Zostaje statyw, lampy itd.
Dokładnie. A przy 1:1, aby mieć rozsądną GO, trzeba obiektyw na tyle przymknąć, że daje redę tylko najlepszy typ VR czyli statyw :) Jeśli chcemy focić przy zastanym. Tak, że jeśli szkło ma być tylko do macro obiektów w miarę statycznych to nic nie pomoże i ogniskowa 60 jest całkiem ok.
Ja też bym brał starą 60 ze względu na konstrukcję mechaniczną.
Jest jeszcze Tamronowa 60 tka (w tej chwili z 5 cio letnią gwarancją)
Tu masz test:
http://www.optyczne.pl/215.1-Test_obiektywu-Tamron_SP_AF_60_mm_f_2.0_Di_II_LD_%28IF%29_Macro_1 :1.html
I to ze światłem 2.0, czyli nada się do portretu. :)
cz4rnuch
19-01-2012, 17:23
I to ze światłem 2.0, czyli nada się do portretu. :)
Gwoli ścisłości dodam, że 2.0 jest powyżej 3 metrów(może i więcej) od przedniej soczewki, przy ciaśniejszym kadrowaniu nieznacznie spada do 2.2. AF potrafi się zgubić, a pierścień ostrzenia ma minimalny luz(mi nie przeszkadza), budowa jest zwarta, wykonany jest solidnie, mordka się nie wysuwa, "odległość ostrzenia"(że tak to nazwę :), dla autora postu pewnie nieistotny parametr) przy skali 1:1 więcej niż dobra(jak na obiektyw o ogniskowej 60). Z minusów to jeszcze nie kryje pełnej klatki.
O tym tamronie już wszystko zostało napisane, a ja tylko dodam jakieś fotki. W domu używam go jako portretówkę bo najczęściej 85ka jest za wąska.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/51/dsc2721z.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/560/dsc2723c.jpg/)
fotki prosto z aparatu, tylko zmniejszone, jak ktoś będzie zainteresowany to mogę wrzucić nefy
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.