PDA

Zobacz pełną wersję : Gdzie nad Bałtyk?



Majek
15-01-2012, 18:53
Mam wrażenie, że taki wątek już gdzieś kiedyś był, ale nie mogę go odgrzebać, więc założę nowy. Jak coś, to poproszę moderatora o scalenie, czy cuś...

W każdym razie nadchodzi czas, żeby rezerwować miejscówkę, bo później może być ciężko znaleźć coś, na czym nam zależy. A czego szukamy? Domku gdzieś na zadupiu. To jest podstawowy warunek. Przez kilka lat z rzędu jeździliśmy do Dębek (tych niedaleko Karwi) i była tam cisza, spokój, większość przyjeżdżających tam ludzi, to rodziny z dziećmi. Niestety w zeszłym roku już zaczęło się to zmieniać i pojawił się lans, kluby, plażowe party, DJe itd... Poza tym przed chwilą się dowiedziałem, że miejscówka, do której jeździliśmy, zmieniła właściciela i może się okazać, że nie będzie już tak sympatycznie i elastycznie jak w poprzednich latach. Czego szukamy? Domek (tak ze dwa pokoiki i jakiś kącik kuchenny) możliwie blisko plaży (w Dębkach mieliśmy ze 300 metrów w linii prostej), jak najdalej od zgiełku i tumultu, ale jednocześnie na tyle blisko cywilizacji, żeby w zasięgu spaceru z dzieckiem był jakiś sklep, czy knajpa, gdzie można coś dobrego i świeżego zjeść (szczególnie chodzi o młodego). Może jakiś domek niedaleko gospodarstwa agroturystycznego, gdzie można wykupić wyżywienie. W tych naszych Dębkach w zasadzie wszystko było w zasięgu spaceru. Od biedy mogłoby być w ogóle jakieś gospodarstwo agroturystyczne, byle były jakieś sensowne warunki... Generalnie chodzi o to, żeby nie trzeba było pakować bambetli w samochód i jechać nawet tych dwóch kilometrów na plażę. A że my plażowiczami jesteśmy umiarkowanymi, to lubimy pójść sobie na godzinkę, posiedzieć chwilę, wykopać ze dwa dołki, zwinąć się, pobawić się przed domkiem, znowu na plażę, z plaży na obiadek itd... Myślę, że rodzice małych dzieci doskonale będą wiedzieli, o co się rozchodzi. Zazwyczaj jeździmy poza szczytem sezonu. Np. w zeszłym roku do Dębek pojechaliśmy w połowie czerwca na 3 tygodnie, więc praktycznie pierwsze dwa tygodnie były pustki absolutne. Nikogo dosłownie. We wiosce i na plaży. Czynny jeden sklep i jedna knajpa. Pod koniec czerwca zaczęły się te wszystkie geszefty rozkładać, kluby na plaży, a ostatni tydzień naszego pobytu tam, czyli początek lipca (początek wakacji w szkołach) to już jakaś masakra. Full ludzi, samochodów, rozdartej, lansującej się młodzieży. To zupełnie nie nasz klimat. My chcemy ciszy i spokoju.

Znacie może jakieś takie miejsce? Odludne, a jednocześnie w miarę blisko jakiejś szczątkowej infrastruktury turystycznej. Pisałem o domku, bo w domku najwygodniej. Ale apartament też mógłby być, pod warunkiem, że nie w jakimś wielkim kombinacie...

robin102
15-01-2012, 19:06
Zainteresuj się tym miejscem. Sam nie byłem, się wybieram , ale kilka znajomych mi rodzin było i byli zachwyceni bo brak było tego co w Karwi , Władysławowie czy Jastrzębiej Górze jest w nadmiarze, czyli gold, 30 letnie bmw, bu cyk cyk i wszystkiego co z tym związane.
www.gaski.pl (http://www.gaski.pl)
(http://www.g%C4%85ski.pl/)

zdyboo
15-01-2012, 19:07
Kolega z pracy na takie zadupie nad morzem do Poddąbia jeździł. Potem polecił innemu koledze, a ten z małym dzieckiem i też mu się bardzo spodobało. Konkretnego noclegu Ci nie podam, bo zawsze rezerwował z Internetu.

Czornyj
15-01-2012, 19:15
Idealna jest Wisełka na wyspie Wolin, ale od plaży dzieli ją miły spacer sosnowym laskiem, dzięki czemu jest tam cisza, spokój a plaże są niemal dzikie. W razie tęsknoty za cywilizacją można błyskawicznie podjechać (a nawet dojść plażą) do Międzyzdrojów, ew. wybrać się do Świnoujścia (trochę więcej zachodu bo trzeba płynąć promem).

Przyznam się, że szczerze nienawidzę morza i plażowania, tłumów smrodzących papierochami i syfiących na plaży, wrzeszczących bachorów, cymbergaja, promenadek, straganików, lodzików i całej infernalnej reszty, dlatego wyspa Wolin jest dla mnie jedynym akceptowalnym miejscem z uwagi na umiarkowane występowanie tego typu barbarzyńskich atrakcji, oferując w zamian piękne okoliczności przyrody.

KaleidoStar
15-01-2012, 19:45
Jak w Poddąbiu, to wujek ma tam pensjonat, mogę dać namiary ;]

robin102
15-01-2012, 22:22
Całkiem fajnym miejsce i nie drogim jest Ośrodek Mierzeja. Do okoła woda i spokój.
http://www.mierzeja.net.pl/

Majek
15-01-2012, 23:10
Oooo nie, nie, nie... Ośrodki wczasowe to zupełnie nie to, czego szukam... Póki co, z podanych przez Was propozycji, Poddąbie podchodzi najbardziej... Tylko tam są same wielkie domki. Na 8 osób. A ja potrzebuje na 3. Na 2 i pół w zasadzie. Czyli czteroosobowy. Marzy mi się taki domek gdzieś w lesie, z pół kilometra od wioski/miasteczka, w pasie przybrzeżnym, żeby do plaży było na rzut kamieniem... Wolin kusi, ale to w pi..u daleko... Jedziemy z dzieckiem, a ten dziecko jest w stanie wysiedzieć określoną ilość godzin w samochodzie... A później jest ostro... Te 7 godzin jazdy na samą górę, w okolice Rozewia (czy to będzie Karwia, czy Jastrzębia, czy Dębki, czy cokolwiek w tej okolicy), to jest prawie szczyt tego, co może wytrzymać w samochodzie. A wszędzie indziej jest dalej. I chyba na 700 km do Szczecina się nie porwę póki co...
W każdym razie dzięki i dawajcie dalej dalej. No kurde, tylko ja jestem taki dewiant, co to lubi w zadupia jeździć? ;-)

bognik
15-01-2012, 23:21
Łukęcin. Cisza, spokój. Ośrodki i domki w lesie, przy morzu. Sklep też. A rzut beretem cywilizacja w Pobierowie :D

rotor
15-01-2012, 23:31
a jeździsz nocą, czy za dnia? nocą maluch przeważnie śpi, więc i dalej można zajechać bez "awantur" ;), ja tak na początku praktykowałem i byłem bardzo z tego rozwiązania zadowolony, bo i drogi puste i 60-tka w zabudowanym dopuszczalna

Czornyj
15-01-2012, 23:35
Ja też polecam jazdę w nocy. Ostatnio z Krakowa do Międzywodzia jechałem 6 godzin.

jarmer
16-01-2012, 10:40
Jeśli ktoś szuka ciszy to polecam Jantar, trochę do plaży jest ale spacerkiem przez las. Jeśli chodzi o domki to są ale namiarów nie posiadam zawsze jeździłem na kwatery. Od lat jeździmy na kwatery "w ciemno" i jakoś nie było problemu. Trochę trzeba poszukać, ale widzi się za co się płaci. Nie wszyscy inwestują w strony internetowe, a jak mają to na zdjęciach nie widać brudu w pensjonacie.
Mi Dębki nie przypadły do gustu, jedna ulica po której jeździ wszystko i do tego chodzący tłum ludzi.

Robert_P
16-01-2012, 12:09
Dokładnie to czego szukasz znajdziesz w Wiciach , miejscowość między Darłówkiem a Jarosławcem, spokojna i bezpieczna miejscowość wypoczynkowa. Jeżdziłem tam naście lat z dziećmi i mam tam zresztą przyczepę kampingową. Lepszego miejsca do wypoczynku z dziećmi nie znalazłem :)
Domek blisko morza polecam u Danusi http://www.danka.letnik.pl/ fajna lokalizacja blisko morza, mogę polecić ten ośrodek na 100% !
Jakbyś miał jakieś pytania to śmiało pisz na priv.

ps.
Zapomnialem dodać że jeśli wędkujesz ( tak jak ja ) to masz w pobliżu 2 jeziora , 2 kanały (szczupak) no i z Darłówka wychodzą kutry na Dorsze.
Jeśli lubisz latać na desce to też jest extra fajne płytkie jezioro Kopań gdzie widziałem sporo ludzi uprawia ten sport.
I atrakcja na niepogodę to akwapark w Darłówku.
I ostatnia sprawa gdybyś tam jechał to zabierzcie rowery . Fajne leśne trasy wzdłuż wydm , można spacerkiem dojechać zarówno do Darłówka jak i Jarosławca ....

Majek
16-01-2012, 13:40
Ooo... To wygląda obiecująco. Zaraz przekażę żonie namiary. :-) Dzięki.

Robert_P
16-01-2012, 14:43
Ooo... To wygląda obiecująco. Zaraz przekażę żonie namiary. :-) Dzięki.
Nie ma sprawy, jakby co możesz śmiało dzwonić gdybyś miał pytania. Tel na priv.

pil74
16-01-2012, 19:09
A musi być morze? Może warto zastanowić się nad Mazurami? Gospodarstwo agroturystyczne gdzieś nad jeziorkiem?
Woda cieplejsza i bardziej czysta, zwierza hodowlane też są niezłą atrakcją dla maluchów, szczególnie jak pogoda będzie barowa.
Oczywiście jak najdalej od tych wszystkich popularnych miejscówek typu Mikołajki:)

Majek
16-01-2012, 19:14
Wiesz chodzi głównie o to, że mamy u młodego pewne drobne problemy z układem immunologicznym, a nasz Bałtyk ma specyficzne właściwości. Niech się tego jodu nawdycha, jeżeli mamy gdzieś już jechać. Poza tym lubimy morze. :-)

verus
16-01-2012, 19:27
Jakbym już musiał jechać nad Bałtyk to zapewne była by to Rugia :
http://www.ruegen.de/pl/start.html
Niestety w lecie tam też bywa zimno i deszcz pada.

Robert_P
16-01-2012, 20:23
Jeśli chodzi o zimną Bałtycką wodę to dla naszych pociech jest to coś wspaniałego . Dzieci nic sobie nie robią z zimnej wody i jeśli jest upał to następuje naturalne hartowanie tych małych istot :) Zimna woda - upalny piasek i tak w kółko ...

Dawid95
22-02-2012, 19:42
Pozwólcie, że się podepnę pod temat :-)

Otóż też mam zamiar wybrać się w tym roku nad nasze morze i poszukuję miejsca, w które mógłbym się wybrać.
Bardzo zależy mi na tym żeby było to miejsce atrakcyjne pod względem fotograficznym. Głównie krajobrazowo.
Wiem, że rejony WPN i SPN są interesujące. W zeszłym roku byłem w Rowach i podobało mi się, może jednak w tym roku znajdzie się coś jeszcze lepszego. Zależy mi również na tym żeby to było w miarę spokojne miejsce, nie musi to być oczywiście jakaś kompletna dzicz, ale nie chce też jechać do jakiś dużych, hałaśliwych miejscowości typu Międzyzdroje. Wyżej wymienione Rowy były dla mnie odpowiednie pod tym względem. Przejrzałem wasze propozycje z tego wątku ale może macie jeszcze coś w zanadrzu odpowiadające moim wymaganiom.

frostic
22-02-2012, 22:39
7 kilometrów w lewo od Debek. I nic więcej do szczęścia Wam nie trzeba!
Jadę tam po raz 7. Żona po raz 32, a dodam, iż ma niecałe 33 wiosenki ;)

Majek
22-02-2012, 23:04
7 kilometrów od Dębek w lewo jest Białogóra. Czyżby żona pochodziła z tamtych okolic? ;-)

A jeżeli chodzi o post Dawida i atrakcyjność fotograficzną... Rejon Białogóry, Dębek, Karwi to są rezerwaty przyrody i parki krajobrazowe. Tam jest naprawdę ładnie. I chyba najładniejsze plaże, jakie na naszym wybrzeżu widziałem.

O, a tak w ogóle, to stanęło w końcu na tym że jedziemy jednak znowu do Dębek. Tylko grubo przed sezonem i przed tym całym motłochem.

frostic
22-02-2012, 23:42
Pochodzi ze Sląska a do Białej przybywa co rok od 1 roku życia ;)
Ją osobiście zakochalem się w tym miejscu 8 lat temu i nigdy mi nie przejdzie!

TMB
23-02-2012, 20:43
otwarte morze....Bron Boze!! Zimna woda i od cholery ludzi (debki).
lepsza zatoka :) Polecam z autopsjii

frostic
25-02-2012, 13:17
otwarte morze....Bron Boze!! Zimna woda i od cholery ludzi (debki).
lepsza zatoka :) Polecam z autopsjii

I właśnie dlatego Bóg wymyślił Bialogore.
200 metrów w prawo czy lewo i szeroka, piękna plaża jest tylko Twoja ;)

Majek
25-02-2012, 23:55
otwarte morze....Bron Boze!! Zimna woda i od cholery ludzi (debki).
lepsza zatoka :) Polecam z autopsjiiNo, faktycznie od cholery... Dębki w zeszłym roku. Fakt, że lato nie rozpieszczało... Zdjęcie z Panasonica, więc się nie czepiać... ;-)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/debki-1.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2012/02/debki.jpg)

W Białogórze byłem ze dwa, czy trzy razy u kumpla (który pochodzi z tamtych stron, mieszka na stałe w DE, co roku wraca na wakacje w rodzinne strony, jak nam się urlopy zgrywają, to się spotykamy) i zapamiętałem to miejse jako całkiem sporą mieścinę. Jakieś skrzyżowanie, rondo tam było. W każdym razie nie wywarła na mnie wrażenia małej spokojnej wioski, tylko raczej miejscowości turystycznej, jak Karwia, dajmy na to. Raz się tam nawet zgubiłem, gdy szukałem kempingu, na którym zacumował kolega.

Amadeusz
26-02-2012, 23:24
Wiesz chodzi głównie o to, że mamy u młodego pewne drobne problemy z układem immunologicznym, a nasz Bałtyk ma specyficzne właściwości. Niech się tego jodu nawdycha, jeżeli mamy gdzieś już jechać. Poza tym lubimy morze. :-)

Taaa

Majek
27-02-2012, 00:41
Taaa
?

Amadeusz
27-02-2012, 00:52
?

No mam nadzieję, że nie wierzysz w to co napisałeś.

nowart
27-02-2012, 11:09
Akurat wiara nie ma tu nic do rzeczy skoro fakty to potwierdzają. Nic nie działa tak korzystnie na problemy oddechowe i odpornościowe jak 2-3 tygodnie nad polskim morzem. Zwłaszcza dla dzieci... to jedyna kwestia za które je lubię bo nic innego do miłowania z odległych czasów nie pozostało ;)

Majek
27-02-2012, 11:39
Ja nie wiem, czy to jest kwestia wiary... Wyjazd nad morze zalecają lekarze. A to środowisko jest wyjątkowo sceptycznie nastawione do wszelkich praktyk medycyny niekonwencjonalnej. Ale te wszystkie sanatoria i ogólnie pojmowane leczenie klimatyczne ("w Ciechocinku, tam gdzie dom zdrojowy..." ;-) ) skądś się wzięło. A jeżeli chodzi o stężenie jodu na naszym wybrzeżu, to to jest raczej fakt. Z jakiegoś znowu powodu tarczycowcom lekarze nie zalecają wyjazdów nad morze... Ale zdrowy organizm musi przecież skądś ten jod brać. A to chyba dosyć deficytowy pierwiastek w przyrodzie. Temat rzeka... Generalnie chcąc się zastanawiać nad wpływem klimatu na zdrowie, można by zacząć negować po kolei wszystkie metody niekonwencjonalne. Od babcinego czosnku i baniek, przez homeopatię, na akupunkturze, czy innej aromaterapii kończąc. A coś w tym wszystkim jednak jest... A może to faktycznie kwestia wiary?

EDIT: O, Nowart mnie wyprzedził. :-)

Amadeusz
27-02-2012, 17:03
Majek, to, że nad morzem jest więcej jodu to bezsporne. Poddałem w wątpliwość wyższość Bałtyku nad innymi morzami czy też innymi słonymi wodami. Może jest tu ktoś kto się na tym zna i potrafiłby to jakoś obliczyć np. ilość jodu nad Bałtykiem vs Śródziemnym. No i pytanie ile trzeba siedzieć nad wodą żeby miało to medyczny sens. Ktoś wie?

Majek
28-02-2012, 00:23
"Nie wiem, nie znam się na tym, lubię mieć to w domu....". ;-) Słyszałem, czytałem gdzieś, że nasz Bałtyk jest pod tym względem specyficzny. Z czego to wynika? Nie mam pojęcia. Czy jest tak w rzeczywistości? Też nie mam pojęcia. Co by nie mówić, pod kilkoma względami różni się od takiego Morza Śródziemnego, czy Czerwonego.

A sam plan wyjazdu nad morze przeciwstawiłem propozycji wyjazdu na Mazury i to w tym kontekście pisałem o leczniczych, nazwijmy, właściwościach.

Stach2008
03-04-2012, 14:33
Czy ktoś z Was może polecić sprawdzony nocleg w Świnoujściu? Cena do 50zł / osoba. Wybieramy się rocznym brzdącem.