Zobacz pełną wersję : Monitor NEC P/PA 241 W - czy nadaję się do pracy w warunkach domowych
Jak w tytule. Mam pytanie o monitor NEC P 241 W (ew. PA 241 W). Słyszałem, że nie nadają się do pracy w domowych warunkach, a dokładnie przy słabym oświetleniu pomieszczenia. Czy właściwą alternatywą do prac ilustratorskich/fotograficznych będzie EIZO S2433 WFS-BK.
Z góry dzięki za poradę
grzegorzant
11-01-2012, 16:58
A niby czemu miałyby się nie nadawać do pracy w domu ? :)
Oświetlenie miejsca pracy to zupełnie inna sprawa i dotyczy wszystkich monitorów.
sethcracow
11-01-2012, 17:13
jako, że od jakiegoś czasu też mam myślenicę w tym temacie to wiem z czego wziął się wniosek l77. Z wypowiedzi Tom01, który kategorycznie stwierdza, iż te monitory są stworzone do pracy z grafiką i w związku z tym aby to wykorzystać, a się nie męczyć przy okazji, trzeba mieć dobrze przygotowane miejsce pracy - czyli dobrze oświetlone, jezeli praca ma być w nocy lub ciemnym miejscu. Nie twierdzę, że to nie prawda a jedynie wydaje mi się, że to podejście bardzo purystyczne. Z kolei Czornyj jest zakochany w monitorze tej serii 231 i nie widzi przeszkód by pracować gdzie się chce i jak się chce. Monitory Eizo a może inaczej, matryce PVA są bardziej uniwersalne (w sensie do fotografii i do użytku ogólnodomowego) ale wszystko chyba zależy od indywidualnych preferencji użytkownika. Chyba nie ma lepszej drogi niż się przejść do jakiegoś sklepu (jeżeli masz taką możliwość) i zobaczyć w działaniu oba monitorki, najlepiej koło siebie. Niestety sklep to nie to samo środowisko co dom, ale chyba da jakieś pojęcie o sprawie.
używam pa231w i nie narzekam, właściwie to nie wiem czego można chcieć więcej oprócz rozmiarów :D. Czornyj zrobił dwa profile 80 i 120 cd/m2, w sumie to tego jaśniejszego bardzo rzadko używam, warunki jak najbardziej domowe. Przesiadłem się z eizo s1931 i jak dla mnie nec o wiele lepszym rozwiązaniem jest
używam tego monitora od 2 miesięcy właśnie w domu. Jest to sprzęt naprawdę ze wszech miar wyborny. Z uwagi na wielkość matrycy trzeba jednak się od niej trochę odsunąć (mniej więcej na 50-70 cm). Bliżej praca może być męcząca z uwagi na ilość światła emitowanego przez dość dużą już matrycę. Moim zdaniem jeśli ktoś twierdzi, że miejscem tego sprzętu jest studio graficzne ten kiep ostatni. Jeśli nie musisz od ust sobie odejmować śmiało kupuj. I niech teraz oszołomy, którzy zabraniają tym monitorom pod strzechy wejść psy na mnie wieszają :P
EDIT: sory, ja używam spectraview 241, a myślałem, że PA241 to jego oznaczenie kodowe :). Admin jak będzie sprzątać może moje pierdoły wyrzucić :)
To wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/01/swiecaca_czern-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/swiecaca_czern.jpg)
Można zapomnieć o pracy z czarnym tłem pulpitu. A to jeszcze słabo. Defekty mogą być silniejsze i rozsiane po całym ekranie.
Bliżej praca może być męcząca z uwagi na ilość światła emitowanego przez dość dużą już matrycę. Moim zdaniem jeśli ktoś twierdzi, że miejscem tego sprzętu jest studio graficzne ten kiep ostatni.
No i sam Pan na kiepa wyszedł, bo jeśli ilość światła z ekranu jest duża, to trzeba je niwelować zwiększeniem światła w otoczeniu monitora. ;)
Monitor NIE MA PRAWA sprawiać wrażenia świecącego! To wymóg kardynalny przy wszelkich zastosowaniach związanych z kolorem. Poprawny dobór światła ma 90% znaczenia przy ocenie zdjęć. Inaczej ciągle będzie problem z za ciemnymi i "brudnymi" zdjęciami. Sytuację za ciemnego pomieszczenia można ratować rozświetlając tło za monitorem, ale to ruch w stylu tonącego i brzytwy. W pomieszczeniu powinno być jasno. Jak w dzień. Nie ma innej metody na wygodną pracę z monitorem graficznym. Wszelkie recepty prowizoryczne, mimo że ludzie się przyzwyczajają i tak pracują to jak nazwa wskazuje prowizorki. Zresztą na załączonym zdjęciu jest światło za monitorem a dobrze nie jest i nigdy nie będzie. Światła jest po prostu za mało.
sethcracow
12-01-2012, 13:41
Ja Pana szanuję za wiedzę i "rozjaśnianie" nam wielu rzeczy ... ale nie kocham Pana opinii :) Nie wiem ilu ale sądzę, że naprawdę niewielu z amatorów-użytkowników forum ma szanse na takie "czyste" w sensie koncepcyjnym, warunki pracy idealne dla tego monitora.
Rodzi się więc takie pytanie i ja sobie takie zadałem i szczerze mówiąc odpowiedziałem, choć oczywiście być może błędnie (z Pana punktu widzenia na pewno): czy kupić monitor, który jest chwalony za fantastyczne oddanie wszystkich elementów niezbędnych do oceny fotografii na monitorze, ale niestety przyjąć do wiadomości, że użytkowanie go w warunkach urągających idealnym wypacza ten wynik, czy też kupić monitor o innej specyfice ze świadomością, że tam będzie już ciut gorzej z oddaniem wszsystkich parametrów, wymaga większej "obsługi" w sensie kalibracji etc. ale za to będzie bardziej przystosowany do warunków w jakich będzie użytkowany ? No to ja postawiłem na jakość monitora z matrycą IPS i jego "utrzymywalność parametrów" kosztem tego, że nie będzie w tak idealnych warunkach jak powinien być.
Zakładam, a nawet jestem pewien, że to co Pan czy kolega Czornyj widzicie na ekranie (w sensie różnic i specyfiki danego monitora) ja nie zobaczę nawet w połowie, jeżeli wogóle coś zobaczę :)
Wiem, że błądzę i sam się potępiam ... ale mimo wszystko na razie podtrzymuję swoją decyzję. Proszę mnie prostować, nie jestem argumentoodporny :)
postawiłem na jakość monitora z matrycą IPS
Przede wszystkim takie spłycenie tematu nie jest do końca prawidłowe. To nie jest tak, że IPS = super, PVA = ble. Co więcej, jakby przeciętnych fotoamatorów postawić przez dwoma dobrymi monitorami IPS i PVA to duża część pokaże PVA jako lepszy. IPS ma tylko jedną istotną zaletę. Inne, czyli przewagę w liniowości już dawno wyeliminowano precyzyjnym wielobitowym sterowaniem matrycą. Przewaga IPS, której nie można skorygować elektronicznie to lepsza stabilność gammy w funkcji kąta. W fotografii to cecha przydatna acz nie kluczowa. Co innego w przygotowaniu do druku, ale i w tej branży pracują profesjonalne monitory graficzne na PVA i "dają radę". Mało znaną ciekawostką jest, że najlepsze na świecie monitory fotograficzne, nie graficzne, nie mylić dziedzin, to sprzęt zbudowany w oparciu o PVA. Są takie monitory w ofertach EIZO i Quato. NEC takich nie ma, ale to o niczym nie świadczy.
Reasumując. Monitor graficzny ma większy potencjał, ale w większości jest to sprzęt IPS-owy, przez to wymagający. Zresztą jak wszystko co specjalizowane. Monitor fotograficzny ma potencjał taki, że wystarczy do fotografii, nawet trudnej, ale jednocześnie nie stawia przed fotoamatorem konieczności nierównej walki ze sprzętem.
Powiem szczerze, że choć od lat fotografuję wyłącznie amatorsko, to mam najczęściej na biurku monitor graficzny. Wynika to stąd że w sprzęcie wyższej klasy IPS-ów jest więcej. Ale pomimo, że wiem co i jak, muszę non stop podejmować działania zapobiegawcze, aby w amatorskich warunkach jakoś na nim pracować. Warunki mam domowe lub biurowe a nie cyfrowej ciemni, czyli tak jak większość. Kiedy zmieniam sprzęt i przychodzi kolej na profesjonalny PVA - bajka! Wrażenie jest takie, jakby człowiek wrócił do domu. Nie chce się wstawać z fotela. Wszystko wygląda tak jak należy. Obraz po prostu cieszy oczy.
Mówią, że spośród wszystkich typów matryc IPS najlepiej oddaje zachowanie kineskopu. To prawda, ale naprawdę dobry PVA dla ambitnego amatora daje obraz lepszy niż kineskop. Przede wszystkim powalająco większy zapas dynamiki. No bo kto powiedział, że brak czerni i defekty z tym związane muszą na ekranie być? Osobiście wolałbym ich nie mieć, a niedostatki IPS w warunkach amatorskich jeszcze je pogłębiają.
sethcracow
12-01-2012, 15:52
OK, to rozumiem. PVA w złych warunkach oświetleniowych będą bardziej przyjazne dla użytkownika. Pan mówi, że jest to widoczne gołym okiem i niezaprzeczalne. A jednak jest trochę użytkowników forum (np. Ci którzy się wypowiadali w tym wątku, ale i w wielu innych widziałem), którzy twierdzą że da się z tym żyć, powiem więcej bardzo dobrze im się tak żyje a dyskusje o różnicach są na poziomie uczelnianych dysput. Przyjmijmy że mówią tak nie bazując tylko na tym co mają a nie na wiedzy porównawczej, którą Pan dyspionuje. Ale co z drugim argumentem, że ten konkretny monitor P241 jest tak już fabrycznie świetnie skalibrowany, że bez dodatkowej kalibracji (albo niech będzie, z kalibracją dokonaną raz po zakupie) mogą spokojnie bez obaw pracować przez rok albo i dłużej bez utraty jakości. Czy to bajka ? Czy np. EIZO 2233, który pojawia się w prawie każdej dyskusji jako alternatywa dla tego NEC-a (a wcześniej dla NEC-a PA231) rzeczywiście będzie się tu sprawował podobnie ? Bo jeżeli tak, to rzeczywiście nie ma co przepłacać i się męczyć :)
Ale co z drugim argumentem, że ten konkretny monitor P241 jest tak już fabrycznie świetnie skalibrowany, że bez dodatkowej kalibracji (albo niech będzie, z kalibracją dokonaną raz po zakupie) mogą spokojnie bez obaw pracować przez rok albo i dłużej bez utraty jakości. Czy to bajka ? Czy np. EIZO 2233, który pojawia się w prawie każdej dyskusji jako alternatywa dla tego NEC-a (a wcześniej dla NEC-a PA231) rzeczywiście będzie się tu sprawował podobnie ? Bo jeżeli tak, to rzeczywiście nie ma co przepłacać i się męczyć :)
Wszystkie polecane na forum monitory EIZO i NEC-a można kalibrować raz na pół roku lub rok, zależnie od modelu.
No i sam Pan na kiepa wyszedł, bo jeśli ilość światła z ekranu jest duża, to trzeba je niwelować zwiększeniem światła w otoczeniu monitora...
Rada zarąbista pod warunkiem gdy monitor nie stoi w sypialni, w której śpi żona (tak tak, niektórzy z nas już są w związkach :))... Co nie zmienia faktu, że ten sprzęt nie tylko musi stać w studiach graficznych.
Rada zarąbista pod warunkiem gdy monitor nie stoi w sypialni, w której śpi żona (tak tak, niektórzy z nas już są w związkach :))...
Do takich warunków są znacznie bardziej odpowiednie sprzęty.
Co nie zmienia faktu, że ten sprzęt nie tylko musi stać w studiach graficznych.
Podobnie jak lampy studyjne można używać u cioci na imieninach. :)
sethcracow
16-01-2012, 12:10
Do takich warunków są znacznie bardziej odpowiednie sprzęty.
Tzn. jakie ? i czy zapewnią tą samą jakość odwzorowania i stabilność kalibracji ?
Tzn. jakie ? i czy zapewnią tą samą jakość odwzorowania i stabilność kalibracji ?
EIZO w wersji z PVA i serii SX lub CG, np SX2262W, CG223W, CG241W. Jakość w warunkach jakie Pan zadał jest lepsza, mniej ograniczeń wynikających z konstrukcji panelu. Stabilność kalibracji, jak rozumiem chodzi o okresy międzykalibracyjne takie same lub dłuższe. Szczególnie CG.
Tylko skoda że na PVA są te zmiany pod kątem. Kiedyś Pan zadał mi pytanie w stylu "po co mi wyższy kontrast w IPS niż 850:1" - właśnie po to ... by czerń była czarna, przy sensownej jasności, nawet przy nie specjalnie oświetlonym pokoju. I znowu użyję słowa "szkoda" ... a mianowicie szkoda że IPS z kontrastem 1400:1 ma EIZO tylko w modelu medycznym :(
Tylko skoda że na PVA są te zmiany pod kątem. Kiedyś Pan zadał mi pytanie w stylu "po co mi wyższy kontrast w IPS niż 850:1" - właśnie po to ... by czerń była czarna, przy sensownej jasności, nawet przy nie specjalnie oświetlonym pokoju. I znowu użyję słowa "szkoda" ... a mianowicie szkoda że IPS z kontrastem 1400:1 ma EIZO tylko w modelu medycznym :(
Nie ma matryc które łączą zalety PVA i IPS. Rozjaśnianie detali w cieniach pod kątem 45st i większym to mały ból w kontekście defektów jakie zaoferuje IPS w warunkach słabego oświetlenia.
Nie pamiętam kontekstu rozmowy o kontraście. Nie należy oczywiście mylić kontrastu ekranu (który im lepszy tym lepiej) z kontrastem obrazu (który powinien mieć wartość bardzo konkretną). No i zasadniczo czerń zależy od punktu czerni a nie kontrastu. Co Panu po kontraście np 1500:1 jeśli biel może być np 1500 nitów. ;)
Co Panu po kontraście np 1500:1 jeśli biel może być np 1500 nitów. ;)Przy działającej poprawnie regulacji jasności podświetlenia, można sobie ustawić biel na 80cd ... co przy kontraście matrycy 1500:1 daje czerń 0,053cd , podczas gdy przy matrycy z kontrastem 850:1 czerń będzie świecić z jasnością 0,94cd , więc zdecydowanie jaśniej.
Przy działającej poprawnie regulacji jasności podświetlenia, można sobie ustawić biel na 80cd ... co przy kontraście matrycy 1500:1 daje czerń 0,053cd , podczas gdy przy matrycy z kontrastem 850:1 czerń będzie świecić z jasnością 0,94cd , więc zdecydowanie jaśniej.
Regulacja punktu bieli jest funkcją niemal liniowa, ale punktu czerni już nie. Jedyną wiarygodną metodą na ocenę czerni jest jej zmierzenie przy punkcie bieli wynikającym z warunków. Inaczej może być niespodzianka.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.