Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Lampy Fomei Digitalis - wasze opinie i doświadczenia



studiofocus
14-01-2012, 15:26
Witam, mam pytanie do posiadaczy tytułowych lamp ;)
Jak z ich wykonaniem, niezawodnością przy pracy oraz ogólnym stosunkiem ceny do jakości?
Miałem zbudować studio na quantuumach s400, r+300 dp oraz r+600 dp ale za poniższymi lampami przemawia krótszy czas błysku oraz 5 lat gwarancji.
http://www.cyfrowe.pl/wyposazenie-studia/fomei-digitalis-400.html
http://www.cyfrowe.pl/wyposazenie-studia/fomei-digitalis-600.html
http://www.cyfrowe.pl/wyposazenie-studia/fomei-digitalis-600-se-lampa-studyjna.html
Czy opłaca się dołożyć do tych lamp? Czy może w tej cenie już coś innego polecicie mi?
Z góry dzięki za odpowiedzi :)

zoom2
14-01-2012, 19:54
Używam lamp Quantuum seri S . Mam wszystkie od 400 do 1200. W jakim celu chcesz wydawać znacznie wiecej pieniedzy na lampy , które są być moze sa troche solidniej wykonane ale z cala pewnoscia nie daja innych (wiekszych) mozliwosci zdjeciowych w porownaniu z innymi Quantuum czy PowerLuxami.

Czornyj
14-01-2012, 20:17
Używam lamp Quantuum seri S . Mam wszystkie od 400 do 1200. W jakim celu chcesz wydawać znacznie wiecej pieniedzy na lampy , które są być moze sa troche solidniej wykonane ale z cala pewnoscia nie daja innych (wiekszych) mozliwosci zdjeciowych w porownaniu z innymi Quantuum czy PowerLuxami.

A parasz się czasem fotografią barwną, czy tylko czarno-białą?

zoom2
15-01-2012, 01:43
barwna i nie widze niestabilnosci temperatury barwowej ani przesuniecia widma

marszull
15-01-2012, 03:54
mozna tak tez odpisac ludziom ktorzy kupuja bowensy, elinki, hensel, profoto itd
w sumie po co jak sa quantuumy?
akurat fomei to przebanrdowane lampy aurora, naprawde dobrej firmy, jesli broncolor zostal ich dystrybutorem na europe

yeee
15-01-2012, 20:05
barwna i nie widze niestabilnosci temperatury barwowej ani przesuniecia widma

Wyjdź na dwór z małym softboxem i spróbuj doświetlić portret taką lampą.
Żebyś się nie zdziwił.

Jacek_Z
15-01-2012, 23:42
Ale co tym eksperymentem udowodnisz? Zdjęcie na dworze ma niby oznaczać że będzie światło dzienne 5500K ?

zoom2
16-01-2012, 04:05
Yeee,
Mnie to jakoś nie dziwi. Tzn. dziwi mnie że ciebie dziwi i sugerujesz mi zebym też był zdziwiony.
Ale z takim podejściem do sprawy to możesz doprowadzić do bankructwa producenta np. Topasa A4. A to (ten Topas) i jego głowka to tylko ciupinkę lepsze światełko od Quantuum. Co nawet ja, fan firmy na Q muszę przyznać.
Zresztą problem który zapodałeś możesz rozwiązać wykonując szybki telefon do Wszechmogącego z prośbą by machnął ci stosownego ( dość dużego myślę) Wrattena na tę dużą żarówę.
Jeśli masz bardziej laicki światopogląd to zawsze można to zrobić samodzielnie.
Wymagało by to jednak wykupienia światowego zapasu Rosco oraz zaopatrzenia się w dość wysoką drabinę. Ostatecznie wersja budżetowa to zakupienie ludzkiej ilości owego Rosco i założenie tego czegoś na lampę. Ale do tego to by się przydał kaloryfer czy może kolormeter. Jakoś tak.
Myślę że Minolta Color meter II wystarczy. Sprzęt to już troche leciwy ale mierzący. A ja wierzący.... w jego pomiar.
Tak poważnie , to wykonaj (jeśli masz takie możliwości i chęć) pomiary różnych lamp przy różnych nastawach mocy . I zanotuj wartości temperatury barwowej i odchyłki CC . To taka fajna zabawa.
Mniej więcej taka jak fotografowanie kredek i zadrukowanych stron gazet najdroższymi obiektywami.

yeee
16-01-2012, 18:15
Ale co tym eksperymentem udowodnisz? Zdjęcie na dworze ma niby oznaczać że będzie światło dzienne 5500K ?
Jestem praktykiem, nie teoretykiem. Nie biegam z kolorymetrem.
W wypadku chińskich budżetówek typu Quantuum czy Powerlux (a przynajmniej tych egzemplarzy, które ja posiadam) nie ma znaczenia, czy na zewnątrz będzie 5500, 3800 czy 9000K. I tak nimi nie doświetlisz prawidłowo ze względu na kolor światła który emitują.
Przetestowane przeze mnie na Quantuum 600+ DP i Powerluxie 400VC.
Jeszcze bym uznał to za szczególny przypadek, gdyby nie testy Cichego które widziałem na canon-board z rok temu, nie Q czy P, ale kolejnego chińskiego klona w podobnej klasie cenowej. Nie chce mi się w tej chwili szukać, ale było to zestaw przenośny. Co ciekawe, ewidentne przesunięcie barwne nie było chyba w ogóle komentowane.
Przed testem Cichego podejrzewałem nawet powstawanie przebarwienia na modyfikatorze (beauty dish (Q) + 2 softboxy (P+Q)), jednak to by było dziwne, że od dwóch różnych producentów (P+Q) i zrobionych w różnych technologiach (beauty dish i zwykły softbox) występuje ta sama wada.
Wszędzie ten sam efekt - przesunięcie kolorystyczne w kierunku purpury, niewielkie, jednak wystarczająco upierdliwe, żeby zdyskwalifikować te lampy do użycia na zewnątrz, czy do jakiegokolwiek "profesjonalnego" użycia.
Ja mogę zaakceptować wady tych lamp mając na uwadze ich cenę, typu długi czas świecenia czy przesunięcie barwowe.
Tych lamp to znaczy tanich "chińczyków".
Jednak w wypadku Q 600+ DP to wada nie do wybaczenia - lampa została teoretycznie zaprojektowana do użycia na zewnątrz.

Oczywiście jest jeszcze jedna możliwość jeśli chodzi o mój przypadek - matryca Fuji w moim aparacie dziwnie reaguje na światło tanich "chińczyków". Ale co ze zdjęciami Cichego?
Wiem, że zdjęcie które zaraz pokażę jako przykład nie może być poważnym argumentem, bo jest czarno-białe, ale uwierzcie: właśnie dlatego jest czarno-białe, bo nie dało rady z niego usunąć tej purpury korygując temperaturę barwową nie wpuszczając zielonego przebarwienia w cały krajobraz. Nie mam sił ani czasu szukać oryginału.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/32415-1.jpg
źródło (http://www.maxmodels.pl/galerie/7/0/5/12705/32415.jpg)

Oczywiście do pracy w amatorskim studio, bez zbyt dynamicznych scen, lampy jak najbardziej się sprawdzają.

zoom2 - ja jestem prosty facet, do mnie trzeba jak do dziecka lub prostego chłopa - nic nie zrozumiałem z twojej wypowiedzi :)

ThomasVoland
16-01-2012, 18:25
Podeślij mi jakiekolwiek zdjęcie, z którego nie da się uzyskać dobrych kolorów. Chciałbym to sprawdzić w praktyce. Póki co korzystam z najtańszych lamp z najtańszych, z najtańszych modyfikatorów nieraz robionych na sesji z kawałka kartonu, taśmy itd, ale nigdy takich problemów nie zauważyłem.

yeee
16-01-2012, 19:00
Podeślij mi jakiekolwiek zdjęcie, z którego nie da się uzyskać dobrych kolorów. Chciałbym to sprawdzić w praktyce. Póki co korzystam z najtańszych lamp z najtańszych, z najtańszych modyfikatorów nieraz robionych na sesji z kawałka kartonu, taśmy itd, ale nigdy takich problemów nie zauważyłem.
Być może jest to szczególny przypadek moich egzemplarzy. Nie wiem. Wiem, że problem występuje, bo gdy wbiję na sztywno 5600K w aparacie to na dworze czy ze zwykłą reporterską lampą błyskową wszystko jest ok, tzn. mieści się to w granicach dopuszczalnych różnicami temperatur barwowych mogących występować na co dzień w plenerze.
Natomiast z tymi "chińczykami" przy tym ustawieniu zdjęcia wychodzą lekko purpurowe. Przed sesją w studiu ustawiam sobie swoją kalibrację wbitą "ręcznie" w aparat i wtedy jest ok. Kalibracja polega na mocnym zbiciu purpury przez korekcję tint + dodatkowo lekkie ocieplenie w kierunku Y.
Nie widzę sensu w wysyłaniu do Ciebie takiego zdjęcia. Ja znam swój sprzęt. Nie od dzisiaj fotografuję. Pracowałem w studio i na Elinchromach i Broncolorach. Wiem, czego można oczekiwać po oświetleniu studyjnym.
Być może jest to wina moich egzemplarze. Być może matrycy Fuji. Być może...
Jednak zbieram na Bowensy Gemini, a te pójdą na sprzedaż.

Jeśli inni nie mają z tym problemu czy nie widzą różnicy, to po co przepłacać?

zoom2
16-01-2012, 19:17
Yeee, czy jesteś prosty ....? Ty to mówisz , a ja nie będę z tobą się o to kłócić.
Na serio to fotografia ma więcej fizyki a nie metafizyki.
Z wielu podobnych jak nasza dyskusji jasno wynika ,ze spora liczba dyskutujących kolegów miesza fizyke z metafizyką.
Pewnie że Quantuumów nie ma co porównywać do Brona (Topas A4) czy innych poważych lamp i ten kto by to robił może byc uznany za kretyna.
Ale akurat przykład który ty podałeś jest bardzo niefortunny bo nawet najlepsze obecnie produkaowane lampy poradziłyby sobie z tym problem .......przypadkowo albo wogóle.
Bo jak napisał (pośrednio) Jacek temperatura barwowa światła dziennego tylko miewa 5500 K. A często miewa inaczej. I tyle.
Wataek tyczy sie tego czy warto kupowac lampy budzetowe ale z budzetowej polki wyzszej. Ja uwazam ze nie warto doplacać pieniedzy do tych "bardziej profesjonalnych" , bo poza ladniejszym i troche solidniejszym wykonaniem oraz swiadomoscia posiadania "lepszego" sprzetu nic nie zyskujemy. Wieksze mozliwosci swiecenia dostajemy dopiero za nieproporcjonalnie wieksze pieniadze.
A co do zrozumienia mojej "wypowiedzi" to nie dzwoń do Stwórcy.
Bo ci odpowie że Mu się Wratten roztopi.
Amen

Jacek_Z
16-01-2012, 20:06
Jestem praktykiem, nie teoretykiem. Nie biegam z kolorymetrem.
Ja też. Kolorymetru nie mam. Używam Elfo, które to są znacznie cieplejsze od Powerluxów i Quantuumów. Nie moge więc mieszać lamp, bo dostaję od quantuumów zaniebieszczenie. Tendencji w stronę purpury nie zauważyłem - z Quantuumami S oraz z Ringiem Quantuuma. To z praktyki. Pracując w różnych studiach na róznych lampach Quantuum R (na nich generalnie budowane są "ekonomiczne" studia) nie zauważyłem jakiś dolegliwości z purpurą. Fakt, że nie mieszałem tych lamp z innym światłem, ale ustawiając WB na PRE efekty były dobre - kolor był taki jaki trzeba.

Cichy
16-01-2012, 21:39
Jeszcze bym uznał to za szczególny przypadek, gdyby nie testy Cichego które widziałem na canon-board z rok temu, nie Q czy P, ale kolejnego chińskiego klona w podobnej klasie cenowej. Nie chce mi się w tej chwili szukać, ale było to zestaw przenośny. Co ciekawe, ewidentne przesunięcie barwne nie było chyba w ogóle komentowane. (...)

Było było, nawet sam to skomentowałem:

http://www.canon-board.info/showpost.php?p=974794&postcount=21

To samo jest w Quantuumach. Coś za coś niestety. Gdyby nie cyfra i możliwość grzebania w Rawie, to taka lampa z analogiem nie miałaby po prostu sensu, bo dawałaby różowe światło na tle dziennego.

Mamrot
17-01-2012, 14:07
Myślę że Minolta Color meter II wystarczy. Sprzęt to już troche leciwy ale mierzący. A ja wierzący.... w jego pomiar.
Tak poważnie , to wykonaj (jeśli masz takie możliwości i chęć) pomiary różnych lamp przy różnych nastawach mocy . I zanotuj wartości temperatury barwowej i odchyłki CC .

A od kiedy Minolta II mierzy temperaturę błysku?

Ps. Ja dokonałem takich prób i o ile widziałem duże różnice w temperaturze pomiędzy firmami i małe/średnie przy zmianach mocy,
to nie zauważyłem istotnych zmian CC przy zmianach mocy, nawet najtańszego badziewia.



Czy opłaca się dołożyć do tych lamp? Czy może w tej cenie już coś innego polecicie mi?

Nie znam tych lamp, ale imho pilot 100W przy 600Ws to troszkę słabo.
Ale ja ślepy jestem i boję się ciemności 8-)

tomek murański
25-01-2012, 17:31
Kilku kolegów wyżej pomyliło przy rozważaniach lampy Fomei Digital i Digitalis. Radzę uważać, Woldemorth dopiero zauwałył pilota 100W. bo najwyraźniej tak ma Digitalis, niższy o 'klasę' od digitala pro. Ten ostatni zaś ma pilota 1000W, płynną regulację błysku itd itp, już nie chcę wychwalać w 'entym' wątku lapek, które posiadam, żeby nie zajeżdżało krypciochą. Co ciekawe, seria digital pro, znana wielu z nas również pod brandem 'aurora' uległa mocnaj zmianie. Nowe digitale są... a raczej mogłyby być tak doskonałe, że gdyby umiały gotować, to bym sie z nimi ożenił, ale niestey... są wyskaowane w... F(?). moje lampy były w serwisie i Medikon pożyczył mi zastępcze. Za cholerę nie mogłem tego ustawić. no bo w starych jest prosto - chcesz mieć 100Ws, naciskasz dotąd, aż na wyświetlaczu jest 100Ws i tyle, a teraz? skala od (AFAIR) 0,1f, do 5,6f, czy jakoś tak. Pewnie jest do tego klucz, ale po co było ulepszać coś, co było doskonałe?
A do twórcy wątku: kupuj Fomei. Dopłacisz, ale masz 5 lat spokoju, zajebiste lampy, świecące stabilnie, a w razie problemów zadzwoń do dystrybutora, mnie nigdy nie zawiedli. Tylko musisz rokminić tę cholerną nową skalę :)

Jacek_Z
26-01-2012, 00:05
Tylko musisz rokminić tę cholerną nową skalę :)Jak rozumiem nowa skala pokazuje zmiany co 0,1 przysłony i to raczej norma w lampach z wyświatlaczami. Jesli stara pokazywała w WS to była (nie obraź się) ale do kitu. Powiedzmy że ci pokazuje 58 WS i chcesz zwiększyć ekspozycje o 0,6 przysłony. Co ustawisz? Jak mam sobie wyliczać ile to WS ? A "po nowemu" czyli normalnie jak w innych lampach zwiększasz o 0,6 w stosunku do tego co masz. Przecież nas interesują przysłony, a nie WS.

conik
26-01-2012, 01:04
od paru lat uzywam aurory (nie digitalis tylko wczesniejszy model Fusion - zejscie do 5Ws i piloty 1000W) i zlego slowa nie powiem.... imo digitalis to taka bardziej budzetowa wersja Fusion
mam 4 lampy w tym jeden boomlight i odpukac nic sie z nimi nie dzieje zlego. polecam rowniez wszelkiej masci akcesoria bo to tez srednia wyzsza polka w porownaniu do chinczykow.

marszull
26-01-2012, 01:12
mi bardzo sie podoba te schodzenie do 5Ws, szczegolnie po dzisiejszej sesji z jedzeniem kiedy potrzebne byly przyslony ok 11 i raz 16, a pozniej 3,5
i dwusetki skrecona na maxa swiecila za mocno ;) male moce zalatwiam chinczykami YN ale dzisiaj nie chcialo mi sie ich targac i dodatkowego sprzetu
ps konrad zmierzylbys mi 600 np z okta, BD labo duzym softem z 1m rozkrecona na maxa, a pozniej skrecona na minimum na iso 100, z kopulka?
jak bedziesz mial chwile, bez jakiegos pospiechu ;)

tomek murański
26-01-2012, 21:30
Jacku - pewnie masz rację, ale ja już jestem tak liniowo-metryczny, że jest dla mnie sensowniej, jak mam konkretne wartości przed sobą. Chociaż wydaje mi się, że faktycznie, masz rację, że niektóre lampy tak mają. Hensle 500, na jakich pracowałem miały właśnie tak chyba skalowane wyświetlacze. Nigdy mi się to nie podobało...

Jacek_Z
26-01-2012, 23:24
Jacku - pewnie masz rację, ale ja już jestem tak liniowo-metryczny, że jest dla mnie sensowniej, jak mam konkretne wartości przed sobą..To wyłącznie przyzwyczajenie. Bo sam przyznasz, że zmieniając moc (WS) zmieniasz ekspozycję (delta EV). A na obiektywach (i światłomierzu) masz skalę przysłon (EV), a nie WS ;)
Tak naprawdę gdyby lampy były idealnie liniowo wyregulowane to wystarczy jeden pomiar, bo po nim dokładnie wiadomo o ile trzeba zmienić cyferki na lampie by dostać taką przysłonę jak się chce.
Większość lamp az tak dokładnie wyskalowana nie jest.

tomek murański
27-01-2012, 10:31
halleluyah, i...... halleluyah ;) Racja. Ale tak na marginesie - jak nagle przyzwyczajony do tego, że lampa o takiej a takiej mocy powinna mi w danym miejscu dać mniej więcej zakładany parametr, złapałem nowe digitale i przy kliencie najpierw zrobiłem wielkie oczy w stylu "jak się to cholerstwo ustawia" i zobaczyłem tajemnicze znaczki to zwariowałem. Później próbowałem ściemniać i regulować, ale nie było to dla mnie komfortowe. Gdybym od początku pracował z taką podziałką, albo wiedziałbym, że od dzisiaj tak to już będzie, to pewnie przyzwyczaiłbym się do tego i sobie może nawet w którymś momencie chwalił. Ale na szczęście moje stare dobre digitale wróciły całe i jak nowe, więc pewnie jeszcze dość dużo wody upłynie w Wiśle, zanim kupię nowe lampy...

conik
28-01-2012, 19:57
ps konrad zmierzylbys mi 600 np z okta, BD labo duzym softem z 1m rozkrecona na maxa, a pozniej skrecona na minimum na iso 100, z kopulka?
jak bedziesz mial chwile, bez jakiegos pospiechu ;)[/quote]


jutro bede mial okazje zeby pomierzyc